 |
Krótka definicja chrześcijaństwa. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-07-2008 22:54 | G.K. (1679 punktów) | Krótka definicja chrześcijaństwa.
4 na 6 | Proszę o komentarz, co o tym myślicie:
"Chrześcijaństwo = wiara w to, że pozaziemski żydowski zombie, który był jednocześnie swoim własnym ojcem może sprawić żebyś żył wiecznie jeśli symbolicznie zjesz jego mięso i telepatycznie powiesz mu, że uznajesz go za swojego mistrza tak aby mógł usunąć z twojej duszy złe siły, które są obecne w ludziach w wyniku tego, że kobieta, która powstała z żebra i została namówiona przez mówiącego węża do zjedzenia owocu z magicznego drzewa. Jasne, to ma sens. "
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 5 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
Gdybyś swoją definicję skierował do hierarchów oraz teologów - z biedą mógłbym uznać jej trafność, choć zżymałbym się na formę.
Ponieważ jednak adresatami są także ludzie zwyczajni, traktujący to szczerze - odpowiem tak: nawet wielkiej bzdury, poważnie traktowanej przez ludzi, nie wolno przedstawiać w sposób złośliwie szyderczy i urągliwy. .
|
|
 | 6 na 6 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >nie wolno przedstawiać w sposób złośliwie szyderczy i urągliwy.. > A właśnie, że można, nie wolno być tylko głupkiem i chamem. Adam Barycki
|
|
|  | 2 na 2 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>nie wolno być tylko głupkiem i chamem. Chamem nie wolno, ale na głupotę nic, człowieku, nie poradzisz. .
|
|
| |  | 4 na 4 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >na głupotę nic, człowieku, nie poradzisz. >. Podobno głupki mądrzeją po kilku kijach, a przynajmniej milczą, widać to w wątkach o CO2. Adam Barycki
|
|
 | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Gdybyś swoją definicję skierował do Adresata wskazano przez miejsce publikacji, na tym forum są to racjonaliści.
> nawet wielkiej bzdury, poważnie traktowanej przez ludzi, nie wolno przedstawiać w sposób złośliwie szyderczy i urągliwy.. Chyba ze względu na liczebność chrześcijan, którzy mogliby, no, powiedzmy - zgłosić pretensje. Bo formalnie definicja jest w porządku (choć używając terminu "dusza" i "złe siły" autor poszedł na skróty), a ja bez trudu mogę sobie wyobrazić, że ktoś tak postrzega i tłumaczy sobie dogmaty chrześcijaństwa.
Czy zdołałbyś na tym forum (nie w sądzie - to inna sprawa) wykazać autorowi zarzucaną złośliwość? .
|
|
|  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>Czy zdołałbyś na tym forum (nie w sądzie - to inna sprawa) wykazać autorowi zarzucaną złośliwość?
Być może, mógłbym. Ale - po kiego diaska? .
|
|
| |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> po kiego diaska? Żeby wykazać swoją rację, której Ci - póki co - odmawiam. .
|
|
| | |  | 1 na 1 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>Żeby wykazać swoją rację, której Ci - póki co - odmawiam.
Człowiek nie może mieć wszystkiego, zgłupiałby ze szczętem. A racja, to jest coś, od czego najłatwiej się głupieje. .
|
|
| | | |  | 3 na 3 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>>Żeby wykazać swoją rację, której Ci - póki co - odmawiam. > A racja, to jest coś, od czego najłatwiej się głupieje. No - i wreszcie masz rację! .
|
|
| | | |  | | Myflowers (2721 punktów) |
> Człowiek nie może mieć wszystkiego, zgłupiałby ze szczętem. A racja, to jest coś, od czego najłatwiej się głupieje.> .Eee tam, racja jest jak d..., każdy siedzi na swojej 
Nie pij gdy prowadzisz, za dużo się rozlewa!
|
|
| | | | |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>Eee tam, racja jest jak d..., każdy siedzi na swojej.
Aaa... To już wiem, dlaczego mówi się zamiennie "głupi Jasio", albo "dupa Jasiu".
>Nie pij gdy prowadzisz, za dużo się rozlewa!
Z piciem, jak z myśleniem i jak z tym...no! Nie należy przerywać. .
|
|
 | 2 na 2 | glingor (640 punktów) | > nawet wielkiej bzdury, poważnie traktowanej przez ludzi, nie wolno przedstawiać w sposób złośliwie szyderczy i urągliwy.. >
Czyli nie ważne jak wielka bzdura jeśli jest szansa że jacyś ludzie poważnie ją traktują, nie wolno z niej żartować złośliwie ?
np. mikołaj, zębowa wróżka, krasnoludek na końcu tęczy, zoofilia, porwania przez kosmitów, że ktoś uważa się za napoleona czy że tylko misjonarska pozycja po ciemku jest poprawna?
