 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-03-2007 12:47 | Tofik (5585 punktów) | Czy bóg myśli? | Czy bóg może myśleć? Raczej nie. Jeżeli wierzący uważają, że jest wszechwiedzący to nie może myśleć, bo ,myślenie wtedy nie miałoby zastosowania. A skoro jest wszechwedzący i nie myśli to jak może rządzić światem i funkcjonować? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | Miłe Tofiątko. Paradoks jest przyprawą filozofów. Bez łapania sprzeczności życie byłoby nudne, szczególnie w starszym wieku. Ale w twoich leciech? Baw się zdrowiej, co?
|
|
 | | J.Szulc (5723 punktów) | > Miłe Tofiątko. Paradoks jest przyprawą filozofów. Bez łapania sprzeczności życie byłoby nudne, szczególnie w starszym wieku. Ale w twoich leciech? Baw się zdrowiej, co?  A co, jeśli młode dziewczę liznęło filozofii? Żeby tak zaraz do poziomu przywracać? - bo co? Za młoda? Dziewczyna i myśli? Cieszmy sie, my starsi wcześniej, że młodzież się zastanawia. A nuż coś dobrego z tego wyniknie? Pozdrawiam i znikam. Czeka mnie cała masa zajęć, które filozofom nie przystoją.... 
---
|
|
 | | J.Szulc (5723 punktów) | > Miłe Tofiątko. Paradoks jest przyprawą filozofów. Bez łapania sprzeczności życie byłoby nudne, szczególnie w starszym wieku. Ale w twoich leciech? Baw się zdrowiej, co?  Popatrz, pogroziłeś palcem, nazwałeś milusio Tofiątkiem... ale "zadała nam bobu", co? 
---
|
|
| Rosi58 (259 punktów) | Kartezjusz powiedział: "Myślę, więc jestem". Skoro więc bóg wszystko wie, to nie musi, a nawet nie może myśleć - a więc go nie ma
|
|
 | | movax (630 punktów) | > Kartezjusz powiedział: "Myślę, więc jestem". Skoro więc bóg wszystko wie, to nie musi, a nawet nie może myśleć - a więc go nie ma  O nie nie! Co najwyżej prawdą było by zdanie: "nie ma, więc nie myśli" (o ile zdanie "nie ma Boga" jest prawdziwe i Kartezjusz się nie mylił.)  pozdrawiam
|
|
|  | | Rosi58 (259 punktów) | Jezeli kogoś nie ma, to nie myśli - to oczywiste. Jednak zgodnie ze słowami Kartezjusza powinno być: "Nie myślę, a więc nie mam świadomości, że istnieję". Pozdrawiam
|
|
| less | A skoro jest wszechwedzący i nie myśli to jak >może rządzić światem i funkcjonować? Może automatycznie, jak system operacyjny w komputerze, który też "wie wszystko", bo reaguje na każde zdarzenie w swoim obszarze? W końcu komputer też nie myśli a działa i rządzi, no i chyba też jest "wszechwiedzący" w swoim wszechświecie? A my i cała reszta przedmiotów i procesów, to tylko programiki w jego ramach? Tylko kto lub co zaprojektowało tego systemowego boga? A, zapomniałem, był od zawsze.
|
|
| krzat (123 punktów) | Jeśli Kartezjusz powiedział prawdę, to znaczy to, mój komputer i moje majtki myślą? Dobrze, że nie mają zmysłów bo bym się wstydził cokolwiek zrobić.
