 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 19-07-2011 00:38 | Dominik Gajewski (677 punktów) | O Izraelu i ONZ
6 na 8 | Rzecz była kilka razy już poruszana ale we współczesnym świecie nic tak nie trafia do świadomości jak obraz multimedialny - zatem pod nawałem głosów oskarżających Izrael o bycie złem nr 1 czy w wersji pseudoobiektywnej jako ogniwo zapalne (zresztą cóż za piękny "kolokwializm" niby nie wskazujący winnego mimo że podszyty sloganem "coś jest na rzeczy"), zamieszczam wygrzebany filmik pięknie obrazujący temat: youtu.be/AznaonNwv8EDla mnie ważne jest to z dwóch względów, pierwszy pokazuje pewien rodzaj obłudy, drugi jest dla mnie natomiast ważniejszy - iż sam uległem iluzji pseudo obiektywizmu tej obłudy. Sam uważałem się jeszcze niedawno za dobrze poinformowanego w tej kwestii co tak naprawdę polegało na powtarzaniu półprawd tak skrzętnie przedstawionych iż ja, osoba uważająca się za w miarę obiektywnie postrzegająca scenę światowej polityki dałem się zwieść tej współczesnej propagandzie. Łatwo jest piętnować nieracjonalność innych epok myśląc o sobie jako o kimś ponadto i kpiąco patrząc na ówczesnych ludzi jako na "ślepych". Przyjemnie jest myśleć o sobie jako o kimś lepszym, bardziej światłym i lepiej rozumiejącym mechanizmy przynajmniej w stopniu takim, iż uważamy że takowe proste sztuczki by nas nie zwiodły. Tym cenniejsza bywa lekcja pokory jaką daje nam odkrycie własnej ignorancji. W pierwszym momencie dopada nas coś na granicy upokorzenia (we własnych oczach że dałem się tak nabrać) zmieszane z wściekłością by po chwili ustąpić i przynieść refleksje o którą we współczesnych czasach chyba trudniej niż kiedyś: Nie wiem prawie nic o otaczającym mnie świecie i jego mechanizmach. I nie jest to odkrycie paranoika o jakiś ukrytych spiskach ale odkrycie lenistwa intelektualnego powielanego w formie jaką każdy oczekuje. Bo pośrednio sami jesteśmy sobie winni nie mniej niż ci co nas tymi obrazami poili. Nauczyło mnie to pewnej ostrożności w przyglądaniu się rzeczywistości politycznej mnie otaczającej. Nie twierdze iż dzięki temu zyskałem jakiś mistyczny wgląd w prawdę o świecie - wręcz przeciwnie - pokazało mi to iż prawda zawsze wymaga wysiłku i dystansu, nie tylko do informacji jakie otrzymujemy ale i do własnych reakcji na te informacje. Spoglądając na informacje jako na produkt na który jest zapotrzebowanie - i jak z fast foodem , produkt bywa pozornie smaczny choć niekoniecznie zdrowy. Nawiązanie do Fast foodu użyłem nieprzypadkowo, gdyż jedzenie to jest nasączone ulepszaczami smaku powodujące z jednej strony że ich smak jest bardziej wyrazisty z drugiej nieprzytępiające nasze zmysły na subtelną feerię prawdziwych smaków. Obecnie nie wziął bym do ust tych produktów z racji tego że nauczyłem się że piękno potraw leży w delikatnych smakowych niuansach. To samo jest z informacją. Są informacje mówiące nam coś o świecie i informacje karmiące nas ostrymi wyrazistymi i sztucznymi smakami przytępiającymi nasze zmysły odczuwania subtelności. Jako że jestem wrogiem spiskowych teorii zastanawiałem się nad wytłumaczeniem czemu takie informacje przeważają i odpowiedź stała się dla mnie banalna i dlatego satysfakcjonująca - bo fast food informacji daje to co kiedyś religia: nie prawdziwy (a przynajmniej na tyle prawdziwy na ile pozwala nasza dociekliwość) obraz świata, ale obraz zrozumiały obraz łatwo przyswajalny bez wysiłku. Obraz dający poczucie "mienia" pod kontrola wydarzeń nas otaczających i pasujących do nas w ten sposób by nie spędzały nam snu z powiek. Na szczęście są tacy co wyrywają nas z tego błogiego stanu samozadowolenia, choćby tacy jak Roberto Saviano pokazujący nam że trzeci świat to nie odległe majaki a coś co jest pod naszym nosem. Chciałbym też podziękować panu Andrzejowi Koraszewskiemu za rozwianie iluzji jaką miałem na temat takich organizacji jak AI czy ONZ. Jedyne co napawa mnie czasem smutkiem to to iż jest tam dużo osób które pracują tam właśnie dlatego że chciały walczyć z obłudą a zostały w koleją obłudę wmanewrowane. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 7 etyk (588 punktów) (zablokowany) | fast food pełen toksyn | Film polecany jest tandetnym materiałem propagandowym mającym na celu konfrontowanie nasilającej się systematycznie w skali globalnej krytyki Izraela, krytyki spowodowanej polityką tego państwa w regionie blisko-wschodnim(agresywne wojny, skrytobójcze zabójstwa), a w szczególności traktowaniem w sposób urągajacy wszelkim normom międzynarodowym ludności palestyńskiej na terytoriach opkupowanych przez Izrael, to jest w Strefie Gazy i na Zachodnim Brzegu Jordanu. Jest to polityka rasistowskiego apartheidu, co stwierdzili ci, którzy najbardziej na swej skórze doświadczyli tego systemu(Nelson Mandela, Desmond Tutu) i w tym kontekscie szczególnie odrażająco jawi się przywołania w owej propagandzie Martina Lutera Kinga, który w USA walczył z takim samym rasizmem wymierzonym w luność murzyńską. Krytyka Izraela nie jest spowodowana diaboliczną antysemicką polityką ONZ. Jest to krytyka ogarniająca szerokie kręgi społeczności globalnej, która wreszcie, dzięki możliwościom technologicznym, jest coraz lepiej poinformowana o prawdziwej naturze konfliktu izraelsko - palestyńskiego. W sieci jest mnóstwo materiału propagandowego o jakości takiej jak ów analizowany. Mógłbym błyskawicznie znaleźć i podać link do filmu propagandowego "demaskującego" w podobnej manierze Izrael czy też syjonizm. Nie będę jednakże tego robił, bo wówczas sięgnąłbym po amunicję z arsenału A. Koraszewskiego, którego nazwisko zostało w komentowanej wypowiedzi przywołane, a który lubuje się w uprawianiu zapiekłej i tendencyjnej, nasyconej nienawiścią propagandy antyislamskiej i antypalestyńskiej na poziomie merytorycznym równym filmowi, o którym mowa. Miałem okazję - komentując owe elukubracje - powiedzieć A. Koraszewskiemu parę oczywistych prawd co nie nowe, wywołując u niego pareoksyzm wściekłości, w którym postanowił uniemożliwić krytyczne kometowanie Jego artykułów, zamieszczanych na łamach "Racjonalisty". W swym narcyzmie woli być głuchy na prawdę i wychodzić z założenia, że jeżeli fakty są przeciwko Niemu to tym gorzej dla faktów. A propos faktów. Analizowany tekst w zasadzie ich nie zawiera. Nic w nim nie ma o Izraelu, Palestynie, geopolityce regionu, itd, itp. Są to luźne dywagacje, w których pojawia się metafora fast foodu, wyjątkowo rozbrajająca swoją naiwnością, bo przecież ów polecany fimik jest właśnie fast foodem sensu stricto, do tego zawierającym jadowite toksyny. Prawda wymaga wysiłku - stwierdza odkrywczo autor wpisu. Podpowiem Mu, iż trochę dłuższego niż oglądanie kilkuminutowego filmu zawierającego zestaw propagandowych sloganów i wizerunków. Na początek polecam - na przykład - lekturę książki pt. "Izrael - Palestyna. Pokój czy święta wojna" autorstwa Mario Vargas Llosa. Książka nie jest duża, jednakże z całą pewnością jej lektura zajmuje więcej niż 4 minuty, a spostrzeżenia laureta nagrody Nobla w niej zawarte z całą pewnością nie układają się w propagandowy szablon charakterystyczny dla goebelsowskiej propagandy. Ich analiza wymaga wysiłku intelektualnego i - właśnie - pewnego dystansu ale produkt finalny jest pełnokrwistą potrawą - nie zatrutym fastfoodem czy też rzadką papką propagandową.
