 |
Czym różni się Inżynieria od Architektury? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-07-2011 09:45 | is that any matter? (14 punktów) (zablokowany) | Czym różni się Inżynieria od Architektury? |
 Najmilej widziane odpowiedzi od specialistów. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 etyk (588 punktów) (zablokowany) | sztuki piękne | Przykładaniem wagi do estetyki, harmonii, współgrania z innymi składnikami przestrzeni. Ktoś kiedyś powiedział, iż muzyka z architekturą ma sporo wspólnego, bo łączy je ze sobą zjawisko rytmu. W każdym razie architektura czerpie pelnymi garściami ze sztuk pięknych. O inżynierii tego samego nie da się powiedzieć.
|
|
 | is that any matter? (14 punktów) (zablokowany) | Odp: sztuki piękne | >Przykładaniem wagi do estetyki, harmonii, współgrania z innymi składnikami przestrzeni. Ktoś kiedyś powiedział, iż muzyka z architekturą ma sporo wspólnego, bo łączy je ze sobą zjawisko rytmu. W każdym razie architektura czerpie pelnymi garściami ze sztuk pięknych. O inżynierii tego samego nie da się powiedzieć.
Czy można powiedzieć, że architekt jest desinerem a w kwestii inżyniera leży najefektywniejsze wykonanie projektu?
|
|
|  | | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | >Czy można powiedzieć, że architekt jest desinerem a w kwestii inżyniera leży najefektywniejsze wykonanie projektu?
Inżynier odpowiada za to żeby to stało tam gdzie ma stać. Żeby materiał był taki jak powinien itd. itp. Inżynier budownictwa bierze projekt architekta i tę fantazję przekłada na konkretne materiały itd.
Taki inżynier musi mieć sporą wiedzę o materiałach budowlanych i innych śmiesznych rzeczach, żeby przygotować taki projekt architekta do jego przebiegu.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
| |  | 2 na 2 | Kowalski4 (762 punktów) | > Inżynier budownictwa bierze projekt architekta i tę fantazję przekłada na konkretne materiały itd.Teoretycznie architekt też powinien mieć o tym pojęcie, nawet jeśli bardziej pracuje w 'estetyce' niż 'technice'. (W praktyce bywa różnie. Ale zwykle pewne pojęcie jednak ma.) Nawiasem mówiąc -- wszyscy architekci jakich znam osobiście, mają przed nazwiskiem trzyliterowy skrót 'inż.'
|
|
|  | etyk (588 punktów) (zablokowany) | >Czy można powiedzieć, że architekt jest desinerem a w kwestii inżyniera leży najefektywniejsze wykonanie projektu?
Tak, w zasadzie tak powinoo być. Architekt jest projektantem- artystą. Inżynier rzemieślnikiem - wykonawcą.
|
|
| |  | 4 na 4 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >>Czy można powiedzieć, że architekt jest desinerem a w kwestii inżyniera leży najefektywniejsze wykonanie projektu? >Tak, w zasadzie tak powinno być. Architekt jest projektantem- artystą. Inżynier rzemieślnikiem - wykonawcą.
Ale architekt powinien mieć porządne przygotowanie inżynierskie, inaczej potem inżynierowie dostają wylewów przy przekładaniu tego na prawdziwe budowle.
Mój ojciec kiedyś zajmował się rozrysowywaniem projektów - przekładaniem wizji architekta na prawdziwy projekt budowlany. Z tego co się nasłuchałam, to "ci artyści", jak ich określał, oczekiwali głównie, że on weźmie i zwalczy grawitację. Przy tym takie drobiazgi jak projektowanie bez brania pod uwagę dostępnych materiałów budowlanych (lata 70-te i 80-te) to był już pikuś. Mój ojciec nie klnie (tak, budowlaniec i nie klnie). Klął tylko przy desce.
Ale i tak najpiękniejszą rzeczą którą widziałam, i to już na własne oczy, w czasach nowożytnych, to był projekt domu, strasznie dizajnerski, wszystkie ściany po krzywych. I drzwi przesuwne między salonem a jadalnią, które żeby się otworzyć powinny zmieniać płynnie geometrię (ściana na którą miały zachodzić przy otwieraniu była w kształcie litery S - skrzydło miało pokonać na szynie całą tę krzywiznę). Pani inżynier od stolarki jak to zobaczyła to opad szczęki leczyła z 15 minut. A ja potem też tyle, jak mi to pokazała.