Tak właściwie to czym jest myślenie? Skąd się bierze świadomość? Jak atomy mogą ją tworzyć?
|
|
 | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | Można demonizować, można i deifikować. Nie deifikujmy świadomości. To chyba tylko jeden ze stanów materii, dostatecznie skomplikowanej. Co wy na to?
|
|
|  | | Patty Matheson (2087 punktów) | Tak mi się też wydaje - co do stanu materii [żywej, w dodatku zwanej mózgiem, być może tylko ludzkim]. Jakkolwiek, troszkę świętości i wzniosłości potrzebne jest niemal każdemu, a świadomość to chyba jedna z niewielu rzeczy, do których jesteśmy pewni. Można sobie pozwolić, ale w rozsądnych granicach
|
|
 | | Patty Matheson (2087 punktów) | > Jeśli Kartezjusz powiedział prawdę, to znaczy to, mój komputer i moje majtki myślą?Myślę, więc jestem, a nie Jestem, więc myślę. Każdy kwadrat jest prostokątem, ale nie można tego odwrócić. A nawet jakby powiedział to drugie, to i tak nie jest to samo, co "Jak coś jest, to myśli", bo użyte w osobie pierwszej liczby pojedynczej. Słyszałeś, żeby Twoje majtki tak mówiły? Kartezjusz znalazł sposób, aby człowiek myślący mógł jakoś "udowodnić" sobie, że istnieje. Bieliźnie to zdaje się nie być esencjonalne.  > Dobrze, że nie mają zmysłów bo bym się wstydził cokolwiek zrobić.A niektórzy uważają, że niejaki bóg zawsze i wszędzie na nich patrzy. Obrzydlistwo!  > Tak właściwie to czym jest myślenie? Skąd się bierze świadomość? Jak atomy mogą ją tworzyć?Prawdopodobnie poprzez oddziaływania w mózgu człowieka. Odróżniałabym świadomość ludzką od ewentualnej życiowej ogólnie oraz niematerialnej, których naszą umysłową świadomością nigdy nie pojmiemy. Myślenie to pojęcie pierwotne, które leży u podstaw, więc jest niedefiniowalne
|
|
 | | Rosi58 (259 punktów) | > Jeśli Kartezjusz powiedział prawdę, to znaczy to, mój komputer i moje majtki myślą?Mówiąc te słowa, mówił o poczuciu samoświadomości. Jestem świadomy tego, że istnieję. Majtki tego nie potrafią
|
|
| jarekland (142470 punktów) | > Czy bóg może myśleć?Nie. Weźmy pod uwagę takie sprawy jak obozy koncentr., gułagi etc Pozdrawiam
|
|
 | | Patty Matheson (2087 punktów) | I na to znajdzie się sposób. Wystarczy krótkie acz treściwe Bóg ma plan i wątpliwości znikają  Ciekawą sprawą jest, że religijne wyjaśnienie typu "Wartości w świecie boskim są całkiem inne niż w ludzkim. Miłość do Boga polega na bezkrytycznej wierze i ufności." [patrz: historia Abrahama i Izaaka] bije na głowę wszelkie racjonalne, ziemskie argumenty. A jak coś bije wszelkie argumenty, a jeszcze zawiera słowa "bezkrytyczna wiara", to zionie niebezpieczeństwem i manipulacją. Rodzi się pytanie "To po kiego tworzył on ten całkiem inny świat z takim złem?". Ano, poczkaj, poczkaj. Aby nas doświadczyć; to Twój największy cel - wyzwolić się z mamiących ziemskich wartości i zaufać Bogu. No i gadaj tu z takim! Jak dla mnie całość, choć logiczna, śmierdzi na kilometr naiwnością. "Jakiegoś mnie stworzył, takiego mnie masz". Nie przejmujmy się więc nim. Jeśli jest, to jest okrutny i dziękuję pięknie za takiego
|
|
|  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | Patty, to nic nowego. Sporo wyjaśnień polega na tym, by nic nie wyjaśniać. Można bowiem ciemnym być z braku wiedzy, można być z jej nadmiaru (vide wuj zbój). Ale życie się toczy nawet na kwadratowych kołach.
|
|
|  | | APawłowski (1150 punktów) | > Wystarczy krótkie acz treściwe Bóg ma plan i wątpliwości znikają  A ten plan to chyba musiał wymyśleć?
|
|
| |  | | J.Szulc (5723 punktów) | > >Wystarczy krótkie acz treściwe Bóg ma plan i wątpliwości znikają  > A ten plan to chyba musiał wymyśleć?Zgodnie z założeniem, że Bóg jest doskonały, plan miał gotowy od zawsze...  . Wybacz, nie mogłam sobie odmówić tej przyjemności...