|
|
10 na 10 | Malgorzata Koraszewska (2836 punktów) | Odp: O Izraelu i ONZ | Poniżej kilka fragmentów z artykułu z 21 stycznia 2002 (San Francisco Chronicle):"I have a dream" for peace in the Middle East; Martin Luther King Jr.'s special bond with Israel ["Mam marzenie" o pokoju na Bliskim Wschodzie; Martin Luther King o specjalnej więzi z Izraelem] autor John Lewis [bliski współpracownik Kinga]
"[King] wielokrotnie powtarzał swoje stanowisko w sprawie konfliktu izraelsko-arabskiego: 'Prawo Izraela do istnienia w bezpieczeństwie jako państwa jest niepodważalne'. Nieprzypadkowo King podkreślał 'bezpieczeństwo' w swoich wypowiedziach o Bliskim Wschodzie." [...]
"25 marca 1968 roku, mniej niż dwa tygodnie przed swoją tragiczną śmiercią, mówił jasno i bezpośrednio: 'pokój dla Izraela oznacza bezpieczeństwo i musimy stać wraz z nim całą naszą potęgą, by bronić jego prawa do istnienia, do integralności terytorialnej. Widzę Izrael jako wielki przyczółek demokracji na świecie i cudowny przykład tego, co można zrobić, jak pustynię można przemienić w oazę braterstwa i demokracji. Pokój dla Izraela znaczy bezpieczeństwo i to bezpieczeństwo musi być rzeczywistością'." [...] "Podczas niedawnej Konferencji o Rasizmie wszyscy byliśmy zaszokowani atakami na Żydów, Izrael i syjonizm. [...] Raz jeszcze przypomniały mi się słowa Kinga: ' Uroczyście przysięgam robić wszystko, co w mojej mocy, by stać na straży dobrego imienia Żydów - bowiem bigoteria w każdej postaci jest obrazą dla nas'.
Podczas wystąpienia na Harvard University na krótko przed śmiercią, student poprosił Kinga, by wypowiedział się w kwestii syjonizmu. Pytanie było jawnie wrogie. Kind odpowiedział: 'Kiedy ludzie krytykują syjonizm, mają na myśli Żydów, pan mówi mową antysemityzmu'".
|
|
 | 3 na 5 etyk (588 punktów) (zablokowany) | nieaktualna opinia | Opinie Martina Lutera Kinga są aktualne w odniesieniu do rzeczywistości anno domini 1968 r. Przypominam Pani Koraszewskiej, iż od tamtego momentu minęło 43 lata, podczas których Izrael swoją polityką charakteryzującą się agresją, arogancją oraz apartheidem zniweczył kredyt zaufania jakim został obdarzony przez ludzi pokroku Kinga. To trochę tak jakby charakteryzować Niemcy z roku 1944 przez pryzmat wypowiedzi osób z 1901 r. Wielce obiektywny obraz otrzymalibyśmy w takim wypadku. W mym wcześniejszym poście zachęcałem do lektury książki Mario Varga Llosa. Ów noblista w latach 60 - tych też był gorącym orędownikiem Izraela i syjonizmu, którą to ideologię rozumiał podobnie jak Martin Luter King. Pod wpływem polityki Izraela oraz wizyty w Izraelu i na okupowanych terytoriach palestyńskich przeszedł rodzaj metamorfozy i zmienił zasadniczo optykę. Kto chce wiedzieć jak mogłoby ewulować stanowisko Kinga - zdecydowanego przeciwnika rasizmu i wszelkiej opresji - powinien poczytać książkę peruwiańskiego noblisty. Taką metamorfozę przeszło wiele znanych i wybitnych postaci - onegdaj przekonanych proponentow Izraela, dzisiaj jego stanowczych krytyków.
