Racjonalista - Strona głównaDo treści
"Faszyzm" medialny

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
07-05-2007 16:41Atlantis (1733 punktów)
(zablokowany)
"Faszyzm" medialny
Nie mam zamiaru pisać bynajmniej o wygolonych na łyso chłopcach zamawiających piwo, krzyczących na ulicach, że z taką czy inną grupą chcą "zrobić to, co Hitler robił z Żydami" albo demonstrując swoją chęć stworzenia totalitaryzmu narodowego. To w końcu realne zagrożenie, za którym stoją pięści i ciężkie glany owych młodzieńców. Jednak teraz chciałem zwrócić uwagę na inny problem.
Mianowicie wpadła mi w ręce jedna z darmowych gazet rozdawanych na ulicy. Na pierwszych stronach informacje o maturach i zdjęcie: rząd ławek, a przy nich siedzą uczniowie. Zdjęcie wygląda na autentyczne, tzn. zrobione faktycznie przed rozpoczęciem egzaminu, a nie na sesji z wynajętymi modelkami. Dlaczego to piszę? Co zwróciło moją uwagę? Ogniskowa została tak dobrana (a może tak zamazano część zdjęcia w Photoshopie), że widoczne są wyraźnie jedynie trzy uczennice siedzące jedna za drugą. Dziewczyna siedząca w pierwszej ławce oraz ludzie siedzący z tyłu - są zamazani. Co wyróżnia te trzy uczennice? A no klasyczna uroda - właściwie posągowe piękności, że tak to ujmę. Zacząłem myśleć, przypominać sobie i faktycznie... Dochodzę do wniosku, że media promują ludzi atrakcyjnych fizycznie, a może inaczej - spełniających pewne kanony piękna bardziej od innych. Tutaj już nie chodzi o modelki reklamujące cokolwiek - od czekolady zaczynając na samochodach kończąc. Poniżej były wypowiedzi innych maturzystów odnośnie poziomu trudności, przy każdej z nich zdjęcie - te same kanony urody zachowane. Przypadek? Nie - gazeta zwyczajnie dobrała sobie wypowiadających się wedle kryterium urody, a nie tego, co mieli do powiedzenia!

Czy to nie jest swego rodzaju medialny faszyzm? Promowanie u ludzi pewnych cech, a dyskryminowanie innych? Co z tego, że dyskryminacja nie polega na zamykaniu w obozach? Sam jestem dzieckiem wychowanym w czasach kapitalizmu i pamiętam (chociaż dzisiaj to się wydaje bezsensowne) dołowanie się własnym wyglądem, bo jak mi się wydawało nie spełniałem "wymagań". To i tak nic w porównaniu z presją jaką odczuwały niektóre dziewczyny. Filmy z USA rodem sugerują, że powinno się chodzić na randki mając 15 lat, a jednocześnie wizerunek bohaterów jasno sugeruje, że szanse mają i tak tylko najatrakcyjniejsi.

I czy należy się dziwić, że taka dyskryminacja prowadzi koniec końców do istnej epidemii anoreksji wśród niemalże dziewczynek oraz depresji u coraz młodszych ludzi?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

J.Szulc (5723 punktów)
Musze się z przykrością zgodzić z tym, co piszesz.
Bardzo często spotykam ludzi, którzy w pogoni za jakimś wyidealizowanym obrazem niszczą siebie do tego stopnia, że potrzebna jest pomoc.
Chcę jednak zwrócić uwagę, że są to przede wszystkim ludzie bardzo młodzi. Przede wszystkim, ale nie tylko.
Cóż, bombarduje sie nas z każdej strony jakimiś zakamuflowanymi (bardziej, bądź mniej) informacjami, promując przy okazji ciało.
Nikt nawet nie chce zauważyć, że owo ciało zostało w dużej mierze "sfabrykowane" przez obrabiarkę cyfrową. Ktoś inny, patrząc na wiecznie uśmiechniętą (sztucznym uśmiechem) modelkę myśli sobie, że "jej to dobrze, bo tak wygląda". Potem zaczyna sie katowanie dietami, głodówki i inne tego typu cuda.
Kończy się szpitalem i psychiatrą, bo efekt najczęściej jest właśnie taki.
Ktoś, kto ma kasę, inwestuje w odsysania, botoks i całą gamę innej chemii, z silikonem włącznie.
Po co?
Dla błysku w oku kogoś innego?
Warto?

