Racjonalista - Strona głównaDo treści
Niechciany Brzechwa

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
30-03-2007 18:44Thorvoy (6588 punktów)Niechciany Brzechwa
Przeczytajcie to, co pod linkiem następuje...

czytelnia.onet.pl/0,1401638,1,artykuly.html

... i błagam, powiedzcie, że to tylko taki dowcip z okazji 1 kwietnia.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Ailinon
>Przeczytajcie to, co pod linkiem następuje...
>czytelnia.onet.pl/0,1401638,1,artykuly.html
>... i błagam, powiedzcie, że to tylko taki dowcip z okazji
>1 kwietnia.

Czy czujesz się tym tekstem specjalnie zdziwiony? Bo ja już dawno przestałam się dziwić...
Thorvoy (6588 punktów)
Teoretycznie nie powinienem, ale...

Ja chcę pod zabór niemiecki!
IQ955 (2355 punktów)
>Ja chcę pod zabór niemiecki!
Thorvoy - NIE!


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
kimak (2276 punktów)
>Teoretycznie nie powinienem, ale...
>Ja chcę pod zabór niemiecki!

Thorvoy - NIE!!! Ja mam ich u siebie na granicy na co dzień. Tylko nie to!!!! Błagam odwołaj, co napisałeś!!!
Pozdrawiam


"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie
nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić"
Lech Janerka
Thorvoy (6588 punktów)
I widzisz jakim autami jeżdżą, prawda? Też chcę sobie pozwolić na Opla Tigrę II, czy Toyotę MR2, jak niemiecka młodzież.
kimak (2276 punktów)
>I widzisz jakim autami jeżdżą, prawda? Też chcę sobie pozwolić na Opla Tigrę II, czy Toyotę MR2, jak niemiecka młodzież.

Popełniasz gruby błąd oceniając Niemcy i Niemców po ich samochodach. Sa tez tacy, którzy jeżdżą starymi trupami. Wiem doskonale o czym mówię, bo mam serwis samochodowy i to ja im je naprawiam.

Ja sam jestem zas przykładem, że Polak może jeździc lepszym samochodem od przeciętnego Niemca (Citroen C5 3.0 V6 automat). Zatem głowa do góry.

Oceniając zas Niemców, weź pod uwagę również ich mentalnośc i nastawienie do samych Polaków. Na stwierdzenie mojego znajomego, który powiedział, że uważa patriotyzm za głupotę, odpowiedziałem mu tak: Jedź do Niemiec, a przekonasz się, jakim jesteś wielkim patriotą. Oni szybko ci przypomną, że jesteś Pola(cz)kiem.

Pozdrawiam


"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie
nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić"
Lech Janerka
Thorvoy (6588 punktów)
>Popełniasz gruby błąd oceniając Niemcy i Niemców po ich samochodach. Sa tez tacy, którzy jeżdżą starymi trupami. Wiem doskonale o czym mówię, bo mam serwis samochodowy i to ja im je naprawiam.

Tak, czy inaczej, Niemcy mają się lepiej od nas.

>Ja sam jestem zas przykładem, że Polak może jeździc lepszym samochodem od przeciętnego Niemca (Citroen C5 3.0 V6 automat). Zatem głowa do góry.

Się pochwalił. Ja mam rower górski, bo nawet, gdybym teraz zaoszczędził na jakiegoś rzęcha, musiałbym go jeszcze UTRZYMAĆ, z czym Niemcy nie mają też takich problemów.

>Oceniając zas Niemców, weź pod uwagę również ich mentalnośc i nastawienie do samych Polaków. Na stwierdzenie mojego znajomego, który powiedział, że uważa patriotyzm za głupotę, odpowiedziałem mu tak: Jedź do Niemiec, a przekonasz się, jakim jesteś wielkim patriotą. Oni szybko ci przypomną, że jesteś Pola(cz)kiem.

To może jakieś zabory skandynawskie? Ja bym chętnie oddał Polskę w ręce dowolnego z następujących rządów: Finlandii, Szwecji, Norwegii. Może Danii.
kimak (2276 punktów)
>Tak, czy inaczej, Niemcy mają się lepiej od nas.
Finansowo pewnie i tak. To widac szczególnie po budzetach krajów, infrastrukturze, przeróżnych świadczeniach socjalnych itp. jesli chodzi o poziom życia przeciętnego obywatela, to nie jest tak źle, chociaż tez jest sporo do nadrobienia.

>Się pochwalił. Ja mam rower górski, bo nawet, gdybym teraz zaoszczędził na jakiegoś rzęcha, musiałbym go jeszcze UTRZYMAĆ, z czym Niemcy nie mają też takich problemów.
Może się i pochwalił. Nie czyniłem tego jednak bez potrzeby i tylko tak to należy odbierac. Nie będe Ci przeciez dawał przykładów ludzi zupełnie dla Ciebie abstrakcyjnych. Mnie znasz chociaz z forum.
Co do stwierdzenia, że Niemcy nie maja takich problemów. Otóż mają. To tylko nam sie zdaje, że nie mają. Wszystko wyglada super w TV i naszych wyobrazeniach. Zawsze jest lepiej tam, gdzie nas nie ma.

>To może jakieś zabory skandynawskie? Ja bym chętnie oddał Polskę w ręce dowolnego z następujących rządów: Finlandii, Szwecji, Norwegii. Może Danii.
Drogi Thorvoyu. Nie obraź się, ale błądzisz. Nikt za nas tu porzadku nie zrobi, bo nikomu na tym nie zależy. To tak, jakby Bhutańczyk liczył na to, że Polak zaprowadzi mu ład i dobrobyt (na ich warunki w końcu żyjemy w raju). Świat kieruje się gra interesów, a nie uczuciami dobrych wujków. Ktokolwiek przyszedł by tu robic porzadek, zrobiłby go, ale stałbys sie natychmiast obywatelem drugiej kategorii, bo i jak traktowac ludzi, którzy sa jak dzieci i proszą o pomoc kogos zza granicy, bo sami sobie rady z rządzeniem nie dają? Nie tędy zatem droga.
Posłużę się słowami z piosenki Wysockiego "Rozmowa przed telewizorem":
" Nie piernicz Zina nie rusz wuja
Jaki by nie był, ale nasz
sama masz gębę jak szczeżuja,
a jeszcze mi na nerwach grasz"

Pozdrawiam



"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie
nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić"
Lech Janerka
Thorvoy (6588 punktów)
>Co do stwierdzenia, że Niemcy nie maja takich problemów. Otóż mają. To tylko nam sie zdaje, że nie mają. Wszystko wyglada super w TV i naszych wyobrazeniach. Zawsze jest lepiej tam, gdzie nas nie ma.

E, tam. W Jemenie nie jest. W Liberii, Sierra Leone, Kambodży, Burkinie Faso...

> Drogi Thorvoyu. Nie obraź się, ale błądzisz. Nikt za nas tu porzadku nie zrobi, bo nikomu na tym nie zależy. To tak, jakby Bhutańczyk liczył na to, że Polak zaprowadzi mu ład i dobrobyt (na ich warunki w końcu żyjemy w raju).

Gdyby Polska przyłączyła do siebie inny kraj, pewnie dbałaby o to, by było w porządku na całym jego terenie.

> Świat kieruje się gra interesów, a nie uczuciami dobrych wujków. Ktokolwiek przyszedł by tu robic porzadek, zrobiłby go, ale stałbys sie natychmiast obywatelem drugiej kategorii, bo i jak traktowac ludzi, którzy sa jak dzieci i proszą o pomoc kogos zza granicy, bo sami sobie rady z rządzeniem nie dają? Nie tędy zatem droga.

Coś jak swego czasu z niewolnikami Grecji, czy Rzymu (bij, zabij- nie pamiętam), którym nie zawsze uśmiechał się powrót do wolności, bo mieli sporo praw i zapewnione całkiem godziwe bytowanie u swoich panów, podczas gdy na wolności staliby się żebrakami, ponieważ nie potrafiliby się usamodzielnić.