|
|
|  | 6 na 6 | Dominik Gajewski (677 punktów) | Odp: nieaktualna opinia | Po pierwsze link do filmu zamieściłem jako esencje pewnych faktów. Faktów a nie ogólników. Zmiana mojego zdania oczywiście nie nastąpiła pod wpływem tego filmiku jak to sugerował Etyk starając się wykazać mój infantylizm ale pod wpływem studiowania tematu i to dość dogłębnego (nie mogłem wyjechać do Izraela by się przekonać osobiście choć nie przywiązuje aż tak dużej wagi do subiektywnych odczuć - nawet własnych). Przeżycia subiektywne - charakterystyczne dla miedzy innymi naszego noblisty są bardzo ciekawym świadectwem ale nie powinny zaciemniać nam jednego - tego iż ciężar oskarżeń wobec Izraela jest nieadekwatny, przy jednoczesnym nie dostrzeganiu ewidentnie złej woli drugiej strony (czego zresztą ona nie kryje mówiąc o eksterminacji Izraela i żydów). Sytuacja trochę przypomina mi Sri Lankę i problem Tamilskich Tygrysów. Tak się składa że pracując w WOŚP-ie miałem bezpośrednią relację o tym w jak strasznych warunkach żyją przedstawiciele Tamilskich Tygrysów - pewnie jak bym miał talent literacki napisał bym książkę równie wzruszającą o chorych dzieciach i szpitalach bez podstawowej opieki czy leków która dostarczaliśmy. Jednak wtedy nie mógłbym pominąć jednej rzeczy - choćby obozu szkoleniowego dla kobiet samobójców z której miejscowy przywódca tygrysów był wyjątkowo dumny. Z jednej strony jest naturalna chęć pomocy z drugiej obraz daleki od jakichkolwiek standardów akceptowalnych w naszej cywilizacji. I przestaje mnie dziwić sceptycyzm ich ministra na chęć pomocy wszystkim jednak nie przeszkadzał w tym a mógł jeśli chciałby. Co się z nim stało? - cóż około roku później został zamordowany przez Tamilskich Tygrysów. Powinienem nawet gdzieś mieć na płytach zdjęcia stamtąd choć zdjęcia nie oddadzą tego. W przypadku Izraela ta nieadekwatność ocen jednej ze stron jeszcze bardziej kuje w oczy. Co do książki to właśnie dopadłem jej fragmenty i już jedno rzuciło mi się w oczy: konkretnie chodzi mi o "Hebron znaczy groza". Najpierw mamy "wzruszający bój" o Hebronu - cóż od razu pomyślałem sobie - ciekawe jak byś cwaniaczku (o autorze) próbował wejść na tereny kontrolowane przez powiedzmy wojska jakiegokolwiek innego państwa - pewnie by kazali się gonić celując z broni - tu natomiast autor przezywa "katusze" które można porównać do załatwiania spraw w urzędzie a nie na wojnie. Autor zresztą napisał: (...)Hebron natomiast - to obraz nędzy i rozpaczy. Mam teraz na myśli najstarszą część tego bardzo starego miasta, jedną piątą całości, tak zwany sektor H-2, ciągle kontrolowany przez wojsko izraelskie i rozsadzany od środka przez cztery utworzone tam osiedla, w których mieszka około pięciuset żydów. (...) no to jeśli jest tam taki syf to dzielą go również mieszkający tam żydzi czyż nie? Autor potem opisuje holokaust arabów zapominając o jednym - prawdziwy holokaust trwał krótko i skończył się wymordowaniem prawie wszystkich żydów. Tu natomiast jakoś ci ciągle zabijani i masakrowani co dnia arabowie nadal tam są po tych wszystkich latach eksterminacji. Pewnie w nocy zmartwychwstają by żydzi nad ranem znowu mogli ich zabić. Wiem że moja wypowiedź była cyniczna - nie neguję że zdarzają się tam rzeczy opisane przez autora jednak trzeba na to spojrzeć szerzej. Zdarzają się ze strony ludności a nie wojska Izraela bo inaczej po jednej nocy nie było by tam arabów. Wręcz przeciwnie - jakoś nie mówi się o skazanych za samosądy. Chciałbym zobaczyć jak szanowny Etyk podchodził by gdyby podobna sytuacja zaistniała w Polsce. I jak by się do tego odnosił. Jak powiedziałem nie neguje koszmaru wony ale nie lubię jak porównuje się kilogram do tony. Jasne jest że w idealnym świecie wszystkie zbrodnie wojenne niezalezienie od strony winny być ukarane ale tylko jedna strona dąży do tego. I właśnie jest to strona Izraelska bo po drugiej stronie mamy jedynie ślepa nienawiść i chęć wyniszczenia każdego żyda.
|
|
8 na 8 | Koraszewski (82900 punktów) | Odp: O Izraelu i ONZ | Słowo propaganda jest wyjątkowo interesujące. Wszyscy uprawiamy propagandę. Propagujemy różne rzeczy w różny sposób. Propaganda zawierająca wszystkie fakty prawdziwe jest informacją. Może być uproszczona, ale wszystkie informacje są z konieczności uproszczone. Czasem może być stronnicza przez swoją niepełność , ale z każdą informacją musimy być ostrożni. Inna rzecz propaganda łobuza świadomie i z premedytacją podsuwającego nam fakty nieprawdziwe. Wówczas ta propaganda jest taką propagandową papką, o której mówimy z obrzydzeniem. Użycie określenia apartheid na stosunki między Żydami i Arabami w Izraelu, czy na terenach Autonomii Palestyńskiej jest świadomym nadużyciem. Apartheid oznaczał usankcjonowany prawnie podział rasowy. Czarni nie mogli w RPA chodzić do tych samych szkół, jeździć w tych samych wagonach, oczywiście nie byli reprezentowani w parlamencie, nie byli lekarzami, prawnikami, oficerami armii. (Arabowie w Izraelu są pełnoprawnymi członkami społeczeństwa.) Łobuz propagandysta uwielbia sztuczki, kiedy sądzi, że oszuka, przywołuje np. Kinga, kiedy go łapią na kłamstwie, powiada szybko, że sytuacja się zmieniła i owe rzekome zbrodnie popełniono w późniejszym okresie. O charakterze izraelskiego apartheidu świadczy chociażby fakt, że prawo izraelskie umożliwia każdej kobiecie do 45 roku życia refundowane in vitro , i to tyle prób ile jest konieczne aby zabieg zakończył się powodzeniem. (Czytelników nie nastawionych na kłamliwą propagandę nie muszę nawet specjalnie informować, że obejmuje to w równym stopniu Żydówki i Arabki.) To jest ten izraelski apartheid (a także tak chętnie przywoływane "ludobójstwo" i czystki etniczne wobec Arabów . Sympatie i liczne wypowiedzi tego polemisty są akurat przejrzyste, niedawno pisał: "Roosvelt kopiował z Hitlera na potęgę, chociaż nieudolnie...."
