 |
Niekonsekwencja kreacjonizmu Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-03-2009 01:23 | plodzien (7378 punktów) | Niekonsekwencja kreacjonizmu
11 na 11 | Też jestem kreacjonistą, chociaż spostrzegam pewne niekonsekwencje kreacjonizmu i bardzo mnie to męczy. Problem sprowadza się do uwagi, że skoro Bóg stworzył zwierzęta po to, by człowiek miał nad kim panować i czynić je sobie poddane - to pod tym właśnie kątem spojrzeć należy na obecną i wymarłą ziemską faunę. Rozumiem, że dla wykarmienia Adamowiczów i Adamówien musiało powstać wymię. Stąd krowa i koza. Boską potrzebę istnienia dużego konia też łatwo pojąć . Chodziło Panu o lepszą skuteczność w rzucaniu dzidą do bliźnich. Zapewne też uczynił to z rzadkiego przypływu ciepłych uczuć do Ewy. Po długim czasie Adam w końcu pojął, że nie tylko kobietę można do pługa zaprzęgać. Ale po cholerę były człowiekowi te małe konie, co to ewolucjoniści kłamliwie twierdzą, że żyły w jakimś Eocenie? Takiego "szczura" ani jeść, ani orać nim. Świnią, skądinąd inteligentnym stworzeniem boskim mógł Adam napychać swój bandzioch do woli. Pies po wsze czasy pilnować ma dobytku, chociaż lepszą opcją było nie stwarzanie złodziei. Podobnie kot łapać miał myszy, mimo że nieśmiało zauważę, iż zboża mieliby ludzie decydowanie więcej, gdyby nie było myszy. I wówczas po co komu kot? Ale co tam. Niech będzie. Za to zupełnie pojąć nie mogę, jak człowiek uczynić miałby sobie poddane dinozaury. Wielkie chodzące góry, które nie dawały mleka. Skórę miały tak grubą, że nie sposób było jej przebić dzidą rzuconą z ziemi alibo z konia. Nawet z tego współczesnego. Chociaż to tłumaczyć może ich likwidację. Bóg widział, że pożytek z tego żaden. Chodzi to stadami, wyżera krowom trawę, a sra pod jaskiniami takie kupy, że ludziska przez tydzień nie mogą się wydostać. A nie dojone krowy ryczą. Sodoma i Gomora. Biblia podaje, że stwarzając zwierzęta Bóg widział, że były dobre. Ale nie do końca była to prawda. Powrócę jeszcze do tego konia. Otóż rozwiązłość seksualna kobiet tego gatunku - czyli klaczy - zdaje się być sprzeczna z boskim aktem jednorazowego stworzenia gatunków. Klacz "daje" bowiem z upodobaniem osłom wydając na świat ich potomstwo. Około 5 procent mulic jest płodna, ale to pewnie początek. Wniosek zaś z tego taki, że owe zwierzątka bezczelnie tworzą najwyraźniej jakiś nowy gatunek. Chociaż przyznać trzeba, że gatunek przydatny człowiekowi. Po drugie w tym temacie. Nie wiem co na Alasce wyprawia biały niedźwiedź z samicą grizzly. Albo na odwrót. W każdym razie parzą się, aż kra trzeszczy i rodzą się potem hybrydy. Niewykluczone, że też kiedyś będą płodne. Jakby nie było - na arce Noe tego nie miał. I na koniec ostatnie już pytanie do pana Boga - co miał na myśli i jaką widział przydatność dla człowieka, każąc zdeterminowanemu kaczorowi "przelecieć" bobra? Pytam: na co człowiekowi dziobak?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
6 na 6 | Wojtek (3465 punktów) | Jesteś zwyczajnie człowiekiem małej wiary. Twe argumenty można obalić migiem, trza tylko mieć w sobie iskrę bożą.
>Rozumiem, że dla wykarmienia Adamowiczów i Adamówien musiało powstać wymię. Stąd krowa i koza. Na powyższym widać, że boża iskra się w Tobie tli. Nie traćmy więc nadziei.
>Ale po cholerę były człowiekowi te małe konie, co to ewolucjoniści kłamliwie twierdzą, że żyły w jakimś Eocenie? Takiego "szczura" ani jeść, ani orać nim. Ech. Toż to proste. A dzieci to na czym uczyłbyś jeździć? Na mamusi? Toż ma inne obowiązki, skoro do pługa konia doczepisz. Obiadka Ci konik nie upichci.
> Pies po wsze czasy pilnować ma dobytku, chociaż lepszą opcją było nie stwarzanie złodziei. Złodziei zły stworzył. Módl się o prawidłowe zrozumienie prawd wiary.
>Podobnie kot łapać miał myszy, mimo że nieśmiało zauważę, iż zboża mieliby ludzie decydowanie więcej, gdyby nie było myszy. I wówczas po co komu kot? A co się stanie, gdy zima nadejdzie i na łowy iść się nie chce? Kotek, dobrze wykarmiony, świetnie się na zupkę nada. A i on jeść coś musi. A koci ogonek na talizman przeciw złym demonom najlepszy.
> Za to zupełnie pojąć nie mogę, jak człowiek uczynić miałby sobie poddane dinozaury. Wielkie chodzące góry, które nie dawały mleka. Skórę miały tak grubą, że nie sposób było jej przebić dzidą rzuconą z ziemi alibo z konia. Nawet z tego współczesnego. >Chociaż to tłumaczyć może ich likwidację. Bóg widział, że pożytek z tego żaden. Widać, że co nieco rozumiesz.