Nasze państwo nie radzi sobie samodzielnie.
Ocykan (3528 punktów)
>Gdyby Polska przyłączyła do siebie inny kraj, pewnie dbałaby o to, by było w porządku na całym jego terenie.

Nie wiem, czy by dbała. Jednak raczej wątpię, no bo skoro nie dba, by był porządek na jej terenie...

Natomiast Niemcy by zadbali, z całą pewnością. Niektórzy z nas jeszcze pamiętają ich dbałość. Nie tak w sumie dawno przyłączyli do siebie spory kawał naszego kraju (z reszty zrobili Generalne Gubernatorstwo). I rzeczywiście, dbali by było w porządku, zarówno na terenie przyłączonym do Reichu jak i w GG. Na szczęście całkowitego "porządku" nie zdążyli zrobić (z nami, bo z Żydami niestety zdążyli).
Thorvoy (6588 punktów)
Istnieje duże prawodopodobieństwo, że dziś reszta UE zbyt mocno patrzyłaby im na ręce, żeby mogli pozwolić sobie na wyjątkowo perwersyjne formy dyskryminacji ludu zabranego.
Ocykan (3528 punktów)
>Istnieje duże prawodopodobieństwo, że dziś reszta UE zbyt mocno patrzyłaby im na ręce, żeby mogli pozwolić sobie na wyjątkowo perwersyjne formy dyskryminacji ludu zabranego.
Dziś tak, ale kto wie co będzie jutro? A tym bardziej pojutrze. Nie wiadomo, czy to Niemcy będą europejskie, czy Europa - niemiecka (no może niemiecko-francuska).
Thorvoy (6588 punktów)
Ja chcę norweską...
kimak (2276 punktów)
Post Ocykana jest tym, co chciałem przekazać, tyle że w delikatniejszej formie. Mentalność narodów nie zmienia się z roku na rok. To ewolucja i nie łudźmy się, dzisiejsi Niemcy mają sporo w sobie z Niemców z lat wojny. Dlatego trzeba wciąż im patrzeć na ręce, chociaż jednocześnie rozwijać przyjacielskie stosunki.
Nie pragnij poddaństwa, bo to pragnienie ludzi słabych. Dziwnie kojarzy mi się to z religią.
Niemcy nas zbawią?



"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie
nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić"
Lech Janerka
Thorvoy (6588 punktów)
Oj, Niemcy, nie Niemcy... ktokolwiek! Wiemy już tyle, że na rodaków nie ma co liczyć, jeśli chcemy się jakoś uczciwie zorganizować.
kimak (2276 punktów)
>Oj, Niemcy, nie Niemcy... ktokolwiek! Wiemy już tyle, że na rodaków nie ma co liczyć, jeśli chcemy się jakoś uczciwie zorganizować.

Masz na mysli PSR?


"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie
nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić"
Lech Janerka
Thorvoy (6588 punktów)
PSR? PSR chce zostać apolityczne, więc za wiele nie zdziała.
Gosia (9452 punktów)

>Czy czujesz się tym tekstem specjalnie zdziwiony? Bo ja już dawno przestałam się dziwić...

Ja też.Precedens jest - wybór patrona szkoły podstawowej w Dmosinie, gdzieś około 2000 roku.

W Dmosinie pod Glownem, zreszta niedaleko Lodzi, chciano
uczynic znanego autora wierszy dla dzieci patronem
szkoly podstawowej. Niektorzy rodzice zaprotestowali, poniewaz
Brzechwa byl Zydem. Wedlug dyrektora szkoly i rodzicow, z ambony
protestowal takze ksiadz proboszcz. Jacek Niemiec z rady
rodzicow cytuje kazanie proboszcza wygloszone z ambony:
"Patronem nie moze byc jakis tam Jan z nazwiska Brzechwa
niewiadomego pochodzenia". Proboszcz teraz zaprzecza,
zaslania sie zakazem kurii wypowiadania sie na ten
temat.


Pozdrawiam.
placownik (17853 punktów)

>... i błagam, powiedzcie, że to tylko taki dowcip z okazji 1 kwietnia.

   To tylko taki dowcip z okazji 1 kwietnia. Zobaczymy co z nim pocznie karząca ręka sprawiedliwości.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Thorvoy (6588 punktów)
Żartujesz, prawda?
placownik (17853 punktów)

>Żartujesz, prawda?

   Z tą ręką?

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Thorvoy (6588 punktów)
Z jednym i drugim.
placownik (17853 punktów)

>Z jednym i drugim.

   Wcale się nie zdziwię jeśli grono Prawych i Sprawiedliwych dojdzie do wniosku, że 1 kwietnia nie może być traktowane jako pretekst do bezkarnego rozpowszechniania nieprawdziwych wiadomości mogących wywołać wzburzenie społeczne.

   A ten Urbanek to zamierza się lustrować?

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Thorvoy (6588 punktów)
>   Wcale się nie zdziwię jeśli grono Prawych i Sprawiedliwych dojdzie do wniosku, że 1 kwietnia nie może być traktowane jako pretekst do bezkarnego rozpowszechniania nieprawdziwych wiadomości mogących wywołać wzburzenie społeczne.

Ze strony LPR-u to może być tylko kwestia czasu.

>   A ten Urbanek to zamierza się lustrować?

A kto tam wie te Urbanki.
Pandorra (1289 punktów)
Następnym krokiem będzie rejestr ksiag zxakazanych i zapłoną stosy.
Ten kraj zdąża ku domowi wariatów
Petite Violette (273 punktów)
>Następnym krokiem będzie rejestr ksiag zxakazanych i zapłoną stosy.
>Ten kraj zdąża ku domowi wariatów
>
Z duzym smutkiem zgadzam sie z Pandorra... To jest po prostu patetyczne.

Z racji dwujęzyczności, moja polszczyzna może nie być doskonała.
Thorvoy (6588 punktów)
>>Z duzym smutkiem zgadzam sie z Pandorra... To jest po prostu patetyczne.

Żałosne prędzej. "Patetyczne" ma w języku polskim nieco inny wydźwięk.
Petite Violette (273 punktów)
>>>Z duzym smutkiem zgadzam sie z Pandorra... To jest po prostu patetyczne.
>Żałosne prędzej. "Patetyczne" ma w języku polskim nieco inny wydźwięk.
Argh! Dalam sie nabrac! Thorvoy, mozez podac wlasciwe znaczenie tego slowa badzo prosze? Bo jakos nie moge tego slowa znależc w internecie...Désolée


Z racji dwujęzyczności, moja polszczyzna może nie być doskonała.
Thorvoy (6588 punktów)
Z pewnością "patethic" w angielszczyźnie oznacza "żałosny". Dla Polaka znaczy tyle, co "wzniosły".
Petite Violette (273 punktów)
>Z pewnością "patethic" w angielszczyźnie oznacza "żałosny". Dla Polaka znaczy tyle, co "wzniosły".
Dziekuje, mo chodzilo o cos "zalosnego" a nie "wznioslego"... Dziekuje za proprawke!

Z racji dwujęzyczności, moja polszczyzna może nie być doskonała.
Thorvoy (6588 punktów)
Nie ma za co.

Pozdrawiam.
Bajzel (11 punktów)
>Następnym krokiem będzie rejestr ksiag zxakazanych i zapłoną stosy.
>Ten kraj zdąża ku domowi wariatów
>

Hitler zaczynał podobnie Przypomina mi sie utwór J.Kaczmarskiego: "Stanał w ogniu nasz wielki dom!Dom dla psychicznie i nerwowo chorych!..."
Thorvoy (6588 punktów)
Ja się naprawdę nie zdziwię.

