Racjonalista - Strona głównaDo treści
Cuda - ciała, które nie uległy rozkładowi

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
21-04-2007 12:26fratris (-24 punktów)Cuda - ciała, które nie uległy rozkładowi
Nienaruszone ciało "Świętej od spraw niemożliwych i rozpaczliwych" spoczywa w szklanej gablocie w Bazylice Św. Rity z Casica we Włoszech. Zmarła w 1457r, jej ciało kilka razy zmieniało pozycję, a jej oczy same się otwierały i zamykały.

Św. Rita z Papieżem Janem Pawłem II





Pokój i Dobro
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Mariusz Agnosiewicz
Buddyści też mają takie. I prawosławni. I inni.
fratris (-24 punktów)
>Buddyści też mają takie. I prawosławni. I inni.
zamieśc zdjęcia Bracie - nie bój się

Pokój i Dobro
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)

> zamieśc zdjęcia Bracie - nie bój się<

Ja się Bracie nie boję - oto zdjęcie nie rozkładającego się ciała nie jakiejś tam szeregowej funkcjonariuszki organizacji, lecz samego szefa:

upload.wik(*)y.jpg/180px-Lenin's_body.jpg

Kolejny raz odkrywam, jak wiele religia rzymskokatolicka ma wspólnego z religią marksistowską

sceptymucha
Osobiscie uwazam, ze nalezy, jesli czlowiek kieruje sie takimi doniesieniami, powrocic do religii starozytnego Egiptu. Ich ciala przetrwaly jak dotad najdluzej.
Pozdrawiam
fratris (-24 punktów)
>Osobiscie uwazam, ze nalezy, jesli czlowiek kieruje sie takimi doniesieniami, powrocic do religii starozytnego Egiptu. Ich ciala przetrwaly jak dotad najdluzej.
>Pozdrawiam
Bracie NIE BÓJ SIĘ
ZDJĘCIA PROSZĘ


POKÓJ I DOBRO
fratris (-24 punktów)
>>Osobiscie uwazam, ze nalezy, jesli czlowiek kieruje sie takimi doniesieniami, powrocic do religii starozytnego Egiptu. Ich ciala przetrwaly jak dotad najdluzej.
>>Pozdrawiam

Bracie NIE BÓJ SIĘ
ZDJĘCIA PROSZĘ


ZOBACZYSZ TYLKO STOS BANDAŻY, NAWET KAWAŁKA NOSA NIE UJRZYSZ

POKÓJ I DOBRO
Mariusz Agnosiewicz
> Bracie NIE BÓJ SIĘ
>ZDJĘCIA PROSZĘ


Proszę bardzo, np. takie cuś...



Źródło: en.wikipedia.org/wiki/Itigilov

Pisałem o tym swego czasu: www.racjonalista.pl/kk.php/s,2702

Mam nadzieję, bracie, iż nie byłeś tak naiwny, by te fakta interpretować jako coś na kształt dowodu szczególnej potęgi Jehowy, czy nawet choćby jego istnienia
fratris (-24 punktów)
Dziękuję, proszę następne

Pokój i Dobro
fratris (-24 punktów)
wytłumaczenie Cudów w momencie jak trochę zdjęć uzbieramy
Mariusz Agnosiewicz
>wytłumaczenie Cudów w momencie jak trochę zdjęć uzbieramy
>

sam sie wysil i poszukaj, jak cie to rajcuje. nie szukaj jednak tak jednostronnie jak dotad
fratris (-24 punktów)
>>wytłumaczenie Cudów w momencie jak trochę zdjęć uzbieramy
>>sam sie wysil i poszukaj, jak cie to rajcuje. nie szukaj jednak tak jednostronnie jak dotad

mam ogrom i różnego rodzaju
teraz musze na troche wyjść
ale wieczorem powklejam
Mariusz Agnosiewicz
ok, tylko nie przeciaz prosze watku. moze daj po prostu odnosniki, jak juz koniecznie chcesz tutaj robic galerie
Pandorra (1289 punktów)

>ale wieczorem powklejam

No i coż najlepszego narobiliście. Teraz będzie galeria wszystkich możliwych "cudów", Matek Bosek widzianych na krzywej szybie i na brudnym tynku.
Ratunku!!!!
Celecrin (11895 punktów)
Cześć
Uważam, że dobrze, iż Mariusz wreszcie wyszedł fraterowi "na przeciw". Z jednej strony frater nie ma doświadczeń, jak widzę, z racjonalistami. Powinien zrozumieć nasz typ myślenia. Z drugiej, przyda się wszystkim rozmowa o cudach.

Postawa typu: Odrzucam wszystko, bo jestem ateistą, nie jest poprawna. Racjonaliści używają argumentów.
Na przykład Mariusza: Ok, to dlaczego INNE religie mają cuda Naprawdę chcę poznać zdanie fratra w tej sprawie
frater1 (30 punktów)
(zablokowany)
>Cześć
>Uważam, że dobrze, iż Mariusz wreszcie wyszedł fraterowi "na przeciw". Z jednej strony frater nie ma doświadczeń, jak widzę, z racjonalistami. Powinien zrozumieć nasz typ myślenia. Z drugiej, przyda się wszystkim rozmowa o cudach.
>Postawa typu: Odrzucam wszystko, bo jestem ateistą, nie jest poprawna. Racjonaliści używają argumentów.
>Na przykład Mariusza: Ok, to dlaczego INNE religie mają cuda Naprawdę chcę poznać zdanie fratra w tej sprawie

i poznasz Bracie
postępujmy małymi krokami
jak zapewne wiecie w Niedzielę mam dużo zajęć

ale dziś choć troszke zdjęć;
Róża Duchowna z Maasmechelen - Belgia


Mamusia Święta z Cudów w Naju


zdjęcie ciała, które nie uległo rozkładowi Bernardety Soubirous zmarłej 16 kwietnia 1879 r. (objawienia Matki Bożej z 1858 r. w Lourdes)
Sprawia wrażenie, że śpi


Pokój i Dobro
plodzien (7378 punktów)

Pomijając ewidentne i liczne oszustwa - wszystkie te nadzwyczajnie zachowane ciała należały do ludzi prowadzących ascetyczny tryb życia. Tak to się składa, że wstręt do gnicia mają pochowani w sprzyjającym (suchym niezwykle i przewiewnym) miejscu:
- buddyjski mnich przez dziesięciolecia popijający korzonki wodą,
- zakonnice którym za życia wiatr świstał po pustym układzie trawiennym a suchość ciała panajezusowego, którym głównie się odżywiały dodatkowo osuszała ich kosmki jelitowe. Te kobiety wyschły na wiór już za życia.
Ciekawe natomiast jest, czemuż to nie ma tak doskonale zachowanych ciał franciszkanów, dominikanów czy benedyktynów. Słowem - mnichów chrześcijańskich płci męskiej. Nawet pochowanie ich w sprzyjających warunkach nic nie daje. Nie chcą zachować się te pełne, rumiane buzie, podścielone tłuszczem bandzioszki. Jelita nijak nie chcą się zachowywać cudownie - zapchane często jeszcze w dniu śmierci taką ilością serdelków abo innej kiełbachy, że wystarczyłyby na tydzień niejednej rodzinie afrykańskiej.
Tak tak fratrze. Zawsze jest coś za coś. Na cud pośmiertny trzeba sobie zapracować latami wyrzeczeń. Choć domyślam się, że to trudne. Jak nie korzystać z tacy, co darmo spada. W dodatku wszystko przyjemne z wyjątkiem żarcia właśnie - jest zabronione?
przechodzień
>Pomijając ewidentne i liczne oszustwa - wszystkie te nadzwyczajnie zachowane ciała należały do ludzi prowadzących ascetyczny tryb życia. Tak to się składa, że wstręt do gnicia mają pochowani w sprzyjającym (suchym niezwykle i przewiewnym) miejscu:
>- buddyjski mnich przez dziesięciolecia popijający korzonki wodą,
>- zakonnice którym za życia wiatr świstał po pustym układzie trawiennym a suchość ciała panajezusowego, którym głównie się odżywiały dodatkowo osuszała ich kosmki jelitowe. Te kobiety wyschły na wiór już za życia.
>Ciekawe natomiast jest, czemuż to nie ma tak doskonale zachowanych ciał franciszkanów, dominikanów czy benedyktynów. Słowem - mnichów chrześcijańskich płci męskiej.

1.Jeśli posługiwać się taką logiką to ciała anorektyczek i zagłodzonych np.somalijczyków powinny także nie rozkładać się po kilka wieków.
2.Osoby,których ciała nie uległy rozkładowi nie zawsze prowadziły ascetyczny tryb życia.W zakonach nie wolno pościć surowo i jak się chce,przełożeni zezwalają tylko na takie posty,które nie niszczą zdrowia.Kobietom mniej wolno pościć niż mężczyznom.
3.Ciał mężczyzn jest także dużo,zwłaszcza w prawosławiu dotyczy to głównie mężczyzn(np.św.Symeon,biskup połocki,św.John Maximovitch,inni).w katolicyzmie np.św.Sarbeliusz.
4.Tak się składa,że zachowują się ciała tylko osób duchownych,poza religią to zjawisko nie ma miejsca.
Cyngiel (438 punktów)

>4.Tak się składa,że zachowują się ciała tylko osób duchownych,poza religią to zjawisko nie ma miejsca.