A o wolności słowa kolega słyszał?
Każdy dowcip można zinterpretować jako złośliwy dla pewnych ludzi, tylko niektórzy umieją się śmiać z siebie.
fear is the mind killer
|
|
|  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>A o wolności słowa kolega słyszał?
Niestety, jak wielu głupcom poparzonym przez jej niepojęcie, wolność wydaje ci się czymś bezgranicznym, co można pojmować po swojemu i nic nikomu do tego. Przekonasz się, że taki błąd jest bardzo bolesny.
>Tylko niektórzy umieją się śmiać z siebie.
Pokaż, jak się to robi. Lekcja poglądowa to najlepsza nauka. .
|
|
| |  | | glingor (640 punktów) | > Niestety, jak wielu głupcom poparzonym przez jej niepojęcie, wolność wydaje ci się czymś bezgranicznym, co można pojmować po swojemu i nic nikomu do tego. Przekonasz się, że taki błąd jest bardzo bolesny.Gratuluje, wydaje Ci się że lepiej wiesz czym jest dla mnie wolność słowa niż ja sam, nie wiem jak do tego dochodzisz czytasz w myślach czy co tylko nie te myśli przeczytałeś. Ale to detal. Wolność słowa rozumiem jako wolność wyrażania własnych poglądów. A konsekwencje jakie z ludzikach działań są z tym związane są odrębną kwestią. > >Tylko niektórzy umieją się śmiać z siebie.> Pokaż, jak się to robi. Lekcja poglądowa to najlepsza nauka.A Polak jedną zgubił, drugą zepsuł... Miałem dość krytyczne informacje na kartkach reszta j/w 
fear is the mind killer
|
|
2 na 2 | Brzostowski (7067 punktów) |
Żałosne.
|
|
 | 4 na 4 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Żałosne. Ale co uważasz za żałosne, chrześcijaństwo, czy tę jego definicję? .
|
|
|  | | Brzostowski (7067 punktów) | Nie domyślasz się?
|
|
| |  | | Tomasz Paluch (179 punktów) | Stawiam na jedno i drugie
|
|
| |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
Owszem - z podanej definicji domyślam się, że chrześcijaństwo. .
|
|
| | |  | | avenger (463 punktów) | Pieprzenie w bambus cały ten temat oraz dyskusja,trzeba się nieźle nawalić,żeby taki temat wymyślić.  Już lepiej pogadać o,, cycusie zwisusie oraz fiutasie wielgusie,,.
|
|
6 na 6 | G.K. (1679 punktów) | Dla dających minusy: to nie jest mój tekst ani nie napisałem, że jest to mój obraz tej religii. Ja to tylko przetłumaczyłem z angielskiego (dość wiernie) i wkleiłem tutaj, żeby poznać Wasze zdanie o tym sposobie wyrażania swojej opinii w dość istotniej kwestii. + i - nic mi nie mówią poza aprobatą i dezaprobatą, liczyłem chociaż na kilka słów. Wstęp, czyli nazwanie Chrystusa zombie, ma charakter pogardliwy, ale dalej jest już tylko opisanie tego samego co mówią księża, tylko że trochę innymi słowami i w dużym skrócie...
Każdy bóg umiera wraz ze śmiercią jego ostatniego wyznawcy.
|
|
 | | stilgar (7322 punktów) | Moim zdaniem pewien szacunek należy sie każdemu.
Wyśmiać w tak pogardliwy sposób można każdą ideę - jednak racjonalistom to nie przystoi. Racjonalista powinien posługiwać się tylko argumentami.
Ośmieszanie kogokolwiek w taki sposób świadczy (nienajlepiej) tylko o ośmieszającym...
|
|
|  | 3 na 3 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >racjonalistom to nie przystoi. Racjonalista powinien posługiwać się tylko argumentami. > "Wybitni" racjonaliści pokazali swoje "argumenty" w wątkach o CO2. "Racjonalizm" na jaki ich stać, to "racjonalizm dogmatyczny" i dodam: bezwstydny. Adam Barycki
|
|
|  | 3 na 3 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Ośmieszanie kogokolwiekTylko rozprawiono się z doktryną. Kto się temu sprzeciwia powinien udowodnić, gdzie definicja jest nieprawdziwa. Oj, chyba "idziemy na konformizm".  .