---
wind (26 punktów)
Media promują osoby piękne o pewnych walorach .dzieje się tak dlatego ,że żyjemy w takich czasach gdzie nie ma miejsca dla przeciętnych ludzi i jest to dyskryminacja bo dlaczego osoba np. brzydka nie może być na pierwszej stronie gazety, bo co bo nakład byłby niższy .Dla niektórych nie liczy się rozum tylko uroda i jest to smutne.Nacisk jaki odczuwają ci "gorsi" jest ogromny .Ludzie tacy czują się źle i popadają to w anoreksję ,depresję a w konsekwencji jest nawet samobójstwo.Media narzucają nam pewien rodzaj atrakcyjności jacy powinniśmy być żeby coś osiągnąć.Dyskryminując przy tym innych .Młodzi ludzie są podatni na wszystko co jest na topie.
LEGION (3161 punktów)
> dlaczego osoba np. brzydka nie może być na pierwszej stronie gazety,
Bo jest brzydka.
>bo co bo nakład byłby niższy .Dla niektórych nie liczy się rozum tylko uroda i jest to smutne.
Na zdjęciu rozumu zazwyczaj nie widać. Po to je oglądam, by się pięknem nacieszyć, przeciętności mam dokoła aż nadto.
>Nacisk jaki odczuwają ci "gorsi" jest ogromny .Ludzie tacy czują się źle i popadają to w anoreksję ,depresję a w konsekwencji jest nawet samobójstwo.Media narzucają nam pewien rodzaj atrakcyjności jacy powinniśmy być żeby coś osiągnąć.
Problemem nie jest brzydki czy ładny, ale to, że młodzi ludzie są manipulowani, na siłą pchani do jakichś dziwnych celów.
>Dyskryminując przy tym innych .
Mam pomysła! Idź do muzeum i zażądaj wywieszania brzydkich obrazów. Żeby nie dyskryminować tfórców którym Bozia poskąpił talentu...
>Młodzi ludzie są podatni na wszystko co jest na topie.
I ta podatność jest tu problemem właściwym.

NIE KLIKAĆ
07-05-2007 22:15 
 Ocena 1 na 1
Nelchael (2125 punktów)
(zablokowany)
Zgadzam się w zupełności.

Czy posiada ktoś dane o anoreksji (ew. samobójstwach) wśród młodzieży? Mam wrażenie, że to tylko marginalne zjawisko, ale mogę się mylić.
Atlantis (1733 punktów)
(zablokowany)
>> dlaczego osoba np. brzydka nie może być na pierwszej stronie gazety,
>Bo jest brzydka.

A co to za określenie? Wedle czyjej definicji? I niby dlaczego? Bo wygląda inaczej, niż wmawiają to modia. Poza tym słowo "przeciętna" nie jest równoznaczne z "brzydka". Takie zachowania mediów powodują jednak, że ludzie zaczynają szufladkować tak, jak Ty to przed chwilą zrobiłeś i masz dwa wyjścia:
a) być blond pięknością z idealną sylwetką
b) być brzydulą, na którą nikt nie zwróci uwagi

albo (ponieważ mężczyzn problem też dotyczy):
a) być przypakowanym kolesiem z włoskami na żelu i drogim samochodem
b) być "looserem", "suckerem" czy jak to się nazywa a amerykańskich filmach...

>Na zdjęciu rozumu zazwyczaj nie widać. Po to je oglądam, by się pięknem nacieszyć, przeciętności mam dokoła aż nadto.

To kup Playboya, CKM ewentualnie Bravo. Gazeta codzienna ma pokazywać codzienność, a jeśli mowa o maturzystach, to o wszystkich - nie tylko tych o urodzie gwiazd Hollywoodu.

>Mam pomysła! Idź do muzeum i zażądaj wywieszania brzydkich obrazów. Żeby nie dyskryminować tfórców którym Bozia poskąpił talentu...

Ty znów to samo. Ja nie mówię, żeby nagle wywracać wszystko do góry nogami. Chodzi tylko o to, żeby pokazywać świat takim, jaki jest. Zwłaszcza ludzie młodzi powinni wiedzieć, że poza "bóstwami z fabryki snów" są także ludzie całkowicie przeciętni i oni także mogą być interesujący. Powinno się na to zwracać uwagę dzieci i niech sobie uświadamiają jak najwcześniej, to co ja uświadomiłem sobie już dawno - że piękno może przybierać wiele różnych form i nie koniecznie musi to być blondynka z płaskim brzuchem i dużym biustem. Równie dobrze piękną kobietą może być rudowłosa dziewczyna o nieco rubensowskich kształtach (pomijam kwestie otyłości - bo to już choroba i z nią należy walczyć). Zwyczajnie jest wiele różnych typów urody, a jeśli coś jest nie tak, to nie trzeba się zaraz pchać pod skalpel czy katować dietą - nieraz inny styl ubierania się cy fryzura potrafią zdziałać cuda.

>>Młodzi ludzie są podatni na wszystko co jest na topie.
>I ta podatność jest tu problemem właściwym.

I nie trzeba było tak od razu? Młodzi ludzie mają dziwną przypadłość. Nie potrafię tego zrozumieć, chociaż sam miałem podobnie w młodym wieku, chociaż może nie w takim stopniu. Potrafią wpatrywać się godzinami w zdjęcie Britney Spears (nie wiem w kogo teraz się wpatrują) czy Leonardo di Caprio widząc w nich ideały, a przeciętność jest już sprowadzana do pojęcia brzydoty. Nie mam lepszego porównania więc przytoczę to, co kiedyś widziałem. Grupa młodzików "pastwiących" się nad Kają Paschalską (pomijając jej talent aktorski i słuch muzyczny, a raczej brak jednego i drugiego) - ktoś by pomyślał, że dziewczyna w ich oczach jest szczytem możliwej brzydoty.

No i mamy taką sytuację: społeczność młodych ludzi w skład której wchodzi sporo przeciętnych osób, pojedyncze osoby, które większość uznaje za nieatrakcyjne (chociaż wszystko jest względne) i kilka jednostek o urodzie promowanej przez media. Wedle zasady, którą przedstawiłem wszyscy inni, niż Ci "piękni" są szufladkowani jako "brzydcy" - tak więc większość facetów jest wpatrzona w te "ideały" i vice versa. Przeciętni pozbawieni są zainteresowania i zaczynają popadać w kompleksy, rodzi się problem anoreksji, depresji, niskiej samooceny.

