Racjonalista - Strona głównaDo treści
Bóg ?? Nie ! Wszystko strworzył Człowiek

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
04-04-2007 18:36billie (5 punktów)Bóg ?? Nie ! Wszystko strworzył Człowiek
Początki cywilizacji ludzkiej są owiane tajemnicą i mitami, które kształtują percepcje dziejów. Koniec epoki
lodowcowej przyczynił się do rozkwitu roślinności i użyźnienia obszarów, które ani wcześniej ani później nie
były tak korzystne dla naszgo gatunku.Niedawno- patrząc na dzieje Ziemi- powstały gatunek rozpoczął
długoletnią drogę do dominacji. Ludzie, prawdopodobnie od początku istoty stadne, stali na najwyższym szczeblu
drabiny ewolucyjnej.Nie mieli jednak tej świadomości, która narodziła się po latach doświadczeń.
Na początku był STRACH. Strach przed przyrodą, strach przd bestiami czychającymi w mroku. W miarę możliwości próbował
wyjaśniać i pojmować świat. Co mądrzejsi Znajdowali idelaną metode manipulacji prowadzącą w prostej drodze do
władzy, do dominacji. Nadzieja w religii to stosunkowo nowa dziedzina. Nie każdy Bóg był blisko ludu.
Tworzyły się kulty, a w miarę rozrostu skupisk ludzkich, w miarę komplikowania się społecznych systemów. Kultu
przybierały coraz bardziej rozbudowane formy, coraz więcej mozna było za jej pomocą uzyskać.Czy nie dziwi fakt
ilości religii na świecie. Czemu nie ma jedniej?Czemu w różnym okresie powstawały rózne jej odmiany? To
historia kształtowała różne jej oblicza. To ona raz odpowiadała na głos moZnych, raz biedaków.Człowiek sam
doszedł do wyszystkiego i jedynie samemu sobie zawdzięcza wszystko, nawet Boga. Nie uważam przy tym że wiara
jest czymś złym. Wręcz przeciwnie.Dzięki niej człowiek stworzył system wartości potrzebny do życia w cporaz to
większym społeczeństwie. Stał się bardziej oswojony. Ale również uzyskał ucieczkę przed odpowiedzalnością.

Ciekawe czy kiedyś zaczniemy wierzyć w SIEBIE??

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Karrol
Zastanawiałeś się może, kto stworzył człowieka? W jaki spsób narodziła się świadomość, skąd wzięła się miłość. Myślę, że człowiek tego nie stworzył. Wydaje mi się, że nie da się wszystkiego wyjaśnić racjonalnie, możemy jedynie przypuszczać że człowiek stworzył wszystko w około siebie. Napisałeś rówinież, że dzięki wierze człowiek ucieka od odpowiedzialności. Wręcz przeciwnie. Wiara stawia człowieka w niewygodnej pozycji. jest przciwna naturze zwykłych stworzeń. Sprawia, że człowiek musi robić, to na co nie ma wcale ochoty, a mimo to jest szczęśliwy i trwa nadal w wierze. Robi coś wbrew umysłowi i ciału, zaspokajając w ten sposób trzecią część jestestwa czyli duszę, która przez to staje się ważniejsza niż pozostałe dwie.
Patty Matheson (2087 punktów)
>Zastanawiałeś się może, kto stworzył człowieka? W jaki spsób narodziła się świadomość, skąd wzięła się miłość. Myślę, że człowiek tego nie stworzył.

W jaki sposób widziałbyś stworzenie uczuć? To nie to samo co wytwory materialne, nie są też - o ile mi wiadomo - osobnym bytem. To są atrybuty ludzkości, powstały razem z nią. A co do człowieka, to wciąż nie kumam, dlaczego ludzie usilnie szukają stwórcy. A może naprawdę wszystko wzięło się samoz siebie? Nie przeczę, że Wszechświat może mieć świadomość na poziomie dla naszej ludzkiej wtórnej świadomości niedostępnym. Mógłby to być bóg czy cokolwiek. Ale dlatego, że Wszechświat jakoś tam myśli, widzimy od razu sens życia i starania się? Słabym jest człowiek, który sam nie potrafi żyć, tylko musi mieć argumenty.