---
|
|
| | |  | | APawłowski (1150 punktów) | > >>Wystarczy krótkie acz treściwe Bóg ma plan i wątpliwości znikają  > >A ten plan to chyba musiał wymyśleć?> Zgodnie z założeniem, że Bóg jest doskonały, plan miał gotowy od zawsze... .No to w jakim celu się modlić i wznosić prośby? Robi się to chyba po to aby Bóg zmienił decyzje związane ze swym Boskim planem. A zmiana wcześniejszej decyzji mysi być poprzedzona jakimś procesem myślowym.
|
|
| | | |  | | J.Szulc (5723 punktów) | > >>>Wystarczy krótkie acz treściwe Bóg ma plan i wątpliwości znikają  > >>A ten plan to chyba musiał wymyśleć?> >Zgodnie z założeniem, że Bóg jest doskonały, plan miał gotowy od zawsze... .> No to w jakim celu się modlić i wznosić prośby? Robi się to chyba po to aby Bóg zmienił decyzje związane ze swym Boskim planem. A zmiana wcześniejszej decyzji mysi być poprzedzona jakimś procesem myślowym.Nie skończę tych prozaicznych czynności... przez Ciebie także  . Pomyśl, modlisz się dla siebie, uspakajasz w ten sposób siebie, bo coś robisz (co prawda, nie wykorzystując wcale innych możliwości, z lenistwa?, bezradności?). Dzięki temu, że w jakimś tam stopniu wierzymy, mamy na kogo zganiać swoje błędy, lenistwo, brak umiejętności przewidywania, bezsilność... Co innego, jeśli ktoś prawdziwie wierzy... Wiara czyni cuda? Wiara przenosi góry?
---
|
|
| | | | |  | | APawłowski (1150 punktów) | > >>>>Wystarczy krótkie acz treściwe Bóg ma plan i wątpliwości znikają  > >>>A ten plan to chyba musiał wymyśleć?> >>Zgodnie z założeniem, że Bóg jest doskonały, plan miał gotowy od zawsze... .> >No to w jakim celu się modlić i wznosić prośby? Robi się to chyba po to aby Bóg zmienił decyzje związane ze swym Boskim planem. A zmiana wcześniejszej decyzji mysi być poprzedzona jakimś procesem myślowym.> Nie skończę tych prozaicznych czynności... przez Ciebie także .> Pomyśl, modlisz się dla siebie, uspakajasz w ten sposób siebie, bo coś robisz (co prawda, nie wykorzystując wcale innych możliwości, z lenistwa?, bezradności?).> Dzięki temu, że w jakimś tam stopniu wierzymy, mamy na kogo zganiać swoje błędy, lenistwo, brak umiejętności przewidywania, bezsilność...> Co innego, jeśli ktoś prawdziwie wierzy...> Wiara czyni cuda?> Wiara przenosi góry?> ---Czyli sens modlitwy nie jest związany z Bogiem a człowiekiem. Więc nadal Bóg nie myśl. Zreztą jak ja był bym Bogiem to też bym sobue nie myślał. "..od myślenia, to tylko głowa boli"
|
|
| | | | | |  | | J.Szulc (5723 punktów) | > >>>>>Wystarczy krótkie acz treściwe Bóg ma plan i wątpliwości znikają  > >>>>A ten plan to chyba musiał wymyśleć?> >>>Zgodnie z założeniem, że Bóg jest doskonały, plan miał gotowy od zawsze... .> >>No to w jakim celu się modlić i wznosić prośby? Robi się to chyba po to aby Bóg zmienił decyzje związane ze swym Boskim planem. A zmiana wcześniejszej decyzji mysi być poprzedzona jakimś procesem myślowym.> >Nie skończę tych prozaicznych czynności... przez Ciebie także .> >Pomyśl, modlisz się dla siebie, uspakajasz w ten sposób siebie, bo coś robisz (co prawda, nie wykorzystując wcale innych możliwości, z lenistwa?, bezradności?).> >Dzięki temu, że w jakimś tam stopniu wierzymy, mamy na kogo zganiać swoje błędy, lenistwo, brak umiejętności przewidywania, bezsilność...> >Co innego, jeśli ktoś prawdziwie wierzy...> >Wiara czyni cuda?> >Wiara przenosi góry?> > ---> Czyli sens modlitwy nie jest związany z Bogiem a człowiekiem. Więc nadal Bóg nie myśl. Zreztą jak ja był bym Bogiem to też bym sobue nie myślał. "..od myślenia, to tylko głowa boli" IGNORANT!!!! Dlatego nie jesteś Bogiem, Słonko! 
