 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-10-2006 12:30 | behemoth (157 punktów) | Real God | Jaki Bóg jest według Was prawdziwy. Dlaczego negujecie innych bogów. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Gosia (9452 punktów) | >Jaki Bóg jest według Was prawdziwy.
Żaden. Jak powiedział P.S de Laplace:" ta hipoteza nie jest mi do niczego potrzebna". Doskonale obywam się bez bytów nadprzyrodzonych.
Pozdrawiam.
|
|
| sceptyżaba (279 punktów) | >Jaki Bóg jest według Was prawdziwy. Mój kot nazywa się Bóg. >Dlaczego negujecie innych bogów. Jakich innych??? Pozdrawiam
|
|
| Kornowski (835 punktów) | >Dlaczego negujecie innych bogów.
Wg. religii monoteistycznych bóg jest najpotężniejszą istniejącą istotą mającą "monopol na wszechmocność". Gdyby bóg nie był jedyny (unikalny) prowadziłoby to do różnych dyskujsji typu: który bóg jest ważniejszy, któremu lepiej służyć, który więcej świata stworzył itd. Dlatego bóg jest jeden a reszta nadistot to anioły i demony
|
|
| Thorvoy (6588 punktów) | Żaden.
Innych bogów neguję z podobnych powodów jak Twojego.
Pozdrawiam.
|
|
| Beatus (2528 punktów) | >Jaki Bóg jest według Was prawdziwy. Każdy. >Dlaczego negujecie innych bogów. Każde bóstwo jest aspektem sacrum. Żadne nie jest prawdziwe, czyli nie wyczerpuje treściowej zawartości sacrum. Żadne nie jest fałszywe, czyli nie zaprzecza istnieniu sacrum. Że nie logiczne? A od kiedy to Bogowie są logiczni? Pozdrawiam
|
|
 | | behemoth (157 punktów) | Więc co wasi bogowie sądzą o ostatnich wydarzeniach z Gdańska? i dlaczego? Jesteście sami dla siebie bóstwami.. i który z was jest prawdziwy,nieomylny - kazdy dla siebie.. odpowiadam - gówno, takimi bogami jesteście, chociaż wy tego nie nazywacie bogiem..
|
|
|  | | Carmen (112 punktów) | >Więc co wasi bogowie sądzą o ostatnich wydarzeniach z Gdańska?
Sprawa psychiki. Dziewczyna została upokorzona, była słaba psychicznie. Jednak nie wierzę, że to był jedyny powód jej samobójstwa, już wczesniej musiala miec jakies moze nawet ukryte problemy psychiczne. Na pewno nie miala zaufania do rodzicow, w rodzinie nie dzialo sie dobrze. To co ja spotkalo przelalo czare goryczy. Co do zachowania chlopcow, znow cofamy sie do rodzicow ktorzy nie potrafia wychowywac swoich dzieci.
|
|
|  | | madej | >Więc co wasi bogowie sądzą o ostatnich wydarzeniach z Gdańska? i dlaczego? Jesteście sami dla siebie bóstwami.. i który z was jest prawdziwy,nieomylny - kazdy dla siebie.. odpowiadam - gówno, takimi bogami jesteście, chociaż wy tego nie nazywacie bogiem..
Witam Brawo za słownictwo, za zwięzłość i logikę wypowiedzi !
|
|
| |  | | Thorvoy (6588 punktów) | A czytałeś inne posty tego autora?
|
|
| |  | | Beatus (2528 punktów) | >Brawo za słownictwo, za zwięzłość i logikę wypowiedzi ! Właśnie ze względu na w.w. atuty wypowiedzi autora wątku nie odpowiedziłam na jego post, mimo że był odpowiedzią na to co ja napisałam. Dodłabym jeszcze, brawo za nasycenie merytoryczne. Pozdrawiam
|
|
|  | | Thorvoy (6588 punktów) | >Więc co wasi bogowie sądzą o ostatnich wydarzeniach z Gdańska?
Nic, bo nie mamy bogów.
> i dlaczego?
Dlaczego nic? Bo ich nie ma.
> Jesteście sami dla siebie bóstwami..
Można to tak ująć.
> i który z was jest prawdziwy,nieomylny - kazdy dla siebie..
Nie uważamy się za nieomylnych.
> odpowiadam - gówno, takimi bogami jesteście, chociaż wy tego nie nazywacie bogiem..
Właśnie, to Ty nas nazywasz. Dzięki, nawiasem mówiąc.
|
|
 | | Sojka (97 punktów) | >Że nie logiczne? A od kiedy to Bogowie są logiczni?
Jeśli przyjąć że słowo "Bóg" określa absolut,to nie można zaprzeczyć iż jest nielogiczny. Prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością jest natomiast to,że osobista logika każdej danej jednostki w jakimś punkcie się kończy,dalej zagadnienie nad którym ślęczymy staje się nie logiczne,dlaczego tak się dzieje? To raczej proste,każdy posiada taką logike na jaką pozwala mu własna wiedza i zmysł dedukcji.Posłuże się przykładem szachów,choć nie dla wszystkich będzie adekwatny,z powodu braku umiejętności gry w tę grę "Bogów"(to akurat moje za-szufladkowanie tej gry) Do rzeczy gracz grający na poziomie średnio zaawansowanego amatora (amator to szachista nie posiadający rankingu szachowego) myśli przy grze trzy ruchy do przodu,lepszy już pięć a mistrzowie nawet do 10-12-stu ruchów. Entuzjaści tej gry znają tak zwane problemy szachowe,dwu,trzy cztero i więcej-tak zwane chodówki. Jeśli więc ktoś posiada wiedze i umiejętności przewidywania tylko czterech ruchów do przodu,nie będzie w stanie rozwiązać dziewięcio chodówki,dla takiej osoby logika zakończy się na czwartym ruchu i stwierdzi iż jest to nielogiczne(!??)co akurat prawdą nie jest! Wielu ludzi twierdzi iż rzeczy o których mowa np,w temacie Bóg jest nielogiczna,moje zdanie jest odmienne [oczywiście pod słowem Bóg rozumie absolut(!)nie Boga z biblii czy innych wierzeń lub mitów].
Edward Robert.
|
|
|  | | Beatus (2528 punktów) | >Streszczenie dla oszczędności miejsca. Absolut - logika - szachy. Spotkałam się już wielokroć z analogicznymi przypowieściami. Nigdy dotąd, obrazowanymi grą w szachy. Ale podoba mi się, pewnie dlatego, że lubię grać w szachy. Na różnych takich religijnych odezwach i mądrościach, można czasem usłyszeć przypowieści, które wszystkie da się streścić następująco: człowiek czuł się pokrzywdzony i zarzucił Bogu, że jego rządy są złe i niesprawiedliwe. Bóg zaproponował człowiekowi, że odda mu własną moc aby ten pokazał jak będzie sprawiedliwiej i lepiej. Człowiek zgodził się i oczywiście natychmiast zaczął naprawiać świat po swojemu. Okazało się, że jego krótkowzroczność lub brak danych doprowadziły do jeszcze gorszych sytuacji. Człowiek ze spuszczoną głową obiecał Bogu, że nie będzie więcej kwestionował jego wyroków. Morał: cokolwiek się dzieje Bóg tak chce i On wie co robi. Ja mam jednak zastrzeżenia do tego wszystkiego. 1. problem wolności woli. Jeśli absolut, to nie może być ograniczony. Jeśli nie jest ograniczony to znaczy, że jego wybory i czyny nie podlegają wpływom. Nic ich nie warunkuje. Ma wolną wolę. Logika jest to myślenie, działanie na zasadzie przyczyna skutek. Co na co, i w jaki sposób wpływa jest tu mniej ważne. Chodzi o konieczność owego wpływu. No to już widać co z tego wychodzi. Jeśli uznamy, że Absolut posługuje się logiką ale z jakiejś wyższej półki i przewiduje 1000 ruchów naprzód, to i tak musimy przyjąć, że jego decyzje są podejmowane na skutek, mają przyczynę. Wówczas nie może on dysponować wolną wolą. No chyba, że mu nie damy tej wolnej woli. Wówczas będzie czymś w rodzaju mega komputera. 2. Absolut ze swej natury ma wszystko naj. To co człowiek może sobie wymyślić czy poznać, ale w wersji naj. My maluczcy nie będziemy wnikać w naturę ciał eterycznych i spróbujemy po ludzku. Człowiek posiada rozmaite władze, poznawcze i działania. Jedną z tych władz jest logika. Dajemy więc i Absolutowi ową logikę, ale w stopniu naj. Człowiek posiada też tzw. uczucia wyższe. Jeśli daliśmy Absolutowi logikę, nie ma właściwie przesłanek, dla których mielibyśmy mu odmówić uczuć wyższych, no ale konsekwentnie w wersji naj. Do takich uczuć wyższych należy np. miłość. (wszelkie zbieżności z Bogiem katolickim lub jakimkolwiek innym Bogiem, są czysto przypadkowe) Absolut ma je w wersji naj, jak to niektórzy obrazowo mówią - jest samą miłością. (bo prawda nie może bo jeszcze ta logika gdzieś powinna się mieścić, ale niech będzie). Miłość ludzka w wielu jej zakresach jest wytłumaczalna biologicznie. Przyczyną nagłego uczucia pani A do pana B jest odpowiedni poziom hormonów, itd. miłość macierzyńska to instynkt, przyjacielska - skomplikowana opłacalność społeczna i inne. Absolut jednak posiadając tę miłość naj, jednocześnie jest niematerialny. Nie może więc być warunkowany materią. Musi czymś innym. Czym? Nie wiemy. Może niczym? Dopełnieniem do słynnej triady jest jeszcze wiara i nadzieja. Można je tak samo wcielić w specyfikę Absolutu, tylko w wersji naj.
