Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wierność cd.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
21-07-2011 20:05Matix (5786 punktów)Wierność cd.
Ocena 8 na 8
Ostatnio z racji praktyki zawodowej stykam się z robotnikami i sporo się można nasłuchać.

Z racji iż na forum jest wielu krytyków tzw. wierności związkowej (pewnie źle się im kojarzy, bo wierność => wiara => wiara w boga, no ale cóż, nieważne) podsuwam taką oto sytuację, której byłem świadkiem:

Na budowie ja, majster, kilku pracowników w tym ojciec i syn. I tu nagle idzie sobie nieopodal fajna laska, na to ojciec: "patrz Rysiek, ku... ale bym tą piz... pier...., jeb... bym ją na stojąco k.... tu i teraz". Nie wiem co musiał sobie pomyśleć syn, ale widziałem niesmak na jego twarzy. No właśnie, co miał czuć wtedy syn? Własna zdolność empatii subtelnie podpowiada mi iż pewnie pomyślał o biednej mamie, którą najwidoczniej tata ma w d...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

perun (8610 punktów)
>Nie wiem co musiał sobie pomyśleć syn, ale widziałem niesmak na jego twarzy. No
>właśnie, co miał czuć wtedy syn? Własna zdolność empatii subtelnie podpowiada mi iż pewnie pomyślał
>o biednej mamie, którą najwidoczniej tata ma w d...
Hmm , wg mnie przykro mu było , że jego tatuś dysponuje aż tak ograniczonym słownictwem i nie potrafi swoich myśli wyrazić w języku polskim
21-07-2011 20:21 
 Ocena 1 na 1
Matix (5786 punktów)
Wątpię, on dysponuje takim samym słownictwem, jak 90% robotników.
perun (8610 punktów)
>Wątpię, on dysponuje takim samym słownictwem, jak 90% robotników.
Chyba że tak . To może był zniesmaczony tym , że tatuś jeszcze o takich rzeczach myśli . A jeśli chodzi o wierność zdradzają tak samo meżczyżni jak i kobiety. Nie zawalałbym winy na jedną strone ....Poza tym są różne rodzaje zdrad i mały numerek na boku nie jest wg mnie czymś aż tak strasznym . Zdarzyć się może każdemu ..no i każdej ...chyba Ale faktycznie większość ludzi ma tym punkcie straszne uczulenie
21-07-2011 20:53 
 Ocena 7 na 7
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>>Poza tym są różne rodzaje zdrad i mały numerek na boku nie jest wg mnie czymś aż tak strasznym .
Taaa... Dopóki przytrafia się komuś innemu. Przestałoby być tak "niestrasznie", gdyby ci twoja kobieta taki numerek wywinęła.
21-07-2011 21:11 
 Ocena 3 na 3
perun (8610 punktów)

>Taaa... Dopóki przytrafia się komuś innemu. Przestałoby być tak "niestrasznie", gdyby ci twoja kobieta taki numerek wywinęła.
>
Coż .... To nie tragedia i tak wiem , że z nikim innym nie będzie jej lepiej niż ze mną ...więc jak chce się przekonać ma moją zgode
21-07-2011 21:20 
 Ocena 1 na 1
kinetic (44 punktów)
>Przestałoby być tak "niestrasznie", gdyby ci twoja kobieta taki numerek wywinęła.

Ludzie podchodzą do związków zbyt poważnie
21-07-2011 21:23 
 Ocena 4 na 4
perun (8610 punktów)
>>Przestałoby być tak "niestrasznie", gdyby ci twoja kobieta taki numerek wywinęła.
>Ludzie podchodzą do związków zbyt poważnie
>
Dokładnie, co wyrażnie widać w słowach typu ,, moja kobieta ,, Dla mnie kobieta jest partnerką , i jest swoja , nie moja ( aktu własności nie mam , i niestety nie mogę jej sprzedać )
Matix (5786 punktów)
Po co jest odpowiedzialność alimentacyjna dla biologicznego ojca/matki ?

Zdziwię się jeśli odpowiesz.
21-07-2011 21:36 
 Ocena 1 na 1
perun (8610 punktów)
>Po co jest odpowiedzialność alimentacyjna dla biologicznego ojca/matki ?
>Zdziwię się jeśli odpowiesz.
Z tego samego powodu dla którego istnieje MOPS
21-07-2011 21:46 
 Ocena 4 na 4
Matix (5786 punktów)
Nie łapiesz. Skoro jesteś takim fanem rozpustności to powiedz czemu to biologiczny ojciec musi płacić alimenty, nawet jeśli kobieta uprawiała w tym samym czasie seks z kilkoma innymi? Gdyby przyjąć Twoją filozofię należałoby znieść odpowiedzialność alimentacyjną "biologiczną" dla mężczyzn, "bo seks to nic takiego i nie trzeba za to odpowiadać". Cóż alimenty jasno pokazują, że seks to nie jest "nic takiego" i trzeba za to odpowiadać. Na szczęście...
21-07-2011 21:55 
 Ocena 1 na 1
kinetic (44 punktów)
>należałoby znieść odpowiedzialność alimentacyjną "biologiczną" dla mężczyzn, "bo seks to nic takiego i nie trzeba za to odpowiadać".

