Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nowe święto? Po co?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
02-05-2007 11:42J.Szulc (5723 punktów)Nowe święto? Po co?
Kto zaglądał na Onet?
Szykuje nam się prezent od tych ze świecznika władzy.
Jakby jeszcze było mało zamieszania.
Czy to na zasadzie chleba i igrzysk?
Zupełnie przestaję to rozumieć...
A Wy?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Mariusz Agnosiewicz
Mógłbyś napisać o co chodzi
J.Szulc (5723 punktów)

Prezydent zwrócił się do Polaków o wywieszenie barw narodowych. Dziś przypada Dzień Flagi, jutro Święto 3 Maja. W Pierwszym Programie Polskiego Radia Lech Kaczyński prosił również, by Polacy wzięli udział w obchodach 3 Maja, choćby oglądając transmisję telewizyjną uroczystości.
Prezydent podkreślił, że możemy być dumni z Polski, jej godła, hymnu i historii.

Lech Kaczyński przypomniał, że Dzień Flagi został ustanowiony w ramach odbudowy uczuć patriotycznych w naszym kraju. Prezydent ocenił w porannych "Sygnałach Dnia", że w III Rzeczpospolitej nastąpił zanik patriotyzmu.

Na pierwszej stronie w Onecie karmią nas dziś takimi nowinkami.
Bardzo spodobał mi się pierwszy komentarz do tej super(!!!) wiadomości.

---

wybacz, nie przekopiowałam wszystkiego. Chodzi o jeszcze jeden dzień do świętowania. W sierpniu lub wrześniu. Jakby było jeszcze mało.
J.Szulc (5723 punktów)

Mogę być złośliwa?
A może święto pieczonej kaczki? Takiej z jabłkami?

---
Petite Violette (273 punktów)
>Mogę być złośliwa?
>A może święto pieczonej kaczki? Takiej z jabłkami?
A ja proponuje Kaczke Rossini z jablkami i figami aby chociaz raz byloby wyrafinowanie...


Z racji dwujęzyczności, moja polszczyzna może nie być doskonała.
enfant (64444 punktów)
Przecież to święto ma już 3 lata.
J.Szulc (5723 punktów)
O którym święcie myślisz?
Nie chodzi mi o święto flagi, tylko to proponowane na wrzesień, czy sierpień - nad tym będą sie zastanawiać "mądre głowy".

---
enfant (64444 punktów)
Nie zauważyłem tego w twoim poście. Chyba później dodałaś.
J.Szulc (5723 punktów)

Masz rację, przepraszam.
Podpowiedziałam, że trzeba zajrzeć na Onet.
Wyjaśniłam nieco dalej.
Powiem szczerze, że "wkurzył" mnie ten tekst. Mamy już przecież tych świąt od zatrzęsienia. Po co więcej? Weźmy się lepiej do uczciwej pracy. Mamy co podnosić, do świętowania jeszcze nam daleko.


---
enfant (64444 punktów)
A czego ty się spodziewałaś po tym rządzie?
J.Szulc (5723 punktów)
Szczerze? Niczego dobrego.
Nie powiem jednak, że się cieszę, że miałam rację.
Stanowczo bardziej wolałabym się mylić.
Męczą mnie ( i chyba nie tylko mnie) te wszystkie bzdury. Przydałby sie jakiś normalny pomysł wychodzący z Wiejskiej i nie tylko.

Wyjechało z tego kraju tylu budowniczych, czyżby zostało nam tylko burzenie?

---
Gosia (9452 punktów)
> Mamy już przecież tych świąt od zatrzęsienia. Po co więcej?

Bo gawiedź chce igrzysk.
Pozdrawiam.
Pandorra (1289 punktów)
>> Mamy już przecież tych świąt od zatrzęsienia. Po co więcej?
>Bo gawiedź chce igrzysk.

