 |
Rekolekcje u Racjonalisty Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 30-07-2008 20:33 | Pabloss (4221 punktów) | Rekolekcje u Racjonalisty
6 na 6 | Drodzy forumowicze ostatnimi czasy wielka radość dotknęła niniejszy serwis. Otóż stał się on miejscem coraz częściej odwiedzanym przez naszych braci w wierze. Ostatnio gościmy wspaniałych misjonarzy - siostrę bożenę - znaną z kontrowersyjnego przekazywania słowa kościoła katolickiego oraz brata Borgula Andrzeja - znanego biblistę, który jest w stanie każdemu z nas wskazać "właściwą drogę". Obok nich występują także pomniejsi "głosiciele dobrej nowiny" z którymi warto porozmawiać, popytać o radę, a przede wszystkim zaprzyjaźnić się. Najwyraźniej w tych miliardach gigabajtów informacji znajdujących się w sieci internet - Opatrzność znalazła Racjonalistę.pl i teraz będzie roztaczała nad nami swoją opiekę. Oby tylko nam wszystkim wyszło to na dobre.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
6 na 6 | Beata (Nowak) (459 punktów) | Systematycznie śledzę wypowiedzi bożenki - pośmiać się czasem można z jej naiwności - niestety. Stwierdzam jednak, że kobieta ma prawdziwą misję  - próbuje przekonać antyklerykałów do kościoła i kleru  a wtóruje jej ostatnio Andrzej Borgula - powodzenia!!! Na pewno umocnią naszą "wiarę i zbliżymy się do kościoła"
|
|
10 na 10 | Zulka (2198 punktów) | > Drodzy forumowicze ostatnimi czasy wielka radość dotknęła niniejszy serwis. Otóż stał się on> miejscem coraz częściej odwiedzanym przez naszych braci w wierze.Lubię czasem kontaktować się z Ludźmi mającymi poglądy różne ode mnie o około 180 stopni  Dzięki temu mam możliwość podziwiania różnorodności form życia  Może zorganizować wspólną imprezę Forum Frondy i Forum Racjonalisty hi hi?
|
|
 | 2 na 2 | Aleksander Głowacki (1725 punktów) | > Lubię czasem kontaktować się z Ludźmi mającymi poglądy różne ode mnie o około 180 stopni Racja, tylko fajnie by było gdyby swoje poglądy w jakiś sposób uzasadniali, a nie prawili zwykłe kazania. Z takimi wypowiedziami polemizować się po prostu nie da. Kiedyś na tym formu gościł inny misjonarz - Marcel. On swoje wypowiedzi uzasadniał.
|
|
|  | 1 na 1 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Racja, tylko fajnie by było gdyby swoje poglądy w jakiś sposób uzasadniali, a nie prawili zwykłe kazania.Jeśli ma to być wspólna impreza, to wręcz nie wypada być antagonistą; trzeba współpracować. Oni wygłoszą swoje kazania, a my je uzasadnimy. 
fides ex necessitate esse non debet
|
|
1 na 3 | Duda (25557 punktów) | Siostra Bożenka jest nawet urocza ale brat Borgul Andrzej mocno niestrawny tak czy inaczej potraktować trzeba ich jak trolli bo na argumenty są nieprzemakalni.
|
|
5 na 5 | lotrek (14275 punktów) | . Ostatnio gościmy wspaniałych >misjonarzy - siostrę bożenę - znaną z kontrowersyjnego przekazywania słowa kościoła >katolickiego oraz brata Borgula Andrzeja - znanego biblistę,
Bożenka ma swój wdzięk, urok i styl, ale mnie nie nawraca. I jeszcze lubię kobiety, więc je bardziej rozumiem. Natomiast ten nudziarz Borguła, przekonać nikogo nie przekona, jest po prostu upierdliwy.
|
|
 | bozena (120 punktów) (zablokowany) | No nie wiedziałam, że jednak jakąś sympatią Pan do mnie pała. Mam nadzieję, że nie jest to tylko kpina
|
|
|  | | lotrek (14275 punktów) | >No nie wiedziałam, że jednak jakąś sympatią Pan do mnie pała. Mam nadzieję, że nie jest to tylko kpina
"dzisiaj, jutro, zawsze, wszędzie" - nie ośmieliłbym się Bożenko. Chociaż jestem z natury kpiarz.
