Racjonalista - Strona głównaDo treści
To się nazywa SEKSIZM...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
06-09-2009 20:14Dawidus (85 punktów)To się nazywa SEKSIZM...
Ocena 10 na 14
   "To się nazywa SEKSIZM..."

   W połowie sierpnia 2007 roku, po przeżytej ekspiacji w zimnym polskim Bałtyku, wracaliśmy samotnie
z Pusią (dla wyjaśnienia niewtajemniczonym Pusia to kotka, rzecz jasna...) ), z Sopotu do Krakowa...
   Niestety nie miał nas kto odprowadzić na peron, więc po wyjściu z taksówki oczekiwaliśmy przyjazdu pociągu; ja z trzema, za dużymi walizkami (w tym jedna wypełniona gadżetami "myszki", i ona sama, w wielkim wiklinowym koszu, przewiązanym czerwonymi kokardami (dla zabezpieczenia przed urokami i nieszczerymi spojrzeniami złych ludzi rzecz jasna), wyprawiona, na welurkowym różowym kocyku, w nie do końca symetryczne romby, w moherowe bordowe szeleczki wysadzone drobnymi cyrkoniami ze zwisającą u boku szyi szeroką atłasową blado wrzosową kokardą (pod kolor rzecz jasna), z przywiązaną do wewnętrznej ścianki koszyka ulubioną fioletową myszką, która zawsze towarzyszy Pusi w podróży dla zabicia czasu...
   Jak z powyższa wynika, siedzieliśmy na dworcu w Sopocie zamyśleni w lekkiej retrospekcji ostatnich pięciu dni, z czego szybko otrząsnął nas piskliwy głos starszej pani z ironicznym wyrazem twarzy:
- A co TO tak miauczy...? Kotka premiera...?!
   Bezczelne zapytanie - pomyślałem.
- Nie tak głośno szanowna pani, bo mam podsłuch! - odrzekłem.
   Dzięki czemu zyskaliśmy jeszcze chwilę spokojnej kontemplacji.
   Po chwili nadjechał pociąg; bilety mi się rozsypały a zresztą opis naszego miejsca w przedziale był sformułowany w sposób na tyle nielogiczny, że zastanawianie się do którego wagonu, spośród bez mała dwudziestu, mamy wsiąść byłoby w tej sytuacji i tak mało racjonalne; pobiegliśmy do pierwszego...
   Konduktor sprawdził nasz bilet i z lekkim zdziwieniem powiedział, że nasz wagon to ostatni...
- No nie... Ostatni? A my tu z takimi bagażami i Pusią...!?
   Konduktor bez większego zastanowienia porwał moje trzy walizki i kazał iść prosto przez wagony
z koszem, w którym czułem, że Pusia sytuacją już jest podenerwowana.
   Konduktor był bardzo uprzejmy.
   Niestety, w połowie wagonów, kolejna przeszkoda...
   Puszysta pani stanęła na środku wąskiego przejścia i patrzy prosto na mnie, myśląc chyba, że ją przeskoczę! Ja ledwo zipiący z wielkim koszem w kokardach i ciężkimi walizami; które de facto konduktor za mną dźwigał, ale mimo wszystko - z bagażami!
   Obszerna pani widząc chyba po moim wyrazie twarzy, że musi pozwolić sobie na większy ruch, raczyła wejść z powrotem do swojego przedziału ustępując tym samym nam drogi i parsknęła mi do ucha:
- Myślałam, że kobietom ustępuje się pierwszeństwa!
   Zagotowało się we mnie...
   Przystanąłem na chwilę (miły pan konduktor nie oponował), odwróciłem się lekko i ze stoickim spokojem odpowiedziałem:
- Dziś to się nazywa SEKSIZM, proszę pani.
   Konduktor trochę pobladł, ale nie był raczej nazbyt przejęty, ponieważ zaglądał do nas co godzinę pytając "jak się czuje córeczka".






Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

piątek (1035 punktów)
Albo Ja jestem tak mało inteligentny, albo to jest po prostu głupie.(obstawiam opcje 2 rzecz jasna)
Nie żebym był nietolerancyjny, ale mężczyzna + Kot o nazwie puśka z różową kokardką i wiklinowym koszem, trochę do siebie nie pasują.