Wiekszośc osób biorących udział w sondzie na Onecie była przeciwna wprowadzaniu nowego święta. Czyli nawet gawiedź ma zdrowsze podejście do życia, niz rządzący
J.Szulc (5723 punktów)
Co to oznacza? Że elity władzy nie mają pojęcia o tym, co się dzieje pośród ludu.... to już wyalienowanie. Chyba nie mają pojęcia, że to za chwilę może zacząć boleć.

---
Patty Matheson (2087 punktów)
Ano, nie mają pojęcia, ale z własnego braku zainteresowania.
Żeby chcieć uszczęśliwić demos trzeba się zabrać od wywiedzenia, co owe demos uszczęśliwi. A mnie i moich znajomych się nikt z władzy o zdanie nie pytał. Miłościwie nam panujący mają w nosie nas i nasze dobro. Dobrze się tam bawią na tym swoim politycznym show, i tyle.
Patty Matheson (2087 punktów)
Nie zapominajmy, że internetowa gawiedź może znajdować najwięcej "igrzyskowej" radochy we wprowadzaniu w błąd autorów sond i ankiet.
Gosia (9452 punktów)

>Wiekszośc osób biorących udział w sondzie na Onecie była przeciwna wprowadzaniu nowego święta. Czyli nawet gawiedź ma zdrowsze podejście do życia, niz rządzący

Sondaże internetowe nie są reprezentatywne.Pozwolę sobie nie podzielać Twego optymizmu co do upodobań gawiedzi.

Pozdrawiam.
mefta (480 punktów)
Ale to nie wszystko...kolejne propozycje:

www.pardon(*)1/pusty_dar_lecha_kaczynskiego

Moim zdaniem te święta są bardzo naciągane i coraz mniej osób je obchodzi jako święta i traktują je tylko jako dzień wolny. Choć szczerze przyznam, że mimo sama nie mam wolnego długiego weekendu to zdziwiłam się, że mogłam np dziś coś załatwić bez problemu w sądzie i Ośrodku Pomocy Społecznej. Np wolne w szkole uważam za stratę czasu bo mogłabym wiele rzeczy załatwic w tydzień a tak muszę czekać aż łaskawie mnie do pracy wpuszczą (potem się narzeka, że pedagodzy czasu nie mają:P )w proteście przeciw naciąganym świętom poszłam do (mojej 2) pracy ooo!!Jak to ma wpływać na aktywizacje młodych ludzi jak co chwila jakieś święto i do tego wolne dni od nauki i pracy? gggrrrrrrrrrrr
Dziś dyskutowałyśmy z koleżanką na temat wierszyka "Kto Ty jesteś?" Fakt większośc moich podopiecznych go nie zna. Ale dziś otzrymałam odp. Jedno z dzieci mnie zapytało po co ma się uczyc takich pierdół jak i tak kiedy dorośnie to pojedzie do Iralndii zarabiać. hmmm jakaś racja w tym jest

Niezgłębione są pokłady ludzkiej niekumacji...
J.Szulc (5723 punktów)
Przyznam się, że myślę dokładnie tak, jak Ty.
Przeraża mnie, ze dzieci często mówią, że jak dorosną, będą bezrobotnymi albo wyjadą gdzieś zarobić.
Czy w Polsce mają zostać tylko emeryci i ci, którym sie nie udało albo wystraszyli się języka?
To fakt, wszędzie będziemy obcymi.
Czy to nie straszne?

---
LM50 (153 punktów)
>Moim zdaniem te święta są bardzo naciągane i coraz mniej osób je obchodzi jako święta i traktują je tylko jako dzień wolny. (...)
Ja tam lubię takie święta. Dla mnie może być ich więcej. Pracuję tak jak zwykle, za to za 2x większą kasę (nadgodziny).
Przeciw takim świętom mogą być pracodawcy. Bo ich to kosztuje. A gospodarka jakoś to zniesie - tak jak zniosłaby, np. podwyżkę płac.
J.Szulc (5723 punktów)
Ciekawe podejście. O takim nie pomyślałam. Nie o to przecież tak do końca chodzi, żeby świętować. Moim zdaniem, taki uroczysty dzień (takie powinno być święto), powinien mieć dla mnie znaczenie - choćby symboliczne.

