Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kolejna rewolucja w Egipcie.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
04-07-2013 22:21Olek Mularski (3178 punktów)Kolejna rewolucja w Egipcie.
Ocena 5 na 5
W Egipcie właśnie upadł rząd Muhammada Mursiego. Władzę przejęło wojsko, które osadziło byłego już prezydenta w areszcie domowym. Na jego miejsce powołano tymczasowo przewodniczącego trybunału konstytucyjnego. Oprócz Mursiego do aresztu trafiło również 300 działaczy Bractwa Muzułmańskiego. Czyżby Egipcjanom nagle przestał się podobać całkiem niedawno wybrany w demokratycznych wyborach prezydent?

Ten niby zwykły wojskowy zamach stanu na demokratycznie wybrane władze może mieć jednak różne przyczyny. Wśród zarzutów najczęściej pojawiają się częste wyłączenia prądu, braki paliwa i ogromne bezrobocie (25 proc., ponad 50 proc. wśród osób poniżej 30 roku życia). Inni krytykują Mursiego za obsadzanie działaczami Bractwa Muzułmańskiego niemal wszystkich najważniejszych stanowisk państwowych. Mursi nie miał jednak szans na odbudowę kraju w tak krótkim czasie. Oskarżonymi są jednak islamiści, co w świecie arabskim jest rzadkością. Czyżby Egipcjanie chcieli rządu świeckiego, albo chociażby takiego bez udziału partii islamistycznych?

Rewolucja może nie być niestety ostatnią. Jeśli społeczeństwo nie będzie wyrozumiałe dla nowego rządu i nie pogodzi się z tym, że reformy potrzebują czasu to w końcu może dojść nawet do wojny domowej! Z resztą już dochodzi do konfliktów ze zwolennikami partii islamskich.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Fafciu (953 punktów)
Gwoli ścisłości- zamach stanu to nie rewolucja.

A poza tym to bardzo dobrze, że w końcu pokazali, że walka z bliskowschodnimi reżimami nie równa się islamskiej apokalipsie.
05-07-2013 10:53 
 Ocena 1 na 1
rysiek (4593 punktów)
>Gwoli ścisłości- zamach stanu to nie rewolucja.
Termin rewolucja pochodzi od łacińskiego revolutio co z kolei tłumaczy się jako przewrót.
Fafciu (953 punktów)
>>Gwoli ścisłości- zamach stanu to nie rewolucja.
>Termin rewolucja pochodzi od łacińskiego revolutio co z kolei tłumaczy się jako przewrót.

