 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-05-2007 13:39 | marcel | Bóg nie jest urojeniem | dla wszystkich,którzy szukają prawdy uczciwie i bez założeń ideologicznych a czytali "Boga urojonego" Dawkinsa i zachwycają się tym panem polecam by poznali też odpowiedż na jego książkę innego uczonego z Oksfordu: Alister McGrath, "Bóg nie jest urojeniem.Złudzenie Dawkinsa",wyd.WAM.
m.
|
| DawidKarolkievitz (984 punktów) | >dla wszystkich,którzy szukają prawdy uczciwie i bez >założeń ideologicznych a czytali "Boga urojonego" Dawkinsa >i zachwycają się tym panem polecam by poznali też odpowiedż >na jego książkę innego uczonego z Oksfordu: >Alister McGrath, "Bóg nie jest urojeniem.Złudzenie >Dawkinsa",wyd.WAM. >m. >
To tak jakby telewizyjny kucharz Pascal wydał rewolucyjną książkę pt. " Smażenie bez tłuszczu ", a zazdrosny pan Okrasa ( nic osobistego, lubię obu ) wydał książkę, chcąc popłynąć na fali, "Smażenie bez tłuszczu- mit. Głupi Francuz". Zazdrość i tyle.
Abstrakcyjnej prawdy nie ma. Prawda jest zawsze konkretna. W. Lenin
|
|
 | | marcel |
>>To tak jakby telewizyjny kucharz Pascal wydał rewolucyjną książkę pt. " Smażenie bez tłuszczu ", a zazdrosny pan Okrasa ( nic osobistego, lubię obu ) wydał książkę, chcąc popłynąć na fali, "Smażenie bez tłuszczu- mit. Głupi Francuz". >Zazdrość i tyle. > Abstrakcyjnej prawdy nie ma. Prawda jest zawsze konkretna. > W. Lenin
Nie pisałem do was,ideologów,tylko do ludzi interesujących się prawdą. Żaden normalnie obiektywnie myślący człowiek nie zareagowałby w tak irracjonalny i zupełnie nie mający z nauką nic wspólnego sposób.Czysty i klasyczny przykład ideologii.
Wydają książkę "Bóg urojony" i wszyscy ateiści szaleją,wychwalają pod niebiosa i śpiewają psalmy pochwalne na cześć pana Dawkinsa. Wydają książkę innego naukowca z tej samej uczelni,w której oprócz obalenia naukowymi argumentami wszystkich głównych tez Dawkinsa ukazuje jak naukowo można wyjaśnić zupełnie inaczej te same rzeczy a wszyscy ideolodzy bez najmniejszego zapoznania się z ta pracą,bez żadnego zainteresowania argumentami innego uczonego z Oksfordu,w ogóle innego punktu widzenia na te same sprawy wypisują głupoty o zazdrości i niskich,nienaukowych motywach,którymi się kierował autor pisząc książkę. Czy wy widzicie co piszecie? Wasze podejście nie ma nic wspólnego z szukaniem prawdy.
Po 1.Zamieściłem neutralną informację o książce,w której inny uczony obalił w naukowy sposób poglądy pana Dawkinsa. 2.Nikt nie podał informacji,że autor jest wierzący,być może nie jest.Nawet gdyby był w jego książce nie odgrywa to żadnej roli,bo jest naukowcem i posługuje się argumentami. 3.Czy wierzący mają nie czytać Dawkinsa i zakładać z góry,że ma nieczyste intencje i pisze bzdury,by uzasadnić ateistyczny światopogląd?
Takie reakcje ośmieszają tylko tzw.ateistów,których interesuje tylko propaganda ich światopoglądu i wykorzystywanie nauki do swoich celów.To kpina z nauki i podejścia do zagadnienia prawdy.Przecież to jest po prostu żenujące.
|
|
|  | | DawidKarolkievitz (984 punktów) |
>Nie pisałem do was,ideologów,tylko do ludzi interesujących się prawdą. >Żaden normalnie obiektywnie myślący człowiek nie zareagowałby w tak irracjonalny i zupełnie nie mający z nauką nic wspólnego sposób.Czysty i klasyczny przykład ideologii.
Czym według ciebie jest ideologia? Używasz tego pojecia zupełnie nieumiejętnie. Co do dalszej części powyższej wypowiedzi- jeśli chcesz mnie zdyskredytować jako dyskutanta- postaraj sie jeszcze.
>Wydają książkę "Bóg urojony" i wszyscy ateiści szaleją,wychwalają pod niebiosa i śpiewają psalmy pochwalne na cześć pana Dawkinsa.
A gdzie odbywaja się ateistyczne orgie związane z "Bogiem urojonym"?! W którym mieście?! Myślę, że to twoja wyobraźnia podpowiada takie sceniariusze; wyobraźnia napędzana wizją ekscytacji iście fundamentalistycznej- takiej katolickiej... wiem, nie znasz innej- stąd taka wizja. Ale zapewniam cię- ani ja ani moi znajomi nie unosimy w ekstatycznym tańcu rak do góry wykrzykując "Richard, Richard, santa subito"
>Wydają książkę innego naukowca z tej samej uczelni,w której oprócz obalenia naukowymi argumentami wszystkich głównych tez Dawkinsa ukazuje jak naukowo można wyjaśnić zupełnie inaczej te same rzeczy a wszyscy ideolodzy bez najmniejszego zapoznania się z ta pracą,bez żadnego zainteresowania argumentami innego uczonego z Oksfordu,w ogóle innego punktu widzenia na te same sprawy wypisują głupoty o zazdrości i niskich,nienaukowych motywach,którymi się kierował autor pisząc książkę.
Za chwilę do tego wrócę...
>Czy wy widzicie co piszecie? Wasze podejście nie ma nic wspólnego z szukaniem prawdy.
Wracam do wypowiedzi powyżej- przeczytaj swój post i wskaż choć cień obiektywizmu, "szukanie prawdy" ( romantyczny jesteś chłopiec)
>Po 1.Zamieściłem neutralną informację o książce,w której inny uczony obalił w naukowy sposób poglądy pana Dawkinsa.
Obalił? Obalił poglądy?!
>2.Nikt nie podał informacji,że autor jest wierzący,być może nie jest.Nawet gdyby był w jego książce nie odgrywa to żadnej roli,bo jest naukowcem i posługuje się argumentami. >3.Czy wierzący mają nie czytać Dawkinsa i zakładać z góry,że ma nieczyste intencje i pisze bzdury,by uzasadnić ateistyczny światopogląd? >Takie reakcje ośmieszają tylko tzw.ateistów,których interesuje tylko propaganda ich światopoglądu i wykorzystywanie nauki do swoich celów.To kpina z nauki i podejścia do zagadnienia prawdy.Przecież to jest po prostu żenujące.
Co do dalszej części- to omamy paranoika, których nie zamierzam komentować. Masz zamiar zabawić na dłuzej na Racjonaliście, partyzancie czy dzielisz sie jedynie spostrzeżeniami na temat książki Dawkinsa, której nie przeczytałeś?
Abstrakcyjnej prawdy nie ma. Prawda jest zawsze konkretna. W. Lenin
|
|
| |  | 1 na 1 marcel (1048 punktów) (zablokowany) | >>Nie pisałem do was,ideologów,tylko do ludzi interesujących się prawdą. >>Żaden normalnie obiektywnie myślący człowiek nie zareagowałby w tak irracjonalny i zupełnie nie mający z nauką nic wspólnego sposób.Czysty i klasyczny przykład ideologii. >Czym według ciebie jest ideologia? Używasz tego pojecia zupełnie nieumiejętnie.
Jeśli nie wiesz czym się różni myślenie ideologiczne od naukowego to nie mamy o czym dyskutować.
>>Wydają książkę "Bóg urojony" i wszyscy ateiści szaleją,wychwalają pod niebiosa i śpiewają psalmy pochwalne na cześć pana Dawkinsa. >A gdzie odbywaja się ateistyczne orgie związane z "Bogiem urojonym"?!
W rozsyłanych przez Racjonalistę reklamach książki,doboru cytatów-peanów na cześć autora i opisywanie tego jako jednego z największych wydarzeń tegorocznych.
>wyobraźnia napędzana wizją ekscytacji iście fundamentalistycznej- takiej katolickiej... wiem, nie znasz innej- stąd taka wizja.
Puste słowa,domysły zebrane z powietrza pomagające uwolnić autorowi agresję.Podwórkowa gadka.
>Ale zapewniam cię- ani ja ani moi znajomi nie unosimy w ekstatycznym tańcu rak do góry wykrzykując "Richard, Richard, santa subito"
Miło słyszeć.
