Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nieczyste

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
15-07-2011 07:47Koraszewski (82900 punktów)Nieczyste
Ocena 15 na 15
Szkoła publiczna w Toronto. Siedzące z tyłu dziewczęta mają akurat menstruację, więc nie mogą mieszać się z czystymi. Allah wkracza w demokrację wielkimi krokami i za pieniądze podatników.
Źródło: www.jihadw(*)valley-park-middle-school.html

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

coreless (16088 punktów)

To naprawdę obłąkane.

Transluminacja czaszki często daje wyniki fałszywie ujemne.
15-07-2011 09:16 
 Ocena 11 na 11
Miłosz Michałowski (1657 punktów)
Z jednej strony, to dość absurdalne w komicznym sensie - przypomina trochę dziecięce zabawy - za linią krawężnika jest gorąca lawa, jeśli wejdziesz, to tracisz punkty.
Z drugiej strony, straszne, jak od dziecka zaszczepia się u tych dziewczyn poczucie "gorszości" i "ustawia się je (kobiety w ogóle) w szeregu" hierarchii. PS. Czy mężczyźni mający sraczkę też są traktowani jako nieczyści i muszą stać z boku?

Żarty żartami, ale zastanawiam się, kiedy nadejdzie moment w historii ludzkości, gdy powiemy: "nie no kur#a, dość tego. Kończymy te zabobonne zabawy".
O ile kwestia katolicyzmu w Polsce, a szerzej chrześcijaństwa w Europie, moim zdaniem, rozpłynie się po kościach, ciałach i duszach - ludzie będą coraz bardziej samodzielni, także w kwestiach wiary i jeśli dobrze pójdzie, to z czasem przestaną wierzyć albo będą sobie tylko "podwierzać", tj. wierzyć czasami, a wiara nie będzie istotnym fundamentem ich tożsamości -, o tyle kwestia Islamu raczej nie zniknie tak łatwo. Dopóki imigranci będą trzymani na uboczu, w "gettach"; jeśli nie będą się integrować i im się w tym nie pomoże, nie będą mieli możliwości awansu do klasy średniej, to pozostaną w izolacji, w której łatwiej pielęgnować głupie religijne zachowania jako odróżniającą "nas" tradycję/tożsamość. Jeśli zajeliby się pracą, przyjemnościami, wydawaniem pieniędzy, podróżowaniem, edukowaliby dzieci, to jestem przekonany, że religia zeszłaby na plan dalszy. (Wiem, że to żadne odkrycie, ale chyba fakt godny podkreślenia, że podstawą do walki z fanatyzmem jest integracja, która w tym wypadku jest trudna z wielu powodów, a wina leży po obu stronach).
Obawiam się jednak, że moment, o którym wcześniej pisałem może w tym wypadku nie nadejść albo nadejdzie za późno. O ile Europejczycy będą sobie niewierzący lub niezbyt wierzący, to z racji ideałów nie będą zabraniać wiary muzułmanom. Ale ci, niezamożni, niewykształceni, bezrobotni, będą idealną pożywką dla fanatycznych imamów - może zgotują jakiś zamach, a może miarka się przebierze, gdy zamordują jakąś dziewczynkę, która splamiła tatusia, Allaha lub innego fajfusa.
15-07-2011 09:52 
 Ocena 10 na 10
zupełna (2507 punktów)
>(. PS. Czy mężczyźni mający sraczkę też są traktowani jako nieczyści i muszą stać z boku?
>Żarty żartami, ale zastanawiam się, kiedy nadejdzie moment w historii ludzkości, gdy powiemy: "nie no kur#a, dość tego. Kończymy te zabobonne zabawy".

"sraczka" jak Pan pisze to objaw chorobowy i mąc takowy raczej powinno się odpoczywac w zaciszu domowym bez względu na płec.
Menstruacja to stan fizjologiczny wystepujący na skutek prawidłowo działajacego układu hormonalnego u kobiet. Nie choroba. Bark akceptacji dla tego stanu to na naszym podworku reklamy podpasek i tamponów, gdzie sugeruje się ,ze krew menstruacyjna jest niebieska (proszę sobie wyobraźić że mozna być zaskoczonym, że to nie jest prawda), albo że kobieta w tym czasie miast robić na co ma ochotę powinna szaleć w basenie(brrr)
Dużo jest do zrobienia w tej dziedzinie, nie tylko w kanadyjskiej szkole.
15-07-2011 10:21 
 Ocena 4 na 4
Miłosz Michałowski (1657 punktów)
> >(. PS. Czy mężczyźni mający sraczkę też są traktowani jako nieczyści i muszą stać z boku?
>>Żarty żartami, ale zastanawiam się, kiedy nadejdzie moment w historii ludzkości, gdy powiemy: "nie no kur#a, dość tego. Kończymy te zabobonne zabawy".