Tato przestałem wierzyć w Boga, i wiesz co? - Jest tak samo
06-09-2009 20:40 
 Ocena 21 na 21
Autografka (10638 punktów)
>mężczyzna + Kot o nazwie puśka z różową kokardką i wiklinowym koszem, trochę do siebie nie pasują.

No i to się właśnie nazywa seksizm.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
06-09-2009 21:01 
 Ocena 4 na 4
Wojtek (3465 punktów)
Takimi jak Ty, uprzedzonymi do kotek z różowymi kokardkami, powinno się zająć Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami.

Pozdrawiam


ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
06-09-2009 21:25 
 Ocena 1 na 1
piątek (1035 punktów)
>Takimi jak Ty, uprzedzonymi do kotek z różowymi kokardkami, powinno się zająć Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami.

Nie mam nic do kotów z kokardkami na gardle, problem tkwi w tym kto go posiada.
>Pozdrawiam
>
ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona



Tato przestałem wierzyć w Boga, i wiesz co? - Jest tak samo
06-09-2009 21:40 
 Ocena 3 na 3
Wojtek (3465 punktów)
>Nie mam nic do kotów z kokardkami na gardle, problem tkwi w tym kto go posiada.
Gdybyś mi nie wyjaśnił to bym się nie domyślił. To była (uwaga, trudne słowo!) ironia.

Pozdrawiam


ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
06-09-2009 22:15 
 Ocena 1 na 1
piątek (1035 punktów)
>>Nie mam nic do kotów z kokardkami na gardle, problem tkwi w tym kto go posiada.
>Gdybyś mi nie wyjaśnił to bym się nie domyślił. To była (uwaga, trudne słowo!) ironia.
>Pozdrawiam
>
ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona

Nie śmiałem przypuszczać, że umiesz jej użyć, dlatego też wytłumaczyłem.
Pięknie moderatorze

Tato przestałem wierzyć w Boga, i wiesz co? - Jest tak samo
07-09-2009 12:47 
 Ocena 1 na 1
Dawidus (85 punktów)
>>Nie mam nic do kotów z kokardkami na gardle, problem tkwi w tym kto go posiada.

   To zabawne, jak dobrze udało mi się sprowokować temat, a de facto, w Państwa odpowiedziach (co niektórych!) ukazać problem seksizmu. Szkoda tylko, że tak mało Pań się wypowiedziało, ale nadal ze zniecierpliwieniem czekam na ich posty.
   Ciekawe, że tak bardzo ulegamy modom; do niedawna jeżeli kobieta ubrała spodnie była wytykana palcami i porównywana do chłopa, teraz większość kobiet nosi spodnie i nikogo to nie bulwersuje, a już na pewno nie dziwi.
   Mężczyzna z kotką w koszyku i walizkami, mnie to przypomina styl ubiegłych epok - nieprawdaż?
   Może zatem seksizm jest wytworem populistycznej mody...?
   Czekam niecierpliwie na poważne odpowiedzi w niepoważnym temacie.
   P.S. Poza tym widzę, że niektórym mimo wszystko zdjęcia się bardzo spodobały
07-09-2009 13:38 
 Ocena 7 na 7
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Szkoda tylko, że tak mało Pań się wypowiedziało ale nadal ze zniecierpliwieniem czekam na ich posty.
Bo już nam się mówić znudziło. Znajdziesz na tym wydałoby się światłym forum tyle wypowiedzi seksistowskich ile tylko zapragniesz.
Wypowiadający takie seksistowskie uwagi wcale nie uważają by były seksistowskie a kobiety nauczyły się puszczać je mimo uszu. Bo ile można?
Są tu osobnicy wrogo nastawieni do wszelkich form walki z dyskryminacją kobiet i reagują wrogo na każdą sprawę dotyczącą kobiet tak na wszelki wypadek są też inni uważający się za kulturalnych a których wypowiedzi kwalifikują się pod "molestowanie".
Jedno i drugie ma to samo źródło.
Dostałeś ode mnie "+" bo twoja wypowiedź mnie rozśmieszyła.
07-09-2009 18:05 
 Ocena 2 na 2
Dawidus (85 punktów)
>>
>Dostałeś ode mnie "+" bo twoja wypowiedź mnie rozśmieszyła.

