Racjonalista - Strona głównaDo treści
Boże służebnice - czy oby na pewno boże???

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
27-07-2008 09:40Pabloss (4221 punktów)Boże służebnice - czy oby na pewno boże???
Ocena 3 na 3
Jakoś tak się utarło, że za jedną z najmniej szkodliwych grup działających w kościele katolickim uważa się zakonnice. Ta mała szkodliwość jak podają niektóre osoby ma wynikać ze stosunkowo ograniczonego oddziaływania zakonnic na aktywne życie kościoła. Z reguły uważa się, że te "biedne" kobiety do reszty poświęcone służbie bogu i kościołowi siedzą pozamykane w klasztorach, gdzie prowadzą ciężkie życie nie zawadzając nikomu i nie prowadząc aktywnej indoktrynacji katolickiej. Takie myślenie nasuwa jeden wniosek - zakonnice to osoby, które prawdziwie kochają boga i prawdziwie mu służą w odróżnieniu od ich "męskich" odpowiedników. Powiedzenie złego słowa o jakiejkolwiek zakonnicy, zwłaszcza w rejonach wiejskich odbierane jest jako bezpośredni cios w boga, bowiem jakim cudem te "boże kobiety" mogą źle czynić? No właśnie jakim cudem........ Przypuszczam, że w wielu przypadkach zakonnice mają taryfę ulgową, głównie przez to, że są kobietami. Ponadto uważa się, że są przez niektórych księży (którym wielokrotnie podlegają) niesprawiedliwie traktowane, głównie poprzez ograniczanie ich udziału w aktywnym życiu parafii, dlatego też wymagają litości i współczucia. No ale powstaje pytanie - czy faktycznie zakonnice są takie czyste i nieskalane "grzechem"? Czy faktycznie postępują w swoich wyciszonych klasztorach zgodnie ze "słowem bożym"?.
Czy wobec tego te wszystkie informacje podawane w mediach dotyczące np: przejmowania majątku państwowego przez zgromadzenia zakonne (głównie żeńskie), biciu i wyzywaniu dzieci w szkołach przez zakonnice-katechetki, przyzwoleniu na przemoc (a nawet gwałt) w domach dziecka prowadzonych przez klasztory, gromadzeniu dóbr rzeczowych, wykorzystywaniu naiwności ludzi starszych i pozyskiwanie ich majątków są tylko wymysłami "wrogów kościoła"?? Czy jest to realne aby zakonnice dopuszczały się takich rzeczy? Czy jest to realne co podają teraz media, że zakonnice prowadzące dom dziecka wiedząc że ich wychowankowie (chłopcy) znecają się, a co gorsze gwałcą swojego młodszego kolegę dawały jawne przyzwolenie na to??? Czy to możliwe że część z tych "świętych kobiet", które żyją wszelkim słowem bożym (niby bibia i pismo święte takowe zawierają) może oddawać się praktykom seksualnym z mężczyznami (głównie księżmi) wbrew ślubowanemu celibatowi - tak jak osławione betanki? Czy Wy także uważacie, że atak na zakonnice jest tylko przedmiotem nagonki "niekatolików", którym łatwo jest uderzyć w te bezbronne kobiety? Tak przynajmniej uważa proboszcz w parafii w której mieszkam stąd ten post. A może macie jakieś swoje "fajne przygody" ze służebnicami bożymi??
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