Bez urazy.(wedle trzeciej góralskiej prawdy) gówno prawda
odsyłam do archiwum programu " Ekspress reporterów"
ww2.tvp.pl/558,20070424489837.strona Reportarz o zwykłym zapomnianym człowieku, który zmarł ponad 8 miesięcy temu, a którego ciało uległo naturalnej munifikacji. Duchownym nie był i z tego powodu świętym nie zostanie.
plodzien (7378 punktów)

>1.Jeśli posługiwać się taką logiką to ciała anorektyczek i zagłodzonych np.somalijczyków powinny także nie rozkładać się po kilka wieków.>

Tak. Zapewne mogłoby tak się zdarzyć, jeśli by je pochować w suchym, przewiewnym miejscu. Czyli tak, jak czasem chowano osoby duchowne. Twoja argumentacja nie zważa na fakt, że "cywilne" anorektyczki po śmierci wkłada się do grobu i przysypuje ziemią, gdzie w wilgotnym środowisku nie ma szans na cud.
Jednak nawet gdy cud nastąpi, tzn. ciało w chwili pogrzebu niedokładnie słucha słów księdza:"prochem jesteś i w proch się obrócisz" - to wygląda jak domniemany Jeremi Wiśniowiecki na Sw. Krzyżu. Czyli widać, że nie żyje na amen. Zakonnica ze zdjęć fratra wygląda natomiast jakby spała. I tylko udostępnienie ciała do badań mogłoby wyjaśnić, co się z nim cyklicznie dzieje za szczelnie zamkniętymi drzwiami.
zenek (69 punktów)
>Uważam, że dobrze, iż Mariusz wreszcie wyszedł fraterowi "na przeciw". Z jednej strony frater nie ma doświadczeń, jak widzę, z racjonalistami. Powinien zrozumieć nasz typ myślenia. Z drugiej, przyda się wszystkim rozmowa o cudach.Postawa typu: Odrzucam wszystko, bo jestem ateistą, nie jest poprawna. Racjonaliści używają argumentów.

A ja sądzę, że to bezcelowe. Może i słuszne w idei, ale w praktyce argumenty odbijają się od tego pana. Dlatego kolejne polemiki z nim uważam za pozbawione sensu.

>Na przykład Mariusza: Ok, to dlaczego INNE religie mają cuda Naprawdę chcę poznać zdanie fratra w tej sprawie

Zobaczymy czy cokolwiek na ten temat odpowie. Nie spodziewam się.
Jego typową taktyką, jest omijanie niewygodnych pytań.
Możesz przedstawiać mu najbardziej wyrafinowane argumenty, ale on ich "nie zauważy". A jutro założy nowy, niemal identyczny wątek.
LEGION (3161 punktów)
Zdjęcia proszę.

NIE KLIKAĆ
zenek (69 punktów)
Bracie, nie zagłuszysz tym swojego sumienia...
Yrrah
>Na przykład Mariusza: Ok, to dlaczego INNE religie mają cuda Naprawdę chcę poznać zdanie fratra w tej sprawie

W prawdzie nie jestem fratrem, ale Nostra Aetate pan czytał? Bo jak nie to co tu się będziemy rozwodzić na temat tego dlaczego są inne religie.
Celecrin (11895 punktów)
Witam
Czekam, aż wyjaśnisz dlaczego inne religie też mają takie cuda z ciałami, bardzo jestem ciekawy, czy pójdziesz w ilość, tak jak Teresa. Stwierdziła mianowicie, że wybrała religię, która spaliła najmniej kobiet na stosach. Oczywiście mniej więcej, jej wypowiedzi nie będę tu cytował dosłownie, tak ją zrozumiałem.

Czy ty bracie apostole, wybrałeś religię, która ma najwięcej zasuszonych trupów?
Zaczynam tak myśleć.
Patty Matheson (2087 punktów)



Tyle jeśli chodzi o zdjęcia ciał.

Egipskie ciała chowane w piachu pustyni podobno są w dobrym stanie, szkoda tylko że nikt jeszcze nie wpadł na pomysł puszczenia w obieg haseł o tym, że się czasem przewracają na drugi bok.

Zdjęcia wszystkiego nie załatwiają, bra'. Ileśmy widzieli zdjęć UFO, a jak mało osób "w to wierzy". I słusznie. Mówię za siebie, ale chyba nie tylko ja nie dam się nabrać.

frater1 (30 punktów)
(zablokowany)

jest artykuł, w którym sam autor przyznaje się do oszustwa
(Mistyfikacja)
Pokój i Dobro
Patty Matheson (2087 punktów)
Co do którego zdjęcia? Tego z sekcji zwłok?
A jakby się nie przyznał, to co?
Chciałam Ci tylko pokazać, że zdjęcia niczego nie załatwiają. Być może kiedyś zgłosi się autor jakiejś mistyfikacji co do "Twoich" ciał. To, że się nie zgłosił nie oznacza, że to wszystko autentyki. Jak na mój gust, Bernadetta wygląda jak manekin. No i te pomalowane paznokcie... Nie mówię, że tak jest, ale zdjęcia to rzecz nieco iluzoryczna i pole do popisu dla fotomontażystów.
kszan (559 punktów)
Dorzucę coś od siebie - wyjątkowy egzemplarz z Neverland

przechodzień
>
>Tyle jeśli chodzi o zdjęcia ciał.
>Egipskie ciała chowane w piachu pustyni podobno są w dobrym stanie, szkoda tylko że nikt jeszcze nie wpadł na pomysł puszczenia w obieg haseł o tym, że się czasem przewracają na drugi bok.

Mumie były balsamowane.W Kościele się nie balsamuje nikogo.Jeśli ktoś uważa inaczej,daje tylko świadectwo swojej antyracjonalności i nieszczerości,bo gdyby był człowiekiem poważnym wiedziałby,że takich głupstw nie robi się w Kościele.
LEGION (3161 punktów)
>Mumie były balsamowane.W Kościele się nie balsamuje nikogo.Jeśli ktoś uważa inaczej,daje tylko świadectwo swojej antyracjonalności i nieszczerości,bo gdyby był człowiekiem poważnym wiedziałby,że takich głupstw nie robi się w Kościele.
A jakie głupstwa robi się w Kościele?

NIE KLIKAĆ
placownik (17853 punktów)

>Mumie były balsamowane.W Kościele się nie balsamuje nikogo.Jeśli ktoś uważa inaczej,daje tylko świadectwo swojej antyracjonalności i nieszczerości,bo gdyby był człowiekiem poważnym wiedziałby,że takich głupstw nie robi się w Kościele.

   Zwyczaje się zmieniają. Dzisiaj się nie balsamuje, dawniej było inaczej.

"Papież Pius XI trzysta lat po śmierci świętego odprawił z wielką radością Mszę świętą przy grobie św. Franciszka Salezego i przypomniał wiernym fakt, iż po śmierci świętego lekarze, którzy balsamowali jego zwłoki, odkryli, iż jego woreczek żółciowy był zmniejszony i skamieniały."

   Opoka to chyba wiarygodne źródło?

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Patty Matheson (2087 punktów)
>Mumie były balsamowane.

Ciała pierwszych biednych staro-Egipcjan były chowane ot tak do piachu, z tym że warunki tam panujące sprzyjały ich przetrwaniu. Często przygotowanie do pogrzebu obejmowało wspomożenie działania owych warunków, poprzez np. dehydratację ciała, a balsamowanie zostało wprowadzone troszkę później i nie każdego było stać. Vide: "Ginger", podobno najstarsza znana mumia.
sceptymucha
>>Osobiscie uwazam, ze nalezy, jesli czlowiek kieruje sie takimi doniesieniami, powrocic do religii starozytnego Egiptu. Ich ciala przetrwaly jak dotad najdluzej.
> Bracie NIE BÓJ SIĘ
>ZDJĘCIA PROSZĘ

Tyle filmow juz o tym zrobiono. Wypozycz sobie jakis i obejrzyj biegajace za zywymi Europejczykami ciala dawno zyjacych Egipcjan.
Pozdrawiam
PS. W pasmach edukacyjnych byly cale programy przedstawiajace co slawniejszych wladcow egipskich (i ich ciala dzisiaj), a nie jakies mierne pojedyncze zdjecia. Tylko tam nikt nie krzyczal, ze to cud.
wyszpolski (447 punktów)
Cud, cud, cud!



A nie, oni oficjalnie powiedzieli że go zmumifikowali...
fratris (-24 punktów)
tam jest lodówka z agregatem ogromnym

całe mauzoleum, zdjęcie proszę
fratris (-24 punktów)

>całe mauzoleum, zdjęcie proszę
>

za parę godzin spora dawka zdjęć
Pandorra (1289 punktów)
>>całe mauzoleum, zdjęcie proszę
>>za parę godzin spora dawka zdjęć
Fotoszopem? Bo w sumie to proste zadanie - średnio zdolny grafik w kilka godzin zrobi piękne i przekonywujące zdjęcia.
Dla maluczkich
frater1 (30 punktów)
(zablokowany)
>>>całe mauzoleum, zdjęcie proszę
>>>za parę godzin spora dawka zdjęć
>Fotoszopem? Bo w sumie to proste zadanie - średnio zdolny grafik w kilka godzin zrobi piękne i przekonywujące zdjęcia.
>Dla maluczkich

To co jest na zdjeciach nie jest ukryte, Każdy może je obejrzeć w naturze.
Sami możecie je obejrzeć. W necie, są dostepne dokładne adresy Parafii, gdzie się znajdują.