---
|
|
| |  | | Patty Matheson (2087 punktów) | > A ten plan to chyba musiał wymyśleć?Mógł komuś ukraść  Pokazałam, w jaki sposób sprytnie można odeprzeć oskarżenia boga o głupotę na podstawie złych i głupich rzeczy, które się dzieją na tym padole. Jak już, to Plan raczej istniałby równocześnie z Bogiem, a może nawet ciężko by było oba przedmioty odróżnić. Abstrahując od Planu i przyjmując, iż w świecie boskim działają inne wartości, bóg też nawet nie musiałby jakoś specjalnie "myśleć", a tylko działać wedle "zaprogramowania". Przypisywanie myślenia bogu jest typową antropomorfizacją, która prowadzi do takich sprzeczności, jakie zauważyła szanowna Autorka wątku. Z drugiej strony, wyjaśnianie natury boga przez jego z góry nieokreśloną "inność" to takie infantylne "Bo on po prostu jest inny".
|
|
 | | Jan B (383 punktów) | > >Czy bóg może myśleć?> Nie. Weźmy pod uwagę takie sprawy jak obozy koncentr., gułagi etc> Pozdrawiam  Ale weźmy też pod uwagę takie sprawy jak lunaparki, wesołe miasteczka, etc.
|
|
|  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | Słusznie! Horror w niejednym miasteczku dorównuje gułagom.
|
|
| |  | | J.Szulc (5723 punktów) | >Słusznie! Horror w niejednym miasteczku dorównuje gułagom. Horrory tworzymy sobie sami. Dawno, na lekcjach religii tłumaczono mi, że człowiek posiada wolną wolę. Czy więc uważasz, że to nieprawda? Że mamy swego rodzaju "zawiadowcę"? Nie chciałabym tak myśleć..........
---
|
|
| Ocykan (3528 punktów) | > Czy bóg może myśleć?Oj Tofik, Tofik... Gdybyś przed zadaniem tego pytania pomyślała chwilę nad znaczeniem terminu "myślenie", odpowiedź sama by Ci się nasunęła. Myślenie lub rozumowanie to złożony ciągły proces zachodzący w mózgu... pl.wikipedia.org/wiki/MyślenieJeżeli Bóg istnieje to jest niematerialny, nie ma ciała (a więc i mózgu). Sądzę, że teraz już sama odpowiesz na swoje pytanie.
|
|
S.Otumba (115 punktów) (zablokowany) | >Czy bóg może myśleć? >Raczej nie. Jeżeli wierzący uważają, że jest wszechwiedzący >to nie może myśleć, bo ,myślenie wtedy nie miałoby >zastosowania. A skoro jest wszechwedzący i nie myśli to jak >może rządzić światem i funkcjonować?
