 |
Bóg na lekcjach dobrego wychowania ??? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-03-2007 22:59 | Woynarowski (11 punktów) | Bóg na lekcjach dobrego wychowania ??? | Wiem, że być może to pytanie niektórym z Was wyda się niegodne uwagi ale prosiłbym o wyjeśnienie pewnej sprawy. Czemu Bog znany ze Starego Testamentu jako okrutny mściciel w Nowym przemienia się w potulnego baranka??? Pragnąłbym dowiedzieć się, czy kościół posiada jakąś przekonującą argumentację tej zdumiewającej metamorfozy. Nagle przychodzi na świat Jezus daje przykazania miłości, które rozszerzają w pewien sposób wcześniejsze boże nauki. Czy ktoś tu wie czemu ten Bog tak się nagle zmienia??? Przeciez powinien być niezmienny. Z założenia od zawsze był idealny, perfekcyjny, a z tego co mniemam perfekcja nie potrzebuje zmian, ulepszeń....Także czytając Biblie uderza mnie ta niesamowita i nagła poprawa charakterku ...Ciekawe. Zawsze był doskonały ale w Nowym Testamencie jakby bardziej. I o cu tu chodzi...  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| dżony | No jak to nie wiesz? I się nie dowiesz. A dlaczego? No bo bóg tak chciał  . Skąd takie pytania? Jak wiadomo każdy doskonały bóg setki razy zmienia zdanie i podejście. Czasem też pogłaszcze po głowie zbrodniarza, czasem sobie kogoś zamorduje. I zawsze pozostaje i miłosierny, i sprawiedliwy. Ach, bo widzisz, tak to już jest z tymi naszymi bogami. Widocznie taką mają wolę. Zadziwiające jest jednak, jak dalece ci nasi bogowie wraz ze swoją boską wolą podobni są do nas i zmieniają się wraz z nami na przestrzeni wieków. Cóż, jakie czasy, taki bóg  A teraz idź i nie marudź już więcej. Nie wypada wspominać takich rzeczy.
|
|
 | | J.Szulc (5723 punktów) | > No jak to nie wiesz? I się nie dowiesz. A dlaczego? No bo bóg tak chciał . Skąd takie pytania? Jak wiadomo każdy doskonały bóg setki razy zmienia zdanie i podejście. Czasem też pogłaszcze po głowie zbrodniarza, czasem sobie kogoś zamorduje. I zawsze pozostaje i miłosierny, i sprawiedliwy. Ach, bo widzisz, tak to już jest z tymi naszymi bogami. Widocznie taką mają wolę. Zadziwiające jest jednak, jak dalece ci nasi bogowie wraz ze swoją boską wolą podobni są do nas i zmieniają się wraz z nami na przestrzeni wieków. Cóż, jakie czasy, taki bóg  > A teraz idź i nie marudź już więcej. Nie wypada wspominać takich rzeczy.  > Odpowiedź iście filozoficzna... nie ma co! Z racji pięknej pogody i dobrego nastroju, dorzucę jedną tylko myśl...kogo znacie takiego zmiennego? A może rzeczony Bóg jest kobietą, a ta przecież ma prawo do zmienności. "La donna e mobile..." A tak poważnie, to myślę, że doskonałość rządzi się swoimi prawami, jak wszystko, co filozoficznie i nie wytłumaczalne. A w Starym Testamencie faktycznie jest obraz największego horroru, z jakim miałam do tej pory do czynienia...