|
|
 | etyk (588 punktów) (zablokowany) | nie manipulować | W sposób dla siębie niezwykle charakterystyczny - jak przystało na profesjonalnego propagandzistę - A. Koraszewski imputuje mi poglądy których nie wypowiedziałem. Albowiem nie pisałem o apartheidzie w Izraelu. W obrębie Izraela Palestyńczycy mają lepszy status niż na terytoriach okupowanych (Gaza, Zachodni Brzeg Jordanu), co nie oznacza, iż taki sam jak Żydzi. I nie chodzi tutaj o to, że prawo jest takie samo dla wszystkich a praktyka inna. To oczywiście nieustannie też się zdarza( exempli gratia: izraelskie Muzeum Tolerancji powstające na terenie średniowiecznego cmentarza muzułmańskiego w Jerozolimie). Rzecz w tym ,iż jest szereg uregulowań prawnych, które wprost dyskryminują Palestyńczyków, na przykład gdy chodzi o nabycie nieruchomości. W każdym razie owa sytuacja - jakkolwiek godna pożałowania i ubolewania - nie osiągnęła jeszcze rozmiarów które uzasadniałyby użycie słowa "apartheid". Zgoła odmiennie jest na terytoriach okupowanych. Szkoda mi czasu na wyjaśnianie czym jest apartheid, tam w rzeczywistości palestyńskiej. Odsyłam do polecanej przeze mnie książki, opinii biskupa Desmonda Tutu lub też byłego prezydenta USA Jimmy Cartera, którzy lepiej ten problem wyjaśnią niż ja. A Każdy kto ma trochę rozsądku w głowie nie nazwie przecież tych ludzi antysemitami. Nie użyłem także słowa "ludobójstwo" na politykę Izraela względem Palestyńczyków. Jak do tej pory była to polityka czystek etnicznych oraz zbrodni wojennych. Te ostatnie nie są - w świetle prawa międzynarodowego - tożsame z ludobójstwem. Pisząc iż "Roosvelt kopiował z Hitlera na potęgę chociaż nieudolnie..." miałem na myśli wzorowanie się tego pierwszego na tym drugim w walce z wielkim kryzysem gospodarczym. Każdy historyk wie o tym, nie jest to żadna prawda objawiona czy też utajona. A. Koraszewski wyjął moją wypowiedź z kontekstu - jakżeby inaczej - tak żeby służyła Jego niecnemu zabiegowi wypaczenia mojej wypowiedzi. Kończę ten wątek zwrócę jeszcze uwagę na inny zabieg który posługuje A. Koraszewski w celu zdeformowania prawdy. Otóż unika On jak ognia słowa "Palestyńczycy", w zamian bez przerwy pisząc o "Arabach". Odnarodawia ich w ten sposób, czyniąc z nich amorficzną masę etniczną, której niekoniecznie należy przyznać aspiracje do swojego własnego państwa. To trochę tak jakby o Polakach, ktoś nieustannie pisał "Słowianie".
|
|
|  | 5 na 5 | Dominik Gajewski (677 punktów) | Odp: nie manipulować | Palestyńczykach? ktoś już kiedyś zadał pytanie co znaczy Palestyńczyk - termin "Palestyńczyk" oznacza to, co chciałby Jaser Arafat, aby on w danej chwili oznaczał. Zresztą arab urodzony w Egipcie. Tak jak większość z mieniących się Palestyńczykami to arabowie przybyli tam z innych części świata. Porównajmy: w 1967 żydzi wybudowali 144 osiedli (licząc nawet te z okolic Jerozolimy). Natomiast arabowie utworzyli ich 261. Zresztą migracje arabskich robotników do nowo powstałego państwa ładnie podsumował Churchill : Nie doświadczając w tym kraju prześladowań, Arabowie napływali tu tłumnie i rozmnażali się i ich liczba wzrosła w znaczniejszym stopniu w stosunku do tego, w jakim cała diaspora mogłaby powiększyć populację Żydów. Naprawdę musieli to być sami sadomasochiści skoro tak bardzo chcieli być uciskani przez Izrael. Może adekwatniejsze było by określenie Jordańczycy? Zresztą sami arabowie tak do tego podchodzili o czym siwadczy wypowiedz dla telewizji egipskiej z dnia 10 października 1977 roku, króla Jordanii, Husajna: Te dwa narody są w rzeczywistości jednym narodem. To jest dowiedziony fakt.
|
|
| |  | 3 na 5 etyk (588 punktów) (zablokowany) | imigranci? i owszem ale raczej żydowscy | W 1948 r. na terenie Palestyny zamieszkiwało 1.5 mln Palestyńczyków. Po powstaniu państwa Izrael z 900 tysięcy zamieszkujących terytoria, które złożyły się na państwo Izrael, 750 tysięcy zostało wygnanych przez Żydów, bądź też uciekło w obawie przed prześladowaniami (szereg zbrodni wojennych, które miały zastraszyć ludnośc palestyńską i zmusić ją do ucieczki) ze strony Żydów. Zdarzenia te miały miejsce podczas wybuchłej wojny arabsko - izraelskiej 1948-1949. 150 tysięcy ostało się w granicach Izraela i dzisiaj ich potomkowie stanowią około 1.5 mln mieszkańców Izraela. Palestyńczycy ci nie przybyli do Izraela - jak sugeruje Dominik Gajewski - jako imigranci w celach zarobkowych. Jest to kłamstwo mające na celu zasugerowanie, iż jako imigranci Palestyńczycy nie muszą mieć takich samych praw jak ludność rdzenna danego terytorium. Palestyńczycy zamieszkiwali Palestynę przed przybyciem Żydów od co najmniej kilkunastu wieków i przynależąc do cywilizacji arabskiej wykształcili swoją wlasną tożsamość, kulturę, dialekt/palestyński/j. arabskiego. Warto dodać, iż wielu spośród nich było/i jest/chrześcijanami. I znów lepiej niż ja kwestie te wszystkie wyjasni Edward Said, nieżyjący już Amerykanin pochodzenia palestyńskiego, autor świetnej pracy pt. "Orientalizm" (w której zdemaskował szereg europejskich mitów dot. arabskiego wschodu), do którego opracowań odsyłam. Pikantne - i zarazem bardzo wyzywające - jest przypisanie Palestyńczykom w Izraelu statusu imigrantów, podczas gdy jest dokładnie na odwrót. Jeżeli już ktoś jest tam imigrantem to przecież Żydzi, którzy powodowani ideologią syjonizmu(zakładającego IMIGRACJĘ POLITYCZNĄ)zaczęli przybywać na tereny Palestyny z końcem 19 wieku. Wcześniej stanowili mniej niż 10% ludności terytorium. Jordańczycy i Palestyńczycy są spokrewnieni tak samo jak Polacy i Słowacy czy też Polacy i Ukraińcy. Nie przesądza to jednakże faktu, iż są odrębnymi narodami. Przypominam, iż w 1971 r. z powodu napięć do jakich doszło między tymi DWOMA NACJAMI, miał miejsce zbrojny konflikt palestyńsko - jordański w obozach palestyńskich uchodżców na terenie Jordani, zakończony ewakuacją ich części do Libanu. Proszę się nie powoływać na niesprawdzone opinie Churchilla dot. "arabskich imigrantów". Ja znam inną opinię Churchilla o Izraelu. Miał on zwyczaj mawiać, iż państwo to jest bękartem brytyjskiego imperializmu
|
|
| | |  | 8 na 8 | Koraszewski (82900 punktów) | Odp: imigranci? i owszem ale raczej żydowscy | "Nie pisałem o apartheidzie w Izraelu" .... powiada "etyk". Trudno to wywnioskować z jego enuncjacji, w których czytamy: "Jest to polityka rasistowskiego apartheidu...." (zaledwie kawałek wyżej) " USA prowadząc agresywne wojny w Iraku i Afganistanie oraz popierając bezwarunkowo Izrael uprawiający politykę apartheidu wobec Palestyńczyków..." (komentarz do art. Hillary Clinton). Ponieważ zaprotestowałem, więc szybko dodaje, że zupełnie nie chodzi mu o izraelskich Arabów, ale o mieszkańców "terytoriów okupowanych" czyli Autonomii Palestyńskiej na Zachodnim Brzegu i Gazy. (Nie używam propagandowego określenia "terytoria okupowane", w Gazie jest od pięciu lat jeden żołnierz izraelski i nie ma z nim kontaktu. Nie obowiązuje tam jurysdykcja izraelska, a owa "okupacja" ogranicza się do niechęci wobec zbrojenia się terrorystów i systematycznego atakowania cywilnej ludności izraelskiej z terytorium Gazy. Również na Zachodnim Brzegu określenie "autonomia" nie jest na wyrost, o czym "etyk" wie, nawet "Mein Kampf" jest w Ramallah publikowana bez izraelskiej cenzury, a place i ulice noszą tam imiona ludzi, którzy dla Izraelczyków są zbrodniarzami.) A co do określenia Palestyńczycy, to być może "etyk" o tym nie wie, ale sami Palestyńczycy między sobą niejeden raz mówili, że naród palestyński zniknie w dniu, w którym przestanie istnieć Izrael. (Do powstania państwa Izrael Palestyńczykami nazywało się tylko Żydów tam mieszkających.) Sprawa jest jednak bardziej złożona: jest to naród stworzony przez ONZ i ta tożsamość narodowa jest niesłychanie ważna dla arabskich sąsiadów, którzy trzymają Palestyńczyków w strasznych warunkach w obozach dla uchodźców już czwarte pokolenie. (W Izraelu arabscy uchodźcy mieszkali w obozach tylko przez cztery lata - 1948-52, kiedy to rozwiązano ostatni obóz.) Te zbrodnicze obozy to najlepsza wylęgarnia terrorystów i podtrzymywnia nienawiści do Izraela i Żydów .