Przewrót niekoniecznie w znaczeniu zamach stanu, tylko raczej wywrócenie do góry nogami dotychczasowego porządku, gruntowna i nagła zmiana. Na przykład na angielski revolutio tłumaczy się jako a turn around.
05-07-2013 20:31 
 Ocena 1 na 1
rysiek (4593 punktów)
Jak zwał tak zwał. Można chyba powiedzieć że mamy "zamach stanu spowodowany rewolucyjnym wrzeniem ludu egipskiego". Ciekawe co z tego wyniknie?
Celecrin (6386 punktów)
>Rewolucja może nie być niestety ostatnią.
To nie jest nowa rewolucja, raczej Egipt po prostu dociera się. Jest w trakcie przemian. Osobiście cieszę się, że agenci wahabiccy zostali odsunięci od władzy. To naprawdę dobra informacja.
Z ciekawością będę śledził informacje z Egiptu.
Selanos (12869 punktów)
Znowu? Jeszcze trochę i z zamachów stanu będą mogli zrobić taką samą atrakcję jak z piramid. W kraju raczej islamskim protesty przeciwko islamizującym politykom... to jest nowość.
05-07-2013 08:33 
 Ocena 14 na 14
Meretseger (61860 punktów)
>Znowu? Jeszcze trochę i z zamachów stanu będą mogli zrobić taką samą atrakcję jak z piramid.
Z tą różnicą, że piramidy nie strzelają.
>W kraju raczej islamskim protesty przeciwko islamizującym politykom... to jest nowość.
Nie taka wielka. Egipt zawsze był dość luźno islamski. Na prowincji, po wsiach w Środkowym Egipcie było inaczej, ale kiedyś w Kairze dobrze trzeba było się naszukać, żeby znaleźć kobietę w chuście. Wszystko latało odziane po europejsku, choć bez ekstrawagancji. Egipcjanie są generalnie bardzo liberalni - Koran Koranem, ale jednak zdają sobie sprawę, że mamy XXI wiek i turyści przyjeżdżają oglądać starożytną kulturę, a nie islamski skansen. Wyboru Mursiego bardzo szybko pożałowali nawet ci, którzy na niego głosowali (oczywiście z wyjątkiem działaczy Bractwa, bo oni nawet męczennikami są skłonni zostać... albo raczej żeby inni zostali męczennikami w ich imieniu). Znajoma mi napisała, że bardzo się cieszy, że wojsko wywaliło "tego pie...nego taliba" i że może nie będzie musiała nosić ze sobą do pracy chustki w torbie, żeby w razie czego sobie nią głowę okręcić (trochę się zdziwiłam, że pani dr archeologii używa takich słów, ale chyba im dopiekł. Wyobrażam sobie słownictwo tych, którzy bezpośrednio żyją z turystyki - hotelarzy, sklepikarzy, wielbłądników).
Być może kurorty nad Morzem Czerwonym nie odczuwają takich problemów z brakami prądu, zaopatrzenia itd., nie wiem, w takiej np. Hurghadzie nigdy w życiu nie byłam, ale Luksor trochę kłopotów ma. To ja się w ogóle Egipcjanom nie dziwię, że postanowili przetrzepać skórę "talibowi".
No i do cierpliwych to oni nie należą, tak ogólnie
diogenes (42753 punktów)
>reformy potrzebują czasu

Najwazniejsza sprawą jest kierunek reform: ludzie łykną nawet rewolucję, byle odczuli (ci, którzy ją przeżyją), że ich los się zmienia na lepsze - powiedzmy z roku na rok.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Hegemon (2786 punktów)
>Rewolucja może nie być niestety ostatnią. Jeśli społeczeństwo nie będzie wyrozumiałe dla nowego
>rządu i nie pogodzi się z tym, że reformy potrzebują czasu to w końcu może dojść nawet do wojny
>domowej! Z resztą już dochodzi do konfliktów ze zwolennikami partii islamskich.

Myślałem, że nas konflikt z islamistami bardzo cieszy bo koniec końców, żeby zmiany zostały dotarte do końca trzeba pozbyć się tej fanatycznej grupki, która zawsze będzie blokowała jakiekolwiek nowe przemiany. Niestety w państwie laickim nie ma miejsca dla takich ortodoksów, a muzułmanów light jest o wiele mniej niż wyznawców innych religii. Na szczęście stary porządek chwieje się w posadach i wydaje się mało prawdopodobne by patriarchalny-islamski system społeczny, który ot tak dawna kontroluje los pokoleń mieszkańców świata arabskiego miał szansę przetrwać obecną dekadę. Nie obejdzie się oczywiście ta transformacja bezboleśnie i jeszcze dużo krwi się przeleje, a wojsko dokona przewrotów zanim oczyści się społeczeństwo z bractwa muzułmańskiego i jego pochodnych.