>Wiara stawia człowieka w niewygodnej pozycji. jest przciwna naturze zwykłych stworzeń. Sprawia, że człowiek musi robić, to na co nie ma wcale ochoty, a mimo to jest szczęśliwy i trwa nadal w wierze.

To religia przyjęta z góry narzuca sprzeczne wymogi. Wiara sama w sobie niekoniecznie; jeśli wypływa prosto z serduszka, to służy ułatwieniu życia i jest wyrazem naszych głębokich przekonań.

>Robi coś wbrew umysłowi i ciału, zaspokajając w ten sposób trzecią część jestestwa czyli duszę, która przez to staje się ważniejsza niż pozostałe dwie.

Nie wszystkie wiary zakładają mniejszą ważność ciała i umysłu.
Ach, ale gapa ze mnie. Zapomniałam, że mówimy o tej jedynej słusznej
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.

@@@

>Zastanawiałeś się może, kto stworzył człowieka?
Jak to kto? Taki facet z długą brodą. Taką dłuuuugą brodą!

Ja Cię Karrol! Usiadł i wymyślił!
Parę tysięcy lat i parę milionów myślicieli, to "małe piwo".
Polacy to szczęśliwcy, nie dość, że mieliśmy Wielkiego Karola,
to jeszcze teraz mamy Karrola.


Wielce Szanowny Panie, wiekszości tego co człowiek stworzył, to ja się wstydzę. Wymordował wiele gatunków zwierząt i zniszczył przyrodę. To najpierw fizyka, a później chemia (biochemia) "stworzyła" człowieka, który rozwinął się jak rak na żywym ciele Gai.
Jedno ze zwierząt w drodze ewolucji otrzymało duży mózg i możliwość porozumiewania się za pomocą mowy, ta mieszanina uzupełniona przez przeciwstawny kciuk wytworzyła najpotworniejszego drapieżnika, który w szale zniszczenia, gotów jest zniszczyć wszystko, włącznie z samym sobą.

Co nas porusza? Bóg, dusza? Szczyt zadufania. Proszę popotrzeć ile inteligencji posiada pies, kot, świnia (którą zżeramy), a nawet zwykły gawron (móżdzek wielkości orzeszka). Tu nie mówię nawet o małpach, delfinach, słoniach, zwierzętach o wielkiej inteligencji. Dlatego że potrafimy je zamordować lub zamknąć w klatkach, to zaraz czujemy się lepsi. Obrzydliwa "chrześcijańska" postawa wywyższania się.
Ale wszystko co mamy, to nasze człowieczeństwo. Na naturę - najpierw przez 4 miliony lat nałożyliśmy swoistą "zmyślność", a póżniej przez ponad 40 000 lat nałożyliśmy odrobinę (już ludzkiej) kultury.
Nie dam sobie zabrać tego człowieczeństwa ani przez wymyślonych bogów, ani przez "kierującą" mną duszę. Jestem "tylko" fenomenalnym zwierzęciem, u którego na naturalną dla mojego gatunku inteligencję nałożyła się kultura. (Do tej kultury należą różne bajeczki wymyślane i doskonalone na przestrzeni dziejów, w które większość wierzy.)


Szczęść Boże!

.
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
>Zastanawiałeś się może, kto stworzył człowieka? Jak to kto? Taki facet z długą brodą. Taką dłuuuugą brodą! Polacy to szczęśliwcy, nie dość, że że mieliśmy Wielkiego Karola<

Hmmmm - czyżby pan Bogusławski o brodatym Karolu Marksie? Jakoś nie czuję się szczęśliwy z tego powodu, że wprowadzona pod przymusem parszywa, złodziejska, bandycka i ludobójcza religia marksistowska zdegenerowała 3 pokolenia Polaków i siłą rozpędu degeneruje dalej, już dobrowolnie.