>"sraczka" jak Pan pisze to objaw chorobowy i mąc takowy raczej powinno się odpoczywac w zaciszu domowym bez względu na płec.
>Menstruacja to stan fizjologiczny wystepujący na skutek prawidłowo działajacego układu hormonalnego u kobiet. Nie choroba. Bark akceptacji dla tego stanu to na naszym podworku reklamy podpasek i tamponów, gdzie sugeruje się ,ze krew menstruacyjna jest niebieska (proszę sobie wyobraźić że mozna być zaskoczonym, że to nie jest prawda), albo że kobieta w tym czasie miast robić na co ma ochotę powinna szaleć w basenie(brrr)
>Dużo jest do zrobienia w tej dziedzinie, nie tylko w kanadyjskiej szkole.
>

Chciałem podkreślić absurd: wszakże sraczka też jest stanem fizjologicznym Oczywiście brak "akceptacji" menstruacji wiąże się z pozostałościami okresu "niemowlęcego" ludzkości; jest jednym z abjektów, nieczystości. Oczywiście zrobiliśmy postęp, wszakże miesiączka nie jest już dla wielu tematem tabu - w relacjach międzyludzkich. W sferze społecznej też jest już lepiej - sam fakt reklamowania podpasek.
Niemniej ma Pani rację - pozostaje wiele do zrobienia. Jest to szeroki problem dotyczący "problemu", jaki "ludzkość" ma z ciałem - nie wydorośleliśmy jeszcze zupełnie "poza" zakorzenione pierwotnie (na styku biologii i kultury) odruchy (odrazy) względem ciała, wzmacnianie przez (prymitywne) religie. Dlatego miesiączka homoseksalizm, transseksualizm, ciało chore, zniekształcone, to wciąż tabu, coś (w tym prymitywnym sensie) nieczystego, co powinno "siedzieć cicho" i nie pokazywać się na oczy. Na szczęście podejście to się zmienia i będzie się zmieniało, przynajmniej na "Zachodzie".

Abstrahując nieco, często spotykaną wypowiedzią w dyskusjach o prawach homoseksualistów, związkach partnerskich etc. jest: "nie przeszkadzają mi, niech sobie żyją razem, ale po co te parady, po co tak się z tym >obnoszą< i denerwują ludzi".
15-07-2011 12:30 
 Ocena 1 na 1
Bill Kilgore (3086 punktów)
(zablokowany)
>(...)o tyle kwestia Islamu raczej nie zniknie tak łatwo. Dopóki imigranci będą trzymani na uboczu, w "gettach"; jeśli nie będą się integrować i im się w tym nie pomoże, nie będą mieli możliwości awansu do klasy średniej, to pozostaną w izolacji, w której łatwiej pielęgnować głupie religijne zachowania (...).

Problem polega na tym, że nikt muzułmańskich imigrantów nie umieszcza w gettach- oni sami się gettoizują. Patrzę przez pryzmat sytuacji w Niemczech, gdzie w miastach tworzą się samorzutnie muzułmańskie dzielnice. Należałoby się doszukać przyczyn tego zjawiska, bo raczej nie chodzi o uwarunkowania materialne: miasta mają więcej "biednych dzielnic" ale tylko niektóre z nich stają się "muzułmańskimi gettami"- i rzecz jasna, należy temu przeciwdziałać.

Co do awansu społecznego- nie zauważyłem, żeby ktokolwiek muzułmanów dyskryminował i zabraniał im społecznego awansu. Na uniwersytecie w moim mieście jest całkiem sporo muzułmanów, powiedziałbym nawet, że są nadreprezentowani w stosunku do struktury ogólnej społeczeństwa i całkiem wielu z nich jest światłymi ludźmi, t.j. zapatrującymi się na islam nie inaczej niż jedynie jako pewną tradycję a nie prawodawczą i obyczajową wyrocznię.

Fabricati Diem, Pvnc!
Miłosz Michałowski (1657 punktów)
Cóż, zapewne masz słuszność - z tego co czytałem, choć była to tylko publicystyka, to faktycznie problem rysuje się najwyraźniej tak, że muzułmanie niejako sami się odcinają.

Odnośnie do drugiego wątku, nie miałem na myśli tego, że odcina im się możliwości awansu. Chodziło mi o to, że raczej pozostają oni w swoich gettach - być może się mylę, ale wydaje mi się, że sytuacja, z którą się spotkałeś to faktycznie przykłąd nadreprezentacji. Sęk w tym, żeby niezależnie od tego jakie są przyczyny gettoizacji, choć są oczywiście istotne, (ale nie mnie je definiować), przeciwdziałać fragmentaryzacji społeczności.
15-07-2011 18:04 
 Ocena 4 na 4
Rafał Poniecki (7132 punktów)
"muzułmanie niejako sami się odcinają."
Z oryginalnego artykułu jasno wynika, że to nie jest klasa, lecz szkolna kafeteria zamieniana w piątki w "meczet". Jest to niewłaściwe i chyba nawet nielegalne, ale uczestnictwo w tych modłach jest (dla muzułmanów) tak obowiązkowe, jak np. religia w polskich szkołach. Może nawet mniej, bo ta szkoła jest raczej wyjątkiem w Kanadzie, podczas gdy w Polsce chyba nie ma szkoły bez lekcji religii. Jeśli na zdjęciu widzimy tłumek uczniów-muzułmanów, to znaczy, że ich rodzice specjalnie posyłają je do tej szkoły. No i pytanie za 10 punktów: kto sprawdza, czy uczennica ma miesiączkę? Woźny, nauczyciel, dyrektor? Może psa do tego zatrudniają? Zgaduję, że to sama uczennica mająca właśnie miesiączkę izoluje się siadając w ostatnim rzędzie.
W sumie to "niewierne psy", czyli nie-muzułmanie są dyskryminowani, bo nie mogą w piątki korzystać z kafeterii. Nad muslimami, czystymi i nieczystymi, bym się nie roztkliwiał. Nikt w Kanadzie nie musi być przymajdany do jakiejkolwiek religii.
15-07-2011 19:31 
 Ocena 5 na 5
diogenes (42753 punktów)
>ludzie będą coraz bardziej samodzielni, także w kwestiach wiary i jeśli dobrze pójdzie, to z czasem przestaną wierzyć albo będą sobie tylko "podwierzać", tj. wierzyć czasami.