|
|
4 na 4 bozena (120 punktów) (zablokowany) | Misjonarką nie jestem i na takową się nie nadaję, jednakże sądzę, że mój udział na tym forum pozwala niektórym osobom spojrzeć w swoje serce i zastanowić się jaką drogę obrać. Nie nawołuję jak Pan Borgul do czytania biblii, oddawania się Jezusowi itp... (w taki sposób jak on to czyni), gdyż nie tędy droga. Pan Borgul sączy taką miłość "Chrystusową" aż jest ona nienaturalna. Muszę jednakże przyznać, że mam dowody sympatii od kilku osób, którym otworzyłam oczy. Jak wspomniałam w licznych postach - człowiek musi wybrać jedną drogę, którą ma podążać - nie można być np: ateistą a zarazem posyłać dzieciaki do sakramentów kościelnych (dla spokoju rodziny). Takim praktykom powiem zawsze stanowcze NIE i nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że dla dobra sprawy tak trzeba postępować. Racjonaliści powinni kierować się własnym rozumem i sercem, a nie wygodą i obarczaniem innych osób np: katolickim wychowaniem własnych dzieci.
|
|
 | 2 na 2 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Racjonaliści powinni kierować się własnym rozumem i sercem, a nie wygodą i obarczaniem innych osób np: katolickim wychowaniem własnych dzieci.
Tu masz absolutną rację; trudno się nie zgodzić. Zwłaszcza, że - całkiem słusznie - użyłaś słowa "powinni". I zapewne żyło by się nam wszystkim znacznie lepiej i przyjemniej, bo w zgodzie z własnymi przekonaniami, gdybyśmy się potrafili wzajemnie tolerować (szanować). Niestety, niektórzy czują nieprzepartą potrzebę "nawracania". W pewnych środowiskach ta potrzeba jest tak silna, że "misjonarze" gotowi są sprawić swoim oponentom piekło na ziemi. Nie dziw się więc, Bożenko, a tym bardziej nie potępiaj ludzi, którzy sprzeniewierzają się własnym ideałom w imię "świętego spokoju". To nie jest konformizm (chociaż tak właśnie wygląda) - oni po prostu też chcą żyć (w miarę normalnie). Zwłaszcza, że tylko niewielu stać jest na oderwanie się od własnych korzeni i np. na zmianę środowiska. Większość skazana jest na trwanie w swojej małej ojczyźnie.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
|  | | elfir (1058 punktów) | >Nie dziw się więc, Bożenko, a tym bardziej nie potępiaj ludzi, którzy sprzeniewierzają się własnym ideałom w imię "świętego spokoju". To nie jest konformizm (chociaż tak właśnie wygląda) - oni po prostu też chcą żyć (w miarę normalnie). Zwłaszcza, że tylko niewielu stać jest na oderwanie się od własnych korzeni i np. na zmianę środowiska. Większość skazana jest na trwanie w swojej małej ojczyźnie.
Nie wiem czy az tak bardzo różni sie Polska zachodnia od wschodniej, ale jak czytam, że ktoś ochrzcił dziecko, bo bał się reakcji sąsiadów to mam wrażenie, że o jakimś innym, egzotycznym kraju czytam. Moich sasiadów guzik obchodzi kto chodzi do koscioła, kto wpuszcza ksiedza po koledzie, czy tez czy dzieci sie chrzci. Sasiadów mojego partnera, ktory pochodzi z malego miasta, tez. Czasem wydaje mi się, że ludzie sobie wmawiaja zainteresowanie sasiadow ich prywatnoscia. Jakas forma manii przesladowczej - wszyscy cie szpieguja?