|
|
| | | |  | etyk (588 punktów) (zablokowany) | status bantustanu | Zachodni Brzeg Jordanu oraz Strefa Gazy to terytoria wobec których Izrael stosuje bojkot ekonomiczny, kontroluje ruch ludności z tych terytoriów i do tych terytoriów(przypadek "freedom flotilla"), dokonuje nieustannych wtargnięć zborojnych skutkujących śmiercią mieszkańców i zniszczeniem ich mienia, dokonuje nieustannie wyselekcjonowanych zabójstw palestyńskich działaczy społecznych i politycznych przy pomocy swych agentów, przy pomocy muru wysokiego na 9 metrów i długiego na 650 kilometrów separuje, dzieli, rozłącza palestyńskie osady, miasta, instytucje rodziny(świetny opis owego muru jest w polecanej książce Mario Vargas Llosa), maksymalnie utrudniając wykonywanie najprostszych czynności życia codziennego. Wreszcie last but not least - na Zachodnim Brzegu Jordanu funkcjonuje kilkaset tysięcy żydowskich osadników(ortodoksyjnych Żydów, ale nie heredim), uzbrojonych, chojnie zaopatrzonych przez państwo izraelskie, bronionych przez izraelską armię, którzy zachowują się wobec autochtonicznej ludności palestyńskiej jeszcze gorzej niż armia, jak prawdziwi, brutalni okupanci. Żydowscy osadnicy palą palestyńkie domy, niszczą gaje oliwne, rugują Plaestyńczyków z dostępu do studni, itp. itd. Jak nazwać te wszystkie praktyki jak nie brutalną okupacją? Że Gaza i Zachodni Brzeg Jordanu mają autonomię? To jest autonomia bantustanu, de facto totalnie kontrolowanego przez państwo okupanta, które ze względów natury polityczno - dyplomatycznej usiłuje na swą okupacyjną politykę narzucić maskującą siatkę pozorów. Los uchodźców palestyńskich w krajach arabskich jest smutny i tragiczny. To że są tam oni prześladowani tym bardziej rzutuje na ich dramatyczną sytuację. Problem można rozwiązać w prosty sposób. Należy zezwolić uchodźcom na powrót do miejsc, z których oni albo ich przodkowie zostali wypędzeni. Tak nakazuje elementarna zasada sprawiedliwości. W przeciwnym wypadku zatriumfuje zło.
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | Przemysław Jarocki (3008 punktów) | Odp: status bantustanu | Do wątku głównego się nie wtrącam, choć podziwiam pana Koraszewskiego za cierpliwość do etyka (choć w innych miejscach już jej kiedyś brakło  ), ale mam pytanie poboczne: > Należy zezwolić uchodźcom na powrót do miejsc, z których oni albo ich przodkowie zostali wypędzeni. Czy to ma też zastosowanie do wypędzonych z ziem polskich (Niemców, Żydów, Czechów i innych nacji)? Jeśli tak, to jak to miałoby wyglądać?
|
|
| | | | | |  | -1 na 3 etyk (588 punktów) (zablokowany) | Odpowiedź na pytanie Przemysława Jarockiego |
W obozach dla uchodźców palestyńskich rozsianych w krajach sasiadujących z Izraelem(Jordania, Syria, Liban) żyje 3-4 mln Palestyńczyków. Tych wygananych z Palestyny w okolicznościach o których pisałem oraz ich potomków w drugim i trzecim pokoleniu.Sytuacja w tych obozach jest taka, jaka jest zawsze w tego typu przybytkach, chociaż jest wielce prawdopodobne iż w odpowiedzi na ten post A. Koraszewski zamieści jakieś kolorowe zdjęcie niewiadomego autoramentu ukazujące słodkie realia zamieszkiwania w takim miejscu. Gdyby wokół Polski(na Słowacji, na Ukrainie w Białorusi) zamieszkiwało od czasów II wojny światowej 3-4 miliony wypędzonych przez Polaków z terytorium niepolskiego a zagrabionego przez Polskę w wyniku II wojny światowej, Żydów, Niemców i Czechów bądź też ich potomków, to odpowiedź na Pana pytania byłaby prosta. Tak, należałoby im umożliwić powrót do ich małych ojczyzn badź też alternatywnie, tym którzy nie chcieliby tam wracać należałoby wypłacać sowite odszkodowania. Oczywiście wokół Polski nie ma takich obozów. Wokół Izraela jest ich multum i fakt, iż istnieją one od kilkudziesięciu lat(a rozwiązania tego problemu nie widać na horyzoncie) jest kolejną zbrodnią obciążającą konto Izraela i ideologi syjonistycznej.