Jeśli jednak to zrobimy, szybko dojdziemy do wniosku, że Absolut posługuje się nie tylko logiką, ale i innymi narzędziami. pv~p. Coś jest logiczne lub nie jest. Jeśli Absolut używa czegokolwiek poza logiką, są momenty w których nie jest logiczny. Pozdrawiam
|
|
| |  | | Sojka (97 punktów) | Odp:Przyczyna -skutek-reakcja-dolce farniente. | > Streszczenie dla oszczędności miejsca.> Na różnych takich religijnych odezwach i mądrościach,sorry nie bywam (nie lubie się dawać strzyc  chyba że fryzjerowi)-więc nie odniosę się do tego punktu  Człowiek ze spuszczoną głową obiecał Bogu, że nie będzie więcej kwestionował jego wyroków. Morał: cokolwiek się dzieje Bóg tak chce i On wie co robi. Hmm według savoir vivr-u szachowego tak powinien zachować się przegrany  > No to już widać co z tego wychodzi. Jeśli uznamy, że Absolut posługuje się logiką ale z jakiejś wyższej półki i przewiduje 1000 ruchów naprzód, to i tak musimy przyjąć, że jego decyzje są podejmowane na skutek, mają przyczynę. Wówczas nie może on dysponować wolną wolą.Z takowego wywodu nie można wyłuskać przyczyny której skutkiem miało by być odmowa dania wolnej woli chyba że autor tego wywodu chce nam uświadomić iż "wolna wola " jest nielogiczna, z czym niestety się zgadzam gdyż interpretacja zawsze jest subiektywna .Dodam tylko iż w szachach nie gramy li tylko hetmanem musowo trzeba używać i innych figur( to w odniesieniu się do wolnej woli a logiki). No chyba, że mu nie damy tej wolnej woli. Wówczas będzie czymś w rodzaju mega komputera. Jak zwał tak zwał  Mógł by się nawet w naszych czasach zdarzyć przypadek iż ktoś nazwie radio bogiem -bo podaje dobre rady w jakiejś audycji. > uczucia wyższe.Hmm-zastanawiam się dlaczego jak ktoś posiada takie np, "pudełko naj" to chce na siłę wcisnąć do niego wszystko- niezależnie od tego czy to pasuje czy nie. > Do takich uczuć wyższych należy np. miłość.Hmm-zdaje się że trudno było by wyjaśnić matce iż jej syna spisujemy na straty w imię wyższych celów. Oddając gońca czy konia a czasami nawet hetmana działamy z jakichś pobudek jakiegoś planu,(która matka się na to zgodzi? i czy ktokolwiek nie znający planu nazwie to miłością ) który niekoniecznie jest logiczny dla obserwatora z boku i gracza przeciwnego. Dopiero poznając wynik i zamiary -"post faktum" mówimy noo tak ale ja tego nie wiedziałem noo ale póki co pomstujemy i odsądzamy od czci i wiary.  > Jeśli jednak to zrobimy, szybko dojdziemy do wniosku, że Absolut posługuje się nie tylko logiką, ale i innymi narzędziami. pv~p. Coś jest logiczne lub nie jest. Jeśli Absolut używa czegokolwiek poza logiką, są momenty w których nie jest logiczny.W tym wypadku jak wyżej w szachach- nie gra się samym hetmanem. Dodam iż znając "PLAN" i wiedząc że finał jest koniec końcem wygraną-akceptujemy go! ALE....człowiek ma daną "wolną wole" choć nie zawsze wie co ona tak na prawdę oznacza! A do tego i przekorę wobec mądrzejszych lub starszych. "Wolna wola" jest nam potrzebna od urodzenia to stymulator nauki. Postępując tak czy tak uczymy się tyle tylko iż są osobniki i jest ich niemało którzy są jak to nazywam "odporni na wiedze" inaczej naukę.(proszę tego nie brać do siebie to jest uogólnienie) Moim zdaniem co napisałem w innym poście człowiek jest trybikiem w zegarku "Absolutu" jeśli to zaakceptujemy znika problem z dywagacją na temat równości wszelkiego rodzaju; gruby,chudy,łysy,kudłaty, mały,dyży,mądry,głupi,itd itp, bo każdy trybik musi być inny ,gdyż służy do czego innego i ma co innego za zadanie do spełnienia. Hmm-po drodze jednak moim zdaniem powinien zbierać doświadczenie z postępków swoich czy innych i uczyć się jak być lepszym i zdać do następnej klasy nie kiblując ponownie i powtarzając wszystko od nowa póki nie dojdzie do poznania-przyczyny dobrego i złego! Dziękuje Edward Robert.
|
|
| | |  | | Beatus (2528 punktów) | > >Na różnych takich religijnych odezwach i mądrościach,> sorry nie bywam (nie lubię się dawać strzyc chyba że fryzjerowi)-więc nie odniosę się do tego punktu Nadmiar wiedzy nie szkodzi, chyba że ktoś boi się indoktrynacji. A ja się nie boję więc bywam i tu i tam. > Z takowego wywodu nie można wyłuskać przyczyny której skutkiem> miało by być odmowa dania wolnej woli chyba że autor tego wywodu chce nam uświadomić iż "wolna wola " jest nielogiczna,Pozalogiczna, a nie nielogiczna. Różnica zasadnicza. Wolna wola nie zaprzecza logice, ale logiką nie jest. > z czym niestety się zgadzam gdyż interpretacja zawsze jest subiektywna .Dodam tylko iż w szachach nie gramy li tylko hetmanem musowo trzeba używać i innych figur( to w odniesieniu się do wolnej woli a logiki).Dobry trop, będę go rozwijać później. > No chyba, że mu nie damy tej wolnej woli. Wówczas będzie czymś w rodzaju mega komputera.> Jak zwał tak zwałJa nie twierdzę, że tak nie można. Zastrzegam jedynie, że przy przyjęciu określonych założeń należy liczyć się z konsekwencjami. > > uczucia wyższe.> Hmm-zastanawiam się dlaczego jak ktoś posiada takie np,> "pudełko naj" to chce na siłę wcisnąć do niego wszystko-> niezależnie od tego czy to pasuje czy nie.Jak rozumiem uczucia wyższe nie. Ok. nie to nie, ja tam jestem labilna. > człowiek ma daną "wolną wole" choć nie zawsze wie co ona tak na prawdę oznacza!> Moim zdaniem co napisałem w innym poście człowiek jest trybikiem w zegarku "Absolutu" jeśli to zaakceptujemyPozwól, że cię zadziwię. (a może to wiesz? no ale...) Bardzo podobną koncepcję można znaleźć u sławnego Ojca Kościoła - św. Tomasza. Jego zdaniem jest tak, że Bóg wie wszystko, co było jest i będzie, generalnie jest poza czasem. Jednak owa boża wiedza, nie dotyczy szczegółów, a jedynie ogółów. Bóg jako konstruktor tej rzeczywistości przewidział jak będzie ona działała i jak się rozwijała. Przewidział na zasadzie - dziś powiedzielibyśmy - prawdopodobieństwa. Człowiek, bo o niego chodzi przede wszystkim, rodzi się (z bożej łaski zapewne, ale mniejsza o to) z określonym bagażem możliwości. Gama jest szeroka, ale nie nieograniczona. Jak wiemy z życia, częstokroć wybierając jedną ścieżkę, zamykamy sobie inną. W rekompensacie otwieramy kolejne, których poprzednio nie mieliśmy. System tych wyborów, ich przebieg zależnie od pierwotnego wyposażenia i wpływów otoczenia, najprawdopodobniej potoczy się w określony sposób i Bóg o tym wie. Najprawdopodobniej, ale nie koniecznie. Człowiek może wybierać w sposób niezgodny ze swoimi dyspozycjami. I tu ta ludzka wolna wola. Może, ale nie robi tego na tyle często aby plan boży zniweczyć. Więc jest sobie 10 trybików. Do planu starczy aby 8 pracowało jak trzeba, inne mogą ganiać własnymi ścieżkami. Maszyna zwana świat i tak będzie działała zgodnie z planem. > bo każdy trybik musi być inny ,gdyż służy do czego innego i ma co innego za zadanie do spełnienia.Trochę głupio z tym Tomaszem, ale trybiki są zastępowalne. Wracając do meritum sprawy. Trochę mnie nie zrozumiałeś. Ja postulowałam, że logika to jedynie narzędzie działania. Nie ma podstaw aby sądzić, że jedyne narzędzie. Wolna wola nie jest logiką, nie