|
|
| |  | | dark magus (320 punktów) | > Nie wiem czy az tak bardzo różni sie Polska zachodnia od wschodniej, ale jak czytam, że ktoś ochrzcił dziecko, bo bał się reakcji sąsiadów to mam wrażenie, że o jakimś innym, egzotycznym kraju czytam.> Moich sasiadów guzik obchodzi kto chodzi do koscioła, kto wpuszcza ksiedza po koledzie, czy tez czy dzieci sie chrzci. Sasiadów mojego partnera, ktory pochodzi z malego miasta, tez.> Czasem wydaje mi się, że ludzie sobie wmawiaja zainteresowanie sasiadow ich prywatnoscia. Jakas forma manii przesladowczej - wszyscy cie szpieguja?Nie wiem jak to jest teraz, czy cos sie zmienilo. W Polsce "prywatnosc" nie istniala dawniej... Bylo nawet przyslowie - wedza sasiedzi jak kto siedzi  Dlatego miedzy innymi opuscilem kraj rodzinny. Jestem teraz "obcy" miedzy obcymi, ktorzy cenia sobie prywatnosc. Nikt mnie tu nie szpieguje... Czy w Polsce juz sie zmienilo na tyle, ze moge wrocic?
|
|
| | |  | | elfir (1058 punktów) | > Nie wiem jak to jest teraz, czy cos sie zmienilo. W Polsce "prywatnosc" nie istniala dawniej... Bylo nawet przyslowie - wedza sasiedzi jak kto siedzi  W XIX wieku, owszem, to by sie zgadzało. Poza tym, co cię obchodzi, co o tobie gadają po domach sąsiedzi? Przecież oni w rzeczywistości myślą to samo co ty, ale nie mają odwagi tego okazać. > Jestem teraz "obcy" miedzy obcymi, ktorzy cenia sobie prywatnosc. Nikt mnie tu nie szpieguje...Mania przesladowcza i tyle. Sąsiedzi o tobie wiedzą tyle, ile sam im powiesz. Nie siedzą w oknach z lornetkami i nie zapisują w zeszycie kto z kim się spotyka. > Czy w Polsce juz sie zmienilo na tyle, ze moge wrocic?od jakiś 60 lat...
|
|
 | 1 na 1 | Scorp (5381 punktów) |
>Jak wspomniałam w licznych postach - człowiek musi wybrać jedną drogę, którą ma podążać
Nie musi. Musi tylko umrzeć.
> - nie można być np: ateistą a zarazem posyłać dzieciaki do sakramentów kościelnych (dla spokoju rodziny).
Nieprawda, można być i nierzadko tak bywa.
Widać, że konsekwencja jest dla Ciebie bardzo ważna. Jesteś w tym tak samo stanowcza jak muzułmanie, zmuszający dzieci do nauki Koranu albo żydzi do obrzezania. Wielu z nich też uważa, że jak się powie a to trzeba i b, jestem muzułmaninem i to mnie zobowiązuje i moje dzieci też.
Ale racjonalizm nie jest wiarą, tylko postawą zbudowaną na krytycznym myśleniu wobec wszystkiego, w tym oczywiście tradycji ale również wobec samej konsekwencji. Tak, Bożenko, konsekwencja często jest wątpliwą zaletą. Jeżeli względy praktyczne nakazują racjonaliście postąpić inaczej niżby chciał, a zachowuje przy tym postawę krytyczną wobec siebie, to, moim zdaniem, nie przestaje nim być.
>Takim praktykom powiem zawsze stanowcze NIE i nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że dla dobra sprawy tak trzeba postępować.