Jeśli zaczniemy na wszystko patrzeć z perspektywy finansowej (nie twierdze, że jest nieważna, nie jest najważniejsza), wtedy zostanie tylko zawołać: DRZYJCIE NARDY !!

Wiesz - nie samym chlebem człowiek żyje... ale może to już archaizm, takie myślenie?

Pozdrawiam.

---
LM50 (153 punktów)
>Wiesz - nie samym chlebem człowiek żyje... ale może to już archaizm, takie myślenie?

Moja śp. babcia zwykła mawiać: wymuszona modlitwa Panu Bogu niemiła.
Miała rację.
Za komuny święta państwowe i kościelne nie zawsze chodziły w parze. Nieraz ludzie szli do kościoła po pracy. (Dziś często idą do pracy zamiast do kościoła...)
Jeśli ludzie uznają jakieś święto za ważne, to oczywiście można wtedy zrobić dzień wolny. Ale narzucać świętowanie?
Z wolnego dnia pewnie wszyscy chętnie skorzystają, a ilu ludzi rzeczywiście to popiera - wystarczy wyjść na miasto i popatrzeć kto wywiesił flagi (oprócz tych wywieszanych urzędowo, przez administrację).
No, kilka się znajdzie...
J.Szulc (5723 punktów)
Właśnie chodzi mi o to!
Myślę, że nauczmy sie świętować w czasie świąt, które już mamy.
Nie trzeba nam nic nowego, skoro już nie dajemy rady z tym, co mamy.
Nie umiemy się cieszyć, bo i nie ma specjalnie z czego....

Pozdrawiam.

---
Lammas (230 punktów)
Patriotyzm według obecnych miłościwych to rycie na pamięć tego co już było i wielbienie tej zacnej (w moim przekonaniu czasem częściej wstydliwej) historii naszego "mocarstwa". Ich patriotyzm skupia się na tym co było. Przyszłość naszego kraju zawarta jest w gaszeniu ostatnich dogasających płomieni zła ("komuny"), które nękało nasze państwo.
W mojej ocenie nie jest to patriotyzm. Dla mnie patriotyzm to czyn. Może mnie ktoś znienawidzić, dać ujemnego punkta ale ja mam gdzieś wszystkie te święta państwowe, na które i tak chodzą Ci, którzy paradę wybierają, bo albo się zepsuł telewizor w domu, albo po prostu najzwyczajniej w świecie znużył oglądaniem tych samych pierdół przeplatanych informacjami o najnowszych mikrogranulkach, które można znaleźć TYLKO w proszku Persil.
Nie chcę się rozwodzić, bo uważam, że podobnego zdania jest większość Polaków, bo nam zamiast "patriotyzmu Kaczyńskich" przyda się pakiet reform propaństwowych, nie prorządowych.
J.Szulc (5723 punktów)
Bardzo ostro napisane, ale szczerze - szanuje to.
W dużej mierze zgadzam się z Tobą: chodzi o punkt z zepsutym telewizorem.
Cenię zapewnienie, że dla Ciebie patriotyzm, to czyn. Mam tylko nadzieje, że sam stosujesz się do swojego podejścia.Nie jest dla mnie patriotyzmem chodzenie na żadne "masówki"(określenie z "tamtych" czasów).
Jednak ja optuję przy swoim. Dla mnie to pewien rodzaj świadomości, przynależności i ... chyba nostalgii.
Powiesz, że to sentymentalizm, ale kto mi zabroni?

---
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
>Może mnie ktoś znienawidzić, dać ujemnego punkta<

No to przez przekorę kliknąłem na punkt dodatni - a tu co? Ilość punktów nie zmieniła się!

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365