Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kolejne mądre wypowiedzi Giertycha.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
04-05-2007 17:24judi (120 punktów)Kolejne mądre wypowiedzi Giertycha.
fakty.inte(*)a-chore-inicjatywy,905233,2943

Kiedy czytam takie "niusy", to aż ciarki mnie przechodzą i robi mi się smutno, że ministrem edukacji jest taki, co tu ukrywać, bałwan. :/
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

wind (26 punktów)
Roman G to facet z kompleksami (chyba wyższości chce być chłopak popularny,ale zjego pomysłami coś chyba nie tak.nietolerancje ma chyba po swoim ojcu.......
Tofik (5585 punktów)
Ale nie można powiedzieć, bo popularność zyskuje coraz większą, czyli dopiął swego (może trochę nietolerancyjnie dla skąpo ubierających się małolat, ale dał radę )

"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner
Petite Violette (273 punktów)
>fakty.inte(*)a-chore-inicjatywy,905233,2943
>Kiedy czytam takie "niusy", to aż ciarki mnie przechodzą i
>robi mi się smutno, że ministrem edukacji jest taki, co tu
>ukrywać, bałwan. :/

No i znowu przez pare dni gazety innych krajow europejskich beda wytykac palcem w strone Polski i chichotac...Czy ten czlowiek nie zdaje sobie sprawy jaki wizerunek Polski ksztalci?! Nie dosc ze od momentu dojscia do wladzy barci Kaczynskich, kompletnie zniszczyli (prawie 10 lat trudnej pracy) dobre relacjie miedzynarodowye bo odwolali wiekszosc ambasadorow i ludzi ktorzy zbudowali te relacje; to jeszcze pogorszaja sytuacje roznymi wypowiedziami takie jak tego Pana R. Giertycha...
Ci ludzie w rzadzie po prostu podaja systematycznie bata aby Europa karcila Polske albo sie z Polski kpila. Z tego odczuwam bardzo duzy smutek...

Z racji dwujęzyczności, moja polszczyzna może nie być doskonała.
qazad
>>fakty.inte(*)a-chore-inicjatywy,905233,2943
>>Kiedy czytam takie "niusy", to aż ciarki mnie przechodzą i
>>robi mi się smutno, że ministrem edukacji jest taki, co tu
>>ukrywać, bałwan. :/
>No i znowu przez pare dni gazety innych krajow europejskich beda wytykac palcem w strone Polski i chichotac...Czy ten czlowiek nie zdaje sobie sprawy jaki wizerunek Polski ksztalci?! Nie dosc ze od momentu dojscia do wladzy barci Kaczynskich, kompletnie zniszczyli (prawie 10 lat trudnej pracy) dobre relacjie miedzynarodowye bo odwolali wiekszosc ambasadorow i ludzi ktorzy zbudowali te relacje; to jeszcze pogorszaja sytuacje roznymi wypowiedziami takie jak tego Pana R. Giertycha...
>Ci ludzie w rzadzie po prostu podaja systematycznie bata aby Europa karcila Polske albo sie z Polski kpila. Z tego odczuwam bardzo duzy smutek...
>
Z racji dwujęzyczności, moja polszczyzna może nie być doskonała.


- a powiedz mi prosze, z kim to mielismy (my - Polska) takie dobre stosunki zanim PiS przejął ster. Ja pamietam jak szmaciła nasz kraj prasa francuska, słowa ówczesnego prezydenta francji, ktory mówił o niewychodzeniu przed szereg i siedzeniu cicho gdy Kwaśniewski wraz z SLD postanowił wysłąc naszą armie do Iraku. Nazywano nas koniem trojańskim, który reprezentuje nieeuropejskie interesy wewnątrz UE. Stosunki polsko-francuskie jaki i niemieckie zlodowaciały. Pomijając te dwa kraje, z kim to mielismy takie dobre stosunki jeśli nie sąsiedzkie, to przynajmniej partnerskie ?

Będę wdzięczny za odpowiedź, bo tu z naszej polskiej perspektywy zdaje się, że stosunki od killunastu lat mamy ze wszystkmi bardzo mierne.
Petite Violette (273 punktów)
>- a powiedz mi prosze, z kim to mielismy (my - Polska) takie dobre stosunki zanim PiS przejął ster. Ja pamietam jak szmaciła nasz kraj prasa francuska, słowa ówczesnego prezydenta francji, ktory mówił o niewychodzeniu przed szereg i siedzeniu cicho gdy Kwaśniewski wraz z SLD postanowił wysłąc naszą armie do Iraku. Nazywano nas koniem trojańskim, który reprezentuje nieeuropejskie interesy wewnątrz UE. Stosunki polsko-francuskie jaki i niemieckie zlodowaciały. Pomijając te dwa kraje, z kim to mielismy takie dobre stosunki jeśli nie sąsiedzkie, to przynajmniej partnerskie ?
Dobry stosunek jednego kraju z innymi to dla mnie istnieje kiedy w innych krajach mowi sie z szacunkiem a nawet podziwem o tym pierwszym kraju.
Polska jest proamerykanska i mozna to wytulmaczyc faktem ze sie znajduje w geograficznej sytuacji miedzy dwoma duzymi krajami ktore reprezentuja potencjalne niebezpieczenstwo. Polska nie ma jeszcze zaufania do Europy jako sojusznika, ale to zaufanie istnieje wobec Stanow Zjednoczonych. To jest historia. Mam nadzieje ze tutaj sie zgadzamy.
Nawet jesli niektore kraje jak Francja zle zareagowaly kiedy Polska wyslala wojsko do Iraku, Polska nie mniej byla raczej pozytywnie oceniana jako partner ekonomiczny i polityczny. W momencie w ktorym w Polsce wybrano braci Kaczynskich, wiekszosc krajow Europejskich wolala oddalic sie i poczekac aby ocenic czy skrajnie prawicowy rzad Polski poda reke. Nie podal i tylko potwierdzil przez swoja polityke zgraniczna obawy innych politykow europejskich.
Teraz Polska jest raczej widziana jako kraj z ktorym z przymusu trzeba komponowac, a nie taki kraj z ktorym mozna znalesc porozumienie.
Tak bylo z gazem pare misiecy temu i tak teraz jest z nowu z miesem...

