Racjonalista - Strona głównaDo treści
Pogromy katolików w Indiach

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
27-09-2008 11:50diogenes (42753 punktów)Pogromy katolików w Indiach
Ocena 2 na 2
O pogromach katolików w Indiach wypowiedzieli się tamtejsi biskupi:

wiadomosci.onet.pl/1833147,12,item.html

Na naszych oczach kolejny już raz bierze w łeb roszczenie kościoła katolickiego do uniwersalizmu i absolutyzmu. Krytyka relatywizmu, jaką przy każdej okazji głosi KK, przynosi więcej złego, niz dobrego. Z własnego podwórka znamy jego prawdziwe intencje: władza, majątek, wyłączność. Aktem największej miłości bliźniego jest pozostawienie go w spokoju, a nie indoktrynacja. Zdaje się, że Jezus i apostoł Paweł nie wzieli tego pod uwagę kreśląc doktrynę misyjności kościoła. Kto religią wojuje od religii ginie. Za parę lat możemy spodziewać się kolejnych beatyfikacji i kanonizacji.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Tomsik (10 punktów)
I kolejna religia dołącza się do prześladowców, co wskazuje, że KAŻDA religia jest niebezpieczna... pewnie niedługo nawet buddyści zaczną linczować innych. Wypadałoby z tym skończyć w końcu.
27-09-2008 16:22 
 Ocena 3 na 3
awitu (7627 punktów)
>I kolejna religia dołącza się do prześladowców, co wskazuje, że KAŻDA religia jest niebezpieczna... pewnie niedługo nawet buddyści zaczną linczować innych.

Nie dołącza, wszak sprawa konfliktu chrześcijaństwa z hinduizmem to żadna nowa sprawa.
Tak samo jak kwestia Kaszmiru. Hinduizm był spokojny dopóki na teren Indii napływały religie zamknięte takie jak judaizm. Ale islam nastawiony na prozelityzm i chrześcijaństwo ze swoją działalnością misyjną musiały doprowadzić do konfliktu. Jeśli przyjrzeć się do tego ekonomicznym podziałom, kto w danych regionach ma wpływ polityczny na szczeblu lokalnym czy Partia Ludowa czy Indyjski Kongres Narodowy sytuacja nabiera sensu i konflikt staje się w pełni zrozumiały.
Trzeba pamiętać od czego zaczęły się zamieszki na tle religijnym w tym roku, czyż nie było to zabójstwo Lakshmananandy Saraswatiego, hinduskiego duchownego, zaprzysięgłego wroga chrześcijaństwa i jego czterech uczniów w Orissie? A że dokonali tego partyzanci maoistowscy, którzy uchodzą za obrońców mniejszości chrześcijańskiej to można było się spodziewać pogromów. Kościół katolicki stara się umacniać swoją pozycję, prowadząc szkoły, szpitale i rozwijając działalność charytatywną i nawraca właśnie biedotę, rzesze niewykształconych, głodnych ludzi, chrzcząc potajemnie dzieci, pozwalając wyznawać katolicyzm pod maską wyznawania dalej hinduizmu w regionach gdzie katolicyzm jest zabroniony i napiętnowany.
Hinduizm próbuje bronić swoich wpływów choćby przez działalność takich organizacji jak VHP. To czysta walka o wpływy, kto więcej duszyczek złapie w swoje sieci. Taka sytuacja utrzymywała się już długo i musiała doprowadzić do otwartego konfliktu.

O buddystów się nie martw, Buddyzm nie stanie się religią ekspansywną ma inną konstrukcję, na łonie tej religii nie ma podstaw do konfliktu religijnego.


"Colorless green ideas sleep furiously"
tiktaalik (77 punktów)
Japoński buddyzm imperialistyczny pomijasz milczeniem? Jak również krwawe walki buddystów z talibami ze Sri Lanki, spowodowane roszczeniami terytorialnymi tych pierwszych. Także o zwyczaju zwanym issatsu tasho, , który dopuszcza zabijanie, jeśli ma ona okupić sprawę uznaną za tego wartą. To, ze dalajlama otwarcie zachęca Indie do zbrojeń atomowych też oczywiście nie ma znaczenia...
awitu (7627 punktów)
>Japoński buddyzm imperialistyczny pomijasz milczeniem? Jak również krwawe walki buddystów z talibami ze Sri Lanki, spowodowane roszczeniami terytorialnymi tych pierwszych. Także o zwyczaju zwanym issatsu tasho, , który dopuszcza zabijanie, jeśli ma ona okupić sprawę uznaną za tego wartą. To, ze dalajlama otwarcie zachęca Indie do zbrojeń atomowych też oczywiście nie ma znaczenia...

Dziękuję, za sprostowanie. Fakt źle się wyraziłam. Wcale nie uważam buddyzmu za jakiś wyjątek i religię miłości czy coś w tym stylu. Uważam po prostu że buddyzm nie ma wbudowanych w swoje systemy funkcjonowania agresywnych form ekspansji. Bywa wykorzystywany tak jak każda religia i ideologia, jako narzędzie w walce, ale sam z siebie nie jest czynnikiem powodującym konflikt cywilizacyjny. Buddyzm się dostosowuje do zastanych warunków jak to miało właśnie miejsce w Japonii, a nie zmienia warunki zastane. Działa innymi środkami niż pozostałe wielkie religie. Dlatego też nie przypuszczam, żeby buddyści nagle się przebudzili i zaczęli za pomocą miecza czy bomb krzewić na całym świecie swą religię, jak to robiło chrześcijaństwo czy islam.

Co do Sri Lanki, zauważ że nie jest to konflikt stricte religijny ale narodowościowy, pokrywający się z linią podziałów religijnych, ale zarzewiem konfliktu jest podział etniczny a nie religijny. Konflikt nie wynika z chęci narzucenia i krzewienia tej religii. Gdyby wyeliminować czynnik religijny konflikt byłby w dalszym ciągu równie krwawy.

pozdrawiam


"Colorless green ideas sleep furiously"
Aleksander Głowacki (1725 punktów)
> Za parę lat możemy spodziewać się kolejnych beatyfikacji i kanonizacji.

Trochę zbocze z tematu: a co z internetowymi kaznodziejami? - jakby nie było czasem mogą pozyskać więcej dusz niż ci działający "w terenie" - a takie misjonarstwo jest w 100% bezpieczne. Może będziemy mieli wkrótce świętego lupo24 lub błogosławionego grubego58?
28-09-2008 09:18 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>a co z internetowymi kaznodziejami?

Ewentualny wirtualny pogrom nie jest czymś, co zagraża internetowej misji. Kilka minusów, w najgorszym razie anatema moderatora, czyli ban. Tak więc misjonarze internetu mogą bredzić do woli.
Aleksander Głowacki (1725 punktów)
> Kilka minusów, w najgorszym razie anatema moderatora, czyli ban.

A czy ban nie jest odpowiednikiem śmierci w realnym świecie? Zbanowanych misjonarzy powinno się uznawać co najmniej za błogosławionych

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365