Pokój i Dobro

Nie ma tam agregatów, czy tajnos agentos
Cieślański (994 punktów)
Jedno wielkie oszustwo z tymi zdjęciami.
Niemal całe ciała są pozakrywane liturgiczną modą, no i z obrazków pomarszczonych twarzy widać, że się postarzały.
A pod spodem jest zapewne misterna konstrukcja z patyczków poskręcanych drutem, zmiętych gazet i dętek rowerowych, udająca ciało.
Panie Mariuszu ja bym się nie ośmielił.
Ale pan?
Chyba ma taką moc sprawczą, na tym forum aby stała się jasność i pojawiło się w tym wątku, kilka fotek roznegliżowanych i młodych ślicznotek.
Ostatecznie mogą być, przynajmniej wyglądające na jeszcze żywe, dzierlatki, nie odziane w żadne kamuflujące rozkład cielesny zbędne szatki.
Niech fratris-frater, w postaci takowej, wizualnej nagrody, pozna co to są prawdziwie żywe, i "poruszające" fotograficzne dowody.

bóg jest oszustwem
Aszqa
>Jedno wielkie oszustwo z tymi zdjęciami.
>Niemal całe ciała są pozakrywane liturgiczną modą, no i z obrazków pomarszczonych twarzy widać, że się postarzały.
>A pod spodem jest zapewne misterna konstrukcja z patyczków poskręcanych drutem, zmiętych gazet i dętek rowerowych, udająca ciało.
>Panie Mariuszu ja bym się nie ośmielił.
>Ale pan?
>Chyba ma taką moc sprawczą, na tym forum aby stała się jasność i pojawiło się w tym wątku, kilka fotek roznegliżowanych i młodych ślicznotek.
>Ostatecznie mogą być, przynajmniej wyglądające na jeszcze żywe, dzierlatki, nie odziane w żadne kamuflujące rozkład cielesny zbędne szatki.
>Niech fratris-frater, w postaci takowej, wizualnej nagrody, pozna co to są prawdziwie żywe, i "poruszające" fotograficzne dowody.
>
bóg jest oszustwem


Jeśli chcesz oglądać rozebrane kobiety to poszukaj sobie jakiejś stronki w internecie. Zapłać za dostęp do niej i ciesz się oglądaniem rozebranych kobiet. Może to zaspokoi twoja żądzę.
Patty Matheson (2087 punktów)
>Zmarła w 1457r, jej ciało kilka
>razy zmieniało pozycję, a jej oczy same się otwierały i
>zamykały.

Widziałeś?
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)

>Widziałeś?<

Ja widziałem.
Mrugając oczami nadawała alfabetem Morse'a treść zaginionej Ewangelii według świętego Pantalona, w której Jezus podchmieliwszy sobie na weselu w Kanie Galilejskiej przyznał się, że robił sobie z wiernych jajca.



.
Patty Matheson (2087 punktów)
I teraz nam to mówisz?? Przeca to cud!
pike70 (214 punktów)
Mnie kiedyś zaintrygowała postać Marty Robin. Nie żebym zaraz uwierzył, ale ponieważ działo sie to niemal współcześnie, to spodziewałem sie znależć dużo materiałów na ten temat. Niestety przeżyłem zawód, ponieważ udało mi się dotrzeć jedynie do tych katolickich. Nic w żadnych periodykach medycznych, żadnej sekcji zwłok, ta kobieta nie istnieje. Zatem gdzie ten jej fenomen? Frater podeślij mi coś na ten temat.
Yrrah
> Niestety przeżyłem zawód, ponieważ udało mi się dotrzeć >jedynie do tych katolickich. Nic w żadnych periodykach >medycznych, żadnej sekcji zwłok,

No właśnie. Kiedy ateista nie potrafi na coś znaleźć wyjaśnienia milczy i udaje że tego nie ma. Kto miał niby o niej pisać jeśli nie "ci katoliccy" (Czyli kto? ojciec Rydzyk, stare babcie?). Oczywiście wszystko co piszą "katoliccy jest nieprawdą a:
> ta kobieta nie istnieje.
więc nie trzeba się zastanawiać. Mam książkę na jej temat, dostałem od księdza który kieruje jedną z założonych przez nią wspólnot (skąd ta wspólnota się wzięła skoro Marty R. nie było? - to prawie jak z chrześcijaństwem, niektórzy tu na forum mówią że Jezus nie jest postacią historyczną i nie ma dowodów na jego istnienie). Po co ci sekcja zwłok? "Katoliccy" dobrze wiedzą na co chorowała, że była przykuta do łóżka i tak dalej. Periodyki medyczne (Man's Health? nie zajmują się takimi rzeczami a poza tym wbrew pozorom to było dawno i nikt nie będzie odgrzebywał czegoś co było dawno.

> Zatem gdzie ten jej fenomen
Fenomenu nie ma bo ateiści milczą na jego temat.
Jak chcesz mieć informacje to zostaje ci tylko frater

(W tym miejscu wypada pozdrowić fratrisa - Pozdro!)

A poza tym była stygmatyczką (tak, jasne, wiem - śrubokręt)
a tego też się nie da wyjaśnić (chociaż niektórzy się upierają że to konwersja), poczytaj sobie o Ojcu Pio (też quasi-współczesny) albo św. Franciszku, albo o jednej z kilkuset innych osób, choćby naszej rodzimej siostrze Faustynie (tylko nie mówcie że była chora psychicznie bo rozmawiała z Jezusem, ja rozmawiam z Nim codziennie i to że nie słyszę jego odpowiedzi to nie znaczy że go nie ma albo że jestem chory psychicznie)
DawidKarolkievitz (984 punktów)
>(tylko nie mówcie że była chora psychicznie bo rozmawiała z Jezusem, ja rozmawiam z Nim codziennie i to że niesłyszę jego odpowiedzi to nie znaczy że go niema albo że jestem chory psychicznie)

nie śmiałbym niczego sugerować


Abstrakcyjnej prawdy nie ma. Prawda jest zawsze konkretna.
W. Lenin
LEGION (3161 punktów)
Jak długo "do niego rozmawiasz", to jest tylko nieszkodliwe dziwactwo.
Gorzej by było gdyby gość który od nie żyje od ok. 2000 lat zaczął Ci odpowiadać.

NIE KLIKAĆ
zenek (69 punktów)
>No właśnie. Kiedy ateista nie potrafi na coś znaleźć wyjaśnienia milczy i udaje że tego nie ma.

Ja nie dam posłuchu historiom, które oceniam jako mało wiarygodne, jeśli nie będą poparte bardzo mocnymi dowodami. Tymczasem wasza postawa jest odwrotna. Wystarczy plotka, by sprawa urosła do rangi faktu. O ile zgadza sie ze światopoglądem, praktycznie nie wymaga weryfikacji. W tym problem.

> choćby naszej rodzimej siostrze Faustynie (tylko nie mówcie że była chora psychicznie bo rozmawiała z Jezusem, ja rozmawiam z Nim codziennie i to że nie słyszę jego odpowiedzi to nie znaczy że go nie ma albo że jestem chory psychicznie)

Rozmową bym tego nie nazwał.
Raczej monologiem. Mówisz do kogoś, kogo istnienia nie możesz być pewnym. A jeśliś pewny, to tę pewność czerpiesz z czegoś, co mnie nie przekona, bo jest poza racjonalną argumentacją. Ale to jeszcze mogę zrozumieć, choć w sobie wzbudzić tego nie potrafiłem nigdy.

Dziwię sie natomiast działalności fratra - jej nachalność i prostactwo raczej kompromitują idee, które stara się szerzyć. Działa jak akwizytor, zalewając nas odpustową tandetą, nie dostrzegając lub ignorując fakt, że jest w tym po prostu śmieszny.
Albo on tego nie wyczuwa albo traktuje jako formę "męczeństwa", choć na dobrą sprawę, to my jesteśmy stroną męczoną.
zenek (69 punktów)
Do licha, sieć szaleje, proszę moderatora o usunięcie tego postu.
pike70 (214 punktów)

>No właśnie. Kiedy ateista nie potrafi na coś znaleźć wyjaśnienia milczy i udaje że tego nie ma.

Toż nie milczę, tylko pytam.

Kto miał niby o niej pisać jeśli nie "ci katoliccy" (Czyli kto? ojciec Rydzyk, stare babcie?).

Naukowcy oczywiście, bo jeśli tej kobiecie rzeczywiście przez 50 lat wystarczył opłatek, to mamy rozwiązany problem głodu nas świecie i nie musimy się więcej martwić o malejące zasoby wody pitnej. Ot, szklaneczka na 50-tke, a póżniej i tak do piachu.
Rodzaj aktywności


Wydatek energetyczny [kcal/kg masy ciała/min]

Sen
0,0172

Siedzenie i czytanie
0,0176

Spokojne leżenie
0,0195

Stanie w bezruchu
0,0206

Pisanie
0,0268

Rozmawianie
0,0269

Prowadzenie samochodu
0,0438

Ubieranie się, kąpiel
0,0466

Tenis stołowy
0,0566

Taniec (tango)
0,0612

Jazda na rowerze, calanetics
0,0734

Gra w golfa
0,0794

Gra w kręgle
0,0975

Taniec skoczny
0,1

Tenis ziemny
0,1014

Pływanie
0,119

Gra w piłkę nożną
0,1308

Wspinaczka górska
0,147

Biegi na bieżni
0,2045

Bieganie (sprint)
0,5514

Jak wynika z tabelki nie wystarczyłoby jej to na przetrwanie snu

Oczywiście wszystko co piszą "katoliccy jest nieprawdą a:
>> ta kobieta nie istnieje.

