Racjonalista - Strona głównaDo treści
Narodziny zwierzęcia.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
27-04-2007 21:40Zbysław Śmigielski (8639 punktów)Narodziny zwierzęcia.
Chrześcijaństwo, piętnując tak zaciekle i uporczywie instynktowy, naturalny stosunek człowieka do własnego ciała oraz problemów związanych z ciałem, stworzyło zło niewyrażalne słowami. Poczynając od wstydu i niestosowności, po zboczenia i zbrodnie na tym tle popełniane, niemal wszystko jest owocem chrześcijańskiego potępienia zmysłowości. Znamy doskonale winnego - jest nim święty Paweł z Tarsu, wzór chorego antyfeminizmu i braku tolerancji w każdym ze swych poglądów. Dokonane przez świętego Pawła i jego prozelitów spustoszenia w ludzkiej świadomości są nie do odrobienia. Mówiąc przewrotnie, chrześcijaństwo odkryło jakoby zwierzę w człowieku, zaś po odkryciu - to zwierzę naprawdę się narodziło.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Tofik (5585 punktów)
Masz jak najbardziej rację. Jest wiele tego typu przykładów np. samobójstwo ciągnie za sobą drugie i coraz częściej się zdarza, że jeżeli ktoś (kto ma doła) usłyszy, że ktoś inny się powiesił to wpadnie na pomysł, że to jest rozwiązanie jego problemów (oczywiście błędne rozumowanie).
Kiedy ludzie usłyszeli, że to jest złe, zaczęło ich bardziej do tego ciągnąć ("zakazany owoc najlepiej smakuje") i stąd coraz więcej zła.

"Fanatyzm: mieszanka wybuchowa tępoty i energii." Herbert von Karajan
bogo141 (113 punktów)
>Chrześcijaństwo, piętnując tak zaciekle i uporczywie
>instynktowy, naturalny stosunek człowieka do własnego ciała
>oraz problemów związanych z ciałem, stworzyło zło
>niewyrażalne słowami.

A jednak może by pan te zło wyraził słowami.Pomimo mojego krytycznego nastawienia do chrześcijaństwa jakoś trudno mi jest wyobrazić powiązanie nauk Chrystusa ze złem.

>Poczynając od wstydu i
>niestosowności, po zboczenia i zbrodnie na tym tle
>popełniane, niemal wszystko jest owocem chrześcijańskiego
>potępienia zmysłowości.

Wszystko pięknie ale prosiłbym o dowody.Potępienie zmysłowości-gdzie o tym piszą, kto potępia? Jakiś ksiądz , radio , albo telewizja ( wiadomo jakie )?Wyżej wymienieni nie są autorytetami - oczywiście mam na myśli siebie.

> Znamy doskonale winnego - jest nim
>święty Paweł z Tarsu, wzór chorego antyfeminizmu i braku
>tolerancji w każdym ze swych poglądów. Dokonane przez
>świętego Pawła i jego prozelitów spustoszenia w ludzkiej
>świadomości są nie do odrobienia.

Jeżeli Paweł z Tarsu był taki be , to dlaczego nazywa pan go świętym i o jakich spustoszeniach pan pisze? Zaiste , musi to być słaba ludzka świadomość. Słaba , jeżeli spustoszenia są do nie odrobienia.Kurcze ale ja nie mam spustoszeń w mojej świadomości.
Ale wiem że mam ją wolną.Moge wybierać. Albo piję piwo albo wódkę , palę cygaro lub pykam fajkę , kocham się z kobietą .......Z facetem raczej nie. Czy zmusiło mnie do tego chrześcijaństwo? Zabicie człowieka , pedofilia , i inne negatywne zachowania są wynikiem chrześcijańskich nauk ? Trochę to pokrętne , naciągane , tendencyjne.Dowody , proszę to udowodnić. Jak chrześcijaństwo wpłynęło na człowieka , że tyle zła jets na tym świecie.