|
|
| | | | | | |  | 6 na 6 | Koraszewski (82900 punktów) | Odp: Odpowiedź na pytanie Przemysława Jarockiego | Dlaczego zdaniem "etyka" zbrodnie Arabów wobec Arabów obciążają Izrael? Czy odpowiedzi mamy szukać w "Protokołach Mędrców Syjonu"? I dodatkowe pytanie za 4 punkty, czy Żydzi wygnani z państw arabskich (tyle samo lub więcej niż Palestyńczyków, którzy zamieszkiwali tereny obecnego Izraela) też mają wrócić i otrzymać zwrot zagrabionego majątku? A jeśli nie, to czym "etyk" to tłumaczy? Ma rację "etyk" że zechcę coś czytelnikom pokazać. Trzy filmy - Koszmar obozów dla palestyńskich uchodźców: www.youtube.com/watch?v=ubI6rWsuknE , Władcy palestyńskiej udręki: www.youtube.com/watch?v=nccmFDthRac, Cichy exodus: www.youtube.com/watch?v=d12Fxy5PCrs
|
|
| | | | | | | |  | -1 na 3 etyk (588 punktów) (zablokowany) | pierwsze ogniwo |
Zbrodnie np. Jordańczyków względem Palestyńczykow obciążają przede wszystkim Jordańczykow. Aczkolwiek jasnym jest - wynika to z prostej logicznej dedukcji - iż w wielu wypadkach pierwszym ogniwem odpowiedzialnym za taką zbrodnię jest powstanie państwa Izrael i jego polityka wobec Palestyńczyków. Gdyby państwo Izrael nie powstało, nie byłoby uchodzćów palestyńskich w Jordanii i tym samym nie doszłoby tam do konfliktu tychże uchodźców z państwem Jordańskim. Kiedyś przekonywałem kogoś na tymże forum, iż bez agresji Niemiec na Polskę w 1939 roku dowódcy Powstania Warszawskiego nie musieliby wydawać głupich czy nawet zbrodniczych rozkazów. Tak więc za wybuch Powstania Warszawskiego odpowiedzialni są w dużym stopniu Niemcy. Podobna logika obowiązuje w przypadku Palkestyńczyków i Izraela. Żydzi z państw arabskich zostali wygnani w odwecie za powstanie Izraela, wypędzenie Palestyńczyków i agresywną polityykę Izraela wobec sąsiadów. Ewentualny Powrót Żydów do państw arabskich winien być rozwiązany na gruncie porozumień z poszczególnymi państwami arabskimi. Winna być to kwestia sprzężona ściśle z prawem powrotu uchodżców palestyńskich do Palestyny i Izraela. Rzecz charakterystyczna, iż A. Koraszewski będąc orędownikiem powrotu wypędzonych Żydów do państw arabskich staje się plus catholique que le pape, bo rząd izraelski - obawiając się jak diabła - owych paru milionow uchodźców palestyńskich w żadnym wypadku takiej opcji nie popiera. Taki czy inny argument spod znaku firmowego "Protokoły Mędrców Syjonu" pojawia się w komentarzach A. Koraszewskiego wówczas, gdy chce On przyprawić polemiście łatkę antysemity - nazisty. Jest to u Niego tak częste iż wywołuje skojarzenie z Katonem Starszym i jego ceterum censeo Carthaginem esse delendam. Miałoby to nawet swój specyficzny urok. Problem tylko w tym, iż ta dziwaczna obsesja nie wnosi niczego merytorycznego do debaty.
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 4 | czes (4083 punktów) | Odp: pierwsze ogniwo | >... w wielu wypadkach pierwszym ogniwem odpowiedzialnym za taką zbrodnię jest powstanie państwa Izrael i jego polityka wobec Palestyńczyków. Gdyby państwo Izrael nie powstało, nie byłoby uchodzćów palestyńskich w Jordanii i tym samym nie doszłoby tam do konfliktu tychże uchodźców z państwem Jordańskim.
Rzygać mi się chce gdy czytam te twoje pseudo-naukowe wywody.
Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
|
|
| | | | | | | | |  | 5 na 5 | Dominik Gajewski (677 punktów) | Czyli wg ciebie winni są Żydzi bo w ogóle istnieją? bo jak by nie istnieli to by nie było problemu? No rozumowanie godne Mein Kampf (zresztą cieszącego się dużym powodzeniem jako lektura w państwach arabskich gdzie wręcz uznaje się Hitlera za wykonawce woli Allaha). Z resztą piękna argumentacja że zostali wyrzuceni żydzi jako (w mniemaniu Etyka jak rozumiem moralnie dopuszczalna)zemsta za powstanie państwa Izrael. No to rozumiem że my jako Polacy mogliśmy wyrzucić np mniejszość niemiecką za zjednoczenie się Niemiec? jedynie raczej to pokazuje stosunek państw arabskich do własnych obywateli i jak dalekie jest to od uznanych standardów. W tej dedukcji nie ma nic z logiki. Bo opierając się na tej pseudo-logice można by usprawiedliwiać istnienie obozów koncentracyjnych, bo gdyby nie było żydów w Europie to by nie powstały. Logika mi ta przypomina tłumaczenie gwałtów dokonanych na białych kobietach w krajach arabskich - wyglądała seksownie wiec to jej wina bo prowokowała wyglądem.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Przemysław Jarocki (3008 punktów) | Odp: Odpowiedź na pytanie Przemysława Jarockiego | >Gdyby wokół Polski(na Słowacji, na Ukrainie w Białorusi) zamieszkiwało od czasów II wojny światowej 3-4 miliony >wypędzonych przez Polaków z terytorium niepolskiego a zagrabionego przez Polskę w wyniku II wojny światowej, >Żydów, Niemców i Czechów bądź też ich potomków, to odpowiedź na Pana pytania byłaby prosta.
Jeśli mnie pamięć nie myli, to po 2WŚ ze Śląska wysiedlono całe rzesze osób o narodowości rzekomo niemieckiej. Historia tych regionów jest chyba podobna jak omawianych w temacie: wielokrotnie zmieniała się przynależność państwowa tych terenów i zależnie od tego kto aktualnie te ziemie posiada, wybiera sobie taki fragment historii, który uzasadnia jego prawo własności. Z powyższego rozumiem, że jesteś (darujmy sobie formę "pan") zwolennikiem oddania ziem i zrabowanych dóbr ich właścicielom? Mamy z automatu oddać tzw. Śląsk Opolski Niemcom, czy może najpierw zapchamy nasze sądy sprawami, w których dochodzący swoich praw będą musieli udowodnić, że ich rodzina mieszkała na tych terenach ... no właśnie jak długo? Oraz będą musieli udowodnić, że majątek nie jest wynikiem działań na szkodę obywateli polskich?
Tylko nie pisz (bo powtarzasz to jak wyznanie boga), że źle Cię zrozumiałem. Skoro tyle osób dyskutujących z Tobą, źle rozumie Twoje wypowiedzi, to zacznij pisać jaśniej i mniej dwuznacznie, zresztą jeszcze do tego wrócę.