Mów sobie. Ludzie i tak będą rozsądnie niekonsekwentni. A Ty nie mów 'zawsze', bo tylko krzesło nie zmienia poglądów. scorp -
|
|
|  | 3 na 3 bozena (120 punktów) (zablokowany) | Skoro jesteś np: ateistą to po jakiego diabła chrzcisz swoje dzieciaki??? Aż tak bardzo się boisz otoczenia?? Skoro należysz do PSR to chyba powinieneś uświadamiać ludzi, żeby się niczego nie obawiali tylko robili tak jak każe im sumienie. Puszczanie dzieciaków do sakramentów kościelnych wbrew wewnętrznym przekonaniom rodziców-ateistów jest idiotyczne. Niby PSR zakłada walkę o równouprawnienie i tolerancję (tak przynajmjniej wynika ze statutu) aby osoby inne niż "katolicy" nie czuli się zaszczuci w kraju zdominowanym przez katolików. Skoro Ty jako członek PSR niejako popierasz takie "bycie katolikiem dla świętego spokoju" to poniekąd dajesz znak, że PSR jest tak słabe, że nie wywalczy nic, nawet pomimo tego że jego członkowie słono płacą (te 120 zł to nie mała kwota) za bycie w jego szeregach. To powiedz mi tak szczerze, po co wstępowałeś do PSR skoro nie widzisz nadzieji na lepsze jutro, na to, że nie trzeba "dla świętego spokoju" udawać katolika? Kilkoro osób z PSR przyznało mi rację odnośnie tego, że ateiści nie powinni niczym te stado owiec iść za katolikami, byle tylko od nich nie oberwać, zwłaszcza że gdyby tak się stało polskie prawo skutecznie z takimi radykałami katolickimi surowo by się rozprawiło. Czy muzłumanie, prawosławni i inni innowiercy też muszą chrzcić dzieciaki i wyganiać je (lub sami także chodzić) do kościółka katolickiego, żeby tylko mafia parafialna im krzywdy nie zrobiła?? Przecież takie udawanie tylko świadczy o braku poszanowania dla własnej osoby. Żyjemy w końcu w państwie prawa, a nie na Białorusi, a ponadto jesteśmy w UE skąd PSR czerpie też wzory co do swojej działalności. Racji mi nie przyznasz to jasne i wymyślisz milion innych pseudoargumentów, ale są osoby które poprzez swoją odwagę (brak dwulicowości) są dobrym wzorem do naśladowania i na takich PSR powinno liczyć, jeśli chce zdobywać nowych sympatyków, często potwornie zdominowanych przez katolickie społeczeństwo. Skoro PSR ma pomagać musi w swych szeregach mieć odważne osoby, które dadzą dobry przykład, że można przestać obawiać się bycia "niekatolikiem". Innej drogi nie ma.
|
|
| |  | | Scorp (5381 punktów) |
> Racji mi nie przyznasz to jasne
No, skoro tak mówisz, nie mogę Cię zawieść
> i wymyślisz milion innych pseudoargumentów,
Nie chce mi się. Nie warto dyskutować z kimś zacietrzewionym.
> potwornie zdominowanych przez katolickie społeczeństwo.
Może ja też jestem "potwornie zdominowany"? Może bardzo potwornie!?
> Innej drogi nie ma.
Tu się mylisz, ale chyba musi upłynąć sporo czasu, zanim do tego dojdziesz. Powodzenia!
Scorp -
|
|
| |  | | lotrek (14275 punktów) | Podpisuję się pod Twoją opinią Bożenko "obiema rękami" - do piekła odsyłać obłudników i konformistów. Oczywiście katolickiego piekła i do smoły.
|
|
| |  | 2 na 2 | lipschitz (1674 punktów) | Najlepszym doradcą jest się nie we własnej sprawie, bo można swobodnie używać własnego doświadczenia, przekonań i wzorców dla kogoś, kto ma inne miary i uwarunkowania. Choćby przykład dzieci, potraktowanych tu jak własność rodziców, która jak oni powinny przyjąć ciosy ze strony otoczenia, choć nie są jeszcze psychicznie, jak ich rodzice zdolne poradzić sobie z problemem. Ocena ewentualnego zagrożenia należy do rodziców jak i możliwe sposoby ochrony także do nich należą.
Zamiast potępiać, lepiej skupić na tym, aby ludzie takich dylematów w ogóle nie mieli. Proponuję na przykład zająć się własnym środowiskiem, popracować w nim nad tolerancją.
|
|
| |  | | D.Sprenglewski (426 punktów) | >Skoro jesteś np: ateistą to po jakiego diabła chrzcisz swoje dzieciaki???
Ok, argument "dla świętego spokoju" może Pani nie przekonywać, ale co, jeśli współmałżonek jest katolikiem? Dajmy na to mąż-ateista, żona-katoliczka. Czy w takim wypadku mąż jest dwulicowym hipokrytą, czy po prostu ustępuje żonie, by mogła w pełni spełniać swój katolicki obowiązek?
Pozdrawiam
|
|
|  | | lotrek (14275 punktów) |
>Ale racjonalizm nie jest wiarą , tylko postawą zbudowaną na krytycznym myśleniu wobec wszystkiego, w tym oczywiście tradycji ale również wobec samej konsekwencji.