   I o to mi przede wszystkim chodziło, ale nie tylko (rzecz jasna ), sądziłem, że na zawartą ironię w fabule znajdę inteligentnych korespondentów; wiem jedno; trolom odpisywał nie będę - szkoda nia nich mojego cennego czasu - a kobiet w tym temacie coraz bardziej mi szkoda.
   Pozdrawiam uprzejmie!
07-09-2009 19:49 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)
>a kobiet w tym temacie coraz bardziej mi szkoda.

A dlaczegóż to Ci szkoda? Wytłumacz proszę, bo ja blondynka jestem.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
07-09-2009 20:55 
 Ocena 1 na 1
Dawidus (85 punktów)
>>a kobiet w tym temacie coraz bardziej mi szkoda.
>A dlaczegóż to Ci szkoda? Wytłumacz proszę, bo ja blondynka jestem.
   No pewnie, już odpisuję.
   Ponieważ chcąc skonfrontować temat seksizmu, i przytaczając jedną ze swoich licznych (jak mniemałem zabawnych) historyjek tak de facto nie zdawałem sobie sprawy, że temat jest aż tak poważny. Zaskoczyło mnie, że większość odpowiedzi była zupełnie nie związana z tematem i tak pusta. Typowy seksizm aż kipiał z większości stwierdzeń i to mnie najbardziej "rozbawiło"; zdaje się, że większość nigdy nie zastanawiała się nad tym problemem i nie miała nic na ten temat do powiedzenia, a to ciekawy dla mnie wniosek.
   Stąd też moje stwierdzenie, że "kobiet w tym temacie coraz bardziej mi szkoda", skoro nikt nad tym się nawet nie zastanawia, ponieważ to one (zazwyczaj) tego doświadczają.
   Rozmawiałem pobocznie o tym również ze swoim personelem w pracy, spodobało mi się stwierdzenie jednej z osób: "Popatrz na te odpowiedzi, tu masz prawdziwy seksizm!". Taki też miałem cel.
Pozdrawiam
07-09-2009 21:31 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>... "kobiet w tym temacie coraz bardziej mi szkoda", skoro nikt nad tym się nawet nie zastanawia, ponieważ to one (zazwyczaj) tego doświadczają.
   Więc, jeśli One też się nad tym nie (mało) zastanawiają...?
   To byłby prawdziwy horror, bo okazałoby się, że tematu nie ma... Zgroza Masakryczna Armagedonem szpikowana.

   Pozdrawiam.
Dawidus (85 punktów)
>>... "kobiet w tym temacie coraz bardziej mi szkoda", skoro nikt nad tym się nawet nie zastanawia, ponieważ to one (zazwyczaj) tego doświadczają.
>   Więc, jeśli One też się nad tym nie (mało) zastanawiają...?
>   To byłby prawdziwy horror, bo okazałoby się, że tematu nie ma... Zgroza Masakryczna Armagedonem szpikowana.
>   Pozdrawiam.

   Błąd logiczny, racja; miałem na myśli większość mężczyzn.
07-09-2009 21:53 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)

>   Więc, jeśli One też się nad tym nie (mało) zastanawiają...?

Ale nie wszystkie one, prawda?


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
07-09-2009 22:05 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Ale nie wszystkie one, prawda?

   Pomyliłaś adresata - wydaje mi się, że od wszystkich, nikogo, i... niczego jest tu Dawidus, Autografko.
07-09-2009 22:08 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)
>>Ale nie wszystkie one, prawda?
>   Pomyliłaś adresata - wydaje mi się, że od wszystkich, nikogo, i... niczego jest tu Dawidus, Autografko.

Ale owych "onych" chyba się nie wyprzesz, Adamiaku?


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
07-09-2009 22:29 
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)
>Ale owych "onych" chyba się nie wyprzesz, Adamiaku?
   Zupełnie nie wiem, o co... Aaaaa, piszesz o tych " Onych"...?

   Nieee, tych to się nie wyprę, póki mi sił starczy starczych.
07-09-2009 19:16 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>do niedawna jeżeli kobieta ubrała spodnie była wytykana palcami
Uprała spodnie. No chyba że chodziło ci o to, że założyła spodnie.

Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
Dawidus (85 punktów)
>>do niedawna jeżeli kobieta ubrała spodnie była wytykana palcami
>Uprała spodnie. No chyba że chodziło ci o to, że założyła spodnie.
Miałem na myśli ubrała, nosiła. Synonimów mogę wypisać wiele.
07-09-2009 21:43 
 Ocena 3 na 3
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>>>do niedawna jeżeli kobieta ubrała spodnie była wytykana palcami
>>Uprała spodnie. No chyba że chodziło ci o to, że założyła spodnie.
> Miałem na myśli ubrała, nosiła. Synonimów mogę wypisać wiele.
Ubrał wilk razy kilka, ubrali i wilka.
Ubieram się z zamiarem odpisania na post.
Ubierać drewno do lasu.

Synonimy, a jakże.




Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
08-09-2009 07:39 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
>>>do niedawna jeżeli kobieta ubrała spodnie była wytykana palcami
>>Uprała spodnie. No chyba że chodziło ci o to, że założyła spodnie.
> Miałem na myśli ubrała, nosiła. Synonimów mogę wypisać wiele.
>
Nie można ubrać spodni. Bo niby w co? Ubrać można się w spodnie. Spodnie się wkłada, zakłada. Tak samo jak resztę ubrań.
To Twoja kotka? Śliczna... Uwielbiam koty
A co do seksizmu... Owszem, istnieje. Jest to poważny problem, jak widać działający w dwie strony, choć istotnie częściej jego ostrze skierowane jest przeciwko kobietom. Rzecz zasadza się w tym, że wskutek tradycyjnego wychowania wiele osób problemu nie dostrzega, a inne, zmęczone walką, omijają go bądź lekceważą. Są ludzie, dla których seksistowskie zachowania są normalne, w ogóle nie czują niestosowności np. wypowiedzi i tego, że kogoś wprawiają nimi w zażenowanie bądź upokarzają. Przykre to, ale chwilowo nie widzę rozwiązania natychmiastowego. Sądzę, że miną jeszcze ze dwa pokolenia, zanim płeć przestanie odgrywać tak wielką rolę w kontaktach między ludźmi (poza jedną sferą, oczywiście, ale o niej nie mówimy).
Wracając do kotki w koszyku - uważam, że nie ma na świecie rzeczy "niemęskich" oprócz jednej - biustonosza...
Pozdrawiam
Michał 'matragon' Worgacz (2557 punktów)

>Nie można ubrać spodni. Bo niby w co? Ubrać można się w spodnie. Spodnie się wkłada, zakłada. Tak samo jak resztę ubrań.>

Żeby włożyć - trzeba zdjąć.

NIL CARBORUNDUM ILLEGITIMO
Dawidus (85 punktów)

>>
>Nie można ubrać spodni. Bo niby w co? Ubrać można się w spodnie. Spodnie się wkłada, zakłada. Tak samo jak resztę ubrań.

   Racja, jak najbardziej zwracam honor!

>To Twoja kotka? Śliczna... Uwielbiam koty

   Nie do końca o kotach chciałem tu pisać, ale fakt - uwielbiam je!

>A co do seksizmu... Owszem, istnieje. Jest to poważny problem, jak widać działający w dwie strony, choć istotnie częściej jego ostrze skierowane jest przeciwko kobietom. Rzecz zasadza się w tym, że wskutek tradycyjnego wychowania wiele osób problemu nie dostrzega, a inne, zmęczone walką, omijają go bądź lekceważą. Są ludzie, dla których seksistowskie zachowania są normalne, w ogóle nie czują niestosowności np. wypowiedzi i tego, że kogoś wprawiają nimi w zażenowanie bądź upokarzają. Przykre to, ale chwilowo nie widzę rozwiązania natychmiastowego. Sądzę, że miną jeszcze ze dwa pokolenia, zanim płeć przestanie odgrywać tak wielką rolę w kontaktach między ludźmi (poza jedną sferą, oczywiście, ale o niej nie mówimy).

   Dziękuję za konstruktywny i inteligentny wniosek - myślę, że to puenta, ponieważ resztę "dopowiedzieli", seksizm ukazali, inni w swoich wypowiedziach, i cieszę się, że udało mi się sprowokować temat.