>wiekszości tego co człowiek stworzył, to ja się wstydzę. Wymordował wiele gatunków zwierząt i zniszczył przyrodę.<

Czy był człowiek, czy go nie było, gatunki wymierały. Ewolucja. Jeden powstaje, drugi ginie. Człowiek też powstał w wyniku ewolucji i zasady ewolucji człowieka też dotyczą. Popuszczanie gazów przez "ekologów" o "niszczeniu przyrody" to bzdura - człowiek nie niszczy, lecz zmienia. Jedną roślinkę czy bydlątko wytrzebi, inną wprowadzi. Jeden teren wyjałowi, inny zrekultywuje.
"Ekolog" to taki głupek, który chce zatrzymać ewolucję - równie dobrze może próbować zatrzymać czas

>To najpierw fizyka, a później chemia (biochemia) "stworzyła" człowieka, który rozwinął się jak rak na żywym ciele Gai.<

Nie podzielam ciągot pana Bogusławskiego do porównywania się ze skorupiakami

>Proszę popotrzeć ile inteligencji posiada pies, kot, świnia (którą zżeramy), a nawet zwykły gawron (móżdzek wielkości orzeszka). Tu nie mówię nawet o małpach, delfinach, słoniach, zwierzętach o wielkiej inteligencji. Dlatego że potrafimy je zamordować lub zamknąć w klatkach, to zaraz czujemy się lepsi. Obrzydliwa "chrześcijańska" postawa wywyższania się.<

Co ma chrześcijaństwo do zabijania zwierząt czy zamykania ich w klatkach? Chyba tyle, że złapane do klatek zwierzątka przed zabiciem były napuszczane na chrześcijan w rzymskich amfiteatrach...

.
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)


.
@@@

Widzę, że choroba bardziej Panu doskwiera niż niewielka wiedza, pokrywana wymądrzaniem się - nawet w tematach, o których nie ma Pan "zielonego pojęcia".
Ale spokojnie, to daje się sporo podleczyć. Prosze tylko zwrócić sie do odpowiedniej przychodni, która znajduje się w każdym większym mieście.

Dużo zdrowia życzę. Niech Bóg Pana ma w swojej opiece.
Miłych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego Łaskawemu Panu życzę.


.
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)

Przeczytałem elukubrację Szanownego Pana. Doceniam ogromny wysiłek, jaki Szanowny Pan włożył w sklecenie tych kilku zdań. Proszę się jednak tak nie przemęczać na przyszłość, z racji na możliwe komplikacje w przebiegu Pańskiej dolegliwości, którą przez prostą projekcję przypisuje P.T. Pan wielu innym zdrowym ludziom.

A tak z czystej ciekawości - naprawdę musi Wielce Szanowny Pan udowadniać światu przez stosowanie różnobarwnej czcionki, że nie jest tzw. daltonistą?

Równiez składam Łaskawemu Panu serdeczne życzenia z powodu święta Pesach - smacznej macy i baraniego udźca w czasie sederu, niezbyt gorzkich charoset, dobrego wina i braku chrypki przy odmawianiu Hallelu.
Szalom!



.
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)

>Równiez składam Łaskawemu Panu serdeczne życzenia z powodu święta Pesach - smacznej macy i baraniego udźca w czasie sederu, niezbyt gorzkich charoset, dobrego wina i braku chrypki przy odmawianiu Hallelu.
>Szalom!

****************************************

Rebe to ze starej stanisławowskiej rodziny polskich żydów, czy żydowski repartiant w Siedlcach. Cieszę się , że odwołuje się Pan do swoich starych tradycji, tylko musi Pan lepiej się sprecyzować, gdyż Żyd - katolik z ciągotkami do faszyzmu, to dla nas racjonalistów trudnym jest do zrozumienia. Ale wiem, że przedstawiciele tego starodawnego narodu wybranego zawsze potrafili się przystosować, to Pan też może.
Mam wielki szacunek dla judaizmu, jest wyznaniem bardziej humanistycznym niż np. chrześcijaństwo. Szczególnie w jego polskiej współczesnej wersji.

Szalom!


.
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
>Rebe to ze starej stanisławowskiej rodziny polskich żydów, czy żydowski repartiant w Siedlcach<

Skoro ja według Szanownego Pana mam być Żydem tylko dlatego, że złożyłem Mu życzenia z okazji Pesach, to Pan Andrzej Bogusławski, który złożył mi życzenia w okazji święta Zmartwychwstania Pańskiego - niechybnie musi być klechą lub moherowym beretem od Rydzyka.