paluch (313 punktów)
Ja zawsze zastanawiałem się czego zakonnice nie mogą być księdzami, czy są od nich gorsze? Dla mnie zakonnica to kobieta której w życiu nie wyszło, nie jest dopuszczany do ważniejszej roli w kościele bo w tej strukturze mafijnej albo nie ma miejsca dla kobiet albo uważają że kobiety są na to za głupie.
27-07-2008 12:16 
 Ocena 3 na 3
Pabloss (4221 punktów)
Nie ukrywajmy także, że zarówno katolicyzm jak i większa część religii traktuje kobiety jak "dodatek" do tego świata. Kobiety są wielokrotnie poniżane, co jest widoczne m.in. w kościele katolickim - mają rodzić dzieciaki, wychować je na katolików i łazić do kościoła, no czasem może wspomina się, że wartałoby aby gdzieś pracowały, bo w końcu na tacę trzeba coś rzucić. Częściowo zgodzę się z opcją, że do zakonu wstępują dziewczyny, którym w życiu coś się nie udało, ewentualnie przeżyły jakąś "mocniejszą" sytuację życiową. Część osób zapewne powie, że w zakonach są te "brzydsze panie", które nie pociągały facetów - ale jest to kwestia do dyskusji lub przemilczenia, bo to w końcu była ich decyzja (no może czasem z naciskiem rodziny). Myślę, że w dobie laicyzacji (Polska w tym jest na szarym końcu) kościół zmierzy się z kobietami i naciskiem jaki bedą wywierać. Nikt nie chce być gorszy od drugiego, a w tak szybko zmieniającym się świecie jest wysoce prawdopodobne, że i panie zasiądą w miejscach dotąd zarezerwowanych dla panów-księży.
27-07-2008 12:52 
 Ocena 5 na 5
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>większa część religii
>
Do tej większości zalicza się również współczesna religia (szkodliwość CO2). Jej kapłani dominujący na tym forum, pokazali jak się pali współczesne czarownice.
Adam Barycki
27-07-2008 12:39 
 Ocena 4 na 4
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>księdzami,
>
Zbysławie, widzisz i za szablę nie chwytasz.
Adam Barycki
27-07-2008 12:58 
 Ocena 1 na 1
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>Zbysławie, widzisz i za szablę nie chwytasz.

   Moderator też człowiek.
.
27-07-2008 13:26 
 Ocena 4 na 4
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)

>   Moderator też człowiek.
>.

Osnowa przekonał mnie, że jednak Terminator, mogę się zgodzić, że Terminator II
Adam Barycki
27-07-2008 14:05 
 0 na 2
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>Adam Barycki

   Jak ty to robisz, Adaśko, że natychmiast po opublikowaniu postu wyskakuje ci, niby pryszcz na nosie, plusik w nagłówku?

   Automat jakiś, czy co?
.
27-07-2008 15:08 
 Ocena 2 na 2
placownik (17853 punktów)

>   Automat jakiś, czy co?

   Wydaje mi się, że to coś znacznie bardziej użytecznego, niż bezduszny automat. To osobista Fotyga Pana Adama.

   Pozdrawiam
   P.S. Uprzedzając zapytania zaniepokojonych wielbicielek Pana Adama informuję, że moderatorzy nie mają wglądu w to kto i komu przyznaje punkty.


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
27-07-2008 15:41 
 Ocena 4 na 4
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)

>   Automat jakiś, czy co?
>.
To wynik szacunku dla innych, choć Terminator II to dobra maszyna, ale rozumienia tego jest pozbawiona.
Adam Barycki
27-07-2008 20:57 
 Ocena 1 na 1
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>>Adam Barycki
>   Jak ty to robisz, Adaśko, że natychmiast po opublikowaniu postu wyskakuje ci, niby pryszcz na nosie, plusik w nagłówku?
>   Automat jakiś, czy co?
Kobiety ze Stepford (czy jakoś tak)...
paluch (313 punktów)
>>księdzami,
>>
>Zbysławie, widzisz i za szablę nie chwytasz.
>Adam Barycki
>
to było celowe, choć mało śmieszne
27-07-2008 18:15 
 Ocena 5 na 5
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)

>to było celowe,
>
I co z tego.
Adam Barycki
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>Tak przynajmniej uważa proboszcz w parafii w której mieszkam
>
Ja nie wiem w jakiej parafii mieszkam, nie wiem co uważa jej proboszcz i nie wiem jak wygląda, może dlatego mam takie problemy w d... i nie klasyfikuję przestępców wedle jakiejkolwiek przynależności.
Adam Barycki
27-07-2008 14:36 
 Ocena 6 na 6
diogenes (42753 punktów)
>Ja nie wiem w jakiej parafii mieszkam, nie wiem co uważa jej proboszcz i nie wiem jak wygląda, może dlatego mam takie problemy w d...