Ależ jest wiarą...wiarą w wartości związane z rozumem. Nie jest natomiast religią.
|
|
| |  | | Scorp (5381 punktów) |
> >Ale racjonalizm nie jest wiarą , tylko postawą zbudowaną na krytycznym myśleniu wobec wszystkiego, w tym oczywiście tradycji ale również wobec samej konsekwencji. > >Ależ jest wiarą...wiarą w wartości związane z rozumem. Nie jest natomiast religią.
Użyłem słowo 'wiara' w węższym, religijnym znaczeniu, bo poprzedni akapit, o wiarach muzułmańskiej i żydowskiej stworzył kontekst religijny.
Stwierdzenie, że racjonalizm jest wiarą w wartości związane z rozumem, albo w jakiekolwiek inne, jest bardzo dyskusyjne. Jest raczej sposobem albo cechą myślenia, postawą myślową, a nie wiarą w cokolwiek.
To, że racjonaliści wierzą, że na przykład rozum zwycięży przesądy nie wystarcza, żeby racjonalizm nazwać wiarą. Nazywanie racjonalizmu wiarą jest typowym chwytem takich, co to jakąś wiarę sami muszą wyznawać, życia bez wiary sobie nie wyobrażają i dlatego innym też jakąś przyszywają.
scorp -
|
|
| | |  | | lotrek (14275 punktów) | co to jakąś wiarę sami muszą wyznawać,
E..tam, religię można wyznawać a wiarę tylko mieć. Albo i nie.
|
|
| | | |  | | Scorp (5381 punktów) | > co to jakąś wiarę sami muszą wyznawać, > E..tam, religię można wyznawać a wiarę tylko mieć. Albo i nie.
Credo in unum Deum, czy to nie jest wyznanie wiary? Dosyć, odbiegliśmy od tematu. -
|
|
| | |  | 1 na 1 | dark magus (320 punktów) | >> >Ale racjonalizm nie jest wiarą , (...) >> >>Ależ jest wiarą...wiarą w wartości związane z rozumem. Nie jest natomiast religią. >Użyłem słowo 'wiara' w węższym, religijnym znaczeniu, bo poprzedni akapit, o wiarach muzułmańskiej i żydowskiej stworzył kontekst religijny. >Stwierdzenie, że racjonalizm jest wiarą w wartości związane z rozumem, albo w jakiekolwiek inne, jest bardzo dyskusyjne. Jest raczej sposobem albo cechą myślenia, postawą myślową, a nie wiarą w cokolwiek. >To, że racjonaliści wierzą, że na przykład rozum zwycięży przesądy nie wystarcza, żeby racjonalizm nazwać wiarą. Nazywanie racjonalizmu wiarą jest typowym chwytem takich, co to jakąś wiarę sami muszą wyznawać, życia bez wiary sobie nie wyobrażają i dlatego innym też jakąś przyszywają. >scorp
Mam dziwne wrazenie, ze nawet bedac racjonalistami, to w co wierzymy jest wielkosci Slonca a to co wiemy - Plutona. Siedzac jednak na tym Plutonie, w taki wielkiej odleglosci od Slonca, wydaje nam sie ono malutkie... A Pluton wieeeeelki!
Wierzymy w wiecej niz nam sie wydaje - powtarzane teorie naukowe, fragmenty artykulow z gazety, zaslyszane informacje... Nie zdobylismy wiedzy o mechanice kwantowej na drodze doswiadczalnej. Nauczono nas o tym w szkole... Zaufalismy nauczycielom, ktorych nie znosilismy i tak, uwierzylismy im, przyjelismy ten punkt widzenia i teraz juz - WIEMY.
Wiara jest dzialaniem rozumu. Rozumem moge zdecydowac, czy w cos czego jeszcze nie wiem uwierze, czy nie. Moznaby powiedziec, ze wiara jest po prostu - nastawieniem rozumu. Wiara - pozytywnym; niewiara - negatywnym. Nie wierze, ze istnieje elektron... Nigdy go nie widzialem... Nie moze istniec jako czasteczka, bo zachowuje sie jak fala (w to, ze zachowuje sie jak fala - wierze, nie przypuszczacie chyba, ze mam w domu urzadzenie do rozpedzania czasteczek i ze moglbym zrobic takie doswiadczenie samemu).