> Mówiąc przewrotnie,
>chrześcijaństwo odkryło jakoby zwierzę w człowieku, zaś po
>odkryciu - to zwierzę naprawdę się narodziło.
Zwierzę jest w każdym z nas. Gdy oglądam naszą ligową piłkę nożną , albo repre , to czasami klnę i urągam całemu światu. Winne jest temu chrześcijaństwo? Uwielbiam erotyczne zabawy z kobietą - winne temu chrześcijaństwo?
Czy całe inne zło tego świata - to wina religii nam panujących? Troszkę to naciągane i zbyt banalne.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
Bałagan okropny, kolego bogo 141. Ale nie ja będę w pańskiej głowie sprzątał.
bogo141 (113 punktów)
>Bałagan okropny, kolego bogo 141. Ale nie ja będę w pańskiej głowie sprzątał.

To fakt . Bałagan mam okropny. Ale w domu , samochodzie .Brak czasu na sprzątanie. Ale w głowie?
Cóż to raczej sprawa dyskusyjna. Dowody panie kolego dowody. Prosiłem o nie. Co do sprzątania " w pańskiej głowie " , o to nie prosiłem . A pan raczej temu zadaniu by nie podołał.
Serdecznie pozdrawiam
Pan Tau (1237 punktów)
>Pomimo mojego krytycznego nastawienia do chrześcijaństwa jakoś trudno mi jest wyobrazić powiązanie nauk Chrystusa ze złem.

Fragmenty artykułu Jerzego Szafjańskiego "Crimen Excepta", opublikowanego w kwartalniku "Bez Dogmatu":

Według, prawa kontynentalnego i rzymskiego czarownictwo było zbrodnią wyjątkową, crimen excepta, w wypadku której bardzo trudno przedstawić dowody w drodze zwykłej, prawnej procedury. Dlatego najlepszym sposobem udowodnienia przestępstwa miało być przyznanie się winnego.

Sam Bóg przypuszczalnie nie miał w tej sprawie nic do powiedzenia; być może umarł w roku 1486, gdy dwaj bogobojni dominikanie - Jakub Sprenger i Heinrich Kramer - opublikowali "Młot na czarownice". Możliwe zresztą, że umarł 253 lata wcześniej, w roku 1233, gdy święta Inkwizycja powołana została do życia lub w roku 1320, kiedy papież Jan XXII polecił Inkwizycji uśmiercenie wszystkich, którzy oddali się diabłu. A może jeszcze wcześniej, w roku 382, gdy chrześcijański Kościół uznał, że zabity powinien być każdy, kto dopuszcza się herezji. Ludzie podejrzani o czarownictwo powinni być torturowani tak długo, aż wyznają swe postępki i przyznają się do winy. Powinni być zabici dla dobra świata, aby powstrzymać diabelskie działania w królestwie Bożym i dla własnego dobra, aby przez swą śmierć w pokucie uchronić się przed straszniejszymi następstwami po śmierci.

[...] Dobrą ilustracją typowego dnia w sali tortur daje raport sądowy pierwszego dnia tortur kobiety oskarżonej o czary w Prossneck w Niemczech w 1629 roku:

1. Kat związał jej ręce, ściął włosy i umieścił na drabinie. Oblał jej głowę alkoholem i podpalił, co wypaliło jej włosy do korzeni.
2. Umieścił siarkę pod jej ramionami i na plecach po czym ją podpalił.
3. Związał jej ręce za plecami i podciągnął ją za nie do góry pod sufit.
4. Zostawił ją zawieszoną za ręce na trzy do czterech godzin, podczas gdy torturujący udali się na śniadanie.
5. Po powrocie oblał alkoholem jej plecy i podpalił..
6. Przyczepił do niej duże ciężary i ponownie zawiesił ją pod sufitem. Następnie umieścił ją ponownie na drabinie, przyłożył do jej ciała chropowatą deskę pełną ostrych nacięć i ponownie podwiesił ją pod sufitem.
7. Następnie zmiażdżył jej kciuki i duże palce u stóp, przywiązał jej ramiona do kija i w tej pozycji trzymał ją zawieszoną przez kwadrans aż kilkakrotnie zemdlała.
8. Następnie ścisnął jej łydki i nogi między deskami poluzowując w trakcie zadawania pytań.
9. Następnie wychłostał ją biczem do krwi.
10. Jeszcze raz umieścił jej kciuki i wielkie palce u stóp między deskami i pozostawił ją na stole tortur między 10 rano a 1 po południu, gdy kat i inni funkcjonariusze sądowi udali się na posiłek.