|
|
|  | 5 na 5 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | > Wyśmiać w tak pogardliwy sposób można każdą ideę - jednak racjonalistom to nie przystoi. Racjonalista powinien posługiwać się tylko argumentami.> Ośmieszanie kogokolwiek w taki sposób świadczy (nienajlepiej) tylko o ośmieszającym...Popieram Osnowę. Jakby na to nie patrzeć cynizm jest porażający, można pozwać o obrazę uczuć religijnych. Racjonalizm zmusza jednak do kierowania się faktami, a nie emocjami. I cóż wynika z tej analizy? Otóż nie da się zaprzeczyć, że definicja ta przedstawia konkretne argumenty, których zasadność trudno podważyć. Kwestia pogardy czy wyśmiewania się jest zupełnie nieistotna z racjonalnego punktu widzenia. Te dwie kwestie należy bezwzględnie rozdzielić. Pozdrawiam - Zbyszek 
Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
|
|
 | 1 na 1 | glingor (640 punktów) | >Wstęp, czyli nazwanie Chrystusa zombie, ma charakter pogardliwy,
nekromanta było by bardziej na miejscu
fear is the mind killer
|
|
|  | 2 na 2 | Tomasz Paluch (179 punktów) | > >Wstęp, czyli nazwanie Chrystusa zombie, ma charakter pogardliwy,> nekromanta było by bardziej na miejscuZombie w popkulturze jest to ten, który powstał z grobu, więc chyba nazwanie go tak jest całkiem na miejscu. Poza tym zombie w filmach jedza mózgi, tak jakby metafora ogłupiania, przez Kościół
|
|
| |  | 1 na 1 | glingor (640 punktów) | > Zombie w popkulturze jest to ten, który powstał z grobu, więc chyba nazwanie go tak jest całkiem na miejscu. Poza tym zombie w filmach jedza mózgi, tak jakby metafora ogłupiania, przez Kościół  > Nekromanta to ten który wskrzesza innych jako Zombie, rzuca na nich klątwy a oni są mu bezmyślnie posłuszni. Potężni nekromanci mają mieć możliwość powstania z martwych w niezmienionej formie lub w formie Lisza. Zombie pożywają się ludźmi. Jezus to ten który wskrzeszał z martwych ludzi, przemawiał do ludzi a tłumy go uwielbiały i za nim podążały. Po śmierci wstał z martwych. Namawiał wyznawców do jedzenia swojego ciała, a że wszyscy mieli tego samego ojca i byli dziećmi bożymi ciało z ciała itd. definicje własne na podstawie wiedzy książkowej i gier komputerowych
fear is the mind killer
|
|
 | | Myflowers (2721 punktów) | > Dla dających minusy: to nie jest mój tekst ani nie napisałem, że jest to mój obraz tej religii. Ja to tylko przetłumaczyłem z angielskiego (dość wiernie) i wkleiłem tutaj, żeby poznać Wasze zdanie o tym sposobie wyrażania swojej opinii w dość istotniej kwestii. + i - nic mi nie mówią poza aprobatą i dezaprobatą, liczyłem chociaż na kilka słów. Wstęp, czyli nazwanie Chrystusa zombie, ma charakter pogardliwy, ale dalej jest już tylko opisanie tego samego co mówią księża, tylko że trochę innymi słowami i w dużym skrócie...> Każdy bóg umiera wraz ze śmiercią jego ostatniego wyznawcy.> No to napisz, że to translator albo cuś tłumaczylo. Takie cudeńka wychodzą. Ale i tak to tłumaczenie nie przebiło tłumaczenia słów piosenki "Wlazł kotek na płotek". "Przetłumaczyło" to mniej więcej tak: "Złapałem cipe w ręce na płotki i mrugnięcia". Czyż to nie pięęęęęęęękne? 
Nie pij gdy prowadzisz, za dużo się rozlewa!
|
|
1 na 7 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >Proszę o komentarz, co o tym myślicie: > Zainteresowanie takim tekstem ma sens jedynie z pozycji psychiatrii. Analizowanie go z pozycji innych, można przyrównać do grzebania palcem w gównie. Pan widać, to lubi. Adam Barycki
|
|
 | 4 na 4 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> można przyrównać do grzebania palcem w gównie Grzebanie się w jakimś kolejnym niepoznanym gównie tego świata to myślenie; najmniej się upaćka, kto ma je w małym palcu. .
|
|
5 na 5 | Maurys (86 punktów) |
>"Chrześcijaństwo = wiara w to, że pozaziemski żydowski zombie, który był jednocześnie swoim własnym >ojcem może sprawić żebyś żył wiecznie jeśli symbolicznie zjesz jego mięso i telepatycznie powiesz >mu, że uznajesz go za swojego mistrza tak aby mógł usunąć z twojej duszy złe siły, które są obecne w >ludziach w wyniku tego, że kobieta, która powstała z żebra i została namówiona przez mówiącego węża >do zjedzenia owocu z magicznego drzewa. Jasne, to ma sens. " >
Definicja może jest mało gustowna ale w zamiarach jej twórcy przecież taka miała być. Kontrowersyjna, wzbudzająca dyskusję i zmuszająca do zastanowienia bo jak by na nią nie patrzyć to na swój sposób trafia w sedno.
|
|
 | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>bo jakby na nią nie patrzyć bo jak by na nią nie patrzyć (Tym razem.) .
|
|
|  | 1 na 1 | Maurys (86 punktów) | >>bo jakby na nią nie patrzyć >bo jak by na nią nie patrzyć >(Tym razem.)