Zresztą po co ja się tutaj rozpisuję, Grażyna Łobaszewska dawno temu pięknie o tym śpiewała w "Brzydkich".
LEGION (3161 punktów)
>>> dlaczego osoba np. brzydka nie może być na pierwszej stronie gazety,
>>Bo jest brzydka.
>A co to za określenie? Wedle czyjej definicji? (...) Takie zachowania mediów powodują jednak, że ludzie zaczynają szufladkować tak, jak Ty to przed chwilą zrobiłeś
Jaaa? A kto pytał: "dlaczego osoba np. brzydka nie może być na pierwszej stronie gazety"
Ja tylko skorzystałem, z tego co już było.

>To kup Playboya, CKM ewentualnie Bravo. Gazeta codzienna ma pokazywać codzienność, a jeśli mowa o maturzystach, to o wszystkich - nie tylko tych o urodzie gwiazd Hollywoodu.
Ja tam w gazetach widuję różne osobniki. Piękne też są częścią codzienności.
>>Mam pomysła! Idź do muzeum i zażądaj wywieszania brzydkich obrazów. Żeby nie dyskryminować tfórców którym Bozia poskąpił talentu...
>Ty znów to samo. Ja nie mówię, żeby nagle wywracać wszystko do góry nogami. Chodzi tylko o to, żeby pokazywać świat takim, jaki jest. Zwłaszcza ludzie młodzi powinni wiedzieć, że poza "bóstwami z fabryki snów" są także ludzie całkowicie przeciętni i oni także mogą być interesujący.
Wiedzą... Przecież wciąż mają świat dokoła.
> Równie dobrze piękną kobietą może być rudowłosa dziewczyna o nieco rubensowskich kształtach (pomijam kwestie otyłości - bo to już choroba i z nią należy walczyć).
Ech... rudaaa... Mój ulubiony kolorek.
>Zwyczajnie jest wiele różnych typów urody, a jeśli coś jest nie tak, to nie trzeba się zaraz pchać pod skalpel czy katować dietą - nieraz inny styl ubierania się cy fryzura potrafią zdziałać cuda.
Nie dowodziłem wyższości blondynki nad brunetką, ani małych piersi, nad dużymi. Jesteś pewien, że to do mnie?
>>>Młodzi ludzie są podatni na wszystko co jest na topie.
>>I ta podatność jest tu problemem właściwym.
> Grupa młodzików "pastwiących" się nad Kają Paschalską (pomijając jej talent aktorski i słuch muzyczny, a raczej brak jednego i drugiego) - ktoś by pomyślał, że dziewczyna w ich oczach jest szczytem możliwej brzydoty.
A mi się akurat podoba...
>No i mamy taką sytuację: społeczność młodych ludzi w skład której wchodzi sporo przeciętnych osób, pojedyncze osoby, które większość uznaje za nieatrakcyjne (chociaż wszystko jest względne) i kilka jednostek o urodzie promowanej przez media. Wedle zasady, którą przedstawiłem wszyscy inni, niż Ci "piękni" są szufladkowani jako "brzydcy" - tak więc większość facetów jest wpatrzona w te "ideały" i vice versa. Przeciętni pozbawieni są zainteresowania i zaczynają popadać w kompleksy, rodzi się problem anoreksji, depresji, niskiej samooceny.
oj bidulki... Ja taki jestem. Kompleksów nie mam.
>Zresztą po co ja się tutaj rozpisuję, Grażyna Łobaszewska dawno temu pięknie o tym śpiewała w "Brzydkich".
Nie znoszę tej piosenki.

NIE KLIKAĆ
Zyga (1539 punktów)
>> dlaczego osoba np. brzydka nie może być na pierwszej stronie gazety,
>Bo jest brzydka.

Sprawa jest tak samo prosta jak i skomplikowana.
Kto kupi gazetę z brzydkimi zdjęciami i wypowiedziami idiotów?
Jedno i II musi być odpowiednio przygotowane. To gwarancja zysków (O to przecież chodzi).
Chyba, że gazeta jest jedną z tych kolorowych, wtedy wypowiedzi nie muszą już być tak dobierane jak zdjęcia.

>>bo co bo nakład byłby niższy .Dla niektórych nie liczy się rozum tylko uroda i jest to smutne.
>Na zdjęciu rozumu zazwyczaj nie widać. Po to je oglądam, by się pięknem nacieszyć, przeciętności mam dokoła aż nadto.

Opowieści typu liczy się wnętrze itp to bajer dobry dla "brzydkich". Wygląd to najlepsza przepustka. Spełniając pewne normy łatwiej o pracę, a i w samej pracy jakoś przyjemniej, o znajomościach nie wspomnę. Widząc dziewczynę nie podejdę do niej ze względu na jej niesłychane zdolności intelektualne i zainteresowania bp o tych nic nie wiem. Musi być ładna. Przykuć uwagę. Sprawić, że odezwie się we mnie chęć pomieszania naszych genów. Ja nie chcę brzydkich dzieci. Takie są prawa natury. Wtedy dopiero można liczyć na coś więcej niż wygląd i szukać, aż się znajdzie.
LEGION (3161 punktów)
Tylko to chyba do windy miało być.