To alimenty płaci się za to, że uprawioło się seks?

21-07-2011 21:58 
 Ocena 2 na 2
fiedorek.t (5805 punktów)
>>należałoby znieść odpowiedzialność alimentacyjną "biologiczną" dla mężczyzn, "bo seks to nic takiego i nie trzeba za to odpowiadać".
>To alimenty płaci się za to, że uprawioło się seks?
>
>
Nooo,tylko,że bez gumki
21-07-2011 22:07 
 Ocena 3 na 3
kinetic (44 punktów)
Już się przeląkłem, że przepisy zmienili czy coś
21-07-2011 22:12 
 Ocena 4 na 4
perun (8610 punktów)
>Nie łapiesz. Skoro jesteś takim fanem rozpustności to powiedz czemu to biologiczny ojciec musi płacić alimenty, nawet jeśli kobieta uprawiała w tym samym czasie seks z kilkoma innymi? Gdyby przyjąć Twoją filozofię należałoby znieść odpowiedzialność alimentacyjną "biologiczną" dla mężczyzn, "bo seks to nic takiego i nie trzeba za to odpowiadać". Cóż alimenty jasno pokazują, że seks to nie jest "nic takiego" i trzeba za to odpowiadać. Na szczęście...
Nie jestem fanem rozpustności . Jestem fanem Arystotelesa i Aureliusza , którzy uważali , że najlepsze jest umiarkowanie we wszystkim , w tym i w sexie. Ale chwile zapomnienia każdemu mogą się przytrafić , tak mnie , jak i mojej pani i nie widzę w tym tragedii .Kwestia podejścia do sprawy .Dla mnie ważne jest to ,czy sobie ufamy i czy sie kochamy . Dla mnie zdradą by było gdyby np; moja partnerka kochała nie mnie lecz innego mimo , że nie uprawiałaby z nim sexu .Za wszystko w życiu sie odpowiada . Prowadząc samochód też odpowiadasz i ponosisz konsekwencje ..dlatego zapinamy pasy i jeżdzimy wg przepisów, a w sexie w takich wypadkach się zabezpieczamy .Alimenty płacisz na dziecko ... koledzy juz pisali , że kto się nie zabezpiecza ten płaci ...czyli ponosi konsekwencje .. Więc uważaj żebyś nie zapłacił i Ty mandatu
21-07-2011 22:42 
 Ocena 1 na 1
fiedorek.t (5805 punktów)
>.Kwestia podejścia do sprawy .Dla mnie ważne jest to ,czy sobie ufamy i czy sie kochamy . Dla mnie zdradą by było gdyby np; moja partnerka kochała nie mnie lecz innego mimo , że nie uprawiałaby z nim sexu .Za wszystko w życiu sie odpowiada . Prowadząc samochód też odpowiadasz i ponosisz konsekwencje ..dlatego zapinamy pasy i jeżdzimy wg przepisów, a w sexie w takich wypadkach się zabezpieczamy .Alimenty płacisz na dziecko ... koledzy juz pisali , że kto się nie zabezpiecza ten płaci ...czyli ponosi konsekwencje .. Więc uważaj żebyś nie zapłacił i Ty mandatu
Każdą zdradę,mam na myśli partnerstwo,można wybaczyć.Jednak w przypadku,gdyby do twojego przykładu dodać jeszcze sex,byłoby bardzo ciężko.Wtedy mandat dostać może dwoje kochanków i święty boże nie pomoże
22-07-2011 12:56 
 Ocena 3 na 3
Ojciec Lesiotr (6102 punktów)
> Dla mnie ważne jest to ,czy sobie ufamy i czy sie kochamy .

A czy ufanie sobie może dopuszczać zdradę? Bo zdrada właśnie niszczy wzajemne zaufanie....

>Dla mnie zdradą by było gdyby np; moja partnerka kochała nie mnie lecz innego mimo , że nie uprawiałaby z nim sexu .

Czyli np. wtedy, kiedy małżonka kocha Jezusa bardziej niż mnie (a seksu na pewno z Jezusem nie uprawia)? I jeśli - gdy przyjdzie jej wybierać - z radością wybierze Jezusa, nie mnie?

Tak, to jest zdrada.

(a uprawianie seksu z innym też uważam za zdradę, posyłającą do diabła miłość i zaufanie. Zwłaszcza, że to strona zdradzająca chętniej mówi wtedy o zaufaniu i miłości - "jeśli mnie kochasz, to mnie zrozumiesz" i podobne brednie).