Uniżenie przepraszam za moje błędy i wielce dziękuję za oświecenie
|
|
1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | Czasem zastanawiam się, skąd biorą się punkty. Pisuje na tym forum czasem ktoś, kto zebrał już ponad 100 tys. punktów a ma najwyżej kilkaset postów (jeśli dobrze pamiętam), jednak nawet to nie skłoniło mnie do zainteresowania się zasadom punktacji - pomyślałem sobie, że pewnie napisał wiele artykułów, a za każde otwarcie artykułu dają punkt, czy jakoś podobnie.
Ale tutaj oto mamy do czynienia z czymś przekraczającym moją wyobraźnię. Jakimż to sposobem osoba zdolna do napisania takiego postu, zebrała ponad tysiąc punktów?!
A może to dzieciak dorwał się do komputera tatusia?
doku
|
|
 | 2 na 2 | glingor (640 punktów) | > Ale tutaj oto mamy do czynienia z czymś przekraczającym moją wyobraźnię.Masz ograniczoną wyobraźnię  Wątek rozpoczyna co sądzicie o : "..." Zamiast wypowiadać się o autorze odpowiedz.
fear is the mind killer
|
|
|  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Wątek rozpoczyna co sądzicie o : "..."
"Co myślicie" - odpowiedziałem szczerze, co pomyślałem
doku
|
|
| |  | 2 na 2 | glingor (640 punktów) | >>Wątek rozpoczyna co sądzicie o : "..." >"Co myślicie"
Przepraszam za używanie synonimów, mam nadzieję że mimo mojego ogromnego błędu który wymagał od ciebie interwencji zrozumiałeś, o co mi chodziło.
>odpowiedziałem szczerze, co pomyślałem
No cóż domyślam się że na pytanie dziecka: Co myślisz o "trzymajmy się w kupię może śmierdzi ale raźniej"
Odpowiesz w stylu: Skąd się takie dzieci biorą bocian w kapustę podrzucił czy co?
Aż boję się spytać jakim pytaniem odpowiadasz na : Która jest godzina?
fear is the mind killer
|
|
| | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Która jest godzina?
Nie znasz się na zegarku?
doku
|
|
| | | |  | 1 na 1 | glingor (640 punktów) | >>Która jest godzina? >Nie znasz się na zegarku? Zakładasz że osoba pytająca nie ma zegarka, czy nie popełniasz błędu w założeniach?
fear is the mind killer
|
|
| | | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Zakładasz że osoba pytająca nie ma zegarka, czy nie popełniasz błędu w założeniach?
Nie. Może mieć zegarek.
doku
|
|
|  | 1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Zamiast wypowiadać się o autorze odpowiedz.
Proszę bardzo, skora tak bardzo Ci zależy na mojej mądrości.
Moim zdaniem chrześcijaństwo definiuje się jako religię założoną przez osobę, która nazywała się Jezus Chrystus, lub przez osobę, która stworzyła mit o Jezusie Chrystusie.
doku
|
|
| |  | | glingor (640 punktów) | >Proszę bardzo, skora tak bardzo Ci zależy na mojej mądrości. Dziękuje bardzo, a zależy mi na mądrości ogółu poprzez udział mądrości jednostki w wymianie informacji można to osiągnąć, reszta to tylko kwestia skali.
>Moim zdaniem chrześcijaństwo definiuje się jako religię założoną przez osobę, która nazywała się Jezus Chrystus, lub przez osobę, która stworzyła mit o Jezusie Chrystusie.
Też fajnie.
fear is the mind killer
|
|
| |  | | G.K. (1679 punktów) |
>Proszę bardzo, skora tak bardzo Ci zależy na mojej mądrości. >Moim zdaniem chrześcijaństwo definiuje się jako religię założoną przez osobę, która nazywała się Jezus Chrystus, lub przez osobę, która stworzyła mit o Jezusie Chrystusie.
Nie zrozumiałeś pytania. Przedmiotem tej rozmowy nie jest ogólnie chrześcijaństwo tylko ta konkretna jego definicja. Jeśli cię to nie interesuje, to po co zaśmiecasz wątek zbędnymi i nie na temat wypowiedziami ?
Każdy bóg umiera wraz ze śmiercią jego ostatniego wyznawcy.
|
|
| | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > Przedmiotem tej rozmowy nie jest ogólnie chrześcijaństwo tylko ta konkretna jego definicja.