NIE KLIKAĆ
Zyga (1539 punktów)
>Tylko to chyba do windy miało być.

I tak i nie.
Chciałem dodać swoje 2grosze do Twojej wypowiedzi.
Tofik (5585 punktów)
Poruszyłeś w tym momencie bardzo ważną sprawę. Ile młodych osób zginęło przez to, że uważali, że nie są najpiękniejsi, że nie poszli w wieku 15 lat na randkę, że nikt na nich nie spojrzy, że nie są na okładkach gazet??? Chore, ale prawdziwe. Niestety coraz częściej widzimy anorektyczki, które ciągle uważają, że nie są takie piękne, jak ta pani z najnowszej gazety. Znam jedną dziewczynę, która mając chłopaka i będąc naturalnie nieprzeciętnie szczupłą i atrakcyjną osobą wpadła w anoreksję i nie może się teraz z niej wyciągnąć. Media są świetnym psychologiem i potrafią nakłonić nas do rzeczy, które nigdy by nas nie zainteresowały, jednak większość ulega.

"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner
07-05-2007 22:07 
 Ocena 1 na 1
Nelchael (2125 punktów)
(zablokowany)
>Poruszyłeś w tym momencie bardzo ważną sprawę. Ile młodych osób zginęło przez to, że uważali, że nie są najpiękniejsi, że nie poszli w wieku 15 lat na randkę, że nikt na nich nie spojrzy, że nie są na okładkach gazet???

Nie wiem, ile?

>Chore, ale prawdziwe. Niestety coraz częściej widzimy anorektyczki, które ciągle uważają, że nie są takie piękne, jak ta pani z najnowszej gazety. Znam jedną dziewczynę, która mając chłopaka i będąc naturalnie nieprzeciętnie szczupłą i atrakcyjną osobą wpadła w anoreksję i nie może się teraz z niej wyciągnąć.

Nie znam żadnej anorektyczki, nawet z widzenia. Wydaje mi się, że tak naprawdę problem wcale nie jest tak rozpowszechniony, po prostu... media to rozdmuchują. Albo mam to szczęście żyć w środowisku opanowanym przez nieco inteligentniejsze barbie - farbują się na blond, czytają bravo, ale większość nie należy do szczupłych :>

>Media są świetnym psychologiem i potrafią nakłonić nas do rzeczy, które nigdy by nas nie zainteresowały, jednak większość ulega.

>
"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner

Hmm, myślałaś kiedyś nad założeniem fanklubu Drobnera?
Tofik (5585 punktów)
>Nie wiem, ile?
Duuuuuużo

>Nie znam żadnej anorektyczki, nawet z widzenia. Wydaje mi się, że tak naprawdę problem wcale nie jest tak rozpowszechniony, po prostu... media to rozdmuchują. Albo mam to szczęście żyć w środowisku opanowanym przez nieco inteligentniejsze barbie - farbują się na blond, czytają bravo, ale większość nie należy do szczupłych :>
Więc masz to szczęście, bo w mojej szkole chodzi kilka anorektyczek (może nie aż tak jak ta jedna zaawansowanych, ale są na złej drodze). Jeżeli chodzi o tą chorobę to ona jest przede wszystkim psychiczna, chociaż nie do końca rozumiem mechanizm piękna bycia za szczupłym.


"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner
wind (26 punktów)
zgadzam się zTobą i znam dziewczynę anorektyczkę chodzimy do jednej klasy(właściwie teraz to ona "walczy" o życie na intensywnej terapii).Ona uległa mediom , temu żeby być piękną trzeba być chudą .
IQ955 (2355 punktów)
>Czy to nie jest swego rodzaju medialny faszyzm?

To chyba zwykła brutalna selekcja "naturalna".

W mojej gazetce internetowej AdRem! ( www.marekczeszek.com), w numerze 18 jest na ten temat artykuł pt. "Barbie". Zapraszam.

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
Yaoming (7480 punktów)
>W mojej gazetce internetowej AdRem! ( www.marekczeszek.com),
Strona o podanym adresie nie istnieje.
IQ955 (2355 punktów)
>Strona o podanym adresie nie istnieje.
Podałem adres, a nie link, więc proszę spróbować wpisać adres. Przed chwilą to zrobiłem i wszytko wydaje się być w najlepszym porządku. Jeśli jednak nie - prosze o informację - postaram się pomóc.

P.S. Czy ta ikonka jest konieczna z tak błahego powodu?

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
Yaoming (7480 punktów)

>P.S. Czy ta ikonka jest konieczna z tak błahego powodu?
Przepraszam za tą ikonkę chciałem wstawić inną(), najwidoczniej podczas wybierania źle kliknąłem. Strasznie mi głupio. Jeszcze raz przepraszam.

www.marekczeszek.com/\sitemap\sitemap.htm - strona nadal nie działa
IQ955 (2355 punktów)
>Przepraszam za tą ikonkę chciałem wstawić inną()[...]
OK.
>www.marekczeszek.com/\sitemap\sitemap.htm - strona nadal nie działa
To dziwne, bo kiedy ja to klikam na forum - "odpala" bez dyskusji. A co się pokazuje?

Spróbuje jeszcze raz - teraz zrobie link, a więc:
tutaj
Poszło?
U mnie to działa - sprawdziłem.