To takie dwa przyczynki do kwestii artysta versus rzemieślnik.
ps. Najwięksi projektanci mody zaczynali do krojenia i szycia.
"II prefer my universe stringy not loopy"
|
|
| | |  | 3 na 3 Bill Kilgore (3086 punktów) (zablokowany) | >Ale architekt powinien mieć porządne przygotowanie inżynierskie, inaczej potem inżynierowie dostają wylewów przy przekładaniu tego na prawdziwe budowle.
Uhm. Jako adept inżynierii (choć z trochę innej branży) byłem już straszony branżowymi statystykami zawałów i samobójstw.
>Mój ojciec kiedyś zajmował się rozrysowywaniem projektów - przekładaniem wizji architekta na prawdziwy projekt budowlany. >Z tego co się nasłuchałam, to "ci artyści", jak ich określał, oczekiwali głównie, że on weźmie i zwalczy grawitację.
Dlatego osobiście uważam rozdział na architektów i statyków budowlanych za szkodliwy i nonsensowny.
>Ale i tak najpiękniejszą rzeczą którą widziałam, i to już na własne oczy, w czasach nowożytnych, to był projekt domu, strasznie dizajnerski, wszystkie ściany po krzywych. I drzwi przesuwne między salonem a jadalnią, które żeby się otworzyć powinny zmieniać płynnie geometrię (ściana na którą miały zachodzić przy otwieraniu była w kształcie litery S - skrzydło miało pokonać na szynie całą tę krzywiznę). >Pani inżynier od stolarki jak to zobaczyła to opad szczęki leczyła z 15 minut. >A ja potem też tyle, jak mi to pokazała.
Hm, tak. Przyłączam się i zbieram swoją żuchwę z podłogi.
Fabricati Diem, Pvnc!
|
|
| | |  | 1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >I drzwi przesuwne między salonem a jadalnią, które żeby się otworzyć powinny zmieniać płynnie geometrię (ściana na którą miały zachodzić przy otwieraniu była w kształcie litery S - skrzydło miało pokonać na szynie całą tę krzywiznę). Nie rozumiem gdzie tu problem. Przecież można wykonać takie drzwi z jakiegoś elastycznego materiału albo w formie pionowych żaluzji.
Politycy, to ludzie, którzy widząc światełko na końcu tunelu dokupują więcej tunelu. (John Quinton)
|
|
| | | |  | 1 na 1 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >>I drzwi przesuwne między salonem a jadalnią, które żeby się otworzyć powinny zmieniać płynnie geometrię (ściana na którą miały zachodzić przy otwieraniu była w kształcie litery S - skrzydło miało pokonać na szynie całą tę krzywiznę). >[color=#330000]Nie rozumiem gdzie tu problem. Przecież można wykonać takie drzwi z jakiegoś elastycznego materiału albo w formie pionowych żaluzji.
Architekt zaprojektował drzwi przesuwne, przeszklone, i ofertę z projektem wysłał do firmy produkującej stolarkę a nie żaluzje czy zasłonki.
I nie ważne co by można. Mówimy o tym jak się kończy projektowanie domu przez artystę bez inżynierskiego wykształcenia.
"II prefer my universe stringy not loopy"
|
|
 | 2 na 2 Bill Kilgore (3086 punktów) (zablokowany) | >Przykładaniem wagi do estetyki, harmonii, współgrania z innymi składnikami przestrzeni. Ktoś kiedyś powiedział, iż muzyka z architekturą ma sporo wspólnego, bo łączy je ze sobą zjawisko rytmu. W każdym razie architektura czerpie pelnymi garściami ze sztuk pięknych. O inżynierii tego samego nie da się powiedzieć.
Rozumiem, iż uważa Pan, że inżynieria nie ma wspólnych części z estetyką?
Muszę pana rozczarować. Inżynieria polega na opracowaniu zbioru rozwiązań pewnego problemu- często jest to zbiór bardzo rozległy. A potem wyboru odpowiedniego rozwiązania, gdzie kryterium jest estetyka matematyczna.
Fabricati Diem, Pvnc!
|
|
|  | etyk (588 punktów) (zablokowany) | >>Przykładaniem wagi do estetyki, harmonii, współgrania z innymi składnikami przestrzeni. Ktoś kiedyś powiedział, iż muzyka z architekturą ma sporo wspólnego, bo łączy je ze sobą zjawisko rytmu. W każdym razie architektura czerpie pelnymi garściami ze sztuk pięknych. O inżynierii tego samego nie da się powiedzieć. >Rozumiem, iż uważa Pan, że inżynieria nie ma wspólnych części z estetyką? >Muszę pana rozczarować. Inżynieria polega na opracowaniu zbioru rozwiązań pewnego problemu- często jest to zbiór bardzo rozległy. A potem wyboru odpowiedniego rozwiązania, gdzie kryterium jest estetyka matematyczna. > Fabricati Diem, Pvnc!