Po południu przybył urzędnik, który sprzeciwił się temu bezlitosnemu postępowaniu. Kobietę ponownie biczowano w okrutny sposób, co zamknęło pierwszy dzień tortur. Następnego dnia rozpoczęto tortury od nowa, lecz ich natężenie nieco zelżało.

Trzeba pamiętać, że cały przewód sądowy prowadzony był z myślą o zbawieniu osoby badanej. Dlatego nie można było dopuścić, aby dana osoba umarła bez wykazania skruchy, żalu i pokory. Temu służyły częste pouczenia, modlitwy odmawiane w trakcie tortur i obfite stosowanie święconej wody. Karę chłosty często wymierzano w czasie, gdy dzwony pobliskich kościołów biły na Anioł Pański [...]



"ludzie wolni nie są równi, ludzie równi nie są wolni"
bogo141 (113 punktów)
Bardzo ciekawy artykuł i polecam go wszyskim.Jako historyk pogrzebię jeszcze w tym temacie i uzupełnię pewne dane. ( chociaż moja specjalizacja to okres II wojny swiatowej).
Tylko co to ma wspolnego z nauka Chrystusa?Ludzie i tylko oni stworzyli te zlo !!!
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
Nigdy sobie na to nie pozwalałem, ale rzecz jest zniewalająca.

Panie bogo 141. Pan jest historykiem poważnie, czy tylko w przerwach na śmiecenie w samochodzie?
bogo141 (113 punktów)
>Nigdy sobie na to nie pozwalałem, ale rzecz jest zniewalająca.
>Panie bogo 141. Pan jest historykiem poważnie, czy tylko w przerwach na śmiecenie w samochodzie?

HE HE !!! Dobre !!! A co to znaczy " historykiem poważnie " ? Bo wie pan historyk nigdy nie jest poważny. Grzebanie w dawnych czasach , szczególnie tak okrutnych jak czas faszyzmu ,nie jest miłe, przyjemne ba- poważne. Ale ja to kocham !!!
Co do śmiecenia w samochodzie - jestem brudasem. O wybacz mi czystości nieskalana. Jam brudas i nikczemnik.
Pozdrawiam.
PS
A dowodów jak nie było tak nie ma. A może źle pana zrozumiałem wyciągając mylny wniosek co do zła i religii nam panujących.
Pan Tau (1237 punktów)
>Tylko co to ma wspolnego z nauka Chrystusa?Ludzie i tylko oni stworzyli te zlo !!!

Uściślijmy to - ci ludzie to wyznawcy chrześcijaństwa, członkowie jednego z tych kościołów chrześcijańskich, który uważa się za (jedynego uprawnionego) nosiciela tradycji chrześcijańskiej.
A całe to zło popełniali w imieniu swojej religii, wcale tego nie kryjąc, bo uważali, że postępują słusznie.
Przyczyną tego zła było więc chrześcijaństwo, a jego napęd stanowiła monistyczna ideologia chrześcijaństwa i każda próba rozmywania odpowiedzialności tej religii i jej ideologii za pomocą stwierdzeń w rodzaju "to nie nauka Chrystusa, to ludzie są twórcami tego zła" ma tyle samo sensu, co usprawiedliwianie zbrodni komunizmu zdaniami typu "to nie nauka Marksa/Lenina/Mao, to ludzie odpowiadają za te zbrodnie".


"ludzie wolni nie są równi, ludzie równi nie są wolni"
J.Szulc (5723 punktów)
Nie jest ze mnie katoliczka, w dosłownym znaczeniu. Muszę jednak wtrącić swoje "trzy grosze". Szanowny Panie Tau, myli Pan Boga z pokrętnym gatunkiem ludzkim. To nie Bóg torturował, ale jacyś nawiedzeńcu - co prawda w jego imieniu, ale byli to ludzie.

Artykuł robi wrażenie, to prawda.
Gdyby mi tylko wypadało, dodałabym trochę inny komentarz. Powstrzymam się jednak dla dobra sprawy.

---
zenek (69 punktów)
>Chrześcijaństwo, piętnując tak zaciekle i uporczywie
>instynktowy, naturalny stosunek człowieka do własnego ciała
>oraz problemów związanych z ciałem, stworzyło zło
>niewyrażalne słowami. Poczynając od wstydu i
>niestosowności, po zboczenia i zbrodnie na tym tle
>popełniane, niemal wszystko jest owocem chrześcijańskiego
>potępienia zmysłowości.