W przeciwieństwie do proboszcza, który wie, w jakiej parafii mieszkasz, wie, co sądzisz o nim i nawet wie, jak wyglądasz. Wie jeszcze o tobie wiele innych rzeczy. Nie robi też z d*** segregatora. Ma ją do bardziej wzniosłych, jesli nie do mistycznych celów.
27-07-2008 15:49 
 Ocena 3 na 3
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>z d***
>
Ale z której, swojej swojej, czy swojej, ta nie tylko jego, jest relacją moją z kościołem.
Adam Barycki
27-07-2008 16:21 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)
>>z d***
>>
>Ale z której, swojej swojej, czy swojej, ta nie tylko jego

   Głębi Pańskich skatologicznych rozważań mogliby pozazdrościć najtężsi scholastycy. Jako moderator proponuję jednak, aby zaniechał Pan dalszego pogłębiania tego emocjonującego tematu.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
27-07-2008 16:27 
 Ocena 4 na 4
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>aby zaniechał Pan dalszego pogłębiania tego emocjonującego tematu.
>
Czy seks służebnic bożych, które są tematem tego wątku, jest ocenzurowany?
Adam Barycki
Myflowers (2721 punktów)
>>>z d***
>>>
>>Ale z której, swojej swojej, czy swojej, ta nie tylko jego
>   Głębi Pańskich skatologicznych rozważań mogliby pozazdrościć najtężsi scholastycy. Jako moderator proponuję jednak, aby zaniechał Pan dalszego pogłębiania tego emocjonującego tematu.
>   Pozdrawiam
>
Niech strój słów podkreśla urodę myśli

Dlaczego??????? Toż to kapitalna zabawa słowem
>


Nie pij gdy prowadzisz, za dużo się rozlewa!
placownik (17853 punktów)

