 |
Czy akceptować elementy tradycji religijnych? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 21-02-2007 17:46 | $kRz@tEi$tK@ (5585 punktów) | Czy akceptować elementy tradycji religijnych? | Właściwie powyższe pytanie wraca do mnie z każdym świętem w naszym domu. Mimo że jestem ateistką podoba mi się Boże Narodzenie, a przecież to jest Chrześcijańskie święto. Jednak uważam, że jako ateistka obracająca się w Chrześcijańskim otoczeniu mogę brać w nich udział. Jednak jak z przyszłością??? Podobają mi się te święta i myślę, że ateista mimo niewiery może zrobić sobie tradycyjną kolację, która towarzyszy anm od wieków. A co wy myślicie? Czy jeżeli jestem ateistką to mogę postępować zgodnie z tą tradycją?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| wyszpolski (447 punktów) | Odp: czy akceptować elementy tradycji religijnych? | Święta to i tak dla większości wolne + rodzina + prezenty + choinka. Niektórzy śmigają na pasterki (jedyny raz w roku w kościele) bo wypada. Dzieci odbierają te święta jako prezenty i Świętego Mikołaja, dorośli chcą wpaść do rodziny i mieć wolne. Więc jak najbardziej, dodatkowo będąc osobą niewierzącą, dochodzi satysfakcja z odrzucenia katolickiej obłudy, bo w praktyce dla bardzo nielicznej grupy ludzi jest to coś więcej aniżeli wolne + obżarstwo + prezenty. Wisienką na torcie jest fakt że bardzo dużo ludzi nie lubi "opłatkować" co wyszło na jednej z przedświątecznych sond, to też ciekawy aspekt.
|
|
| Jarek Kubaszewski | > Podobają mi się te święta i myślę, że> ateista mimo niewiery może zrobić sobie tradycyjną kolację,> która towarzyszy anm od wieków. A co wy myślicie? Czy> jeżeli jestem ateistką to mogę postępować zgodnie z tą> tradycją?Potraktuj to w ten sposób: czy kolację jesz tylko raz w roku czy codziennie? A tak ogólniej: to jestem przeciwny widzeniu świata w kategoriach czarno-białych. Pozdrawiam
|
|
1 na 1 Nelchael (2125 punktów) (zablokowany) | Boże Narodzenie jest Chrześcijańskie??? Od kiedy? Aaa, no fakt, paręset lat temu ci masochiści ukradli je 'poganom'
|
|
| Mateusz (879 punktów) | Myślę ,że kultywowanie tradycji przodków nie jest niczym złym , podkreśla to wręcz nasz szacunek do nich.A poza tym miło jest spędzić wraz z rodziną np.wigilię ,ubrać choinkę(choć to akurat chyba nie jest chrześcijańskie),czy też życzyć sobię smacznego jajka. Ateista musi cenić życie i niepotrzebnie nie oczyszczać go z miłych akcentów ,chodźby nawet przypłacając to nutką niewinnego zakłamania.
|
|
| enigma (22 punktów) | Uważam że to zależy od człowieka ja np akceptuje święta ponieważ na nich zbiera się cała rodzina przy jednym stole i można pogodać, tylko dlatego chociaż z 2 strony chce rówież wziąć ślub kościelny, ale to może z powodu mojego chłopaka który był 10 lat ministrantem.Na pewno nie ma to nic wspólnego z moją wiarą.Podsumowując nie trzeba wierzyć by obchodzic święta, po prostu wynosisz to z domu i będziesz to dalej przekazywać swoim dzieciom nie ma nic w tym złego.
|
|
| Rotor | Odp: Czy akceptować elementy tradycji religijnych? | Tak akceptować je. Bo właściwie to akceptujemy nie >>religijne>kultowo racjonalne>naturalną i starodawną zdrowoduchową tradycją<<.
|
|
| Rotor | - (Coś mi nie wyszła pierwsza odpowiedź, wiec jeszcze raz):
Tak akceptować je. Bo właściwie to akceptujemy nie ....religijne.... elementy tradycji religijnych, a ....kultowo racjonalne.... elementy tradycji religijnych. No i nie tylko je akceptujemy, ale i mamy zdrowe upodobanie dla nich. Wiele z nich podoba się nam i dlatego z zupełnie czystym sumieniem ateistycznym możemy je święcić zgodnie z naszą ....naturalną i starodawną zdrowoduchową tradycją....
