Ja zacząłem szanować Pana Janusza, kiedy zaczął robić wokół siebie szum medialny, "szokując" masy swoimi niepoprawnymi wypowiedziami i zachowaniami. "Oto człowiek" - pomyślałem, "który wszedł do polityki będąc już obrzydliwie bogatym i jego motywacją nie jest zarobek, ale rozrywka, trollowanie w real life." Szanuję to, bo taka motywacja wydaje mi się czysta i szczera na tle reszty naszych politycznych elyt, które na Wiejską ciągną by zarobić, zrobić przekręt z baronami paliwowymi, czy leczyć kompleksy swojej autorytarnej osobowości. Dodatkowo na plus liczy mu się wyjście z PO - partii, która utrzymuje się u władzy tylko dlatego, że jest jedyną realną alternatywą dla największej partii opozycyjnej, przewodzonej przez neofaszystowskiego psychopatę. Czekam na kongres Ruchu Poparcia w Krakowie - na pewno zjawię się, by potakująco pobuczeć. Nie, żebym wiązał z tym ruchem jakieś większe nadzieje, ale jest on wątłym promyczkiem dobra w morzu fekaliów, którym jest polska demokracja (ach, uderzam bezczelnie w populistyczną nutę, ale nic nie mogę na to poradzić, bo gdy patrzę na ten kraj i krytycznie analizuję co się tu wyprawia, to do innych wniosków dojść nie mogę i za głowę się nie złapać również nie jest w mojej mocy).
A small mind is easily filled with faith.
|