Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wierni nie zadecydują o...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
26-08-2008 14:34stilgar (7322 punktów)Wierni nie zadecydują o...
Ocena 2 na 2
Na onecie pojawił się artykuł: wiadomosci.onet.pl/1813467,11,item.html

W skrócie:

Cytat:
Rzecznik Episkopatu ksiądz Józef Kloch zapewnia, że wprowadzenie kadencyjności proboszczów będzie korzystne zarówno dla samych duchownych, jak i dla parafii.


Cytat:
Wczoraj odbyły się obrady Rady Stałej Episkopatu i biskupów diecezjalnych, podczas których dyskutowano zagadnienie kadencyjności proboszczów. Ksiądz Kloch ujawnił, że najczęściej powtarzające się na Jasnej Górze propozycje długości kadencji proboszcza to od 5 do 7 lat, z możliwością przynajmniej jednokrotnego jej przedłużenia. Zastrzegł jednak, że pewne ustalenia mogłyby się różnić wobec księży z północy i południa Polski. Wynika to z różnej liczby duchownych sprawujących posługę w tych częściach kraju. Jednocześnie gość Sygnałów Dnia raczej wykluczył wprowadzenie rozwiązania, w którym przedłużenie kadencji byłoby konsultowane z wiernymi.


Troche smutne jest to, że Kościół własnych wiernych traktuje jedynie jako skarbonki z których można wyciągać pieniądze, jednocześnie nie dając im żadnego prawa głosu...

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

lotrek (14275 punktów)
W "tym szaleństwie jest metoda", może prawdziwy powód jest taki, że jak proboszcz już za bardzo swoim owieczkom zajdzie za skórę i parafianie chcą go "wywieź na taczkach" (bywały takie przypadki), czy owieczki alarmują kurię o nieobyczajnych praktykach proboszcza - wtedy można go przenieś "zachowując twarz" korzystając np. z kadencyjności. Teraz kurią często jest głucha na prośby parafian.
bozena (120 punktów)
(zablokowany)
Kadencyjność to bardzo dobre rozwiązanie ku któremu przychylił się Episkopat. Oznacza to, że nasi biskupi z wielką troską obserwują to co się aktualnie dzieje w Polsce. Bardzo ważnym rozwiązaniem jest także to, że wierni nie będą mieli zasadniczego wpływu na decyzje personalne. Jako katoliczka uważam bowiem, że ludzie w wielu przypadkach kierują się nieroztropnością, zamiast zaufać decyzji biskupa.
26-08-2008 15:29 
 Ocena 5 na 5
stilgar (7322 punktów)
Podziwiam cię. Jesteś idealnym wyborcą. Nie dość, że pozbawiają cię wszelkich praw, to jeszcze się z tego cieszysz.

Mniemam, że jeśli za jakiś czas episkopat uzna, że wierni jednak powinni mieć prawo głosu w tej sprawie, to znajdziesz dla tego jakieś wyjaśnienie, a to obecne pójdzie w niepamięć?
26-08-2008 16:06 
 Ocena 3 na 3
lotrek (14275 punktów)
zamiast zaufać decyzji biskupa.
Nawet jak biskup nazywa sie Wielgus, Paetz, czy flaszka-Głódź? Parafianie nie mogą powiedzieć "nic o nas, bez nas"? Zapominasz o jednym z haseł "kościół to my".
26-08-2008 17:44 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Kadencyjność to bardzo dobre rozwiązanie ku któremu przychylił się Episkopat. Oznacza to, że nasi biskupi z wielką troską obserwują to co się aktualnie dzieje w Polsce. Bardzo ważnym rozwiązaniem jest także to, że wierni nie będą mieli zasadniczego wpływu na decyzje personalne. Jako katoliczka uważam bowiem, że ludzie w wielu przypadkach kierują się nieroztropnością, zamiast zaufać decyzji biskupa.
>
Identyczną "roztropność" obserwowałem u biskupów PZPR z wielką troską obserwujących co się w Polsce działo. Wówczas "wierni" również mieli znikomy wpływ na decyzje personalne...i nie tylko.
Hmmm, ale do czasu
Pozdrówka
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>Kadencyjność to bardzo dobre rozwiązanie ku któremu przychylił się Episkopat.
> zamiast zaufać decyzji biskupa.

Bożeno. Chyba nie bardzo przemyślałaś. Masz jakiś dowód na nieomylność biskupa? Ja mam na omylność, i wredne intencje. Tak mi decyzją administracyjną, jakiś biskup zabierze z Kościoła jedynego człowieka, którego przypadkiem poznałem i obdarzyłem wielkim szacunkiem.
Duda (25557 punktów)
>Troche smutne jest to, że Kościół własnych wiernych traktuje jedynie jako skarbonki z których można
>wyciągać pieniądze, jednocześnie nie dając im żadnego prawa głosu...
Gdyby dopuścili wiernych do decyzji byłby to koniec kościoła katolickiego.
Kościół ma strukturę feudalną gdzie nie ma miejsca dla demokracji.
Gdyby wierni decydowali o zatrudnieniu księdza czy o objęciu przez niego plebani to ci mając za sobą poparcie wiernych zaczęliby domagać się wyborów biskupów. Wyobrażacie sobie jakim autorytetem u takich księży (mających sympatię i uznanie wiernych)cieszył by się taki biskup jak Głódź. Kościół do demokracji nie dopuści tak jak nie dopuści wiernych do kontroli kasy na plebaniach. Ileż to razy kościół deklarował ujawnienie swoich finansów i kończyło się jedynie na deklaracjach.
W tej chwili konieczna dla biskupów stała się możliwość usuwania księży którzy narazili się wiernym. Nie mogą i nie chcą dać wiernym prawa do opiniowania księży a nie mogą też pozwolić na dalsze pozostawianie w parafii księży np. molestujących nieletnich, czy w inny sposób bulwersujących lokalne społeczności. Szukają więc furtki by móc zamieść różne niewygodne fakty pod dywan zanim nastąpi samosąd.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365