>>Czy wy widzicie co piszecie? Wasze podejście nie ma nic wspólnego z szukaniem prawdy. >Wracam do wypowiedzi powyżej- przeczytaj swój post i wskaż choć cień obiektywizmu,
Wykaż nieobiektywizm.Ja wykazałem całkowicie nieracjonalną i pozbawioną obiektywności reakcję piszących.Nie prezentuję żadnej opcji i nie uzyłem nawet jednego argumentu za teizmem.
>"szukanie prawdy" ( romantyczny jesteś chłopiec)
Dla każdego naukowca prawda jest priorytetem.Prawda i nauka to prawie synomimy.To całkowite przeciwieństwo romantyzmu.Co robisz na tym forum jesli tego nie wiesz?
>>Po 1.Zamieściłem neutralną informację o książce,w której inny uczony obalił w naukowy sposób poglądy pana Dawkinsa. >Obalił? Obalił poglądy?!
Jeśli po to napisał książkę to być może obalił,sprawdż sam,potem podawaj w wątpliwosć.Ja napisałem,że w książce obala poglądy.
>>2.Nikt nie podał informacji,że autor jest wierzący,być może nie jest.Nawet gdyby był w jego książce nie odgrywa to żadnej roli,bo jest naukowcem i posługuje się argumentami. >>3.Czy wierzący mają nie czytać Dawkinsa i zakładać z góry,że ma nieczyste intencje i pisze bzdury,by uzasadnić ateistyczny światopogląd? >>Takie reakcje ośmieszają tylko tzw.ateistów,których interesuje tylko propaganda ich światopoglądu i wykorzystywanie nauki do swoich celów.To kpina z nauki i podejścia do zagadnienia prawdy.Przecież to jest po prostu żenujące. >Co do dalszej części- to omamy paranoika, których nie zamierzam komentować.
Jeśli nie zamierzasz komentować to po co piszesz tu cokolwiek? Wykaż paranoję i brak racjonalności w punkcie 2 i 3.Wszystko co napisałem powyżej jest całkowicie słuszne.Kpiną z naukowego myslenia są reakcje o których pisałem.
>Masz zamiar zabawić na dłuzej na Racjonaliście, partyzancie czy dzielisz sie jedynie spostrzeżeniami na temat książki Dawkinsa, której nie przeczytałeś?
Do tej pory same prywatne pozamerytoryczne wypowiedzi na mój temat.Po co zabierasz głos skoro piszesz słowa bez znaczenia?
|
|
| | |  | | DawidKarolkievitz (984 punktów) | Czytałeś Dawkinsa czy nie? Nie wstydź się 
Abstrakcyjnej prawdy nie ma. Prawda jest zawsze konkretna. W. Lenin
|
|
1 na 1 | Yaoming (7480 punktów) |
Słyszałem o tej pozycji. Obecnie zbieram pieniądze na najnowszą książkę Dawkinsa, potem zabiorę się za McGratha. Zawsze staram się wysłuchać obu stron, to pozwala na obiektywne wyciągnięcie wniosków. Jak narazie katoliccy pisarze nie potrafili mnie przekonać do wiary w istnienie Boga. Ich książki są przesiąknięte ideologią, zabobonami itd., a ich argumenty są łatwe do obalenia i mają mało wspólnego z racjonalnym myśleniem.
|
|
 | 1 na 1 | Piotr G. /Grim/ (288 punktów) | Dokładnie. Sposób konstruowania teorii takich ludzi niemal mnie (jako racjonalistę) obrażał. Chrześcijańskich odpowiedzi na książkę Dawkinsa powstało w Ameryce kilkanaście! Pasożytnictwo na wielką skalę. Czy przynajmniej ludzie w obrębie jednego odłamu religijnego nie powinni solidarnie wydać jednej odpowiedzi? Najlepiej oficjalnej i zamieszczonej w internecie. Przecież nie chodzi im o to, aby wyciągać kasę od wiernych, mam nadzieję.
Następuje teraz dylemat. Czy kupować owe pasożytnicze książki i zasilać fundusze tych często bezwstydnych dewotów, czy nie kupować i dobrowolnie zrezygnować z okazji do ich wyśmiania.
And the man said: Let there be light.
|
|
|  | | marcel | >Dokładnie. Sposób konstruowania teorii takich ludzi niemal mnie (jako racjonalistę) obrażał. Chrześcijańskich odpowiedzi na książkę Dawkinsa powstało w Ameryce kilkanaście! Pasożytnictwo na wielką skalę. Czy przynajmniej ludzie w obrębie jednego odłamu religijnego nie powinni solidarnie wydać jednej odpowiedzi? Najlepiej oficjalnej i zamieszczonej w internecie. Przecież nie chodzi im o to, aby wyciągać kasę od wiernych, mam nadzieję. >Następuje teraz dylemat. Czy kupować owe pasożytnicze książki i zasilać fundusze tych często bezwstydnych dewotów, czy nie kupować i dobrowolnie zrezygnować z okazji do ich wyśmiania. > And the man said: > Let there be light.
Tych książek nie piszą teologowie tylko naukowcy.Jeśli nie interesuje cię naukowa argumentacja(co jest widoczne)to oczywiście nie masz po co sięgać po te książki.
|
|
 | | marcel | >Słyszałem o tej pozycji. Obecnie zbieram pieniądze na najnowszą książkę Dawkinsa, potem zabiorę się za McGratha. Zawsze staram się wysłuchać obu stron, to pozwala na obiektywne wyciągnięcie wniosków. Jak narazie katoliccy pisarze nie potrafili mnie przekonać do wiary w istnienie Boga. Ich książki są przesiąknięte ideologią, zabobonami itd., a ich argumenty są łatwe do obalenia i mają mało wspólnego z racjonalnym myśleniem.<
Okazuje się,że poglądy pana Dawkinsa są również łatwe do obalenia.Książka McGratha jest napisana z poczuciem humoru,to polemika,która okazuje się nie wymagająca wielkiego wysiłku.Zresztą wystarczy spojrzeć na język Dawkinsa,wulgarny i pozanaukowy,nawet jeśli pojawiają się w nim argumenty naukowe,by zobaczyć,że nie kieruje się on neutralnym,obiektywnym podejściem do prawdy naukowej tylko jakimś prywatnym urazem do religii. Tak się nie pisze książek naukowych jak robi ten pan,tak można pisać w pamiętnikach.
Jeśli chodzi o McGratha to nie ma on ambicji przekonywać nikogo do teizmu.Jest naukowcem,obala tezy Dawkinsa przy pomocy nauki,poniewaz jako uczony,a nie jako wierzący potrafi ukazać błędy,nieścisłości i niezrozumienie spraw religii swojego kolegi.
Tak na marginesie nie ma czegoś takiego jak dowody na istnienie Boga.Nikt nigdy nie głosił ich w Kościele.Jeśli ktoś uważa inaczej jest niedoinformowany i nie powinien zabierać głosu w tych sprawach.Zawsze chodzi o racjonalne argumenty i przesłanki,które spełniają wszelkie wymagania racjonalnej argumentacji.
|
|
|  | | nieobecny | >Tak na marginesie nie ma czegoś takiego jak dowody na istnienie Boga. Co ty nie powiesz?
>Nikt nigdy nie głosił ich w Kościele. Jesteś pewien? Bo ja nie.
>Jeśli ktoś uważa inaczej jest niedoinformowany i nie powinien zabierać głosu w tych sprawach. Powiedz to tym, którzy głoszą istnienie takich dowodów.
|
|
| |  | | marcel | >>Tak na marginesie nie ma czegoś takiego jak dowody na istnienie Boga. >Co ty nie powiesz? >>Nikt nigdy nie głosił ich w Kościele. >Jesteś pewien? Bo ja nie. >>Jeśli ktoś uważa inaczej jest niedoinformowany i nie powinien zabierać głosu w tych sprawach. >Powiedz to tym, którzy głoszą istnienie takich dowodów.