Nieładnie tak się zabawiać na forum ateuszy, proszę Księdza

.
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
@@@

>Skoro ja według Szanownego Pana mam być Żydem tylko dlatego, że złożyłem Mu życzenia z okazji Pesach, to Pan Andrzej Bogusławski, który złożył mi życzenia w okazji święta Zmartwychwstania Pańskiego - niechybnie musi być klechą lub moherowym beretem od Rydzyka.
>Nieładnie tak się zabawiać na forum ateuszy, proszę Księdza

Strasznie Szanownemu Panu się wszystko p....
Najpierw, z dużą znajomością religijnych zwyczajów, składa Pan mi życzenia, a później twierdzi, że ta tradycja to Panu jest obca i odsyła mnie do klechów, czy też próbuje włożyć mi berecik, z którym Panu bardzo do twarzy.


Na tym forum mile widzi się myślących inteligentów niezależnie od światopoglądu - tak że ksiądz, rabin, pastor jest tak samo dobrze widziany jak i ateusz.
Znacznie gorzej, gdy głupota jest wyższej jakości, niźli posiadane poglądy i wtedy nie dość, że człeczyna sam się kompromituje, to próbuje brak merytorycznych argumentów pokrywać prymitywną agresją. Nawet do kpin, czy złośliwości potrzebna jest inteligencja, a obrzucanie się prostackimi epitetami niewielu osobom sprawia przyjemność.
Nie ma Pan nic ciekawego do powiedzenia, w żadnym z podjętych tu tematów i do tego ma Pan bardzo ograniczone rozumienie świata, które chciałby Pan narzucić innym.

Kiepsko to Panu (nie tylko ze mną) wychodzi, ale więcej wiary w siebie, jak Pan napisał ma Pan ponad 2 metry wzrostu i prawie półtora metra wagi, a ja jestem tylko "zasuszonym staruszkiem".
Całe szczęście, że mogę schować się za komputerem.
Tak zupełnie szczerze i poważnie, to boję się Pana i ludzi o podobnych Panu poglądach. Pomimo, że - o ile wiem - jestem z dziada pradziada Polakiem, to dzięki wam czuję się coraz bardziej obco w mojej ojczyźnie.

Wielce Szanowny Panie, powtórzę raz jeszcze: - Nikt nie zrobi z nas większego idioty, niż możemy to zrobić sami.

Całe Pańskie szczęście, że chowa się Pan za Stanislawkiewiczem, a to "wielkie chłopisko" - wprost giertychowski rozmiar.
Jak sobie to uświadomimy, to robi się nam i śmieszno i straszno!
Pan dobrze wie jakie są prawidłowe oraz jedynie słuszne poglądy i gdy będzie Pan miał możliwość zrobi Pan w tym kraju porządek!


Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
>Strasznie Szanownemu Panu się wszystko p....<

Bynajmniej - tylko dostosowując się do poziomu interlokutora stosuję dokładnie Pański tok rozumowania - o ile te procesy zachodzące pod Pańskim czerepem można od biedy nazwać rozumowaniem. Pan mi składa życzenia z okazji jakiegoś święta religijnego - to i ja Panu w rewanżu również. Święta co prawda nieco się różnią i są obchodzone przez różne wyznania - ale w podobnym czasie. Pan mi na tej podstawie imputuje, że jestem wyznawcą tej religii, której święto było okazją do moich życzeń - ja wobec Jaśnie Pana konsekwetnie czynię to samo. Zatem skoro Szanowny Pan twierdzi, że jest to pop.... tok myślenia (czyli Pański) - cóż, przez grzeczność nie będę zaprzeczał

>Najpierw, z dużą znajomością religijnych zwyczajów, składa Pan mi życzenia<

Łaskawy Pan również wykazał dużą znajomość religii rzymskokatolickiej

>Znacznie gorzej, gdy głupota jest wyższej jakości, niźli posiadane poglądy i wtedy nie dość, że człeczyna sam się kompromituje, to próbuje brak merytorycznych argumentów pokrywać prymitywną agresją.<

Składa Pan wreszcie samokrytykę?
Brawo!

>Nawet do kpin, czy złośliwości potrzebna jest inteligencja

O to, to!