|
|
| szporak (19 punktów) |
> Mogę tylko powiedzieć ze ateizm to nie antyteizm co oznacza ze nie musisz na sile unikać kościoła, można traktować to jako ciekawe zjawisko, po za tym tradycja łączy grupy ludzi pomaga nam sie solidaryzować "im głębsze korzenie tym mocniejsza korona bez korzeni najpiękniejszy kwiat kona" wiem że katolicy wyrządzili "innowiercom" wielką krzywdę na przełomie wieków natomiast nie trzeba na siłę uciekać od tradycji i wmawiać sobie że wszystko co związane z kościołem jest złe. Oni chcieli dobrze po prostu im nie wyszło
br
|
|
| szymith | Dawno temu zapytałem ojca krzątającego się w kuchni przed wigilią, czy mogę zjeść kanapkę z kiełbasą, mimo że ksiądz powiedział w szkole, że to grzech (byłem głodny). Odpowiedział mi, że żadnego grzechu nie będę miał i nikt mnie za to ukarze a na pewno nie pójdę za to do piekła. Jednak jeżeli chcę postępować tak jak on i jego ojciec, to powinienem się powstrzymać z jedzeniem do wigilii, bo taka panuje tradycja w naszym domu.
I właśnie dla owej tradycji mam wielki szacunek. Dla mnie święta to przede wszystkim spotkanie się w miłej atmosferze z rodziną. Prezenty to zabieg kosmetyczny a opłatek ma za zadanie przybliżać do siebie ludzi (coś w stylu 'czas pojednania'). Do tej pory wiesza się u mnie w domu bombki w na choince, jednak aniołki nie znajdują tam swojego miejsca. Na pasterke też nie chodzimy 'bo tak wypada'. Jak widać, każdy obchodzi święta po swojemu. Ateiści nie powinni z nich całkowicie rezygnować, bo to mimo wszystko miły czas (poza tą całą komercją itp), który można spędzać na swój, nie-religijny sposób.
|
|
 | | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | @@@
Długo już chodzę po tym świecie i jeszcze nie spotkałem dwu katolików wyznających dokładnie tą samą religię i mających takie same wyobrażenie Boga. Dlaczego z ateistami miałoby być inaczej. Są różni. Od dawna nie mam najmniejszych wątpliwości, co do istnienia jakichkolwiek naturalnych sił, ale tradycje mi nie przeszkadzają. Zostałem ukształtowany w katolickiej, tradycyjnej polskiej rodzinie. Dotychczas jestem nominalnym katolikiem, po przyjęciu wszystkich obowiązujących mnie sakramentów. Większość moich przyjaciół to katolicy (choć nie wszyscy - przyjaźnię się także z protestantami, prawosławnymi i żydami), część z nich jest intelektualistami o sporym dorobku. Nie widzę żadnych przeszkód w pójściu do każdej świątyni, a jeżeli tam wchodzę, to staram się zachowywać tak, aby nie obrażać niczyich uczuć. Kultura tego wymaga. Osobiście nie przeszkadza mi jedzenie wieprzowiny w Wielki Piątek, ale dlaczego miałbym łamać wielowiekową tradycję i już na pewno (bez przymusu) nie zjadłbym takiej wieprzowiny w Wielki Piątek w towarzystwie katolików, a judaistów i muzułmanów nigdy.
To jest jeden problem. Drugim jest obrzydliwa indoktrynacja i narzucanie swoich poglądów zwyczajów i obrzędów jaką czyni w Polsce Kościół rzymskokatolicki. Dziewięćdziesiąt dziewięć procent mediów narzuca nam na wszelakie dostępne im sposoby światopogląd religijny (oczywiście z całkowitą dominatą katolickiego). Jest tego wszędzie i na gęsto. W poważnych rozważaniach i w kiczowatych serialach. Jedynie słuszne poglądy, jedynie słuszne tradycje. Proszę przyznać się do swojego sceptycyzmu w małym miasteczku, a już nie daj Boże na wsi, to człowiek zostanie "tradycyjnie" zniszczony. Czy takie tradycje mamy też przestrzegać?
PS. Istnieje kilkadziesiąt (o ile nie kilkaset) chrześcijańskich portali i stron internetowych. Proszę zajrzeć i popatrzeć, jak wielu wchodzi na te strony ateistów, aby odciągnąć teistów od religii. Istnieje kilka (z których Racjonalista.pl jest największym) portali ateistycznych i proszę popatrzeć, jak wielu jest tu teistów starających się nawrócić nas lub przynajmniej podważyć racje "młodych poszukiwaczy sprzeczności" w doktrynie i magisterium Kościoła. Pewnych swej racji, lepiej lub gorzej (choć najczęściej żenująco słabo) przygotowanych ewangelizatorów. Wyłączam z tego opisu wszystkich poszukujących, gdyż niezależnie od posiadanego światopoglądu, dla mnie, a chyba i dla każdego racjonalisty, są to ludzie najcenniejsi. Tylko pytania i wątpliwości prowadzą do rozwoju umysłowego i postępu wiedzy.
Tradycje są bardzo ważne, ale czy wszystkie należy kultywować?
.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|