Nie zrozumiałeś sensu zdania. Nie istnieje w świecie nauki- wyjaśniam.

>więc nie trzeba się zastanawiać. Mam książkę na jej temat, dostałem od księdza który kieruje jedną z założonych przez nią wspólnot (skąd ta wspólnota się wzięła skoro Marty R. nie było?

Coś o niej przeczytałem, ale to beletrystyka dla ubogich.

Po co ci sekcja zwłok? "Katoliccy" dobrze wiedzą na co chorowała, że była przykuta do łóżka i tak dalej. Periodyki medyczne nie zajmują się takimi rzeczami

A powinny, jeśli byłaby w tym choć odrobina prawdy

a poza tym wbrew pozorom to było dawno i nikt nie będzie odgrzebywał czegoś co było dawno.

A dziś na onecie przeczytałem, że potwierdzają niektóre aspekty teorii Alberta Einsteina, a to było jeszcze dawniej...

>> Zatem gdzie ten jej fenomen
>Fenomenu nie ma bo ateiści milczą na jego temat.
>Jak chcesz mieć informacje to zostaje ci tylko frater

No to się pytam.

poczytaj sobie o Ojcu Pio (też quasi-współczesny) albo św. Franciszku, albo o jednej z kilkuset innych osób, choćby naszej rodzimej siostrze Faustynie (tylko nie mówcie że była chora psychicznie bo rozmawiała z Jezusem, ja rozmawiam z Nim codziennie i to że nie słyszę jego odpowiedzi to nie znaczy że go nie ma albo że jestem chory psychicznie)

Czytałem. Żałosne.Niestety nie znalazł się psychiatra, który by jej umiał pomóc. I niestety Tobie tys...
LEGION (3161 punktów)
Bracie nie bój się.

NIE KLIKAĆ
przechodzień
>Mnie kiedyś zaintrygowała postać Marty Robin. Nie żebym zaraz uwierzył, ale ponieważ działo sie to niemal współcześnie, to spodziewałem sie znależć dużo materiałów na ten temat. Niestety przeżyłem zawód, ponieważ udało mi się dotrzeć jedynie do tych katolickich. Nic w żadnych periodykach medycznych, żadnej sekcji zwłok, ta kobieta nie istnieje. Zatem gdzie ten jej fenomen? Frater podeślij mi coś na ten temat.
>

To link do książki lekarza Marty Robin,psychiatry:
eureka.skl(*)n.-.swiadectwo.psychiatry.html

Osoby,które ją znały i odwiedzały jeszcze żyją.jeśli tak bardzo zależy ci na zweryfikowaniu prawdziwości jej doświadczeń możesz to sprawdzić.Poza tym jest cała dokumentacja lekarska z 50 lat jej choroby,była badana wielokrotnie i przez największych lekarzy francuskich.Kto szuka ten znajdzie.Ci,którzy spotykając się z takimi faktami(bo dla medycyny to są fakty,którym zaprzeczyć nie można,nie można ich tylko wytłumaczyć)potrafią tylko kpić i to przed sprawdzeniem czegokolwiek,przeczytaniem nawet jednej książki pokazują tylko jak dalecy są od jakiegokolwiek związku z prawdą.ani jej nie szukają,ani nie mają do niej szacunku.klasyczny przykład antynaukowości i myślenia ideologicznego.
Piotr G.Load of bollocks
>Nienaruszone ciało "Świętej od spraw niemożliwych i
>rozpaczliwych" spoczywa w szklanej gablocie w Bazylice Św.
>Rity z Casica we Włoszech. Zmarła w 1457r, jej ciało kilka
>razy zmieniało pozycję, a jej oczy same się otwierały i
>zamykały.
>Św. Rita z Papieżem Janem Pawłem II

Św. Rita to load of bollocks. Opis jej "nienaruszonego" ciała pochodzi z raportu zamkniętej komisji, która ekshumowała ją wiele lat temu. Komisja przyznała, że przy okazji sporządzono odcisk woskowy twarzy. Rita jest ewenementem. Najdoskonalej zachowanym, niezabalsamowanym ciałem. Nie została też nigdy komisjonalnie prześwietlona, by można było zbadać źródło tej "niezniszczalności". Póki kościół nie wyrazi zgody na jej rozebranie i wysądowanie jest to dla mnie wciąż "load of bollocks".

>Pokój i Dobro

Pokój i Dobro
Nie wierz we wszystko co mówią.

PS: To prawda z tym kodem morse'a? Ja cię fasolę!
Widzisz, jeżeli zacznie wierzyć się w poruszające się zwłoki, (Zombie-hehe) to każdy kolejny krok w absurd jest o wiele łatwiejszy.
frater1 (30 punktów)
(zablokowany)
Odp: Load of bollocks
Moi Drodzy zdjęć daliście malutko i prawie same kpiny , poza jednym

Czekam na następne byśmy mogli podyskutować. Nie chcecie mi chyba powiedzieć, że to koniec Waszego repertuaru.

Pokój i Dobro
placownik (17853 punktów)

   A może byś tak frater oderwał się na chwilę od nieobciążającego szarych komórek zajęcia kopisty i zajrzał na wątek Kościół Miłosierny?

   Poczytaj, pomyśl (Kościół tego nie zabrania) i napisz własnymi słowami jak się ma do tego, co przeczytałeś, koncepcja grzechu pierworodnego. Chyba coś o tym słyszałeś?

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
LEGION (3161 punktów)
Słyszał, słyszał. Może nawet się już z niego wyspowiadał...

NIE KLIKAĆ
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
Odp: Cuda - ciała, które nie uległy rozkładowi
A czy Szanowny Pan Pokój i Dobro wie, że narodzinom Mahometa towarzyszyły liczne cuda: ziemię rozjaśniło niezwykłe światło, rozbrzmiewały głosy z niebios, aniołowie rozpostarli swe skrzydła i zadrżały trony panujących?

To były dopiero cuda!

Morał - powinieneś jak najszybciej kupić sobie dywanik, i kilka razy dziennie uprawiać na nim ćwiczenia gimnastyczne zwrócony w kierunku Mekki zawodząc: La ilaha illa Allah, wa Muhammadun rasulu Allah!!!


frater1 (30 punktów)
(zablokowany)
>A czy Szanowny Pan Pokój i Dobro wie, że narodzinom Mahometa towarzyszyły liczne cuda: ziemię rozjaśniło niezwykłe światło, rozbrzmiewały głosy z niebios, aniołowie rozpostarli swe skrzydła i zadrżały trony panujących?
>To były dopiero cuda!
>Morał - powinieneś jak najszybciej kupić sobie dywanik, i kilka razy dziennie uprawiać na nim ćwiczenia gimnastyczne zwrócony w kierunku Mekki zawodząc: La ilaha illa Allah, wa Muhammadun rasulu Allah!!!
>
>

zdjęcia proszę

Pokój i Dobro
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
>zdjęcia proszę<

Z narodzin Mahometa?
Nie ma sprawy, zamieszczę - jak pierwszy zamieścisz zdjęcie ze stajenki z leżącym w żłóbku małym Jezusikiem.

.
maciek (1053 punktów)
>>A czy Szanowny Pan Pokój i Dobro wie, że narodzinom Mahometa towarzyszyły liczne cuda: ziemię rozjaśniło niezwykłe światło, rozbrzmiewały głosy z niebios, aniołowie rozpostarli swe skrzydła i zadrżały trony panujących?
>>To były dopiero cuda!
>>Morał - powinieneś jak najszybciej kupić sobie dywanik, i kilka razy dziennie uprawiać na nim ćwiczenia gimnastyczne zwrócony w kierunku Mekki zawodząc: La ilaha illa Allah, wa Muhammadun rasulu Allah!!!
>>
>> zdjęcia proszę
>Pokój i Dobro
Z tego co pamiętam, również objęciu władzy przez Kim Dzong Il-a też towarzyszyły cuda.
ramka (4752 punktów)
(zablokowany)
Umiera papież. U wrót raju anioł go pyta:
- Ktoś ty?
- Ja? Biskup Rzymu.
- Biskup Rzymu? Nie kojarzę.
- No, namiestnik Pański na Ziemi.
- To Bóg ma namiestnika? Nic mi o tym nie wiadomo.
- Jestem głową kościoła katolickiego!
- A co to takiego?
- ....
- Dobra. Czekaj tu, idę spytać szefa.
(tup, tup, tup)
- Panie Boże, masz chwilkę? Jest tu taki jeden, mówi, że jest papieżem,
Twoim namiestnikiem na Ziemi, głową czegoś tam..
- Nie kojarzę. Ale moment... Jezusie, może ty coś o tym wiesz?
- Nie, tato, nie kojarzę. Ale pójdę z nim pogadać.
Po chwili wraca Jezus zwijając się ze śmiechu i mówi:
- Pamiętacie to kółko rybackie, które zakładałem dwa tysiące lat temu?
- No. I?
- Oni do tej pory działają!
ramka (4752 punktów)
(zablokowany)

>Pokój i Dobro
>
Fratris
dlaczego krucyfiks strzela laserem w zakonnice na ostatniej fotce?