Co do artykułu - to mogę przesłać w formacie "Worda" na adres prywatny.

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
Yaoming (7480 punktów)
Strona niestety nie działa. Wyskakuje błąd 404 i tekst "niemieco-angielski"(Das angeforderte Dokument ist nicht vorhanden. The requested URL could not be found).
>Co do artykułu - to mogę przesłać w formacie "Worda" na adres prywatny.
Jeżeli mógłbyś mi wysłać ten artykuł to bardzo proszę pod adres ue.teno@71gnimoay z góry dziękuję.
Widzę, że lubisz obdarowywać plusami(za co dziękuję )
IQ955 (2355 punktów)
>Strona niestety nie działa. Wyskakuje błąd 404 i tekst "niemieco-angielski"(Das angeforderte Dokument ist nicht vorhanden. The requested URL could not be found).
Właśnie przed chwilą Wojtek (placownik) napisał mi, że strona działa, choć wcześniej też miał jakieś kłopoty. Szczerze mówiąc nie potrafię naprawić czegoś, co działa dobrze, więc po prostu wysyłam (za chwilkę) tekst na podany adres.

>Widzę, że lubisz obdarowywać plusami(za co dziękuję )
Dopóki są bezpłatne...

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
Yaoming (7480 punktów)
Marek już naprawiłem "usterkę", wszystko działa tak jak powinno. Wystarczyło, że w adresie strony ustawiłem slash(/) w odpowiednią stronę. Z takiego adresu
www.marekczeszek.com/\sitemap\sitemap.htm na taki
www.marekczeszek.com/sitemap/sitemap.htm.
IQ955 (2355 punktów)
>Wystarczyło, że w adresie strony ustawiłem slash(/) w odpowiednią stronę. Z takiego adresu
Nasze kochane komputery...


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
waldmarc
Te pretensje to chyba raczej do Natury, a nie do mediów. To sprawka Natury, że lubimy oglądać to, co symetryczne i proporcjonalne, czyli ładne.
Atlantis (1733 punktów)
(zablokowany)
>Te pretensje to chyba raczej do Natury, a nie do mediów. To sprawka Natury, że lubimy oglądać to, co symetryczne i proporcjonalne, czyli ładne.

Natura tylko ustaliła pewne proporcje, wedle których mężczyźnie podoba się kobieta o talii odpowiednio węższej niż biodra i biust. Nigdzie nie było mowy o 90/60/90. Kluczowy właściwie jest stosunek talii do bioder, co ma związek z kwestią ciąży, a więc podświadomą oceną kobiety jako przyszłej matki. Na starych widać ten stosunek, jest on też widoczny u współczesnych modelek czy gwiazdek popkultury. Jednak tylko w naszych czasach wykreowano chorą modę na przeraźliwie szczupłą sylwetkę.
Co więcej - wymaga się od kobiety niemal wszystkiego - odpowiedniego kształtu twarzy, kości policzkowych, jędrnej skóry, ale ile można "na litość boską"?
Może powinno się w szkole mówić "dzieciakom" co to jest Photoshop i żeby lepiej rozejrzały się po koleżankach, niż po gwiazdach pop? Zresztą - każdy, kto dotrwa studniówki przekona się, że piękna może być (prawie) każda kobieta i nawet wina nie trzeba.
Zyga (1539 punktów)
>Te pretensje to chyba raczej do Natury, a nie do mediów. To sprawka Natury, że lubimy oglądać to, co symetryczne i proporcjonalne, czyli ładne.

Zawsze zastanawiał mnie ten żarcik natury w wyniku, którego wiele osób pociągają "defekty". Podświadomie nasze zainteresowanie wzbudzi dziewczyna o lekkim zezie. Za kogoś o pięknych oczach uznamy dziewczynę o delikatnie błękitnych białkach, co też nie jest naturalne, a wygląda ładnie.
waldmarc
>Zawsze zastanawiał mnie ten żarcik natury w wyniku, którego wiele osób pociągają "defekty". Podświadomie nasze zainteresowanie wzbudzi dziewczyna o lekkim zezie. Za kogoś o pięknych oczach uznamy dziewczynę o delikatnie błękitnych białkach, co też nie jest naturalne, a wygląda ładnie.

Nie wiem, czy pociągają. Może po prostu uważamy, że osoby z "defektem" są łatwiejsze do zdobycia. Ale gdyby chętna była osoba z "defektem" i bez "defektu", to myślę, że zdecydowana większosć wybierze tę drugą.
APawłowski (1150 punktów)
Kiedyś szef francuskiej telewizji powiedział, że nie ma co się łudzić, media nie mają żadnej misji. Jedyną misją jest atrakcyjne przygotowanie odbiorcy do percepcji reklam. Może nie dokładnie tak powiedział, ale sens był właśnie taki.
Patty Matheson (2087 punktów)
>Czy to nie jest swego rodzaju medialny faszyzm? Promowanie
>u ludzi pewnych cech, a dyskryminowanie innych?