>Wracając do kotki w koszyku - uważam, że nie ma na świecie rzeczy "niemęskich" oprócz jednej - biustonosza...
>Pozdrawiam

   Che-che, to mi się podoba, znaleźć w trudnym temacie kawałek humoru, ja żartować z siebie potrafię. Pozdrawiam i dziękuję wszystkim za wypowiedzi!
D.
>
06-09-2009 21:10 
 Ocena 1 na 1
Sylwek (15472 punktów)
>(obstawiam opcje 2 rzecz jasna)

Lepiej nie zawieraj zakładów.
ollikm (2038 punktów)
(zablokowany)
Widocznie kolega nie obraca się w odpowiednich kręgach to wielu rzeczy nie widział.
07-09-2009 07:21 
 Ocena 2 na 2
Scorp (5381 punktów)
>Albo Ja jestem tak mało inteligentny, albo to jest po prostu głupie.

Masz rację, Piatku, zmuszanie do jeżdżenia pociągiem i zawiązywania wstążki na gardle to gwałcenie niezależnej duszy kota. Mądre to nie jest.

>Nie żebym był nietolerancyjny, ale mężczyzna + Kot o nazwie puśka z różową kokardką i wiklinowym koszem, trochę do siebie nie pasują.

Miejsce kota jest tam, gdzie on sam chce, a jego zajęcie to polowanie a nie dogadzanie zboczonym gustom estetycznym swego pożal się Boże 'posiadacza'. I leniuchowanie, oczywiście. Z nich dwojga kot wydaje się mądrzejszy.

>Tato przestałem wierzyć w Boga, i wiesz co? - Jest tak samo
To po co przestałeś?
-
07-09-2009 13:09 
 Ocena 1 na 1
Dawidus (85 punktów)
>>gwałcenie niezależnej duszy kota. Mądre to nie jest.
   To dusza jest czy jej nie ma...?

>>>Miejsce kota jest tam, gdzie on sam chce, a jego zajęcie to polowanie a nie dogadzanie zboczonym gustom estetycznym swego pożal się Boże 'posiadacza'. I leniuchowanie, oczywiście.
   Świetne stwierdzenie! Właśnie to chciałem sprowokować, więcej proszę!
   A miejsce kobiety to kuchnia i czasem sypialnia męża, przecież stworzona jest do tego żeby dzieci rodzić, sprzątać i gotować - prawda?
   A mężczyzn to powinien zarabiać i spać - leniuchować jak kot, oczywiście.(Ironia).
07-09-2009 13:13 
 Ocena 1 na 1
Dawidus (85 punktów)
>>>
>    A mężczyzn to powinien zarabiać i spać - leniuchować jak kot, oczywiście.(Ironia).
   Poza tym mężczyzna to tylko do tego stworzony, no bo gdyby zaczął gotować albo sprzątać (broń boshe!), to jeszcze homoseksualista byłby!
07-09-2009 18:26 
 Ocena 2 na 2
Scorp (5381 punktów)
>>>gwałcenie niezależnej duszy kota. Mądre to nie jest.
>    To dusza jest czy jej nie ma...?

Koty mają...

>>>>Miejsce kota jest tam, gdzie on sam chce, a jego zajęcie to polowanie a nie dogadzanie zboczonym gustom estetycznym swego pożal się Boże 'posiadacza'. I leniuchowanie, oczywiście.
>    Świetne stwierdzenie! Właśnie to chciałem sprowokować, więcej proszę!

Dziękuję, pozostanę przy tym

>    A miejsce kobiety to kuchnia i czasem sypialnia męża, przecież stworzona jest do tego żeby dzieci rodzić, sprzątać i gotować - prawda?

Nieprawda.

>    A mężczyzn to powinien zarabiać i spać - leniuchować jak kot, oczywiście.(Ironia).

Zrozumiałem. Ironia.
>
Liss (2003 punktów)
Ach,kocie życie .Tylko miauczeć .
Adamiak (36436 punktów)
> w wielkim wiklinowym koszu, przewiązanym czerwonymi kokardami [...] na welurkowym różowym kocyku, w nie do końca symetryczne romby, w moherowe bordowe szeleczki wysadzone drobnymi cyrkoniami [...] szeroką atłasową blado wrzosową kokardą (pod kolor rzecz jasna), z przywiązaną do wewnętrznej ścianki koszyka ulubioną fioletową myszką..
>

   Takie też są cudne, to je uwielbiam całym serduszkiem gorejącym swym:





    Oryginały są ślicznie błyszczące i migające przecudnymi gwiazdeczkami, lecz ten portal je popsuł... on jest bee...



ups...