W rozmowie z pewnym kazimierskim żulem zapytałem, czy wierzy w boga. Odpowiedział, że czasem tak, a czasem nie. Na pytania, czy chodzi do kościoła i czy rzuca na tacę, rubasznie się uśmiał i dodał, że nigdy w życiu. Dodał też, że z kościołem nie ma już nic wspólnego, bo jak puka do drzwi plebanii - wysyłają go do pracy, a on frajerem nie jest. Myślę, że jest już na poziomie świadomości, o którym piszesz.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
ebrius (225 punktów)
(zablokowany)
>Myślę, że jest już na poziomie świadomości, o którym piszesz.
Och, ja dobrze znam ten stan świadomości. Większość żuli których znam to "ateiści" lub ewentualnie spirytualiści. No i oczywisty są nieczyści dlatego stoją zboku, trochę tak jakby na marginesie.
zupełna (2507 punktów)
>Szkoła publiczna w Toronto. Siedzące z tyłu dziewczęta mają akurat menstruację, więc nie mogą
>mieszać się z czystymi. Allah wkracza w demokrację wielkimi krokami i za pieniądze podatników.

Od miesięcy "racjonalista" daje mi poczucie,że nie jestem odosobniona w moich poglądach, ale martwię się , czy nie zagości tu retoryka rodem z radia maryja, tylko że wrogiem miast "żydowskiego, homoseksualnego cyklisty' bedzie
muzułmański katolik w burce.
Mam nadzieję, ze nie bo wtedy z wiary nadzieji i milości to juz tylko miłośc mi pozostanie.
pozdrawiam bardzo serdecznie
15-07-2011 11:25 
 Ocena 2 na 2
coreless (16088 punktów)

>Mam nadzieję, ze nie bo wtedy z wiary, nadziei i miłości to już tylko miłość mi pozostanie.

Wiara, nadzieja i miłość to są brednie dla dzieci. Proszę dorosnąć.

Transluminacja czaszki często daje wyniki fałszywie ujemne.
15-07-2011 12:19 
 Ocena 1 na 1
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>Wiara, nadzieja i miłość to są brednie dla dzieci. Proszę dorosnąć.

Dorosły filister.


"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
15-07-2011 12:23 
 Ocena 3 na 3
coreless (16088 punktów)

>Dorosły filister.

Zamiast hasła: "wiara, nadzieja, miłość" wolę "stabilność i postęp".

Transluminacja czaszki często daje wyniki fałszywie ujemne.
15-07-2011 19:10 
 Ocena 4 na 4
zupełna (2507 punktów)
>>Mam nadzieję, ze nie bo wtedy z wiary, nadziei i miłości to już tylko miłość mi pozostanie.
>Wiara, nadzieja i miłość to są brednie dla dzieci. Proszę dorosnąć.
Myślałam, ze lekko żartobliwy ton zdania o wierze. nadziei i miłości jest widoczny bez wstawiania .
Swoją drogą dlaczego nie można być dorosłym według Pana i mieć np. wiarę, że łącząc swoje działanie z innymi doprowadzimy do tego koiety bedą "rodzić po ludzku"(już prawie to sie stało w europie), albo że i w polsce gdy moje ciało stanie się dla mnie więzieniem(a ileż można podróżować wewnętrznie) będę je mogła wedlug własnej woli opuścić.Czy nie mozna mieć nadziei że jestesmy w stanie zmienić cokolwiek na lepsze?a milość?Te poczucie wspolnoty i całkowitego zrozumienia z drugim człowiekiem, szalejace endorfiny po ukladzie nerwowym i nie tylko?
polecam ,w kazdym wieku.
p.s. skoro po czterdziestu latach dalej uznaję brednie dla dzieci to pewnie nigdy nie dorosnę i stanowie BEZNADZIEJNY przypadek. i dla pewności wstawiam :ę

pozdrawiam serdecznie
Selanos (12869 punktów)
Słucham o tym co się dzieje w takich krajach jak Niemcy, Francja i Wielka Brytania. Te kraje są niemalże kolonizowane przez wyznawców islamu, którzy nie tylko nie chcą się asymilować, ale chcą wręcz islamizacji krajów w których mieszkają. Zastanawiam się, czy za parędziesiąt lat, w takim rządku z tyłu nie będzie obowiązkowo siedzieć moja wnuczka. Chrześcijaństwo w porównaniu do tego czegoś, to niemalże nieszkodliwa fanaberia.
15-07-2011 12:42 
 Ocena 16 na 16
Bill Kilgore (3086 punktów)
(zablokowany)
>Chrześcijaństwo w porównaniu do tego czegoś, to niemalże nieszkodliwa fanaberia.

To trochę jak wybór między dżumą a cholerą. Rozwiązania powinny być konsekwentne: zakaz praktyk religijnych w budynkach użyteczności publicznej w związku z konstytucyjnym rozdziałem państwa od religii.

>Słucham o tym co się dzieje w (...) [państwach zachodnich] są niemalże kolonizowane przez wyznawców islamu, którzy nie tylko nie chcą się asymilować, ale chcą wręcz islamizacji krajów w których mieszkają. Zastanawiam się, czy za parędziesiąt lat, w takim rządku z tyłu nie będzie obowiązkowo siedzieć moja wnuczka.

Stąd potrzeba konsekwentnej, neutralnej światopoglądowo i nieustępliwej polityki. Brzmi niestety dość autorytarnie i niepopularnie ale najwyraźniej tylko w ten sposób można utrzymać koherentne społeczeństwo w duchu wolności obywatelskich, do których przywykliśmy.

