Prezydent Obama wczoraj postraszył uczestników G20 atakiem Al Kaidy na cel w Europie - jeżeli NATO będzie nadal tak się ociągać ze zwiększeniem swej aktywności w okupowaniu Afganistanu.
Prima Aprilis był 2 dni temu, CIA obecnie wie wszystko zanim coś się wydarzy, więc ostrzeżenie prezydenta, Tego Prezydenta!, należy wziąć na serio i zacząć układać listę potencjalnych celów - aby Europejczycy trzymali się od nich z daleka - i żeby coś zarobić na trafnym typowaniu.
Seryjny przestępca powtarza swój sposób działania, to jest jego słabość - ale jednocześnie ułatwienie dla nas, bo wystarczy nam wziąć pod uwagę okoliczności poprzedniego ataku, aby określić następny cel:
1) Będzie to obiekt charakterystyczny dla miasta, coś symbolizujący, powszechnie znany, wypełniony chrześcijanami, zburzenie go udostępni pod zabudowę kawał placu w drogiej dzielnicy,
2) Wybudowany wtedy, gdy koszt energii elektrycznej był tak niski, że nie opłacało się instalowanie więcej niż jednego wyłącznika oświetlenia ogólnego na jednym piętrze. Wybudowany pospiesznie, bez zwracania większej uwagi na to, czego nie widać, np. izolacji przeciwpożarowej. Będący nadal w eksploatacji tylko dzięki opieszałości władz miasta w egzekwowaniu aktualnych przepisów budowlanych,
3) Koszt modernizacji instalacji elektrycznej, ogrzewniczej, wodno-ściekowej - a przede wszystkim izolacji przeciwpożarowej i skorodowanych złączy stalowej konstrukcji - jest dosłownie niebotyczny, równy astronomicznym kosztom wyburzania.
Uważam, że dzięki prezydentowi Obamie każdy Europejczyk może zrobić niezłą kasę, jeżeli poprawnie wytypuje cel następnego ataku Al Kaidy, kupi sobie na kredyt ten wytypowany obiekt i korzystnie go ubezpieczy - a po ataku islamskich terrorystów na chrześcijan, spektakularnym ataku!, obywatele patriotycznie wezmą na swoje barki koszt rozbiórki gruzowiska.
No to szczęść nam Jehowo w typowaniu!
|