Kuchnia i Łazienka
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
>dlaczego krucyfiks strzela laserem w zakonnice na ostatniej fotce?<

Bo to zła kobieta była i ukrzyżowany Jezus rzekł jej: niewiasto, zaprawdę powiadam ci, nie chce mi się z tobą gadać.
I pierdut ją fotonami.


pike70 (214 punktów)
Panowie, popłakałem się ze śmiechu. Plusik za poczucie humoru.
frater1 (30 punktów)
(zablokowany)
>>Pokój i Dobro
>>Fratris
>dlaczego krucyfiks strzela laserem w zakonnice na ostatniej fotce?
>Kuchnia i Łazienka

Jest to tylko wizja malarza
Święta Rita została obdarzona Łaską posiadania Korony Cierniowej

Pokój i Dobro
nieobecny
Nic tam nie strzela. Ten obraz ukazuje nawiązanie telepatycznego kontaktu między zakonnicą i Jezusem.
frater1 (30 punktów)
(zablokowany)
zdjęcie ciała, które nie uległo rozkładowi Bernardety Soubirous zmarłej 16 kwietnia 1879 r. (objawienia Matki Bożej z 1858 r. w Lourdes)
Sprawia wrażenie, że śpi


Pokój i Dobro
pike70 (214 punktów)
Czy ona ma pomalowane paznokcie, czy to retusz?
frater1 (30 punktów)
(zablokowany)
>Czy ona ma pomalowane paznokcie, czy to retusz?
Musisz pojechać do Nevers i sprawdzić
niedaleko granicy francusko - hiszpańskiej



Pokój i Dobro
Piotr G.
Panie frater1, alias "Pokój i Dobro".
Znajdujemy się na forum, gdzie (może jest to ewenement) liczą się dowody. Tu nie zaimponujesz nikomu swoją wiarą, jakkolwiek byłaby ona silna. Nie podejmując dyskusji natomiast, zachowujesz się jak jeden z podgatunków trolla forumowego.
Przykro mi, że spotykasz się z szyderstwem, ale pchając się na racjonalistę ze swoimi poglądami powinieneś się z tym liczyć.
Do wątku nie będą zaglądać osoby zainteresowane poważną dyskusją, bo nie jesteś niązainteresowany. Interesuje cię "atmosfera" miejsca i wiara. Zaglądać będątu natomiast osoby szukające raczej taniej rozrywki i czasami dowartościowania. Możesz miećprzy tym pretensje tylko do siebie.
Wiedz, że nikt cię nie potraktuje poważnie tak długo, jak długo nie przeprowadzisz krytycznego postępowania dowodowego.

Przestań też pozować na pokojowego dewota. To mogła być całkiem miła odmiana, ale zachowujesz się nienaturalnie i nikomu w ten sposób nie zaimponujesz.
Celecrin (11895 punktów)
Cześć
Ma pomalowane paznokcie, by ukryć czarny kolor pod spodem. Nie wyglądałoby to świeżo
Normalnie zakonnice nie mają paznokci tak pomalowanych jak ona, to nie do pomyślenia.
Możesz jakoś wytłumaczyć to braciszku? Racjonalnie oczywiście...
pike70 (214 punktów)

>Możesz jakoś wytłumaczyć to braciszku? Racjonalnie oczywiście...

Frater nie może, ale ja mogę. Ot, te paznokcie świadczą o tym, że przy tej pani tajemniczy ktoś majstrował coś. A ile zmajstrował? No, to już pozostaje tajemnicą majstra, ale sądząc po jej wyglądzie przyłożył się do roboty.
Jeśli był ktoś na pogrzebie i może porównać pracę specjalistów przy denacie z tym jak wyglądał przed śmiercią, będzie wiedział co mam na myśli.
kszan (559 punktów)
>>Możesz jakoś wytłumaczyć to braciszku? Racjonalnie oczywiście...
>Frater nie może, ale ja mogę. Ot, te paznokcie świadczą o tym, że przy tej pani tajemniczy ktoś majstrował coś.
To był ten upadły chirurg plastyk z filmu "Ze smiercią jej do twarzy". Zdolniacha.
ramka (4752 punktów)
(zablokowany)
Ściemniaś Führer1 cosik....
Coś mi wygląda, że to przebrany Artur Barciś.....
frater1 (30 punktów)
(zablokowany)
>Ściemniaś Führer1 cosik....
>Coś mi wygląda, że to przebrany Artur Barciś.....

wiem, że to dla Ciebie szok
niezagłuszysz tym swojego Sumienia

czy nie sygnalizowało Ci już wcześniej, przypomnij sobie?

Web-cam Lourdes
www.lourde(*) Grotte de Lourdes&num=1
www.lourde(*)tre=chapelet quotidien&num=1

Poczujcie tą atmosferę.
Dudek (190 punktów)
>Web-cam Lourdes
>www.lourde(*) Grotte de Lourdes&num=1
>www.lourde(*)tre=chapelet quotidien&num=1
>Poczujcie tą atmosferę.
Filmik się caly czas powtarza.
Moze niewprawione oko katolika uwierzy, że tam caly czas przychodzą nowi ludzie...hm... dla mnie to dwie te same osoby co 10 sekund.
Ups, chyba nie poczulem "Tej Atmosfery"
Thorvoy (6588 punktów)
Hahaaha! Ładny mi web-cam.

Faktycznie, filmik się powtarza.
kszan (559 punktów)
Rzeczywiście loop
kszan (559 punktów)
No dobra - ciało nie uległo rozkładowi.
Co nie zmiania faktu, ze ta pani od 100 lat z okładem nie żyje.
frater1 (30 punktów)
(zablokowany)
>No dobra - ciało nie uległo rozkładowi.
>Co nie zmiania faktu, ze ta pani od 100 lat z okładem nie żyje.

Ta Pani zjest z objawień w Lourdes

Lourdes na żywo
www.lourde(*)ariale aux flambeaux&num=2
kszan (559 punktów)
>Ta Pani zjest z objawień w Lourdes
>Lourdes na żywo
Proszę jaśniej.
LEGION (3161 punktów)
Na żywo!
Guzik z pętelką.
A pętelka 3-sekundowa...

NIE KLIKAĆ
pike70 (214 punktów)
>Na żywo!
>Guzik z pętelką.
>A pętelka 3-sekundowa...

A mnie się podoba,że tam jest cały czas ciemno. Czy to koło podbiegunowe?
LEGION (3161 punktów)
France prund łoszczendzajom.

NIE KLIKAĆ
Kortez (142 punktów)
Frater
Czy ktoś badał to ciało?
Oglądałem na NG program na ten temat, który nic właściwie nie wyjaśniał.
Dudek (190 punktów)
>Frater
>Czy ktoś badał to ciało?
>Oglądałem na NG program na ten temat, który nic właściwie nie wyjaśniał.
Wlasnie. Czy te ciala byly kiedykolwiek badane przez naukowców przez duze N?
Ale pewnie nie - Kosciól z szacunku dla świętości (i nie tylko ) nie pozwolilby na badania.
Drodzy Forumowicze, nie pozostaje nam nic jak tylko sklepać się na wycieczke do Lourdes, poczuć "Tą Apmosferę" i uwierzyć w cuda.
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
Wycieczka do Lourdes?
Fajny pomysł.
Ale jak liczysz na "cud", to możesz się przeliczyć - Lourdes odwiedza rocznie ok. 5 milionów pielgrzymów, a Kościół zarejestrował do tej pory 61 "cudownych" uzdrowień mających mieć rzekomo związek z pielgrzymką do Lourdes.
Czyli jak się uwzględni stosunek wszystkich odwiedzin tego miejsca od początku ruchu pielgrzymkowego do zarejestrowanych uleczeń, to prawdopodobieństwo uleczenia pielgrzyma jest podobne do głównej wygranej w Lotto.

Podejrzewam, że wyższy odsetek "cudownych" uleczeń miał szpital powiatowy w Małkini czy Biłgoraju
Dudek (190 punktów)
>Ale jak liczysz na "cud", to możesz się przeliczyć - Lourdes odwiedza rocznie ok. 5 milionów pielgrzymów, a Kościół zarejestrował do tej pory 61 "cudownych" uzdrowień w Lourdes.
Ciekawe czy ktoś rejestruje liczbę uzdrowień na Okęciu?
Liczba pielgrzymów w ciągu roku podobna.
Myśle, że liczba uzdrowien też jest podobna.
Jeśli nie wyzsza.
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)

>Ciekawe czy ktoś rejestruje liczbę uzdrowień na Okęciu?<
>Liczba pielgrzymów w ciągu roku podobna.<
>Myśle, że liczba uzdrowien też jest podobna.<
>Jeśli nie wyzsza.<