>Dlaczego??????? Toż to kapitalna zabawa słowem

   Publicznie nie każdy każdym słowem może się bawić bezpiecznie. Z zapałkami jest jeszcze gorzej. Niektórzy nie powinni się nimi bawić nawet w samotności.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
27-07-2008 18:26 
 Ocena 1 na 1
Pabloss (4221 punktów)
Oj to zazdroszczę Panu Panie Adamie - ja mieszkam naprzeciwko koscioła i głośniki kilku watowe skierowano w moją stronę - nie dość że w ogrodzie grają mi alleluja to jeszcze będąc w domu mam kazanie i ogłoszenia. Nie chodząc do kościoła mieszkam zarazem w jego wnętrzu, stąd też wielokrotnie słyszę plebana jak nawołuje do nawracania "innowierców". Chciałbym, żeby mnie to nie interesowało ale dopóki jeszcze nie ogłuchłem to marne szanse na to
27-07-2008 18:36 
 Ocena 4 na 4
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>ja mieszkam na przeciwko koscioła i głośniki
>
To zupełnie zmienia postać rzeczy, myślałem, że kieruje Panem czysta ciekawość. Od teraz biorę Pana pod moją ochronę, nigdy nie będę Panu dokuczał na forum, a jeżeli ktoś będzie to robił, to i ja będę mu dokuczał i to mocno. Biorąc pod uwagę Pański opłakany stan, pozwalam Panu dokuczać mi, ale z umiarem.
Adam Barycki
PS. Rozerwałbym Pana trochę i oderwał od tej dzwonnicy, ale placownik kategorycznie zabronił mi opowiadań o służebnicach bożych, tak jak Pan chciał. To człowiek wyzbyty współczucia dla kogokolwiek.
Pabloss (4221 punktów)
Hmmm... ale jeśli chce mi Pan konstruktywnie podokuczać to proszę to czynić - taryfy ulgowej nie chcę. A z tego co pamiętam to od mojej inauguracji na Racjonaliście raczej Panu za skórę nie zalazłem, więc mam nadzieję, że dalej tak pozostanie . Pozdrawiam również
27-07-2008 19:38 
 Ocena 3 na 3
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>konstruktywnie podokuczać
>
Moja deklaracja była poważna, sam mieszkałem kilka miesięcy przy dzwonnicy katedralnej w Olsztynie, w czasach wielkiej ekspansji kościoła. Gdyby nie sąsiedzki pub "Pod Kotwicą" umarłbym po tygodniu.
Adam Barycki
Pabloss (4221 punktów)
Miło więc słyszeć, że wie Pan jak to "miło" mieszkać w takim sąsiedztwie. Najgorsze są niedziele, kiedy po wysłuchaniu czterech mszy zastanawiam po jakiego ciorta wchodzę na ten "bezbożny portal". Na szczęście pół godziny przerwy w słuchaniu śpiewów organisty pozwala mi wrócić do normalności i aktywności na Racjonaliście. Oby tylko znowu radio Maryja do mojej miejscowości nie zajechało (a było tu już 5 razy w ciagu 4 ostatnich lat) bo wycia moherowych babć nieraz trwały do północy, a tego moje uszy długo już nie wytrzymają, nie mówiąc już o nerwach.
27-07-2008 20:21 
 Ocena 4 na 4
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>kiedy po wysłuchaniu czterech mszy zastanawiam
>
Tu się nie ma co zastanawiać, z tego co Pan mówi, wniosek jest jeden, Pan już umarł, Panu się tylko wydaje, że Pan jest. Ale proszę się tym nie przejmować, znam bardziej nieżywych, choćby na tym forum jest ich zatrzęsienie.
Adam Barycki
bozena (120 punktów)
(zablokowany)
nie wiem czemu nikt jeszcze pana nie zbanował na dobre- pana wstawki są nie na miejscu i są po prostu głupie. Czytając pana posty zastanawiam się ile lat pan ma, bo wywnioskowałam, że niecałe 18.
28-07-2008 11:00 
 Ocena 3 na 3
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>czemu nikt jeszcze pana nie zbanował na dobre-
>niecałe 18.
>
Miła Pani, nie zabanowali mnie, bo czuwa nade mną opatrzność, posunę się nawet do stwierdzenia, że wszyscy bogowie. Moderatorzy, to ludzie bardzo religijni i dobrzy, boją się bogów. A najbardziej swojego niedawno narodzonego, nowego boga IPCC (Istota Ponad Całością Całości), a ten bóg z kolei boi się mnie.
Powinna się Pani cieszyć, że jestem grzecznym młodzieńcem, nie zdarzyło mi się, poza niewinnymi żartami, nigdy Pani ubliżyć, co zdarzało się często dorosłym forumowiczom.
Adam Barycki
Myflowers (2721 punktów)
>nie wiem czemu nikt jeszcze pana nie zbanował na dobre- pana wstawki są nie na miejscu i są po prostu głupie. Czytając pana posty zastanawiam się ile lat pan ma, bo wywnioskowałam, że niecałe 18.
>
Oj, świętobliwa a przeczysta, co tu jeszcze robisz, pokutę Ci za grzechy jakie nieznane nam a zapewne straszliwe taką zadano?
P.S. Człowiek bez poczucia humoru jest jako drewno na opał, /dowolna interpretacja słów Mahometa/.

Nie pij gdy prowadzisz, za dużo się rozlewa!
lotrek (14275 punktów)
Z reguły uważa się, że te "biedne"
kobiety do reszty poświęcone służbie bogu i kościołowi siedzą pozamykane w klasztorach, gdzie
prowadzą ciężkie życie nie zawadzając nikomu

Tym co tak uważają polecam nagrodzony Złotym Lwem na Festiwalu Filmowym w Wenecji "Siostry Magdalenki". Również stary PRL film "Drewniany Różaniec" nakręcony na pt. powieści Natalii Rolleczek pokazuje te bogobojne niewiasty, które w zaciszu klasztornych murów ujawniają swoje sadystyczne skłonności. Pewnie ktoś napisze, że filmy kręcone za "komuny" o kościele katolickim nie są wiarygodne, bo ponoć "komuna" kościół prześladowała. Trudno jednak zarzucić tendencyjność "Siostrom Magdalenką" filmowi Angielsko-Irlandzkiemu. Również Jarosław Iwaszkiewicz napisał mini-powieść pt. "Matka Joanna od Aniołów" w 1943r (data ważna, wtedy jeszcze "komuna" nie prześladowała KK) w latach późniejszych znakomicie przez Jerzego Kawalerowicza zekranizowana (1961 - Jerzy Kawalerowicz Cannes (MFF)-Nagroda Specjalna Jury), o problemach zakonnic zamkniętych w klasztorze.

i nie prowadząc aktywnej indoktrynacji katolickiej.