|
|
 | 2 na 2 | pkmodern85 (665 punktów) | >Jak wspomniałam w licznych postach - człowiek musi wybrać jedną drogę, którą ma podążać - nie można być np: ateistą a zarazem posyłać dzieciaki do sakramentów kościelnych (dla spokoju rodziny). Tylko ja widzę tu pewien problem odnośnie tej drogi. Jeśli przyjąć iż ktoś znajduje tę drogę i ją kroczy a jednocześnie wcale nie wierzy w sens tej drogi? Znam kilku księży kościoła katolickiego którzy są ateistami, po prostu wykonują wyuczony zawód. Twierdzą iż "przekazują te bzdury bo im za to płacą..." - więc skoro można być ateistą a zarazem posyłać dzieciaki do sakramentów kościelnych (dla spokoju kogokolwiek), to tym bardziej można być księdzem i ateistą zarazem. Każdy ma prawo wybrać "swoją" jedną drogę, ale najważniejsze aby z tym było człowiekowi dobrze... W historii człowieczeństwa wielu takich było, którzy wskazywali tę jedyną najwłaściwszą drogę i starało się innym narzucić jej jedyny tylko właściwy kierunek, stosując mniej lub bardziej drastyczne metody perswazji. Ja uważam iż każdy powinien iść taką drogą która mu najbardziej odpowiada, i na dodatek może często zmieniać kierunek - człowiek cały czas się rozwija. Ja też mam za sobą kilka dróg, a co będzie w przyszłości...? Któż to wie?
|
|
 | 1 na 1 | Gosia (9452 punktów) | > Racjonaliści powinni kierować się własnym rozumem i sercem, a nie wygodą i obarczaniem innych osób np: katolickim wychowaniem własnych dzieci.Zdecyduj się co ten racjonalista ma w końcu (według Ciebie) robić: to co piszesz powyżej, czy to co napisałaś 12 czerwca ? Czy mówisz stanowcze NIE i nie godzisz się ze stwierdzeniem, że dla dobra sprawy tak trzeba postępować , czy też podtrzymujesz swoje słowa: Ale zdajesz sobie chyba sprawę, że Twoje dziecko nie rozumiejące aktualnie (ze względu na wiek) sposobu funkcjonowania tego świata będzie czuło się wyobcowane, np: gdy jego koleżanki i koledzy przystąpią do I komuni świętej, gdy będą bierzmowani, gdy będą uczetniczyły w rekolekcjach, oazach, wycieczkach itp.. Może przecież być także obiektem drwinek ze strony rówieśników, że jest inne. Czy chcesz ryzykować i odciąć dziecko od tego w czym uczestniczą jego koleżanki i koledzy? Czyba nie warto.?Skąd taka różnica w poglądach w ciągu niespełna dwóch miesięcy?
|
|
|  | | Zulka (2198 punktów) |
>Skąd taka różnica w poglądach w ciągu niespełna dwóch miesięcy? > Może Bozena jest osobą (zgodnie z tym co mówił Lotrek) racjonalnie podchodzącą do konsekwencji...
|
|
 | | Madman (7811 punktów) | > Misjonarką nie jestem i na takową się nie nadaję, jednakże sądzę, że mój udział na tym forum pozwala niektórym osobom spojrzeć w swoje serce i zastanowić się jaką drogę obrać. Nie nawołuję jak Pan Borgul do czytania biblii, oddawania się Jezusowi [...]Brrr... Obrzydliwe.  Strach się bać...
|
|
3 na 3 Anarchista (2650 punktów) (zablokowany) | Drogi Pabloss'ie - właściwie to bardzo dobrze, że są takie osoby jak Bożena (szczególnie ona) jak i Andrzej Borgula (on może troszkę mniej, ale cóż, jak już jest to niech zostanie). Dlaczego? Ponieważ tak jest o wiele ciekawiej. Zresztą z uważam, że kościół katolicki powinien przydzielić nam jakiegoś księdza, który rozświetlał by nam mroki naszej niewiedzy - to dopiero zawrzało by na tym forum. Sam z ogromną przyjemnością zmierzę się na poglądy z jakimś inteligentnym, oczytanym księdzem lub zakonnikiem. To by przysłużyło tak nam (dyskusja ZAWSZE poucza) jak i dla kościoła (z tego samego powodu). Dlatego uważam, że Pani Bożenie należy się parę dodatkowych punktów dodatnich za sam fakt jej bytności wśród nas, za odwagę i konsekwencję w udzielaniu się tu. Pozdrawiam - a Panią Bożenę w szczególności!