>Nie ma Pan nic ciekawego do powiedzenia, w żadnym z podjętych tu tematów i do tego ma Pan bardzo ograniczone rozumienie świata, które chciałby Pan narzucić innym.<

Chciałbyś...

>Tak zupełnie szczerze i poważnie, to boję się Pana i ludzi o podobnych Panu poglądach<

Ja się Jaśnie Wielmożnemu Panu nie dziwię - strach przed ośmieszeniem może być dość silny.

>Wielce Szanowny Panie, powtórzę raz jeszcze: - Nikt nie zrobi z nas większego idioty, niż możemy to zrobić sami.<

No to konsekwentnie - nie rób Pan więcej.

>Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.<

Nie zastosuję się do Pańskiej rady, gdyż polemika z Jaśnie Panem (a raczej pyskówka, Pan jest na tym forum jedyną osobą, z którą polemizować się nie da) daje mi sporo złośliwej radości

.
JATO (2644 punktów)
Jak się dobrze przypatrzysz to swoje uczucia mają:
1. Psy;
2. Konie;
3. Koty;
4. Kawki (takie ptaszyny na niebiesiech);
5. Inna Boża żywioła...
Oczywiście każdemu z naszych braci mniejszych uczucia na miarę ich "wzrostu". Nie tylko czlowiek ma duszę wedle Twego poglądu.
Albo wszystko albo nic. Bang - bang. Tertium non datur.I co Waszeć na to?
Pozdrawiam. JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
@@@

>Jak się dobrze przypatrzysz to swoje uczucia mają:
>1. Psy;
>2. Konie;
>3. Koty;
>4. Kawki (takie ptaszyny na niebiesiech);
>5. Inna Boża żywioła...
>Oczywiście każdemu z naszych braci mniejszych uczucia na miarę ich "wzrostu". Nie tylko czlowiek ma duszę wedle Twego poglądu.
>Albo wszystko albo nic. Bang - bang. Tertium non datur.I co Waszeć na to?

Polecam Panom:

"Czujące istoty" Briana J. Forda i "Wyzwolenie zwierząt" Petera Sigera.


Pozdrawiam.


Miłych chwil nad lekturami.

.
Tofik (5585 punktów)
Ostatnio też nad tym myślałam i wszystko zaczęło się wyjaśniać, nawet powstawanie zła, dobra, miłości i nienawiści. Wszystko ma sens i jest dziełem człowieka. To my jesteśmy swoim Bogiem.

>Ciekawe czy kiedyś zaczniemy wierzyć w SIEBIE??
Wątpię, większość ludzi szuka sobie autorytetu i w Bogu go znajduje, w Bogu stworzonym przez ludzi.


"Fanatyzm: mieszanka wybuchowa tępoty i energii." Herbert von Karajan
Karrol
Myślę, że bez człowieka nie miałby kto wierzyć w Boga, a z koleji bez Boga człowiek byłby pusty i jego życie nie miałoby sensu. Nie starałby się tak bardzo, no bo po co? Nie każdy jest tak ambitny, by zostawić coś po sobie, by zostać zapamiętanym przez innych ludzi, a zdaje mi się że bez Boga to byłby jedyny cel w życiu człowieka. Ludzie są tak samo potrzebni Bogu jak Bóg ludziom. Bóg stworzył nas, a my jego. Nadaliśmy kształt wszystkim pozytywnym uczuciom i nazwaliśmy je Bogiem. Sprawiliśmy, że narodził się nowy byt. Nieważne czy to Budda czy Jahwe, ważne, że to właśnie on nam pomaga zmierzyć się z życiem. Wiem, że na takiej stronie jak ta to może dziwnie zabrzmieć, ale racjonalnie rzecz biorąc Bóg jest w każdym z nas, a wy możecie nazywać to systemem wartości, albo sumieniem. Dla mnie to jest właśnie Bóg, spersnifokowane sumienie, żywe i widoczne oczyma duszy, w którą osobiście również wierze.
Tofik (5585 punktów)
Jeśli uważasz, że sumienie człowieka jest jego Bogiem, a nie ma boga siedzącego gdzieś sobie w niebie, niematerialnego, to się z Tobą zgadzam. Jesteśmy niewolnikami własnego sumienia.