Z tego co Pan pisze można wysnuć wniosek, że owe zbrodnie i zboczenia są właściwe tylko kręgowi kultury chrześcijańskiej.
Sądzę, że taką tezę trudno bedzie udowodnić.

Pozdrawiam
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
Trudno, ale to możliwe.

Po pierwsze, w kręgu naszej (europejska plus pochodne) kultury, wszystko to pochodzi z jednego i tego samego źródła. Omawiać tego nie ma chyba potrzeby.

Trochę komplikacji byłoby z islamem. Ten jednak, odbierając kobiecie wiele praw osobowych, nie traktuje jej w sposób tak uwłaczający, jak czyniło to chrześcijaństwo i jak nadal czynić próbuje.

Każda z religii ma swój specyficzny stosunek do rzeczy, które są dozwolone lub nie, ale jedynie chrześcijaństwo przez wprowadzenie pojęcia grzechu (z wszystkimi stopniami) wprowadziło tak szeroko pojęcie pogardy przez samo istnienie. Przez to, że się jest lub nie jest kobietą.

I żadna inna religia nie jest tak anty-naturalna.

Proszę to rozważyć.
zenek (69 punktów)
>Trochę komplikacji byłoby z islamem. Ten jednak, odbierając kobiecie wiele praw osobowych, nie traktuje jej w sposób tak uwłaczający, jak czyniło to chrześcijaństwo i jak nadal czynić próbuje.

Było by łatwiej, gdyby skonkretyzował Pan to stwierdzenie. Nie wiem bowiem, co ma Pan na myśli, mówiąc o uwłaczającym stosunku chrześcijaństwa do kobiet i jak to się ma do owych zbrodni i bezeceństw od których zaczęliśmy.

>Każda z religii ma swój specyficzny stosunek do rzeczy, które są dozwolone lub nie, ale jedynie chrześcijaństwo przez wprowadzenie pojęcia grzechu (z wszystkimi stopniami) wprowadziło tak szeroko pojęcie pogardy przez samo istnienie. Przez to, że się jest lub nie jest kobietą.

Wydawało mi się, że pojęcie grzechu nie jest wymysłem chrześcijańskim a znacznie starszym i występuje także w innych religiach. Nie pojmuję też, w jaki sposób z owego grzechu wynika pogarda dla kobiet. Czy chodzi o grzech pierworodny, czy też jeszcze co innego?

>I żadna inna religia nie jest tak anty-naturalna.

Chyba każda religia narzuca jakiś system dogmatów, tabu i ograniczeń. W tym sensie każda jest antynaturalna.
Natomiast trudno mi ocenić, czy chrześcijaństwo rzeczywiście jest pod tym względem najgorsze, ale samo stwierdzenie mnie nie przekonuje. Bez szerszego uzasadnienia traktuję to jako Pana subiektywną opinię (i tu moglibyśmy wrócić do rozmowy sprzed kilku tygodni o powszechnym rządaniu dowodów).

Pozdrawiam
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
Panie zenek.
Ma pan niemiły zwyczaj wciągania dyskutantów w spory epizodyczne i nieistotne dla tematu, poza tym dawno wyczerpane przez lepszych od nas. Sądzę, że po prostu udaje pan greka.
zenek (69 punktów)
>Panie zenek.
>Ma pan niemiły zwyczaj wciągania dyskutantów w spory epizodyczne i nieistotne dla tematu, poza tym dawno wyczerpane przez lepszych od nas. Sądzę, że po prostu udaje pan greka.