"Anarchia matką porządku." P. Kropotkin
|
|
|  | -1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > Dlatego uważam, że Pani Bożenie należy się parę dodatkowych punktów dodatnich za sam fakt jej bytności wśród nas, za odwagę i konsekwencję w udzielaniu się tu. Pozdrawiam - a Panią Bożenę w szczególności!> No faktycznie, dziewczyna ostro jedzie po bandzie i nie zraża sie naszymi wypowiedziami. Albo jest iście świętą albo poprostu nas polubiła . Przyłączę się więc do Twojej sugestii i w dowód uznania dla bożenki za to, że jest wśród nas i nas ubogaca (czasem bawi) dostanie nawet 2 plusy. Mnie nie ubędzie, a przynajmniej dziewczyna nie będzie myślała, że my jacyś źli czy też niekoleżeńscy. Milion razy wolę bożenkę aniżeli Borgula, który najwyraźniej w ramach samo-uzdrawiania narąbał się jakimś zielskiem. Nawet 2 plusy? Jesteś szczodry, hojny nad podziw.
|
|
| |  | | Pabloss (4221 punktów) | Mam dzisiaj gest.... więc troszkę zaszaleć mogę. Jak to powiadają raz sie żyje he he
|
|
1 na 1 | prokaczystowska_strażniczka_racjonalizmu_ludzkiego (14 punktów) | >Drodzy forumowicze ostatnimi czasy wielka radość dotknęła niniejszy serwis. Otóż stał >się on >miejscem coraz częściej odwiedzanym przez naszych braci w wierze. Ostatnio gościmy >wspaniałych >misjonarzy - siostrę bożenę - znaną z kontrowersyjnego przekazywania słowa >kościoła >katolickiego oraz brata Borgula Andrzeja - znanego biblistę, który jest w >stanie każdemu z >nas wskazać "właściwą drogę".
Nie oni pierwsi i nie ostatni.Należy tylko z szacunkiem zbijać ich argumenty.. Póki nie naruszają niczyjej godności,można też ich po prostu ignorować.
|
|
4 na 4 | LEGION. (3161 punktów) | O! Miałem to na żywo - podczas tegorocznego Castle Party  Sobota. W centrum Bolkowa na trawce pod fontanną rozsiadło się dobre pół setki gothów i metaluchów wszelkiej maści. A pod pobliskim kościołem(w zasięgu głosu) ustawiła się grupka niegrzesznych (może z pięć osób) i śpiewała pobożne piosenki o tym, że Jezus nas kocha. Jedyne co udało Im się osiągnąć to radosny wyszczerz zębatych paszcz szatanuchów  i pełne samouwielbienia komentarze w stylu: ale my jesteśmy tolerancyjni...  Dosyć szybko dali sobie spokój, podobnie jak już wielu naszych forumowych ewangelizatorów. Wystarczy takich uprzejmie ignorować, żeby sobie poszli. Niegrzesznych mamy tu cały czas(mniej lub bardziej aktywnych), ale średni czas aktywności to góra miesiąc - półtora. Przetrwamy i tych i kolejnych i jeszcze następnych...
Prawo jest jak płot - żmija zawsze się prześliźnie, tygrys zawsze przeskoczy, tylko bydło stoi i czeka.
|
|
 | 3 na 3 | prokaczystowska_strażniczka_racjonalizmu_ludzkiego (14 punktów) | > pół setki gothówKiedyś udało mi się wkręcić mojej koleżance że ludzie słuchający gotyckiego rocka nazywają się gothami od Karela Gotta..........ubaw mieliśmy co nie nie miara.
|
|
1 na 1 | paluch (313 punktów) | Mam pytanie do pani Bożeny i Andrzeja, czym dla was jest kościół i jaką role mają w nim księża, czy uważacie że oni są tacy niezbędni? Czy bóg potrzebuje takich wielkich pałaców?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|