>Będę wdzięczny za odpowiedź, bo tu z naszej polskiej perspektywy zdaje się, że stosunki od killunastu lat mamy ze wszystkmi bardzo mierne.
Sprobowalam dac rzetelna odpowiec, przy najmniej tak to analyzuje z tego co czytam, ale oczywiscie to jest osobisty punkt widzenia i na pewno nie jestem analista geopolitycznym...
To co mnie ciekawi to dlaczego w Polskiej prasie mozna czytactak wrogo nastawione pozycje?

Z racji dwujęzyczności, moja polszczyzna może nie być doskonała.
qazad
>Polska jest proamerykanska i mozna to wytulmaczyc faktem ze sie znajduje w geograficznej sytuacji miedzy dwoma duzymi krajami ktore reprezentuja potencjalne niebezpieczenstwo. Polska nie ma jeszcze zaufania do Europy jako sojusznika, ale to zaufanie istnieje wobec Stanow Zjednoczonych. To jest historia. Mam nadzieje ze tutaj sie zgadzamy.
-- bez dwóch zdań

>Nawet jesli niektore kraje jak Francja zle zareagowaly kiedy Polska wyslala wojsko do Iraku, Polska nie mniej byla raczej pozytywnie oceniana jako partner ekonomiczny i polityczny.
--- dzisiaj mamy nieco inną sytuację-jestesmy postrzegani jako dobry partner ekonomiczny, natomiast kiepski partner polityczny. O ile Europa politycznie pogardza prawicowymi rządami, o tyle cenią sobie nas od niedawna korporacje tak zachodnie, jak i dalekowschodnie, co się wiąże z rekordowym napływem inwestycji zagranicznych, ktore wcześniej nas skrupulatnie omijały na rzecz południowych sąsiadów.

>W momencie w ktorym w Polsce wybrano braci Kaczynskich, wiekszosc krajow Europejskich wolala oddalic sie i poczekac aby ocenic czy skrajnie prawicowy rzad Polski poda reke. Nie podal i tylko potwierdzil przez swoja polityke zgraniczna obawy innych politykow europejskich.

--politycy czekają, inwestorzy już nie mają takich dylematów. Unia Europejska i jej tło polityczno gospodarcze to dziwny twór- daleki wschód się rozwija z porażającą dynamiką, dla nas miło, kiedy np. Japonia,Korea, inwestują u nas spore pieniadze w nowe technologie,
a Europa w zamian się smiała z naszego rolnictwa(a dzisiaj rekordowo importują naszą zywność),
śmiała się Polaka-lenia i głupka, a dzisiaj wchłania i ceni sobie polskich robotników + sciąga polskich fachowców do siebie-chocby informatyków;ewentualnie boi się otworzyć na wolną konkurencję i liberalizację usług;
śmieje się z polityków,
a sama popadła w olbrzymią stagnację i jedyne w czym jest w stanie konkurować ze światem to kultura i inwestycje low-tech - sieci marketów.

>Teraz Polska jest raczej widziana jako kraj z ktorym z przymusu trzeba komponowac, a nie taki kraj z ktorym mozna znalesc porozumienie.
>Tak bylo z gazem pare misiecy temu i tak teraz jest z nowu z miesem...
>>Będę wdzięczny za odpowiedź, bo tu z naszej polskiej perspektywy zdaje się, że stosunki od killunastu lat mamy ze wszystkmi bardzo mierne.
>Sprobowalam dac rzetelna odpowiec, przy najmniej tak to analyzuje z tego co czytam, ale oczywiscie to jest osobisty punkt widzenia i na pewno nie jestem analista geopolitycznym...
>To co mnie ciekawi to dlaczego w Polskiej prasie mozna czytactak wrogo nastawione pozycje?
-- są ludzie którzy mają kompleks Polaka- to jest "schorzenie", ktore trapi Polaków od czasów połowy XVIII w, kiedy to Rzeczpospolita Obojga Narodów straciła pozycję jednego z największych mocarstw europejskich-mam wrażenie, że od tego czasu Polacy mają kompleks i od tego czasu patrzą na Zachód z zazdroscią, jak na wyrocznie, tak jest aż do dzisiaj - zwłaszcza w elitach, ktore wolą się bratać z salonami europejskimi niż dbać o własne podwórko.

P.S. Ciekawi mnie jak jak Francja sobie poradzi z ewentualnym wybraniem Sarkozego na prezydenta- pani Royal już straszy, że skończy się to ogolnokrajowymi rozróbami i niepokojami. Sprawai wrażenie, że socjaliści wyssali strach przed prawicą z mlekiem matki-rewolucji.
Petite Violette (273 punktów)
>>Nawet jesli niektore kraje jak Francja zle zareagowaly kiedy Polska wyslala wojsko do Iraku, Polska nie mniej byla raczej pozytywnie oceniana jako partner ekonomiczny i polityczny.
>--- dzisiaj mamy nieco inną sytuację-jestesmy postrzegani jako dobry partner ekonomiczny, natomiast kiepski partner polityczny. O ile Europa politycznie pogardza prawicowymi rządami, o tyle cenią sobie nas od niedawna korporacje tak zachodnie, jak i dalekowschodnie, co się wiąże z rekordowym napływem inwestycji zagranicznych, ktore wcześniej nas skrupulatnie omijały na rzecz południowych sąsiadów.
Absolutnie sie zgadzam, bo ja mowialam o sytuacji z przed 2 laty.

