 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-01-2007 23:18 | maja (474 punktów) | Miłość -racjonalna? | Miłość jako zagadnienie etyczne było rozpatrywane przez wielu filozofów. Współczesna biologia uczy nas, że jest tylko wynikiem hormonów, efektem pobudzenia odpowiednich części mózgu, niczym więcej niż impulsem nerwowym.. Czy Wy, Racjonaliści zgadzacie się z tym poglądem? Czy Platon wierząc w ideę Miłości, "piękno samo w sobie" mylił się? Czy miłość jest tylko stanem organizmu? Czy może jest w niej coś więcej, czego biologia nie widzi...? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Chardin (168 punktów) | Tak bardzo Ci przeszkadza że komputer z którego piszesz operuje na zerach i jedynkach i nic ponad to dla niego w sumie nie istnieje? Że arcydzieło wiszące w galerii za grubą szybą pancerną to tylko nacieki barwników?.. Dla Ciebie to jest coś więcej... Zresztą sama biologia w takim deterministycznym świecie jest jakimś mirażem, człowiek uprawiając naukę tkwi w schizofrenii.
Tak czy inaczej platonizm nie ma się za dobrze. Co nie zmienia faktu że miłość ponad fizycznością istnieje, jest to uzależnienie innego typu, niech będzie że też hormonalne, trwalsze.
Eros nie trwa wiecznie, co jest oczywiste. Ma podłoże w biologii. I co, obrazimy się na niego?
|
|
 | | Thorvoy (6588 punktów) | > Co nie zmienia faktu że miłość ponad fizycznością istnieje, jest to uzależnienie innego typu, niech będzie że też hormonalne, trwalsze.A więc nie ponad fizycznością, jak by nie patrzeć.
|
|
|  | | Chardin (168 punktów) | > A więc nie ponad fizycznością, jak by nie patrzeć.  Nie wiem. Ja się o to nie kłócę. Ja tylko mówię żeby się aż tak tym nie przejmować  )
|
|
 | | Thorvoy (6588 punktów) | > Co nie zmienia faktu że miłość ponad fizycznością istnieje, jest to uzależnienie innego typu, niech będzie że też hormonalne, trwalsze.A więc nie ponad fizycznością, jak by nie patrzeć.
|
|
| Thorvoy (6588 punktów) | >Współczesna biologia uczy nas, że jest >tylko wynikiem hormonów, efektem pobudzenia odpowiednich >części mózgu, niczym więcej niż impulsem nerwowym.. Czy Wy, >Racjonaliści zgadzacie się z tym poglądem?
Tak.
> Czy Platon wierząc w ideę Miłości, "piękno samo w sobie" mylił się?
Tak.
>Czy miłość jest tylko stanem organizmu?
Tak.
>Czy może jest w >niej coś więcej, czego biologia nie widzi...?
Różne aspekty czysto humanistyczne, którymi nie zajmuje się już biologia, ale które i tak wywodzą się z biologizmu.
|
|
| Sir Valeq (379 punktów) | Poznanie jak coś działa, wcale nie umniejsza u mnie zachwytu nad tym czymś. Wręcz przeciwnie najczęściej, gdyż zrozumienie daje wiele radości.
--------- "We cannot all be masters." - William Shakespeare artofcreation.strefa.pl
|
|
| Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | Według mnie miłość jest potrzebą przebywania z drugą osobą, niezauważaniem jej wad, bycie za nią odpowiedzialny itd. wiem jak to brzmi, ale tak to widzę. Jeśli chcesz znać moje zdanie: TAK! Miłość jest czymś więcej niż tylko efektem działania hormonów! Zatkaj komuś nos, to też się zakocha, prawda?
Pozdrawiam.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
 | | Chardin (168 punktów) | Miłość to niezauważanie wad? Kiedyś sobie zęby wybijesz na związkach
|
|
|  | | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | > Miłość to niezauważanie wad?> Kiedyś sobie zęby wybijesz na związkach Szczerze mówiąc, już wybiłem, ale znalazłem osobę, która utrzymuje mnie w tym przekonaniu  Pozdrawiam.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
| |  | | Chardin (168 punktów) | :P To ja już nic nie mówię  . Też pozdrawiam
|
|
 | | Thorvoy (6588 punktów) | >TAK! Miłość jest czymś więcej niż tylko efektem działania hormonów! Zatkaj komuś nos, to też się zakocha, prawda?
Zmniejszy szansę na zakochanie. Tak, jak zmniejszy ją odbieranie kolejnych zmysłów.
|
|
| Marcinlet | >Miłość jako zagadnienie etyczne było rozpatrywane przez >wielu filozofów. Współczesna biologia uczy nas, że jest >tylko wynikiem hormonów, efektem pobudzenia odpowiednich >części mózgu, niczym więcej niż impulsem nerwowym..
Proponuję poczytać książkę Ericha Fromma "O sztuce miłości" a nie jakichś tam scjentystycznych redukcjonistów i innych Dawkinsów, co to nosa nie wychylili poza swe mikroskopy i probówki. Hormony owszem są, ale mogą one być efektem subiektywnego stanu zakochania się, który ma źródło w potrzebie bezpieczeństwa i bliskości z drugą osobą.
|
|
 | | Thorvoy (6588 punktów) | Każda miłość jest egoistyczna, mój drogi. Nawet filozofowie powinni dojść już dawno do takiego wniosku, ale ponieważ są pięknoduchami, taka opcja do nich nie przemawia.
Obawiam się, że mikroskopy i probówki powiedzą Ci wszystko, więcej niż chcesz wiedzieć i może właśnie dlatego jesteś im przeciwny.
|
|
| $kRz@tEi$tK@ (5585 punktów) | Uważam, że miłość to jest tylko potrzeba każdego człowieka, którą wzbudzają hormony. Nie jest niczym więcej, jednak zazwyczj mamy drugą potrzebę: posiadanie przyjaciela, więc szukamy takiego partnera, który zaspokoji nasze hormony jak i będzie przyjacielem. Żadna filozofia
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|