---
|
|
|  | | J.Szulc (5723 punktów) | > >No jak to nie wiesz? I się nie dowiesz. A dlaczego? No bo bóg tak chciał . Skąd takie pytania? Jak wiadomo każdy doskonały bóg setki razy zmienia zdanie i podejście. Czasem też pogłaszcze po głowie zbrodniarza, czasem sobie kogoś zamorduje. I zawsze pozostaje i miłosierny, i sprawiedliwy. Ach, bo widzisz, tak to już jest z tymi naszymi bogami. Widocznie taką mają wolę. Zadziwiające jest jednak, jak dalece ci nasi bogowie wraz ze swoją boską wolą podobni są do nas i zmieniają się wraz z nami na przestrzeni wieków. Cóż, jakie czasy, taki bóg  > >A teraz idź i nie marudź już więcej. Nie wypada wspominać takich rzeczy.  > >Odpowiedź iście filozoficzna... nie ma co!> Z racji pięknej pogody i dobrego nastroju, dorzucę jedną tylko myśl...kogo znacie takiego zmiennego?> A może rzeczony Bóg jest kobietą, a ta przecież ma prawo do zmienności.> "La donna e mobile..."> A tak poważnie, to myślę, że doskonałość rządzi się swoimi prawami, jak wszystko, co filozoficznie i nie wytłumaczalne.> A w Starym Testamencie faktycznie jest obraz największego horroru, z jakim miałam do tej pory do czynienia...> ---Dostałam za tę wypowiedź minusa, ale chciałabym wiedzieć... dlaczego. Czy mogę prosić o uzasadnienie?... albo polemikę? Rosi58 - spróbujesz?
---
|
|
| |  | | Paul (408 punktów) |
>Dostałam za tę wypowiedź minusa, ale chciałabym wiedzieć... dlaczego. >Czy mogę prosić o uzasadnienie?... albo polemikę? >Rosi58 - spróbujesz? > --- Ja ci daje plusa i to bez polemiki. Milego weekendu.
|
|
| | |  | | J.Szulc (5723 punktów) | >>Dostałam za tę wypowiedź minusa, ale chciałabym wiedzieć... dlaczego. >>Czy mogę prosić o uzasadnienie?... albo polemikę? >>Rosi58 - spróbujesz? >> --- >Ja ci daje plusa i to bez polemiki. Milego weekendu. > Dziękuję, to miłe. Mój weekend będzie pracowity, z dużą dozą gimnastyki mózgu. Tobie życzę spokojnego, miłego i ładującego akumulatory na następne dni. Pozdrawiam.
---
|
|
| plodzien (7378 punktów) | >Czemu Bog znany ze Starego Testamentu jako okrutny mściciel >w Nowym przemienia się w potulnego baranka??
Ta specyficzna ewolucja boga jest konsekwencją rozterki między świadomością tego, jacy jesteśmy a jacy być chcielibyśmy. Dzieci zawsze są podobne do rodziców. Bóg stworzony u zarania cywilizacji przez ludzi nie stanowi tu wyjątku. Mściwy, okrutny, próżny, znajdujący rozrywkę w mordowaniu. Tęsknota za dobrem, pięknem (wyraz pragnień) wygenerowała potrzebę stworzenia czegoś nowego. Człowiek zauważył, że potrafi kochać, śmiać czasami nawet serdecznie. Ewangelie twierdzą, że zauważył to Jezus. Po prostu nawet bóg podlega zmianom "od chwili poczęcia aż do naturalnej śmierci" Pozdrawiam
|
|
 | | J.Szulc (5723 punktów) | >>Czemu Bog znany ze Starego Testamentu jako okrutny mściciel >>w Nowym przemienia się w potulnego baranka?? >Ta specyficzna ewolucja boga jest konsekwencją rozterki między świadomością tego, jacy jesteśmy a jacy być chcielibyśmy. > Dzieci zawsze są podobne do rodziców. Bóg stworzony u zarania cywilizacji przez ludzi nie stanowi tu wyjątku. Mściwy, okrutny, próżny, znajdujący rozrywkę w mordowaniu. >Tęsknota za dobrem, pięknem (wyraz pragnień) wygenerowała potrzebę stworzenia czegoś nowego. Człowiek zauważył, że potrafi kochać, śmiać czasami nawet serdecznie. Ewangelie twierdzą, że zauważył to Jezus. >Po prostu nawet bóg podlega zmianom "od chwili poczęcia aż do naturalnej śmierci" >Pozdrawiam Bóg, według Kościoła, ani się nie rodzi, ani nie umiera. Widać, to nie Bóg stworzył nas na swoje podobieństwo, ale my tworzymy sobie Jego sami, i też na swoje podobieństwo. Zaczyna się robić błędne koło.