moje maska Ziemia ja pitac o ludzia i ono mi swietli na glowa odpowiedzieci na pitanie
|
|
| waligóra (961 punktów) | > Czy bóg może myśleć?> Raczej nie. Jeżeli wierzący uważają, że jest wszechwiedzący> to nie może myśleć, bo ,myślenie wtedy nie miałoby> zastosowania. A skoro jest wszechwedzący i nie myśli to jak> może rządzić światem i funkcjonować?Wiem wszystko o równaniu : 2+2=4, nic już z matematycznego punktu widzenia nie można dodać a ja jednak myślę o tym równaniu, chociaż moje myślenie niczego nowego nie wnosi W miom przekonaniu założenie wszechwiedzy o czymś nie wyklucza myślenia o tym ,ponieważ wiedza jest pewnym stanem a myślenie pewnym procesem (aktem) A więc już z punktu widzenia "ludzkiego" stan pełnej wiedzy o czymś nie wyklucza mozliwości myślenia o tym czymś. Myślenie takie jest oczywiście jałowe tzn nie wnosi niczego nowego do tego czgoś jest więc myśleniem dla samego myślenia. Ponieważ Bóg (jeżeli myśli w sposób analogiczny jak człowiek, czego pewny bym nie był) wie wszystko o wszystkim, wszystkie jego myśli są jałowe tzn nie wnoszą niczego nowego do tego co już wie. Są więc myślami dla samych myśli. A ponieważ to o czym myślę istnieje - przynajmniej potencjalnie więc Bóg swoim myśleniem sprawia, że "coś" istnieje. Istnieje to o czym mysli a ponieważ myśli o tym wszystkim o czym wie, a wie o wszystkim wniosek kolejny,istnieje przynajmniej potencjalnie to wszystko o czym myśli Bóg. A ponieważ nie wykluczone że może mysleć o tym że myśli że myśli więc swoimi myślami podtrzymuje własne istnienie a ponieważ Bóg nie może przestać myśleć więc nie może nie istnieć. I wniosek kolejny myśli Boga nie są jałowe ponieważ bez nich nie istniało by to co istnieje. Był to dowód na istnienie Boga - który historia filozofii zapisze (złotymi literami) jako dowód przez "Myśl Boga" ......  I tym optymistycznym akcentem kończę myśleć, oczywiście tylko na ten temat bo gdybym nie myślał w ogóle to by mnie nie było więc nie mogę jednocześnie być i nie mysleć więc myśleniem podtrzymuję własne istnienie (przynajmniej w sensie poza materialnym) ale z drugiej strony jeśli myśli o mnie Bóg (bo mysli o wszystkim) a ja myślę o Bogu to czy ja nie podtrzymuję istnienia Boga - a tak w ogóle, czy jest na forum jakiś dobry lekarz ...........
|
|
| Zygo | >Czy bóg może myśleć? >Raczej nie. Jeżeli wierzący uważają, że jest wszechwiedzący >to nie może myśleć, bo ,myślenie wtedy nie miałoby >zastosowania. A skoro jest wszechwedzący i nie myśli to jak >może rządzić światem i funkcjonować?
A niby dlaczego myślenie nie miałoby zastosowania?
|
|
 | | Tofik (5585 punktów) | Bo wszechwiedza to znaczy, że wie wszystko i nie musi myśleć. To tak jakby miał w głowie program i wpisze jakieś hasło, co się stanie jeśli zrobi tak czy siak i wyskakuje mu co się stanie. Albo np. Dlaczego bóg nie przewidział, że potop w niczym nie pomoże, przecież jest wszechwiedzący, a zresztą sam stworzył zło, żeby ludzie mogli dostrzegać dobro.
"...cóż szczęście dać może nietrwałe, skoro snem jest całe..."
|
|
|  | | Zygo | A co rozumiesz pod pojęciem wszechwiedzy?
|
|
1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Czy bóg może myśleć? >Raczej nie. Jeżeli wierzący uważają, że jest wszechwiedzący >to nie może myśleć, bo ,myślenie wtedy nie miałoby >zastosowania. A skoro jest wszechwedzący i nie myśli to jak >może rządzić światem i funkcjonować?
zabawne...zdaje się kątem_pluje wiekuistą mądrość.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|