A co z wszystkimi Żydami wysiedlonymi z naszego kraju, choćby w czasie czystki po '68? Pytania jak powyżej: oddajemy z automatu np. część Łodzi i zagrabione majątki, czy zapychamy sądy? A co z majątkami tych, którzy Polacy wymordowali lub czynnie się do tego przyczynili? Przecież jacyś spadkobiercy mogą się odezwać.
Piszę o naszym podwórku bo nigdy nie byłem w "palestyńskiej piaskownicy" i nie jestem sobie w stanie wyobrazić wszystkich komplikacji, jakie pociąga za sobą wdrożenie w życie Twoich pomysłów, ale przecież to bardzo podobne problemy. Bardzo podobne ale nie identyczne, bo na szczęście dla wysiedlonych Niemców w kraju ich przyjęto a nie zamknięto w gettach. Czy tzw. "Palestyńczycy" mają być lepiej traktowani od innych tylko dlatego, że w kraju arabskim (a może raczej islamskim?), do którego wracają są uważani za gorszy gatunek i zamykani w getcie? Jeśli raz przyjmiemy taką politykę, to co dalej? "Palestyńczycy" ruszą na Europę (zresztą już to robią i mają problemy z asymilacją) i oczywiście też oddamy im kolejne kraje, ot choćby taką Hiszpanię (swego czasu była arabska) bo jak ich deportujemy to trafią do getta?
A teraz wycieczka ad personam:
Już parę osób Ci to wytykało, a ja powtórzę: Twoja etyka, to etyka Kalego. Nie potrafisz prowadzić klarownej dyskusji, zmieniasz tematy, interpretujesz fakty na własną modłę, stosujesz własną logikę dobierania argumentów i na koniec gdy rozmówcy zaczynają się gubić w domysłach i próbują uporządkować rozmowę stosując parafrazę to wyjeżdżasz z argumentem, że nie to miałeś na myśli.
Ja z jednej strony podziwiam osoby, którym nadal się chce z Tobą dyskutować, z drugiej strony trochę mi ich żal. Jak dla mnie nie jesteś partnerem do dyskusji (i tu zostawiam Tobie miejsce na takie argumenty, jak: boś głupiś, a kimże jesteś żeby mi zależało, bo się nie znasz, bo nie masz nic sensownego do powiedzenia w tym temacie itd. - "mnie to lotto". Znam swoją wartość i w nosie ma ocenę innych) ponieważ jak przysłowiowy głupiec: najpierw sprowadzasz dyskusję do swojego poziomu, a później pokonujesz interlokutora swoim doświadczeniem. I choć czasem merytorycznie Twój poziom jest godny uwagi, ze względu na sporą wiedzę, to niestety leży na innych płaszczyznach.
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | Koraszewski (82900 punktów) | Odp: status bantustanu | No i znów naszemu "etykowi" coś się pomyliło. Ma teraz za złe, że okupant oddziela się murem od okupowanych, zmniejszając radykalnie liczbę zamachów na izraelską ludność cywilną, to zdaniem tego "etyka" jest bardzo nieetyczne. Izrael stosuje bojkot ekonomiczny. To znaczy co? Tworzy miejsca pracy i potem trzeba pracującym w izraelskich firmach Palestyńczykom podpalać samochody oraz ustanawiać oficjalne kary za pracę u Żydów. Trzeba sabotować izraelsko-palestyńskie przedsiębiorstwa, główny problem z tym bojkotem, to utrudnienia w dostawie tak potrzebnych zdaniem "etyka" rakiet do prowadzenia tak etycznej, pokojowej działalności . "Freedom flotilla" jeszcze jedno ukochane dziecko tego miłośnika pokoju. Może "etyk" coś wie, dlaczego ubiegłoroczna "pomoc" nigdy nie została odebrana z izraelskiego cła? Tak dobrze poinformowany "etyk" coś o tym powinien wiedzieć. Nieustanne zbrojne wtargnięcia, których nigdy żaden pokojowy ruch Hamasu niczym nie sprowokował. Strasznie się kłamczuszka rewelacjami wzruszyłem. Osadnicy. Osobny problem. Jestem tu niepewny, ale mam w pamięci historię Gazy. Wycofanie wszystkich osadników spowodowało początek otwartej wojny. Proszę sobie obejrzeć ten film. www.youtube.com/watch?v=ygb6VrW8WZw, Towary w sklepach w Gazie, dziwnie dominują w nich produkty izraelskie. Myślę panie "etyku", że czytałem te pańskie rewelacja na długo przed tym, zanim je pan napisał, czytałem w arabskich źródłach, które codziennie śledzę. Na zdjęciu supermarket w Gazie z towarami izraelskimi.
|
|
| | | | | |  | -1 na 1 etyk (588 punktów) (zablokowany) | The Wall | Mur o którym pisałem ma przede wszystkim za zadanie poszatkować terytorium palestyńskie utrudniając w ten sposób ogromnie codzienne funkcjonowanie ludności palestyńskiej. Wybornie opisuje realia apartheidu generowanego przez ów mur przywołany już przeze mnie nie raz Mario Vargas Llosa. Jego funkcje obronno -ochronne są drugorzędne, bo tak naprawdę w perspektywie długofalowej istnienie muru generować będzie akty oporu ze strony zdeterminowanych i upokorzonych Palestyńczyków. A że mur może być wzniesiony przez okupanta, na terytorium przez niego okupowanym, to chyba nie dziwota. Przypominam A. Koraszewskiemu, iż hitlerowcy w okresie INNEJ OKUPACJI obszary getta żydowskiego odgradzali MUREM od pozostałej części danego miasta. Fakt owej zbieżności wywołuje zresztą u co bardziej wrażliwych Żydów bardzo niemiłe skojarzenia(z okupacją hitlerowską), stając się niejednokrotnie z ich strony przedmiotem ostrej krytyki. W USA natomiast aby nie wywoływać u czytelników właśnie takich nieładnych skojarzeń(jak te które mają co bardziej wrażliwsi Żydzi) nie pisze się w prasie zdominowanej przez lobby syjonistyczne o "the wall". ów mur zwany jest "security barrier", w nowomowie - jak widać - niemalże orwellowskiej. W PRL-u komuniści wobec opozycjonistów stosowali rodzaj bojkotu ekonomicznego. Wyrzucali ich z pracy albo zatrudniali na stanowiskach nie odpowiadających ich wykształceniu i umiejętnościom. Izrael postępuje dokładnie tak samo wobec każdego Palestyńczyka, którego uzna - z takich czy innych względów - za persona non grata. A dlaczegóż to jakakolwiek pomoc dla Palestyńczyków ma przechodzić przez izraelskie cło? Istotą takich akcji jak "freedom flotilla" jest przełamanie kontroli izraelskiej nad kontaktami z Palestyńczykami, kontroli sprawowanej także za pomocą izraelskiego systemu celnego, który jest jednym z narzędzi izraelskiej okupacji. Osadnicy nazwani zostali przez A. Koraszewskiego "osobnym problemem". Cieszy taka konstatacja bo to wyjątkowo wredny problem ale wcale nie osobny. Mur, owi osadnicy(zmilitaryzowani, zdyscyplinowani, mający za zadanie płodzić się na potęge żeby zmieniać profil demograficzy regionu), polityka Netanyahu polegająca na bezkompromisowym wspieraniu owych osadników, akcje lobby syjonistycznego z USA(w tym także fundamentalistycznych syjonistycznych chrześcijan)udzielającego bezwzględnego poparcia owej akcji kolonizacyjnej(przychodzi na myśl polityka HAKATY w poznańskiem w okresie zaborów, mająca zmieniać profil demograficzny tej zmiemi na bardziej germański) składają sie na jeden wypadkowy wektor, którego celem jest wykorzenienie Palestyńczyków z ich ojczystej ziemi.
