 |
Odmieniamy liczebniki - Rok dwa tysiące jedenasty ! Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-07-2011 16:54 | KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | Odmieniamy liczebniki - Rok dwa tysiące jedenasty !
13 na 13 | Jaki to mamy obecnie rok ? 2011 ! Słownie: dwa tysiące jedenasty. No cóż, wydaje się to oczywiste i proste w odmianie. Niestety nie ma dnia, aby kilka razy nie usłyszeć w środkach masowego przekazu, w pracy, na ulicy o roku dwutysięcznym jedenastym oraz wszelkich innych datach po roku 2000 (jedynym dwutysięcznym) odmienianych w ten cudaczny sposób. Dotyczy to wszystkich środowisk, parlamentu, rządu, sportu, szkolnictwa, sędziów Sądu Najwyższego, wszelkich profesorów z dodatkami doc. hab. itd. Skąd wziął się ten obłęd ?! Dlaczego nie jest powszechnie napietnowany ?! Gdzie są wszystkie "Miodki" i "Bralczyki" ?! Czy znowu z uwagi na to, że ważni ludzie ten błąd popełniają i jest on powszechny nagle okaże się że obie formy są poprawne ? Litości ! Nawet reklama mennicy państwowej zawierała ten błąd, który został poprawiony na szczęście nieco później i moneta już była z roku dwa tysiące...któregoś. Panowie ze "Szkła kontaktowego" też kiedyś się nad tym zastanawiali, jakby były tu jakieś wątpliwości. -Ile lat może zająć przeciętnie rozgarniętemu ssakowi nauczenie się odmiany liczebnika ?! Mija już jedenaście, a do niektórych nie dociera nic. Grochem o ścianę. Wielu reaktorów TV już się nauczyło tej "trudnej" odmiany, ale ich mądrzy goście, światowi ludzie, celebryci wszelkiej maści wciąż to samo i to z takim namaszczeniem jakby ta odmiana była bardziej...wykwintna, elitarna ? Czy ktoś odmienił kiedykolwiek jakiś rok z poprzedniego tysiąclecia w ten sposób ? Np. urodziłem się w roku tysięcznym dziewięćsetnym siedemdziesiątym.....itp. Tego nie słyszałem, co więc stało się po wskoczeniu "dwójki" z przodu ?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) | Przeniosłam tu wątek z działu Religie. Nie dopatrzyłam się niczego religijnego w roku dwa tysiące jedenastym. Ale temat jest godny uwagi. Rzeczywiście jest to powszechny błąd, niemal tak pospolity, jak "wziąść" i "wyłanczać". Nie do wyplenienia, jak mi się zdaje.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
 | 3 na 3 | Amai (3012 punktów) | >Rzeczywiście jest to powszechny błąd, niemal tak pospolity, jak "wziąść" i "wyłanczać". Nie do wyplenienia, jak mi się zdaje.
Zdarza mi się czasem takiego delikwenta zapytać, gdzie ma ten wyłancznik. Na niektórych działa, a tym, którzy nie chwycą, i tak już nic nie pomoże.
|
|
|  | 2 na 2 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | >Zdarza mi się czasem takiego delikwenta zapytać, gdzie ma ten wyłancznik. Na niektórych działa, a tym, którzy nie chwycą, i tak już nic nie pomoże. -Ja czasami proszę o napisanie tego słowa, wtedy delikwent zaczyna myśleć. Chociaż pamiętam ten bezokolicznik umieszczony na tabliczce w warsztatach pewnej szkoły budowlanej i tam sobie ktoś poradził: "Nie włańczać maszyn..."
"Religia jest dla ludzi bez rozumu" - Józef Piłsudski
|
|
 | KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | >Przeniosłam tu wątek z działu Religie. Nie dopatrzyłam się niczego religijnego w roku dwa tysiące jedenastym. -Oczywiście, że tak trzeba było ! Dzięki
"Religia jest dla ludzi bez rozumu" - Józef Piłsudski
|
|
5 na 5 | Anna Salman (16360 punktów) | >-Ile lat może zająć przeciętnie rozgarniętemu ssakowi nauczenie się odmiany liczebnika ?! Kluczowe słowo to "rozgarniętemu". > ale ich mądrzy goście, Czy aby na pewno, zwłaszcza w kontekście dalszej wyliczanki.