>>W momencie w ktorym w Polsce wybrano braci Kaczynskich, wiekszosc krajow Europejskich wolala oddalic sie i poczekac aby ocenic czy skrajnie prawicowy rzad Polski poda reke. Nie podal i tylko potwierdzil przez swoja polityke zgraniczna obawy innych politykow europejskich.
>--politycy czekają, inwestorzy już nie mają takich dylematów. Unia Europejska i jej tło polityczno gospodarcze to dziwny twór- daleki wschód się rozwija z porażającą dynamiką, dla nas miło, kiedy np. Japonia,Korea, inwestują u nas spore pieniadze w nowe technologie,
No tak i bardzo dobrze, bo te wszystkie inwestycje w Polsce tez wpadaja do kieszeni Europy, i dzieki temu Europa jako wspolnota ma lepsze szanse ekonomiczne, i o to na samam poczatku chodzilo.

>a Europa w zamian się smiała z naszego rolnictwa(a dzisiaj rekordowo importują naszą zywność),
>śmiała się Polaka-lenia i głupka,
Mysle ze tutaj to tak zostalo przyjete w Polsce, bo z mojego punktu widzenia, nie przypominam sobie zadnych takich spraw...
Pozostalo tylko jedno powiedzenie "Pijany jak Polak", i jeszcze francuzi sobie przypominaja o polskim hydrauliku (jest 215 polskich hydraulikow w Francji i Polskie biuro turystyczne w Paryzu bardzo dobrze przemienilo ten wizerunek w fajny dowcip i zaproszenie do wizyty kraju) ale tak ogolnie, Polak (albo Polka) jest bardzo mile widziany w Francji. Zawsze raczej slyszalam bardzo pozytywne oceny o Polakach w pracy, w szkole...

a dzisiaj wchłania i ceni sobie polskich robotników + sciąga polskich fachowców do siebie-chocby informatyków;ewentualnie boi się otworzyć na wolną konkurencję i liberalizację usług;
No tak, bo maja bardzo dobra slawe (reputacje? nie wiem jakie slowo jest bardziej poprawne)

>śmieje się z polityków,
Polityczne kpiny i wysmiewanie sie jest bardzo cenionym sportem we Francji...Od setki lat francuzi uprawiaja ten tennis z angielskimi sasiadami i od jakiegos czasu tez z reszta europy... Na to nawet nie ma co zwracac uwage. Ale rozumiem ze niektorym moze przeszkadzac.

>a sama popadła w olbrzymią stagnację i jedyne w czym jest w stanie konkurować ze światem to kultura i inwestycje low-tech - sieci marketów.
Tutaj nie moge Tobie odpowiedziec, bo sie na tym nie znam. Ale mam jednak wrazenie ze w Europie produkujemy duzo rzeczy z wysoka jakoscia, jak i z wysoka technologia....Airbus, TGV, mamy BMW, Mercedes, PSA, Renault... Sprzedajemy centrale nuklearne na swiecie i bardzo duzo broni, miedzy innymi samoloty i smiglowce wojenne... Mysle ze nawet dobrze wypadamy w dziedzinach naukowych...

>>Teraz Polska jest raczej widziana jako kraj z ktorym z przymusu trzeba komponowac, a nie taki kraj z ktorym mozna znalesc porozumienie.
>>Tak bylo z gazem pare misiecy temu i tak teraz jest z nowu z miesem...
>>>Będę wdzięczny za odpowiedź, bo tu z naszej polskiej perspektywy zdaje się, że stosunki od killunastu lat mamy ze wszystkmi bardzo mierne.
>>Sprobowalam dac rzetelna odpowiec, przy najmniej tak to analyzuje z tego co czytam, ale oczywiscie to jest osobisty punkt widzenia i na pewno nie jestem analista geopolitycznym...
>>To co mnie ciekawi to dlaczego w Polskiej prasie mozna czytactak wrogo nastawione pozycje?
>-- są ludzie którzy mają kompleks Polaka- to jest "schorzenie", ktore trapi Polaków od czasów połowy XVIII w, kiedy to Rzeczpospolita Obojga Narodów straciła pozycję jednego z największych mocarstw europejskich-mam wrażenie, że od tego czasu Polacy mają kompleks i od tego czasu patrzą na Zachód z zazdroscią, jak na wyrocznie, tak jest aż do dzisiaj - zwłaszcza w elitach, ktore wolą się bratać z salonami europejskimi niż dbać o własne podwórko.
Wielka szkoda...