jest z nią tożsama. Wolna wola pozwala na nielogiczne wybory. Pozwala też na logiczne. Jednak jest spektrum działania jest szersze. Jeśli nie ma potrzeby podejmowania działań nielogicznych, istnienie wolnej woli u Absolutu jest logicznie bez sensu. Po co mu narzędzie, którego nie używa. Jest jeszcze jeden problem, sądzę, że wart rozpatrzenia w twojej koncepcji. Logika jest metodą przechodzenia od przyczyny do skutku. Jest tylko metodą, narzędziem. Jak rozumiem postulujesz, że jedynym narzędziem, którym posługuje się Absolut. Trochę to minimalistyczne wobec różnorodności świata, ale ok. Z narzędziami jest już tak, że stosuje je się w celu uzyskania określonych rezultatów. Zgodzisz się chyba, przecież sam twierdzisz, że to taka wielka maszyneria, w której trybiki mają swoje zadania, a więc to wszystko do czegoś dąży. Tak więc całe to zamieszanie ma cel, ma jakieś przeznaczenie. Najprawdopodobniej niedostrzegalny z naszego punktu widzenia. Przy problemie celu, niemal automatycznie pojawia się kłopot z przyczyną. Jeśli Absolut skonstruował ten świat aby dążył do jakiegoś celu, musiał, zanim projekt zaczął realizować, mieć powód aby się trudzić. Jak jest więc przyczyna że tu jesteśmy? Pewnie też nie wiemy. Mniejsza o to. Istotna jest zupełnie inna kwestia. Czy przyczyna jak i cel są także logiczne? A gdzie jest początek. Logika, przypomnę jest przejściem od przyczyny do skutku. A gdzie ta przyczyna która wcześniej nie była skutkiem? Czym ona jest? Logiką nie, nie spełnia warunków. Chodzi mi tylko o wniosek, można uważać, że narzędziem działania Absolutu jest logika. Nie można jednak utożsamić owego Absolutu z logiką. Musi być coś więcej. Pozdrawiam
|
|
| | | |  | | Sojka (97 punktów) | > >>Na różnych takich religijnych odezwach i mądrościach,> >sorry nie bywam (nie lubię się dawać strzyc chyba że fryzjerowi)-więc nie odniosę się do tego punktu > Nadmiar wiedzy nie szkodzi, chyba że ktoś boi się indoktrynacji. A ja się nie boję więc bywam i tu i tam.Hmm pranie mózgu można zrobić oszczędniej zarabiając jeszcze na tym-licząc dojazd i czas  > >Z takowego wywodu nie można wyłuskać przyczyny której skutkiem> >miało by być odmowa dania wolnej woli chyba że autor tego wywodu chce nam uświadomić iż "wolna wola " jest nielogiczna,> Pozalogiczna, a nie nielogiczna. Różnica zasadnicza. Wolna wola nie zaprzecza logice, ale logiką nie jest.No fakt "wolna wola kobiet"to zwykły kaprys! Jeśli chodzi o stary testament to kobieta jest pierwszym "STWORZENIEM"!Nie mylić z Adamem który był pierwszym człowiekiem  > >z czym niestety się zgadzam gdyż interpretacja zawsze jest subiektywna .Dodam tylko iż w szachach nie gramy li tylko hetmanem musowo trzeba używać i innych figur( to w odniesieniu się do wolnej woli a logiki).> Dobry trop, będę go rozwijać później.i brakło rozwinięcia  > > No chyba, że mu nie damy tej wolnej woli. Wówczas będzie czymś w rodzaju mega komputera.> >Jak zwał tak zwał> Ja nie twierdzę, że tak nie można. Zastrzegam jedynie, że przy przyjęciu określonych założeń należy liczyć się z konsekwencjami.> >> uczucia wyższe.> >Hmm-zastanawiam się dlaczego jak ktoś posiada takie np,> >"pudełko naj" to chce na siłę wcisnąć do niego wszystko-> >niezależnie od tego czy to pasuje czy nie.> Jak rozumiem uczucia wyższe nie. Ok. nie to nie, ja tam jestem labilna.Sorry ale ta myśl tyczyła się czego innego no ale ... > >człowiek ma daną "wolną wole" choć nie zawsze wie co ona tak na prawdę oznacza!> >Moim zdaniem co napisałem w innym poście człowiek jest trybikiem w zegarku "Absolutu" jeśli to zaakceptujemy> Pozwól, że cię zadziwię. (a może to wiesz? no ale...) Bardzo podobną koncepcję można znaleźć u sławnego Ojca Kościoła - św. Tomasza. Jego zdaniem jest tak, że Bóg wie wszystko, co było jest i będzie, generalnie jest poza czasem. Jednak owa boża wiedza, nie dotyczy szczegółów, a jedynie ogółów. Bóg jako konstruktor tej rzeczywistości przewidział jak będzie ona działała i jak się rozwijała. Przewidział na zasadzie - dziś powiedzielibyśmy - prawdopodobieństwa.To oczywiste do tego "JAK?" trzeba dojść samemu  Rozwiązanie podane na tacy nie jest tożsame z wiedzą "JAK?"!!! Człowiek może wybierać w sposób niezgodny ze swoimi dyspozycjami. I tu ta ludzka wolna wola. Może, ale nie robi tego na tyle często aby plan boży zniweczyć. Więc jest sobie 10 trybików. Do planu starczy aby 8 pracowało jak trzeba, inne mogą ganiać własnymi ścieżkami. Maszyna zwana świat i tak będzie działała zgodnie z planem. Noo dziękuje za taki zegarek  :D:D:D Tak poza postem zapytam ile razy ma tysiąc lat pokaże dokładny czas zegarek który spażnia się o sekunde na dobe?? > >bo każdy trybik musi być inny ,gdyż służy do czego innego i ma co innego za zadanie do spełnienia.> Trochę głupio z tym Tomaszem, ale trybiki są zastępowalne.No taaak ale jak się trybik wymienia to zegarek stoi?!!! A gdzie perpetum mobile??? > Wracając do meritum sprawy. Trochę mnie nie zrozumiałeś. Ja postulowałam, że logika to jedynie narzędzie działania. Nie ma podstaw aby sądzić, że jedyne narzędzie. Wolna wola nie jest logiką, nie jest z nią tożsama. Wolna wola pozwala na nielogiczne wybory.KAPRYSY! Pozwala też na logiczne. Przemyślane zrozumiane. Jednak jest spektrum działania jest szersze. Jeśli nie ma potrzeby podejmowania działań nielogicznych,(kaprysów) istnienie wolnej woli u Absolutu jest logicznie bez sensu. Po co mu narzędzie, którego nie używa. To prawda "Absolut" nie kaprysi! > Jest jeszcze jeden problem, sądzę, że wart rozpatrzenia w twojej koncepcji. Logika jest metodą przechodzenia od przyczyny do skutku. Jest tylko metodą, narzędziem. Jak rozumiem postulujesz, że jedynym narzędziem, którym posługuje się Absolut. Trochę to minimalistyczne wobec różnorodności świata, ale ok. Z narzędziami jest już tak, że stosuje je się w celu uzyskania określonych rezultatów. Zgodzisz się chyba, przecież sam twierdzisz, że to taka wielka maszyneria, w której trybiki mają swoje zadania, a więc to wszystko do czegoś dąży. Tak więc całe to zamieszanie ma cel, ma jakieś przeznaczenie. Najprawdopodobniej niedostrzegalny z naszego punktu widzenia. Przy problemie celu, niemal automatycznie pojawia się kłopot z przyczyną. Jeśli Absolut skonstruował ten świat aby dążył do jakiegoś celu, musiał, zanim projekt zaczął realizować, mieć powód aby się trudzić. Jak jest więc przyczyna że tu jesteśmy? Pewnie też nie wiemy. Mniejsza o to.> Istotna jest zupełnie inna kwestia. Czy przyczyna jak i cel są także logiczne? A gdzie jest początek. Logika, przypomnę jest przejściem od przyczyny do skutku. A gdzie ta przyczyna która wcześniej nie była skutkiem? Czym ona jest? Logiką nie, nie spełnia warunków.No właśnie do takiego rozumienia sprawy tyczyło się moje zdanie o "pudełku NAJ" > Chodzi mi tylko o wniosek, można uważać, że narzędziem działania Absolutu jest logika. Nie można jednak utożsamić owego Absolutu z logiką. Musi być coś więcej.I jest! Ale do tego potrzebna jest logika!!! Dla wielu-nie osiągalna  Dziękuje i pozdrawiam Edward Robert.