Fabricati Diem, Pvnc!
15-07-2011 13:44 
 Ocena 3 na 3
Appenzeller (3118 punktów)
Szkoda, że nie mogę dać przedmówcy dwu punktów, albo trzech. Dopóki afiszowanie się z religią nie będzie traktowane jak spluwanie w miejscu publicznym, będziemy z tą dżumą mieć do czynienia.


Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
Bill Kilgore (3086 punktów)
(zablokowany)
Dziękuję.

Fabricati Diem, Pvnc!
15-07-2011 21:03 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
> zakaz praktyk religijnych w budynkach użyteczności publicznej w związku z konstytucyjnym rozdziałem państwa od religii.

Mimo wszystko, jestem przeciw. Nie podoba mi się krzyż czy kapliczka umieszczona w takim miejscu ale same praktyki religijne (jak przeżegnanie się czy bicie czołem w podłogę) powinny być, według mnie, dozwolone.


Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
Beata.D (83 punktów)
>Rozwiązania powinny być konsekwentne: zakaz praktyk religijnych w budynkach użyteczności publicznej w związku z konstytucyjnym rozdziałem państwa od religii.<

Jak myślisz, kiedy ktoś odważy się wprowadzić takie reformy w naszym kraju? Bo mnie się wydaje, że przez najbliższe pół wieku nie ma co o tym marzyć...
15-07-2011 13:16 
 Ocena 6 na 6
Anna Salman (16360 punktów)
> Zastanawiam się, czy za parędziesiąt lat, w takim rządku z tyłu nie będzie obowiązkowo siedzieć moja wnuczka. Chrześcijaństwo w porównaniu do tego czegoś, to niemalże nieszkodliwa fanaberia.
Obecnie tak. Ale widziałam w skansenie w Sanoku cerkiew, bodajże z XVIII w., w której było wydzielone z tyłu miejsce dla kobiet mających w dniu mszy menstruację. Podejrzewam, że i w kościółkach katolickich tak było - może nie zachowały się niektóre elementy dawnej funkcjonalności. A że nie w szkołach? W szkołach wtedy w ogóle dziewcząt nie było. W kościołach wiejskich w Polsce jeszcze do połowy XX w. była segregacja płci.
15-07-2011 14:13 
 Ocena 4 na 4
Amai (3012 punktów)
>widziałam w skansenie w Sanoku cerkiew, bodajże z XVIII w., w której było wydzielone z tyłu miejsce dla kobiet mających w dniu mszy menstruację.

Resztki takich zwyczajów nadal sie zachowały, niestety. W cerkwi, wchodząc na poczatku nabożeństwa, podchodzi się, żeby pocałować stojącą na środku (tuż przed ołtarzem) ikonę - kobieta podczas menstruacji tego nie robi (a przynajmniej tak było kilkanaście lat temu). Nie może też przyjąć komunii, o ile dobrze pamiętam. Poza tym w "normalnej" sytuacji też jest parę rzeczy, których nie może robić, gdzieś-tam nie ma wstępu...
Kiedy miałam pięć czy sześć lat, podczas jakiegoś odpustu (mała cerkiew na wsi) wypatrzyłam moment, kiedy nikogo nie było przy wejściu i obeszłam sobie całe to "najświętsze miejsce". Dla zasady.
15-07-2011 21:20 
 Ocena 5 na 5
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>> Zastanawiam się, czy za parędziesiąt lat, w takim rządku z tyłu nie będzie obowiązkowo siedzieć moja wnuczka. Chrześcijaństwo w porównaniu do tego czegoś, to niemalże nieszkodliwa fanaberia.
>Obecnie tak. Ale widziałam w skansenie w Sanoku cerkiew, bodajże z XVIII w., w której było wydzielone z tyłu miejsce dla kobiet mających w dniu mszy menstruację. Podejrzewam, że i w kościółkach katolickich tak było - może nie zachowały się niektóre elementy dawnej funkcjonalności.

Mojej koleżanki mama (jest z małej miejscowości, z południa Polski) opowiadała, że u nich w kościele odbywał się rytuał "oczyszczenia" kobiety po porodzie, ponieważ, skoro urodziła, to jasne dla wszystkich było, że wcześniej musiała zgrzeszyć. Oczywiście, ojciec dziecka pozostawał "wiecznie dziewicą" i jego nie trzeba było "oczyszczać".
15-07-2011 21:39 
 Ocena 2 na 4
zupełna (2507 punktów)
> Mojej koleżanki mama (jest z małej miejscowości, z południa Polski) opowiadała, że u nich w kościele odbywał się rytuał "oczyszczenia" kobiety po porodzie, ponieważ, skoro urodziła, to jasne dla wszystkich było, że wcześniej musiała zgrzeszyć. Oczywiście, ojciec dziecka pozostawał "wiecznie dziewicą" i jego nie trzeba było "oczyszczać".
>

Też o tym rytuale oczyszczania słyszałam.Polegał on na tym,że kobieta pierwsze wejscie do kościoła po porodzie mogła odbyć tylko wchodzac od zakrystii(boczne wejście).Ksiądz odmawial "nad nią" specjalna modlitwę.miało to zwiazek raczej z oczyszczeniem "zabrudzeń" okoloporodowych. Myślę,że to obyczaj,jak wiele innych, adoptowany przez chrzescijaństwo z wierzeń poprzednich(nie lubię słowa pogańskich).
Miało to miejsce jeszcze w latach 60tych i nie tylko w Polsce południowej...
15-07-2011 22:16 
 Ocena 2 na 2
soad (49 punktów)
To jest przerażające jak społeczność lokalna kontroluje twoje prywatne, a nawet intymne życie. Podlega się ciągłej ocenie i kontroli... Ciekawe co się działo, gdy ksiądz nie miał czasu na modlitwę? Albo kobieta była jej niegodna?
15-07-2011 22:45 
 Ocena 4 na 4
Amai (3012 punktów)
>To jest przerażające jak społeczność lokalna kontroluje twoje prywatne, a nawet intymne życie. Podlega się ciągłej ocenie i kontroli... Ciekawe co się działo, gdy ksiądz nie miał czasu na modlitwę? Albo kobieta była jej niegodna?