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | Koraszewski (82900 punktów) | Odp: The Wall | Między murem getta warszawskiego a murem oddzielającym Autonomię Palestyńską od Izraela jest, drogi nazistowki etyku, całkiem spora różnica. Czy ten mur ma znaczenie obronne przed terrorystycznymi atakami, to kwestia bardzo subiektywna i Izraelczycy mają pewne powody, aby radykalny spadek tych ataków przypisać owej konstrukcji. Ja rozumiem, że spadek liczby tych ataków nie może cieszyć etyka z taką tradycją, ale nie widzę powodów, aby ten mur traktować inaczej niż kilkanaście innych podobnych konstrukcji na świecie. Nie wiem co tam jeszcze "etyk" napisał, bo już wyciąłem, więc chwilowo ograniczę się do tej jednej uwagi. No może wróciłbym jeszcze do sprawy uchodźców, czyli do pytania jak z etycznego punktu widzenia ocenia etyk agresję armii arabskich na Izrael w 1948 roku? Dlaczego kraje arabskie nie uznały ówczesnych decyzji ONZ i czy nieszczęścia uchodźców,którzy zostali uchodźcami z powodu agresywnej wojny są większe od nieszczęść uchodźców z powodu rasistowskich pogromów w Kairze, Bagdadzie, Teheranie Damaszku i innych miejscach? Rozumiem, że "etyk" ma tu jakieś etyczne wyjaśnienie i że są one całkowicie zgodne z całokształtem twórczości "etyka". O teraz doczytałem wspaniałą twórczość "etyka" i jego pytanie dlaczego pomoc dla Palestyńczyków ma przechodzić przez jakieś izraelskie cło. Moje serdeczne gratulacje panie "etyku". Odpowiedzi należy szukać w porozumieniach z Oslo. Rozumiem, że nazi-etyk absolutnie odmawia prawa Żydów do istnienia i uważa jakiekolwiek utrudnianie dostaw broni do ich likwidowania za zbrodnię, która najbardziej zagraża światowemu pokojowi. Może starczy już tych wymiany uprzejmości, bo nie sądzę aby "etyk" mógł jeszcze wyraźniej wyłożyć swoje credo.
|
|
| | | | | | | |  | etyk (588 punktów) (zablokowany) | akt kolonialnej agresji | "Jak z etycznego punktu widzenia ocenia etyk agresję armii arabskich na Izrael w 1948 roku? Dlaczego kraje arabskie nie uznały ówczesnych decyzji ONZ?" - pyta A. Koraszewski
Państwa arabskie zostały upokorzone wynikiem głosowania na forum ONZ, które przyjęło tzw. plan większośći skrajnie niekorzystny dla Palestyńczyków i ekstremalnie korzystny dla Żydów. O szczegółach tych planów, kulisach ich powstawania, stronie etycznej owego głosowania, przedsięwzięciach korupcyjnych syjonistycznego lobby w USA, wybuchu wojny, traktuje świetny takst znajdujący się on line, który postaram się znaleźć i zamieścić do wglądu forumowiczom. W wielkim skrócie mówiąc owa wojna rozpoczęta przez państwa arabskie po deklaracji niepodległości Izraela była reakcją na sui generis akt kolonialnej agresji jaką było powstanie państwa Izrael.
|
|
| | | | | | | | |  | 6 na 6 | Koraszewski (82900 punktów) | Odp: akt kolonialnej agresji | Nie jest Pan pierwszym człowiekiem nad Wisła przekonującym, że istnienie Żydów jest skandalem, istnienie Izraela jest skandalem, a Hitler miał w tej sprawie rację. Znam Arabów, którzy uważają inaczej i wolę z nimi rozmawiać niż z panem.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 etyk (588 punktów) (zablokowany) | argument siły | "Nie jest Pan pierwszym człowiekiem nad Wisła przekonującym, że istnienie Żydów jest skandalem, istnienie Izraela jest skandalem, a Hitler miał w tej sprawie rację. Znam Arabów, którzy uważają inaczej i wolę z nimi rozmawiać niż z panem" - napisał A. Koraszewski
I znów wkłada Pan w moje usta niemoje wypowiedzi. Ja twierdzę, iż istnienie Izraela w obecnym kształcie jest skandalem(nawet gigantycznym skandalem). Nigdy natomiast nie twierdziłem, iż istnienie Żydów jest skandalem czy też że Hitler miał w tej sprawie rację. Koło się zamknęło. Zaczyna Pan postępować w sposób charakterystyczny dla siebie. Nie ma Pan siły argumentów, pojawia się argument siły w postaci okrzyknięcia przeciwnika nazistą.
|
|
6 na 6 | Koraszewski (82900 punktów) | Odp: O Izraelu i ONZ | Co tam "etyk" sięgający do repertuaru moniki.k i paplający w kółko "nie masz argumentów" . Ostatnio UNESCO (United Nations Educational, Scientific and Cultural Organization) nawróciło Maimonidesa na Islam prezentując go wyłącznie jako "Moussę ben Maimouna". Odosobniony przypadek moglibyśmy przypisać głupocie, ale podobnie jak w przypadku "etyka", mamy długi ciąg bardzo konsekwentnych zachowań wskazujący na to, że w tym szaleństwie jest metoda. Ziemię świętą również postanowiono oczyścić z Żydów (Judenrein), zakazując prac archeologicznych w Jerozolimie na starym mieście, w roku 2009 UNESCO mianowało Jerozolimę "stolicą arabskiej kultury" i uwielbia kwestionowanie żydowskości historycznych zabytków. Więc czemu przeszkadza nam mały "etyk"? Chyba tylko dlatego, że grasuje tu. Źródło: www.ynetnews.com/articles/0,7340,L-4097506,00.html
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|