>P.S. Ciekawi mnie jak jak Francja sobie poradzi z ewentualnym wybraniem Sarkozego na prezydenta- pani Royal już straszy, że skończy się to ogolnokrajowymi rozróbami i niepokojami. Sprawai wrażenie, że socjaliści wyssali strach przed prawicą z mlekiem matki-rewolucji.
Bah! Jak za kazdym razem, beda manifestacjie, bujki, rozruchy...I potem znowu spokojnie, obojetnie kto zostanie dzisiaj wybrany (nawet jesli mysle ze to bedzie Sarkozy).
A co do polityki strachu, to kazda strona, i lewica i prawica, czyms tam nas strasza...Ale zaden nie proponuje wyjscia z sytuacji. Pewnie tak bedzie az do nastepnej rewolucji

Z racji dwujęzyczności, moja polszczyzna może nie być doskonała.
Ocykan (3528 punktów)
Nie jestem miłośnikiem Giertycha, ale nie uważam za właściwe pozwolić "Europie" na mieszanie się w nasze sprawy wewnętrzne. Już kiedyś byliśmy pawiem i papugą Europy, nie skończyło to się najlepiej. To chyba jednak lepiej być europejskim enfant terrible.
A "Europa", zanim weźmie się za naszą demokrację, niech się weźmie za nasze mięso.
less
>Kiedy czytam takie "niusy", to aż ciarki mnie przechodzą i
>robi mi się smutno, że ministrem edukacji jest taki, co tu
>ukrywać, bałwan. :/
A ja to rozumiem. I rozumiem tych wszystkich ludzi, którzy w mniejszym czy większym stopniu zgadzają się z poglądami naczelnego oszołoma. Rozumiem dlatego, że jest dla mnie oczywistym, że Polacy w znakomitej większości nie rozumieją świata, Europy, historii. Polacy są po prostu niedoinformowani, niedoedukowani. W każdym noramlnym kraju europejskim mamy do czynienia z demokracją liberalną, w ramach której każdy pogląd i sposób życia nie ograniczający wolności drugiego człowieka jest tolerowany, akceptowany, mało tego, jest święty. Multikulturalizm jest tutaj czymś oczywistym, a państwo światopoglądowo bierne, neutralne, zapewniające swobodę przekonań, wolność sumienia, słowa i wyznania. Państwo stoi na straży wolności przekonań w pełnym tegoż wachlarzu, nie uprzywilejowując żadnego, czego nie potrafią zrozumieć i zaakceptować, chyba jedynie polskie katooszołomy rodem z RM, LPR, "Rzeczpospolitej", jakiejś części PIS-u, kleru i może jeszcze kilku środowisk. Niemniej, to całkiem spora grupa, której faktycznie wydaje się, że nie ma niczego złego w tym, by naczelną linię UE wyznaczał Watykan. Bo przecież chrześcijaństwo jest cacy, mówi tylko o miłości. Na szczęście normalni Europejczycy mają świadomość tego, do czego prowadziły w przeszlości jedyne słuszne ideologie z podległym im aparatem państwa. Kilkanaście wieków chrześcijaństwa z nieustannym mordobiciem i wyżynaniem wszystkich ze wszystkimi, czy kilka dekad komuny i faszyzmu. Nigdy więcej. Łapska precz. W Europie nigdy nie żyło się tak dobrze i nie było tak bezpiecznie jak jest od pół wieku. A to jest zasługa właśnie demokracji liberalnej, gdzie każdy może żyć jak chce, myśleć jak chce, byle nie wchodził z butami w życie innych, czego chcą ludzie pokroju Rydzyka, Giertycha, Jurka, dzinnikarzyn "Rzepy". Tym małym ludziom nie wystarczy wolność własnego sumienia, oni domagają się panowania nad sumieniami innych. To są ludzie inkwizycyjno-bolszewickiego pokroju, których cichym marzeniem jest zamordyzm. Niektórzy z nich są zwykłymi fanatykami, jak Giertych, inni mają śmieszną skłonność do heroizacji własnego życia, jak np. Jurek. Jedni nie grzeszą pokorą, jak Giertych, inni owszem, na pokaz, jak Jurek. Jednych i drugich obezwładnia pycha. Jedni i drudzy są tyleż niebezpieczni, co śmieszni, albo nawet żalośni. Ich archiczne poglądy nie są w stanie niczego wnieść do europejskiej przestrzeni publicznej, bo europejska prawica jest czymś zupełnie innym i doskonale rozumie współczesne potrzeby Europy. Te polskie dziwolągi niczego nie wnoszą, jedynie przynoszą trochę wstydu części swojego narodu. Części, niestety.
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
>A to jest zasługa właśnie demokracji liberalnej, gdzie każdy może żyć jak chce, myśleć jak chce, byle nie wchodził z butami w życie innych, czego chcą ludzie pokroju Rydzyka, Giertycha, Jurka, dzinnikarzyn "Rzepy (...) Te polskie dziwolągi niczego nie wnoszą, jedynie przynoszą trochę wstydu części swojego narodu. Części, niestety.<

O czym ty piszesz?
Przecież Giertych właśnie chce, by znajdujace się poza Polska ośrodki decyzyjne (Związek Socjalistycznych Republik Europejskich w fazie powstawania) nie pakowały się z butami w życie Polaków.
I g... mnie obchodzi, czy jakiś brukselski socjaluch-eurokrata ze mnie się śmieje. Ja z niego się nie śmieję, ja nim pogardzam, jak każdym pasożytem.
less
>O czym ty piszesz?
>Przecież Giertych właśnie chce, by znajdujace się poza Polska ośrodki decyzyjne (Związek Socjalistycznych Republik Europejskich w fazie powstawania) nie pakowały się z butami w życie Polaków.
>I g... mnie obchodzi, czy jakiś brukselski socjaluch-eurokrata ze mnie się śmieje. Ja z niego się nie śmieję, ja nim pogardzam, jak każdym pasożytem.
UE ma pewne podstawowe zasady, którymi się kieruje. Nikt nas tam na siłę nie ciągnął, to myśmy tam zapukali i prosili, żeby nas przyjęli. Możemy oczywiście wpływać na owe zasady, ale bez przesady. A Giertychowi i jemu podobnym marzy się katolickie państwo totalne, a nie liberalna demokracja. Rozumiem, że Tobie się to podoba? Tym, którym tak fundamentalnie kontestują UE propunuję zawiązanie jakiegoś ruchu na rzecz wystąpienia Polski z jej struktur. I stworzycie wówczas raj na ziemi. Z Putinem chociażby, on też nie pozwala się pakować innym z butami. A jak się jednak pakują, to on już tam wie, co trzeba zrobić by jego "cudowny" kraj był szanowany.
Ocykan (3528 punktów)
>UE ma pewne podstawowe zasady, którymi się kieruje.