Jest żenująca, niewarta wątku.
doku
|
|
| | | |  | 3 na 3 J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | >Jest żenująca, niewarta wątku. Toż nikt Cię nie zmusza do kolejnego już postu w żenującej dyskusji.
|
|
| | | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >>Jest żenująca, niewarta wątku. >Toż nikt Cię nie zmusza do kolejnego już postu w żenującej dyskusji.
Wiem, niestety, nasz rację. Popełniłem błąd swoim pierwszym postem tutaj, reszta to nieoprzyjemne konsekwencje tego błędu. Trudno jest się wyplątać. Zawsze miałem z tym problem, np. na turniejach brydżowych lub meczach ligowych, gdy popełniłem błąd, to często przeżywałem to zbyt długo i popełniałem błąd w następnym rozdaniu, jeśli nie było "płaskie". Takie błędne koło w brydżu łatwiej jest przerwać, gdyż pomaga świadomość, że gra się dla drużyny, więc trzeba się wziąć w garść. Tutaj niestety nie ma tej motywacji.
Niemniej postaram się.
doku
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | avenger (463 punktów) |
> Wiem, niestety, nasz rację. Popełniłem błąd swoim pierwszym postem tutaj, reszta to nieoprzyjemne konsekwencje tego błędu. Trudno jest się wyplątać. Zawsze miałem z tym problem, np. na turniejach brydżowych lub meczach ligowych, gdy popełniłem błąd, to często przeżywałem to zbyt długo i popełniałem błąd w następnym rozdaniu, jeśli nie było "płaskie". Takie błędne koło w brydżu łatwiej jest przerwać, gdyż pomaga świadomość, że gra się dla drużyny, więc trzeba się wziąć w garść. Tutaj niestety nie ma tej motywacji.> Możesz zrobić tylko jedno, rozpędź się i walnij sie z baranka w ścinę ,to pomaga w takich sytuacjach he,he,he .
|
|
 | 4 na 4 | G.K. (1679 punktów) | >Czasem zastanawiam się, skąd biorą się punkty.
Wszystko jest dokładnie opisane, wystarczy kilka kliknięć, nic trudnego.
>Ale tutaj oto mamy do czynienia z czymś przekraczającym moją wyobraźnię. Jakimż to sposobem osoba zdolna do napisania takiego postu, zebrała ponad tysiąc punktów?!
A takim:
Punkty za poszczególne aktywności:
* Wypowiedź na Forum - 191 * Korekta administratora - 104 * Ocena od innego uczestnika Forum - 129 * Zgłoszenie ciekawej strony - 300 * Wątek na Forum - 55 * Zgłoszenie wiadomości/ciekawostki/nowinki - 60 * Dodanie wiadomości/ciekawostki/nowinki - 350 * Przygotowanie wiadomości/ciekawostki/nowinki - 50
>A może to dzieciak dorwał się do komputera tatusia?
Och, czuje się niemniej obrażony niż chrześcijanin po przeczytaniu mojego pierwszego postu. W swoich dotychczasowych wypowiedziach nie zawarłeś ani krzty komentarza co do meritum. W tych kilku zdaniach zdołałeś zmieścić jedynie zdziwienie "co za skończony idiota mógł coś takiego napisać" i zero poza tym.
Nie wniosłeś nic do dyskusji, poza pisanym w celu obrażenia mnie pogardliwym pytaniem. I masz jeszcze czelność narzekać na poziom mojej wypowiedzi, która była w 90% cytatem ?
Każdy bóg umiera wraz ze śmiercią jego ostatniego wyznawcy.
|
|
|  | 1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >czuje się niemniej obrażony niż chrześcijanin po przeczytaniu mojego pierwszego postu. W swoich dotychczasowych wypowiedziach nie zawarłeś ani krzty komentarza co do meritum.
Jakiego meritum? Czy Jezus był zombie? Jeśli ktoś wierzy w zombie, to równie dobrze może wierzyć w dowolnie bzdurną religię.
>W tych kilku zdaniach zdołałeś zmieścić jedynie zdziwienie "co za skończony idiota mógł coś takiego napisać"
Tak, to bardzo nieładnie z mojej strony. Nie powinienem jawnie formułować takiego osądu na forum.
>Nie wniosłeś nic do dyskusji, poza pisanym w celu obrażenia mnie pogardliwym pytaniem.
Wiem. Każdemu może się zdarzyć coś takiego. Na szczęście bardzo rzadko zdarza mi się, żebym musiał się wstydzić swojej reakcji na post i obwiniać się za sprawienie komuś przykrości. Przepraszam Cię więc za przykrość, którą Ci sprawiłem domniemaniem, że jesteś współautorem lub sympatykiem tej definicji.
doku
|
|
| |  | 2 na 2 | glingor (640 punktów) | >Jakiego meritum? Czy Jezus był zombie? Jeśli ktoś wierzy w zombie, to równie dobrze może wierzyć w dowolnie bzdurną religię.