Znów ideologia,myslenie życzeniowe,żadnych argumentów."Co ty nie powiesz" to język podwórkowy,nie naukowy.Jeśli wiesz,że jest inaczej niż napisałem to udowodnij to a nie pisz slów,ktore nic nie znaczą. Jeśli nie wiesz czym jest dowód a czym przesłanka to po co zabierać w ogóle głos? Każdy czytelnik elementarnych podręczników filozofii wie,że znajdzie tam tylko "argument Anzelma","argument Tomasza",Kanta itp.,"drogi" i "racje".Nie ma mowy o dowodach.
|
|
| | |  | | Yaoming (7480 punktów) | Jestem niezywykle ciekawy, jak McGrath'owi udało się obalić argumenty Dawkinsa w sposób naukowy oczywiści.Nie czytałem ksiązki "Bóg urojony", ale znam zarys poglądów Dawkinsa. Dawkins jest jednym z najwybitniejszych żyjących myślicieli jego poglądy mają mocną podstawę naukową. Obalenie ich to nie lada sztuka. > >>Tak na marginesie nie ma czegoś takiego jak dowody na istnienie Boga.Wiesz kiedyś doszedłem do podobnego wniosku, dlatego sceptycznie podchodzę do wiary w istnienie jakichkolwiek boga(bogów) > >>Nikt nigdy nie głosił ich w Kościele.Jeśli ktoś uważa inaczej jest niedoinformowany i nie powinien zabierać głosu w tych sprawach.To Ty jesteś niedoinformowany. Dowody(np. teologiczne, ontologiczne) na istnienie Boga owszem były gloszone przez kościół, tylko zostały obalone. Zresztą nie tylko one. Jak nie wierzysz to możesz poczytać o ty w tekście "A ja ci Boga udowodnię!" niejakiego Krzystofa Ateisty. ateista.pl/articles.php?id=149
|
|
| | | |  | 1 na 1 marcel (1048 punktów) (zablokowany) | >Jestem niezywykle ciekawy, jak McGrath'owi udało się obalić argumenty Dawkinsa w sposób naukowy oczywiści.Nie czytałem ksiązki "Bóg urojony", ale znam zarys poglądów Dawkinsa. Dawkins jest jednym z najwybitniejszych żyjących myślicieli jego poglądy mają mocną podstawę naukową. Obalenie ich to nie lada sztuka. >>>>Tak na marginesie nie ma czegoś takiego jak dowody na istnienie Boga. >Wiesz kiedyś doszedłem do podobnego wniosku, dlatego sceptycznie podchodzę do wiary w istnienie jakichkolwiek boga(bogów) >>>>Nikt nigdy nie głosił ich w Kościele.Jeśli ktoś uważa inaczej jest niedoinformowany i nie powinien zabierać głosu w tych sprawach. >To Ty jesteś niedoinformowany. Dowody(np. teologiczne, ontologiczne) na istnienie Boga owszem były gloszone przez kościół, tylko zostały obalone. Zresztą nie tylko one. Jak nie wierzysz to możesz poczytać o ty w tekście "A ja ci Boga udowodnię!" niejakiego Krzystofa Ateisty.
Nie musze wierzyć,bo znam te sprawy.Nie ma dowodów bo być nie może z definicji,pojęcie Boga je wyklucza.Jest On Duchem,pozaczasowym,niematerialnym,nie mozna Go dosięgnąć metodami nauk przyrodniczych a o takich dowodach mówimy.Powtarzam,że są to zawsze argumenty i przesłanki,bardzo silne ale nie dowody.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 marcel (1048 punktów) (zablokowany) | >>Jestem niezywykle ciekawy, jak McGrath'owi udało się obalić argumenty Dawkinsa w sposób naukowy oczywiści.Nie czytałem ksiązki "Bóg urojony", ale znam zarys poglądów Dawkinsa. Dawkins jest jednym z najwybitniejszych żyjących myślicieli jego poglądy mają mocną podstawę naukową. Obalenie ich to nie lada sztuka.
Pewnie tak.Jednak autor napisał też już wcześniej książkę-odpowiedż na "Samolubny gen" Dawkinsa,więc jego tezy najwidoczniej nie są tak niezbite naukowo.
|
|
| | | | |  | Nelchael (2125 punktów) (zablokowany) | > Nie musze wierzyć,bo znam te sprawy.Nie ma dowodów bo być nie może z definicji,pojęcie Boga je wyklucza.Jest On Duchem,pozaczasowym,niematerialnym,nie mozna Go dosięgnąć metodami nauk przyrodniczych a o takich dowodach mówimy.Powtarzam,że są to zawsze argumenty i przesłanki,bardzo silne ale nie dowody.Nikt nie widział Niewidzialnej Różowej Jednorożki, bo... jest niewidzialna. To bardzo silna przesłanka poświadczająca Jej istnienie
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 marcel (1048 punktów) (zablokowany) | > >Nie musze wierzyć,bo znam te sprawy.Nie ma dowodów bo być nie może z definicji,pojęcie Boga je wyklucza.Jest On Duchem,pozaczasowym,niematerialnym,nie mozna Go dosięgnąć metodami nauk przyrodniczych a o takich dowodach mówimy.Powtarzam,że są to zawsze argumenty i przesłanki,bardzo silne ale nie dowody.> Nikt nie widział Niewidzialnej Różowej Jednorożki, bo... jest niewidzialna. To bardzo silna przesłanka poświadczająca Jej istnienie  > Niewidzialność nie jest przesłanką za istnieniem Boga.Jest koniecznym atrybutem Boga jeśli On jest.Nie może być po prostu z definicji Boga widzialnego.A za tym,że jest lub nie jest przemawiają inne rzeczy.Tylko mnie nie proś bym pisał jakie to argumenty,bo jeśli nie wiesz jakie argumenty wysuwa teizm za istnieniem Boga i czym się różnią od argumentów za krasnoludkami to się nie porozumiemy.
|
|
| | | | | | |  | Nelchael (2125 punktów) (zablokowany) |
>>Niewidzialność nie jest przesłanką za istnieniem Boga.Jest koniecznym atrybutem Boga jeśli On jest.Nie może być po prostu z definicji Boga widzialnego.
Niby dlaczego?! Skąd ta pewność, że Twoja definicja boga jest poprawna?
>A za tym,że jest lub nie jest przemawiają inne rzeczy.Tylko mnie nie proś bym pisał jakie to argumenty,bo jeśli nie wiesz jakie argumenty wysuwa teizm za istnieniem Boga i czym się różnią od argumentów za krasnoludkami to się nie porozumiemy.
Znowu piszesz nie na temat - ale masz rację, nie porozumiemy się, bo głosisz jakieś bzdurne dogmaty o definicji boga. Niezbyt to racjonalne.
|
|
| | | | | | |  | | Pan Tau (1237 punktów) | >>Niewidzialność nie jest przesłanką za istnieniem Boga.Jest koniecznym atrybutem Boga jeśli On jest.Nie może być po prostu z definicji Boga widzialnego. [...]
A Zeus? Jest Bogiem i jest widzialny, przynajmniej kiedy tego chce.
"ludzie wolni nie są równi, ludzie równi nie są wolni"
|
|
| | |  | | placownik (17853 punktów) |
> Każdy czytelnik elementarnych podręczników filozofii wie,że znajdzie tam tylko "argument Anzelma","argument Tomasza",Kanta itp.,"drogi" i "racje".Nie ma mowy o dowodach. Szkoda, że teolodzy nie czytają tych podręczników. Opoka "to co zrobił Anzelm jest najbardziej klasycznym czysto logicznym dowodem" dr Piotr Sikora Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| waldmarc | >dla wszystkich,którzy szukają prawdy uczciwie i bez >założeń ideologicznych a czytali "Boga urojonego" Dawkinsa >i zachwycają się tym panem polecam by poznali też odpowiedż >na jego książkę innego uczonego z Oksfordu: >Alister McGrath, "Bóg nie jest urojeniem.Złudzenie >Dawkinsa",wyd.WAM. >m. >
Jest w tej książce dowód na istnienie Boga? No no, jeśli tak to prawdziwa sensacja. McGrath to pewniak do tegorocznych Nobli we wszystkich dziedzinach. Niech napisze jeszcze ksiażkę "Krasnsoludki nie są urojeniem" a zostanie człowiekiem wszechczasów.
|
|
| nieobecny | Czekam na przesyłkę z merlina. Ciekaw jestem jak można udowodnić, że Bóg istnieje.
|
|
 | | marcel | >Czekam na przesyłkę z merlina. Ciekaw jestem jak można udowodnić, że Bóg istnieje.