Jezu, toć nie ma nic gorszego niż siostra-katechetka. Ksiądz-katecheta ma masę innych spraw na głowie, śluby, pogrzeby, komunie - czyli kasy przypilnować, sukienkę powiesić "na kołku" i wyskoczyć na miasto, albo udzielić "prywatnych lekcji" jakiejś urodziwej parafiance. A siostra zakonna to nie ma nic ciekawszego do roboty niż właśnie indoktrynacja katolicka na lekcjach relingi. Oj, potrafią być gorliwe, potrafią, czasami nawet graniczy to z patologią.




>klasztory, gromadzeniu dóbr rzeczowych, wykorzystywaniu naiwności ludzi starszych i pozyskiwanie ich

a co? Przecież tatko Rydzyk tego sam nie wymyślił i nie ma monopolu na "dojenie" ludzi starych, często schorowanych, którym wmawiają "zbawienie wieczne" za kasę. Mechanizm jest prosty: zapisz majątek w kościołowi, czy też zakonowi a pan Bóg cię wynagrodzi "życie wiecznym". To bardzo znany mechanizm zdobywa olbrzymich majątków, szczególnie w Średniowieczu. Połowa, albo i więcej starszej części miasta Krakowa należy do kościoła katolickiego i jak go zdobyli....własną pracą? Oczywiście, że własną pracą, polegającą na "praniu mózgów" możnych tego świata. Mechanizm jak wyżej.


może oddawać się praktykom seksualnym z
>mężczyznami (głównie księżmi) wbrew ślubowanemu celibatowi - tak jak osławione betanki?

Jakiś seksuolog powinien się wypowiedzieć, jak wpływa przymusowy celibat na zamknięte w jednym miejscu same kobiety. Co się dzieje z ich psychiką, jak to wpływa na ich osobowość i mentalność. Przecież ich "ekstazy religijne", widzenia Chrystusa jako Oblubieńca (siostra Faustyna), czy "opętanie przez diabła" nie biorą się z niczego.

Czy Wy także
uważacie, że atak na zakonnice jest tylko przedmiotem nagonki "niekatolików",

również katolików, którzy siebie określają jako "nie praktykujących", wierzących w Boga, ale bez pośredników, czyli bez funkcjonariuszy pana B pod postacią księży i zakonnic.

A może macie jakieś swoje "fajne przygody" ze służebnicami bożymi??

Niestety nie a taki Giacomo Casanova miał. Ech, łza się w oku kręci...nie ma sprawiedliwości na Świecie. Zresztą w jego czasach był jakiś wybór a dziś....???
28-07-2008 08:11 
 Ocena-1 na 3
bozena (120 punktów)
(zablokowany)
No tak, skończyły się pana wypowiedzi na temat kapłanów to teraz pora zając się zakonnicami. A tak spytam z ciekawości kiedy zamierzacie atakować papieża i samego Boga - nie chcę przegapić tych jakże ciekawych wypowiedzi?
Dla jasności sprawy powiem, że osobiście uważam, że atak na duchownych, a zwłaszcza siostry zakonne i przypisywanie im różnych przekrętów to działania wrogów kościoła, których na tym forum nie brakuje. Wyszukujecie informacji o "czarnych owcach wśród duchownych" a później rozdmuchujecie to tak jakby wszyscy katolicy byli przestępcami, gwałcicielami itp. W dniu wczorajszym aż mi było was żal, kiedy widziałam te tysiące samochodów ustawione przed kościołami do poświęcenia. Biedni ci racjonaliści, którzy jakoś nie mogą przebić się ze swoimi poglądami na zewnątrz oraz zainteresować nimi społeczeństwo a musza spoglądać jak katolicy aktywnie uczestniczą w swoich świętach i robią to z potrzeby serca. Nie zrażajcie się jednak, zapewne uda wam się pozyskać kilku sympatyków, tylko tak jaik wspomniałam w innych postach - wybierajcie tych odważnych a nie dwulicowców.
28-07-2008 09:48 
 Ocena 2 na 2
lotrek (14275 punktów)
>No tak, skończyły się pana wypowiedzi na temat kapłanów to teraz pora zając się zakonnicami.