Teorie spiskowe - to, co tygryski lubią najbardziej
Ja bym ich o taki ideologizm nie posądzała. Raczej chodzi o... kasę. Efekt wizualny jest szalenie ważny. Aby przekaz trafiał do większości, musi być ozdobiony takim imagem, który podoba się statystycznie największej ilości osób. To coś jak z wyborami miss. Nie wybiera się autentycznie najpiękniejszej, tylko najbardziej przeciętnie piękną. Taka "średnia po jurorach"...
Ja swoją drogą nie mogłam się nadziwić, dlaczego z reklam związanych z jakkolwiek oderwaną sprawą, zawsze uśmiechają się do nas uchachane modelki. To też tylko kwestia przyciągnięcia uwagi.

>I czy należy się dziwić, że taka dyskryminacja prowadzi
>koniec końców do istnej epidemii anoreksji wśród niemalże
>dziewczynek oraz depresji u coraz młodszych ludzi?

A ktoś się dziwi? Winne jest temu niewłaściwe wychowanie. Pozornie szlachetne teksty w stylu "Kochanie, nie liczy się wygląd, tylko to, co masz tutaj" to zwykle kiepska próba reakcji na medialne ideały irytujące dzieciaka. Powinno się je raczej pouczać, iż - że użyję starego dobrego - "telewizja kłamie" Chyba będę swoim dzieciom za młodu pokazywać, jak wygląda Cameron Diaz bez makijażu.
Motyl
" Chyba będę swoim dzieciom za młodu pokazywać, jak wygląda Cameron Diaz bez makijażu."
...Ona wygląda obrzydliwie nawet z makijażem!
Patty Matheson (2087 punktów)
Nie chodzi o to, czy obrzydliwie, czy nie, bo dla większości ten wizerunek jest ładny, a dla mnie nawet bez tapety jest stosunkowo ładna. Chodzi o to, że nie wszystko, co widzimy w mediach, jest takie w rzeczywistości. Żeby dzieciaki były świadome iluzoryczności świata kreowanego w tv.
thraul (129 punktów)
>Czy to nie jest swego rodzaju medialny faszyzm? Promowanie
>u ludzi pewnych cech, a dyskryminowanie innych?
Właścicel gazety może sobie dobierać rozmówców jak tylko zechce, i to jest jego święte prawo! Nikogo do czytania swej gazety nie zmusza - kto chce ten czyta, a kto nie chce ten nie czyta. To że pewni ludzie promują swoje cechy, które uważają za pozytywne, "dyskryminując" jednocześnie, jak to idiotycznie nazwałeś, inne cechy jest naturalne. Wybitny pisarz będzie promował swą najnowszą książke, pomijając fakt ("dyskryminując"), że zawsze gdy tracił wene upijał się w trupa i lał zwoją żone. Istny "faszysta" po prostu. Logicznie rozumując zaraz przyczepisz się do chyba najbardziej "faszystowskiego" pisma na Świecie, mianowicie Playboya. No tam kulawej, grubej baby z jednym okiem i dwoma zębami nie ustrzelisz

>pamiętam (chociaż dzisiaj to się wydaje bezsensowne)
>dołowanie się własnym wyglądem, bo jak mi się wydawało nie
>spełniałem "wymagań".
Chyba niestety jeszcze sie tego przykrego kompleksu nie wyzbyleś.
Pandorra (1289 punktów)
Zgadzam się, że w tym wszystkim brakuje zachowania właściwych proporcji. Na świecie jest moze 20 kobiet, które wyglądają, jak Claudia Schiffer (czy kto sie tam komu podoba) i trzy miliardy kobiet, które tak nie wygladają.
Media sugerują proporcje odwrotne i młodzi ludzie dostają jasną sugestię - rodzaj ludzki wygląda TAK. A ja wygladam INACZEJ. I problem gotowy. Poniewaz presja wywierana na kobiety jest większa, stąd więcej wśród nas operacji plastycznych, przypadków anoreksji czy załamań spowodowanych wyglądem "kaszalota".
Motyl
Już to ktoś napisał - selekcja naturalna W miarę rozsądny człowiek na to się nie nabierze.
mefta (480 punktów)
Chcemy oglądać piękno i wcale sie nie buntujemy, bo lubimy sie porównywać, podglądać i korzystać z tego piękna. Jak sądzisz, czy gdyby nie było zapotrzebowania na tego typu gazetki one by wychodziły?? Można powiedzieć, że piekno jest pojęciem względnym ale wiadomo, że każdy chce mieć odrobinę piekna na codzień.
moge się oczywiście mylic
pozdrawiam

Niezgłębione są pokłady ludzkiej niekumacji...
Atlantis (1733 punktów)
(zablokowany)
Tu nie chodzi o jakieś tam gazetki - jak ktoś chce sobie pooglądać ładne dziewczyny w ubraniach to niech kupi jakąkolwiek młodzieżową gazetkę o życiu gwiazd, tudzież katalog z modą.
Jak ktoś chce obejrzeć ładne dziewczyny w negliżu - jeszcze można kupić Playboya, bo poseł Piłka nie zdążył zakazać.

Natomiast jeśli mowa o prasie codziennej, telewizji itp. jestem zdecydowanie przeciwny dobieraniu ludzi według wyglądu. Zwłaszcza, że piękno jest naprawdę względnym pojęciem.
mefta (480 punktów)
>Natomiast jeśli mowa o prasie codziennej, telewizji itp. jestem zdecydowanie przeciwny dobieraniu ludzi według wyglądu. Zwłaszcza, że piękno jest naprawdę względnym pojęciem.