Zasady są zmiene. Na pocżątku była to całkiem inna wspólnota niż obecnie (tworzyli ją chrześcijańscy demokraci). A potem, w miarę zyskiwania przewagi przez socjaldemokratów, zasady były stopniowo zmieniane. I jeszcze ulegną zmianie. Nie wpłyniemy na ich zmianą my - to wpłynie kto inny, w kierunku odpowiadającym jego państwu (lub jego grupie interesu).
less
>>UE ma pewne podstawowe zasady, którymi się kieruje.
>Zasady są zmiene. Na pocżątku była to całkiem inna wspólnota niż obecnie (tworzyli ją chrześcijańscy demokraci). A potem, w miarę zyskiwania przewagi przez socjaldemokratów, zasady były stopniowo zmieniane. I jeszcze ulegną zmianie. Nie wpłyniemy na ich zmianą my - to wpłynie kto inny, w kierunku odpowiadającym jego państwu (lub jego grupie interesu).
Jeżeli chodzi o UE są zmienne, ale mam nadzieję, że to oczywiste, że w pewnych ramach. Ówcześni chrześcijańscy demokraci nie mieli nic wspólnego z Giertychem i jego porąbanymi, archaicznymi wizjami, tak jak współczesna europejska prawica - Merkel, Sarkozy czy Cameron - nie ma niczego wspólnego z Kaczyńskimi. I w jednym i w drugim przypadku to dwa różne światy. Zupełnie różne.
Natomiast to liberalizm okazał się generalnym zwycięzcą bojów politycznych toczących się w Europie od co najmniej 400 lat. Mamy najlepszą Europę w historii, co oczywiście nie znaczy, że nie należy jej poprawiać. Zmiany muszą być nieustanne, taki jest przymus wszystkich tych, którzy chcą się rozwijać. Jest dużo do zrobienia. Natomiast to, czy w ramach owej demokracji liberalnej mamy więcej socjalu czy drapieżnego liberalizmu, to już jest inna płaszczyzna dyskusji. Osobiście jestem za liberalizmem lewicującym ze względu na naszą, europejską mentalność. To po prostu do nas lepiej pasuje. Egalitaryzm, zatroskanie o sprawiedliwość społeczną czy brak równości wobec mniejszości czy kobiet. Europa jest od kilkudziesięciu lat na to wrażliwa, wpisało się to w nas bardzo mocno i niech tak zostanie. Osobiście nie chcę tu USA czy drugiej Japonii, bo nie jestem stworzony, ja, jak i myślę większość Europejczyków do zrobienia z pracy zawodowej głównej narracji życiowej i takiegoż sensu życia i to bez oglądania się na drugiego człowieka.
A co pitoli pan G? Nie dość, że nie na temat zupełnie, to jeszcze głupio. Tam gadają o mulikulturalizmie, on o czymś tak bezsensownym, że ręce opadają. Ja wiem, że do wielu Polaków ciągle nie dociera oczywisty fakt, że nigdy, NIGDY nic dobrego nie wynikło z wplątywania religii w politykę. Mało tego, że to było po prostu nieszczęście ludzkości pomimo tego że na sztandarach widniała MIŁOŚĆ i pochodne od tego sratatata. Sfera polityczna powinna być całkowicie oddzielona od szalonych, romantycznie i wzniośle brzmiących, pełnych uwodzącego patosu ale empirycznie nieweryfikowalnych wizji oszołomów, bo to bardzo łatwo zmienia się w nieszczęście. Wszystko jedno czy wizji religijnych, czy niereligijnych. Nasz, polski problem polega na tym, że jest pośród nas cała masa religijnych herosów chcących zbawiać juz nie tylko siebie, ale całą ludzkość nawet wbrew jej woli. Ale na całe szczęśćie żyjemy w takim miejscu na świecie, gdzie doskonale się rozumie, że tego typu działania są prostą i szybką drogą do krzywdzenia innych. I chwała za to liberalizmowi i Europie, że naczelnymi zadaniami są pokój i bezpieczeństwo obywateli i ich stopniowy wzrost poziomu życia. To akurat są zadania realne, osiągalne odwrotnie do wydumanych, romantycznych, relatywnych, niejednoznacznych celów wywodzących się z utopijnych systemów religijnych, czy parareligijnych - jak komunizm czy faszyzm.
Pan G. żyje w innym świecie i wraz ze swoim tatusiem może jedynie robić za naczelnego błazna w Europie. Jego postulaty zmian nie są do przyjęcia. Są z innego świata. Problem w tym, że już nieistniejącego, no może istniejącego, ale wyłącznie w ich chorych głowach.
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
Jaki ty widzisz w UE "liberalizm"? Toż Związek Socjalistycznych Republik Europejskich to coraz bardziej rozrastająca sie biurokratyczna, antyliberalna, etatystyczna hydra!