Mnie osobiście bardziej wkurza to, jak zostały wypaczone pogańskie wierzenia i tradycje (w przeciwieństwie do zupełnej lubię to słowo - nie kojarzy mi się z kościelną propagandą, ale z wolnością i szacunkiem dla natury, również ludzkiej).

Podobne rytuały kiedyś służyły nie tyle oczyszczeniu kobiety z "grzechu", co raczej odpędzeniu od niej i noworodka różnego rodzaju złych duchów, które mogły się przyplątać licząc na chwilę słabości albo zostać celowo przywołane. Tam, gdzie wierzono, że krew, osłabienie po chorobie albo bezbronność dziecka mogą przyciągać wszelkiej maści nieprzyjazne siły, oczyszczano kobiety po porodzie, chorych, rannych... Trochę upraszczając, wieszanie amuletów nad łóżkiem albo kołyską to ta sama kategoria - ochrona rodzącej, dziecka, matki w połogu.
A to, co zrobiło mizoginiczne chrześcijaństwo ze wszystkim, co związane z kobiecością czy seksualnością... Szkoda słów.
16-07-2011 17:39 
 Ocena 4 na 4
DyktaFon (9281 punktów)

>Mnie osobiście bardziej wkurza to, jak zostały wypaczone pogańskie wierzenia i tradycje (w przeciwieństwie do zupełnej lubię to słowo - nie kojarzy mi się z kościelną propagandą, ale z wolnością i szacunkiem dla natury, również ludzkiej).

Pogańskie wierzenia to po prostu religie wcześniejsze od chrześcijaństwa. Tak samo mądre (lub nie mądre) jak chrześcijaństwo. I nie specjalnie kwalifikujące się do szacunku (lub kwalifikujące się identycznie, jak każda inna religia).

Wszelkie religie z jednej strony tłumaczyły otaczający świat ludziom, którzy go nie rozumieli, a z drugiej stanowiły narzędzie zdobywania bogactwa i szacunku dla garstki ludzi, którzy sprytnie mamili większość wyznawców danej religii. To jest zasadniczą rolą religii. Więc o szacunku może lepiej nie rozmawiajmy
16-07-2011 18:24 
 Ocena 4 na 4
Amai (3012 punktów)
>Pogańskie wierzenia to po prostu religie wcześniejsze od chrześcijaństwa. Tak samo mądre (lub nie mądre) jak chrześcijaństwo. I nie specjalnie kwalifikujące się do szacunku (lub kwalifikujące się identycznie, jak każda inna religia).

Bez urazy, ale ktoś, kto twierdzi, że wszystkie religie - często różniące się między sobą pod każdym możliwym względem poza wiarą "w niewidzialne" - należy wrzucić do jednego worka i tak samo oceniać, najwyraźniej niewiele o nich wie.

>Wszelkie religie z jednej strony tłumaczyły otaczający świat ludziom, którzy go nie rozumieli, a z drugiej stanowiły narzędzie zdobywania bogactwa i szacunku dla garstki ludzi, którzy sprytnie mamili większość wyznawców danej religii.

Rozumiem, że skoro tak twierdzisz, potrafisz też podać na przykład pogański (słowiański) odpowiednik chrześcijańskiej kasty kapłańskiej albo zwyczaje, które degradowałyby kobiety do roli domowego zwierzęcia, tak, jak robił to KK.

>Więc o szacunku może lepiej nie rozmawiajmy
Rzeczywiście, lepiej nie tracić czasu.
17-07-2011 18:18 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>Pogańskie wierzenia to po prostu religie wcześniejsze od chrześcijaństwa. Tak samo mądre (lub nie mądre) jak chrześcijaństwo. I nie specjalnie kwalifikujące się do szacunku (lub kwalifikujące się identycznie, jak każda inna religia).
Niezupełnie - religia to zorganizowany system wierzeń z rozbudowaną strukturą kapłańską. Większość grup etnicznych zamieszkujących Europę przedchrześcijańską wierzyła w magię. I, paradoksalnie, ta wiara przetrwała, zwłaszcza na ziemiach, nie poddawanych ewangelizacji. A przez ewangelizację należy rozumieć "pracę u podstaw", a nie administracyjne wprowadzanie jakiegoś kościoła..
16-07-2011 18:29 
 Ocena 1 na 1
zupełna (2507 punktów)
>Mnie osobiście bardziej wkurza to, jak zostały wypaczone pogańskie wierzenia i tradycje (w przeciwieństwie do zupełnej lubię to słowo - nie kojarzy mi się z kościelną propagandą, ale z wolnością i szacunkiem dla natury, również ludzkiej).
Z powodu moich osobistych doświadczeń walki o przetrwanie słowo "pogaństwo" kojarzy mi się tylko i wyłącznie z pogardą katolicyzmu dla dawnych wierzeń, ignorancją dla nich i chęcią wymazania, zatarcia.
Nie chodziło mi o same "pogańskie wierzenia", które i dla mnie głównie stanowią szacunek dla natury i chęć jej zrozumienia.
16-07-2011 19:29 
 Ocena 5 na 5
Amai (3012 punktów)
>Z powodu moich osobistych doświadczeń walki o przetrwanie słowo "pogaństwo" kojarzy mi się tylko i wyłącznie z pogardą katolicyzmu dla dawnych wierzeń, ignorancją dla nich i chęcią wymazania, zatarcia.
>Nie chodziło mi o same "pogańskie wierzenia", które i dla mnie głównie stanowią szacunek dla natury i chęć jej zrozumienia.