---
|
|
|  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | Nie ma tu żadnej zagadki, historia religii wyjaśnia to dostatecznie wyczerpująco (ale nie teologia!) Odsyłam np do Deschnera "I znowu zapiał kur". A w skrócie: Bóg Starego Testamentu był bogiem plemiennym, Bóg Nowego zechciał być bogiem uniwersalnym, stąd przekręty mentalności i metod działania. Zresztą niesłychanie wygodne, bo wyprawiając chłopców na rzeź raczej cytuje się stary testament, przyzywając naiwne owieczki do zagrody - cytuje się nowy. I tak trzymać.
|
|
| |  | | Jan B (383 punktów) | Ciekaw jestem czy zostanie napisana kiedyś kolejna część. Modern Testament  w którym będa odpowiednio wzmianki o internecie, technologii, i który znów po jakimś czasie stanie się przez to przestarzały.
|
|
| | |  | | Ailinon | > Ciekaw jestem czy zostanie napisana kiedyś kolejna część. Modern Testament w którym będa odpowiednio wzmianki o internecie, technologii, i który znów po jakimś czasie stanie się przez to przestarzały.Jak to kiedy? Już jest, nazywa się "Katechizm", "Encyklika", lub coś w tym stylu. Ma nawet całkiem dużo części :>
|
|
| Totus (1201 punktów) | Wszystkie tytuły, zaszczyty, chwalebne oratoria żydowskie wygłaszane na cześc jedynego Boga, które czytasz w starym testamencie należą się Bogu jedynemu, sprawiedliwemu, miłującemu rodzaj ludzki, któremu Bóg Prawdziwy Syna swego jedynego posłał by pokazac czym jest w realu żydostwo a w nim pustosłowie, obłuda i bałwochwalstwo i pokazał... na tyle dobitnie, że zmieniono stary testament na Nowy i nie sadzę, by po to aby miały obowiązywac nas nadal prawa i zwyczaje narodu wybranego. Miłośników tradycji przekonac jednak nie łatwo. Tradycja rzecz święta i basta!  Czytelnik Pisma Świętego staje przed wyborem: Pozostac żydofilem czy oczyścic się przyjmując nauczanie Jezusa. Wybór łatwy nie jest bo po namyśle każdy z nas ma w sobie coś co czyni go na podobieństwo żyda, a z czego zrezygnowac nie sposób i tu tez musi wypaśc kamień z ręki jeśli w porywie jankowskobrygidzkiej, gdańskiej matni nienawistniej tudzież toruńskiej, redemptorystycznej wykładni moralności wszechpolskiej tam się znalazł. Jedyny grzech, którego nie nosisz w umyśle to świadomośc, że nie będąc żydem nie czujesz się kimś szczególnym w oczach Boga Jedynego na tle innych narodów. Możesz więc tym się dowartościowac. Pozdrowionka.
|
|
1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Czemu Bog znany ze Starego Testamentu jako okrutny mściciel >w Nowym przemienia się w potulnego baranka???
autentyczne bycie to przede wszystkim błąkanie się, poszukiwanie...
|
|
 | | Archi (547 punktów) | >>Czemu Bog znany ze Starego Testamentu jako okrutny mściciel >>w Nowym przemienia się w potulnego baranka??? >autentyczne bycie to przede wszystkim błąkanie się, poszukiwanie... czy to nie strach przed znalezieniem odpowiedzi? co w takim razie z nauką? opiera się przecież na tym co już ma.