Proponuję ogólnonarodową zrzutę na wystawny bankiet, na który wstęp będą mieli tylko: premier, prezydent, oraz najważniejsi działacze LPR (może potem jeszcze kogoś z Samoobrony dorzucimy). Kiedy dorwą się do stołu szwedzkiego (z IKEI), pozamykamy wszystkie drzwi i okna i powtórzymy patent Draculi sprzed kilku wieków.

Jako, że jestem pomysłodawcą, pozwolę sobie honorowo pierwszy podłożyć ogień.
Pandorra (1289 punktów)
Z jednej strony precedens na naszych ziemiach jest - tak załatwił sprawę oponentów Popiel. Ale z drugiej strony biorąc pod uwagę kto powinien się w takiej sali znaleźć, chyba nie mamy tak dużego obiektu.
Pomysł jednak wart rozpatrzenia
Thorvoy (6588 punktów)
Może rzeczywiście z mniejszą szkodą dla środowiska byłoby pójście w ślady Popiela i otrucie matołów.
Paul (408 punktów)

>... i błagam, powiedzcie, że to tylko taki dowcip z okazji
>1 kwietnia.
Raczej jestem grzeczny, ale dzisaj powiem krótko; S******SYNY.
J.Szulc (5723 punktów)
>>... i błagam, powiedzcie, że to tylko taki dowcip z okazji
>>1 kwietnia.
>Raczej jestem grzeczny, ale dzisaj powiem krótko; S******SYNY.
>
Dokładnie tak!!!
Mam nadzieję, że jeszcze jest w tym całym bałaganie ktoś, kto trzeźwym okiem spojrzy na to, co się z tym krajem dzieje.
To moja Ojczyzna, kocham ją.
Wstyd tylko patrzeć, jak marnują osiągnięcia tylu pokoleń.
Bez kultury zostaną nam jaskinie i pochodnie.
Niszczą nawet kaganek...

---
Thorvoy (6588 punktów)
Ja do ojczyzny z pewnością mam jakiś sentyment, normalka. Z pewnością jednak jej nie kocham, ani nie będę o niej pisał wielką literą, gdyż nie zasłużyła na to.
J.Szulc (5723 punktów)
>Ja do ojczyzny z pewnością mam jakiś sentyment, normalka. Z pewnością jednak jej nie kocham, ani nie będę o niej pisał wielką literą, gdyż nie zasłużyła na to.
Pisząc słowo "Ojczyzna" dużą literą, potraktowałam ten rzeczownik, jako wartość nadrzędną. W tym znaczeniu jest dla m,nie czymś więcej, niż to, co (niestety) widzę codziennie.
Szanuję dokonania wielu pokoleń, które o tę właśnie Ojczyznę nierzadko oddawały życie.
Zdaję sobie sprawę, że gdyby jakieś komisje zaczęły rozgrzebywać wzniosłe idee ówczesnych bohaterów, zapewne spłaszczyłyby wszystko do zawartości jakiejś teczki.
Nie chce mi się jednak aż tak "wgryzać" w ten problem.
W każdym razie rozgraniczam pojęcia "Ojczyzna" i "państwo".


---
Thorvoy (6588 punktów)
>Szanuję dokonania wielu pokoleń, które o tę właśnie Ojczyznę nie rzadko oddawały życie.

Dlatego o Nich mogę pisać wielką literą.

>Zdaję sobie sprawę, że gdyby jakieś komisje zaczęły rozgrzebywać wzniosłe idee ówczesnych bohaterów, zapewne spłaszczyłyby wszystko do zawartości jakiejś teczki.
>Nie chce mi się jednak aż tak "wgryzać" w ten problem.

Przynajmniej dopóki nie wykraczesz z tymi komisjami.

>W każdym razie rozgraniczam pojęcia "Ojczyzna" i "państwo".

Ja też. Dla mnie jednak ojczyzna jest pojęciem bardzo prostym: to państwo, w którym się urodziłem. Bez żadnych historycznych i filozoficznych dodatków.
mefta (480 punktów)
Za tą wypowiedź bym Ci wódki nalała, jednocześnie klepiąc po ramienu przyznała rację.

Niezgłębione są pokłady ludzkiej niekumacji...
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
Pominęliście zapowiedź losu Tuwima. Po Tuwimie przyjdzie kolej na Leśmiana przez "ś", po Leśmianie... Na kogo?
Wszyscy stoimy w kolejce!
Thorvoy (6588 punktów)
Tym razem już pewnie na mnie.
Lesław Cymer (497 punktów)
>Tym razem już pewnie na mnie.

To ja się przyznam od razu.

Szanowne posłanki, szanowni posłowie LPR, ja, niżej podpisany, w latach 1986 - 1994 uczęszczałem do szkoły podstawowej nr 97 we Wrocławiu, noszącej (kłamliwe) imię Jana Brzechwy. Tym samym niegodzien jestem na zaszczytne tytułowanie swojej osoby mianem Polaka i Patrioty, gdyż z uśmiechem i radością oraz bez dozy krytycyzmu uczyłem się i recytowałem przed szerokim gronem osób utwory poetyckie(?) wątpliwej urody tegoż osobnika. Kajam się przed Państwem, nie potrafiąc wyrazić ogromu wstydu mną targającego teraz kiedy oświeciła mnie Prawda spływająca z Waszych ust. Dlatego proszę, błagam wręcz Najjaśniejszego, miłościwie nam panującego Pana Ministra Edukacji Narodowej Romana Giertycha o urzędowe anulowanie wszelkich promocji otrzymanych w latach kiedy to uczęszczałem na nauki do tej szemranej placówki paraszkolnej oraz późniejszych świadectw i dyplomów, które otrzymałem kierując się w rozwoju naukowym propagandowymi wypocinami wpojonymi we mnie w tych latach młodzieńczego rozwoju. Proszę też o skierowanie mnie do najbliższego, specjalistycznego ośrodka wychowania patriotycznego imienia Jędrzeja Giertycha, abym mógł doświadczyć nawrócenia na jedyną słuszną drogę rozwoju, stać się wzorem i przykładem dla innych oraz zasilić Państwa szeregi ku chwale Ojczyzny.

Thorvoy (6588 punktów)
>To ja się przyznam od razu.
>Szanowne posłanki, szanowni posłowie LPR, ja, niżej podpisany, w latach 1986 - 1994 uczęszczałem do szkoły podstawowej nr 97 we Wrocławiu, noszącej (kłamliwe) imię Jana Brzechwy.

Ty żydokomuchu, ożesz!

>Tym samym niegodzien jestem na zaszczytne tytułowanie swojej osoby mianem Polaka i Patrioty, gdyż z uśmiechem i radością oraz bez dozy krytycyzmu uczyłem się i recytowałem przed szerokim gronem osób utwory poetyckie(?) wątpliwej urody tegoż osobnika. Kajam się przed Państwem, nie potrafiąc wyrazić ogromu wstydu mną targającego teraz kiedy oświeciła mnie Prawda spływająca z Waszych ust. Dlatego proszę, błagam wręcz Najjaśniejszego, miłościwie nam panującego Pana Ministra Edukacji Narodowej Romana Giertycha o urzędowe anulowanie wszelkich promocji otrzymanych w latach kiedy to uczęszczałem na nauki do tej szemranej placówki paraszkolnej oraz późniejszych świadectw i dyplomów, które otrzymałem kierując się w rozwoju naukowym propagandowymi wypocinami wpojonymi we mnie w tych latach młodzieńczego rozwoju. Proszę też o skierowanie mnie do najbliższego, specjalistycznego ośrodka wychowania patriotycznego imienia Jędrzeja Giertycha, abym mógł doświadczyć nawrócenia na jedyną słuszną drogę rozwoju, stać się wzorem i przykładem dla innych oraz zasilić Państwa szeregi ku chwale Ojczyzny.
>

No, może jeszcze będą z Ciebie ludzie.