|
|
| | | | |  | | Beatus (2528 punktów) | > No fakt "wolna wola kobiet"to zwykły kaprys!> Jeśli chodzi o stary testament to kobieta jest pierwszym "STWORZENIEM"!Nie mylić z Adamem który był pierwszym człowiekiem Pudło. Sexistowskie wycieczki to nie ze mną. Zachowaj poziom. > i brakło rozwinięcia Nie brakło, ale postaram się jaśniej. Szachy nie równa się hetman. Logika nie równa się rzeczywistość. > >Jak rozumiem uczucia wyższe nie. Ok. nie to nie, ja tam jestem labilna.> Sorry ale ta myśl tyczyła się czego innego no ale ...Chcesz wiedzieć dlaczego przypisuje się Bogu wszystko co najlepsze? To chyba oczywiste. Jak jest coś co uważam za dobre i mam do tego wiarę w Boga stwórcę świata, to z całą pewnością mieści się w nim wszystko to co wg mnie jest dobre. No i już. > Człowiek może wybierać w sposób niezgodny ze swoimi dyspozycjami. I tu ta ludzka wolna wola. Może, ale nie robi tego na tyle często aby plan boży zniweczyć. Więc jest sobie 10 trybików. Do planu starczy aby 8 pracowało jak trzeba, inne mogą ganiać własnymi ścieżkami. Maszyna zwana świat i tak będzie działała zgodnie z planem.> Noo dziękuje za taki zegarek :D:D:DCo zrobić? Nikt nie obiecywał, że świat będzie dobry, a zegarki tylko szwajcarskie. > Tak poza postem zapytam> ile razy ma tysiąc lat pokaże dokładny czas zegarek który spażnia się o sekunde na dobe??A jak długo działa? > >Trochę głupio z tym Tomaszem, ale trybiki są zastępowalne.> No taaak ale jak się trybik wymienia to zegarek stoi?!!!Zegarek stoi, ale świat to nie zegarek, może czas na wymianę został przewidziany? > A gdzie perpetum mobile???Nie ma. > >Wracając do meritum sprawy. Trochę mnie nie zrozumiałeś. Ja postulowałam, że logika to jedynie narzędzie działania. Nie ma podstaw aby sądzić, że jedyne narzędzie. Wolna wola nie jest logiką, nie jest z nią tożsama. Wolna wola pozwala na nielogiczne wybory.> KAPRYSY!Jak zwał, tak zwał, liczy się że jest. > Pozwala też na logiczne.> Przemyślane zrozumiane.Tak, Sokrates to wymyślił. Ludzie nie są źli ani głupi. Są po prostu niedouczeni. Gdyby wiedzieli co należy i ile należy nie dokonywaliby złych lub głupich wyborów. Ja akurat mam inną opinię na ten temat. > >Chodzi mi tylko o wniosek, można uważać, że narzędziem działania Absolutu jest logika. Nie można jednak utożsamić owego Absolutu z logiką. Musi być coś więcej.> I jest!Co? > Ale do tego potrzebna jest logika!!!Sugerujesz, że logika była pierwsza? Przed tym czymś? > Dla wielu-nie osiągalna Skromniś z ciebie, co? Pozdrawiam
|
|
| | | | | |  | | Sojka (97 punktów) |
> Pudło. Sexistowskie wycieczki to nie ze mną. Zachowaj poziom.Sorry wole pion- lepiej się myśli  A`propos co to są "sexistowskie wycieczki"?? > >i brakło rozwinięcia > Nie brakło, ale postaram się jaśniej. Szachy nie równa się hetman. Logika nie równa się rzeczywistość.Brawo supper odkrycie! Szachy to coś więcej niż nie tylko Hetman! Szachy to wszelaka nauka płynąca z samej gry,gdy mając tak zwany nóż na gardle trzeba znaleść wyjście i najlepiej jeszcze wygrać ale oczym ja tu rozprawiam (?!!). Jako domorosły psycholog stawiam teze iż gra w szachy dla Ciebie to "Egipskie Ciemności"albo co najwyżej podstawy poruszania się figur! Jeśli ktoś ZROZUMIE(!) szachy które oduczają pychy (przegrana ze słabym przeciwnikiem)uczą przewidywania sprytu i myślenia (jak ja to naztwam- na okrągło)  i pojmie głęboką filozofie tej gry "Bogów" wtedy zrozumie nie tylko ukrytą naukę ale i powód dlaczego warto zająć się na serio a nie dla rozrywki szachami. A co do tego iż logika nie równa się rzeczywistości- to szczyt nielogiczności. > Chcesz wiedzieć dlaczego przypisuje się Bogu wszystko co najlepsze? To chyba oczywiste. Jak jest coś co uważam za dobre i mam do tego wiarę w Boga stwórcę świata, to z całą pewnością mieści się w nim wszystko to co wg mnie jest dobre. No i już.powtórze się- Znać nie znaczy wiedzieć a wiedzieć rozumieć bo albo wiemy, albo WIERZYMY że WIEMY!!! Rozumie że nie znasz jak zresztą nikt planów Boga, ale jeśli wierzysz w jego miłość czy zgodzisz się z jego planem iż uśmierci Twoje dzieci (pionki w szachach)gdyż taki jest jego plan? Czy się z tym zgadzasz jako matka? > Co zrobić? Nikt nie obiecywał, że świat będzie dobry, a zegarki tylko szwajcarskie.Ta odpowiedz jest wymijająca ! Ale de facto mało kto sobie uświadamia iż nie żyjemy w "Raju" więc nie może nam być tak dobrze jak byśmy sobie tego życzyli. > >Tak poza postem zapytam> >ile razy ma tysiąc lat pokaże dokładny czas zegarek który spażnia się o sekunde na dobe??> A jak długo działa?Tysiąc lat! To zegarek atomowy zasilany bateriami słonecznymi:P > >>Trochę głupio z tym Tomaszem, ale trybiki są zastępowalne.> >No taaak ale jak się trybik wymienia to zegarek stoi?!!!> Zegarek stoi, ale świat to nie zegarek, może czas na wymianę został przewidziany?> >A gdzie perpetum mobile???> Nie ma.Radze nie zadzierać głowy dla samego zadzierania-można sobie zrobić krzywde i naciągnąć wiązadła.Lepiej spojrzeć w góre i uświadomić sobie że tam powyżej od miliardów lat kręci się perpetum mobile i jak na razie nic na to nie wskazuje aby miało się zatrzymać. W innym poście podałem Beatusowi  gdzie szukać i czego szukać więc tu się już nie rozwodze. Pozdrawiam E.R.S. ps.Włos się jeży  czytając takie odpowiedzi.