Poruszyłeś ciekawy problem - dlaczego Kościół przypisuje "cudowne" uzdrowienie pielgrzyma odwiedzajacego Lourdes samemu Lourdes?
Przecież wielu pielgrzymów po drodze było na lotnisku Orly w Paryżu.
Może zatem za uzdrowienia odpowiedzialne jest lotnisko, a nie Lourdes?
Albo kamyczek leżący na drodze do Lourdes, który "cudownie" uzdrowieni trącają nogą? Przypadek kamyczka jest nawet bardziej prawdopodobny - bowiem tylko nieliczni trącają ten hipotetyczny kamyczek (to by tłumaczyło niewiele uzdrowień), natomiast drastycznie niski odsetek "cudownych" uzdrowień odwiedzających grotę w Lourdes świadczy o przypadkowości uzdrowień, nie mających z tym miejscem nic wspólnego.
google
>Przecież wielu pielgrzymów po drodze było na lotnisku Orly w Paryżu.
>Może zatem za uzdrowienia odpowiedzialne jest lotnisko, a nie Lourdes?
Dokładnie, gdyby teiści myśleli logicznie (a większość nie) to by wiedzieli, że nie da się logicznie uzasadnić cudów jako spowodowanych nadnaturalną interwencją. Nie zachodzi tu po prostu relacja przyczyna-skutek. W przypadku np. medycyny mamy sytuację choroba-kuracja-poprawa (no przynajmniej zmiana) i można to powtarzać dowolną ilość razy na dowolnych ludziach. W przypadku "cudów" mamy sytuację choroba-czary-99,
(9)% brak zmian + jakiś odsetek przypadków uzdrowień z niewyjaśnionych (na razie) przyczyn. Przypisywanie uzdrowienia interwencji kogoś, kto nie żyje (lub czemuś duchowemu), to dokładnie tak, jak przypisywanie uzdrowienia czarom, magicznym kamykom lub układowi gwiazd na niebie.
frater1 (30 punktów)
(zablokowany)
Proces informacyjny s. Bernadetty na szczeblu diecezjalnym zakończył się dopiero jesienią 1909 r. Według obowiązujących przepisów kościelnych trzeba było dokonać tak zwanego kanonicznego "rozpoznania ciała zmarłej", które miało miejsce 22 września 1909 r. Oficjalna, szczegółowa relacja z pierwszej ekshumacji znajduje się w archiwum klasztoru Saint-Gildard. Czytamy w niej, że o godz. 8.30 rano biskup Gauthey z Nevers, razem z członkami trybunału diecezjalnego, wszedł do kaplicy klasztornej. Przy wejściu ustawiony był stół z otwartą Ewangelią. Trzy rodzaje świadków, po dwóch lekarzy, murarzy, stolarzy po kolei złożyło przysięgę, że będą mówić prawdę. Następnie wszyscy zgromadzeni poszli do grobu Bernadetty. Po jego otwarciu wyjęli trumnę. W wielkim napięciu zgromadzeni obserwowali jak dwóch stolarzy ją otwierało. Po zdjęciu wieka ukazał się zdumiewający widok idealnie zachowanego ciała Bernadetty. Z jej twarzy promieniowało dziewicze piękno, oczy miała zamknięte, jakby była pogrążona w spokojnym śnie, usta nieco rozchylone. Głowa lekko przechyloną na lewo, skóra w idealnym stanie przylegająca do mięśni, ręce złożone na piersi i owinięte różańcem, który już mocno pordzewiał, pod skórą można było zobaczyć zarys żył, paznokcie u rąk i nóg był również w doskonałym stanie. Dodajmy tutaj, że ten stan ciała zachował się do dnia dzisiejszego. Następnie szczegółowe badania przeprowadzili dwaj lekarze. Według ich pisemnej relacji okazało się, że po zdjęciu habitu i nakrycia głowy, całe ciało prezentowało się w doskonałym stanie, było elastyczne i integralne w każdej swojej części. Na końcu pisemnej relacji lekarze stwierdzili: "zredagowaliśmy to świadectwo zgodnie z prawdą. Podpisali: doktor Ch. David, lekarz chirurg, doktor A. Jordan, lekarz". Po zakończeniu kanonicznych badań, siostry umyły ciało Bernadetty i włożyły do nowej, podwójnej trumny, która została zamknięta, opieczętowana i złożona ponownie do tego samego grobu.

Komentując ten zadziwiający fakt doskonałego zachowania ciała po 30 latach przechowywania w grobie o. Andre Ravier podkreślił, że jest to zjawisko, którego nie można zrozumieć ani wytłumaczyć. Tym bardziej, że Bernadetta cierpiała na wiele chorób i ciało po śmierci znajdowało się w miejscu nasyconym wilgocią, habit zmurszał, różaniec i krzyż profesyjny były mocno zardzewiałe. Grób s. Bernadetty znajdował się w bardzo wilgotnej glebie, co sprzyjało szybkiemu rozkładowi ciała, a pomimo to zostało ono zachowane w idealnym stanie.
frater1 (30 punktów)
(zablokowany)
Drugie rozpoznanie ciała miało miejsce w czasie trwania procesu beatyfikacyjnego 3 kwietnia 1919 r. w obecności biskupa Nevers, komisarza policji, reprezentantów miejskiej rady i członków trybunatu diecezjalnego. Rozpoznania dokonano podobnie jak 10 lat wcześniej z tą tylko różnicą, że dwóch lekarzy Talon i Comte redagowało swój raport oddzielnie, bez wzajemnej konsultacji.

Jak wynika z oryginalnych dokumentów, oba raporty doskonale zgadzają się ze sobą, a także z relacjami lekarzy Davida i Jordana sprzed l O lat. Pojawiła się tylko jedna mała zmiana, a mianowicie na niektórych partiach ciała widoczna była pleśń. Lekarze przypisali to myciu ciała po ekshumacji w 1909 r.

W 1923 r. papież Pius XI ogłasza heroiczność cnót Bernadetty Soubirous i w ten sposób otwiera się droga do jej beatyfikacji. Konieczne jest trzecie i ostatnie rozpoznanie ciała. Ma ono miejsce 18 kwietnia 1925 r., czyli 46 lat i dwa dni po śmierci Bernadetty. Są obecni między innymi biskup Nevers, komisarz policji, mer miasta oraz komisja lekarska. Po złożeniu wymaganej przysięgi trumnę przeniesiono i otwarto w kaplicy św. Heleny. Ciało Bernadetty było i tym razem zachowane w idealnym stanie! Szef komisji lekarskiej, dr Comte tak napisał w końcowym sprawozdaniu:
frater1 (30 punktów)
(zablokowany)
"... CIało Czcigodnej było nietknięte (nienaruszone), (...) w ogóle nie uległo procesom gnicia i rozkładu, które są czymś normalnym po tak długim pobycie w grobie wykopanym w ziemi...". Nieco później dr Comte opublikował w czasopiśmie naukowym artykuł w którym między innymi pisał: "To, co mnie podczas badań ciała zadziwiło, to doskonale zachowany szkielet, wszystkie wiązania, skóra a także elastyczność i jędrność mięsni... To, co mnie przede wszystkim wprowadziło w prawdziwe osłupienie, to stan wątroby, po 46 latach od śmierci. Ten organ, tak przecież kruchy i delikatny, powinien bardzo szybko ulec rozpadowi albo zwapnieniu i stać się twardy. Tymczasem przecinając go, w celu pobrania relikwii, odkryłem, że posiada konsystencję elastyczną i normalną. Natychmiast pokazałem to asystentom mówiąc im, że ten fakt nie wydaje się być porządku naturalnego."

Na relikwie pobrano fragmenty wątroby, mięsień i dwa żebra. Poza tym ciało zachowano nietknięte. Pozostało w kaplicy św. Heleny, którą zapieczętowano do czasu beatyfikacji dokonanej przez Piusa XI 14 czerwca 1925 roku. W dniu 18 lipca 1925 r. ciało Błogosławionej umieszczono w przezroczystym sarkofagu w tej samej nowicjackiej sali, gdzie Bernadetta po przyjęciu do zakonu, po raz pierwszy szczegółowo opowiedziała 300 siostrom o objawieniach Matki Bożej. Sarkofag przeniesiono 3 sierpnia 1925 r. do kaplicy po prawej stronie głównego ołtarza i jest tam do dnia dzisiejszego.

Jeżeli kiedykolwiek będziesz na pielgrzymce w Lourdes i Nevers, pamiętaj, że w szklanym sarkofagu znajduje się cudownie zachowane, nietknięte procesem rozkładu ciało św. Bernadetty Soubirous. To jest ta sama twarz i oczy, które 18 razy oglądały objawiającą się Matkę Bożą w Lourdes; te same ręce, które w czasie objawień przesuwały ziarenka różańca i odgrzebały cudowne źródło wody; te same wargi, które przekazały niedowierzającemu proboszczowi imię Maryi Niepokalana; to samo czyste serce, które było zakochane w Miłości. "Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą}"(Mt 5,8).

W znaku swego nienaruszonego ciała, św. Bernadetta jest rzeczywiście duchowo obecna, modli się i daje świadectwo, że każdemu z nas do szczęścia potrzebny jest tylko Bóg. Jest i będzie znakiem wzywającym do nawrócenia, do przyjęcia radosnej prawdy, że Bóg jest Miłością, że tylko Jego miłość może nas przeprowadzić ze strasznej niewoli grzechu i śmierci do radości życia wiecznego.
frater1 (30 punktów)
(zablokowany)
Jej cudownie zachowane ciało jest znakiem, że ludzka śmierć jest początkiem prawdziwego życia w wieczności, które już tu na ziemi, ofiaruje każdemu z nas Jezus Chrystus w Eucharystii. Obyśmy nigdy nie zapominali, że nasze życie na ziemi ma być przygotowaniem na spotkanie z Chrystusem w chwili śmierci. Obyśmy nigdy nie zamykali się na dar życia wiecznego przez niewiarę, nie-moralność i zatwardziałość w grzechu. "Nie łudźcie się: Bóg nie dozwoli z siebie szydzić. A co człowiek sieje, to i żąć będzie: kto sieje w ciele swoim, jako plon ciała zbierze zagładę (w chwili śmierci);

kto sieje w duchu, jako plon ducha zbierze życie wieczne"(Ga. 6,7-8).