>Osobiście jestem za liberalizmem lewicującym<

Jak można pogodzić liberalizm (czyli wolność) z lewicowością - czyli ograniczaniem wolności? Te pojęcia są przeciwieństwami.

>NIGDY nic dobrego nie wynikło z wplątywania religii w politykę. Mało tego, że to było po prostu nieszczęście ludzkości pomimo tego że na sztandarach widniała MIŁOŚĆ i pochodne od tego sratatata. Sfera polityczna powinna być całkowicie oddzielona od szalonych, romantycznie i wzniośle brzmiących, pełnych uwodzącego patosu ale empirycznie nieweryfikowalnych wizji oszołomów, bo to bardzo łatwo zmienia się w nieszczęście. Wszystko jedno czy wizji religijnych, czy niereligijnych.<

Czemu widzisz tylko jedną połowę? Wzniosłe hasełka dla frajerów są wszędzie, były zawsze. "Wolność, równość, braterstwo" (hasło morderczego terroru rewolucji francuskiej), "walka o pokój" (hasło najbardziej zbrodniczego ustroju na świecie - socjalizmu w wersji wschodnioeuropejsko-azjatyckiej). Polityka żyje obłudnymi hasłami i żyć będzie.

>Tam gadają o mulikulturalizmie, on o czymś tak bezsensownym, że ręce opadają.<

Ten "multikulturalizm" w wydaniu UE to nic innego, jak podstępne wynarodawianie. Zamiast państw - UE promuje "euroregiony", zamiast narodów - rozmaite "mniejszości", zamiast języków narodowych - rozmaite gwary, slangi i lingwistyczne aberracje.
To stara zasada divide et impera, a nie "multikulturalizm". Łatwiej będzie eurokratom sterować jakimś "Goralenvolkiem" jak non stop będzie się promowało (w tym finansowo) jego odrębność - terytorialną, językową, kulturową, obyczajową, a nawet kulinarną - niż gdy nie czujący się "Goralenvolkiem" górale będą się silnie identyfikować z większą społecznością - Polską i Polakami.

>Pan G. żyje w innym świecie i wraz ze swoim tatusiem może jedynie robić za naczelnego błazna w Europie. Jego postulaty zmian nie są do przyjęcia. Są z innego świata. Problem w tym, że już nieistniejącego, no może istniejącego, ale wyłącznie w ich chorych głowach.<

Ten świat istnieje. Jeszcze nikt nie eksterminował miliarda katolików. Katolicy wygrali w Polsce wybory - nie oszustwem, terrorem, lecz w demokratycznym głosowaniu.
A co do śmieszności - pan G. dla mnie nie jest bardziej śmieszny od ubranych w stringi z piórami w okolicach odwłoka obśliniających się panów na paradziarskich platformach - pupilów tworzącego się ZSRE.
Lecz cóż - śmieszność rzecz względna.
less
>Jaki ty widzisz w UE "liberalizm"? Toż Związek Socjalistycznych Republik Europejskich to coraz bardziej rozrastająca sie biurokratyczna, antyliberalna, etatystyczna hydra!
Dyskusja jak z wujkiem na imieninach, który coś tam slyszał Korwina, coś Giertycha i innych etatowych malkontentów, którzy niczego nie wnoszą prócz nieustannego jęczenia. Najlepiej się obrazić na wszystko i wszystkich dookoła i narzekać. Wszyscy głupi, cała zgniła Europa, tylko ja mądry. Typowo polskie.
>>Osobiście jestem za liberalizmem lewicującym<
>Jak można pogodzić liberalizm (czyli wolność) z lewicowością - czyli ograniczaniem wolności? Te pojęcia są przeciwieństwami.
Mill, Rawls, Hobhouse, Green, Walzer czy nasz Szahaj.
>>NIGDY nic dobrego nie wynikło z wplątywania religii w politykę. Mało tego, że to było po prostu nieszczęście ludzkości pomimo tego że na sztandarach widniała MIŁOŚĆ i pochodne od tego sratatata. Sfera polityczna powinna być całkowicie oddzielona od szalonych, romantycznie i wzniośle brzmiących, pełnych uwodzącego patosu ale empirycznie nieweryfikowalnych wizji oszołomów, bo to bardzo łatwo zmienia się w nieszczęście. Wszystko jedno czy wizji religijnych, czy niereligijnych.<
>Czemu widzisz tylko jedną połowę? Wzniosłe hasełka dla frajerów są wszędzie, były zawsze. "Wolność, równość, braterstwo" (hasło morderczego terroru rewolucji francuskiej), "walka o pokój" (hasło najbardziej zbrodniczego ustroju na świecie - socjalizmu w wersji wschodnioeuropejsko-azjatyckiej). Polityka żyje obłudnymi hasłami i żyć będzie.
Stoi jak wół napisane:"Wszystko jedno czy wizji religijnych czy niereligijnych". Czytaj ze zrozumieniem. Polityka żyje obłudnymi hasłami i żyć będzie, ale jest jeszcze coś takiego jak filozofia polityki, filozofia współczesna, czy choćby socjologia. Tutaj powstają pomysly, które później wdrażają obłudni politycy. Nic tylko czytać.
>>Tam gadają o mulikulturalizmie, on o czymś tak bezsensownym, że ręce opadają.<
>Ten "multikulturalizm" w wydaniu UE to nic innego, jak podstępne wynarodawianie. Zamiast państw - UE promuje "euroregiony", zamiast narodów - rozmaite "mniejszości", zamiast języków narodowych - rozmaite gwary, slangi i lingwistyczne aberracje.
>To stara zasada divide et impera, a nie "multikulturalizm". Łatwiej będzie eurokratom sterować jakimś "Goralenvolkiem" jak non stop będzie się promowało (w tym finansowo) jego odrębność - terytorialną, językową, kulturową, obyczajową, a nawet kulinarną - niż gdy nie czujący się "Goralenvolkiem" górale będą się silnie identyfikować z większą społecznością - Polską i Polakami.
A to mi wygląda na jakiś michalkiewiczowski bełkot. Może się mylę, ale chyba nie. Ja radzę sięgać po inną literaturę, a przynajmniej szerszą, żeby wyrobić sobie jakieś własne zdanie w sposób sumienny i wrócić do rzeczywistości.
>>Pan G. żyje w innym świecie i wraz ze swoim tatusiem może jedynie robić za naczelnego błazna w Europie. Jego postulaty zmian nie są do przyjęcia. Są z innego świata. Problem w tym, że już nieistniejącego, no może istniejącego, ale wyłącznie w ich chorych głowach.<
>Ten świat istnieje. Jeszcze nikt nie eksterminował miliarda katolików. Katolicy wygrali w Polsce wybory - nie oszustwem, terrorem, lecz w demokratycznym głosowaniu.
Tak sobie myśłałem zanim Polska wstąpiła do Unii i tak sobie myślę dzisiaj. Czy aby owa Unia to właściwe miejsce dla Polaków? Myślę, że dla większości nie. Do pewnych rzeczy trzeba dorosnąć. Polacy ze względu na swoją historię, niestety nie dorośli. Napiszę tak. Nikt w Europie nie ma tyle, ile katolicy w Polsce. Ale Giertych i jemu podobni chcą więcej. Chcą wszystkiego. Chcą państwa, baaa kontynentu wyznaniowego, w którym pomiędzy prawem Boskim a prawem świeckim nie będzie już różnic. W państwach UE tak się polityki nie robi po wygranych wyborach. Katolicy mają pełną swobodę w każdym z nich, oczywiście w ramach liberalnej demokracji. Żyją jak chcą, ale nawet przez myśl im nie przejdzie, by urządzać rzeczywistość, całą przestrzeń polityczno-społeczną po swojemu, bez oglądania się na innych. Tam katolicy nie planują np. zwalniania z pracy nauczycieli o orientacji homoseksualnej. U nas tak. Tam katolicy nie domagają sie bezwględnie wywyższenia własnych poglądów względem innych. U nas tacy są i są dość głośni. Tam nikt nie domaga się przywilejów ze względu na wyznawaną religię, tylko dlatego, że wygrał wybory. Ale nawet u nas są ludzie religijni, nawet biskupi, którzy uważają, że demokracja liberalna to dobra rzecz i taka przestrzeń dla ich religii jest wystarczająca.
>A co do śmieszności - pan G. dla mnie nie jest bardziej śmieszny od ubranych w stringi z piórami w okolicach odwłoka obśliniających się panów na paradziarskich platformach - pupilów tworzącego się ZSRE.
Czym innym jest śmieszność poglądów, a czym innym śmieszne przebranie.
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)