15% przypadków depresji kończy się zgonem.
|
|
|  | Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów) (zablokowany) | > 15% przypadków depresji kończy się zgonem.<A pozostałych 85% staje się nieśmiertelnymi? Chcę mieć deprechę i żyć wiecznie!
|
|
| Archi (547 punktów) | > I o cu tu chodzi...  W ST Bóg męczy tylko żywych ludzi, po śmierci daje im jednak spokój. Ludzie idą gdzieś do Szeolu i olewka. W NT Bóg nie tylko męczy żywych ludzi, każąc im walczyć samym ze sobą, swoimi naturalnymi skłonnościami, ale z bliskimi i społecznością, każe wyrzec się wszystkiego, nawet instytnktu samozachowawczego, aby oddać życie za Niego. Tych którzy go odrzucą osądzi i będzie torturował i znęcał się najokrutniej jak potrafi przez całą wieczność w specjalnie przygotowanym piekle. Tak wiec w ST mamy zwykłego plemiennego dyktatora, a w NT kwitnesencię absolutnej tyranii wykraczającej poza ziemskie ramy.
15% przypadków depresji kończy się zgonem.
|
|
| Niklas (31 punktów) | Moze to czlowiek sie zmienia...
... a Bóg pozostaje niezmienny??
Gdy wiara się nie sprawdzała, ideologie upadały, zauważyłem że jedyną pewną rzeczą są moje czyny...
|
|
| adalbert (69 punktów) | >Czemu Bog znany ze Starego Testamentu jako okrutny mściciel >w Nowym przemienia się w potulnego baranka???
To nie Bóg się zmnienia tylko człowiek go sobie dopasowuje do momentu dziejowego - niekoniecznie słusznie. Starotestamentowy Bóg mówił - "nie zabijaj", jednak Żydzi, którzy wówczas walczyli z Filistynami za króla Saula, czy z Aramejczykami za Dawida, niespecjalnie mogli się do tego zastosować... Jak wiadomo Stary Testament to nie jedno wielkie wyrażenie woli Boga, ale w znacznej mierze dzieje narodu żydowskiego, które są równie krwawe jak innych ówczesnych plemion. Jezus wypomina faryzeuszom, że ich przodkowie wielokrotnie łamali przymierze z Bogiem, mordowali proroków itd. Nie można więc ich czynów rozumieć jako obraz woli Boga.
Nie powinno się mylić tego co robią ludzie z tym co Bóg chciałby żeby robili - nawet gdy są "narodem wybrany" czy dzisiejszymi Chrześcijanami.
Chlodwig, pogański władca Franków, zaczął modlić się do Chrystusa po czym udało mu się pokonać Germanów co nie znaczy, że Bóg nowotestamentowy się zmienił i zaniechał przykazania miłości. Czy Chlodwig stałby się Chrześcijaninem, czy nie, stała przed nim armia wściekłych germańskich wojowników - z którejś strony głowy spaść musiały. To wszystko wynika z okrucieństwa człowieka, a to na jakiego Boga sie powołuje ten człowiek... to już nie Boga wina, w końcu dał wolną wolę.
"Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć." - Voltaire
|
|
| mefta (480 punktów) | Zastanawia mnie jeden fakt. Kiedy dziecko jest niegrzeczne zazwyczaj straszy się je, że jeśli zachowanie w trybie natychmiastowym nie ulegnie zmianie to przyjdzie czarownica, tata wyciągnie pasa, mama nie kupi zabawki etc. Wtedy oddzywają się wszelakie "autorytety", że to nie pedagogiczne, złe, wyrachowane i pozbawione etyki rodzicielskiej. A co w momencie, kiedy siostra, ksiądz, czy katechetka szykanują dzieciaki w szkole, straszą je diabłem czy gwarantują potępienie i piekło bo te nie uczęszczają regularnie na msze? Czy to jest w porządku tylko dlatego, że większośc (tylko)deklaruje katolicyzm? pozdrawiam
Niezgłębione są pokłady ludzkiej niekumacji...
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|