Temat zakonnic podsunął Pabloss, więc co? Nie mogę mieć swojego zdania na ich temat, "święte krowy"?


A tak spytam z ciekawości kiedy zamierzacie atakować papieża

Już gdzieś pisałem na temat papieża a jak chcesz znać moje zdanie na ten temat, to bardzo proszę - otwórz nowy wątek, z chęcią się również wypowiem.




i samego Boga

Pomyśl choć przez chwilę Bożenko, jak można atakować coś, co nie istnieje - było by to sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem.



>Dla jasności sprawy powiem, że osobiście uważam, że atak na duchownych, a zwłaszcza siostry zakonne i przypisywanie im różnych przekrętów to działania wrogów kościoła, których na tym forum nie brakuje.

Jako osoba niepraktykująca i antyklerykałka nie powinnaś z takim zacięciem bronić kościoła i jego funkcjonariuszy. Nie wyssałem tego z palca, tylko sama o tym piszesz:
jestem antyklerykałką i wiele mogę pisać złego na temat księży
www.racjonalista.pl/forum.php/s,135226#w135405




Wyszukujecie informacji o "czarnych owcach wśród duchownych" a później rozdmuchujecie to tak jakby wszyscy katolicy byli przestępcami

To nie jest wątek o katolikach-przestępcach, tylko o zakonnicach (zawsze dziewicach),słodkich oblubienicach Chrystusa (same się tak nazywają).


W dniu wczorajszym aż mi było was żal, kiedy widziałam te tysiące samochodów ustawione przed kościołami do poświęcenia.

I czy to nie jest chore? Ja jednak samochód mam nie poświęcony, moją sukę owczarka środkowoazjatyckiego również a młodsza córka swoje trzy koty też nie nosi do święcenia. Do chrztu również (i nie tylko z baru kasy... takiej kasy ) - mój wątek "Kawały".

Życzę Ci Bożenko udanego i słonecznego tygodnia
28-07-2008 11:31 
 Ocena 2 na 2
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)
Witam.

> jestem antyklerykałką i wiele mogę pisać złego na temat księży
>
[/color] www.racjonalista.pl/forum.php/s,135226#w135405
A to ciekawe, patrz - przeoczyłem.
Wniosek taki, że bożena nie jest katoliczką. Uważam, że katolików obowiązuje bezwzględne podporządkowanie się swoim duszpasterzom. Nie powinno być więc mowy o żadnym antyklerykalizmie.
Toż to anarchia!

Pozdrawiam - Zbyszek

P.S: Miałem więc nosa - bożena nam sprzyja.

Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
28-07-2008 12:00 
 Ocena-2 na 2
bozena (120 punktów)
(zablokowany)
To, że mój stosunek do kościoła jest taki a taki, choć w chwili obecnej zrozumiałam swoje błędy i chylę czoło przez Kościołem-Matką nie oznacza, że w 100% się zgadzam z tym co głoszą księża. Po to Bóg dał nam rozum. Zresztą mając dwóch braci, którzy są kapłanami jest mi łatwiej wiele rzeczy zrozumieć, bowiem mam przykład w domu. Za osobami niewierzącymi nie jestem, gdyż uważam że to jest dobre rozwiązanie dla ludzi młodych, którzy mają pracę. na starość gdy przyjdą choroby, odwróci się rodzina i samotność zapuka do domu ateiści dziwnym trafem zwracają się ku Bogu, bo wiedzą że tylko on ich nie opuści. Wielu z Was tutaj plujących na kościół także stanie przed takim problemem.
28-07-2008 12:42 
 Ocena 2 na 2
lotrek (14275 punktów)
Zresztą mając dwóch braci, którzy są kapłanami jest mi łatwiej wiele rzeczy zrozumieć,
Ty to masz farta dziewczyno, nie każdemu jest dane przechodzić resocjalizacje w miejscu zamieszkania .
ateiści dziwnym trafem zwracają się ku Bogu,
To dlatego, że ateiści są ludźmi myślącymi i racjonalnie podchodzą do zagadnienia - "pomóc nie pomoże, lecz zaszkodzić nie powinno".
28-07-2008 21:39 
 Ocena 1 na 1
Zulka (2198 punktów)
>To, że mój stosunek do kościoła jest taki a taki, choć w chwili obecnej zrozumiałam swoje błędy i chylę czoło przez Kościołem-Matką nie oznacza, że w 100% się zgadzam z tym co głoszą księża. Po to Bóg dał nam rozum. Zresztą mając dwóch braci, którzy są kapłanami jest mi łatwiej wiele rzeczy zrozumieć, bowiem mam przykład w domu. Za osobami niewierzącymi nie jestem, gdyż uważam że to jest dobre rozwiązanie dla ludzi młodych, którzy mają pracę. na starość gdy przyjdą choroby, odwróci się rodzina i samotność zapuka do domu ateiści dziwnym trafem zwracają się ku Bogu, bo wiedzą że tylko on ich nie opuści. Wielu z Was tutaj plujących na kościół także stanie przed takim problemem.