Zdefiniuj Jezus, zdefiniuj zombie, poszukaj cech wspólnych.
Wiedza o wierzeniach/mitologiach/fantastyce nie jest niczym złym.
Jeśli do pełnej poprawności logicznej musisz wierzyć we wszystko co wiesz, musiałbyś mało wiedzieć.
fear is the mind killer
|
|
| |  | | G.K. (1679 punktów) | >Jakiego meritum? Czy Jezus był zombie? Jeśli ktoś wierzy w zombie, to równie dobrze może wierzyć w dowolnie bzdurną religię.
Jezus - wg. wiary chrześcijańskiej umarł, a po pewnym czasie znowu żył. Zombie - w fantastyce, ktoś kto umarł, a po pewnym czasie znowu żyje.
Czy to nie jest wykazanie (oczywiście w szyderczy i pogardliwy, czyli wzbudzający emocje), że ta religia jest bzdurna ? Czy jesteś w stanie wykazać błąd w tamtym tekście ? Czy cokolwiek jest niezgodne z prawdą ?
>Tak, to bardzo nieładnie z mojej strony. Nie powinienem jawnie formułować takiego osądu na forum.
W życiu nie widziałem tyle ironii w tak krótkiej wypowiedzi.
> Przepraszam Cię więc za przykrość, którą Ci sprawiłem domniemaniem, że jesteś współautorem lub sympatykiem tej definicji.
Próbowałeś mnie obrazić pytaniem "A może to dzieciak dorwał się do komputera tatusia?", a niezrozumienie tego, że wcale nie jestem autorem tej definicji muszę ci wybaczyć, przecież ty tylko nie zauważyłeś, że jest to jedynie cytat.
Każdy bóg umiera wraz ze śmiercią jego ostatniego wyznawcy.
|
|
| | |  | 1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Zombie - w fantastyce, ktoś kto umarł, a po pewnym czasie znowu żyje.
Zawsze myślałem, że zombie nie żyje, ale tylko się rusza. A nawet jeśli coś więcej, to jednak czegoś mu brakuje z dawnych czasów.
Mit o Jezusie mówi co innego, mówi o pełnym odżyciu na wzór sztuczek, jakie w tamtych czasach były popularne w kulturze hinduskiej - tam było popularne udawanie przez proroka śmierci, żeby po zmartwychwstaniu móc nadal w pełni zdrowia i życia głosić nadal swoją religię.
Mitologia chrześcijańska opisuje takie właśnie "kompletne" zmartwychwstanie (nawet z pewnymi udoskonaleniami) bez żadnej sugestii mogącej nasuwać skojarzenia z zombiem.
doku
|
|
| | | |  | 1 na 1 | G.K. (1679 punktów) | >Zawsze myślałem, że zombie nie żyje, ale tylko się rusza. A nawet jeśli coś więcej, to jednak czegoś mu brakuje z dawnych czasów.
Zombie, jako postać fikcyjna i bez praw autorskich, może mieć dowolne cechy, jakie tylko sobie im nadasz. Moim zdaniem zombie to martwa osoba, która została przez coś/kogoś ożywiona.
>Mit o Jezusie mówi co innego, mówi o pełnym odżyciu na wzór sztuczek, jakie w tamtych czasach były popularne w kulturze hinduskiej - tam było popularne udawanie przez proroka śmierci, żeby po zmartwychwstaniu móc nadal w pełni zdrowia i życia głosić nadal swoją religię.
Mit o Jezusie mówi, że został umarł na krzyży, po czym po jakimś czasie wstał o własnych siłach z grobu jako żywy.
>Mitologia chrześcijańska opisuje takie właśnie "kompletne" zmartwychwstanie (nawet z pewnymi udoskonaleniami) bez żadnej sugestii mogącej nasuwać skojarzenia z zombiem.
Może ty po prostu nie chcesz widzieć tych skojarzeń ?
Każdy bóg umiera wraz ze śmiercią jego ostatniego wyznawcy.
|
|
| | | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Może ty po prostu nie chcesz widzieć tych skojarzeń ?
Widzę je, inaczej bym ich nie krytykował
doku
|
|
6 na 6 | glingor (640 punktów) | > Proszę o komentarz, co o tym myślicie:> "Chrześcijaństwo = .."Stare ale jare. Jak dla mnie śmieszne. Ale niektórym widać się nie podoba, uznają że racjonalista powinien być zawsze śmiertelnie poważny 
fear is the mind killer
|
|
1 na 1 | elfir (1058 punktów) | >Proszę o komentarz, co o tym myślicie: >"Chrześcijaństwo = (...)