W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
fiedorek.t (5805 punktów)
>(a uprawianie seksu z innym też uważam za zdradę, posyłającą do diabła miłość i zaufanie. Zwłaszcza, że to strona zdradzająca chętniej mówi wtedy o zaufaniu i miłości - "jeśli mnie kochasz, to mnie zrozumiesz" i podobne brednie).
Zna się pan Ojcze na zdradzie,niestety jest nas więcej i to po obu stronach barykady
22-07-2011 08:03 
 Ocena 5 na 5
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>>>Przestałoby być tak "niestrasznie", gdyby ci twoja kobieta taki numerek wywinęła.
>>Ludzie podchodzą do związków zbyt poważnie
>>
>Dokładnie, co wyrażnie widać w słowach typu ,, moja kobieta ,, Dla mnie kobieta jest partnerką , i jest swoja , nie moja ( aktu własności nie mam , i niestety nie mogę jej sprzedać )

Jestem raczej feministycznie nastawiona do świata, co nie przeszkadza mi być zadowoloną, kiedy mój mój mężczyzna mówi o mnie "moja kobieta". Nie ma to nic wspólnego z własnością, a raczej z oddaniem.
Natomiast nie cierpię wyrazów "partner" i "partnerka". Bardzo kańciasio brzmi. Kojarzy mi się z interesami, a nie z miłością. Gdyby mój mąż powiedział o mnie "moja partnerka" to chyba bym się obraziła. Partner to w moim przekonaniu ktoś na chwilę, taki współlokator, z którym trzeba ułożyć grafik sprzątania w łazience.
22-07-2011 13:13 
 Ocena 5 na 5
Ojciec Lesiotr (6102 punktów)
>Natomiast nie cierpię wyrazów "partner" i "partnerka". Bardzo kańciasio brzmi. Kojarzy mi się z interesami, a nie z miłością. Gdyby mój mąż powiedział o mnie "moja partnerka" to chyba bym się obraziła. Partner to w moim przekonaniu ktoś na chwilę, taki współlokator, z którym trzeba ułożyć grafik sprzątania w łazience.
>

Bo partnerami jest się w potrzebnej codzienności: we wzajemnej pomocy, w dyskusjach o planach, o poglądach, o świecie, o wychowaniu dzieci. Słowo "partner" podkreśla równość i wzajemny szacunek.
Partnerem się jest, ale się w ten sposób o sobie nie mówi (a "mój partner" w typowym kontekście oznacza konkubenta


W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
O właśnie... Lepiej bym tego nie ujęła...
perun (8610 punktów)

>Natomiast nie cierpię wyrazów "partner" i "partnerka". Bardzo kańciasio brzmi. Kojarzy mi się z interesami, a nie z miłością. Gdyby mój mąż powiedział o mnie "moja partnerka" to chyba bym się obraziła. Partner to w moim przekonaniu ktoś na chwilę, taki współlokator, z którym trzeba ułożyć grafik sprzątania w łazience.
>
Pisząc o tej ,, mojej kobiecie ,, akurat nie odnosiłem sie do Pani tekstu . Sam zreszta tez używam zwrotu ,, moja kobieta,, . Miałem tu na mysli może nie tyle samo okreslenie , co traktowanie kobiety \ mężczyzny , jak swojej własności . Dosyć często sie jeszcze zdarza , że nie tylko używa się takiego zwrotu , ale dokładnie tak traktuje się swojego partnera . Nie wiem czy Pani zrozumie o co mi chodzi , bo jak widać mam problemy z formułowaniem własnych mysli .
21-07-2011 21:27 
 Ocena 6 na 6
Amai (3012 punktów)
>Taaa... Dopóki przytrafia się komuś innemu. Przestałoby być tak "niestrasznie", gdyby ci twoja kobieta taki numerek wywinęła.

Kwestia ustalenia zasad i konstrukcji psychicznej konkretnych osób. Mam znajomych, którzy twierdzą, że zdrada jest wtedy, kiedy robisz coś za plecami partnera, wiedząc, że druga strona by tego nie zaakceptowała. Oni akurat wiele akceptują, a są razem od kilkunastu lat i ciągle im z tym dobrze.
Nie ma uniwersalnych reguł, po prostu konkretne osoby muszą się dobrze zgrać.
21-07-2011 21:14 
 Ocena 8 na 8
Amai (3012 punktów)
>Wątpię, on dysponuje takim samym słownictwem, jak 90% robotników.
Może to kwestia nie tyle słownictwa, co jego zastosowania akurat w tym kontekście. Gdyby tatuś powiedział, że chętnie by ją... nie wiem, przeleciał, zaliczył?... to jeszcze można to uznać za neutralną "męską gadkę". Ale coś takiego...

Inaczej brzmi słowo k..., kiedy upuścisz sobie cegłę na nogę, a inaczej, kiedy określasz tak kobietę. Syn najwyraźniej widzi różnicę.
perun (8610 punktów)

>Może to kwestia nie tyle słownictwa, co jego zastosowania akurat w tym kontekście. Gdyby tatuś powiedział, że chętnie by ją... nie wiem, przeleciał, zaliczył?... to jeszcze można to uznać za neutralną "męską gadkę". Ale coś takiego...
>
>Inaczej brzmi słowo k..., kiedy upuścisz sobie cegłę na nogę, a inaczej, kiedy określasz tak kobietę. Syn najwyraźniej widzi różnicę.
Że też ja nie potrafie tak jasno formułować swoich myśli ...dokładnie o tym myślałem pisząc swój komenatrz wyżej
fiedorek.t (5805 punktów)
>Może to kwestia nie tyle słownictwa, co jego zastosowania akurat w tym kontekście. Gdyby tatuś powiedział, że chętnie by ją... nie wiem, przeleciał, zaliczył?... to jeszcze można to uznać za neutralną "męską gadkę". Ale coś takiego...
>
>Inaczej brzmi słowo k..., kiedy upuścisz sobie cegłę na nogę, a inaczej, kiedy określasz tak kobietę. Syn najwyraźniej widzi różnicę.
Owszem,przeleciał,zaliczył takie słowa padają również,jednak zgadzam się z Matixem,90% robotników artykuuje swój podziw dla piękna kobiety w podobny sposób jak ten "tatuś"
21-07-2011 21:29 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
A co ty możesz wiedzieć na temat słownictwa 90% robotników?