Ja akurat od dziecka zaczytywałam się w mitologiach i wszystkim, co do nich podobne (naszą Starą Baśnią na przykład - nie mylić z beznadziejnym filmem), stąd inny tok skojarzeń. Jakoś tak się złożyło, że żaden sukienkowy nie zdołał mi tego obrzydzić

I dokładnie o to mi chodziło, o tę wszechobecną pogardę. Kościół wszystko, co pogańskie usiłował albo wymazać ze świadomości ludzi, albo, jeśli mu się nie udawało, wykrzywiał tak, że to, co kiedyś było pięknym rytuałem, teraz kojarzy się z czymś grzesznym i wstydliwym. Nawet nie chodzi tylko o dawne rytuały, ale w ogóle o kontrolowanie każdej sfery życia - zwłaszcza kobiety, bo to jej się wmawia, że jest kimś gorszym i jej się narzuca więcej ograniczeń.

Mogę zrozumieć potrzebę wiary w "siłę wyższą" (nawet jeśli dla mnie to w najlepszym razie naiwność), ale nie znoszę tej prymitywnej arogancji, tego stawiania siebie "ponad" resztą świata - ponad inną religią, kulturą, płcią, orientacją. Akurat w tym przypadku nie potrafię być obiektywna - po prostu nie toleruję kościelnej mizoginii i tłumaczenie jej tradycją zupełnie do mnie nie przemawia.
17-07-2011 18:09 
 Ocena 2 na 2
Anna Salman (16360 punktów)
>Też o tym rytuale oczyszczania słyszałam.Polegał on na tym,że kobieta pierwsze wejscie do kościoła po porodzie mogła odbyć tylko wchodzac od zakrystii(boczne wejście).Ksiądz odmawial "nad nią" specjalna modlitwę.miało to zwiazek raczej z oczyszczeniem "zabrudzeń" okoloporodowych. Myślę,że to obyczaj,jak wiele innych, adoptowany przez chrzescijaństwo z wierzeń poprzednich(nie lubię słowa pogańskich).
A mnie się takie rytuały odnośnie "nieczystości" kobiety bardziej kojarzą z judaizmem. Chyba coś na ten temat czytałam w ST. Teraz już nie chce mi się sięgać do tej lektury, bo raz, że fatalnie napisana, dwa - zbyt krwawa, a część tekstów ... (zawieszę wypowiedź dopóki ten par., zdaje się 166 kk, obowiązuje, a sprawa Dody jeszcze nie rozstrzygnięta).
18-07-2011 10:28 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)

>A mnie się takie rytuały odnośnie "nieczystości" kobiety bardziej kojarzą z judaizmem.
I słusznie się kojarzą.


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
18-07-2011 11:00 
 Ocena 3 na 3
Elżbieta Binswanger-Stefańska (7098 punktów)
>>A mnie się takie rytuały odnośnie "nieczystości" kobiety bardziej kojarzą z judaizmem.

>I słusznie się kojarzą.

I to nie tylko w zapisie w starożytnych pismach. Np. przy produkcji koszernej wódki nie może brać udziału kobieta (w czasie menstruacji, czy też w ogóle, tego nie wiem dokładnie, bo nie wnikałam ).

Inna sprawa, że gdzieś czytałam, że "nietykalność" kobiety na czas menstruacji czy po porodzie (do oczyszczenia krwi) była dla niej ochroną przed zakażeniami mogącymi wynikać z seksu w tym czasie, więc należało tego unikać, a więc zakaz kontaktu i odseparowanie było wskazane. W końcu ludzie pewne rzeczy mogli zaobserwować, ale nie znali jeszcze faktycznego tłumaczenia fizjologicznych zjawisk.
18-07-2011 13:56 
 Ocena 3 na 3
Alicja Duda (25557 punktów)
>Inna sprawa, że gdzieś czytałam, że "nietykalność" kobiety na czas menstruacji czy po porodzie (do oczyszczenia krwi) była dla niej ochroną przed zakażeniami mogącymi wynikać z seksu w tym czasie, więc należało tego unikać, a więc zakaz kontaktu i odseparowanie było wskazane.
O ile dobrze pamiętam wynika to z Biblii . Nieczystym jest człowiek z którego coś wycieka.
Z kobiet wycieka w trakcie menstruacji jak i po porodzie ( około6 tygodni).
Dotyczy to też mężczyzn, którym się zdarzyło mieć polucje nocne.


Zmień politykę, głosuj na kobiety.
18-07-2011 14:34 
 Ocena 3 na 3
Ania... (14138 punktów)
Moja babcia kisiła sobie kapustę. Nie zwracała już na to uwagi, ale powtarzała mi zabobon, że osoba deptająca kapustę nie może mieć miesiączki (oczywiście deptały kobiety zazwyczaj, ostatnie kilka lat na mnie to spadało, tak, deptałam ). Nie może, bo nie ukisi się a zgnije!
Sprawdziłam raz i nie zgniła wcale.
Przemysław Jarocki (3008 punktów)
Ale dawniej mogło być inaczej. Ze względu na brak lub marną jakość środków higieny kapusta deptana przez miesiączkującą kobietę mogła pewnie i zgnić, a nawet jeśli nie to na pewno była odpychająca.