Odezwało się 5 osób i wszystkie wykazują brak jakiegokolwiek związku z naukowym,obiektywnym,pozbawionym uprzedzeń myśleniem. Czego się tak boicie? Dlaczego tak bardzo chcecie by Dawkins miał rację,nawet gdy ktoś potrafi obalić naukowo jego tezy? To jest naukowe podejście? Nikt nie udowadnia istnienia Boga,ukazuje tylko wiarygodnosć i racjonalność przesłanek ukazujących możliwość Jego istnienia.Jeśli robi to trzymając się ściśle metody naukowej i argumentacji to dlaczego zamykać oczy na to?
|
|
|  | 1 na 1 Nelchael (2125 punktów) (zablokowany) | Tak dużo mówisz o tym, że obalono tezy Dawkinsa, ale może to przybliżysz? Moje fundusze na literaturę są ograniczone i książki McGratha raczej nie zakupię, a jestem ciekaw jak to zrobiono. > Nikt nie udowadnia istnienia Boga,ukazuje tylko wiarygodnosć i racjonalność przesłanek ukazujących możliwość Jego istnienia.To znaczy, że istnieją wiarygodne i racjonalne przesłanki ukazujące możliwość istnienia Latającego Potwora Spaghetti? W końcu On też jest Bogiem
|
|
| |  | 1 na 1 marcel (1048 punktów) (zablokowany) | > Tak dużo mówisz o tym, że obalono tezy Dawkinsa, ale może to przybliżysz? Moje fundusze na literaturę są ograniczone i książki McGratha raczej nie zakupię, a jestem ciekaw jak to zrobiono.> >Nikt nie udowadnia istnienia Boga,ukazuje tylko wiarygodnosć i racjonalność przesłanek ukazujących możliwość Jego istnienia.> To znaczy, że istnieją wiarygodne i racjonalne przesłanki ukazujące możliwość istnienia Latającego Potwora Spaghetti? W końcu On też jest Bogiem  > Poinformowałem neutralnie o książce.Kogoś kogo interesuje nauka a do kogo przemówił Dawkins na pewno zainteresuje praca,w której naukowo wykazuje się błędy Dawkinsa.Nie pisałem do tych,którzy mają ideologiczne uprzedzenia. Z Wikipedii - Filozofia(jak również nauka) w przeciwieństwie do ideologii stanowi próbę przedstawienia rzeczywistości taką, jaka się ona jawi jako przedmiot poznania teoretycznego, niezależnie od tego, czy wypracowany w jej ramach obraz pojęciowy odpowiada czyimkolwiek interesom. Ideologia zaś oceniania bywa przez perspektywę wykazania wyższości czy też pierwszeństwa proponowanych w jej ramach rozwiązań. Prawdy teoretyczne czerpane z filozofii czy innych dyscyplin poznania teoretycznego, jak również wszystkie inne tezy, którymi się ideologia posługuje mają jedynie służyć za uzasadnienie celów wyznaczanych przez określone interesy. Ktoś kogo interesuje tylko jeden punkt widzenia,potwierdzający jego światopogląd i nie ma on ochoty za neutralne,obiektywne zapoznanie się z wszystkimi istniejącymi hipotezami i argumentami jest ideologiem.Wszystkie te cechy spełniają jak na razie wszyscy,którzy zareagowali na zamieszczoną przeze mnie informację.
|
|
| | |  | 1 na 1 Nelchael (2125 punktów) (zablokowany) | Łożesz. Prosiłem tylko, żebyś napisał co nieco o tym w jaki sposób McGrath obala tezy Dawkinsa, a Ty mi tutaj serwujesz wykład o czymś zupełnie innym. Czyżbyś nie czytał jego książki?
|
|
| | | |  | 1 na 1 marcel (1048 punktów) (zablokowany) | >Łożesz. Prosiłem tylko, żebyś napisał co nieco o tym w jaki sposób McGrath obala tezy Dawkinsa, a Ty mi tutaj serwujesz wykład o czymś zupełnie innym. Czyżbyś nie czytał jego książki?
Nie zamierzam o tym pisać,recenzować książki.Nie zachwycam sie też ani jednym,ani drugim autorem.Podałem informację dla zainteresowanych tematem.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 Nelchael (2125 punktów) (zablokowany) |
>Nie zamierzam o tym pisać,recenzować książki.Nie zachwycam sie też ani jednym,ani drugim autorem.Podałem informację dla zainteresowanych tematem. > Dziwne. Czytając Twoje posty odnoszę wrażenie, że strasznie kręci Cię to co napisał McGrath. Jestem zainteresowany tematem i proszę Cię, powiedz mi, w jaki sposób obalono tezy Dawkinsa. Po prostu jestem ciekaw.
|
|
| |  | | Losec | >Tak dużo mówisz o tym, że obalono tezy Dawkinsa, ale może to przybliżysz? Moje fundusze na literaturę są ograniczone i książki McGratha raczej nie zakupię, a jestem ciekaw jak to zrobiono. Zupełnie bez żartów, jak podasz numer konta, to Ci te 19 zeta prześlę...Plus koszty przesyłki...
|
|
| | |  | 1 na 1 Nelchael (2125 punktów) (zablokowany) | > >Tak dużo mówisz o tym, że obalono tezy Dawkinsa, ale może to przybliżysz? Moje fundusze na literaturę są ograniczone i książki McGratha raczej nie zakupię, a jestem ciekaw jak to zrobiono.> Zupełnie bez żartów, jak podasz numer konta, to Ci te 19 zeta prześlę...Plus koszty przesyłki...> Jak miło z Twojej strony! Zaraz podeślę Ci numer konta (zaciera ręce na myśl o kolejnym tomie Pratchetta). A tak na poważnie - 20 zł to dużo, jeśli zarabia się 150 zł na miesiąc  Muszę się ograniczać, szkoda mi kasy na książkę, której autor twierdzi że istnieją poważne i racjonalne przesłanki przemawiające za istnieniem krasnoludków...
|
|
| | | |  | | Losec | Ja tej książi jeszcze nie czytałem, czekam na przesyłkę, ale mam wrażenie, że autor nie twierdzi wcale, jakoby istniały przesłanki mówiące o istnieniu krasnoludków, a tylko, twierdzi, że nieprawdą jest jakoby naukowo dało się istnieniu krasnoludków zaprzeczyć co twierdził z bardzo dużą pewnością siebie jego kolega z pracy, niejaki Dawkins. Poważnie mówię, powiedz na jaki adres to ci tę książkę o krasnoludkach wyślę! Albo zaczekaj trochę sam przeczytam i się wrażeniami podzielę...
|
|
|  | | waldmarc | > Nikt nie udowadnia istnienia Boga,ukazuje tylko wiarygodnosć i racjonalność przesłanek ukazujących możliwość Jego istnienia.Jeśli robi to trzymając się ściśle metody naukowej i argumentacji to dlaczego zamykać oczy na to?A tak przy okazji, możliwość istnienia którego boga przewidują "racjonalne" i "wiarygodne" przesłanki Mc Grata: Allaha, Jahwe, Zeusa, Ozyrysa, Wisznu, Arymana? Pytam, żebym wiedział, któremu bogu mam się ewentualnie podlizywać, żeby dostać pośmiertne frukta. Szkoda by było tracić czas np. na klepanie zdrowasiek, gdyby się okazało, że to Zeus jest prawdziwy i zero nagrody za moje zdrowaśki  A tak ścisła metoda naukowa Mc Grata mogłaby mi zaoszczędzić wielu rozczarowań, nie mówiąć juz o zmarnotrawionym czasie. A swoją drogą, ciekawe, że odpowiedź na książkę Dawkinsa ukazała się w Polsce wcześniej niż "Bóg urojony". Widać popłoch w czarnych szeregach, które zrobią wszystko by zneutralizować dzieło Dawkinsa.
|
|
| |  | 1 na 1 marcel (1048 punktów) (zablokowany) | > >Nikt nie udowadnia istnienia Boga,ukazuje tylko wiarygodnosć i racjonalność przesłanek ukazujących możliwość Jego istnienia.Jeśli robi to trzymając się ściśle metody naukowej i argumentacji to dlaczego zamykać oczy na to?> A tak przy okazji, możliwość istnienia którego boga przewidują "racjonalne" i "wiarygodne" przesłanki Mc Grata: Allaha, Jahwe, Zeusa, Ozyrysa, Wisznu, Arymana? Pytam, żebym wiedział, któremu bogu mam się ewentualnie podlizywać, żeby dostać pośmiertne frukta. Szkoda by było tracić czas np. na klepanie zdrowasiek, gdyby się okazało, że to Zeus jest prawdziwy i zero nagrody za moje zdrowaśki A tak ścisła metoda naukowa Mc Grata mogłaby mi zaoszczędzić wielu rozczarowań, nie mówiąć juz o zmarnotrawionym czasie.Dyskutować z kimś kto nie traktuje poważnie zagadnień ,o których mówi jaki ma sens? Logika wykazuje niesprzeczność i mozliwosć istnienia transcendentnego Bytu posiadającego klasyczne atrybuty Boga głoszonego przez teizm.Zeus,Ozyrys,Aryman,Wisznu nie spełniają warunków.A tak w ogóle to po co pisac cokolwiek jeśli nie jest się poważnym? > A swoją drogą, ciekawe, że odpowiedź na książkę Dawkinsa ukazała się w Polsce wcześniej niż "Bóg urojony". Widać popłoch w czarnych szeregach, które zrobią wszystko by zneutralizować dzieło Dawkinsa.Jeśli ktoś nie lubi pseudonauki w wulgarnym wydaniu a ceni rzetelną i ścisłą argumentację to będzie sie starał ukazać szkodliwość i braki takich pozycji jak Dawkinsa.