For a long time now, I thought I was just a survivor, but I'm not. I'm the winner. That's who I am. /TZM GLOBAL
08-07-2013 07:50 
 Ocena 9 na 9
Meretseger (61860 punktów)
   Obawiam się, że i masz rację, i nie masz racji. Masz rację w tym, że poleje się dużo krwi. Fanatycy są groźni, a należy pamiętać, że islam jest dopiero w XV wieku. Dysponuje przy tym środkami bojowymi o wiele potężniejszymi, niż XV-wieczne chrześcijaństwo. Wówczas umiarkowani, czysto ideowi chrześcijanie spod znaku chrystusowego przesłania miłości też uważali, że czarownic nie należy topić i palić, a Indianie są ludźmi, bliźnimi. Niestety, głośniejsi (i silniejsi) byli fanatycy. Teraz mamy powtórkę z historii w wykonaniu islamu.
   Z drugiej strony za zbyt optymistyczną uważam Twoją wiarę w to, że system się tak szybko zawali. Tego się nie da zrobić ot, tak, na pstryknięcie. Zbyt wiele wielowiekowych zaszłości. Islam wżarł się ludziom w mózgi identycznie jak chrześcijaństwo i trzeba będzie co najmniej kilku pokoleń, by zachwiać przekonaniem o świętości i niezmienności Koranu jako wyroczni prawno-moralnej. Chrześcijaństwo sobie częściowo poradziło, nikt już nie kamienuje "jawnogrzesznic" (najwyżej jakaś moherowa babcia parasolką pogrozi). Słowa Proroka sprzed ponad 1400 lat przyjmowane są wciąż dosłownie. Wykształceni w Europie muzułmanie (czy też może w ogóle wykształceni gdzie indziej, niż w szkółkach przy meczecie) doskonale zdają sobie sprawę z kompletnej anachroniczności Koranu, ale plemiona górskie czy pustynne wciąż święcie wierzą w te wczesnośredniowieczne przykazania i ściśle je wypełniają. Pasterze wielbłądów mają elektryczność, lodówki i komórki, ale twardo obstają przy tym, że kobietę trzeba zawinąć szczelnie w czarną szmatę i pozbawić ją możliwości wyjścia z domu, pracy czy prawa jazdy, bo w ten sposób okazuje się jej szacunek...
   Zapowiadają się długie i ciężkie zmagania.
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>domowej! Z resztą już dochodzi do konfliktów ze zwolennikami partii islamskich.

Usłyszałem że na północy Kairu pobito osoby związane z Bractwem Muzułmańskim. Pomińmy formę "wypowiedzi", która była cywilizowana inaczej, a zajmijmy się treścią.
Jest to bardzo pozytywny objaw. To znaczy że Egipcjanie sami widzą zagrożenie ekstremizmem i religią, i chcą się przed tym bronić. Jest nadzieja, że nie pójdą drogą Afganistanu po wojnie z ZSRR. Być może islamska zaraza może być wyleczona od środka? Trzymam kciuki za Egipcjan.
09-07-2013 17:39 
 Ocena 1 na 1
Olek Mularski (3178 punktów)
>Usłyszałem że na północy Kairu pobito osoby związane z Bractwem Muzułmańskim. Pomińmy formę "wypowiedzi", która była cywilizowana inaczej, a zajmijmy się treścią.
>Jest to bardzo pozytywny objaw. To znaczy że Egipcjanie sami widzą zagrożenie ekstremizmem i religią, i chcą się przed tym bronić. Jest nadzieja, że nie pójdą drogą Afganistanu po wojnie z ZSRR. Być może islamska zaraza może być wyleczona od środka? Trzymam kciuki za Egipcjan.

Sprzeciw islamizmowi to dobry objaw. Być może przez to Egipt uniknie wojny. Pomóc tu może także armia i policja, która cieszy się jak na razie dużym zaufaniem i stoi po stronie przeciwników Bractwa Muzułmańskiego. Tak zdecydowana reakcja naraża jednak na poważne zagrożenie terroryzmem islamskim.
finerbijk (17282 punktów)
>W Egipcie właśnie upadł rząd Muhammada Mursiego. Władzę przejęło wojsko, które osadziło byłego już prezydenta w areszcie domowym.
To jest trochę schizofreniczne, bo z jednej strony demokracje zachodnie wychowane na liberalizmie brzydzą się dyktatami wojskowych, ale z drugiej strony również fundamentalistami w rządach. Państwa mające przymiotnik "islamski(a)" w nazwie kierują się swoimi regułami. Pytanie, czy przemocą da się kogokolwiek wychować? Komarów na pewno nie, tną jak głupie bez względu na wszystko. Czy islam to takie komary ludzkości?

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365