Tak mi powiedziała niedawno koleżanka - że teraz tak mówię ale jak będę nad grobem to się "nawrócę". Tylko czy argumentem za Twoją wersją prawdy jest fakt przychylania się do niej bezbronnych, przerażonych staruszków, których straszy się że "Dobry Bóg" nic nie znaczy, że na nic "Jego" miłosierdzie, że jeśli nie zaniosą "w zębach" całego swojego dobytku i nie oddadzą klesze, będą się "smażyć w piekle, a czarny diabeł będzie ich obracał na czarnych widłach"???
pozdrawiam
Może Twoi Bracia są "kapłanami z powołania" jednak jak długo? Czy będą w stanie obronić swoją niewinność w tym bagnie?
28-07-2008 22:07 
 Ocena 3 na 3
awitu (7627 punktów)
wypada jednak pamiętać jak wielki procent osób starszych cierpi na demencję starczą, miażdżycę, chorobę Alzheimera i wiele wiele chorób. Miałam okazję obserwować jak nasilanie się tych chorób wywołuje pogłębienie się wiary a także nawrócenia. Przydałoby się też pamiętać, że w naszym kraju większość starszych ludzi skazana jest na wegetację, ślęczenie w domach, tv i radio, i wizyty na cmentarzu. Często samotnie bo współmałżonka już nie ma, dzieci mają swoje dzieci i permanentny brak czasu. Takich nagłych nawróceń jakoś znacznie mniej jest w krajach i kręgach gdzie emerytura kojarzy się raczej z chwilą wolności, podróżowania, czasem na skupienie się na swoich pasjach. Powszechnie znany jest mechanizm że bieda zbliża do religii i wiary, bo skoro w tym życiu jest tragicznie trzeba się czegoś trzymać by nie oszaleć.


"Wierzą, że system operacyjny noma startuje, gdy ten jest gęsią: jeśli jest dobrą gęsią, to zostaje nomem. Gdy umiera, dobry stary NASA zabiera go do nieba, gdzie zostaje gwiazdą."
28-07-2008 12:59 
 Ocena 1 na 3
bozena (120 punktów)
(zablokowany)
>>No tak, skończyły się pana wypowiedzi na temat kapłanów to teraz pora zając się zakonnicami.
>
>Temat zakonnic podsunął Pabloss, więc co? Nie mogę mieć swojego zdania na ich temat, "święte krowy"?