|
|
| | | | | | |  | | Beatus (2528 punktów) | Wiesz co, przeczytałam, zastanowiłam się i poczułam jakbym waliła głową w mur. Mam w tym momencie bardzo silne przekonanie, że ty i ja nie jesteśmy w stanie dyskutować. Czytając twoje odpowiedzi dochodzę do wniosku, że masz swoją drogę i prawdę, i albo nie chcesz albo nie potrafisz zrozumieć innego punktu widzenia. Może to ja źle tłumaczę. Możliwe? Zresztą ani w tej rozmowie, ani w tej drugiej, prowadzonej równolegle nie pisałam w ogóle o swoich poglądach, albo zaznaczałam czyja to jest myśl, albo pisałam załóżmy że... > >Pudło. Sexistowskie wycieczki to nie ze mną. Zachowaj poziom.> Sorry wole pion- lepiej się myśli Tak, tu się stanowczo różnimy. > A`propos co to są "sexistowskie wycieczki"??Posługiwanie się argumentami, które ważność poglądu lub jego wartość odnoszą do płci. > Szachy to wszelaka nauka płynąca z samej gry,gdy mając tak zwany nóż na gardle trzeba znaleść wyjście i najlepiej jeszcze wygrać ale oczym ja tu rozprawiam (?!!).> Jako domorosły psycholog stawiam teze iż gra w szachy dla Ciebie to "Egipskie Ciemności"albo co najwyżej podstawy>poruszania się figur!Nie trzeba było silić się na psychologię, napisał ci wcześniej, że gram w szachy. Wystarczyło przeczytać i zapamiętać. Dopisywałeś mi się też niedawno do innego wątku, który kończyłam szachowym zaleceniem dotyczącym podejścia do przeciwnika. Chyba, że dopisałeś się nie czytając do końca. Co do poruszania się figur, nie pamiętam kiedy tego się nauczyłam, na pewno szybciej niż płynnego czytania. Nie jestem mistrzynią, ale mój poziom szachowy mógłby cię zaskoczyć. No ale, czy to możliwe aby dobry gracz szachowy nie zgadzał się z twoją teorią? Nie, nie możliwe! I jeszcze kobieta! Bzdura. > Rozumie że nie znasz jak zresztą nikt planów Boga,> ale jeśli wierzysz w jego miłośćNie wierzę i nigdzie tak nie napisałam. Nie napisałam wierzę w... Napisałam, jeśli uznamy że ... > >Co zrobić? Nikt nie obiecywał, że świat będzie dobry, a zegarki tylko szwajcarskie.> Ta odpowiedz jest wymijająca !Naprawdę? Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | |  | | Beatus (2528 punktów) | Moderatorze, co ty mi tam znowu poprawiasz? Właśnie czytałam wątek "Nie antyklerykał". Tam to dopiero jest błędów, no ale nie, najpierw trzeba mi dostawić przecinek.  Widzę trzy rozwiązania: - naprawdę robię mnóstwo błędów i trzeba mnie pilnować na każdym kroku - wyjątkowo mnie nie lubisz - wyjątkowo mnie lubisz Przyznam, że mnie to dręczy.
|
|
| | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
Wyjątkowo Cię lubię. Do przecinków podchodzę baaardzo ostrożnie. Naprawdę. To z końca Twojego postu.  Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | |  | | Beatus (2528 punktów) | > Wyjątkowo Cię lubię.> Do przecinków podchodzę baaardzo ostrożnie. Naprawdę. To z końca Twojego postu.  > Pozdrawiam> Niech strój słów podkreśla urodę myśliAle mnie ustawiasz. No i co ja mam teraz zrobić? Poprawiaj. Już nie wypada mi się czepiać. Z tą nieszczęsną dysleksją i tak nie mam szans na idealną poprawność. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | DyslekSją. To już nie jest kwestia dysleksji, tylko nieznajomości własnej przypadłości.  Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
> DyslekSją. Odbierasz mi chleb. Prawie zawsze jesteś pierwszy.  Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | Przepraszam, nooo.  Może chcecie mnie do korekty? :>
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Beatus (2528 punktów) | > >DyslekSją.> Odbierasz mi chleb. Prawie zawsze jesteś pierwszy.  > Pozdrawiam> Niech strój słów podkreśla urodę myśliJest pierwszy w moim przypadku, czy generalnie? To dla mnie ważne pytanie. Mam dla Thorvoya propozycję, ale złożenie jej zależy właśnie od twojej odpowiedzi. Dzięki
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
>Jest pierwszy w moim przypadku, czy generalnie?
Generalnie.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | Cóż to za propozycja, jeśli wiedzieć mogę?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Beatus (2528 punktów) | >Cóż to za propozycja, jeśli wiedzieć mogę? Jeśli generalnie, to propozycja jest nieaktualna. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | Mimo wszystko chętnie dowiem się jaką propozycję chciałaś mi złożyć.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Beatus (2528 punktów) | W świetle nowych danych, nie ma ona najmniejszego sensu. Zapomnij
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | Nie każ mi umierać z ciekawości.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Beatus (2528 punktów) | >Nie każ mi umierać z ciekawości. Daj spokój, nie będę się ośmieszać. Nie umieraj, wytrzymaj.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | Dlaczego miałabyś się ośmieszyć?
|
|
| | | | | | | |  | | Sojka (97 punktów) | > Wiesz co, przeczytałam, zastanowiłam się i poczułam jakbym waliła głową w mur. Mam w tym momencie bardzo silne przekonanie, że ty i ja nie jesteśmy w stanie dyskutować. Czytając twoje odpowiedzi dochodzę do wniosku, że masz swoją drogę i prawdę, i albo nie chcesz albo nie potrafisz zrozumieć innego punktu widzenia. Może to ja źle tłumaczę. Możliwe? Zresztą ani w tej rozmowie, ani w tej drugiej, prowadzonej równolegle nie pisałam w ogóle o swoich poglądach, albo zaznaczałam czyja to jest myśl, albo pisałam załóżmy że...> >>Pudło. Sexistowskie wycieczki to nie ze mną. Zachowaj poziom.> >Sorry wole pion- lepiej się myśli > Tak, tu się stanowczo różnimy.> >A`propos co to są "sexistowskie wycieczki"??> Posługiwanie się argumentami, które ważność poglądu lub jego wartość odnoszą do płci.> >Szachy to wszelaka nauka płynąca z samej gry,gdy mając tak zwany nóż na gardle trzeba znaleść wyjście i najlepiej jeszcze wygrać ale oczym ja tu rozprawiam (?!!).> >Jako domorosły psycholog stawiam teze iż gra w szachy dla Ciebie to "Egipskie Ciemności"albo co najwyżej podstawy>poruszania się figur!> Nie trzeba było silić się na psychologię, napisał ci wcześniej, że gram w szachy. Wystarczyło przeczytać i zapamiętać. Dopisywałeś mi się też niedawno do innego wątku, który kończyłam szachowym zaleceniem dotyczącym podejścia do przeciwnika. Chyba, że dopisałeś się nie czytając do końca. Co do poruszania się figur, nie pamiętam kiedy tego się nauczyłam, na pewno szybciej niż płynnego czytania. Nie jestem mistrzynią, ale mój poziom szachowy mógłby cię zaskoczyć. No ale, czy to możliwe aby dobry gracz szachowy nie zgadzał się z twoją teorią? Nie, nie możliwe! I jeszcze kobieta! Bzdura.> >Rozumie że nie znasz jak zresztą nikt planów Boga,> >ale jeśli wierzysz w jego miłość> Nie wierzę i nigdzie tak nie napisałam. Nie napisałam wierzę w... Napisałam, jeśli uznamy że ...> >>Co zrobić? Nikt nie obiecywał, że świat będzie dobry, a zegarki tylko szwajcarskie.> >Ta odpowiedz jest wymijająca !> Naprawdę?> Pozdrawiam> Na takie "dictum acerbum" no comment.
|
|
| allit (71 punktów) | Odp: Real God | >Jaki Bóg jest według Was prawdziwy. >Dlaczego negujecie innych bogów. zwykle prawdziwy jest ten w którego wierzy osoba odpowiadająca na tak postawione pytanie, więc jeżeli ja wierzę w Mickey Mouse, to myślę, że właśnie ta sympatyczna postać a zarazem bóg jest prawdziwa a dlaczego neguję innych bogów, bo nie są prawdziwi
|
|
 | | Piotr Patucha (2279 punktów) | Gwoli precyzacji pojęć w waszej dyskusji używanych: prawdziwe lub fałszywe mogą być informacje, natomiast przedmioty i osoby: urojone bądź realne.
|
|
|  | | allit (71 punktów) | >Gwoli precyzacji pojęć w waszej dyskusji używanych: prawdziwe lub fałszywe mogą być informacje, natomiast przedmioty i osoby: urojone bądź realne. masz racje, ale też to pytanie jest chyba postawione żartobliwie, więc i odpowiedzi jakoś też mieszczą się w tej konwencji
|
|
| |  | | Carmen (112 punktów) | > też to pytanie jest chyba postawione żartobliwieZdziwiłbyś się, sądząc po poprzedniej aktywności pytającego to jest to raczej jak najbardziej na poważnie
|
|
| |  | | Thorvoy (6588 punktów) | Żartobliwie?