Tak w ogóle, to plusa dostajesz.
Lesław Cymer (497 punktów)
Zastanawiam się jaka byłaby reakcja w ministerstwie na takie pisemko? Zawsze można wydrukować i trzymać pod ręką na wszelki wypadek. Dlatego oświadczam, że powyższa treść opublikowana została na licencji Creative Commons i każdy może z niej skorzystać, wpisując odpowiednie imię i nazwisko patrona.

Dziękuję i pozdrawiam.
Thorvoy (6588 punktów)
Tylko nie zdziw się, jeśli nie zajarzą dowcipu i faktycznie anulują Ci status wykształceniowy.
mefta (480 punktów)
O teraz przegiąłeś!! Wysyłam Twojepismo do romana i jako dowód podam link do archiwum racjonalisty. przysłuże się do Twojego wyroku i ziobro i roman postaraj się, żebys nie dostał zawieszenia tylko od razu skażą Cię na długie lata w mękach a będzie to polegało na wysłuchiwaniu przez Twą osobę ich poglądów i racji. A co ja też pomogę Polskę roz...ić. A ode mnie za karę masz plusa, ale jakby co to nie przyznawaj się, że dostałeś ode mnie
pozdrawiam

Niezgłębione są pokłady ludzkiej niekumacji...
J.Szulc (5723 punktów)
Wcale się nie dziwię, że ma Pan na koncie tyle punktów.
Przecież to było świetne!!
Pozdrawiam.

---
kimak (2276 punktów)
>Pominęliście zapowiedź losu Tuwima. Po Tuwimie przyjdzie kolej na Leśmiana przez "ś", po Leśmianie... Na kogo?

Na Reymonta? Pono jego prawdziwe nazwisko brzmiało Reyment. Czy to prawda?
Potem na Lema, w końcu też Żyd z pochodzenia.

>Wszyscy stoimy w kolejce!
Załózmy społeczną listę


"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie
nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić"
Lech Janerka
Thorvoy (6588 punktów)
Może nie Reyment, a Rejmann? Rej- wiadomo, nikczemnie zgapione od Mikołaja, a -mann- co by konwencji stało się zadość.

Jeśli będę działać na wiadomej arenie, pewnie niedługo dowiem się, że moje prawdziwe nazwisko brzmi Wechsierstein.
machejno (761 punktów)
Ale najżałośniejsze jest to, że tak wielu w ogóle nie wie co Brzechwa napisał, jak napisał, a przy takiej jak ta okazji skłonni są przyznać rację, ze Brzechwa jest be...
Dziwny ten nasz naród....
J.Szulc (5723 punktów)
>Ale najżałośniejsze jest to, że tak wielu w ogóle nie wie co Brzechwa napisał, jak napisał, a przy takiej jak ta okazji skłonni są przyznać rację, ze Brzechwa jest be...
>Dziwny ten nasz naród....
A zauważyliście, dlaczego tak się dzieje?
My sami ponosimy także częściowo za to winę.
Owszem, można narzekać na system, na politykę, na konsumpcyjne podejście do życia...
Kto z nas czyta dzieciom? Kto uczy innego rozumienie niż to, które przekazuje szkoła, telewizja, ulica?
Nie mamy czasu na uwrażliwienie naszych dzieci na prawdę. Co najgorsze... mamy tysiące usprawiedliwień na taki stan.
Rośnie potem pokolenie, które przyjmuje wartości tego, który głośniej krzyczy, albo inaczej wdziera się do świadomości...Albo zupełnie nie wie, o co chodzi i idzie za resztą, taki owczy pęd.
Chcemy, żeby było inaczej - zacznijmy od własnych domów. Rozmawiajmy i uczmy myślenia!!
To praca Syzyfa, ale przynajmniej powiemy, kto to był Syzyf.
Czytając Brzechwę, nauczymy kochać za to co pisał, jak pisał... nie ważne kim był.

---
Pandorra (1289 punktów)

>... i błagam, powiedzcie, że to tylko taki dowcip z okazji 1 kwietnia.

Znajomy dziennikarz uświadomił mnie właśnie, że "Odra" jest miesięcznkiem i wedlug wszelkiego prawdopodobieństwa jest to dowcip na 1 kwietnia. Ufff, jaka ulga.

A swoją drogą bardzo znamienny jest fakt, że ludzie uwierzyli w taką wiadomość. Rządzący przyzwyczaili nas do tak kretyńskich pomysłów, że nic w tym surrealistycznym kraju nie wydaje się niemożliwe.
J.Szulc (5723 punktów)
>>... i błagam, powiedzcie, że to tylko taki dowcip z okazji 1 kwietnia.
>Znajomy dziennikarz uświadomił mnie właśnie, że "Odra" jest miesięcznkiem i wedlug wszelkiego prawdopodobieństwa jest to dowcip na 1 kwietnia. Ufff, jaka ulga.
>A swoją drogą bardzo znamienny jest fakt, że ludzie uwierzyli w taką wiadomość. Rządzący przyzwyczaili nas do tak kretyńskich pomysłów, że nic w tym surrealistycznym kraju nie wydaje się niemożliwe.
Mam nadzieję, że masz rację!!
Z tym, że to dowcip.
A swoją drogą popatrzcie, jak można nas poszczuć!
Pozostaje tylko hasło" Nie dajmy się!!!".

---
Thorvoy (6588 punktów)
To jest tragiczne.

Zastanawiam się, kiedy Kaczyński mianuje konia konsulem.
J.Szulc (5723 punktów)
>To jest tragiczne.
>Zastanawiam się, kiedy Kaczyński mianuje konia konsulem.
Dostrzegasz analogię do starożytnego Rzymu, z jego bezsensownościami?
A mówią, że historia nie lubi się powtarzać....

---
Thorvoy (6588 punktów)
A można jej nie dostrzegać? Mamy w rządzie szaleńca i obecnie chyba dla nikogo chyba nie jest to tajemnicą.
Paul (408 punktów)
>A można jej nie dostrzegać? Mamy w rządzie szaleńca i obecnie chyba dla nikogo chyba nie jest to tajemnicą.
Jak donoszą z zagranicy w rządzie mamy kartofle. Lepiej szykujcie sie na wykopki.
Thorvoy (6588 punktów)
Piszesz może z Niemiec, albo ze Szwecji? Jakieś takie dziwne mam podejrzenia, kiedy czytam Twoje a z umlautem.
Paul (408 punktów)
>Piszesz może z Niemiec, albo ze Szwecji? Jakieś takie dziwne mam podejrzenia, kiedy czytam Twoje a z umlautem.
Ja od Franciszka Józefa, ale jak wiadomo kartofle z Galicji to oni chwalili.Pozdrawiam.
Thorvoy (6588 punktów)
Ahh... Austryja! Ojczyzna Hitlera i znakomitej muzyki!

W sumie z tych bardziej popularnych krajów mogłem jeszcze wymienić Finlandię.

Pozdrawiam.
Gosia (9452 punktów)
>To jest tragiczne.
>Zastanawiam się, kiedy Kaczyński mianuje konia konsulem.

KOTA kolego Thorvoy.KOTA

Pozdrawiam.
Thorvoy (6588 punktów)
Ha, słusznie!

Konia przecież już mianował ministrem oświaty.
J.Szulc (5723 punktów)
Cieszę się, że chociaż na lekcje z przyrody (czy jak tam nazywa się teraz ten przedmiot), będziemy dobrze przygotowani.
Wystarczy popatrzeć na podobizny "sławnych" Polaków, bynajmniej tych, z ostatniej chwili.

---
Thorvoy (6588 punktów)
Aż mi się "Polskie ZOO" przypomina, Kryszaka i Zaorskiego. Niechże Oni to wznowią!

Chociaż... która stacja miałaby na tyle odwagi...?
J.Szulc (5723 punktów)
I tu, w tej wypowiedzi, mamy przyczynek do innej dyskusji... o manipulacji i (nie)zależności Mediów.
My to jednak potrafimy dyskutować, prawda?
I co najważniejsze, mamy wiele ciekawych pomysłów.
Pozdrawiam.