Politycy, to ludzie, którzy widząc światełko na końcu tunelu dokupują więcej tunelu. (John Quinton)
Rigoletto (3891 punktów)
>A co ty możesz wiedzieć na temat słownictwa 90% robotników?

Inteligencja kieszonkowa... .
Hrihorij (1723 punktów)
Nie wiem co musiał sobie pomyśleć syn, ale widziałem niesmak na jego twarzy.

A może ta przechodząca dziewczyna synowi się nie podobała?
21-07-2011 21:18 
 Ocena 3 na 3
Amai (3012 punktów)
>A może ta przechodząca dziewczyna synowi się nie podobała?

Albo wręcz przeciwnie - spodobała się, a nagła wizja ojca-prostaka z obiektem własnych fantazji zakłóciła przyjemne wrażenia.
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
I tu nagle idzie sobie nieopodal
>fajna laska, na to ojciec: "patrz Rysiek, ku... ale bym tą piz... pier...., jeb... bym ją na stojąco
>k.... tu i teraz".

Jest takie mądre przysłowie, które mówi,że "krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje."
Im któryś facet bardziej się chwali swoimi podbojami i opowiada co by tu której i gdzie, tym większy z niego impotent. Pogadać zawsze można, ale gdyby ta "laska" nagle majtki zdjęła i nóżki rozłożyła, to tatusiek zwiewałby, gdzie pieprz rośnie.
I tyle na ten temat.
22-07-2011 13:17 
 Ocena 2 na 2
Ojciec Lesiotr (6102 punktów)
> ale gdyby ta "laska" nagle majtki zdjęła i nóżki rozłożyła, to tatusiek zwiewałby, gdzie pieprz rośnie.

Zwiewałby, z powodu niewydepilowanych okolic bikini tejże laski, dobrze zrozumiałem?

W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
22-07-2011 14:28 
 Ocena 6 na 6
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>> ale gdyby ta "laska" nagle majtki zdjęła i nóżki rozłożyła, to tatusiek zwiewałby, gdzie pieprz rośnie.
>Zwiewałby, z powodu niewydepilowanych okolic bikini tejże laski, dobrze zrozumiałem?

Nie... To tak jak z moim psem... Kiedy widzi kota, to leci za nim i głośno szczeka, ale kiedy kot nagle się zatrzyma, to ten krwiożerczy potwór rasy jamnik staje jak wryty i nie wie co robic dalej. Był przygotowany na gonienie, ale zupełnie nie miał pomysłu co zrobić jak już dopadnie ofiarę. Po prostu nie spodziewał się, że może mu się udać.
Podobnie bywa z takimi panami. Pohukują, podskakują, ale jak przyszłoby do roboty, to nie mieliby pojęcia jak się do tego zabrać.
A jeśli chodzi o depilację, to niektórzy lubią ogrody w stylu francuskim a inni angielskim.
fiedorek.t (5805 punktów)
>Nie wiem co musiał sobie pomyśleć syn, ale widziałem niesmak na jego twarzy. No
>właśnie, co miał czuć wtedy syn? Własna zdolność empatii subtelnie podpowiada mi iż pewnie pomyślał
>o biednej mamie, którą najwidoczniej tata ma w d...
Może po prostu wyobraził sobie tę ładną panią z tatusiem;wąsatym "majstrem" w zaplamionych zaprawą klejową portkach,z rękoma pełnymi odcisków i obgryzionymi paznokciami,śmierdzącego piwkiem wypitym ukradkiem,w rozchechłanej flanelowej koszuli,zapoconego,dyszącego jej prosto w twarz:zaraz będę cię miał zd...o!
No i zostaje jeszcze wersja Hrihorija
Selanos (12869 punktów)
Równie dobrze mogło być tak, że tatuś chciał być "fajny" i próbował "zaimponować" synowi.

>ale widziałem niesmak na jego twarzy

Więc może następne pokolenie będzie nieco mądrzejsze, chociaż jakoś w to wątpię :>
21-07-2011 21:11 
 Ocena 2 na 2
fiedorek.t (5805 punktów)
>Równie dobrze mogło być tak, że tatuś chciał być "fajny" i próbował "zaimponować" synowi.
>>ale widziałem niesmak na jego twarzy
>Więc może następne pokolenie będzie nieco mądrzejsze, chociaż jakoś w to wątpię :>
Wśród budowlańców i nie tylko,takie zachowania są swoistą normą(bez obrazy,problem znam z autopsji ),ogólnie uznaną za dozwoloną.Oczywiście w tym środowisku.Żal mi jedynie młodego,bo stale przebywając w takim towarzystwie może,o ile już nie jest,taki sam .Niesmak na jego twarzy mógł być spowodowany obecnością tzw.szefostwa.Mówiąc kolokwialnie głupio mu się zrobiło,że ma takiego nieokrzesanego ojca,który nie potrafi zachować się wśród ludzi powszechnie uważanych za inteligentnych,np.inzynierowie.Co innego rozmowa wśród "swoich",a co innego...
21-07-2011 21:19 
 Ocena 3 na 3
Matix (5786 punktów)
>Niesmak na jego twarzy mógł być spowodowany obecnością tzw.szefostwa.