Dżisys, gdyby to były żarty, nie siedziałbym załamany poziomem odwiedzających nas czasem osób.
|
|
|  | | Głąbiński (3538 punktów) | >... prawdziwe lub fałszywe mogą być informacje, natomiast przedmioty i osoby: urojone bądź realne. Tak więc, zakładając, że Bóg istnieje, możemy mówić jedynie o tym, która religia podaje o Bogu informacje prawdziwe. I tu kłopot, gdyż wszystkie teologie stwierdzają, że umysł człowieka nie jest w stanie zrozumieć istoty Boga, że przekracza to jego możliwości - i to w stopniu "nieskończonym", co już zupełnie wyprowadza nas poza zakres pojęć definiowalnych. A więc żadna religia nie podaje zupełnej czyli prawdziwej informacji o Bogu. Osoba wierząca może najwyżej pretendować, do tego, że wyznawana przez nią religia podaje prawdziwe informacje o spełnianych obrządkach. Np., że rzeczywiście msza św. czy komunia św. dają wiernym rzeczywistą, choć również niepojmowalną łączność z Bogiem. A tu znowu kłopot dla żądającego jednoznacznych rozstrzygnięć: jeśli rozumiem teologów, z tego, że Bóg akceptuje rytuał mszy katolickiej, wcale nie wynika konieczność odrzucenia przez Niego rytów buddyjskich, czy innych. Jest przecież wszechmocny, sprawiedliwy i miłosierny! Co więcej, jeśli zastanowić się nad treścią teologii, dojdziemy do wniosku, że ten, kto neguje istnienie Boga, lecz ceni miłosierdzie, sprawiedliwość, mądrość, też czci Boga. Odrzuca bowiem jedynie nazwę, słowo, którego treść znaczeniowa jest znikoma wobec założonej nieskończoności, którą ma przedstawiać, a wspomniane przymioty, w skali dostępnej dla człowieka dokładniej niż umowny symbol charakteryzują przedmiot poznania.
Stach M. G.
|
|
| |  | | Carmen (112 punktów) | > Co więcej, jeśli zastanowić się nad treścią teologii, dojdziemy do wniosku, że ten, kto neguje istnienie Boga, lecz ceni miłosierdzie, sprawiedliwość, mądrość, też czci Boga.Dlatego KK oficjalnie stwierdzil, iz istnieja inne drogi zbawienia a nie tylko wyznawanie doktryny katolickiej. Tak wiec w razie czego i tak do nieba pojdziemy
|
|
| | |  | | Głąbiński (3538 punktów) | > Dlatego KK oficjalnie stwierdzil, iz istnieja inne drogi zbawienia a nie tylko wyznawanie doktryny katolickiej. Tak wiec w razie czego i tak do nieba pojdziemy  Z tym "oficjalnym stwierdzeniem" chyba przesadziłaś. Prawda, że są i byli teologowie wypowiadający się w tym sensie, takiż jest - sądzę - sens Pisma Św. traktowanego nie literalnie lecz wg "ducha", jednak jeśli chodzi o czynniki aspirujące do określenia "oficjalne" - a dotyczy to w pierwszej kolejności papieży - miażdżąca przewaga jest po stronie przeciwnej. Przypuszczalnie wypomnisz mi w tym momencie JPII. Niesłusznie: Jan Paweł II opanował w stopniu mistrzowskim sztukę wypowiadania się w sposób dopuszczający różne interpretacje (nazywam to hipokryzją). Pewne jego gesty i słowa można interpretować zgodnie z tym, co napisałaś, ale jednocześnie np. bronił zapamiętale (sprawa Künga i in.) nieomylności papieskiej, a przecież jego poprzednicy twierdzili wielokrotnie, że inne niż KK doktryny prowadzą nieuchronnie do piekła. Ba, któryś z nich wyekspediował tam wszystkich niepodporządkowujących się w każdym szczególe orzeczeniom papieskim!
Stach M. G.
|
|
| | |  | | behemoth (157 punktów) | > Dlatego KK oficjalnie stwierdzil, iz istnieja inne drogi zbawienia a nie tylko wyznawanie doktryny katolickiej. Tak wiec w razie czego i tak do nieba pojdziemy  To nie jest jak w banku, ale coś nowego, Ty sie wahasz, żyjesz "pełnią życia" ale jakby co zawsze masz jakieś zabezpieczenie.. tak nie można.
|
|
| | | |  | | Thorvoy | Wielu właśnie jednak żyje w taki sposób. Oszukując samych siebie.
|
|
| | | | |  | | behemoth (157 punktów) | > Wielu właśnie jednak żyje w taki sposób. Oszukując samych siebie.Nie mniej niż Ty (Wy).. P.S. Mozilla F. 2 rządzi! na co mi office? jak mam ją
|
|
| | | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | Tylko czy ja oszukuję samego siebie?
Ja nie wmawiam sobie jakiegoś istnienia, którego nie można jednoznacznie potwierdzić.
|
|
| | | | | | |  | | behemoth (157 punktów) | >Tylko czy ja oszukuję samego siebie? >Ja nie wmawiam sobie jakiegoś istnienia, którego nie można jednoznacznie potwierdzić. Ale nie masz sensownego sensu istnienia.
|
|
| | | | | | | |  | | Thorvoy | >>Tylko czy ja oszukuję samego siebie? >>Ja nie wmawiam sobie jakiegoś istnienia, którego nie można jednoznacznie potwierdzić. >Ale nie masz sensownego sensu istnienia.
Dla mnie moje istnienie dla samego istnienia jest całkiem miłe, choć nie do końca sensowne. Kto powiedział że cokolwiek musi mieć sens? Nawiasem mówiąc "sens" jest kolejnym z bardzo umownych pojęć i jako taki nie istnieje, podobnie jak dobro i zło.
|
|
 | | Sojka (97 punktów) | > >Jaki Bóg jest według Was prawdziwy.> >Dlaczego negujecie innych bogów.> zwykle prawdziwy jest ten w którego wierzy osoba odpowiadająca na tak postawione pytanie, więc jeżeli ja wierzę w Mickey Mouse, to myślę, że właśnie ta sympatyczna postać a zarazem bóg jest prawdziwa> a dlaczego neguję innych bogów, bo nie są prawdziwiWitam czasami odpowiedzi mogą być zaskakujące dla pytającego i moja chyba taka będzie  Neguję takiego "Boga" jak "Myszka Mickey" gdyż znam jego stwórce
|
|
|  | | Thorvoy (6588 punktów) | > Neguję takiego "Boga" jak "Myszka Mickey" gdyż znam jego stwórce A może tylko wierzysz że znasz? Przecież nie możesz mieć pewności że Disney istniał naprawę. Może jego fikcyjne istnienie jest jedynie efektem masońskiego spisku?
|
|
| |  | | Sojka (97 punktów) | > >Neguję takiego "Boga" jak "Myszka Mickey" gdyż znam jego stwórce > A może tylko wierzysz że znasz? Przecież nie możesz mieć pewności że Disney istniał naprawę. Może jego fikcyjne istnienie jest jedynie efektem masońskiego spisku?Witam.  Za długo zyje na tym świecie,żeby nie być pewnym tego co wiem. Ale jeśli przedstawisz mi konkretny argument negujący to stwierdzenie-rozpatrze to logicznie i wtedy jeśli mnie on przekona jestem gotów zmienić swój pogląd na tę sprawe. Gdyż tylko osioł nie zmienia poglądów  .
|
|
| | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | > Za długo zyje na tym świecie,żeby nie być pewnym tego co wiem.Oj, niektórzy by się kłócili. > Ale jeśli przedstawisz mi konkretny argument negujący to stwierdzenie-rozpatrze to logicznie i wtedy jeśli mnie on przekona jestem gotów zmienić swój pogląd na tę sprawe.Oj, a po co? Czy wierni wymagają tego samego od swoich duchownych opiekunów?
|
|
| | | |  | | Sojka (97 punktów) | > >Za długo zyje na tym świecie,żeby nie być pewnym tego co wiem.> Oj, niektórzy by się kłócili.A o co jeśli można wiedzieć? > >Ale jeśli przedstawisz mi konkretny argument negujący to stwierdzenie-rozpatrze to logicznie i wtedy jeśli mnie on przekona jestem gotów zmienić swój pogląd na tę sprawe.> Oj, a po co? Czy wierni wymagają tego samego od swoich duchownych opiekunów?  Musze się przyznać że tego akurat nie wiem  (. mnie jeszcze takowy nie nawiedził
|
|
| | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | > >>Za długo zyje na tym świecie,żeby nie być pewnym tego co wiem.> >Oj, niektórzy by się kłócili.> A oco jeśli można wiedzieć?No, zgadnij. O to, czy faktycznie życia by Ci wystarczyło, żebyś mógł być absolutnie pewny swych racji. > >Oj, a po co? Czy wierni wymagają tego samego od swoich duchownych opiekunów?  > Musze się przyznać że tego akurat niewiem (.Nie wiem. Osobno. > mnie jeszcze takowy nie nawiedził Twoje szczęście.
|
|
| | | | | |  | | Sojka (97 punktów) | > >>>Za długo zyje na tym świecie,żeby nie być pewnym tego co wiem.> >>Oj, niektórzy by się kłócili.> >A oco jeśli można wiedzieć?> No, zgadnij.> O to, czy faktycznie życia by Ci wystarczyło, żebyś mógł być absolutnie pewny swych racji.> >>Oj, a po co? Czy wierni wymagają tego samego od swoich duchownych opiekunów?  > >Musze się przyznać że tego akurat niewiem (.> Nie wiem. Osobno.Spacja to spacja nie ma nic do tego iż dalej nie wiem, z prozaicznego faktu iż "niemam" żadnego duchowego opiekuna. > >mnie jeszcze takowy nie nawiedził > Twoje szczęście.To teraz nie wiem czy się cieszyć z tego czy wręcz przeciwnie ubolewać nad tym?? Ale odsyłam do mojej odpowiedzi w temacie "Czy Biblia to zbiór niedorzeczności" Chodzi o zdanie "Zdrowy rozsądek opiera się na logice" Z poważaniem E.R.S.