Jeżeli żyjesz w ciemności niewiary i grzechu, pamiętaj, że zawsze masz szansę powrotu, szansę zostania świętym. Wystarczy, że powierzysz się nieskończonemu Miłosierdziu Boga, wtedy w twoim życiu dokona się cud.

Pan Jezus mówi: "Aby uzyskać ten cud, nie trzeba odprawiać dalekiej pielgrzymki, ani też składać jakichś zewnętrznych obrzędów, ale wystarczy przystąpić z wiarą do stóp zastępcy mojego i powiedzieć mu nędzę swoją, a cud miłosierdzia Bożego okaże się w całej pełni. Choćby dusza była jak trup rozkładająca się i choćby już po ludzku nie było wskrzeszenia i wszystko już stracone nie tak jest po Bożemu: cud miłosierdzia Bożego wskrzesza tę duszę w całej pełni. O biedni, którzy nie korzystacie z tego cudu miłosierdzia Bożego, na darmo będziecie wołać, ale będzie już za późno" (Dzienniczek św. Faustyny, 710).

Ks. Mieczysław Piotrowski TChr , dwumiesięcznik Miłujcie się nr 1-2/2001

Pokój i Dobro
LEGION (3161 punktów)
Sam BÓG sprawił cud, i ciało świętej pozostało nienaruszone! A tu przyszli wandale i sobie powycinali, a to wątrobę, a to żeberka... No nie wstyd takim?
>Pokój i Dobro
Flip i Flap

NIE KLIKAĆ
Celecrin (11895 punktów)
Cześć
Jak wytłumaczysz cuda w islamie, buddyzmie i innych religiach, w tym zachowywanie nietkniętych ciał?
Odpowiedz wprost.

Jak dla mnie szerzysz ciemnotę zamiast wiary. Odwracasz uwagę od spraw istotnych w wierze. Jesteś fałszywym apostołem.
przechodzień
>Cześć
>Jak wytłumaczysz cuda w islamie, buddyzmie i innych religiach, w tym zachowywanie nietkniętych ciał?
>Odpowiedz wprost.
>Jak dla mnie szerzysz ciemnotę zamiast wiary. Odwracasz uwagę od spraw istotnych w wierze. Jesteś fałszywym apostołem.
>
1.Proszę podać przykład zachowania ciała w islamie.Jeśli go nie ma to po co ten fałsz i nieuczciwość?
2.Kościół naucza,że w innych religiach działa także Duch Św.Nie ma przeszkód aby Bóg działał tam,gdzie chce i gdzie widzi dobrą wolę.Biblia podaje tego przykłady:Melchizedek,Hiob,sługa setnika poganina.
plodzien (7378 punktów)
>>Pan Jezus mówi: "Aby uzyskać ten cud,............. ale będzie już za późno" (Dzienniczek św. Faustyny, 710).
>Ks. Mieczysław Piotrowski TChr , dwumiesięcznik Miłujcie się nr 1-2/2001
>Pokój i Dobro
No to Pan Jezus czy Dzienniczek Faustyny (św.), czy ks. Piotrowski?
Mumia
>Czyli jak się uwzględni stosunek wszystkich odwiedzin tego miejsca od początku ruchu pielgrzymkowego do zarejestrowanych uleczeń, to prawdopodobieństwo uleczenia pielgrzyma jest podobne do głównej wygranej w Lotto.

A jak wygląda dla porównania statystyka "zejść" w takich miejscach ?
APawłowski (1150 punktów)
W Muzeum Figur Woskowych Madame Tussaud można znacznie ciekawsze eksponaty obejrzeć. W moim pojęciu wystawianie czyichś zwłok na pokaz publiczny, jest co najmniej brakiem szacunku dla śmierci. Jeśli dobrze zrozumiałem przesłanie Pisma Świętego, to każdy kto uwierzył, jest tak samo święty jak Jezus. Więc nie widzę powodu aby Bóg miał w jakikolwiek sposób wyróżniać tych świętych bardziej. Chyba że chodzi tu o zmartwychwstanie ciała, to wtedy może faktycznie lepiej mieć dobrze zachowane.
Yrrah
Jeśli chodzi o zmartwychwstanie ciała to nawet jak zgnijesz i zjedzdą cię robaki to bedziesz mógł zmartwychwstać. Jak za 5 miliardów lat wybuchnie Słońce i nic nie zostanie z Ziemi to też będziesz mógł zmartwychwstać.
Właśnie prawda o zmartwychwstaniu była głównym problemem w nawracaniu Greków przez "osobę zwaną św. Pawłem" jak napisał jakiś ateista.
A ciała są zachowane jako świadectwo i tak jak każdy cud (czyli coś czego się NIE DA wyjaśnić logicznie) ma przekonywać ludzi. Ale jak widać ślepemu i głuchemu nic nie pomoże.
google
>Jeśli chodzi o zmartwychwstanie ciała to nawet jak zgnijesz i zjedzdą cię robaki to bedziesz mógł zmartwychwstać.
Gorzej jak część ciebie znajdzie się potem w kimś innym..będziecie się musieli jakoś dogadać.

>Właśnie prawda o zmartwychwstaniu była głównym problemem w nawracaniu greków przez "osobę zwaną św. Pawłem" jak napisał jakiś ateista.
Nic dziwnego, Grecy już wtedy w bajki nie wierzyli.

>A ciała są zachowane jako świadectwo i tak jak każdy cud (czyli coś czego się NIE DA wyjaśnić logicznie) ma przekonywać ludzi. Ale jak widać ślepemu i głuchemu nic nie pomoże.
Niech ta prosta reguła cię oświeci: jeżeli coś nie jest logiczne, to nie istnieje. Tym samym, te Twoje cuda nie istnieją, lub da się je wyjaśnić.
Bierdol
>A ciała są zachowane jako świadectwo i tak jak każdy cud (czyli coś czego się NIE DA wyjaśnić logicznie) ma przekonywać ludzi. Ale jak widać ślepemu i głuchemu nic nie pomoże.
>
Swiadectwo czego ? Ze sa na ziemi zjawiska niewytlumaczalen ? Ja to wiem i bez tego. Wiem, bo wiem nic nie wiem Zasypywanie mnie cudami nie sprawi "zaskoczenia klapki w mozgu", wprowadza jedynie wieksza rezerwe do takich "cudow".
Jakby Ktos chcial tym i podobnymi cialami ewangelizowac, to bylyby one w stanie idealnym, ba, wrecz nie tylko mrugaly ale i wyglaszaly teksty apologetyczne. Bylyby bez zarzutu, zgodne wspolpracowac i poddac sie badaniom takich niedowiarkow jak ja. Tylko czy wart jestem takich dowodow, skoro w ogole ich wymagam ? A zadne z nich nie jest bez skazy, sa nienaturalne (gdzie tu wszechmoc ?)

Pozdrawiam
Arouet (49 punktów)

>>Swiadectwo czego ? Ze sa na ziemi zjawiska niewytlumaczalen ?
Nie tyle niewytłumaczalne, o ile nie wytłumaczone bynajmniej jeszcze. Nie zakładajmy z góry braku możliwości wytłumaczenia
Pozdrawiam serdecznie
placownik (17853 punktów)

   Nie bynajmniej, lecz przynajmniej.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Nie tyle niewytłumaczalne, o ile nie wytłumaczone bynajmniej jeszcze. Nie zakładajmy z góry braku możliwości wytłumaczenia

Tu już się wkurzyłem. I to nie na żarty (nie nie nażarty).

Pragnę jedynie zwrócić Ci uwagę, że nobles oblige. Jeśli już odważyłeś się na taki a nie inny nick, to - na miłość boską - przynajmniej próbuj dorównać pierwowzorowi! Voltaire posługiwał się perfekcyjną francuszczyzną (językiem ojczystym).

Z dużym zainteresowaniem czytam Twoje posty, ale jeśli tak dalej pójdzie, to chyba przestanę.

Choćby tu. Jeśli stosujesz konstrukcję "nie tyle" coś tam, to po przecinku powinieneś napisać "co" (zamiast "o ile"). Zaś słowo "bynajmniej" wcale nie oznacza tego samego co słowo "przynajmniej", które w tym kontekście byłoby zdecydowanie właściwsze. I tak jest prawie w każdym Twoim poście. Popracuj nad tym.

Pozdrawiam.


fides ex necessitate esse non debet
Arouet (49 punktów)
>Popracuj nad tym.
Jak najbardziej zgadzam się.