Cóż, mogę tylko łączyć się w bulu i być pełną nadzieji, że ta sytuacja ulegnie kiedyś zmianie.
|
|
1 na 1 | taurus (707 punktów) | > (...) ich mądrzy goście, światowi ludzie, celebryci wszelkiej maści wciąż to> samo i to z takim namaszczeniem jakby ta odmiana była bardziej...wykwintna, elitarnaPrzeczytałem tą książkę ... twarde dowody ... japko (co bardziej uczeni są nawet w stanie wymówić: jabko) Litości!
|
|
2 na 2 | Selanos (12869 punktów) | Mam dość mieszana uczucia. Na pewno jest to błąd, ale czy naprawdę tak rażący? Rok "dwutysięczny..." to nie jest jeszcze wielka tragedia. Tragedia jest wtedy jak ktoś mówi "Szłem łąką, kwiaty pachły, wiater wiał, ona mnie odepchła, więc poszłem do domu, trzasłem drzwiami bo ja chamstwa nie zniesę." Mam czasem ochotę rąbnąć głową takiego szłacza o drzwi.  Jak nam wiadomo, polska język trudna...
|
|
 | 3 na 3 | astrotaurus (12445 punktów) | >Mam dość mieszana uczucia. Na pewno jest to błąd, ale czy naprawdę tak rażący? Rok "dwutysięczny..." to nie jest jeszcze wielka tragedia. No ba! "Rok dwutysięczny..." to było o.k. - byle miejsce kropek zajmowały tylko kropki. Bo jak liczby - to JEST tragedia!
>Tragedia jest wtedy jak ktoś mówi "Szłem łąką (...) Takiego błędu raczej nie robi wielu ludzi, którzy wykładają się masowo na wyłanczaniu i dwutysięczności.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Szłem łąką, kwiaty pachły, wiater wiał, ona mnie odepchła, więc poszłem do domu, trzasłem drzwiami bo ja chamstwa nie zniesę. Jaki ty masz talent! Przecież to gotowy tekst przeboju disco polo!
Politycy, to ludzie, którzy widząc światełko na końcu tunelu dokupują więcej tunelu. (John Quinton)
|
|
|  | | Selanos (12869 punktów) | Nie mój tekst, znalezione na bodajże wrzucie
|
|
1 na 1 | astrotaurus (12445 punktów) | A daj spokój... ręce opadają... 10 i pół roku nie wystarczyło na naukę. 
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| de Vill (1165 punktów) | Przyganiał kocioł garnkowi...
Rozumiem, że jako prawicowiec stosujesz prawicową ortografię, ale na razie ona jeszcze nie obowiązuje.
>-Ile lat może zająć przeciętnie rozgarniętemu ssakowi nauczenie się odmiany liczebnika ?! Ile lat może zająć przeciętnie rozgarniętemu ssakowi nauczenie się, że przed pytajnikiem i wykrzyknikiem nie stawia się spacji?
|
|
 | KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | >Rozumiem, że jako prawicowiec stosujesz prawicową ortografię, ale na razie ona jeszcze nie obowiązuje. -Chyba sam nie wiesz o czym piszesz. Jesteś klasycznym przykładem "przypieprzacza", czyli nie wypowiadasz się merytorycznie, tylko chcesz przypieprzyć się do osoby w tym przypadku do mnie. Kiedy to stałem się prawicowcem i o co ci do cholery chodzi ? O tę zasraną spację? Ja nie lubię takiego ścisku i to wszystko! W mowie tego nie słychać >>-Ile lat może zająć przeciętnie rozgarniętemu ssakowi nauczenie się odmiany liczebnika ?! >Ile lat może zająć przeciętnie rozgarniętemu ssakowi nauczenie się, że przed pytajnikiem i wykrzyknikiem nie stawia się spacji? -A może po prostu zmień pseudo z de Vill na de Bill, tylko jedna litera, a od razu wszystko będzie jasne.
"Religia jest dla ludzi bez rozumu" - Józef Piłsudski
|
|
|  | 2 na 2 | de Vill (1165 punktów) | Skoro bierzesz się do wytykania innym błędów to twój tekst powinien być perfekcyjny. Czepiłeś się pierdółki, zrobiłeś z igły widły, ja odpowiedziałem tym samym.
Spacja przed przecinkiem, pytajnikiem czy wykrzyknikiem "bije" nieco po oczach, ale nie dezinformuje. Zła odmiana trochę zgrzyta w uszach. Brak odmiany też. Nie wiem czy to lokalna specyfika, a może celowe ułatwienie (jak nieodmienianie nazw typu real, ikea w reklamach), w każdym razie gdy dzwonią do mnie z banków, to, dość często, schemat rozpoczęcia rozmowy jest mniej więcej taki - "Dzień dobry, czy rozmawiam z panem Janem Nowak?". W sklepach, kioskach, na targowiskach stale słyszę zloty zamiast złotych. Co osiągnę poprawiając ludzi robiących językowe błędy? Zrozumiałem o co chodzi, język zrobił co do niego należało. Jeśli wyskoczyłbym z tekstami w stylu: "Rozmawia pan nie z Janem Nowak a z Janem Nowakiem", "5 złotych, nie 5 złoty", to pan z banku i pani z kiosku uznaliby, słusznie, ze mają do czynienia z aroganckim bucem.