|
|
| | | | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | > Spacja to spacja nie ma nic do tego iż dalej nie wiem,Nie. Nie wymagają. > z prozaicznego faktu iż "niemam" żadnego duchowego opiekuna.> >>mnie jeszcze takowy nie nawiedził > >Twoje szczęście.> To teraz nie wiem czy się cieszyć z tego czy wręcz przeciwnie> ubolewać nad tym??Powodów do radości raczej nie ma. Pozdrawiam.
|
|
| Sarnowski (146 punktów) | >Jaki Bóg jest według Was prawdziwy. >Dlaczego negujecie innych bogów. Być albo nie być. Oto cały konsensus pytania. Człowiek sam doskonale wie, że tylko wiara go trzymadłużej przy życiu, zdrowiu itp itd.UDOWODNIONO TO NAUKOWO. Szpital. Trfia do niego każdy pacjent z białaczką. Podział pacjentów na wierzących i niewierzących. Średnia życia tych pacjentów to 7 dni według lekarzy. Niewierzący pada po4 dniach najpóźniej po 5. Wierzący pada najwcześniej po 9 dniach a najpóźniej nawet po 2 tygodniach. To jest wiara. A czy ja będę wierzył w Boga, Allaha czy Buddę nie ma najmniejszego znaczenia, chociażbym nawet doszedł do najwyższej nirwany. POZDRO.
|
|
 | | sceptyżaba (279 punktów) | Poproszę o namiary tego szpitala, bo nie wierzę i chcę sprawdzić osobiście. Pozdrawiam
|
|
|  | | Sarnowski (146 punktów) | >Poproszę o namiary tego szpitala, bo nie wierzę i chcę sprawdzić osobiście. >Pozdrawiam Czy wiesz co to przykład? Czy nie za bardzo? Lepiej zamiast tak zbierać punkty wysiliłbyś trochę swoje szacowne szare komórki i zbieraj sobie punktu odpowiadając rozumem na problemy innych. Trochę cię to ukształtuje. ... a propos chyba masz szare komórki bo na głupiego nie masz zadatków?
|
|
| |  | | sceptyżaba (279 punktów) | Oj, ja po prostu słyszałem, że ci, którzy się poddają (nie walczą, nie mają nadziei) chorobie szybciej umierają. Czytając to, co napisałeś odniosłem wrażenie, że o to Ci właśnie chodzi, o motywację, choćby i kosztem oszukiwania samego siebie. Pozdrawiam
|
|
| | |  | | Sarnowski (146 punktów) | Wierzysz w coś lub kogoś?
|
|
| |  | | Thorvoy (6588 punktów) | Ładnie się wykręciłeś.
A ja też prosiłbym o namiary na jakąś placówkę, w której dochodzi podobno do takich zdarzeń. Nie musi być ta konkretna, przez Ciebie wspomniana.
|
|
 | | Thorvoy (6588 punktów) | To jest jakaś niższa nirwana?
|
|
|  | | Sarnowski (146 punktów) | >To jest jakaś niższa nirwana?
Coś w tym stylu. Aczkolwiek nie do końca.
|
|
| |  | | Thorvoy (6588 punktów) | Rozwiń temat. Ja tam zawsze myślałem że nirwana to najwyższy stopień świadomości.
|
|
| | |  | | Sarnowski (146 punktów) | >Rozwiń temat. Ja tam zawsze myślałem że nirwana to najwyższy stopień świadomości. Nirwana to stopień medytacji. Coś na wzór naszej hipnozy aczkolwiek sam wprowadzasz się w ten stan czyli tzw autohipnoza. Doprowadzasz się przez autosugestie do błogiego stanu. - a o placówkach to tylko przykład. Natomiast jeśli chodzi ci o przykład to sam nim jesteś. Czy kiedy vhodziłeś do szkoły podstawowej bądź ważej nie miałeś wrażenia że po pewnym czasie odruchowo pakujesz jakiś zeszyt i książkę z przedmiotu który na dzisiaj został odwołany z powodu choroby nauczyciela. O informacji że nie odbędzie się ta lekcja wiedziałeś od kilku dni. A mimo to spakowałeś swoje rzeczy do tej lekcji. Przypadek czy wiara która podpowiadała ci że dziś środa będzie biologia zapominając o komunikacie sprzed paru dni.
|
|
| | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | Co innego sugestia, która automatyzuje pewne odruchy, co innego sugestia, która UZDRAWIA ludzi.
|
|
 | | lipschitz (1674 punktów) | > Być albo nie być. Oto cały konsensus pytania. Człowiek sam doskonale wie, że tylko wiara go trzymadłużej przy życiu, zdrowiu itp itd.Człowiek to chyba zbyt ogólnie powiedziane, raczej powinno zostać powiedziane tak: "Ja sam doskonale wiem, że tylko wiara...", w innym wypadku można by wysunąć wniosek, że ci, którzy zeszli wsześniej, nie byli ludźmi
|
|
|  | | Sarnowski (146 punktów) | > Człowiek to chyba zbyt ogólnie powiedziane, raczej powinno zostać powiedziane tak: "Ja sam doskonale wiem, że tylko wiara...", w innym wypadku można by wysunąć wniosek, że ci, którzy zeszli wsześniej, nie byli ludźmi A czy ty sam doskonale wiesz? A kim bądź czym jest człowiek?
|
|
| |  | | lipschitz (1674 punktów) | > A czy ty sam doskonale wiesz? A kim bądź czym jest człowiek?> Gdybyś zadał to samo pytanie, ale zamiast słowa "człowiek", użył słowa "pies", sprawa nie byłaby już tak skomplikowana, prawda? Nie jest także w tym wypadku, tak po prostu określa się ten rodzaj myślącego stworzenia
|
|
 | | Carmen (112 punktów) | >Być albo nie być. Oto cały konsensus pytania. Człowiek sam doskonale wie, że tylko wiara go trzymadłużej przy życiu, zdrowiu itp itd.UDOWODNIONO TO NAUKOWO.
Był sobie chlopiec chory na raka. Lubił Gwiezdne Wojny. Codziennie przez okolo godzine, dwie rysowal swoje komorki rakowe jako jakichs tam zlych najezdzcow (wybaczcie nie lubie Gwiezdnych Wojen i sie nie znam na nich) pokonywanych przez tych dobrych. Po pol roku okazalo sie, ze rak sie zmniejsza. Niewazne w co wierzysz, jesli jestes optymista zawsze bedziesz mial lepiej.
|
|
| Petite Violette (273 punktów) | > Jaki Bóg jest według Was prawdziwy.> Dlaczego negujecie innych bogów.Nie ma boga "prawdziwego". Nie neguje zadnych bogow, tylko wybieram sobie tych ktorych szanuje lub oddawam czesc. A tak z reguly to wole boginie, Athena, Bastet, Lakshmi, wspaniale bogini! 
Z racji dwujęzyczności, moja polszczyzna może nie być doskonała.
|
|
 | | behemoth (157 punktów) | Antena.. kocham to, cool..bogini tempactwa.. nie z kąd - "mądrości" z mitologii proszepani to prometeusz był najlepszy.. chodź go niema. Jesteś poganem? Bóg to wszechstronna nieskączoność, dwie takie nie istnieją, bo zlewają się w jedność.. ale to tylko moje przekonanie.. - kolejne uderzenie głową w mur.. oj jak boli
|
|
|  | | Petite Violette (273 punktów) | > - kolejne uderzenie głową w mur.. oj jak boli  To uderzaj w ten mur az zubisz przytomnosc!
Z racji dwujęzyczności, moja polszczyzna może nie być doskonała.
|
|
| |  | | behemoth (157 punktów) | >To uderzaj w ten mur az zubisz przytomnosc! i znów, nie strace przytomności, prędzej oszaleje, zostane opętany.. atena.. no cóż może grecy ją słyszeli, zawsze zdarzali się opętani ludzie którzy mówili głosem jakiegoś demona..
|
|
| | |  | | Petite Violette (273 punktów) | >>To uderzaj w ten mur az zubisz przytomnosc! >i znów, nie strace przytomności, prędzej oszaleje, zostane opętany.. atena.. no cóż może grecy ją słyszeli, zawsze zdarzali się opętani ludzie którzy mówili głosem jakiegoś demona.. Oj! Alez zpominasz o Bastet i Lakshmi! Beda zazdrosne!