Jakiego szefostwa? Majster po technikum, prawie jak równy dla nich i ja student, kumpel. Czemu po prostu nie zrozumiesz oczywistego faktu? Postaw się na jego miejscu, gdyby Twój ojciec tak powiedział, nawet bez żadnych przekleństw, nie szkoda by Ci Twojej matki? Że ojciec ma ją w d..., za te wszystkie noce nieprzespane gdy byłeś niemowlakiem, za wszystko co dla niego i Ciebie zrobiła? Zero szacunku. Ja bym się spalił ze wstydu za takiego ojca, choć kto wie może bym przywalił w twarz.
21-07-2011 21:32 
 Ocena 1 na 1
perun (8610 punktów)
>> Że ojciec ma ją w d..., za te wszystkie noce nieprzespane gdy byłeś niemowlakiem, za wszystko co dla niego i Ciebie zrobiła? Zero szacunku. Ja bym się spalił ze wstydu za takiego ojca, choć kto wie może bym przywalił w twarz.
Hmmm wiesz... to , że ten ojciec miał chęć sexować się z inną panią nie znaczy , że swoją panią musi mieć w d... . Faceci są trochę bardziej skomplikowani niż myślisz
21-07-2011 21:35 
 Ocena 3 na 3
Matix (5786 punktów)
>Hmmm wiesz... to , że ten ojciec miał chęć sexować się z inną panią nie znaczy , że swoją panią musi mieć w d...

A no to oczywiste, przecież jego żona jest mu potrzebna. To taka katolicka maszynka do robienia prania, obiadów i dzieci.
21-07-2011 21:51 
 Ocena 3 na 3
perun (8610 punktów)

>A no to oczywiste, przecież jego żona jest mu potrzebna. To taka katolicka maszynka do robienia prania, obiadów i dzieci.
Nie jestem katolikiem , i nie traktuje w ten sposób kobiet . Jestem tylko facetem , ktory jak widzi fajną kobiete to czasami ma ochote na sex z taką fajna kobietą , ale to nie znaczy , że mam w d... kobiete z którą jestem . Poza tym wyobraż sobie , że moja pani też ma podobne odczucia , gdy widzi fajnego faceta i to , że mi o tym powie nie wywołuje we mnie uczucia poniżenia czy czegoś takiego ... to poprostu zwykła biologia . Kwestie podejścia do wierności w związku dobrze wyjaśniła Amai , ja tego lepiej nie zrobie . Moim skromnym zdaniem , każdy zdrowy człowiek czasami reaguje tak jak napisałem , tylko niektórzy udają , że ich żadna ,,laska,, czy facet nie rusza .
21-07-2011 21:56 
 Ocena 2 na 2
fiedorek.t (5805 punktów)
>Nie jestem katolikiem , i nie traktuje w ten sposób kobiet . Jestem tylko facetem , ktory jak widzi fajną kobiete to czasami ma ochote na sex z taką fajna kobietą , ale to nie znaczy , że mam w d... kobiete z którą jestem . Poza tym wyobraż sobie , że moja pani też ma podobne odczucia , gdy widzi fajnego faceta i to , że mi o tym powie nie wywołuje we mnie uczucia poniżenia czy czegoś takiego ... to poprostu zwykła biologia . Kwestie podejścia do wierności w związku dobrze wyjaśniła Amai , ja tego lepiej nie zrobie . Moim skromnym zdaniem , każdy zdrowy człowiek czasami reaguje tak jak napisałem , tylko niektórzy udają , że ich żadna ,,laska,, czy facet nie rusza .
No i wszyscy troje daliśmy ten sam przekaz jeno w inszych słowach Amai była pierwsza
21-07-2011 22:16 
 Ocena 1 na 1
perun (8610 punktów)

>No i wszyscy troje daliśmy ten sam przekaz jeno w inszych słowach Amai była pierwsza
>
Tak Panie fiedorek.t tu Pani Amai była pierwsza i lepsza , ale w raju to facet jednak był pierwszy
fiedorek.t (5805 punktów)
>>No i wszyscy troje daliśmy ten sam przekaz jeno w inszych słowach Amai była pierwsza
>>
>Tak Panie fiedorek.t tu Pani Amai była pierwsza i lepsza , ale w raju to facet jednak był pierwszy
Zgadza się,potem była i Ona,tylko co nam z tego przyszło prócz braku żebra i utraty raju
21-07-2011 22:34 
 Ocena 1 na 1
perun (8610 punktów)