W dyskusji trochę się 2 wątki wymieszały. Jeden to religijny zabobon (kobieta jest nieczysta, szczególnie w okresie menstruacji) i drugi to tzw. "mądrość ludowa" (ludowy zabobon), czyli praktyczne wskazówki w postacie przysłów i przesądów jako wynik doświadczeń wielu pokoleń. Wzmiankowane deptanie kapusty (zgaduję, że deptanie gron na wino też ma podobne mądrości) to przykład takiego praktycznego przesądu. Ten i jemu podobne praktyczne przesądy mogły być podstawą (lub uzasadnieniem dla twórców) do powstania religijnych zabobonów, przez który tak wiele kobiet na świecie dziś cierpi.

Oczywiście w dzisiejszych czasach, ani zabobony ani praktyczne mądrości ludowe nie mają racji bytu. Jedne to zwykła dyskryminacja, drugie zniwelowaliśmy dzięki higienie, co Ania sprawdziła w praktyce
17-07-2011 06:36 
 Ocena 3 na 3
Elżbieta Binswanger-Stefańska (7098 punktów)
>Słucham o tym co się dzieje w takich krajach jak Niemcy, Francja i Wielka Brytania. Te kraje są niemalże kolonizowane przez wyznawców islamu, którzy nie tylko nie chcą się asymilować

Nie ma co żałować "tych biednych zacofanych muzułmańskich dziewcząt", wkrótce się zasymilują, a jak nie one, to ich córki i dostrzegą zalety naszego, lepszego przecież świata, zapragną być bogate, jak ich europejskie wykształcone, światłe, świetnie prosperujące koleżanki:

zdrowie.on(*)kladach,1,4792332,artykul.html
soad (49 punktów)
Te dziewczyny właśnie dostają ważną życiową naukę! Są wykluczone, ponieważ są nieczyste. Ale tego stanu łatwo uniknąć... wystarczy być permanentnie w ciąży
finerbijk (17282 punktów)
>Szkoła publiczna w Toronto.
Ooo.. Nie wiedziałem, że w Kanadzie obowiązuje już szariat, jakie to przykre. Z pewnością jakaś religijna policja je maca po majtkach i kieruje do odpowiedniego szeregu te z wkładkami.
To upokarzające, niczym opowiadanie księdzu w konfesjonale o swoich wyczynach erotycznych. Co te religie z ludźmi robią, fe..
15-07-2011 12:53 
 Ocena 6 na 6
Bill Kilgore (3086 punktów)
(zablokowany)
>Ooo.. Nie wiedziałem, że w Kanadzie obowiązuje już szariat, jakie to przykre. Z pewnością jakaś religijna policja je maca po majtkach i kieruje do odpowiedniego szeregu te z wkładkami.
>To upokarzające, niczym opowiadanie księdzu w konfesjonale o swoich wyczynach erotycznych. Co te religie z ludźmi robią, fe..

Nie widzę potrzeby odwoływania się do kpiarskiej erystyki: owszem, wolność wypowiedzi uprawnia do krytyki religii (tej, lub owej) per se ale- jak się zdaje- nie to jest myślą przewodnią tego wątku, ergo islam nie potrzebuje- przynajmniej tutaj- adwokata.

Głównym problemem jest fakt ustanowienia podwójnych standardów, gdyż sytuacja zaistniała w publicznej szkole. Gdyby działo się to w meczecie- zapewniam, że nie wściubiałbym nosa. Hipokryzję jednak piętnuję i będę piętnował: skoro szkoła jest państwowa i działa pod egidą państwa demokratycznego, którego fundamentem są prawa obywatelskie takie jak egalitaryzm, to wszelkie przejawy dyskryminacji w tejże szkole powinny być eliminowane.

Niebezpieczeństwo (i niesmak) kryje się w kruczku- gdyby odłam chrześcijański dopuścił do podobnej sytuacji w szkole publicznej w Kanadzie, praktyka zostałaby natychmiast i z szerokim publicznym rozgłosem ukrócona. Muzułmanie traktowani są jednak z pewną pobłażliwością, której źródeł- niezależnie z jak głębokimi pokładami dobrej woli do tego przystępuję- nie mogę się doszukać wśród elementarnych wolności obywatelskich.

Fabricati Diem, Pvnc!
15-07-2011 14:10 
 Ocena 3 na 3
finerbijk (17282 punktów)
> islam nie potrzebuje- przynajmniej tutaj- adwokata.
Zauważyłem, że wielu tu myśli, iż potrzebuje raczej kampanii podsycania nienawiści.

> Gdyby działo się to w meczecie- zapewniam, że nie wściubiałbym nosa.
Aha. Ale ja widzę na obrazku, że to nie lekcja, ale jakieś ich modły, więc co za różnica.

> to wszelkie przejawy dyskryminacji w tejże szkole powinny być eliminowane.
No jest rotacyjna dyskryminacja . Głupi nakaz religijny, ale bicie z tego powodu w wielki dzwon egalitaryzmu i demokratycznych wartości to jest dla mnie równie śmieszne, jak te ich zachowania.

>Muzułmanie traktowani są jednak z pewną pobłażliwością, której źródeł- niezależnie z jak głębokimi pokładami dobrej woli do tego przystępuję- nie mogę się doszukać wśród elementarnych wolności obywatelskich.
Podpisuję się również pod równym traktowaniem i wyprowadzeniem religii (wszystkich) ze szkół państwowych, pozostawiając im jednak pewną autonomię, co do ogólnie tolerowanych przez nauczycieli i uczniów praktyk i zwyczajów.