|
|
| | |  | Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów) (zablokowany) | >Logika wykazuje niesprzeczność i mozliwosć istnienia transcendentnego Bytu posiadającego klasyczne atrybuty Boga głoszonego przez teizm.Zeus,Ozyrys,Aryman,Wisznu nie spełniają warunków.<
A półbogowie (ni to ludzie, ni bogowie) tacy jak Herakles czy Jezus spełniają te warunki? Tak z czystej ciekawości.
|
|
| | | |  | 1 na 1 marcel (1048 punktów) (zablokowany) | >>Logika wykazuje niesprzeczność i mozliwosć istnienia transcendentnego Bytu posiadającego klasyczne atrybuty Boga głoszonego przez teizm.Zeus,Ozyrys,Aryman,Wisznu nie spełniają warunków.< >A półbogowie (ni to ludzie, ni bogowie) tacy jak Herakles czy Jezus spełniają te warunki? >Tak z czystej ciekawości. >
Jezus nie był półbogiem,a teologia jego Bóstwa nie głosi na podstawie rozumowych przesłanek.
|
|
| | | | |  | | nieobecny | >>Jezus nie był półbogiem, a teologia jego Bóstwa nie głosi na podstawie rozumowych przesłanek. Aaaaaamennnnnnn!
|
|
| |  | | Yaoming (7480 punktów) | > A swoją drogą, ciekawe, że odpowiedź na książkę Dawkinsa ukazała się w Polsce wcześniej niż "Bóg urojony". Widać popłoch w czarnych szeregach, które zrobią wszystko by zneutralizować dzieło Dawkinsa.Z przykrością muszę poinformować Ciebie, że jesteś w błędzie. "Bog nie jest urojeniem" ukazała się trochę później od "Boga urojonego". Ksiązka Dawkinsa ukazała się chyba 22 maja a odpowiedź McGratha 25 maja. To nie zmienia faktu, że "czarne szeregi" jak żartobliwie nazwałeś zwierzchników Kościoła katolickiego, maczały palce w jak najszybszym wydaniu książki polemizującej z Dawkinsem. Wiadomo dlaczego.
|
|
| | |  | 1 na 1 | aries (252 punktów) | cytat z marcela : " obala tezy Dawkinsa przy pomocy nauki," /sic!/
Stary, nie rob jaj. Ta rydzykowa stajnia mozg ci wyprala...
|
|
| | | |  | 1 na 1 marcel (1048 punktów) (zablokowany) | >cytat z marcela : > " obala tezy Dawkinsa przy pomocy nauki," /sic!/ >Stary, nie rob jaj. >Ta rydzykowa stajnia mozg ci wyprala...
Nie rozumiem dlaczego uczony-ateista ma być dla mnie nieomylny,a jego kolega,o którym nie wiesz nawet czy jest wierzący ma byc omylny z definicji.To przecież myslenie ideologiczne. Czy koledzy Newtona,Darwina lub Freuda nie obalali ich wielu tez? Wiele ich tez poszło do lamusa.Ty z góry zakładasz że jeden ma rację a drugi,z którego praca się nie zapoznałeś jej nie ma>To klasyczny przykład myślenia ideologicznego. Z o.Rydzykiem nie ma to nic wspólnego,za to twoje wywody nie mają nic wspólnego z obiektywizmem i nauką.
|
|
| google | W tej tematyce istnieje bardzo wiele podobnych pozycji. Zwykle tzw. repliki są dużo krótsze niż pozycji do których się odnoszą (pozycja Alistera ma 65 stron, gdzie Dawkinsa ponad 500). Z tego co wiem, Alister niczego nie dowodzi, najwyżej wykazuje, że nauka nie musi być sprzeczna z wiarą. Ależ mi odkrycie! Tyle to i Dawkins przyzna, nie w tym rzecz przecież. Jakoś tego 'God of the gaps' da się upchnąć. Pytanie brzmi, jakie ktoś ma powody, aby wierzyć? Można mieć powody dobre (oby Alister takie miał, może nawet o nich pisze) albo złe, którymi np. Dawkins się zajmuje. Nie w tym przecież rzecz, czy jakiś tam metafizyczny Bóg niewykrywalno-niewiadomojakobecny istnieje, tylko czy konkretne propozycje religijnych wierzeń mają sens. Słowa o ewolucji w Biblii nie ma i coś z tym wierzący muszą zrobić, tak czy inaczej.
|
|
 | 1 na 1 marcel (1048 punktów) (zablokowany) | >W tej tematyce istnieje bardzo wiele podobnych pozycji. Zwykle tzw. repliki są dużo krótsze niż pozycji do których się odnoszą (pozycja Alistera ma 65 stron, gdzie Dawkinsa ponad 500). Z tego co wiem, Alister niczego nie dowodzi, najwyżej wykazuje, że nauka nie musi być sprzeczna z wiarą. Ależ mi odkrycie! Tyle to i Dawkins przyzna, nie w tym rzecz przecież. Jakoś tego 'God of the gaps' da się upchnąć. >Pytanie brzmi, jakie ktoś ma powody, aby wierzyć? Można mieć powody dobre (oby Alister takie miał, może nawet o nich pisze) albo złe, którymi np. Dawkins się zajmuje. >Nie w tym przecież rzecz, czy jakiś tam metafizyczny Bóg niewykrywalno-niewiadomojakobecny istnieje, tylko czy konkretne propozycje religijnych wierzeń mają sens. Słowa o ewolucji w Biblii nie ma i coś z tym wierzący muszą zrobić, tak czy inaczej.
Książka Alistera ma 130 stron. Alister nie dowodzi istnienia Boga,bo nie po to pisał książkę.Dowodzi,że na podstawie nauki o ewolucji nie można albo wcale nie jest koniecznością wyciągać takie wnioski jakie wyciaga Dawkins.
|
|
|  | | google | >Książka Alistera ma 130 stron. Na Amazonie podają inaczej, ale może polska wersja ma więcej.
>Alister nie dowodzi istnienia Boga,bo nie po to pisał książkę.Dowodzi,że na podstawie nauki o ewolucji nie można albo wcale nie jest koniecznością wyciągać takie wnioski jakie wyciaga Dawkins. Mój drogi, to nigdy nie będzie koniecznością. God of the gaps ma się dobrze. Jeżeli ktoś pisze książkę tylko o tym, to chyba chodzi.. wiadomo o co. Z wieloma poglądami Alistera mogę się zgodzić, jednak ciągle mam wrażenie, że mówi nie na temat. Jego argumenty są całkowicie subiektywne, więc nikogo nie przekonają (poza już przekonanymi).
|
|
| |  | 1 na 1 marcel (1048 punktów) (zablokowany) | >>Książka Alistera ma 130 stron. >Na Amazonie podają inaczej, ale może polska wersja ma więcej. >>Alister nie dowodzi istnienia Boga,bo nie po to pisał książkę.Dowodzi,że na podstawie nauki o ewolucji nie można albo wcale nie jest koniecznością wyciągać takie wnioski jakie wyciaga Dawkins. >Mój drogi, to nigdy nie będzie koniecznością. God of the gaps ma się dobrze. Jeżeli ktoś pisze książkę tylko o tym, to chyba chodzi.. wiadomo o co. Z wieloma poglądami Alistera mogę się zgodzić, jednak ciągle mam wrażenie, że mówi nie na temat. Jego argumenty są całkowicie subiektywne, więc nikogo nie przekonają (poza już przekonanymi).
Wydawało mi się,że jego poglądy są w miarę obiektywne skoro intencją jego było obalić subiektywne i pseudonaukowe tezy pana Dawkinsa,nie z punktu widzenia chrześcijanina tylko uczonego.Nie widzę powodów by uważać McGratha za bardziej podejrzanego tylko dlatego,że jest wierzącym.Z tego samego powodu musiałbym odrzucac z góry Dawkinsa bo ma interes w tym,by interpretować ewolucję antyteistycznie.
|
|
| | |  | | google | Ciekawe, że w dyskusji z Dawkinsem nie był w stanie podać żadnego argumentu a jedynie powtarzał, że wierzy, iż chrześcijaństwo jest prawdą. To jest ten subiektywizm, mistyczne przeżycie jakiego doznał go nawróciło - nie jakieś argumenty przecież, bo takich nie ma. Nie był w stanie odnieść się do innych religii ani im zaprzeczyć. Jeżeli jego książka polega na zasadzie: "gadaj zdrów Dawkins, Boga i tak sobie upchniemy w zaświatach", to jej lektura nie ma większego sensu. Teiści chyba myślą, że jak nie można im twardo udowodnić, że nie ma w co wierzyć, to jest to powód, aby w jakiegoś Boga jednak wierzyć. Ciekawe podejście..
|
|
| Wojciech Hawryluk (784 punktów) | Marcelu, proponuję troszeczkę więcej luzu oraz mniej grobowej powagi.
|
|
 | 1 na 1 | Borzdyński (289 punktów) | >Marcelu, proponuję troszeczkę więcej luzu oraz mniej grobowej powagi.