>>>
>>Tak Panie fiedorek.t tu Pani Amai była pierwsza i lepsza , ale w raju to facet jednak był pierwszy
>Zgadza się,potem była i Ona,tylko co nam z tego przyszło prócz braku żebra i utraty raju
>
fiedorek.t eeee a co to za raj był jak Adam nawet nie wiedział ,że Ewa była naga?;o Raj się zaczął jak zjadł jabłko i zdobył wiedzę co można robić z nagą Ewą
fiedorek.t (5805 punktów)
>fiedorek.t eeee a co to za raj był jak Adam nawet nie wiedział ,że Ewa była naga?;o Raj się zaczął jak zjadł jabłko i zdobył wiedzę co można robić z nagą Ewą
A wszystko przez węża ,który uniósł swą głowę(główkę;niepotrzebne skreślić) i żyli długo i szczęśliwie
21-07-2011 22:48 
 Ocena 4 na 4
Anna Salman (16360 punktów)
>... w raju to facet jednak był pierwszy
Prototyp - niezbyt udany. Od razu trzeba było wprowadzić wersję poprawioną.
fiedorek.t (5805 punktów)
>>... w raju to facet jednak był pierwszy
>Prototyp - niezbyt udany. Od razu trzeba było wprowadzić wersję poprawioną.
>
tzn.?
Ja jestem perfekcyjny nawet bóg taki nie jest(bo go nie ma)
21-07-2011 23:22 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>Ja jestem perfekcyjny nawet bóg taki nie jest(bo go nie ma)
Ale która to już wersja? I za chwilę pojawią się nowsze modele ...
fiedorek.t (5805 punktów)
>>Ja jestem perfekcyjny nawet bóg taki nie jest(bo go nie ma)
>Ale która to już wersja? I za chwilę pojawią się nowsze modele ...
>
I poczułem się jak R2D2 wśród nowiuśkich Klonów
Anna Salman (16360 punktów)
>>Ale która to już wersja? I za chwilę pojawią się nowsze modele ...
>I poczułem się jak R2D2 wśród nowiuśkich Klonów
Przepraszam ... nie chciałam, naprawdę.
Zresztą te starsze modele stają się modne przez swoją unikalność (końcówka serii?).

A tak w ogóle (aż wstyd pytać) - co to jest R2D2?
fiedorek.t (5805 punktów)
>Zresztą te starsze modele stają się modne przez swoją unikalność (końcówka serii?).
>A tak w ogóle (aż wstyd pytać) - co to jest R2D2?
Wybaczam No cóż Anno czy zdarzyło ci się oglądać "Gwiezdne wojny"?W nowych epizodach to taki mały podstarzały model robota,ale bardzo dziarski
Anna Salman (16360 punktów)
>Wybaczam
Dzięki, naprawdę nie lubię nikomu robić przykrości
>No cóż Anno czy zdarzyło ci się oglądać "Gwiezdne wojny"?W nowych epizodach to taki mały podstarzały model robota,ale bardzo dziarski
W młodości to oglądałam, czyli ... hmm ... ja też jestem ... bardzo dziarska
Dobranoc
21-07-2011 22:56 
 Ocena 2 na 2
kinetic (44 punktów)
Ze starego, niezbyt udanego, żebra wystruganą?


"Sekal po prostu robi to, co jest dobre dla Sekala"
21-07-2011 23:00 
 Ocena 1 na 1
fiedorek.t (5805 punktów)
>Ze starego, niezbyt udanego, żebra wystruganą?
>
"Sekal po prostu robi to, co jest dobre dla Sekala"

>
Oj,narażasz się ,siłę żebra jeszcze nie raz poznasz
21-07-2011 23:32 
 Ocena 2 na 2
Anna Salman (16360 punktów)
>Ze starego, niezbyt udanego, żebra wystruganą?
Widocznie struganie lepiej mu wychodziła, niż lepienie z prochu (jakoś tak zgrabniej).
A żebro nie było stare - świeżutkie, dopiero urobione.
21-07-2011 23:44 
 Ocena 2 na 2
kinetic (44 punktów)
Ale to żebro przecież właśnie z prochu było ulepione, jak cały prototyp I z bebechów tego starego prototypu wyciągnięte czyli też starutkie.

Znaczy ta "poprawiona wersja" to nie przymierzając second hand, coś jak grill zrobiony z pralki

Albo takie botki:



:P


"Sekal po prostu robi to, co jest dobre dla Sekala"
22-07-2011 11:27 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>Znaczy ta "poprawiona wersja" to nie przymierzając second hand ...
Raczej recycling - ale nie papier toaletowy z makulatury, tylko ubranie z plastikowych opakowań. Podobno te śliczne kurteczki z polaru są częściowo właśnie z takiego surowca.
Ze złomu, nawet zardzewiałego, też można wytopić piękne rzeczy.
kinetic (44 punktów)
A może syn wcale nie ma względem matki uczuć cieplejszych niż tatuś?
Matix (5786 punktów)
>A może syn wcale nie ma względem matki uczuć cieplejszych niż tatuś?

Może i tak, ale co sugerujesz? Że to powinno być normą?
kinetic (44 punktów)

>Może i tak, ale co sugerujesz? Że to powinno być normą?