Proszę się nie obawiać - pana kompan też dostał minusa, a co do zakonnic skoro nie wadzą panu proszę się nie wypowiadać złośliwie na ich temat. Jak brakuje panu ciekawych wątków polecam polemikę z p. baryckim.
28-07-2008 14:08 
 Ocena 2 na 2
Pabloss (4221 punktów)
Droga Bożenko być może jesteś zakonnicą skoro tak się wściekasz, w każdym bądź razie jeśli nią faktycznie jesteś to idealnie pasujesz do mojego postu - ubogacasz go. A za minusa dziękuję i proszę o jeszcze. Minusy z Twoich rąk są dla mnie wielkim wyróżnieniem, choć nie wiem czy jestem godzien je przyjmować. Pozdrawiam.
28-07-2008 21:29 
 Ocena 2 na 2
Zulka (2198 punktów)
W dniu wczorajszym aż mi było was żal, kiedy widziałam te tysiące samochodów ustawione przed kościołami do poświęcenia. Biedni ci racjonaliści, którzy jakoś nie mogą przebić się ze swoimi poglądami na zewnątrz oraz zainteresować nimi społeczeństwo a musza spoglądać jak katolicy aktywnie uczestniczą w swoich świętach i robią to z potrzeby serca. Nie zrażajcie się jednak, zapewne uda wam się pozyskać kilku sympatyków, tylko tak jaik wspomniałam w innych postach - wybierajcie tych odważnych a nie dwulicowców.
Szanowna Bozeno.
(to fajne imię nieustająco kojarzy mi się z jedną sympatyczną ateistką)
Mieszkam na mojej wsi "z dziada pradziada". Co niedziela widuję bardzo wiele samochodów ustawionych przed kościołem. Szanuję Twoją idealistyczną postawę i przykro mi że muszę Cię rozczarować. Maksymalnie 10% uczestników mszy uczestniczy w niej "aktywnie". Główne problemy "wiernych" to:
- kto jak się ubrał,
- kto przyjechał jakim samochodem,
- kto z kim śpi,
- kogo ksiądz wyczyta,
- kto jest wart poderwania...
Też nie lubię dwulicowców. Dlatego najbardziej wkurza mnie, kiedy siedząc z moimi sąsiadami przy wódce, słyszę jak zaczynają marudzić jaki zdzierca jest z naszego księdza - "nie dość że zbiera na tacę, żąda z pochówku cztery tysiące (znam kilka pikantnych historii na ten temat od parafian), za ślub co najmniej dwa, to jeszcze puszcza zeszyt po wsi (każdy parafianin wpisuje nazwisko a obok ile dał)". My nie narzekamy - my nie dajemy
pozdrawiam
i życzę żeby prawdziwych katolików, takich jak Ty było więcej, żeby kler nie był zmuszony wyszarpywać pieniędzy z moich podatków, żeby starczyło im Waszej kasy. Swoją drogą dlaczego w kraju gdzie podobno jest 95% katolików, księża nie chcą żeby każdy obywatel mógł sam decydować (podobnie jak z odpisem na organizacje pożytku publicznego) na który kościół chce przelać odpowiedni procent? Kościoły byłyby takie bogate hi hi
Zulka (2198 punktów)
No ale powstaje pytanie - czy faktycznie zakonnice są takie czyste i nieskalane
>"grzechem"?
Myślę że są różne, tak jak różni są ludzie. Problem polega na tym, że jest to grupa odcięta od świata, więc jeśli ma miejsce jakaś nieprawidłowość to nie ma możliwości naprawy. Do tego są poddawane praniu mózgów. Poza tym zgromadzenie jednej płci na małym, zamkniętym terenie nie sprzyja zdrowiu psychicznemu.
Przez pięć miesięcy mieszkałam w zakonie żeńskim. Nie, nie byłam zakonnicą Siostry wynajęły trzy pokoje studentkom a ja ceniłam zawsze niekonwencjonalne przygody
Miałam przygodę - matka przełożona była w wieku klimakteryjnym. Nie wiedziałyśmy jak to wyglądało u prawdziwych sióstr, nie wolno nam się było z nimi kontaktować. Nam "dawała popalić". Zmienne nastroje, krzyki, polecenia czyszczenia zapyziałej kuchni i niedomytych garów (chociaż płaciłyśmy czynsz). Nie zawracałabym Wam głów zwykłym myciem, ale jeśli szoruje się to wielkie kuchnidło trzy razy do godziny 12 w nocy i wciąż nie wygląda właściwie zdaniem "Matki" to przestaje być zabawne. Jeśli dziewczyny zostają wygonione ze świetlicy ze świątobliwego wieczorku (w gronie cnotliwej oazowej młodzieży płci obojga ćwiczyły pobożne pieśni) z wrzaskiem furii na plecach. Jeśli zatrzymywana jest korespondencja prywatna (to były czasy kiedy jeszcze nie było komórek)...
Później dowiedziałyśmy się że dużo większe "jazdy" miały siostry.
Ja nawet nie mam pretensji do tej biednej kobiety, która czuła że przegrała swoje życie. Ja jej współczuję. Została zmanipulowana i oddała kawał życia... no właśnie czemu?

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365