---
Thorvoy (6588 punktów)
Szkoda, że na dyskusjach w większości przypadków się kończy.
placownik (17853 punktów)
>bynajmniej tych, z ostatniej chwili.

   Przynajmniej, droga J. Przynajmniej!

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
J.Szulc (5723 punktów)
Dziękuję.
Ukłon dla Moda... - za czujność.

---
Ocykan (3528 punktów)
Szanowni Forumowicze,

Zapewne nie wszyscy z Was wiedzą, że jan Brzechwa pisał również takie wierszyki:

Chowa spekulant worki w sklepie,
Koltun z trwogi pacierze klepie
Warchol w Londynie wlepia slepie
- Przyjdzie Anders, bedzie lepiej!
W maglu szepca ciemne kumoszki
- Cukru nie bedzie, chleb jest za gorzki
Wiedźmy po domach strasza dzieci,
- Masła nie ma, wzieli "Sowieci".
Tluste dewotki strasza glodem,
-Zatrul antychryst chleb i wode
Pasibrzuch wiejski chlopów judzi
- Na Sybir beda wywozic ludzi
[...]
Który tam? Z drogi. Partia kroczy,
Twoja partia ludu roboczy
Wspólnie pracowac, wspólnie budowac
Maszerowac! Partio, prowadz!

Fala czterdziesci cztery, Dwudziesta pierwsza trzydziesci.
Slyszycie Glos Ameryki!
Dobre lub zle, ale prawdziwe wiesci!
[...]
Chwali sie guma do zucia, chwali sie Coca-Cola
Niektórzy Coca-Cole od wolnosci wola,
Niektórych wolnosc cieszy, a niektórych zlosci:
Fast przez kraty spoglada na Posag Wolnosci.
Trudno. Truman i trumna - dwa podobne slowa,
Zmiesci sie miedzy nimi bomba atomowa.
Za zelazna kurtyna nikt o niczym nie wie,
A tu wie nawet Murzyn wiszacy na drzewie
I kazdy bezrobotny, i najwiekszy tuman:
Dobrobyt, prawda, wolnosc - to Marshall i Truman.
[...]
Leza imperialisci na pokladach yachtów,
Chca agresji, chca wojny, zyskownych konszachtów,
A tu Apel Sztokholmski: stek zlosliwych szykan!
Kwakrzy i metodysci licza na Watykan,
Watykan cud uczyni i Hitlera wskrzesi,
Wiedzial Hitler, co warci Polacy i Czesi,
Wiedzial, jak trzeba walczyc z czerwona zakala.
[...]
Tu mówi Nowy Jork! Slyszcie Glos Ameryki!
Glos tej Ameryki co swiat dolarem mierzy,
[...]
Ameryki zbrodniczych podpalaczy swiata,
Którzy glosza, ze wojna ludzkosc uszlachetni.
My - walczymy o pokój. Plan nasz - szescioletni
.

Jak się Wam podobają?
Nie wierzę, by Brzechwa był tak głupi by wierzyć w komunizm. Był raczej konformistą. Ale to nie najlepsza rekomendacja na "stanowisko" patrona.
placownik (17853 punktów)

   Pisał również i takie:

Gdy padnie słowo "Ojczyzna" -
Wierny odpowie głos,
I odmłodnieje siwizna,
I odmłodnieje los.

Nad Wisłą burza zawisła,
W burzy młodnieje śpiew,
Woda w Wiśle nie wyschła,
W żyłach nie wyschła krew.

O, matko! Mundur mi podaj,
Ten sprzed dwudziestu lat,
Krew moja znowu jest młoda
Jak rozmarynu kwiat.

O, matko! Moj mundur szary
Bóg mi kulami szył,
Kulami uczył mnie wiary
Kiedy już brakło sił.

Żołnierskie podaj mi buty,
Te sprzed dwudziestu lat
W takt dumnej żołnierskiej nuty
Pomaszeruję w świat.

Co serce w prostocie wyzna,
Tego nie trzeba kryć:
Gdy padnie słowo "Ojczyzna" -
Znów warto będzie żyć.


Wrzesień 1939

Na barykady, Warszawo,
Zwyciężaj w codziennych bojach!
Twe zgliszcza są twoją sławą,
W twych gruzach jest wielkość twoja,

Bo serca nasze odważne.
Nie można ich uciemiężyć
Śmierć - nieważne!
Życie - nieważne!
Ważne - zwyciężyć!

Poprzez pożary i dymy
Od Woli aż po Mokotów
Brzmi nasze hasło: "Walczymy!"
I dumny nasz odzew: "Gotów!"

Bo serca nasze odważne.
Nie można ich uciemiężyć
Śmierć - nieważne!
Życie - nieważne!
Ważne - zwyciężyć!

Przemówił wróg do Warszawy:
"Wywieście chusteczki białe,
Za łyżkę niemieckiej strawy
Sprzedajcie wolność i chwałę."

Lecz serca nasze odważne.
Nie można ich uciemiężyć
Śmierć - nieważne!
Życie - nieważne!
Ważne - zwyciężyć!


Sierpień 1944

   Po prostu konformista. Jakie to proste.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Ocykan (3528 punktów)
>   Po prostu konformista. Jakie to proste.
Tak, konformista. Na kazdym "etapie" tworzył takie wiersze, jakich od niego oczekiwali ci, z którymi się liczył. Co oczywiście nie wyklucza, że czasami ulegał porywom serca. Ale raczej przed 1948.

Brzechwa swoją twórczością zrobił wiele dobrego (sam zachwyciłem się Akademią pana Kleksa) ale i wiele złego. Choć byłem dzieckiem, ale już wyczułem fałsz w wierszu Stonka i Bronka:

Wyjdą znów szkodniki znane
niszczyć pola ziemniaczane,
a i wróg jest zawsze gotów
zrzucać stonki z samolotów
.

Brzechwa okłamywał dzieci, to nie ulega wątpliwości. Sam rozstrzygnij, czy kłamał ze złej woli czy z głupoty.

Należałoby zatem postąpić z Brzechwą tak, jak pewien mądry Francuz radził rodakom w sprawie kardynała de Richelieu:

Niech o sławetnym kardynale piszą ze czcią lub zgrozą,
Ja o nim więcej nie napiszę - ni wierszem ani prozą.
Zbyt wele zrobił on dobrego, ażeby się nań żalić
I nazbyt wiele zrobił złego, aby go można chwalić
.

Uważam, że podobnie należałoby postąpić w "sprawie Brzechwy". Nie potępiać ale i nie wynosić na piedestał. To jednak nie był "człowiek z marmuru. Tak jak większość z nas, włącznie ze mną. Ale ja nie pcham się na cokół.
placownik (17853 punktów)

   Ludzie (nie figury) z marmuru, rzadko stają na cokołach, a jeszcze rzadziej trafiają do naszych serc. Są zbyt zimni.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Thorvoy (6588 punktów)
Myślę, że sam Brzechwa nie pchał się na cokół, a jednak jasna strona jego twórczości odcisnęła wyraźne piętno na kulturze młodzieżowej. Może nie jest to postać, którą należy pod niebiosa wychwalać, ale kiedy tak stoi na odpowiednim piedestale, myślę, że już nie należy go też z niego strącać.
Ocykan (3528 punktów)
>Może nie jest to postać, którą należy pod niebiosa wychwalać, ale kiedy tak stoi na odpowiednim piedestale, myślę, że już nie należy go też z niego strącać.