>Tu już się wkurzyłem.
Proszę się nie denerwować, może nie warto. Nick to ciąg liter, nie musi tu być związku z osobą. Nie jestem zawodowym pisarzem, też nie będę. Zatem błędy w moich wypowiedziach będą się pojawiać.
Dziękuję za krytykę, ona sprawi, że liczba takich właśnie głupich błędów powinna się ograniczać.
PS: Nie wszystko tak na poważnie.
Pozdrawiam
APawłowski (1150 punktów)
>A ciała są zachowane jako świadectwo i tak jak każdy cud (czyli coś czego się NIE DA wyjaśnić logicznie) ma przekonywać ludzi.
Ta wiadomość jest naprawdę złą wiadomością dla sporej ilości pań oraz części panów, którzy są niezadowoleni z kształtów swego ciała. Po zmartwychwstaniu będą się biedaczki, po wsze czasy, musieli z tymi niechcianymi ciałami męczyć.
>Ale jak widać ślepemu i głuchemu nic nie pomoże.
Pewno że nie pomoże. Tak sobie myślę (a czasami mi to wychodzi), że jeśli dusza jest nieśmiertelna, to ciało wieczne już jest zupełnie do niczego potrzebne a tym bardziej wieczne. A tak na marginesie, to czy to wieczne ciało nie będzie musiało czegoś mniej wiecznego jeść?
Cyngiel (438 punktów)
ww2.tvp.pl/558,20070424489837.strona
Jego ciało też uległo munifikacji. Czy jest to cud ???? Czy zostanie świętym ????
Czy prawo do świętości mają tylko Ci w sukienkach ??
Piotr G. /Grim/ (288 punktów)
Prawo do świętości mają wszyscy, którzy mieli wątpliwe szczęście być pochowanymi w warunkach osuszających ciało, lub innych o właściwościach mumifikujących. Ciało jednego z chińskich monarchów zostało zachowane "na mokro" w wielopoziomowym grobowcu, ale nie pamiętam o jaki proces się to opierało.

Jeżeli ktoś nie ma klapek na oczach (Yrrach) to niech spojrzy na jej paznokcie! Nie ma wytłumaczenia (poza faktyczną ingerencją boską) na tak lśniące i równe paznokcie! To nienaturalne! To ciało nie zostało zakonserwowane przez procesy naturalne, nawet gdyby sam Bóg miałby tym wszystkim dyrygować!
Blach, tracę tutaj swój czas. Wierni cudom odcinają się od każdej uzasadnionej argumentacji.

And the man said:
Let there be light.
frater1 (30 punktów)
(zablokowany)
Z okazji dzisiejszego Wielkiego Święta na jednej ze stron, na której Ewangelizuję teledysk;
Poczujcie ten klimat - wielu z Was przecież odnajdzie Światło BOŻE

www.bcx.pl/anastasis/

Uwaga! moze otwierać sie bardzo wolno ale się otworzy

tekst piosenki Płaszcz - Anastasis

Płaszcz

Ubiorę biały płaszcz i światło
W kieszeni złoty klucz
A za mną to
Co było kiedyś takie ważne
Teraz nie chcę myśleć o tym
Nie chcę myśleć już

Ubiorę biały płaszcz i pójdę
Do miejsca które czeka na mnie tam
Nie pytaj czy tu jeszcze wrócę
Ja jeszcze nie wiem
I nie wie tego nikt

Są myśli których nie chcę słyszeć
Są słowa ważne ktorych nie chcę kraść
Są rzeczy których nie rozumiem
I takie których pragnie
Pragnie cały świat

Ubiorę biały płasz i pójdę
Nie czując smaku nie potrzebnych łez
Zapomnieć muszę choć nie łatwo
Przechodzi się
Przechodzi sie na dobry brzeg

Ref: A kiedy juz będę tam chce znać
prawdziwy życia smak
Ty i ja i wokół nas ten lepszy świat

Zaufaj jeśli możesz ufać
Pokochaj jeśli tyle siły masz
Daj więcej niż potrafisz unieść
Nie słuchaj tych co kłamią
Nie słuchaj ich podstepnych rad

Ubierzesz biały płaszcz i pójdziesz
Nie czując smaku niepotrzebnych łez
Zapomnieć spróbuj choć nie łatwo
Przechodzi się
Przechodzi się na dobry brzeg

autor słów utworu: Anastasis

kompozytor: Anastasis

Pokój i Dobro
LEGION (3161 punktów)
Jaaakie słoooodkie
Bierz płaszczyk i zmykaj na ten "dobry" brzeg, bo przecież: "złe towarzystwo psuje dobre obyczaje". Jeszcze Ci nasze wypowiedzi zaszkodzą... Możesz wiarę stracić zadając się z takimi bezbożnikami. A klucza nie zapomnij...
>Pokój i Dobro
Mydło i Powidło

NIE KLIKAĆ
plodzien (7378 punktów)
>Z okazji dzisiejszego Wielkiego Święta na jednej ze stron, na której Ewangelizuję teledysk;
>Poczujcie ten klimat - wielu z Was przecież odnajdzie Światło BOŻE
>www.bcx.pl/anastasis/
>Uwaga! moze otwierać sie bardzo wolno ale się otworzy
>tekst piosenki Płaszcz - Anastasis>
>......>
>.......>

Ja teraz nie chcę myśleć o tym
Bo nigdy zresztą nie myślałem.
Myśl to ból jeno i zgryzoty
Na wiarę wszystko przyjmowałem.

Ja przecież także nie wiem tego
Lecz upierałem się w każdej chwili
I udawałem obrażonego
Gdy mi to samo tutaj mówili.

Ref:A kiedy juz będę tam chce znaćprawdziwy życia smak
A wasze durne argumenty niechaj w tej chwili trafi szlag!

Są myśli których słyszeć nie chcę
Są rzeczy których nie rozumiem
Lecz zawsze kiedy tylko zechcę
To w głowach nieźle mącić umiem.

Niech ufa kto mi ufać może
Razem nam będzie tak morowo
Co mi tam prawda, dobry Boże!
Grunt, żeby było kolorowo.

Ref:A kiedy juz będę tam chce znaćprawdziwy życia smak
A wasze durne argumenty niechaj w tej chwili trafi szlag!
Hop siup!
Cyngiel (438 punktów)
> To ciało nie zostało zakonserwowane przez procesy naturalne, nawet gdyby sam Bóg miałby tym wszystkim dyrygować!
>Blach, tracę tutaj swój czas. Wierni cudom odcinają się od każdej uzasadnionej argumentacji.
>
And the man said:

> Let there be light.
Moją odpowiedzią będzie cytat za Fakty i Mity św. Hieronima
"Powiem z całą śmiałością: chociaż Bóg może wszystko uczynić, nie może przywrócić dziewictwa dziewczynie, która je utraciła"
podobnie jest z munifikacją.
mefta (480 punktów)
polecam program na Nationa Geogrphic "Świete tajemnice". Wczoraj był odcinek poświęcony stygmatom, jak się okazało każdy z nas może być "naznaczony przez boga", wystarczy znać kilka sztuczek. Program ciekawy i godny polecenia ponieważ "tajemnice" świętych zostają wyjaśniane
pozdrawiam

Niezgłębione są pokłady ludzkiej niekumacji...
Viator Solus (217 punktów)
>Nienaruszone ciało "Świętej od spraw niemożliwych i
>rozpaczliwych" spoczywa w szklanej gablocie w Bazylice Św.

Człowiek posiadł bardzo ciekawy sposób wysnuwania wniosków.
Z faktu, że ciało jakiejś osoby wygląda tak jakby nie uległo "przeciętnemu" procesowi rozkładu wyciąga się nieuprawnione wnioski.

Jaka zależność istnieje pomiędzy jakimś zasuszonym ciałem, a istnieniem boga?
W jaki sposób ma to udowadniać istnienie boga? Według mnie, nie ma tu żadnego powiązania, które mogłoby cokolwiek dowodzić.

Na takiej samej zasadzie nazywać można cudem "znikanie" diamentów przy ich podgrzewaniu do wysokiej temperatury. Dopiero w 1773 roku Lavoisier stwierdził, że diament spala się całkowicie w wysokich temperaturach tworząc dwutlenek węgla.
Ale ponieważ oko ludzkie nie widziało dwutlenku węgla, więc diament cudownie znikał. Na jakość tego cudu miało wpływ to, że diament jako czysty węgiel bez domieszek spalał się całkowicie do postaci gazu i nie zostawiał po sobie żadnych widocznych gołym okiem pozostałości.

Przede wszystkim różnimy się oczekiwaniami wobec boga.

Wierzącym katolikom wystarczy samo słowo. Idą na wiarę, wierzą ślepo. Ba! nie wolno im inaczej. Ślepa wiara jest niezbędnym warunkiem ich bycia katolikami. Dlatego inaczej postrzegają całą religię i inne wymagania mają wobec boga. Muszą wierzyć w słowo, ponieważ nadrzędna zasada wiary kieruje ich myśleniem. A ponieważ słowo może przybierać każdą postać i wyrażać każdą idee, więc w ich przypadku nic ich nie ogranicza. Bóg może przyjmować dowolną postać i charakter.

Naukowiec stara opierać się na doświadczeniu. Dla niego słowo, które nie ma potwierdzenia w doświadczeniu nie ma znaczenia. Dlatego wszystko, co nie potwierdza się w sposób doświadczalny i powtarzalny jest tylko ideą. Dlatego naukowiec wkłada na jedną półkę bajkę o krasnalach z ideą boga. Owszem może wierzyć w boga, ale tylko w aspekcie np. jego wpływu jako idei na wzrost ilości zbrodni wojennych w tym lub innym wieku.

Czyli, Panie Bracie, nigdy nie dojdziemy do porozumienia, ponieważ mówimy innymi językami. Nie mamy, w tym przypadku, wspólnej płaszczyzny, na której moglibyśmy się porozumieć.

pozdrowienia
Viator


szanuj wszystko, co reprezentuje to, czego pragniesz

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365