Na złośliwe określenie "prawicowa ortografia" pierwszy raz wpadłem kilka lat temu i od tego czasu natykam się na nie dość regularnie. Odnosi się głównie do źle stawianych spacji. Błąd wyjątkowo łatwy do wyeliminowania, normalnemu człowiekowi wystarczy kilkanaście minut uważnego pisania by się go pozbyć na zawsze.
Teraz zupełnie nie na temat. Kilka godzin temu wróciłem z pogrzebu dalekiego krewnego i nadal jestem w lekkim szoku. Ku mojemu (i większości zgromadzonych) zdumieniu, ceremonia była świecka. Okazało się, że zmarły od ponad pół wieku był ateistą, nie afiszował się jednak tym, więc nikogo by nie zdziwiła obecność księdza na pogrzebie. Najbliższa rodzina jednak nie uległa polskiej religijnej poprawności i zrobiła to co do niej należało. Dopiero wczoraj, po raz pierwszy miałem do czynienia ze spełnieniem woli zmarłego.
|
|
| |  | 1 na 1 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | >Skoro bierzesz się do wytykania innym błędów to twój tekst powinien być perfekcyjny. Czepiłeś się pierdółki, zrobiłeś z igły widły, ja odpowiedziałem tym samym. >Spacja przed przecinkiem, pytajnikiem czy wykrzyknikiem "bije" nieco po oczach, ale nie dezinformuje. Zła odmiana trochę zgrzyta w uszach. Brak odmiany też. -Mylisz się. Gdyby tylko perfekcjonistom wolno było wytykać błędy innych to byłoby to zjawisko niezwykle rzadkie. A trzeba to jednak robić. I nigdy się nie zgodzę, że taka odmiana to pierdółka, to jakiś powszechny obłęd nad którym nikt nie panuje i gdy się nie wytyka to wchodzi do powszechnego użycia, a potem jakiś osiołek mi będzie wytykał, że to moja odmiana jest zła.
"Religia jest dla ludzi bez rozumu" - Józef Piłsudski
|
|
| Zeusxamp (196 punktów) | >Jaki to mamy obecnie rok ? 2011 ! Słownie: dwa tysiące jedenasty. No cóż, wydaje się to oczywiste i >proste w odmianie. Niestety nie ma dnia, aby kilka razy nie usłyszeć w środkach masowego przekazu, w >pracy, na ulicy o roku dwutysięcznym jedenastym oraz wszelkich innych datach po roku 2000 (jedynym >dwutysięcznym) odmienianych w ten cudaczny sposób.
Jak dookoła wszędzie mówią "jedenastym" to jakie jest prawdopodobieństwo, że własnie tak będziesz to wypowiadał.
Zresztą ładniej to brzmi z "m" na końcu. Przykład: "roku dwa tysiące jedenastym, czy w roku dwa tysiące jedenasty" Wątpię też,że ktoś powie: "mamy rok dwa tysiące jedenastym", raczej powie: "mamy rok dwa tysiące jedenasty".
Zresztą to tak jak z przyszłem/przyszedłem. Jednak wyperswadowano mi te"przyszłem".
|
|
 | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | Gwóźdź programu tkwi w tym, że nie o "jedenasty" chodzi, a o "dwutysięczny".
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
|  | | Zeusxamp (196 punktów) | W takim razie, oryginalnie to brzmi. Nie wiem, może ktoś ładnie zlepił i zamiast pisać trzy słowa, to sobie dwa napisze  Dla mnie oba wyglądają dobrze jednak, dwa tysiące dwudziesty wydaje się poprawny. Bo sam rok 1000 czy 2000 to inna odmiana, ja to nazywam "dla ładnego brzmienia" hehe Jednak spierać się nie będę.