Mnie dziwi tylko jedna rzecz, czy naprawdę nikt nie zauważa, że jest na takie obrazki czy migawki zapotrzebowanie. Czy skoro pan wydający gazetkę codzienną wiedziałby, że celowe dobieranie osób się nam nie podoba nadal by dobierał kogoś na okładki?? No oczywiście, że nie. Liczy się bardziej zdanie ogółu i fakt, żeby się sprzedało a nie czy ktoś się z tym zgadza.
Zresztą mnie to nie przeszkadza. Kiedyś wszystkie panie chciały wyglądać jak Krystyna Loska i czy było w tym cos dziwnego? Nie każdy czuję tę presję, że ma wyglądać jak pani z obrazka mimo, że mu sie bardzo podoba.
pozdrawiam


Niezgłębione są pokłady ludzkiej niekumacji...
Atlantis (1733 punktów)
(zablokowany)
Wydaje mi się, że nie dostrzegasz lub nie do końca rozumiesz problem. Chyba nie miałeś w takim razie z nim styczności - good for You. Tutaj chodzi nie tyle o sam fakt, że gazetki wolą dać na jednej z pierwszych stron zdjęcie uśmiechniętej modelki, czy nawet dziewczyny zaczepionej na ulicy, z którą zamienili kilka słów - byle tylko spełniała "standardy". Nie chodzi mi również o to, że nie da się zrobić reklamy bez półnagiej modelki - mnie denerwuje tutaj brak kreatywności raczej. Wolałbym widzieć więcej reklam jak te pewnej sieci GSM, gdzie uwagę widza przyciąga absurdalny humor w wykonaniu jednego z kabaretów, a nie półnaga modelka.
Wolałbym, żeby do komercyjnych stacji wróciły teledyski w stylu tych z lat osiemdziesiątych czy dziewięćdziesiątych, kiedy prym wiodły grupy rockersów śpiewających faktycznie o czymś głębszym, a nie bandy panów w dresach wymachujących rękoma, czyniących dziwne gesty i recytujących dziwne rymy dotyczące ciężkiego żywota blokersa, dilera, czy innego gangstera w otoczeniu półnagich (u nas) czy całkiem nagich (na zachodzie) modelek.

Chodzi mi raczej o to, jaki to ma wpływ na społeczeństwo, zwłaszcza młodzież. Jeszcze raz zapytam: mało mamy nastolatek, które zadręczają się, bo nie mają dostatecznie płaskiego brzucha, są za niskie a ich biust jest za mały? Mało mamy nastoletnich chłopców, którym wydaje się, że niczego w życiu nie osiągną bez 40 cm w bicepsie, portfela wypchanego kasą (nie koniecznie swoją...) i sportowego BMW? Najgorsze jest to, że to faktycznie działa i młodzież mimowolnie zaczyna przyjmować te schematy. Chłopcy są wpatrzeni w gwiazdki na silikonie i wszyscy wpatrują się w jedną czy dwie koleżanki, które spełniają odpowiednie "warunki" co do wyglądu, reszta idzie w "odstawkę", co tylko utwierdza sporą cżęśc tych dziewczyn w przekonaniu, że są brzydkie, nikt ich nigdy nie zechce i zaczynają się katować dietami. I vice versa - największym zainteresowaniem może cieszyć się ten nastolatek, który trochę przypakuje, ubierze się w markowe ciuchy za pieniądze rodziców, którzy kupią mu najpierw motocykl, potem drogi samochód.

Widzicie, to już nie jest rzeczywistość lat 60tych, 70tych, 80tych czy początku dziewięćdziesiątych, kiedy subkultury takie jak hipisi, punkowcy, grunge'owcy itp. promowali pewne pozytywne zachowania (jeśli pominąć i te negatywne, jak nadmiar alkoholu czy różne środki, ale i tutaj są chwalebne wyjątki jak ruch sXe) - nie stawiano wtedy przed młodymi ludźmi żadnych wygórowanych wymagań co do wyglądu czy zasobności portfela, a często promowano prawidłowy schemat - akceptacji wad drugiego człowieka i szukania w nim zalet.

To się teraz zmieniło. Wyszliśmy z szarego co prawda komunizmu do "kolorowego" kapitalizmu, który próbuje nam narzucić nierealny wizerunek nadczłowieka i wmówić, że tylko ktoś taki coś znaczy. Wyszliśmy z "purytańskiej" religijności do świata, w którym każdy człowiek ma prawo decydować o tym z kim chce być i w jaki sposób okazywać uczucia. Problem w tym, że nachalna medialna propaganda, robienie z ludzkiej cielesności towaru, czy raczej dodatku mającego polepszyć sprzedaż powoduje same szkody...

