Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ostrzeżenie czy reklama?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
01-05-2007 00:20Duda (1185 punktów)Ostrzeżenie czy reklama?
Oglądałem niedawno film "Hostel" Eli'ego Roth'a.
Opowiada on o pewnej 'praktyce' - ktoś płaci duże pieniądze żeby dostać jakąś anonimową osobę, którą może sobie w spokoju potorturować do śmierci...

Muszę przyznać że jest to jeden z niewielu filmów, które jakoś bardziej mnie poruszyły w przeciągu kilku ostatnich lat.
I chyba każdy normalny odbierze ten film jako ostrzeżenie, poczuje empatię z ofiarą... utożsamiając się z nią...

Problem w tym, że są na świecie bogaci, znudzeni ludzie, którzy szukają nowych 'doświadczeń', podniet ... i którzy nie czują się emocjonalnie połączeni ze 'zwykłymi' ludźmi...
Boję się że taki film mógł podziałać na niektórych z nich jako reklama, że może zwiększyć się ilość takich praktyk, że np. przez forum o tym filmie można trafić na prawdziwe oferty...

Czy lepiej byłoby nie kręcić takigo filmu?
Czy ignorancja zabezpiecza?
Jak uczyć ludzi empatii, zrozumienia - widzenia w drugim człowieka, kogoś kto też ma za sobą kilkadziesiąt lat miłości, cierpienia, szczęścia, niepewności, nadziei, zadziwienia ... ?
Przecież wtedy po prostu nie da się nienawidzić...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Jarek Kubaszewski
>Czy lepiej byłoby nie kręcić takigo filmu?
To nie jest wyjście, prędzej czy później ktoś nakręciłby taki film, a jeżeli nie byłby on wyświetlany w kinach to umieszczony w necie.
Pozdrawiam
Chardin (168 punktów)
Poczytaj sobie de Sada, obejrzyj Salo czy Man Behind The Sun.

Tam to dopiero elita się bawi...
Jarek Duda (1185 punktów)
>Poczytaj sobie de Sada, obejrzyj Salo czy Man Behind The Sun.
>Tam to dopiero elita się bawi...
Co innego historyczne 'zabawy' a takowe ludzi podobnych do ciebie, w twoim czasie...
Wtedy chyba łatwiej się przełamać ... i nagle zabijanie, po raz kolejny w historii, staje się swego rodzaju 'normą'...
Może powstać 'moda'... słowo klucz - hostel ... i wszsytko jasne...
Uważam że ignorancja w czasach internetu to żadne zabezpieczenie, jednak trochę obawiam się masowości tego 'produktu'...

I zastanawiam jak zapobiegać tak bezsensownym ekspresjom negatywnych emocji...?
Co czują tacy ludzie?
Czy to jest kwestia podniety, jakichś kompleksów, upojania się swoją władzą czy może bardziej po prostu chęci nowych doznań...?
Wiem że mechanizmy mogą być różne, jednak gdyby wcześniej uczłowieczyć ofiarę, pokazać przebłyski z życia, byłoby im chyba dużo trudniej niż widząc przerażone, krzyczące mięso...

Czy stworzyło ich wychowanie czy raczej późniejsze życie...?