>Dyskusja jak z wujkiem na imieninach, który coś tam slyszał Korwina, coś Giertycha i innych etatowych malkontentów<

Masz rację - z tobą "dyskusja" jest jak z wujkiem na imieninach, na tyle podchmielonym, że nie może podać argumentów innych niż te ad personam.

>Mill, Rawls, Hobhouse, Green, Walzer czy nasz Szahaj.<

Ty mi nie strzelaj nazwiskami, tylko pisz o temacie dyskusji.

>Stoi jak wół napisane:"Wszystko jedno czy wizji religijnych czy niereligijnych". Czytaj ze zrozumieniem.<

Czytam za zrozumieniem - najechałeś na wizje religijne rozwlekle, a o niereligijnych tylko bąknąłeś. No to uzupełniłem - dla równowagi.

>A to mi wygląda na jakiś michalkiewiczowski bełkot. Może się mylę, ale chyba nie. Ja radzę sięgać po inną literaturę, a przynajmniej szerszą, żeby wyrobić sobie jakieś własne zdanie w sposób sumienny i wrócić do rzeczywistości.<

Po pierwsze nie lubię wydurniajacego się postkomunisty Michalkiewicza, a po drugie - nie lubię ciebie, bo nie potrafisz dyskutować, a tylko obrażać bez żadnych argumentów.

>Tak sobie myśłałem zanim Polska wstąpiła do Unii i tak sobie myślę dzisiaj. Czy aby owa Unia to właściwe miejsce dla Polaków? Myślę, że dla większości nie. Do pewnych rzeczy trzeba dorosnąć. Polacy ze względu na swoją historię, niestety nie dorośli.<

Tu masz rację. Polacy nie dorośli nie tylko do stopniowego wynarodowienia i pozbawienia się niepodległości w ramach UE, ale też w ramach Królestwa Prus, Cesarstwa Rosyjskiego, III Rzeszy i marionetkowego państewka PRL - wasala ZSRR. A czy to dobrze, czy źle? Widzę, że dla ciebie to źle - oczekuję zatem, że będziesz domagał się wymazania z nazw ulic takich bandytów, jak Kościuszko, Joselewicz, Traugutt, ciemnogrodzkie dzieci z Wrześni, Piłsudski, Bór - Komorowski, Okulicki itp.