Cóż... Prośbę o uzasadnienie i skonkretyzowanie Pańskiego zdania traktuje Pan jako coś nieistotnego dla tematu. Naprawdę ciekaw byłem jakie argumenty Pan przedstawi.
Po pańskiej odpowiedzi zastanawiam się, kto tu udaje greka. Jeśli kwestie te są już dawno rozstrzygnięte przez lepszych od nas, to niech Pan przynajmniej, mnie niedouczonemu, tych lepszych zacytuje dla poparcia swoich twierdzeń.
Zaczynam bowiem mieć poważne wątpliwości, czy faktycznie potrafi Pan swoje tezy uzasadnić.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
Nie, nie potrafię uzasadniać swoich tez dostatecznie zadowalająco dla każdego, to oczywiste. Napisałem, iż w tym przypadku uczynili to lepsi i podtrzymuję twierdzenie. Bezsensem byłoby cytowanie autorów, którzy wyczerpująco opisali stosunek chrześcijaństwa do ludzkiego ciała, seksu i prokreacji, dokonali analizy przyczyn etc etc. Po prostu powołałem się na nich uważając, iż konkrety są w tym wypadku zbędne.
Oczywiście podtrzymuję to. O greku również.
zenek (69 punktów)
>Po prostu powołałem się na nich uważając, iż konkrety są w tym wypadku zbędne.

Ja lubię, kiedy mówimy o konkretach, bo z opiniami trudno polemizować. Ale to Pana wątek i muszę Pański styl prowadzenia dyskusji uszanować.
Pozdrawiam
APawłowski (1150 punktów)
Zawsze mocno karkołomne wydawały mi się teorie, że jedynie cierpiąc, wyrzekając się wszelakich przyjemności życiowych, mamy większe szanse na zbawienie. To że Jezus cierpiał na krzyżu, nie robi z niego osoby ascetycznej, w końcu nie zmieniłby wody w wino, gdy go bawiącym sie zbrakło, gdyby zależało mu na pozbyciu sie wszystkiego co przyjemne. Co dziwne, to nie znikło do dziś. Apoteoza cierpienia była aż nadto widoczna pod koniec życia JP II, lub w poczynaniach matki Teresy z Kalkuty. Tak, nie była taka święta. W prowadzonych prze nią hospicjach liczyło się bardziej nawrócenie i komunia oraz "piękno" cierpienia, niż godne umieranie.
Z drugie strony, gdyby nie święty Paweł, to pewno zamiast wyliczonych zbrodni przeciwko ludzkości, byłyby jakieś zupełnie inne.
Patty Matheson (2087 punktów)
Mój krótki komentarz do kwestii wyrzekania się tego i owego w celu procentowania na przyszłość [wieczność], a raczej uniknięcia tzw. "kary po śmierci", bo chyba bardziej na demos działa bat niż pomarańczowe chrupiące źródło beta-karotenu.
Spotkałam się niegdyś z ciekawą sentencją, ponoć z Epikura [ale nie daję gwarancji];

Któż może mówić o karze po śmierci, jeśli ona już od urodzenia zatruwa mu szczęście?

Dla mnie idea życia na tym padole jako zła koniecznego tylko w celu "udowodnienia czegoś" bogu jest śmieszna [a jak dochodzi zbawienie wszystkich bez reszty, to już w ogóle!]. Nawet nie wiem, jak o tym dyskutować. Jakiś tam sens toto ma, ale zachodzę w głowę, ile liści pełnych alkaloidów przeżuł w życiu ten, kto takie coś wykoncypował. Powiedzmy, że istnieje pewne prawdopodobieństwo, że jest tak, jak twierdzą tego typu ludzie. Jednak jakim cudem człowiek znający uroki życia, nie wiedząc, jak jest naprawdę, zechciał swe życie zmarnować [z góry zakładając, że jest ono średniawo istotne] dla tak fantastycznej idei? Może nie znał uroków życia i chcąc się zemścić, propagował bzdurne doktryny. A może był obłędnym acz do bólu odważnym mężem? Podziwiać, kręcąc głową, czy tylko popukać się palcem w czoło?


A Jezus faktycznie nie był ascetą, przynajmniej jak widać w NT. Minimalistą - owszem, ale nie ascetą. Jeśli ponadto utożsamimy pojęcia "święty" i "ciepłe kluchy", to święty też nie był; po prostu miał swe zasady. Ale to tylko wnioski z lektury.

Pozdrawiam.
J.Szulc (5723 punktów)
Wydaje mi się, że trzeba było w jakiś sposób znależć coś, co bewdzie trzymało ludzi w tzw ryzach. Wymyślono więc całą masę przeróżnych zasad i ograniczeń.
Łatwiej w ten sposób trzymać wszystko w "kupie".
Przecież to nie Bóg Ojciec ani sam Jezus powymyślali te zakazy.