Doceniajmy (a nawet czcijmy) Brzechwę jako poetę i pisarza. Nie możemy jednak fałszować lub przemilczać jego życiorysu, w którym są jednak czarne plamy. I mamy prawo oceniać go jako człowieka, a w tej ocenie nie wypada niestety najlepiej. A szkoda.
Wobec tego uważam, że tam gdzie już jest patronem - powinien pozostać. Natomiast nie należy forsować jego "kandydatury" na nowe patronaty.
I w ogóle ciszej nad tą trumną.
Thorvoy (6588 punktów)
Chyba najrozsądniejszy głos w całej tej debacie o naszym poecie. Plusik.
placownik (17853 punktów)

>Doceniajmy (a nawet czcijmy) Brzechwę jako poetę i pisarza. Nie możemy jednak fałszować lub przemilczać jego życiorysu, w którym są jednak czarne plamy. I mamy prawo oceniać go jako człowieka, a w tej ocenie nie wypada niestety najlepiej.

   Brzechwa napisał kilka, może nawet kilkanaście bzdur. Trudno dziś dociec jakimi kierował się motywami. Być może robił to z przekonania, może dla chleba (z masłem). Jednak nazywanie tych dziełek czarnymi plamami na życiorysie to gruba przesada. Zwłaszcza gdy skutkują "nienajlepszą" oceną autora jako człowieka. Taka ocena 66 lat życia tej nietuzinkowej osoby jest oceną powierzchowną i jawnie niesprawiedliwą, jakże jednak charakterystyczną dla naszych drogich lustratorów. Dla nich każdy, kto żył w PRL i zapisał się w jakiś sposób w pamięci narodu czymś innym, niż pobytem w kazamatach UB, jest osobą z definicji podejrzaną. Jeśli delikwent jeszcze żyje, to musi się liczyć z tym, że zabieranie przez niego głosu w sprawach publicznych skutkować może "dokładnym" prześwietleniem jego życiorysu, co niechybnie skończy się ujawnieniem czarnych plam, plamek i podejrzanych zaciemnień. Jeśli zaś nie dożył wolności, a pamięć o nim funkcjonuje jeszcze w społecznej świadomości, tym bardziej należy tę pamięć prześwietlić i poujawniać co trzeba. W imię historycznej prawdy. W imię historycznego wychowania narodu.

   Kiedy skończy się to szaleństwo? Kiedy wierszyk o Pałacu Kultury przestanie ważyć więcej niż udział w odsieczy Lwowa, kiedy utworek o stonce ziemniaczanej przestanie przesłaniać udział w wojnie bolszewickiej, kiedy niesłuszna satyra na amerykańskich imperialistów będzie mogła być puszczona w niepamięć, a będzie można pamiętać o godnej postawie w trakcie sfingowanego przez UB procesu przeciwko Waleremu Jastrzębcowi-Rudnickiemu?

   Może po następnych wyborach. Oby.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
01-04-2007 19:46 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>>Doceniajmy (a nawet czcijmy) Brzechwę jako poetę i pisarza. Nie możemy jednak fałszować lub przemilczać jego życiorysu, w którym są jednak czarne plamy.

CO, znowu życiorys? wytrzeszczam gały i myślę o hemingwayu: pluję w mleko moich ojców...a może jakaś inna koncepcja interpretacji: np. proste pytanie: czy inspirują cię wiersze X (np. brzechwy, rilkego...). nie? to daj mu spokój i zmień autora...
Ocykan (3528 punktów)
>   Kiedy skończy się to szaleństwo?

Kiedy nowe wzrosną po nas pokolenia.

Satyra na "kułaka" lub laurka dla Stalina mogą Ci się wydawać nic nie znaczącą błahostką. Ale nie synowi tego "kułaka", "resocjalizowanego" w kopalni uranu, lub zesłańca, który zmarł z głodu na Kołymie. Że o synu oficera, zamordowanego w lasku katyńskim na rozkaz Stalina, już nie wspomnę.

Ja Ciebie rozumiem, kogo nie boli temu do woli. Ale i Ty postaraj się zrozumieć mnie i innych "szaleńców".
placownik (17853 punktów)
>>   Kiedy skończy się to szaleństwo?
>Kiedy nowe wzrosną po nas pokolenia.

   Przyjdzie chyba przyznać rację Broniewskiemu. Też patronowi licznych szkół - jeszcze. Człowiekowi z krwi (ze znaczną domieszką alkoholu) i kości. Na pewno nie z marmuru, za to z talentem, chociaż lektura Słowa o Stalinie kazałaby w to wątpić.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
J.Szulc (5723 punktów)
>>Może nie jest to postać, którą należy pod niebiosa wychwalać, ale kiedy tak stoi na odpowiednim piedestale, myślę, że już nie należy go też z niego strącać.
>Doceniajmy (a nawet czcijmy) Brzechwę jako poetę i pisarza. Nie możemy jednak fałszować lub przemilczać jego życiorysu, w którym są jednak czarne plamy. I mamy prawo oceniać go jako człowieka, a w tej ocenie nie wypada niestety najlepiej. A szkoda.
>Wobec tego uważam, że tam gdzie już jest patronem - powinien pozostać. Natomiast nie należy forsować jego "kandydatury" na nowe patronaty.
>I w ogóle ciszej nad tą trumną.
Bardzo racjonalne podejście.
Owszem, popieram. Zastanawiam sie tylko, dlaczego chcemy tego Brzechwę tak oceniać, po co? Czy mamy prawo?
Przecież On niczego od nas nie chce.
Jeśli nie chcesz, nie musisz go czytać.
Popełnił kilka dobrych utworów. Gdzie należał, "pod kogo" pisał nie nam oceniać, bo nie było nas w jego życiu.
To co znamy, to przekazy innych.
Wyciągać gościa z grobu, pluć na rozsypujące sie kości...?
W imię czego?
Sam Brzechwa nie wdrapuje się na żadne piedestały.
Jeśli postawiła go tam władza, której nie lubimy, to czy zaraz i na niego (Brzechwę) należy wylewać pomyje?
Nie czytała Wam mama do poduszki?

---
Ocykan (3528 punktów)
>Jeśli postawiła go tam władza, której nie lubimy, to czy zaraz i na niego (Brzechwę) należy wylewać pomyje?

Z pewną taką nieśmiałością pozwolę sobie zapytać: Które fragmenty moich postów kwalifikujesz jako "wylewanie pomyj"?
J.Szulc (5723 punktów)
Drogi Panie...
zmusił mnie Pan do "zlustrowania" Pana wypowiedzi w tym temacie. I to o takiej ciekawej porze.
I na tę Pana, pewną taką nieśmiałość, muszę(bijąc się w piersi!) odpowiedzieć: dostało się Panu raczej omyłkowo, bo faktycznie to zdanie było adresowane nie do końca do Pana.
Nie było tu żadnych pomyj, w dosłownym znaczeniu.
Czy to bicie w pierś i przeprosiny zostaną przyjęte?
Z wyrazami szczerego szacunku...poważnie!


---
Ocykan (3528 punktów)
>Czy to bicie w pierś i przeprosiny zostaną przyjęte?
Już zostały. Przyznanie się do błędu to zjawisko rzadkie na tym forum, większość respondentów "idzie w zaparte". Należy Ci się +.
Thorvoy (6588 punktów)
Nie tak znowu wszyscy. Ja często się przyznawałem do błędów- o ile takowe popełniałem. Chyba zresztą większość tutaj tak postępuje. A że mylimy się rzadko...
J.Szulc (5723 punktów)
Podobno nie mylą się tylko bogowie. Dziękuję tym bardziej za delikatną wskazówkę, że była delikatna. Miło spotkać kulturę w dyskusji.
Całe szczęście, że jest jej (kultury) między nami nie tak mało.
Pozdrawiam.
P.S. Tylko d....k nie umie przyznać się do błędu.

---
sukulent (2309 punktów)

No nie wiem, nie wiem.
Pierwszego listopada regularnie odwiedzam Komunalne Powązki. Obserwuję sobie, gdzie światełka płoną, a gdzie nie. Zawsze świecę na takim jednym ponurym grobku, straszącym formą niesympatyczną i ogryzkami zapyziałych zniczy. Przechodnie widzą może komunistę z przekonania, ochlapusa, autora "Pieców Magnitogorska" itede, a najpewniej niczego nie widzą i widzieć nie będą, bo - coraz młodsi - może już nie usłyszą tego, co ja słyszę, kiedy tak nad tym grobkiem sobie stoję.