>Napiszę tak. Nikt w Europie nie ma tyle, ile katolicy w Polsce. Ale Giertych i jemu podobni chcą więcej. Chcą wszystkiego. Chcą państwa, baaa kontynentu wyznaniowego, w którym pomiędzy prawem Boskim a prawem świeckim nie będzie już różnic. W państwach UE tak się polityki nie robi po wygranych wyborach. Katolicy mają pełną swobodę w każdym z nich, oczywiście w ramach liberalnej demokracji. Żyją jak chcą, ale nawet przez myśl im nie przejdzie, by urządzać rzeczywistość, całą przestrzeń polityczno-społeczną po swojemu, bez oglądania się na innych. Tam katolicy nie planują np. zwalniania z pracy nauczycieli o orientacji homoseksualnej. U nas tak. Tam katolicy nie domagają sie bezwględnie wywyższenia własnych poglądów względem innych. U nas tacy są i są dość głośni. Tam nikt nie domaga się przywilejów ze względu na wyznawaną religię, tylko dlatego, że wygrał wybory<

KAŻDY polityk w dowolnym państwie europejskim domaga się wprowadzania w życie swoich wizji - dla wszystkich. To samo dotyczy Giertycha, to samo europejskich lewaków pokroju Zapatero.

>Czym innym jest śmieszność poglądów, a czym innym śmieszne przebranie.<

Śmieszne przebranie powoduje ośmieszenie poglądów je wypowiadającego.
less
Wiesz, myślę sobie, że dość często w życiu jest tak, że dyskusja po prostu nie jest możliwa, ze względu na zbyt skrajne różnice w poglądach. Dwa zupełnie odmienne światy. Dyskusja zmienia się w bicie piany, z czasem coraz większe. Ty masz swoje poglądy, ja mam swoje i może na tym zakończmy.
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
>Wiesz, myślę sobie, że dość często w życiu jest tak, że dyskusja po prostu nie jest możliwa, ze względu na zbyt skrajne różnice w poglądach. Dwa zupełnie odmienne światy. Dyskusja zmienia się w bicie piany, z czasem coraz większe. Ty masz swoje poglądy, ja mam swoje i może na tym zakończmy.<

Zgoda - zatem nie rozmawiajmy o osobistych poglądach, tylko o faktach.
Co Ty na to?
less
A fakty za chwilę ulegną interpretacjom, nadinterpretacjom, zatoczą koło i .... wrócą do osobistych poglądów. I znów będzie tak samo czyli Odpuszczenie sobie czasami jest najlepszym wyjściem, za długo już zyję, żeby tego nie wiedzieć. Może przy innym temacie.
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
>A fakty za chwilę ulegną interpretacjom, nadinterpretacjom, zatoczą koło i .... wrócą do osobistych poglądów. I znów będzie tak samo czyli Odpuszczenie sobie czasami jest najlepszym wyjściem, za długo już zyję, żeby tego nie wiedzieć. Może przy innym temacie.<

Sobie odpuściłeś, lecz mnie podpuściłeś - zatem zakładam nowy temat - "ludzie dyskryminowani przez lewicę" - jak już dałeś wątek o zwalnianiu homoseksualnych nauczycieli - dla równowagi:

"By równowaga nie była zwichnięta,
Podnosząc suknię, spuszczała oczęta."
APawłowski (1150 punktów)
>A fakty za chwilę ulegną interpretacjom, nadinterpretacjom, zatoczą koło i .... wrócą do osobistych poglądów. I znów będzie tak samo czyli Odpuszczenie sobie czasami jest najlepszym wyjściem, za długo już zyję, żeby tego nie wiedzieć. Może przy innym temacie.
Michał Stanislawkiewicz ma jeden jedyny niezmienny argument na świat cały z kwarkami, fotonami i wszystkim innym. Cała ideologia tego pana zawiera się w stwierdzeniu, że wszystko co na lewo od niego jest dziełem szatana i nie ma prawa istnieć a że na prawo od pana Michała Stanislawkiewicza jest już tylko ściana, to dyskusja jest jedynie irytująca.
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
Ciekawa konkluzja, z jednym malutkim, słabiutkim protestem - nie uznaję niczego za dzieło szatana, bo ten twórca jest mi nieznany.
bezniku (1690 punktów)
>fakty.inte(*)a-chore-inicjatywy,905233,2943
>Kiedy czytam takie "niusy", to aż ciarki mnie przechodzą i
>robi mi się smutno, że ministrem edukacji jest taki, co tu
>ukrywać, bałwan. :/

A ja rozumiem Giertycha. Ma pewien cel - uczynić ze wszystkich fanatycznych katolików, wyedukować swój przyszły elektorat i sprawić by Polska odgrodziła sie od wszystkich wielkim mórem w myśl zasady ,,Polska musi zachować suwerenność''. Krzewiony przez niego ,,patriotyzm'' (czy może raczej fanatyzm) to czysta nienawiść do wszystkiego czego nie uznaje kościół Polski. Większość pomysłów Min. Edukacji była kompletną porażką. Ostatnio mieliśmy sondaż, bedajrze w prorządowym ,,Dzienniku'' z 70 % obywateli uważa że mundurki są ok. Czy zapytano o to uczniów
Do wyborów coraz bliżej, może teraz naród w końcu wybierze lepiej....

Czego sobie i Wam życzę...
Sylwia (23 punktów)
>fakty.inte(*)a-chore-inicjatywy,905233,2943

Jak się cieszę, że już za rok będę mogła opuścić ten kraj...
APawłowski (1150 punktów)
>Jak się cieszę, że już za rok będę mogła opuścić ten kraj...
Ja się z tego nie cieszę. Dla mnie jest to powód do tego że coś tu trzeba zrobić. Ja zostaję.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365