A swoją drogą ilu ludzi przestrzega zakazu "delektowania" się pięknym ciałem, choćby zmysłowo?
Przecież to prowadzi do całego szeregu nerwic... nerwica jest chorobą... mamy (w/g przykazań) nie zabijać, więc to chyba znaczy, że mamy dbać o siebie... dobrze kombinuję?
Wolę więc dbać o swoje zdrowie (również psychiczne!) i nie "zabraniam" sobie tych drobnych przyjemności, a co!

---
APawłowski (1150 punktów)
A skąd się biorą księża? Gros powołań (jak to górnolotnie brzmi) wynika z zawodu miłosnego. I teraz gość, który w męskich poczynaniach się nie spisał, bo wyidealizował sobie swoją ukochaną na obraz świętej panienki a ta wyidealizowana okazała sie być normalną kobietą i poszła za przysłowiowym trenerem aerobiku przez swoje życie, to taki gość jakie ma pojęcie o seksualności? Co on może mi powiedzieć? Hormony mu w organizmie buzują a tu nic, nie wolno iść za głosem natury. Słuchajmy takich fachowców: www.maxior.pl/?p=index&id=41563&5 to się naprawdę nauczymy.
J.Szulc (5723 punktów)
Wypowiedź bardzo "spaszcza" rzeczywistość, niestety.
Nie do końca tak jest i wiesz o tym równie dobrze, jak ja.
Sznuje uczucia tych, którzy "maja powołanie".
Myślę, że wielu mogłoby takiego prawdziwego pozazdrościć.
Faktem jest jednak, że do sterów Kościoła dobrało sie swego czasu (a i teraz uzurpatorów nie brakuje) wile mętów i durniów.
Stąd taki wypaczony pogląd na "ludzkie podejście do życia".
Ludzkie.
Przecież Jezus też był człowiekiem, prawda?


---
Głąbiński (3538 punktów)
Zawartej we wstępnym poście tego wątku tezy, że "całe zło świata wynika z doktryny chrześcijańskiej", nie da się udowodnić. Podobnie złagodzona forma: że "bez chrześcijaństwa na świecie zła byłoby mniej". Przeczy tym tezom np. to, co działo się w takich systemach wyzwolonych spod wpływu religii jak stalinizm, maoizm, hitleryzm itp.

Stach M. G.
Chardin (168 punktów)
Bardzo trafne.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
Oczywiście, że trafne. Tyle, iż we wstępnym poście do tego wątku niczego takiego nie ma. Nie ma nawet sugestii, jakoby "całe zło" tego świata miało chrześcijańskie pochodzenie. Jest mowa o tym, co chrześcijaństwo określa występkiem i zbrodnią zmysłowości - skupiłem się tylko, wyłącznie na tym aspekcie. Możliwe, że niezbyt jasno to określiłem, przepraszam za to.






Piotr Patucha (2279 punktów)
>Mówiąc przewrotnie,
>chrześcijaństwo odkryło jakoby zwierzę w człowieku, zaś po
>odkryciu - to zwierzę naprawdę się narodziło.

Święty Paweł odkrył zwierzę w człowieku, a Krakowska Policja w łonie LPR'u.
Oto link do artykułu opisującego okryte złą sławą odkrycie nowego oblicza Ligi.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
I w dodatku w dzień Piotra i Pawła! Celowali z tym, czy co?
Piotr Patucha (2279 punktów)
Ja się zastanawiam, jak można propagować mówiąc, że się sprzeciwia? Hipokryzja tych środowisk nie zna granic.
S.Otumba (115 punktów)
(zablokowany)
TREŚĆ USUNIĘTA PRZEZ MODERATORA
01-05-2007 10:36 
 Ocena 1 na 1
Paul (408 punktów)

>w Sokoto jest taki plemioni one tanchi do muzyka- thlowieki miec wiara o to zwierzenti jest gdi tanchi
>krzescijanowie nie dac tanchic dla tharni thlowiek- one muwi: "to jest demonskie!!"

Tanczyliśmy pół nocy, aż dostałem odcisków. Wszystko na darmo! Okazało się że sex mieliśmy normalny. Ja nie byłem bestią, ona tygrysicą! Chyba ci w Sokoto te tańce czymś doprawiają. Proszę o recepte.

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365