Dokładnie. Chciałbym dodać że uważam iż pan Marcel doskonaje zdaje sobie sprawe z tych "koniecznych" atrybutów Boga. A jeśli sam jest osobą wierzącą, na co wskazują jego polemiki, to również jest ideologiem. Tak jak myślę że każdy z nas tu na forum. Bo każdy zamieszcza tu swoje odrobiny swojego światopoglądu czyli ideologii.
A co do tych naukowych dowodów to wszyscy dobrze wiemy że juz kilkuletnie dziecko potrafi w druzgocący sposób obalić wielowiekową religie zadając prościutkie, na poziomie kilkulatka, pytania, takie jak: Skoro Bóg jest dobry to czemu istnieje zło... Oczywiście zaraz faceci w czerni wymyślaja super-skomplikowane teorie, czy jak wolisz panie Marcelu, naukowe argumenty na prawdopodobieństwo istnienia czegoś co w sumie jest mało prawdopodobne że istnieje, itd. Bardzo często wchodząc sobie wzajemnie w parade i głosząc poglądy które sie wzajemnie wykluczają.
Wszyscy dobrze wiemy że Bóg MUSI być niewidzialny bo pan Marcel nie byłby w stanie wskazać Go palcem. A tak dzieki pelerynce niewidce wielkości kilku galaktyk albo ziarnka piasku pan Marcel może wskazać palcem w dowolnym kierunku i się, według siebie, nie pomylić.
No ale jak mówić o latających dziadkach z długą siwą brodą, którzy wskazaniem swej czarodziejskiej różdżki tworzą światy, na poważnie... Moim zdaniem się nie da. I uważam również, że pan Marcel zdając sobie z tego sprawe próbuje nadrobić grobową powagą i pseudo-naukowymi teoriami.
|
|
|  | 1 na 1 marcel (1048 punktów) (zablokowany) | >>Marcelu, proponuję troszeczkę więcej luzu oraz mniej grobowej powagi. >Dokładnie. Chciałbym dodać że uważam iż pan Marcel doskonaje zdaje sobie sprawe z tych "koniecznych" atrybutów Boga. A jeśli sam jest osobą wierzącą, na co wskazują jego polemiki, to również jest ideologiem. Tak jak myślę że każdy z nas tu na forum. Bo każdy zamieszcza tu swoje odrobiny swojego światopoglądu czyli ideologii.
W którym miejscu z kimkolwiek polemizowałem głosząc teizm?Zamieściłem informację i z nikim nie polemizuję bo niczego nie głoszę.Odpowiadam na pozamerytoryczne,pozanaukowe,prywatne i agresywne reakcje ludzi,którzy reagują całkowicie irracjonalnie na neutralne informacje.I tylko dlatego,że mówią one o innych poglądach niż ich(i wcale nie teistycznych,tylko jednego uczonego na ewolucję różniące się od innego).
>A co do tych naukowych dowodów to wszyscy dobrze wiemy że juz kilkuletnie dziecko potrafi w druzgocący sposób obalić wielowiekową religie zadając prościutkie, na poziomie kilkulatka, pytania, takie jak: >Skoro Bóg jest dobry to czemu istnieje zło... >Oczywiście zaraz faceci w czerni wymyślaja super-skomplikowane teorie, czy jak wolisz panie Marcelu, naukowe argumenty na prawdopodobieństwo istnienia czegoś co w sumie jest mało prawdopodobne że istnieje, itd. Bardzo często wchodząc sobie wzajemnie w parade i głosząc poglądy które sie wzajemnie wykluczają.
Wykluczają się tylko dla tych,którzy nie mają jakiejkolwiek wiedzy w tej dziedzinie.Cóż ty wiesz o teologii,o argumentach i racjach teologii ścisłej,oficjalnej a nie ludowej? Pytanie dziecka nie obala druzgocąco nauki o złu w teologii,nie obala nawet minimalnie.Odpowiedż religii jest w miarę prosta,całkowicie spójna i nie wykazuje żadnych sprzeczności. Dobry Bóg-zły świat to się nie wyklucza,a już na pewno nie logicznie.
>Wszyscy dobrze wiemy że Bóg MUSI być niewidzialny bo pan Marcel nie byłby w stanie wskazać Go palcem.
Bóg jest niewidzialny bo jest Bogiem.Inaczej nie mówisz w ogóle o Bogu.Jeśli nie trzymasz się pojęcia Boga to o czym chcesz mówić?
>A tak dzieki pelerynce niewidce wielkości kilku galaktyk albo ziarnka piasku pan Marcel może wskazać palcem w dowolnym kierunku i się, według siebie, nie pomylić.
Wykazujesz taką ignorancję w sferze religii jaką zaprezentował Gagarin,który po powrocie ze swej podróży stwierdził,że Boga nie ma bo on Go nigdzie nie widział.
>No ale jak mówić o latających dziadkach z długą siwą brodą, którzy wskazaniem swej czarodziejskiej różdżki tworzą światy, na poważnie... >Moim zdaniem się nie da.
Ty właśnie reprezentujesz wizję Boga z Brodą,wizję całkowicie absurdalną,infantylną,nie mającego nic wspólnego z chrześcijaństwem i teologią.Teologia nie zna takiego bytu.
>I uważam również, że pan Marcel zdając sobie z tego sprawe próbuje nadrobić grobową powagą i pseudo-naukowymi teoriami. > Do tej pory nie wygłosiłem ani jednej teorii a to co piszę np.o pojęciu Boga itd.znajdziesz w slownikach i encyklopediach.Jak na razie ty nie piszesz niczego poza swoimi prywatnymi opiniami,odnosząc się zreszta nie do mnie tylko do swoich kolegów,czując się w większości i mając wsparcie,bo "jest nas legion". Powaga przydaje się tam,gdzie ludzie chcą dyskutować merytorycznie.To przeciez nie jest forum Legii Warszawy.
|
|
 | 1 na 1 marcel (1048 punktów) (zablokowany) | >Marcelu, proponuję troszeczkę więcej luzu oraz mniej grobowej powagi.
Jeśli wszystkie głosy,które zareagowały są pozamerytoryczne,całkiem pozanaukowe,wyrażające nieracjonalne reakcje na neutralną informację to trudno się nie rozdraznić,bo przeciez ta strona chce uchodzic za absolutnie naukową.
|
|
|  | | Szymon | >Jeśli wszystkie głosy,które zareagowały są pozamerytoryczne,całkiem pozanaukowe,wyrażające nieracjonalne reakcje na neutralną informację to trudno się nie rozdraznić,bo przeciez ta strona chce uchodzic za absolutnie naukową.
A czy poza neutralną informacją może Pan podać jakiś argument z tej książki, który mógłby zachęcić do jej przeczytania? Na razie jedynym argumentem za jej przeczytaniem jaki Pan przytoczył jest afiliacja McGrath. Nie mam czasu na przeczytanie wszystkiego, muszę dokonywać selekcji i byłbym wdzięczny, gdyby Pan mógł pomóc mi w tym. Cechą człowieka nauki jest chęć by prawda dotarła do jak największej liczby ludzi, więc bardzo na Pana liczę.
|
|
| |  | 1 na 1 marcel (1048 punktów) (zablokowany) | >A czy poza neutralną informacją może Pan podać jakiś argument z tej książki, który mógłby zachęcić do jej przeczytania? Na razie jedynym argumentem za jej przeczytaniem jaki Pan przytoczył jest afiliacja McGrath. Nie mam czasu na przeczytanie wszystkiego, muszę dokonywać selekcji i byłbym wdzięczny, gdyby Pan mógł pomóc mi w tym. Cechą człowieka nauki jest chęć by prawda dotarła do jak największej liczby ludzi, więc bardzo na Pana liczę. >
Wyjasnię.Nie mam ciągotek apologetycznych,nie mam zamiaru nikogo do niczego przekonywać.Widząc z jakim aplauzem i nabożeństwem jest przyjmowane ukazanie się książki Dawkinsa tylko dlatego,że jest ateistą i z pomocą nauki neguje religię postanowiłem poinformować niewtajemniczonych,że tezy pana Dawkinsa nie są tak bardzo naukowe i nieobalane jak głoszą recenzje i że wcześniej ukazała się książka innego uczonego,który twierdzi,że potrafi to wykazać za pomocą nauki.Pomyślałem naiwnie(choć spodziewałem się takiej reakcji po Racjonaliście),że osoby bez uprzedzeń ideologicznych,zajmujący się nauką neutralnie,których interesuje wyłącznie merytoryka sięgną po tę pozycję,tym bardziej,że Dawkins kosztuje 49zł a McGrath 19zł.Skoro z miłości do prawdy są w stanie wydać tak wysoką sumę na jedną książkę to kierowani tym samym motywem wydadzą 1/3 tej sumy(wydawnictwo stosuje rabat na 10% na wszystkie książki,więc wychodzi prawie 1/3)na drugą. Treści książki nie będę jednak przytaczał,ma 130 stron.