Myślę że większość z takich ludzi nauczyło się, że osiągnięcie czegoś, wysokiego statusu, wymaga myślenia o społeczeństwie jako o co najwyżej narzędziach do własnego 'sukcesu'...
Powinno się pokazywać ludziom że samotna wygrana to pułapka.
Uczyć zagłębiać się w psychikę drugiego (nie tylko jako rywala), pokazać jak to jest pasjonujące, jak przyjemne może być gdy ktoś uśmiecha się myśląc o tobie...
A także że sporo rzeczy za którymi dążą, wcale im szczęścia nie dadzą...
Pokazywać też, że rzucanie się ślepo na krótkoterminowe 'zyski' to często pułapka, że przyjemniejsze może być spokojne delektować się samą perspektywą długoterminowych...
APawłowski (1150 punktów)
>Boję się że taki film mógł podziałać na niektórych z nich
>jako reklama, że może zwiększyć się ilość takich praktyk,
>że np. przez forum o tym filmie można trafić na prawdziwe oferty...
>Czy lepiej byłoby nie kręcić takigo filmu?
>Czy ignorancja zabezpiecza?
Podobnie jak broń sama w sobie nie jest zła, jedynie człowiek który ją stosuje. Podobnie z filmem. Nie film czy jego twórcy są źli. Przypuszczam że sytuacja jest jednak odwrotna. To nie film jest pierwszy, lecz film jest następstwem pewnych skrywanych fantazji ludzi. Oczywiście nie wszystkich, pewnego typu ludzi. Przypuszczam, że podobne fantazje mogą mieć ludzie, którzy mają na tyle mocno wyrobiony w sobie egoizm i dążenie do zdominowania innych, domieszkowany manią wielkości. Jednak nie przeceniałbym roli filmu jako reklamy takich zachowań. Ci którzy chcieliby tak się zabawić, pewno mogą i potrafią sobie to zorganizować, pozostałym reklama nie narzuci nowego stylu zachowań a to z powodu mocno zakorzenionego w człowieku oporu przed zadawaniem śmierci. Tak istnieje coś takiego, zdecydowana większość ludzi ma taki opór jedynie nielicznym udało się go przełamać.
>Jak uczyć ludzi empatii, zrozumienia - widzenia w drugim
>człowieka, kogoś kto też ma za sobą kilkadziesiąt lat
>miłości, cierpienia, szczęścia, niepewności, nadziei,
>zadziwienia ... ?
>Przecież wtedy po prostu nie da się nienawidzić...
Natura jest egoistyczna. Empatia sama w sobie też nie jest zdrowym do końca uczuciem. Nie wyobrażam sobie psychoanalityka, który by miał zbyt wielki poziom empatii, rozum by mu eksplodował, oprócz empatii potrzebny jest również dystans do spraw i problemów. Naturalnym stanem umysłu człowieka jest równowaga. Trudno ją utrzymać we wszystkich warunkach, ale często można.
J.Szulc (5723 punktów)

>Natura jest egoistyczna. Empatia sama w sobie też nie jest zdrowym do końca uczuciem. Nie wyobrażam sobie psychoanalityka, który by miał zbyt wielki poziom empatii, rozum by mu eksplodował, oprócz empatii potrzebny jest również dystans do spraw i problemów. Naturalnym stanem umysłu człowieka jest równowaga. Trudno ją utrzymać we wszystkich warunkach, ale często można.
>
Dokładnie tak!!
Jeśli nie nauczymy się myśleć samodzielnie, empatię będzie można wrzucić do kosza albo lamusa.
To przecież my sami wybieramy swoją drogę i swoje zachowania kształtujemy według swoich priorytetów moralnych.
Oprócz empatii dodałabym jeszcze asertywność, żeby umieć powiedzieć "NIE"wszystkiemu, co przeczy naszemu poczuciu człowieczeństwa.

---
Jarek Duda (1185 punktów)
>>Natura jest egoistyczna.
Owszem: natura w sensie zwierząt, roślin...
Zimny mechanizm - reprodukują się najlepiej przystosowani, czyli egoistyczni.
W naszym społeczeństwie nie trzeba już walczyć o pożywienie, mało kto też używa swoich instynktów w celu uzyskania jak największej ilości potomków...

Ma to swoje minusy - propagacja wad genetycznych, rodziny inteligenckie mają raczej mniej dzieci,... ewolucja zamieniła się w powolną degenerację. Na szczęście błyskawicznie rozwija się inżynieria genetyczna, więc pewnie znowu weźniemy naturę w swoje ręce i będziemy mogli sobie dalej pozwalać na tą humanitarną bezmyślność. Społeczeństwo jak zwykle z czasem dojrzeje i poradadzimy sobie z niezliczoną ilością problemów etycznych...

