>Pieniążki? Nie da rady - katolik swego papieża kocha tylko do tego punktu, w którym trzeba za tę miłość ofiary ponosić. > Eee, mam w rodzinie takich, którzy w nosie mają to, że chodnik dziurawy, barierka z farby obłazi, plac zabaw obskurny... ale na pomnik NASZEGO papieża zawsze 50 wysupłają. A moherowe babcie od Rydzyka? Dużo jest takich co to dziecka na kolonie nie wyślą, ale księdzu na zbożny cel zawsze zaniosą.
|