|
|
| Rotor | > >>Na pewno nie jest urojeniem Bóg Rzeczywisty, rzeczywiście istniejacy.  Inni natomiast bogowie, są tak prawdziwi, jak prawdy przyśnionych, wymyślonych, no i niestety ale też urojonych (czy poronionych) bajek o nich.  >>> > dla wszystkich,którzy szukają prawdy uczciwie i bez> założeń ideologicznych
|
|
| Cieślański (994 punktów) | Odsiecz wiedźmińska | Odsiecz wiedźmińska. Kiedy absurdy w dyskusji sięgają zenitu, opierając się na pobożnej interpretacji religijnych dogmatów, jedyną drogą ucieczki jest naukowo uzasadnione zboczenie z tematu, tudzież lektura ślicznych rysunków erotycznych pana Andrzeja Mleczki, -chroniące "rozsądek zdrowy". Teraz, zawsze, we dnie, w nocy, Jerzuś jest wam ku-pomocy. Chłopy kochane, "pomyłujta" się nad Marcel-panem. Nie wiem jak wam, ale te Marcel-pańskie i infantylnie kłótliwe argu-menty, jak tarte z cukrem migdały do serca przez żołądek od razu "meeee, trafiały". Bo zawsze raduje szalenie "pana Jurka", kiedy naiwnie nachalna religijna ind**trynacja prowadzona jednocześnie od strony podwórka i od strony fasad, (gwałtownym śmiechem, który potrząsa moim "bebechem"), powoduje w moich trzewiach odświerzające rozwolnienie dotychczasowych zasad. Choć nie przeczę, że typowa, schizofrenicznie pokrętna i zakłamana retoryka ewangelizatorów "prosto z lasu" może doprowadzić mięśnie żyłek i tętniczek mózgowych (zwłaszcza u zasadniczych racjonalistów próbujących zachować reguły dyskusji naukowych), -do "zakwasów". Niestety, dzięki usztywnieniu ścianek przewodów krwionośnych, taki "mózg zakwaszony", czasem staje się mało "elastyczny" i w dyspustach na forum, uciążliwie nie znośny, -nawet dla trefnisia. "Ale nie ma tego złego....", (co by na dobre nie wyszło), albowiem system immunologiczny wzmacnia się pod wpływem podwyższonej (w organizmie)) zawartości cząsteczek kwasu mlekowego. Dlatego nawet najbardziej nawiedzonych religijnie -"świrów", można leczyć forsownym wysiłkiem fizycznym i koktajlem witaminy B-kompleks na bazie probiotycznych jogurtów i kefirów. Bakterie kwasu mlekowego, między innym zwiększają przyswajanie magnezu i wspomnianych witamin, dzięki czemu "podnoszą" poziom serotoniny (poprawiającej logiczne myślenie i stabilizującej natrój) oraz innych niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania systemu nerwowego neurotransmiterów i biogennych amin. Probiotyczny ser, dla kanibali z eLPeeR Dla wszystkich religijnych prawiczków i nie rozprawiczonych eLPeeRodaków, lubiących potępiane przez księży z ambony pieszczoty oralno-genitalne, zapewniające rozkosz przedślubną, bez z naruszenia dziewiczej błony, napomknę jeszcze, że bakterie kwasu mlekowego zawarte w śluzie pochwy (to taki selektywny kisiel w przewodzie rodnym a nie urządzenie pietrząco-spławne w kanale wodnym), zapobiegają chorobotwórczemu rozwojowi drożdżycy i innych drożdzaków. Co więcej, aby nie zakazić drożdżycą lub innymi bakteriami gnilnymi przeniesionymi do pochwy prosto z prawiczkowatej "napalonej lecz nie wyparzonej gęby", w imię boga, należy dbać systematycznie o higienę i zdrowie jamy ustnej, języka, migdałków oraz gardła, -uprzednio bezwględnie wyleczywszy zęby u stomatologa. Natomiast ferromonowy bukiet niedomytego damskiego krocza, czyni higienę intymną nieobligatoryjnym smaczkiem, dzięki któremu przedślubna miłość bosych homofobów, pachołków różnych wierzgejskich i gachów gietrychów, staje się bardziej romantyczna i zapachowo urocza, z racji bogactwa woni oraz z przyczyny zapachów przepychu. No, to teraz, po tym mlecznym wykładzie, (tak przynajmniej myślę i przypuszczać mogę), wszyscy pobożni ewan-gie-lizatorzy z Lublina, goszczący w tym wątku, "dadzą nogę" w kierunku Wadowic i zatrzymają się -aż w Wiśle. Ponieważ jednak, firmowe jogurty i kefiry z dodatkiem emulgatora-lecytyny, oraz stabilizatora w postaci wołowej żelatyny, mogą u meteopatów obniżać ciśnienie krwi, i poziom serotoniny, zmiejszając przy tym czasowo sprawność intelektualną, najlepiej aby każdy nadwrażliwiec, taki kefir z dodatkiem naturalnej kawy rozpuszczalnej (instant) "na rozruch sobie walnął". Wiem, wiem, (mówiła mi o tym, "w pijackim widzie", Marrych*jana, Jerzusiowa mama), że placownik zaraz napisze; "No, no, panie Jerzusiu, toż to, "am, am", czyli obżalstwa fermentowanymi przetworami mlecznymi, krypto-reklama" i wulgarny spam.  Marcel pan, jak nie wyżebrze od was, czyli od ateistycznych luminarzy, obietnicy przeczytania tej kiążki, to będzie się w piekle smażył, bo "wypuści" łatwe do wzięcia przez czarnosukienkowych byków, -pieniążki. A przecież w ten upał, (miej pieczę nad Marcelem, boska nasza mać), musi go czarna kiecka zaprawdę nieźle grzać. Albo będzie resztę życia pokutował w pojedynczej celi, w męczarniach tęskniąc za towarzystwem cielesnym młodych kleryków. Ponoć taka jest główna kara, kiedy urzędas pana boga, w zabezpieczaniu potrzeb finansowych kościoła "jesd tupa" i "ostatnia ofiara". A wam, "gieroje, Racjonalisty", i tak "wsio rawno", więc oszczędźcie mu przykrych, chociaż szczerych i prawdziwych komentarzy. Szkoda tylko, że tą ind**trynację kościelni chcą robić za nasze a nie ichnie pieniążki. C.d.n.
bóg jest oszustwem
|
|
 | | Cieślański (994 punktów) | Odp: Odsiecz wiedźmińska | C.d. odsieczy. Panie Marcel, niepotrzebnie robisz pan tyle hałasu, bo jak "pozycja", którą preferujesz jest naprawdę dobra, to zaprawdę przejdzie marketingową próbę czasu, jak proszek z rogu nosorożca, gumki z unimilu, hiszpańska mucha albo sadło z bobra. I jak ją kto przeczyta po paciorku, przed nocką, to może w rankingu poradników miłosnych wyprzedzić jeszcze, "Wisłocką". A nawet jak w niej jest tylko groch i kapusta, to zawsze znajdzie się kupa religijnej ciemnoty w moherowych berettach, której możecie wcisnąć oną bi(d)bullę po kosztach, na wiejskich odpustach.