A co do dzieciaków. Nie mówicie mi, że to jest normalne... Jeden ze znanych mi przykładów. Chłopak z gimnazjum zakochuje się w koleżance, która odstaje od tego "ideału" - brak drogich ubrań, brak idealnej figury, jednak coś go w niej urzeka. Jednak wiem, że nawet się nie może do tego przyznać, bo zaraz koledzy go wyśmieją, że czuje coś do "ofermy", "frajerki", "loosera" itp. Tak, tak - może nieco przerysowane schematy z amerykańskich filmów występują już naprawdę w polskich szkołach...
LEGION. (3161 punktów)
>Wolałbym widzieć więcej reklam jak te pewnej sieci GSM, gdzie uwagę widza przyciąga absurdalny humor w wykonaniu jednego z kabaretów, a nie półnaga modelka.
A to se wól... Kwestia gustu. Ja popisy tego kabaretu uważam za głupie, zupełnie mi się nie podobają. Natomiast modelka na starterze (tej samej firmy zresztą) jest śliczniutka. I ubrana, chyba nawet w kurtkę.
>Wolałbym, żeby do komercyjnych stacji wróciły teledyski w stylu tych z lat osiemdziesiątych czy dziewięćdziesiątych, kiedy prym wiodły grupy rockersów śpiewających faktycznie o czymś głębszym, a nie bandy panów w dresach wymachujących rękoma, czyniących dziwne gesty i recytujących dziwne rymy dotyczące ciężkiego żywota blokersa, dilera, czy innego gangstera w otoczeniu półnagich (u nas) czy całkiem nagich (na zachodzie) modelek.
Wiem, że byś wolał, ja też, to znaczy częściowo. Chciałbym rockersów w otoczeniu modelek, co nie jest tak nierealne, bo modelki zawsze kręciły się przy zespołach rockowych(ech...stare dobre czasy).
   I tak sobie możemy woleć i woleć, aż nam wole urośnie, a rzeczywistości nie zmienimy.
Nie zmienimy, prawda?

NIE KLIKAĆ
mefta (480 punktów)
>Nie zmienimy, prawda?

Nie wszyscy chcą... na szczęście
pkt dla Pana
pozdrawiam

Niezgłębione są pokłady ludzkiej niekumacji...
LEGION. (3161 punktów)
"Rozsądny człowiek dopasowuje się do świata. Ale nierozsądny upiera się przy tym , by świat dopasował się do niego. Dlatego wszelki postęp dzieje się za sprawą nierozsądnych."
George Bernard Shaw
> Nie wszyscy chcą... na szczęście
Myślę, że nie chodzi o: "nie wszyscy", ale o "nie wszystko".
Bo po to jesteśmy, żeby zmieniać.

NIE KLIKAĆ
mefta (480 punktów)
Wyobraź sobie jakby każdy chciał coś zmieniać i dążyłby do tego, żeby było tak jak on chce. Totalna rozpierducha i bałagan nie do ogarnięcia na kilka pokoleń. Może lepiej nie zmieniać "czegoś" a dostosować sie po swojemu tak sobie myślę...
pozdrawiam

Niezgłębione są pokłady ludzkiej niekumacji...
LEGION. (3161 punktów)
>Wyobraź sobie jakby każdy chciał coś zmieniać i dążyłby do tego, żeby było tak jak on chce. Totalna rozpierducha i bałagan nie do ogarnięcia na kilka pokoleń. Może lepiej nie zmieniać "czegoś" a dostosować sie po swojemu tak sobie myślę...
I używać sierpa zamiast kosy?
I dać sobą pomiatać kościołowi?
I nie walczyć z analfabetyzmem?
I nie reagować na niedostosowanych społecznie?
I...
Papcio Marks miał w tym względzie rację.
Niektóre rzeczy należy zmieniać.

NIE KLIKAĆ
mefta (480 punktów)
Jeśli określimy swój cel będziemy do niego dążyć, wtedy dojrzejemy do pospolitego ruszenia Trudno jest tak od razu poderwać się do walki szczególnie samemu
więc najpierw trzeba zacząc od siebie dostosowując sie i wyszukac to co nam sie nie podoba a jak juz to poznamy to będziem wiedzieć jak zawalczyć o swoje. Między gadaniem a czynem jest wielka przepaść i sama szczerze powiem trudno ją przeskoczyć
pozdrawiam

Niezgłębione są pokłady ludzkiej niekumacji...
mefta (480 punktów)
Właściwie w wielu kwestaich się z Toba zgdazam, poza tym to nie jest tak, że ja problemu mediów nie rozumiem, bo jakoś tak wyszło, że skończyłam- pedagogike mediów Też bym sobie życzyła kultury (nie tylko osobistej) na wysokim poziomie, fajnych reklam, które nie mkłamią, dobrej muzyki w tv, zamiast buraków w dresach więcej kolorowych irokezów na głowach przechadzającej się młodzieży, żeby młodzież była bardziej tolerancyjna i otwarta- taka ponad podziałami, żeby ludzie mieli zdrowe poglądy...wymieniać chyba nie ma sensu, bo wszyscy czegoś chcemy.Ale My jesteśmy częścią ogółu i do niego nam trzeba się dostosować, przynajmniej tak mysli większość.
Moim zdaniem każdy z nas powinien mieć świadomość, że tego zmienic nie możemy co nam się nie podoba, jedynie być sobą i nawet jak nie pasujemy do ładnych obrazków to lać na to. Ja nie moge i nie chcę odpowiadać za innych, każdy ma własny filter i powinien z niego korzystać.
Co do młodzieży to może to jest właśnie nowe pokolenie, które zamiast kolorowych sukienek i włosów woli kolorowe dresy, cóż przykre ale My wpływu na to nie mamy żadnego. Pozwólmy im się zachłysnaąć zachodem i paris hilton mają do tego prawo a Ty wcale nie musisz razem z nim stac po jednej stronie.
pozdrawiam

Niezgłębione są pokłady ludzkiej niekumacji...

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365