Natomiast plusem jest bezpieczeństwo i samoświadomość.
Oddaliliśmy się od zwierzęcej egzystencji, stworzyliśmy sobie zupełnie nowy, inny świat ... i inne problemy.
Ten świat jest już daleki od natury. Jednak egoizm jest dalej silnym, zaprogamowanym, nieodzownym instynktem... pcha nas do robienia czegoś 'dla siebie'.
Trik w tym że rozumowo wytworzyliśmy nowe wartości, przy dążeniu do których egoizm staje się dobrym egoizmem. Na przykład, że przy zrobieniu czegoś dobrego, ktoś o nas dobrze pomyśli ... albo nawet dla samej satysfakcji...
Kwestia odpowiedniego systemu wartości.
I chyba najlepiej przez zachwyt pięknem, złożonością drugiej osoby...
Do tego trzeba nie nauczyć zrozumienia, widzenia świata z różnych perspetyw, uważania na klasyfikowanie, uprzedzanie się ...
Owszem nie można się też zfrajerzyć, ta 'strategia' dobra jest tylko wobec osób które też podobną stosują.
Jednak można próbować ją propagować - żeby ogólne fajniej się żyło...
Więc chyba najlepiej - na 'dzień dobry' dawać nieznajomemu plusa. Poznawać go (choćby z ciekawości), być pozytywnym, 'w porządku' ... jeśli doceni, odwzajemni - to bardzo dobrze... Jeśli nie - w najgorszym przypadku spisać znajomość na straty...

>oprócz empatii potrzebny jest również dystans do spraw i problemów. Naturalnym stanem umysłu człowieka jest równowaga...
Z tą empatią to chodziło mi odnośnie osób które kompletnie jej nie posiadają... Ja tą 'równowagę' nazywam 'kompromisem'
Nie znoszę skrajnych rozwiązań, więc stosuję go dosłownie wszędzie...

>Jeśli nie nauczymy się myśleć samodzielnie, empatię będzie można wrzucić do kosza albo lamusa.
Myślenie samodzielne i empatia mogą być zupełnie niezależnymi pojęciami...
To że dostrzegamy a nawet przeżywamy czyjś stan emocjonalny, potrafimy 'wczuć się' w jego sytuację, nie znaczy że nie mamy według własnego sumienia podjąć decyzji 'co dalej'.
Ważna jest dojrzałość emocjnalna, czyli że zdajemy sobie sprawę z naszego stanu emocjonalnego i widzimy konsekwencje stojących przed nami alternatyw ... czyli że zawsze ostateczną decyzję podejmuje jednak rozum, choć może ona brzmieć: 'popuść wodze uczuć'...
Psychoanalitykiem nie jestem, ale zdarzało mi się rozmawiać z wieloma osobami na trudne tematy ... i myślę że można sobie wyrobić taką kontrolowaną empatię...

pozdrawiam
Piotr Patucha (2279 punktów)
Interesujący jest fakt, że akcja filmu rozgrywa się w kraju postkomunistycznym, w Czechach. Autor wyraźnie odróżnił do siebie dwa światy: pełny swobody, bogactwa i wolności świat Zachodu od smutnego, biednego i pełnego cierpienia świata wschodniego.
Myślę, że morałem filmu jest przestroga, szkoda tylko, że nie wystawia nam najlepszej recenzji.
APawłowski (1150 punktów)
>Interesujący jest fakt, że akcja filmu rozgrywa się w kraju postkomunistycznym, w Czechach.
Przeciętny amerykaniec jest święcie przekonany że w takiej, dajmy na to, Pradze czy Warszawie, po 20 wilki po rynku biegają. To gdzie miało by to miało mieć miejsce.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365