Koraszewski (82900 punktów)
Czasem nie pozostaje nic innego niż modlitwa.
Wojciech Hawryluk (784 punktów)
Ale mnie Pan rozbawił tym zdjęciem
qF3r (0 punktów)
Na początku sądziłem, że o seksizm chodzi, ale zdjęcia kota dały mi do myślenia.
Pomyślałem: jaki ja naiwny jestem, przecież ta historyjka to tylko tło dla czegoś większego, głębszego. Jeszcze tego nie rozgryzłem, ale wiem, że ten kot nie znalazł się tu bez powodu

My Brute
07-09-2009 14:31 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>... ten kot nie znalazł się tu bez powodu
   Mnie się też zdaje, że tu o worek chodzi.

P.S. Ciekawe, czy worki są za kaucją, czy tylko na wymianę?
lotrek (14275 punktów)

>z Pusią (dla wyjaśnienia niewtajemniczonym Pusia to kotka, rzecz jasna...)
Pusia przepiękna....zapraszam do naszego kociego kącika na Facebooku. Jest tam już sześć moich rodzinnych kotów, koty przyjaciół z forum i nie tylko, oraz historia jednego kotka ateisty

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
Cieślański (994 punktów)
Temat o niczym, czyli akuratny dla mnie.
O ile rozumiem pojęcie seksizmu, to całe zagadnienie chyba dotyczy prymitywnych stereotypów widzenia ról męskich i kobiecych w społeczeństwie, przez przedstawicielu obu płci. Stereotypy owe wykształciły się jednak na podstawie obserwacji behawioralnych całego gatunku ludzkiego, gdyż każdy homo sapiens wie, że chłop od baby różni się.
Seksizm to temat wdzięczny do kłótni na forum w każdym calu, bo pośrednio dotyczy tzw. wojny płci, czyli zróżnicowanego płciowo sposobu widzenia świata. Socjobiologia przyczynę dysonansu pomiędzy wzorcami kobiecego i męskiego postrzegania upatruje w odmiennych dla obu płci strategiach rozmnażania się i szerzenia własnego genomu.

Typowym stereotypem seksistowskim jest mit, że chłop może być niewierny a jego partnerka już nie.
Zapewne stąd jakiś zdeklarowany głosiciel wyzwolenia seksualnego i poligamii, zwyzywał stałą partnerkę na forum, że wdała się z innym w miłosną szermierkę.
Aby prawdę o równości w miłości zaordynować potrzebującym, odgórnie, oraz tak coby skrytym i prześmiewczym szargaczom niewieściej czci poszło w pięty przytaczam poniżej mój wywód nadęty.

KICI KICI KOCI ŁAPCI
Utrzymujące się obecnie na terenie kraju wysokie stężenie grzybów Clasporium i Alternaria jest przyczyną odruchów alergicznych.
Prezydenci bredzą, prawicowo-narodowe posły zachowują się w uchwałach jak ksenofobiczne osły a dojrzali zakochani kłócą się jak nadpobudliwe emocjonalnie nastolatki. Nadmierny stres wywołany pobudzeniem układu immunologicznego fatalnie oddziaływuje na układ nerwowy i samopoczucie w obszarze zachowań damsko-męskich. Nieuzasadniona faktami zazdrość skorelowana z jesiennym pobudzeniem seksualnym generuje wycieńczającą rywalizację prokreacyjną i agresję międzypłciową.

Wielu wielbicielom kiciusiów doskwiera jesienią potrzeba rozmowy z drugim człowiekiem, który będzie miał do powiedzenia coś więcej niż typowe Miaaauuu.
Jako typowy tygrys niemłody, ciut zniewieściały, bo z żywiołu wody, (inaczej, prawie stary grzyb spod znaku ryb), 47 przerąbanych lat, mam dla wsiech kotów w temacie zalotów i domniemanych zdrad, garść cennych rad.