Kiedy przyjdą podpalić dom, ten, w którym mieszkasz - Polskę
Kiedy rzucą przed siebie grom, kiedy runą żelaznym wojskiem,
I u drzwi staną, i nocą kolbami w drzwi załomocą -
Ty, ze snu podnosząc skroń - stań u drzwi !
Bagnet na broń ! Trzeba krwi !

Mimo, że patriotką juz dawno nie jestem, to ten wierszyk brzmi mi jakoś i przestać brzmieć nie chce.
Gorzej, że w imię "ciszy nad trumną" zniknie z podręczników i świadomości kolejnych roczników młodych ludzi. Życiorys lokatora tego ponurego grobka zawsze wzbudzał we mnie poczucie, że życie czasem bardzo boli, ze nic nie jest proste i jednoznaczne, że spokój ducha to luksus.

Pozdrawiam

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"
Ocykan (3528 punktów)
>No nie wiem, nie wiem.
No nie wiem, nie wiem, czemu "posłużyłeś się" Broniewskim w wątku poświęconym Brzechwie. Chyba nie dlatego, że obaj na B (a nawet na Br)?
sukulent (2309 punktów)
Naprawdę nie wiesz ?

Nie wiesz skąd skojarzenie ponurego listopada, padającego deszczu, gaszącego z sykiem nieliczne znicze na burym piaskowcu i przywołanej przez Ciebie "ciszy nad trumną" ?

Broniewski - przedwojenny komunista i permanentny alkoholik - życiorys nie kwalifikuje go nawet na nocnego stróża. I te "produkcyjniaki" z lat 50-tych, kiepskie w formie, cienkie w treści - gdzie im do wspomnianych "Pieców", z pazurem poetyckim pisanych - może autor przez soczewkę literatki po wciągniętej wódeczce ujrzał swe społeczne ideały urzeczywistnione i w wódeczkę się cofnął ? I czy z tego powodu należy wyrzucić jego genialne wiersze pisane po śmierci córki z podręcznika ? I "Bagnet..." też ? Cisza nad trumną Broniewskiego jest jego drugą śmiercią - tym razem "omnis moriar".

Uważasz, że wątek Brzechwy tylko jego dotyczy ?

Pozdrawiam

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"
J.Szulc (5723 punktów)
Dajesz dużo refleksji. Temat iście listopadowy.
Myślę, że nie będzie "omnis moriar" dopóki jest ktoś, kto chce to czytać i to pamiętać.
Poza tym, chyba podręczniki to nie wszystko, co zostaje nauczycielowi? W programach jest, całe szczęście, miejsce na improwizację podającego wiedzę, prawda?
W takim razie zależy to w szczególności od nas samych, co takie młode pokolenie wyniesie ze szkoły (wybaczcie, ale nie mogę przy tym zdaniu się nie uśmiechnąć, i nie pomyśleć"jak to dobrze, że nie ma kałamarzy" ...).
U mnie w domu jesteśmy przyzwyczajeni do używania cytatów, przynajmniej córka i ja. Fragmenty wierszy są do tego najlepsze.
A wiersze z dzieciństwa nadają się do tego w szczególności.
Brzechwa jest tutaj cały czas. Uczmy tego innych.
Jego życie, to trochę inna bajka.

---
APawłowski (1150 punktów)
Bardzo mnie intryguje, jak się tacy durnie rozmnażają? Jakim to sposobem idiota znajduje debilkę i potem mają dzieci, które po iluś tam pokoleniach wymyślają takie inicjatywy. Czy głupota się przyciąga do siebie, czy to jedynie takie anomalie genetyczne, bo ewolucja próbuje zrobić nowy gatunek i uczy się na błędach. Jeśli tak to obawiam się że te odpadowe przypadki powinny w naturalnym sposób wyginąć a tu, dziwna sprawa żyją i co gorsza mają się dobrze.

Że obraźliwe, tak i takie miało być.
J.Szulc (5723 punktów)
A Pan jest bardzo złośliwy... to do Pana nie podobne...

---
diogenes (42753 punktów)
>... i błagam, powiedzcie, że to tylko taki dowcip z okazji
>1 kwietnia.

nie, to nie dowcip..ja już kupuję konserwy na ciężkie czasy...
Thorvoy (6588 punktów)
Weź też trochę dla mnie.
J.Szulc (5723 punktów)
>Weź też trochę dla mnie.
Przepraszam, czy to tutaj tworzy sie jakaś ekipa "przetrwaniowa"?
Polecam siebie (tak dla hecy) i swojego przyjaciela. Jest genialny, jeśli chodzi o nietuzinkowe podejście do każdego problemu. To człowiek - skaut. Razem możemy sie przydać, słowo...

---
Thorvoy (6588 punktów)
Możnaby zebrać zapasy, a potem oblężyć gmach na Wiejskiej. Ktoś musiałby zorganizować katapulty.

A może PSR zorganizuje flash-moba? Uwaga:

Spotykamy się w kilka tysięcy osób na Wiejskiej. Punktualnie o godzinie 13:00 wszyscy przebijają się przez ochronę, unieszkodliwiając ją na tyle szybko, by nie zdążyła wezwać posiłków, wkraczają na salę obrad i z pomocą broni maszynowej unieszkodliwiają polityków. Dokładnie po 5 minutach wszyscy rozchodzą się, jak gdyby nic się nie stało.

Już zrywam boki, kiedy oczami wyobraźni widzę te zdziwione spojrzenia przechodniów.
J.Szulc (5723 punktów)
>Możnaby zebrać zapasy, a potem oblężyć gmach na Wiejskiej. Ktoś musiałby zorganizować katapulty.
>A może PSR zorganizuje flash-moba? Uwaga:
>Spotykamy się w kilka tysięcy osób na Wiejskiej. Punktualnie o godzinie 13:00 wszyscy przebijają się przez ochronę, unieszkodliwiając ją na tyle szybko, by nie zdążyła wezwać posiłków, wkraczają na salę obrad i z pomocą broni maszynowej unieszkodliwiają polityków. Dokładnie po 5 minutach wszyscy rozchodzą się, jak gdyby nic się nie stało.
>Już zrywam boki, kiedy oczami wyobraźni widzę te zdziwione spojrzenia przechodniów.
Podoba mi się Twoja teoria spiskowa.... .
Uwierz mi, że moje zmarszczki mimiczne będą sie długo wygładzać.
Myślę, że dałoby się zebrać całkiem pokaźną liczbę chętnych na taką "majówkę".
Zabawa z widokiem na lepsze jutro?
No bo jeszcze trzeba będzie kimś zastąpić rozstrzelanych, prawda?
Kombinuj dalej... .
Pozdrawiam.

---
Thorvoy (6588 punktów)
>Podoba mi się Twoja teoria spiskowa.... .

Dziękuję, dziękuję.

>Uwierz mi, że moje zmarszczki mimiczne będą sie długo wygładzać.

Po czymś takim, moje nigdy już się nie wygładzą.

>Myślę, że dałoby się zebrać całkiem pokaźną liczbę chętnych na taką "majówkę".

Gdyby jeszcze tylko większość charakteryzowała się taką samą determinacją, jak moherowa kompania... Większość pewnie mówiłaby: "e, nie mogę, o 13:00... eee... z psem na spacer muszę wyjść".

>Zabawa z widokiem na lepsze jutro?

Warto łączyć przyjemne z pożytecznym.

>No bo jeszcze trzeba będzie kimś zastąpić rozstrzelanych, prawda?

No dobrze, może nie rozstrzelanych. Pewnie da się wymyślić jakąś alternatywę dla ołowianego szaleństwa. Pozostaje pytanie- jaką?