Nic nie sugeruje.
21-07-2011 21:48 
 Ocena 2 na 2
fiedorek.t (5805 punktów)
>>A może syn wcale nie ma względem matki uczuć cieplejszych niż tatuś?
>Może i tak, ale co sugerujesz? Że to powinno być normą?
Jak najbardziej nie powinno być normą.Jednak musimy wziąć pod uwagę inne okoliczności,może byli po rozwodzie?
Problemem jest też wulgarny sposób wyrażania się.
Dam ci przykład:jestem wśród kolegów,idzie piękna niunia.Moją i ich rekcję możesz łatwo przewidzieć na pewno użyjemy innego słownictwa,lecz sens zostaje ten sam.Z doświadczenia wiem,że kobiety robią to samo na widok okazałego samca,moja kobieta też,ale to nie oznacza zdrady czy braku szacunku.
Matix (5786 punktów)
>ale to nie oznacza zdrady czy braku szacunku.

Nie jeśli nie masz swojej kobiety.
21-07-2011 21:45 
 Ocena 5 na 5
Amai (3012 punktów)
>Postaw się na jego miejscu, gdyby Twój ojciec tak powiedział, nawet bez żadnych przekleństw, nie szkoda by Ci Twojej matki? Że ojciec ma ją w d..., za te wszystkie noce nieprzespane gdy byłeś niemowlakiem, za wszystko co dla niego i Ciebie zrobiła? Zero szacunku. Ja bym się spalił ze wstydu za takiego ojca, choć kto wie może bym przywalił w twarz.

Pomińmy na chwilę sam język.
Nie przesadzasz? Prawie każdy facet widząc ładną babkę, na żywo czy na zdjęciu, przynajmniej ją sobie obejrzy, a jeśli go akurat nic poważnego nie rozprasza, prawdopodobnie pomyśli o seksie. Wiele kobiet - jeśli im nie wbito do głów, że to grzech myśleć o seksie - na widok przystojnego faceta też sobie co nieco wyobrazi.
I co z tego? Nieszkodliwa fantazja, nic więcej.
Zero szacunku byłoby wtedy, gdyby dodał "moja przy niej wygląda jak stara krowa" albo coś równie miłego.
23-07-2011 11:24 
 Ocena 1 na 1
Matix (5786 punktów)
Zwykły subiektywizm, Ty widzisz to inaczej, ja inaczej.
21-07-2011 21:18 
 Ocena 4 na 4
kinetic (44 punktów)
Następne pokolenie już zrobiło spory postęp.

Najczęściej objawia się to w internetowych komentarzach, gdzie młodzież w ramach swojej skłonności do skrótowego wyrażania się zastępuje długaśne wypowiedzi w rodzaju tej zacytowanej przez autora wątku prostym "ruchałbym"
Anna Salman (16360 punktów)
>... ojciec: "patrz Rysiek, ku... ale bym tą piz... pier...., jeb... bym ją na stojąco k.... tu i teraz". Nie wiem co musiał sobie pomyśleć syn, ale widziałem niesmak na jego twarzy. No właśnie, co miał czuć wtedy syn? Własna zdolność empatii subtelnie podpowiada mi iż pewnie pomyślał o biednej mamie, którą najwidoczniej tata ma w d...
A może o sobie i zrobiło mu się przykro? Każdy z nas lubi sobie wyobrażać, że jest "owocem miłości" rodziców, a nie kimś "wyp..., wyjeb... na stojąco, bo sobie ojciec akurat musiał k... ulżyć.
CamelOT (915 punktów)
>Ostatnio z racji praktyki zawodowej stykam się z robotnikami i sporo się można nasłuchać.

Tak, robotnicy i chłopi dawno temu wyleczyli mnie z młodzieńczego i naiwnego szacunku dla "prostego człowieka". Wiem, że ludzie prości (czytaj: niewykształceni) bywają mądrzy i szlachetni. Obserwacja z natury pokazuje jednak, że są oni jak białe kruki lub rzadsi. Przeciętna jest właśnie taka, jak opisywana - wulgarna, prostacka, niesmaczna. Wiecie co? Cholera, to takie beznadziejne... Pamiętam, kiedym sam siedział pod wiejskim sklepem (długo, powód teraz nieistotny), a obok grupka panów konsumowała piwo i dzieliła się spostrzeżeniami. Traumatyczne przeżycie. Prostota w tym wydaniu nie jest sexy.
Piotrjot (-39 punktów)
(zablokowany)
To o czym w tym wątku to jest to nazwane "odruchem Pawłowa". Przyczyny tego są bardzo stare, jednak o tych przyczynach i skutkach to nie w tym wątku.
Warto by przedstawić kilka obiegowych opinii na temat kilku kwestii odnośnie wierności.
Odnośnie rozpadu związków, to jest taka reguła naturalna, że rodzice, którzy mają swoje własne tylko dzieciaki nigdy się nie rozwodzą i relacje mają zawsze dobre. Jeśli jest inaczej to jest to zawsze perfidna próba niszczenia związku przez osoby trzecie i na dodatek silnie zdemoralizowane chociaż niekoniecznie na takowe wyglądające. Trzeba demaskować obłudników.
Odnośnie gwałtu, moja hipoteza jest taka, że w wyniku gwałtu niemożliwe jest zajście w ciążę. Można było być tego nieświadomym, jednak naukowcy zajmujący się specjalistycznie tematem powinni to wiedzieć.
Odnośnie in vitro, według moich rozważań w innych kwestiach i porównując to analogicznie, wychodzi na to, że osoby poczęte w wyniku tej metody będą raczej w stu procentach bezpłodne.