W tym roku Wrzesień najgorszy jest ponoć dla ludziów spod znaku tygrysa, bo według chińskiego horoskopu tygrysy mają żelazne kaprysy i gumową konsekwencję.
Co prawda według Kubusia Puchatka brykanie to jest to co tygryski najbardziej lubią, ale niestety tylko u siebie bo u partnerów fffcale nie!
Jest to typowe zachowanie samców ludzkich, które w szerzeniu swoich genów z natury dążą do poligamii za jak najmniejszą cenę, gdzie duża ilość zapłodnionych jaj gwarantuje, że coś przeżyje przy względnie małych nakładach.
Ludzka samiczka zawsze wie, że dziecko, które sama rodzi jest na pewno jej.
Ale samczyk już nie, bo wystarczy chwila i obcy intruz zapyla.
Stąd paranoiczna męska zazdrość o pojedyncze kontakty seksualne upatrzonej cizi z innymi tygrysami.
Według badań seksuologów przytoczonych przez Robina Bakera'a w książce pt. "Wojny plemników", 20% dzieci na świecie, niezależnie od kręgu kulturowego, rodzi się z tzw."zdrady", więc chłopskie obawy i zazdrość są behawioralnie uzasadnione.
Typowe kobitki, pomimo pozornej monogamiczności w kwesti poczęcia, ekscytuje targowisko różnorodności nasienia.
Zaradna mamuśka wybiera więc na dawcę nasienia przygodnego i atrakcyjnego seksualnie samca a do wychowania i utrzymywania potomstwa kołuje sobie pracowitego, pobożnego chłopasia, najlepiej z zasobnym potrfelem.
Statystycznie, co piąty owoc Amora można by wyzwać mianem "bachora co nie miał farta", czyli bękarta.
Jednak według znawców alkowy zdrada to była wtedy, gdy sołtys Niemcom wydał partyzantów a przygodny seks z koleżanką żony Anką i z Maryną w stodole na trasie pielgrzymki do Częstochowy, to tylko wolna miłość.
Nawet według gospodarza Boryny, króla przemysłu drobiarskiego, k****stwo to tylko ferma drobiu powyżej 30 tysięcy kur niosek.

Według badaczy ludzkiej chuci to zawsze kobieta, w sposób dyskretny, ostatecznie wybiera i podejmuje decyzje o seksualnym "dopuszczeniu" faceta.
Nam się tylko zdaje, że rządzimy światem i zdobywamy upatrzone kobiety, bo praktyczna prawda jest odmienna niestety.
Z racji tej tajności, mało który samiec kmini, że my jesteśmy tylko, nieświadomymi damskiej manipulacji, popychadłami pochwowymi babskiego królewstwa, pardon, cesarstwa, i nie ma na to lekarstwa.
Cdn.
PZDR, Jerzuś Cieślański

bóg jest oszustwem
09-09-2009 12:54 
 Ocena 1 na 1
Cieślański (994 punktów)
KICI KICI KOCI ŁAPCI cz.II
Z natury tygrysi wzwód (jak i związane z nim poczucie męskości) jest dosyć krótki, topimy, więc w piwie swe samcze smutki.
Według technologów żywienia piwo zawiera fitoestrogeny z chmielu, czyli hormony żeńskie pochodzenia roślinnego.
Fitoestrogeny obniżają ciśnienie więc jędrność penisa mogą upośledzić szalenie.
W sytuacji zawodu miłosnego, każdemu chłopu spod znaku tygrysa w żywiole wody według chińskiego horoskopu należy zabronić piwnego żłopu.
Pochopne podchmielanie samczego organizmu w sytuacji konfliktu miłosnego, czyni z chłopa: emocjonalnie rozbujaną, płaczliwą, plotkarską, zazdrosną, mściwą i skłonną do zachowań typowo depresyjnych,- babę.
I dlatego widzimy świat w negatywnych barwach.
A przecież każda dowolna, wolna i wyzwolona kobitka, która (teoretycznie, czy praktycznie lub w urojeniach), bryknęłaby na przygodny seks wakacyjny zagramanicę, nie unikając satysfakcjonującej kobiece potrzeby gratyfikacji, wraca do tego, wyzwolonego, którego kocha na stałe, i dla "chtureho zafffsze ma chcicę".
Inaczej mówiąc, jak kto woli, dama kocha naprawdę jedynie swego ciciusia a tych innych ino tylko pi***oli.