>Kombinuj dalej... .

Kombinuję. Zawsze przychodzą mi do głowy dobre pomysły, kiedy mam chwilę wolnego.

>Pozdrawiam.

Ja również.
APawłowski (1150 punktów)
>Gdyby jeszcze tylko większość charakteryzowała się taką samą determinacją, jak moherowa kompania... Większość pewnie mówiłaby: "e, nie mogę, o 13:00... eee... z psem na spacer muszę wyjść".
Znowu założenia śliczne tylko naród się nie sprawdza
>>Zabawa z widokiem na lepsze jutro?
>Warto łączyć przyjemne z pożytecznym.
>>No bo jeszcze trzeba będzie kimś zastąpić rozstrzelanych, prawda?
>No dobrze, może nie rozstrzelanych. Pewnie da się wymyślić jakąś alternatywę dla ołowianego szaleństwa. Pozostaje pytanie- jaką?
>>Kombinuj dalej... .
Tak drastycznie to może bym nie postąpił, najpierw może jakaś terapia i edukacja. Elektrowstrząsy, psychotropy i powinny wyczyścić mózgi a potem można by spróbować od początku od pisania i czytania zacząć edukować.
To są żarty, ale tak naprawdę to nie jestem pewien czy nie przydała by się jakaś rewolucja. Lub chociaż jakiś ruch obywatelskiego nieposłuszeństwa. Ja dość dobrze pamiętam czasy komuny i wiem jedno. Komuniści na pewno nie pozwoliliby sobie na takie ignorowanie opinii społeczeństwa. Fakt zajmowali się indoktrynacją na całego, ale zawsze znali rzeczywiste nastroje społeczne. Ignorancja tego rządu jest porazająca.
Thorvoy (6588 punktów)
>>Gdyby jeszcze tylko większość charakteryzowała się taką samą determinacją, jak moherowa kompania... Większość pewnie mówiłaby: "e, nie mogę, o 13:00... eee... z psem na spacer muszę wyjść".
>Znowu założenia śliczne tylko naród się nie sprawdza

Ot, co.

>Tak drastycznie to może bym nie postąpił, najpierw może jakaś terapia i edukacja. Elektrowstrząsy, psychotropy i powinny wyczyścić mózgi a potem można by spróbować od początku od pisania i czytania zacząć edukować.

Ja też bym nie postąpił tak drastycznie, ale szkoda pieniędzy na reedukację cymbałów. Lepiej pozostawić ich takimi jacy są, ale kazać im żyć ze średniej krajowej pensji, do końca życia lustrować i patrzeć na łapy, czy aby nie oszwabiają fiskusa, albo czy nie pracują na czarno. Dla potomnych k` przestrodze.

>To są żarty, ale tak naprawdę to nie jestem pewien czy nie przydała by się jakaś rewolucja.

Mówiłem o tym, kiedy byłem tu zarejestrowany dawno temu pod inną ksywką. Ten kraj potrzebuje rewolucji, bo inaczej zbyt wiele dziesięcioleci upłynie, zanim coś zauważalnie zmieni się na lepsze. O ile się zmieni.

> Lub chociaż jakiś ruch obywatelskiego nieposłuszeństwa.

Od tego należałoby zacząć. To nieposłuszeństwo całkiem nieźle się sprawdza przy płaceniu abonamentu RTV, ale to raczej tylko dlatego, że rząd jeszcze nie ma możliwości udowodnić Ci, że posiadasz telewizor. Może należałoby namówić ludzi do tego, by nie płacili ZUS?

> Ja dość dobrze pamiętam czasy komuny i wiem jedno. Komuniści na pewno nie pozwolili by sobie na takie ignorowanie opinii społeczeństwa.

Ale to jest KACZYŃSKI, a nie komuna. ON sobie pozwala.

> Fakt zajmowali się indoktrynacją na całego, ale zawsze znali rzeczywiste nastroje społeczne. Ignorancja tego rządu jest porazająca.

Chciałbym kiedyś poprowadzić taką demonstrację na całego. Można byłoby wreszcie zaprezentować się szerszej grupie odbiorców, a pod koniec imprezy upieklibyśmy kleryka na grillu.

Pozdrawiam.
J.Szulc (5723 punktów)
Ludzie! Zapowiada się mała rewolucja, ale kanibalizmu nie "przetrzymam"!
Za jakiś czas może będę mogła pomóc tym panom (K.K. i podobnym) w bardziej cywilizowany sposób. Niech mi tylko tej Polski nie rozwalą do końca. Jestem za tym, żeby sobie wszyscy ci nawiedzeńcy, pożyli za moją pensje przez czas jakiś.Obawiam się tylko, że znaleźliby się bardzo szybko w tym gronie. Tego nie chciałabym jednak. Nie przepadam za towarzystwem "zgniłych jaj",tego mogłabym nie trawić.

---
Thorvoy (6588 punktów)
Szczerze mówiąc, najchętniej zrobiłbym im to samo, co sami chcą zrobić z byłymi ubekami, bądź współpracownikami ubecji- dał MINIMALNĄ płacę i wywalił na margines społeczeństwa. Niech wiedzą, co to znaczy bezprawnie odebrać komuś ZAPRACOWANE pieniądze. Inna sprawa, że za tę forsę, którą przepitolili*, powinni do końca życia utrzymywać się z datków dobrych ludzi na dworcu PKP.
J.Szulc (5723 punktów)
Ale, ale... ten pomysł z wyczyszczeniem mózgów co niektórym jest świetny! Daję plusa! Tylko czy my, Polacy, nie pójdziemy dalej?
A jeśli NOWA WŁADZA nie zechce upowszechnić tego pomysłu?
A jak zaczną z nami, niepokornymi, tak postępować?
Ja tam nie chcę, żeby ktoś zabierał mi to, co myślę!

---
Thorvoy (6588 punktów)
No way! Nie będziemy czyścić mózgów, bo to zwyczajnie nieopłacalne jest.

Po barbaryńskim najeździe na sejmowy gmach proponuję:

- zdegradować społecznie wszystkich durniów odpowiedzialnych za bezsensowne wydatki z budżetu
- pociągnąć do odpowiedzialności karnej największych trwońców publicznych pieniędzy
- zdelegalizować LPR
- "jak Kuba bogu [...]", czyli jeśli delikwent walczył o bezprawne odebranie wypracowanej emerytury pracownikowi bezpieki- sam taką dostanie; jeśli pragnął obarczenia ludzi różnymi podatkami, które nie dotyczą urzędnika państwowego- zaczną go dotyczyć; i tak dalej, i tak dalej...

Jakieś inne pomysły?
J.Szulc (5723 punktów)
Może coś dorzucę?
Nie wierzę w resocjalizację w zakładach karnych i innych tego typu instytucjach, więc może wychowanie przez pracę?
Proponuję Żuławy... tak zaniedbane przez wszystkie rządy, proponuję oczyszczanie szlaków w górach, żeby się lepiej i bezpieczniej wędrowało...
Pomyślcie, zrobią w końcu coś pożytecznego, nikt nam nie zarzuci, że jesteśmy dla nich mało humanitarni (będzie natura, świeże powietrze, rozwijanie wrażliwości zmysłowej, a co!), a nam poprawi sie komfort zwiedzania, wędrówek, ekologicznie będzie lepiej.
Sama radość!
Co Wy na to?

---
Thorvoy (6588 punktów)
Od zawsze byłem za tym, żeby przeflancować zamknięty ośrodki wypoczynkowe w obozy pracy.
Thorvoy (6588 punktów)
Mała errata:

"Barbarzyńskim", a nie "barbaryńskim".

Odnośnie tych emerytur- oczywiście omawiana osoba dostawałaby taką emeryturę, jaką chciała przyznać ubekowi, czyli najniższą z możliwych.

Rozumiem, że "tych złych" należy karać, ale nie można łamać przy tym pewnych zasad.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365