Marcel, panie, ja mam tę obywatelską odwagę, aby bez obrzydzenia, przeczytać "te bumage". A potem ją przekażę dalej, bo taką już mam klasę, że jako oszczędny "cjen-zjerkał" czytam każdą darmową, kolportowaną przez "nasz ukochany i dominujący" kościół -prasę. Bez obawy, o inne utylizacyjne a szargające powagę każdej świętej księgi zastosowania, bo w chałupie mamy bidet, to taki sedes z wysokociśnieniową myjko-fontanną, który wyklucza potrzebę używania papieru do "podcierania". Bo musisz wiedzieć Marcel, (uch! -ty mądrości najwyższej skarbie), że w naszej rodzine, dawno już mamy bidet zamiast biblii, -czyli od czasu kiedy wyczytałem, jak dużo szkodliwych związków ołowiu znajduje się w typowej drukarskiej farbie, (i że to może zaciążyć na zdrowiu). Mogę ci również Marcel, o! rzesz! ty, nasze źródło wiedzy naukowej -kochane, opisać potem na forum racjionalisty, co też w tej księdze jest napisane. Przyślij najlepiej na parafię w Garwolinie, to po drodze z Lublina do Warszawy, -a mnie tu wszyscy znają. Albo jak chcesz ze mną pogadać o tej "knidze", uczciwie jak chłop ze wsi z księdzem na spowiedzi, usta na ucho, pod natchnieniem spirytusowym lub nawet na suchi, to się spotkajmy w drodze, bo zawsze jeżdżę autostopem, machając tygodnikiem "NIE", (to taka zakupiona w kiosku wesoła gazeta pana redaktora Jerzego Urbana). Na pewno też nie doszłoby, szanowny Marcel, panie, do żadnej "de-prawacji", jakbyś tak Marcel zechciał podesłać parę darmowych egzemplarzy do tej Urbaniej, zeświedczonej redakcji. Nie mogę zagwarantować niestety, (bo nigdy tam nie byłem osobiście), czy oni aby mają w redakcji bidety. Chociaż więc nie mogę się stosowną wiedzą ze znajomości topografi tamtejszej łazienki, pochwalić, (bo jako aktywista komunista informacyjnie jestem "za cienki), to jednak pewne "monopolistyczne" pogłoski utkwiły mi w uchu, że oni tam również "lubią co nieco obalić", jak im jest "ciężko na duchu" i potrzebują natchnienia. Jest więc i tam szansa, nie spuszczenia księgi do kanału, o ile Marcel wyślesz im jeszcze "extra butelkę Spirytusa",(po jednej litrze do każdego rozdziału), bo oni ponoć lubią bardzo gardło sobie odkazić przed czytaniem na głos, (a mszalnym cienkuszem to raczej gardzą?).
A tak między nami kapłanami, to ty chyba Marcel, panie, (patrząc z "marke-tuningowego" punktu widzenia), "na dekiel upałeś", że nam próbujesz wcisnąć diabelnie drogą książkę, której sam nie przeczytałeś. No, to pomijając naukowe wtręty, temat powyższej reklamy bibliofilskiej, ja Jerzuś, syn cieśli niskiego uważam za zamknięty.
bóg jest oszustwem
|
|
|  | | LEGION. (3161 punktów) | Czy ni mógłbyś chociaż raz prosto i krótko napisać o co Ci biega? Twoje e Pi( O) SToł Y są zupełnie niestrawne. NIE KLIKAĆ
|
|
 | 1 na 1 marcel (1048 punktów) (zablokowany) | > Odsiecz wiedźmińska.> Kiedy absurdy w dyskusji sięgają zenitu, opierając się na pobożnej interpretacji religijnych dogmatów, jedyną drogą ucieczki jest naukowo uzasadnione zboczenie z tematu, tudzież lektura ślicznych rysunków erotycznych pana Andrzeja Mleczki, -chroniące "rozsądek zdrowy".> Teraz, zawsze, we dnie, w nocy, Jerzuś jest wam ku-pomocy.> Chłopy kochane, "pomyłujta" się nad Marcel-panem.> Nie wiem jak wam, ale te Marcel-pańskie i infantylnie kłótliwe argu-menty, jak tarte z cukrem migdały do serca przez żołądek od razu "meeee, trafiały".> Bo zawsze raduje szalenie "pana Jurka", kiedy naiwnie nachalna religijna ind**trynacja prowadzona jednocześnie od strony podwórka i od strony fasad, (gwałtownym śmiechem, który potrząsa moim "bebechem"), powoduje w moich trzewiach odświerzające rozwolnienie dotychczasowych zasad.> Choć nie przeczę, że typowa, schizofrenicznie pokrętna i zakłamana retoryka ewangelizatorów "prosto z lasu" może doprowadzić mięśnie żyłek i tętniczek mózgowych (zwłaszcza u zasadniczych racjonalistów próbujących zachować reguły dyskusji naukowych), -do "zakwasów".> Niestety, dzięki usztywnieniu ścianek przewodów krwionośnych, taki "mózg zakwaszony", czasem staje się mało "elastyczny" i w dyspustach na forum, uciążliwie nie znośny, -nawet dla trefnisia.> "Ale nie ma tego złego....", (co by na dobre nie wyszło), albowiem system immunologiczny wzmacnia się pod wpływem podwyższonej (w organizmie)) zawartości cząsteczek kwasu mlekowego.> Dlatego nawet najbardziej nawiedzonych religijnie -"świrów", można leczyć forsownym wysiłkiem fizycznym i koktajlem witaminy B-kompleks na bazie probiotycznych jogurtów i kefirów.> Bakterie kwasu mlekowego, między innym zwiększają przyswajanie magnezu i wspomnianych witamin, dzięki czemu "podnoszą" poziom serotoniny (poprawiającej logiczne myślenie i stabilizującej natrój) oraz innych niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania systemu nerwowego neurotransmiterów i biogennych amin.> Probiotyczny ser, dla kanibali z eLPeeR> Dla wszystkich religijnych prawiczków i nie rozprawiczonych eLPeeRodaków, lubiących potępiane przez księży z ambony pieszczoty oralno-genitalne, zapewniające rozkosz przedślubną, bez z naruszenia dziewiczej błony, napomknę jeszcze, że bakterie kwasu mlekowego zawarte w śluzie pochwy (to taki selektywny kisiel w przewodzie rodnym a nie urządzenie pietrząco-spławne w kanale wodnym), zapobiegają chorobotwórczemu rozwojowi drożdżycy i innych drożdzaków.> Co więcej, aby nie zakazić drożdżycą lub innymi bakteriami gnilnymi przeniesionymi do pochwy prosto z prawiczkowatej "napalonej lecz nie wyparzonej gęby", w imię boga, należy dbać systematycznie o higienę i zdrowie jamy ustnej, języka, migdałków oraz gardła, -uprzednio bezwględnie wyleczywszy zęby u stomatologa.> Natomiast ferromonowy bukiet niedomytego damskiego krocza, czyni higienę intymną nieobligatoryjnym smaczkiem, dzięki któremu przedślubna miłość bosych homofobów, pachołków różnych wierzgejskich i gachów gietrychów, staje się bardziej romantyczna i zapachowo urocza, z racji bogactwa woni oraz z przyczyny zapachów przepychu.> No, to teraz, po tym mlecznym wykładzie, (tak przynajmniej myślę i przypuszczać mogę), wszyscy pobożni ewan-gie-lizatorzy z Lublina, goszczący w tym wątku, "dadzą nogę" w kierunku Wadowic i zatrzymają się -aż w Wiśle.> Ponieważ jednak, firmowe jogurty i kefiry z dodatkiem emulgatora-lecytyny, oraz stabilizatora w postaci wołowej żelatyny, mogą u meteopatów obniżać ciśnienie krwi, i poziom serotoniny, zmiejszając przy tym czasowo sprawność intelektualną, najlepiej aby każdy nadwrażliwiec, taki kefir z dodatkiem naturalnej kawy rozpuszczalnej (instant) "na rozruch sobie walnął".> Wiem, wiem, (mówiła mi o tym, "w pijackim widzie", Marrych*jana, Jerzusiowa mama), że placownik zaraz napisze; "No, no, panie Jerzusiu, toż to, "am, am", czyli obżalstwa fermentowanymi przetworami mlecznymi, krypto-reklama" i wulgarny spam. > Marcel pan, jak nie wyżebrze od was, czyli od ateistycznych luminarzy, obietnicy przeczytania tej kiążki, to będzie się w piekle smażył, bo "wypuści" łatwe do wzięcia przez czarnosukienkowych byków, -pieniążki.> A przecież w ten upał, (miej pieczę nad Marcelem, boska nasza mać), musi go czarna kiecka zaprawdę nieźle grzać.> Albo będzie resztę życia pokutował w pojedynczej celi, w męczarniach tęskniąc za towarzystwem cielesnym młodych kleryków.> Ponoć taka jest główna kara, kiedy urzędas pana boga, w zabezpieczaniu potrzeb finansowych kościoła "jesd tupa" i "ostatnia ofiara".> A wam, "gieroje, Racjonalisty", i tak "wsio rawno", więc oszczędźcie mu przykrych, chociaż szczerych i prawdziwych komentarzy.> Szkoda tylko, że tą ind**trynację kościelni chcą robić za nasze a nie ichnie pieniążki.> C.d.n.> bóg jest oszustwemA coś merytorycznego i mającego jakiekolwiek znaczenie potrafisz napisać? Jeśli zauważyłeś gdziekolwiek w moich wypowiedziach założenia teistyczne,próby przekonania kogokolwiek do teistycznych poglądów a nawet poglądów McGratha,jeśli na podstawie moich wypowiedzi wywnioskowałeś że mam nawet światopogląd teistyczny to albo nie potrafisz czytać i wtedy jesteś niewinny albo wyziera z ciebie zawiniona głupota i nie wiem co robisz na tej stronie. Po co więc ten popis głupoty by zakryć braki merytoryczne i przypodobac się podobnym sobie?
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|