Mam problem i nie wiem czy argumenty, ktorych uzywam sa sluszne. Jako temat jednej z probnych prac maturalnych mialem rozwazyc slowa J.Locke'a, ktore brzmialy: "Szczescie i nieszczescie czlowieka jest po wiekszej czesci jego dzielem". Ja to rozwazylem tak, iz uznalem, ze szczescie i nieszczescie czlowieka, jako pojecia lub stany emocjonalne, zostaly wymyslone, stworzone, utworzone przez niego samego. Wyjasnilem to w ten sposob, ze przyczyną szczescia i nieszczeszcia dla czlowieka moze byc inny czlowiek, jak rowniez czlowiek decyduje o wlasnycm szczesciu i nieszczesciu. Czy cytat ten okresla tylko druga mozliwosc. Wg mnie nie jest jasno powiedziane,ze ja moge decydowac w wiekszej czesci o wlasnym szczesciu i nieszczesciu, a zaklada, ze to czlowiek jest tworca szczescia i nieszczescia, przez to moze dotknac owe szczescie czlowieka przez innego czlowieka. A moze tę sposobnosc ten cytat wyklucza. |