Z racji dwujęzyczności, moja polszczyzna może nie być doskonała.
|
|
|  | | Thorvoy (6588 punktów) | > Antena.. kocham to, cool..bogini tempactwa..Jak długo już ją czcisz? T ępactwa. > nie z kąd - "mądrości" z mitologii proszepani to prometeusz był najlepszy.. chodź go niema.Skąd. Choć. Nie_ma. > Jesteś poganem?Poganinem. > Bóg to wszechstronna nieskączoność, dwie takie nie istnieją, bo zlewają się w jedność.. ale to tylko moje przekonanie..Niesk ończoność. > - kolejne uderzenie głową w mur.. oj jak boli  Widać.
|
|
| lipschitz (1674 punktów) | Nie sposób negować bogów, za to można kwestionować wypowiedź jakiegoś człowieka, który np. stwierdza, że miał widzenie boga. Fakt zakwestionowania tezy sprawia, że ten, który ją stawia, pragnąc nadal dowieść swoich racji, musi dostarczyć dowodu. Pytanie jest więc źle postawiono i powinno brzmieć: dlaczego domagacie się dowodów od człowieka?
Oczywiście stosując ten sam sposób rozumowania, kiedy jakiś naukowiec mówi nam o początkach życia, kwestionujemy to i domagamy się konkretów. Ludzie tzw. wierzący zdają sobie sprawę, że wspomniane konkrety są liche, więc nie przyjmują ich do wiadomości, i słusznie, jednak idą zbyt daleko twierdząc, że brak dowodów w jednej sprawie, dowodzi słuszności w innej.
Teorie naukowe mają jednak w sobie coś, czego nie mają wierzenia, nawet kiedy nasuwają wiele wątpliwości, to metoda, którą narzucają, pozwala dokonywać dalszych odkryć, a mówiąc nieco innym językiem - dzięki nim poszerza się nasz wgląd w rzeczywistą naturę życia. Fakt poszerzania się wglądu, sprawia zaś, że pojawia się nadzieja, iż w pewnym momencie kurtyna będzie na tyle rozsunięta, że dojrzymy odpowiedzi na nurtujące nas pytania, także te o początki życia. I tej nadziei nie dostarcza żadna z religii, dlatego nauka ma się dobrze, przynajmniej do chwili, kiedy ktoś dostarczy dowodu, że dalszy wgląd w naturę rzeczy nie może doprowadzić do odpowiedzi na zasadnicze pytania o początki życia.
|
|
| truthsearcher (437 punktów) | >Jaki Bóg jest według Was prawdziwy. >Dlaczego negujecie innych bogów. Jak mówił Fromm każdy posiada potrzebę religijną. Jung twierdził, że Bóg jest najintensywniejszym uczuciem człowieka. Ale raacje miał chyba Marks mówiąc, że człowiek wolny i dojrzały to taki który sam jest Bogiem dla siebie. wiara to opium dla ludu.
|
|
 | | placownik (17853 punktów) |
>wiara to opium dla ludu.
Czy jesteś pewien, że Marks dokładnie to powiedział?
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
|  | | truthsearcher (437 punktów) | >>wiara to opium dla ludu. > Czy jesteś pewien, że Marks dokładnie to powiedział? > Pozdrawiam > Niech strój słów podkreśla urodę myśli
prosze poprawic jesli sie myle, ale wydaje mi sie ze to jego slowa. Co do pozostałych myslicieli rowniez uwazam ze nie popelnilem znaczacy bledow w cytowanych wypowiedziach. Jeszcze raz prosze o poprawke w razie znaczacego bledu. dzieki, pozdrawiam.
|
|
| |  | | placownik (17853 punktów) | |
|
| | |  | | truthsearcher (437 punktów) |
> "die Religion ist das Opium des Volks" - religia to opium ludu.> Różnica niby niewielka...  Niewielka ale zawsze, serdecznie dziekuje i przepraszam.
|
|
 | | Carmen (112 punktów) | >Jak mówił Fromm każdy posiada potrzebę religijną.
Gdzie tak powiedział? Może w "Psychonalizie i religii"?
Wg mnie chodziło mu o potrzebę przezwycięzenie osamotnienia co dawała z psychologicznego punktu widzenia religia, ale to nie jest tożsame z koniecznością wyznawania bóstwa czy jakiejkolwiek religii.
"Człowiek przenosi swoje własne siły i umiejętności na przedmioty, jakie tworzy, i w tak wyalienowany sposób czci swoją dzielność, swoje dobra. W jeszcze późniejszym okresie człowiek nadaje swym bóstwom postać ludzką. Wydaje się, że mogło to nastąpić dopiero wówczas, gdy w jeszcze większym stopniu uświadomił sobie samego siebie, kiedy odkrył, że człowiek jest najwyższą i najczcigodniejszą "rzeczą" na świecie. " E. Fromm
|
|
|  | | truthsearcher (437 punktów) | >>Jak mówił Fromm każdy posiada potrzebę religijną. >Gdzie tak powiedział? Może w "Psychonalizie i religii"? Wybacz nie jestem w stanie podac Ci dokladnie dziela, w ktorym padaja te slowa moge jednak rozwinac jego mysl. Fromm mowi, ze kazdy posiada potrzebe religijna. Czlowiek moze czcic przedmioty, przodkow, zwierzera, sily natury itd. Ma taka potrzebe, bo zdaje sobie sprawe ze jest tylko marnym pylem w otaczajacym go wszechswiecie. dodaje rowniez ze religia jest problemem czlowieka, a nie Boga, ktorego a) nie ma b) jest, ale wcale go ludzie nie obchodzą ( deizm)
|
|
| |  | | Carmen (112 punktów) | > Wybacz nie jestem w stanie podac Ci dokladnie dziela, w ktorym padaja te slowaSzkoda, coz sama poszukam  > Fromm mowi, ze kazdy posiada potrzebe religijna. Czlowiek moze czcic przedmioty, przodkow, zwierzera, sily natury itd.Cały proces powstawania religii opisuje w "Sztuce miłości", wyjaśniając to własnie tym o czym pisałam wyżej... > Ma taka potrzebe, bo zdaje sobie sprawe ze jest tylko marnym pylem w otaczajacym go wszechswiecie.Powiedzmy, ze w duzym uproszczeniu i z pewna doza interpretacji mozna uznac, ze Fromm tak to okreslil. > dodaje rowniez ze religia jest problemem czlowieka, a nie Boga, ktorego a) nie ma b) jest, ale wcale go ludzie nie obchodzą ( deizm)Tu sie z Tobą zgodzę
|
|
| JAD07 | > Jaki Bóg jest według Was prawdziwy.> Dlaczego negujecie innych bogów.Trzeba by pochodzić po bogach i popytać: "Przepraszam, czy pan jest prawdziwy?" A nawiasem mówiąc - postaraj się wyrażać w sposób bardziej precyzyjny.  Kto tu kogo neguje? Co to wg ciebie znaczy "prawdziwy bóg"? Próbujesz wyciągnąć jakieś wytłumaczenia, wyjaśnienia.. a to chyba przeczy samej istocie wiary, która polega na przyjmowaniu choćby najbardziej absurdalnych, kłócących się z rozumem twierdzeń.
|
|
 | | behemoth (157 punktów) | > Trzeba by pochodzić po bogach i popytać: "Przepraszam, czy pan jest prawdziwy?"> A nawiasem mówiąc - postaraj się wyrażać w sposób bardziej precyzyjny.  > Kto tu kogo neguje? Co to wg ciebie znaczy "prawdziwy bóg"?Szkoda gadać, wszystko musi być dosłowne? > Próbujesz wyciągnąć jakieś wytłumaczenia, wyjaśnienia.. a to chyba przeczy samej istocie wiary, która polega na przyjmowaniu choćby najbardziej absurdalnych, kłócących się z rozumem twierdzeń.Z waszym rozumem.
|
|
|  | | JAD07 | >Z waszym rozumem.
Z twoim nie? To gratuluję rozumu.
A propos - w podobnym tonie do mojego wypowiadał się pare miesięcy temu, podczas homillii w Polsce, nie kto inny jak Benedykt XVI. Akurat temu panu ciężko zarzucić niereligijność.
|
|
| |  | | truthsearcher (437 punktów) |
>A propos - w podobnym tonie do mojego wypowiadał się pare miesięcy temu, podczas homillii w Polsce, nie kto inny jak Benedykt XVI. Akurat temu panu ciężko zarzucić niereligijność.
Postać ta nie stanowi dla mnie najmniejszego autorytetu.
|
|
| | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | Ale dla Behemotha już może.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|