"Fanatyzm: mieszanka wybuchowa tępoty i energii." Herbert von Karajan
Zyga (1539 punktów)
>...bez Boga człowiek byłby pusty i jego życie nie miałoby sensu.

Czy w ogóle musi mieć jakiś sens?
Czy samo w sobie nie może być miłe przyjemne i pożyteczne?

>Nie starałby się tak bardzo, no bo po co?

Zacząłem się zastanawiać i w sumie nie wiem gdzie lub o co powinienem przestać się starać.

>Nie każdy jest tak ambitny, by zostawić coś po sobie, by zostać zapamiętanym przez innych ludzi, a zdaje mi się że bez Boga to byłby jedyny cel w życiu człowieka.

Jeżeli to byłby jedyny cel to ja takowego faktycznie nie mam.

>Ludzie są tak samo potrzebni Bogu jak Bóg ludziom. Bóg stworzył nas, a my jego. Nadaliśmy kształt wszystkim pozytywnym uczuciom i nazwaliśmy je Bogiem. Sprawiliśmy, że narodził się nowy byt. Nieważne czy to Budda czy Jahwe, ważne, że to właśnie on nam pomaga zmierzyć się z życiem. Wiem, że na takiej stronie jak ta to może dziwnie zabrzmieć, ale racjonalnie rzecz biorąc Bóg jest w każdym z nas, a wy możecie nazywać to systemem wartości, albo sumieniem. Dla mnie to jest właśnie Bóg, spersnifokowane sumienie...

To muszę przyznać brzmi całkiem, całkiem.

>...żywe i widoczne oczyma duszy, w którą osobiście również wierze.

Tu już się troszkę zagalopowałeś
Karrol

>>Czy w ogóle musi mieć jakiś sens?
>>Czy samo w sobie nie może być miłe przyjemne i pożyteczne?
Musi według tego co napisałeś jego sens to jest być miły i pożytecznym
Tofik (5585 punktów)
A może sami szukamy sensu, żeby nie wyszło na to, że rodzimy się, żyjemy, jak nam się podoba i umieramy, czyli sens trwa tylko przez tą krótką chwilę, zwaną życiem, a tak naprawdę to nie ma wielkiego sensu, jesteśmy po prostu owocem Wszechświata, a szukanie sensu pomaga nam żyć i finito, później nie ma nic.

"Fanatyzm: mieszanka wybuchowa tępoty i energii." Herbert von Karajan
rzemon (12 punktów)
Moje życie i mój czas, to dla mnie cały wszechświat. Zaczął się, gdy uzyskałem świadomość i skończy się w chwili mojej śmierci... Okreslanie tego chwilą popycha mnie ku depresji.


"... i daj nam siłę, abyśmy nie przebaczali naszym winowajcom"
Jan B (383 punktów)
>>Ciekawe czy kiedyś zaczniemy wierzyć w SIEBIE??
>Wątpię, większość ludzi szuka sobie autorytetu i w Bogu go znajduje, w Bogu stworzonym przez ludzi.
Wierzyć siebie czyli w kogo? Ja we mnie? Czyli w co, chyba nie w moją duszę? W moje ciało? Po co mam wierzyć w coś, co się rozpadnie za 80 lat. To może w swój Umysł mam wierzyć? W czym jest on lepszy od mojego Trawienia, jeżeli oba są redukowalne do narządów? Temat-bełkot, myślę sobie.
Drobner
Aczkolwiek post 'wygląda' na 'przeklejony' skądś inąd, raczej poprawnie wyjaśnia pochodzenie kultów i religii.
Przyczyną jest, zaprawdę, strach.
Strach o życie - istniejący w każdej istocie żywej. Czasem nazywa się ten strach instynktem samozachowawczym.
Niczym natomiast nie jest umotywowana potrzeba istnienia sensu tego trwania.
"Życie" takie jest, że żyć chce.
"Sens" zaś jest zbędny, niekonieczny.
Chciany jest jedynie przez ludzi. Zwierzaki - nie potrzebują żadnego sensu.
Dużo możemy się od nich nauczyć.

(Biorący przykład od zwierząt) - Drobner

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365