Zbanalizowanie tematu. Równie dobrze można by zadac pytanie: "Ewolucja=wiara że zmiana żaby w jaszczurkę, jaszczurki w ptaka, ptaka w małpę, daje w końcu człowieka. Czy to ma sens? Jasne."
|
|
 | 1 na 1 | G.K. (1679 punktów) | >>Proszę o komentarz, co o tym myślicie: >>"Chrześcijaństwo = (...) >Zbanalizowanie tematu. >Równie dobrze można by zadac pytanie: "Ewolucja=wiara że zmiana żaby w jaszczurkę, jaszczurki w ptaka, ptaka w małpę, daje w końcu człowieka. Czy to ma sens? Jasne."
Oczywiście, że można, ale czy wtedy ktoś poczułby się obrażony ? Ja na przykład, mimo że uznaję ewolucję za fakt, nie. Dlaczego ? Ponieważ jakkolwiek pogardliwie i banalizując byś do tego podszedł, nie jesteś w stanie wyśmiać czegoś co jest jedynie naturalnym prawem. Zły przykład. Moim zdaniem w ten sposób można wyśmiać chyba każdą wielką religię, bo w gruncie rzeczy dla myślącego sceptyka każda z nich jest śmieszna (tudzież żałosna, głupia, naiwna).
Każdy bóg umiera wraz ze śmiercią jego ostatniego wyznawcy.
|
|
2 na 2 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
Zmęczony jestem waszym brakiem zmęczenia. Podobną cierpliwość i zaciekłość wykazywali ongiś Chińczycy, konstruując w każdym szczególe dżonkę wewnątrz butelki - albo wykonując książkę o 200 stronicach, ale w rozmiarze paznokcia. Przy naszym wykonaniu i chińskiej metodzie budowa racjonalizmu potrwa z tysiąc lat, a może dwa i pół tysiąca.
Gdyby Chińczycy nad każdym szczegółem dżonki i każdą literką w takiej książce dyskutowali tak, jak my nad problemami racjonalności - do dziś nie znalibyśmy ani jednej takiej dżonki i ani jednej książki o rozmiarach paznokcia.
Szczęść Boże w zbożnej robocie! .
|
|
| Mateusz Burzawa (32 punktów) | > Proszę o komentarz, co o tym myślicie:> "Chrześcijaństwo = wiara w to, że pozaziemski żydowski zombie, który był jednocześnie swoim własnym ojcem może sprawić żebyś żył wiecznie jeśli symbolicznie zjesz jego mięso i telepatycznie powiesz mu, że uznajesz go za swojego mistrza tak aby mógł usunąć z twojej duszy złe siły, które są obecne w ludziach w wyniku tego, że kobieta, która powstała z żebra i została namówiona przez mówiącego węża do zjedzenia owocu z magicznego drzewa. Jasne, to ma sens. "Merytorycznie jest to zgodne z prawdą! Nie wiem tylko czy opłatek musi być mięsem boga (a nie np. wątrobą lub mózgiem itp.) gdyż Krk mówi o cyt "ciele Jezusa wiec nie koniecznie musi być to jego mięso.
|
|
1 na 3 | Madman (7811 punktów) | > Proszę o komentarz, co o tym myślicie:> "Chrześcijaństwo = wiara w to, że pozaziemski żydowski zombie, który był jednocześnie swoim własnym> ojcem może sprawić żebyś żył wiecznie jeśli symbolicznie zjesz jego mięso i telepatycznie powiesz> mu, że uznajesz go za swojego mistrza tak aby mógł usunąć z twojej duszy złe siły, które są obecne w> ludziach w wyniku tego, że kobieta, która powstała z żebra i została namówiona przez mówiącego węża> do zjedzenia owocu z magicznego drzewa. Jasne, to ma sens. "Definicja moim skromnym zdaniem płytka, opiera się na przedstawieniu skomplikowanych konstrukcji dogmatycznych tak, by wydały się one jak najbardziej bezsensowne. Zbytnie nagromadzenie absurdów powoduje absurdalność tekstu.  Może powodować oburzenie u osób mających katolickie korzenie i wpojone wypowiadanie sie o Bogu z szacunkiem. Ja jestem oburzony, bo równie dobrze można w ten sposób przedstawić bezsensowność fabuł gier komputerowych, które bardzo lubię.  Według mnie definicja powstała w rozgoryczonym umyśle byłego bądź aktualnego-ale-niezbyt-wierzącego chrześcijanina, cierpiącego na natrętną ambiwalencję sacrum.
|
|
 | 1 na 1 J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | Mogła też pojawić się w amerykańskim serialu "Kości"  Co miało miejsce jakieś dwa tyg. temu w naszej TV. Tnz w odcinku jaki był emitowany w tym czasie.