Ciąg dalszy póżniej.
23-07-2011 08:33 
 Ocena 2 na 2
i.czaplicka (5782 punktów)

>Odnośnie gwałtu, moja hipoteza jest taka, że w wyniku gwałtu niemożliwe jest zajście w ciążę. Można było być tego nieświadomym, jednak naukowcy zajmujący się specjalistycznie tematem powinni to wiedzieć.
Krowy czy maciory zawsze są zapładniane na sile- przychodzi osobnik innego gatunku, zadaje ból- np, podciągając kleszczami szyjkę macicy, żeby włożyć pipetę. Skuteczność b. duża.
Klacze praktycznie tez "na sile"- peta na nogach, ktoś trzyma za pysk... Zresztą klacze w tej chwili tez gl, sztuczna inseminacja.
Krycie psów- suka w kagańcu, podkłada się kolano pod brzuch, żeby nie mogla usiąść.
23-07-2011 19:43 
 Ocena-1 na 1
Piotrjot (-39 punktów)
(zablokowany)
Uważam, że organizm człowieka oparty jest na innych podstawach, aniżeli jakichkolwiek zwierząt, dlatego sceptyczny jestem przy wszelkich porównaniach tego typu. Nawet to co jest określane " odruchem Pawłowa" może być tylko pozornie podobne u ludzi i zwierząt, jednak to temat nie na ten wątek.
23-07-2011 08:46 
 Ocena 1 na 1
i.czaplicka (5782 punktów)

>Odnośnie in vitro, według moich rozważań w innych kwestiach i porównując to analogicznie, wychodzi na to, że osoby poczęte w wyniku tej metody będą raczej w stu procentach bezpłodne.
G.. prawda. In vitro stosowane jest od wielu pokoleń u bydła- b,dobre rezultaty.Niepowodzenia u człowieka- bo za mało doświadczeń, nie można eksperymentować na ludziach. Z czasem wypracuje się odpowiednie metody.
Piotrjot (-39 punktów)
(zablokowany)
Na temat in vitro swoje zdanie przedstawiłem, dalej żeby o tym rozmawiać, to osoby, które nad tym pracowały niech podadzą rzetelne informacje na ten temat.
Matix (5786 punktów)
Ponieważ raczej nie kumacie, co rozumiem, napiszę jeszcze prościej. Facet, który myśli tak jak ów robotnik potrzebuje swojej kury domowej żeby mu gotowała, prała itd. ale już nie do miłości (w tym seksu), uczucie minęło. Taki facet chciałby ruchać młode laski, ale kto mu będzie obiadki robił? Cóż chyba jaśniej nie mogę się wyrazić: to jest brak szacunku. Tyle.
Piotrjot (-39 punktów)
(zablokowany)
Ciąg dalszy w temacie.

Odnośnie zdrady małżeńskiej. Po prostu należy się tego wystrzegać, ponieważ już sama myśl o tym może być szkodliwa dla zdrowia.
24-07-2011 13:35 
 Ocena 2 na 2
perun (8610 punktów)

>Odnośnie zdrady małżeńskiej. Po prostu należy się tego wystrzegać, ponieważ już sama myśl o tym może być szkodliwa dla zdrowia.
To muszę być ciężko chory . Myśle o tym minimum kilka razy na dzień
Jutro lece do lekarza się zbadać ..albo może lepiej ...lekarki
neurosurgery (2484 punktów)
No cóż, ja jestem po części romantykiem i nie widzę świata poza ukochaną mi osobą. Tutaj mój racjonalizm na niewiele się zdaje, ale i tak jest fajnie. Uważam, że jeżeli ktoś naprawdę kocha to nie szuka zdrady i nie rzuca takimi tekstami na widok każdej napotkanej ładnej kobiety. W końcu to moja kobieta jest dla mnie najpiękniejsza. Wierność jest swego rodzaju dowodem miłości i nie potrzeba tu żadnych deklaracji ani, trzymającego boską pieczęć nad związkiem, księdza. Wszystko zależy od człowieka i jego stosunku do związków i uczuć. Świat zmierza dziś w kierunku przelotnych związków i przelotnego seksu. Dla mnie nie tędy droga. Pozdrawiam.
24-07-2011 16:49 
 Ocena 2 na 2
perun (8610 punktów)
>No cóż, ja jestem po części romantykiem i nie widzę świata poza ukochaną mi osobą. Tutaj mój racjonalizm na niewiele się zdaje, ale i tak jest fajnie.
Myśle , że widzisz świat w zbyt pesymistycznych barwach ...ale jeśli taki lubisz.... Odniosłem się tylko do zdania , że ......już sama myśl szkodzi zdrowiu ...... Może jestem dziwny , ale jak widze kobiete , która mi sie podoba , na moje myśli nie mam wtedy wielkiego wpływu

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365