Stres wzbudzony dysonansem pomiędzy męskimi hasłami wyzwolenia seksualnego a kobiecą praktyką ich demokratyczno-równościowego wdrażania, wymaga od tygrysa zachowania godności oso*izdej tudzież zaniechania piwnego szlochania.
Wskazane jest zażywanie leczniczych dawek witaminy C, B-compositum, Magnezu z B6, kiszonej kapusty i ogórków, jogurtu naturalnego w ilościach dużo-litrażowych a unikanie produktów przemysłu drożdżowego.
Na maniakalnie rozhuśtane problemy emeocjonalno-miłosne świetnie pomagają selektywne inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI), zapisane np. na receptę przez lekarza pierwszego kontaktu.
Przykładowo sertralina jako antydepresyjny SSRI zwalcza stany lękowe, minimalizuje zachowania obsesyjno-kompulsywne, zmniejsza agresję i tonizuje wszelkie negatywne odczucia emocjonalne, z zazdrością i chęcią zemsty włącznie.
Uwaga.
Sertralina to jedynie nazwa techniczna substancji czynnej, a gotowe produkty apteczne mają oczywiście inne, (swoje własne oryginalne, względnie analogowe) nazwy handlowe właściwe dla danego producenta i dystrybutora.
Niestety, jako SSRI nowej generacji, sertralina nie powoduje już wzrostu gruczołów piersiowych i mlekotoku, (mniam, mniam), ani u kobiet ani u mężczyzn.
Dlatego jeśli jakiś ciciuś już pogodzi się ze swoją pańcią, to mleko i śmietankę do kawusi podawanej do łóżeczka musi kupić w sklepie osiedlowym.
Co gorsza, takowej śmietanki do kawy nie da się też, natrzepać na podorędziu z tzw. "kapucyna", bo sertralina, pardon, wręcz całkiem uniemożliwia wytrysk nasienia w wyniku samej masturbacji manualnej, czyli bez penetracji ukochanej pochwy i kontaktu organoleptycznego z ukochanym ciałkiem.
Czytajcie a będzie wam objawione:
link do artykułu pt. Sekrety ewolucji kochania i swawolenia cz.I
link do artykułu pt.Sekrety ewolucji kochania i swawolenia cz. II
link do artykułu pt.Jakaś recenzja książki Wojny plemników
Ps. Od kota przez jego kał lub drogą kropelkową człowiek może zarazić się pasożytniczą toksoplazmozą. Objawy toksoplazmozy u ludzi to: gorączka, obrzęk węzłów chłonnych, objawy grypopodobne, zapalenie mózgu i opon mózgowych, dolegliwości stawowe, zmiany pozapalne zajętych narządów. Toksoplazmoza wpływa też na działanie ludzkiego systemu nerwowego.
Według psychiatrów kobiety chore na toksoplazmozę są bardziej przymilne, łagodne i "kocie" w zachowaniach erotycznych wobec płci przeciwnej. Niestety według ostatnich badań medycznych mężczyźni zarażeni dzieciństwie toksoplazmozą nader często wykazują upośledzony stopień rozwoju intelektualnego.
Panie boże chroń nas w przyszości od takiego premiera, któremu kocia zaraza rozum odbiera.
Jeden pan z filmu w telewizji twierdził, że koty to dranie. Ja osobiście koty uwielbiam, muszą być tylko dobrze wysmażone.
Jerzuś Jerzegosyn Cieślański, do-fcipny.

bóg jest oszustwem
Kowalska (14008 punktów)
>PZDR, Jerzuś Cieślański

   Pan Cieślański... Znaczy na tamtym forum już tylko protozoa została i ksiądz
czaplicka (5782 punktów)
Ja tu sie nie chce madrzyc,podaje tylko argumenty do dyskusji.
sprawcy wypadkow samochodowych maja znacznie czesciej dodatni wynik na toksoplazmoze niz cala populacja.Wiele poronien, kiedys tzw, samoistnych, jest prawdopodobnie spowodowana toksoplazmoza.
jak zaczynalam prace,doswiadczony technik wet, powiedzial mi, ze faceci niepewni swojej meskosci maja psy obroncze.prawdziwy mezczyzna ma jamniczka-mala istotke, ktora sie moze opiekowac.(moze kotka z kokardka?)Ale to chyba tez seksizm?

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365