>Powrócę jeszcze do tego konia. Otóż rozwiązłość seksualna kobiet tego gatunku - czyli klaczy - zdaje się być sprzeczna z boskim aktem jednorazowego stworzenia gatunków. Klacz "daje" bowiem z upodobaniem osłom wydając na świat ich potomstwo. Około 5 procent mulic jest płodna, ale to pewnie początek. Wniosek zaś z tego taki, że owe zwierzątka bezczelnie tworzą najwyraźniej jakiś nowy gatunek. Zły cały czas knuje. Ludzi też sprowadza na złą drogę. Przy innej okazji zamieszczę zdjęcia bezeceństw, których ludzie pod jego wpływem się dopuszczają. Nie wiem tylko, czy zamieścić je w dziale "Religie", czy "ABC Racjonalisty". Jeszcze się waham.
>Jakby nie było - na arce Noe tego nie miał. Bo był człekiem na wskroś ufającym stwórcy.
>Pytam: na co człowiekowi dziobak? Na to pytanie nie znamy jeszcze odpowiedzi. Być może objawiona nam zostanie w odpowiedniej chwili. To bydle nijak nie pasuje do świętych fraz danych przez najwyższego. Ale on jest tajemnicą. Znaczy bóg, nie dziobak.
Pozdrawiam
ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
|
|
 | 8 na 8 | Adamiak (36436 punktów) | >> I wówczas po co komu kot? >A co się stanie, gdy zima nadejdzie i na łowy iść się nie chce? Kotek, dobrze wykarmiony, świetnie się na zupkę nada... ...no i stąd wiadomo, do czego służą Chińczycy.
>>Pytam: na co człowiekowi dziobak? >Na to pytanie nie znamy jeszcze odpowiedzi. Być może objawiona nam zostanie w odpowiedniej chwili. To bydle nijak nie pasuje do świętych fraz danych przez najwyższego. Ale on jest tajemnicą. Znaczy bóg, nie dziobak.
Obaście z Plodzieniem w Piśmie niedouczone... dziobak wam nie pasuje, dinozaury, phi... przecie każde dziecko wie, że dziobak służył dinozaurom jako łyżka do butów. O wersety na to pytajcie "Miłującego" - znajdzie, albo Centrala dopisze.
Miłej niedzieli.
|
|
 | 5 na 5 | plodzien (7378 punktów) | >> Pytam: na co człowiekowi dziobak? > > Na to pytanie nie znamy jeszcze odpowiedzi. > Na to czekałem!! Sam to napisałeś. Jezu! Napisałeś to! No i widzisz. Nie znacie!! Jeśli nie znacie odpowiedzi na choćby jedno pytanie - to oznacza to, że tym całym waszym ewolucjonizmem buty można sobie wymościć. To była z mojej strony prowokacja, żeby usłyszeć, że czegoś nie wiecie!!! Tymczasem na wszystko jest proste, naukowe wytłumaczenie podane już tysiące lat temu. Czyż nie napisano ? "I dziać się będą rzeczy dziwne. Z woli Bożej dziać się będą. Prawi prawić o tym będą, niedowiarki zaś niedowierzać, ufni ufać, wierzący wierzyć a plantatorzy pieprzu - pieprzyć. Amen". (Ojp 10.18)
Na tej samej zasadzie - przydatność dziobaka nie jest dla nas jakąś tajemnicą. Może wynika stąd, że człowiek musi sobie od czasu do czasu "dziobnąć"? A zresztą, nawet jeśli nie do końca jest to jasne - wytłumaczenie jest niezwykle proste: na pytanie, czy musiało dojść do powstania dziobaka jest tylko jedna racjonalna odpowiedź: widocznie musiało - skoro doszło!
|
|
|  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > Czyż nie napisano ?> "I dziać się będą rzeczy dziwne. Z woli Bożej dziać się będą. Prawi prawić o tym będą, niedowiarki zaś niedowierzać, ufni ufać, wierzący wierzyć a plantatorzy pieprzu - pieprzyć. Amen". (Ojp 10.18)Sugerujesz, Plodzieniu, że buddyści to potomkowie pierwszych plantatorów budyniu...?  (Oj, już 8.57, na Amen.)
|
|
| |  | 2 na 2 | plodzien (7378 punktów) | > Sugerujesz, Plodzieniu, że buddyści to potomkowie pierwszych plantatorów budyniu...? >> (Oj, już 8.57, na Amen.) >> A wulkanizatorzy - badaczami wulkanów.
|
|
2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > I na koniec ostatnie już pytanie do pana Boga - co miał na myśli i jaką widział przydatność dla> człowieka, każąc zdeterminowanemu kaczorowi "przelecieć" bobra?Oj Plodzień, Plodzień... a cóż miał Kaczor Determinator przelecieć...kota??? ... kot by Mamusi poskarżył
|
|
5 na 5 Jacek Cieslicki (1555 punktów) (zablokowany) |
>Pytam: na co człowiekowi dziobak?
Bój się dziobaka, Plodzieniu! Jak będziesz zadawał tyle pytań, to się nie uwolnimy od MOderacji nawet w "Bazgrołach", tej ostatniej oazie lekkomyślących...
Pozdrawiam, dziadek Jacek ******** Potomek Noego i ewunii
|
|
3 na 3 | lotrek (14275 punktów) |
> Pies po wsze czasy pilnować ma dobytku,I tutaj się Pan pomylił, bo pies ma chodzić ze mną na piwo a żona pilnować dobytku. Pewnie dlatego, że to ludzie stworzyli piwo 
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|