Nie mam pojęcia, czy te dziewczyny czują się przez to rzeczywiście krzywdzone, czy też może to tylko kolejny pretekst do krytyki wyciągnięty przez jakiegoś tamtejszego Koraszewskiego (na co wskazuje źródło), ale jeśli poszkodowany nie zgłasza skargi, to trudno wymagać od państwa, aby interweniowało.
15-07-2011 20:13 
 Ocena 1 na 1
fiedorek.t (5805 punktów)
>Niebezpieczeństwo (i niesmak) kryje się w kruczku- gdyby odłam chrześcijański dopuścił do podobnej sytuacji w szkole publicznej w Kanadzie, praktyka zostałaby natychmiast i z szerokim publicznym rozgłosem ukrócona. Muzułmanie traktowani są jednak z pewną pobłażliwością, której źródeł- niezależnie z jak głębokimi pokładami dobrej woli do tego przystępuję- nie mogę się doszukać wśród elementarnych wolności obywatelskich.
Myślę,że ta pobłażliwość nazywa się political corretctness i w końcu odbije się Europie czkawką.
W szpitalu,gdzie pracuję i nie tylko tym,istnieją odosobnione pokoje,gdzie muzułmanin może iść i się modlić.Nie mogłem wyjść ze zdumienia!W kraju arcykatolickim takie udogodnienia dla innowierców.Na dole kaplica a na górze mini meczet,tylko cerkwi pośrodku brakuje.Ale co ja tam wiem o świecie?
15-07-2011 21:41 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
>Na dole kaplica a na górze mini meczet,tylko cerkwi pośrodku brakuje.

A co z barem, gdzie z religijnym namaszczeniem wciągano by długie włókna latającego potwora sphagetti?

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
rhotax7 (3947 punktów)
Muszę zarobić co nieco i otworzyć szkołę publiczną dla Ateistów.
A osoby wierzące jak będą chciały tam chodzić to będą siedzieć wykluczone jak te dziewczęta.
Tak mi dopomóż Bóg (Euro).
15-07-2011 16:02 
 Ocena 6 na 6
Amai (3012 punktów)
>Muszę zarobić co nieco i otworzyć szkołę publiczną dla Ateistów.

Też mi już przyszło do głowy, że przydałyby się takie inicjatywy - właściwie przychodzi za każdym razem, kiedy widzę kolejną wiadomość na temat religii w szkole, mszy na rozpoczęcie roku, teoretycznie-nie-obowiązkowych rekolekcji i tym podobnych.
To by był ideał. Przedmioty naukowe na poziomie, porządna etyka, przynajmniej podstawy religioznawstwa... z obiektywną historią chrześcijaństwa, oczywiście.
15-07-2011 22:04 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>otworzyć szkołę publiczną dla Ateistów.

To tworzenie ryzykownych podziałów. Chodzi raczej o oświatę akcentującą to, co ludzi rzeczywiście łączy, a nie to, co mentalnie dzieli.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
15-07-2011 19:51
 Ocena 12 na 12
diogenes (42753 punktów)
Szkoła publiczna w Polsce. Wszystkie dzieci weszły po dzwonku do klas. Tylko mały Jaś został na korytarzu. Przechodząca nauczycielka pyta, jaką ma lekcję. Religię, pada odpowiedź. Dlaczego więc nie idziesz do klasy. Bo ksiądz mówi, że śmierdzę. Nadchodzi ksiądz. Nauczycielka mówi, co się dzieje. Wy wszyscy z ośrodka śmierdzicie, zwraca się proboszcz do dzieciaka.

Owi wszyscy to dzieci z ośrodka pomocy społecznej.

Cudze gnoicie, a swego nie znacie.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Koraszewski (82900 punktów)
>Cudze gnoicie, a swego nie znacie.<
Znamy, znamy, ale ciągle za mało i każdy taki przypadek (jeśli rzetelnie udokumentowany, a nie jedna pani drugiej pani), winien być opisany i nagłośniony. Inne drogi walki z tym nie ma.
DEMONICON (4893 punktów)
>Szkoła publiczna w Toronto. Siedzące z tyłu dziewczęta mają akurat menstruację, więc nie mogą
>mieszać się z czystymi. Allah wkracza w demokrację wielkimi krokami i za pieniądze podatników.

Ale w sumie wszystkie te panie mają nieczystość w ostatnim odcinku jelit. A ileż to bakterii jest na skórze. Cóż tam krew. Niech żyje społeczna nerwica natręctw.

A to mógłby być raj dla kobiet o orientacji homoseksualnej, Cóż za widoki.

Allah pań nie lubi, to cóż marzyć o byciu islamską lesbijką.

Pozdrawiam
Elżbieta Binswanger-Stefańska (7098 punktów)
>Szkoła publiczna w Toronto. Siedzące z tyłu dziewczęta mają akurat menstruację, więc nie mogą mieszać się z czystymi. Allah wkracza w demokrację wielkimi krokami i za pieniądze podatników.

Dyskryminacja kobiet i przesądy związane z kobietami, to nie jest tylko specjalność Allaha:

"Do dziś winiarze mężczyźni wierzą, że menstruacja zamienia wino w ocet." (Wysokie Obcasy, 7.7.2011)

www.wysoki(*)80530,9860488,Wina_kobiet.html
17-07-2011 13:03 
 Ocena 3 na 3
DEMONICON (4893 punktów)
To może ma jakieś powiązania z zamianą wina w krew oraz chleba w ciało?

Religia oraz świeckie zabobony jakoś specjalnie polubiły seksizm.

Pozdrawiam

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365