|
|
| |  | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) | >dwa tysiące dwudziesty wydaje się poprawny. Nie tylko się wydaje, ale jest. I o tym właśnie pisze KORIUS.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| |  | KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | >Bo sam rok 1000 czy 2000 to inna odmiana, ja to nazywam "dla ładnego brzmienia" hehe >Jednak spierać się nie będę. -Hej, no jak to inna odmiana. Niby dlaczego 1000 i 2000 czy 3000 ma być inaczej odmieniane? Tysięczny, dwutysięczny i trzytysięczny, ale każdy następny rok to 1001-tysiąc pierwszy, 1920-tysiąc dziewięćset dwudziesty, 2011-dwa tysiące jedenasty, 3015 trzy tysiące piętnasty...o to chodzi. Ostatnie dwie cyfry tu odmieniamy, dziesiątki, tysiące i setki zostawiamy w spokoju. A to ciągłe "dwutysięczne" brzmienie jest tylko upierdliwe i męczące, a nie ładne. Polski i tak jest dość skomplikowanym językiem , po co go jeszcze wynaturzać ponad miarę.
"Religia jest dla ludzi bez rozumu" - Józef Piłsudski
|
|
| | |  | | Zeusxamp (196 punktów) | >Ostatnie dwie cyfry tu odmieniamy, dziesiątki, tysiące i setki zostawiamy w spokoju. No tak. >A to ciągłe "dwutysięczne" brzmienie jest tylko upierdliwe i męczące, a nie ładne. Kwestia obiektywna. Dla mnie to mało ważne. Jest jedynie czasem, jak już naprawdę nie wiem, o co chodziło komuś. >Polski i tak jest dość skomplikowanym językiem , po co go jeszcze wynaturzać ponad >miarę. No jest jednym z najtrudniejszych języków.
Z tą odmianą, to chodziło mi o: -liczebniki główne dwa, trzy, cztery, pięć, czterysta odmieniają się przez przypadki i rodzaje; -tysiąc, milion, miliard odmieniają się przez przypadki i liczby; -liczebniki porządkowe piąty, dziesiąty odmieniają się przez przypadki, liczby i rodzaje.
|
|
2 na 2 | Tibor (1012 punktów) | @Zeus... no właśnie o tym mowa, nie załapałeś, że nie jedenastego się autor czepia  Ja znajomych mówiących dwutysięcznym jedenastym, pytam w którym roku się urodziłeś/aś? Zawsze odpowiadają w tysiąc dziewięćset siedemdziesiątym np ósmym, kolejne pytanie a nie w tysięcznym dziewięćsetnym siedemdziesiątym ósmym ? najczęściej pomaga 
"zdobyć serce dziewczyny jest stosunkowo prosto. Zaczynamy od nacięcia wzdłuż linii mostka...."
|
|
 | | Zeusxamp (196 punktów) | Tak. Dopiero jak już wysłałem to sobie to uświadomiłem.
|
|
2 na 2 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | A dzisiaj jest piąty lipca dwa tysiące jedenastego roku. A nie jak niektórzy mówią - piąty lipiec dwutysięcznego jedenastego.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
 | 2 na 2 | astrotaurus (12445 punktów) | > A dzisiaj jest piąty lipca dwa tysiące jedenastego roku.> A nie jak niektórzy mówią - piąty lipiec dwutysięcznego jedenastego.Bójsięboga, prof.Grabowska! Mało było kłopotu z dwutysięcznym jedenastym, jeszcze piąty lipiec nam potrzebny?!  Ale to prawda, że przypomniałaś następny, powiązany powód do krwotoku. Gromada ludzi nie pojmuje, że chodzi o któryś dzień (w domyśle, ale dzień) danego miesiąca, a nie o któryś w ogóle miesiąc tego imienia.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
|  | 1 na 1 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | >Ale to prawda, że przypomniałaś następny, powiązany powód do krwotoku. >Gromada ludzi nie pojmuje, że chodzi o któryś dzień (w domyśle, ale dzień) danego miesiąca, a nie o któryś w ogóle miesiąc tego imienia. -Właśnie wczoraj na szczęście były już min. edukacji Romek Giertych kilkakrotnie strzelił mnie po uszach rokiem dwutysięcznym + ...., a dzisiaj dobijano mnie nim w przychodni (nawet mój lekarz. Czyli to nieuleczalne. -Jeszcze jednym nieuleczalnym błędem i powodem do krwotoku jest niewątpliwie używanie określenia czasu w stylu; miesiąc czasu, rok czasu itd. Na pewno każdy codziennie to słyszy, nawet bez specjalnego wyostrzania słuchu. -A może ogłosić konkurs na rekordowy tautologizm, mój typ; "wycofałem wstecz do tyłu" - autentyczne choć nagrania nie posiadam.
"Religia jest dla ludzi bez rozumu" - Józef Piłsudski
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|