|
|
|  | | Madman (7811 punktów) | > Mogła też pojawić się w amerykańskim serialu "Kości"  > Co miało miejsce jakieś dwa tyg. temu w naszej TV. Tnz w odcinku jaki był emitowany w tym czasie.> Faktycznie, kojarzę coś takiego... P.S. Kurcze, chyba moje wypowiedzi nie podobają się 'pomylonemu blogerowi' vel 'salydus', sypie minusami. Może to jego definicja?  Z utęsknieniem czekam na wynalezienie lekarstwa na głupotę.
|
|
2 na 2 | Kasia (424 punktów) | >Proszę o komentarz, co o tym myślicie: >"Chrześcijaństwo = wiara w to, że pozaziemski żydowski zombie, który był jednocześnie swoim własnym >ojcem może sprawić żebyś żył wiecznie jeśli symbolicznie zjesz jego mięso i telepatycznie powiesz >mu, że uznajesz go za swojego mistrza tak aby mógł usunąć z twojej duszy złe siły, które są obecne w >ludziach w wyniku tego, że kobieta, która powstała z żebra i została namówiona przez mówiącego węża >do zjedzenia owocu z magicznego drzewa. Jasne, to ma sens. " > definicja jest niedokładna....gdyż zjedzenie jego mięsa czyli transsubstancjacja jest tylko w religii Rzymsko-Katolickiej.... najogólniej mozna by rzec że chrześcijaństwo to wiara w Chrystusa, który jest Bogiem umarł i zmarchwystał za grzechy ludzi. i to łączy wszystkie odłamy które dodają różne śmieszne rzeczy dla wyznawców danej religii
|
|
3 na 3 | Patty Matheson (2087 punktów) |
Staaare  W oryginale brzmiało: The belief that a cosmic Jewish Zombie who was his own father can make you live forever if you symbolically eat his flesh and telepathically tell him you accept him as your master, so he can remove an evil force from your soul that is present in humanity because a rib-woman was convinced by a talking snake to eat from a magical tree. Yeah, makes perfect sense. Zaskoczyło mnie oburzenie niektórych forumowiczów. Tekst ten jako ciekawostkę dla ateistki pokazała mi swego czasu przyjaciółka, katoliczka, bynajmniej nie obrażona przez niego "uczuciowo-religijnie". Tekst nie jest ośmieszający. Ośmieszający byłby obrazek Jezusa w miniówie i kozaczkach lub Madonny z wklejoną twarzą jakiegoś polityka; ośmieszające byłyby parafrazy przykazań czy innych świętych tekstów. Ośmieszające są parodie mszy. Natomiast ten tekst jest "nazywaniem rzeczy po imieniu". Czy cokolwiek z tego jest nieprawdą? Jedyny zarzut, jaki mogę postawić, to mała nieścisłość - nie wszyscy chrześcijanie wierzą we wszystkie w/w dogmaty, należało by zamienić tytuł np. na "Katolicyzm". A to, że całość śmiesznie brzmi, cóż - taka religia. Jest to streszczenie kilku dogmatów, które - przyznajmy to - są bzdurne dla racjonalisty. Jeśli jakieś twierdzenie jest głupie, nie można objąć go tabu tylko dlatego, że ktoś może brać je poważnie.
Pozdrawiam
|
|
1 na 1 | Kasia (424 punktów) | >Proszę o komentarz, co o tym myślicie: >"Chrześcijaństwo = wiara w to, że pozaziemski żydowski zombie, który był jednocześnie swoim własnym >ojcem może sprawić żebyś żył wiecznie jeśli symbolicznie zjesz jego mięso i telepatycznie powiesz >mu, że uznajesz go za swojego mistrza tak aby mógł usunąć z twojej duszy złe siły, które są obecne w >ludziach w wyniku tego, że kobieta, która powstała z żebra i została namówiona przez mówiącego węża >do zjedzenia owocu z magicznego drzewa. Jasne, to ma sens. " > Wiara w Bogato sprawa jedna i dla ateistów zupełnie nieracjonalna,, natomiast dogmaty poszczególnych religii to sprawa druga ( dokładane na przestrzeni wieków przez ludzi, służące różnym celom ale nie poddawane wątpliwościom ! ). Najwięcej dogmatów i chyba najbardziej znamy ma kościół katolicki. Dogmaty jak dogmaty wiemy jakim celom służą ale najbardziej zastanawia mnie masa ludzi ślepo podążająca za swoim guru. Nieważne jaki to człowiek ważne ze duchowny więc nieomylny.......Może dlatego ze dużo łatwiej poddać się emocjom i "mieć wszystko z głowy" niż analizować , myśleć i Ba! Przeciwstawić się masie a być może w mniejszych miejscowościach być wystawionym na ostracyzm.... Uważam że z wierzeń nie powinno się wyśmiewać bo to bardzo ważna i wrażliwa sfera ludzi wierzących ale dyskutować pytać poddawać w wątpliwości? Dlaczegóż by nie... .tylko czy można dyskutować bo z tymi -ultra i -orto nie da się...
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|