Proszę przybliżyć problem estetyki matematycznej. Niewiele wiem na ten temat.
|
|
| |  | 3 na 3 Bill Kilgore (3086 punktów) (zablokowany) | >Proszę przybliżyć problem estetyki matematycznej. Niewiele wiem na ten temat.
Łagodny przebieg gradientów, metodyka możliwie ograniczająca potrzebę odwoływania się do przybliżeń, stosowanie rozwiązań opartych na złotym podziale, liczbach doskonałych, szeregach liczb o wspólnych dzielnikach, eleganckich i prostych formach geometrycznych: szeregach trójkątów podobnych, okręgów i pokrewnych krzywych- ewolut i ewolwent, brył o odpowiednim stosunku objętości do pola powierzchni (stosownie do potrzeby dużym, lub możliwie małym).
Fabricati Diem, Pvnc!
|
|
|  | 2 na 2 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >>Przykładaniem wagi do estetyki, harmonii, współgrania z innymi składnikami przestrzeni. Ktoś kiedyś powiedział, iż muzyka z architekturą ma sporo wspólnego, bo łączy je ze sobą zjawisko rytmu. W każdym razie architektura czerpie pelnymi garściami ze sztuk pięknych. O inżynierii tego samego nie da się powiedzieć. >Rozumiem, iż uważa Pan, że inżynieria nie ma wspólnych części z estetyką?
To zależy na ile konkretny inżynier ma coś wspólnego z estetyką i na ile jego dziedzina z estetyka się wiąże np. taki inżynier od wod-kanu to się nie bardzo ma jak wykazać, zaraz mu wszystko zasypują.
Czasem jak patrzę co się u nas buduje, to się zastanawiam kim był projektant, bo ani w tym estetyki i artyzmu ani inżynierskiej precyzji i funkcjonalności.
Ale oczywiście nie to ładne, co ładne, ale co się komu podoba.
Powtarzam to sobie jak patrzę na jedne domek na osiedlu, akurat na mojej sobotniej psiej trasie - dach ma chyba szesnastospadowy, 4 wykusze trójkątne, plus jedno wole oczko (!!!), trzy balkony wstawione w myśl zasady "symetria nie jest już trendy", ganek z trójkątnym czymś, jakby attyką, z napisem "Anno Domini 2010" a do tego gustowne, okrągłe kolumienki "chciałybyśmy być doryckie ale coś nie wyszło".
"II prefer my universe stringy not loopy"
|
|
| julek (1527 punktów) | Odp: Czym różni się Inżynieria od Architektury? | Odpowiedz wydaje się prosta - architekt - forma , - inżynier - konstrukcja. /nie zastanawiamy się nad wieloma sprawami takimi jak geologia,instalacje,technologia realizacji,itd,itd/. Natomiast od zawsze w historii architektury dobrymi architektami byli ci którzy "wymuszali" lub sami jako dobrzy konstruktorzy przełamywali funkcjonujące standardy konstrukcyjne - grube kolumny egipskie,cieńsze greckie ,wiotkie rzymskie itd,itd , nadproza kamienne 2,5 metrowe w Grecji do 100 - metrowych i większych konstrukcji przekryć teraz . Obowiazujący teraz dość powszechnie dekonstruktywizm jest często domeną twórców znających się świetnie na konstrukcji - / patrz Calatrava wykształcony konstruktor / .Bardzo dobrym przykładem jest też Gaudi który sam mozolnie ,prymitywnymi metodami inzynierskimi sprawdzał pracę i schematy statyczne swojej "Barcelonskiej Sagrady" . Obowiązujące teraz "eurocody" , normy , programy komputerowe są dla ważnych ,twórczych projektow tylko elementami pomocniczymi dla podjecia decyzji o formie "twórczej konstrukcji" .Konstruktor tworca zawsze osobiscie podejmuje decyzję i zawsze sam odpowiada za bezpieczeństwo , trwałość i niezawodność dzieła. To o czym piszę ma się oczywiscie nijak do szarej masy "gargameli" zaśmiecajacych nasza przestrzeń publiczną . Pozdrawiam Julek.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|