Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ostrzeżenie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
09-04-2009 18:54szperacz (2861 punktów)Ostrzeżenie
Ocena 2 na 2
Jeśli ktoś wybiera się do Paryża, to powinien wiedzieć jak sprytnie może mu ubyć pieniędzy. Widziałem kilka takich sytuacji, które opiszę.
Idziesz sobie spokojnie bulwarem, nabrzeżem lub aleją i w pewnym momencie słyszysz za sobą: hallo, mister (lub monsieur). Odwracasz się i widzisz schylającą się postać (młody chłopak lub dziewczyna), podnoszącą z chodnika błyszczący krążek. Podchodzi ta postać do ciebie i mówi mniej więcej, że przechodziłeś i nie zauważyłeś, że coś leży. Potem pokazuje ci wewnątrz krążka znaki, żeby cię upewnić, że trzymasz w ręku złoto i mówi, że to dla ciebie. Nawiązuje z tobą rozmowę i mówi, że jest z daleka (moja była z Jugosławii - tak się przedstawiła) i oczywiście nie ma pieniędzy na jedzenie. Moja rozmówczyni chciała na pizzę. Ja oddałem znalezisko (pewnie tombak lub coś kradzionego), ale widziałem kilka osób sięgających do portmonetek. Wybierają idących samotnie, tam gdzie nie ma tłoku, w otwartym terenie, gdzie w razie czego łatwo o ucieczkę. Jest mnóstwo takich miejsc w Paryżu. Najczęściej spotykałem ich w okolicach Luwru i na bulwarach nadsekwańskich.
Tu spotyka się ludzi z całego świata. Nie wszyscy mają uczciwe zamiary. Nie dajmy się naciągać!
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

webmaster (moderator)
W 'miastach turystów' generalnie jest taka zasada, aby nie dać się zaczepić tubylcowi, a ilość kontaktów uzależnić odwrotnie proporcjonalnie do pory dnia. Żadne sznureczki czy inne bibeloty nie powinny nas interesować, od kupowania pamiątek są sklepy gdzie dają rachunek.
Dla mnie pytanie o godzinę pod kościołem w Paryżu skończyło się rabunkiem (zachciało mi się być uprzejmym..)
lotrek (14275 punktów)
>Jeśli ktoś wybiera się do Paryża, to powinien wiedzieć jak sprytnie może mu ubyć pieniędzy.
Nie trzeba szukać daleko. Wybierz się do Krakowa, usiądź w jakimś ogródku piwnym w Rynku i zaraz ktoś postawi Ci maskotkę na stoliku z informacją, że zbiera pieniądze dla kogoś na operacje. Za chwilę jakiś dzieciak zacznie pokazywać Ci sztuczki, albo śpiewać, czy też grać na organkach...itd. O zwykłych żebrakach nie wspomnę. Jest to plaga, którą nikt nie jest w stanie zwalczyć a nawet nie usiłuję. Należy po prostu nie widzieć, nie słyszeć, jednym słowem ignorować. Dobrych rozwiązań nie ma.

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
10-04-2009 10:12 
 Ocena 2 na 2
Z Szałajski (163 punktów)
Wiem, że jedynym wyjściem jest "nie widzieć i nie słyszeć", ale jak tak siedzę sobie przy chłodnym piwku, spoglądam na sukiennice a obok trójka dzieciaków fika kozły na granitowych płytach to dwuzłotówki strasznie uwierają mnie w kieszeń. I jak tu im nie rzucić paru groszy?
10-04-2009 10:56 
 Ocena 2 na 2
szperacz (2861 punktów)
>Wiem, że jedynym wyjściem jest "nie widzieć i nie słyszeć", ale jak tak siedzę sobie przy chłodnym piwku, spoglądam na sukiennice a obok trójka dzieciaków fika kozły na granitowych płytach to dwuzłotówki strasznie uwierają mnie w kieszeń. I jak tu im nie rzucić paru groszy?

Myślę, że jest jednak wielka różnica między cwaniakami, zwyczajnymi oszustami, którzy chcą po prostu wyłudzić pieniądze, a ludźmi, którzy coś potrafią, czegoś się nauczyli i chcą to wykorzystać, by zarobić na chleb. Czasami trafiają się prawdziwi artyści, którym po prostu coś się w życiu nie udało. Gdy takich ludzi spotykam też często mam dylemat czy rzucić, czy odłożyć na kolejną książkę.
11-04-2009 10:13 
 Ocena 2 na 2
lotrek (14275 punktów)
>Wiem, że jedynym wyjściem jest "nie widzieć i nie słyszeć", ale jak tak siedzę sobie przy chłodnym piwku, spoglądam na sukiennice a obok trójka dzieciaków fika kozły na granitowych płytach to dwuzłotówki strasznie uwierają mnie w kieszeń. I jak tu im nie rzucić paru groszy?
Nie chodzi mi o dzieciaki fikające kozły na chodniku, czy też stojących nieruchomo mimów. Denerwują mnie dzieciaki podchodzące do stolików i np. zaczynające śpiewające, czy grać "na czymś tam". Dasz jednemu, to zaraz przyjdzie drugi i następni..już przy piątym "budzą się we mnie krwiożercze instynkty".
Zakłócają mi spokój, moją prywatność a często rozmowę, gdy nie siedzę sam.


Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
Czyżbyś był od niedawna w Paryżu?

Ja miałem takie wydarzenie w Amsterdamie:
Przyjechałem tam pociągiem, wychodzę z dworca i pod ścianą hotelu Wiktoria stawiam plecak aby wyjąć z niego bluzę, bo pada deszcz. Podchodzi do mnie ciemnoskóry człowiek, i coś mamrocze zataczając się i wyciąga rękę. Coś melodyjnie śpiewa pod nosem. Ja do niego "no, thank you". On, totalnie nawalony dalej coś smęci. Ja do niego znowu "no, thank you". I tak jeszcze raz. Nagle on otwiera oczy, mówi "but I don't thank you", już zupełnie wyraźnie, po czym daje mi w ryj i wsadza łapę do mojej kieszeni po portfel. Moje okulary lecą gdzieś, ja nic nie widząc trzymam go za rękę i zasłaniam się przed ciosami. W końcu on się wyrywa i podnosi portfel który mu w międzyczasie wyleciał. Ucieka. Stoję chwilę w szoku, podchodzą do mnie ludzie i gadają po angielsku chcąc mnie jakoś wesprzeć. Na szczęście w portfelu nie miałem zbyt wiele pieniędzy bo nauczony wcześniejszym doświadczeniem (też przykrym) schowałem grubszą forsę do plecaka. Przenocowałem na przystanku na siedząco po czym o 8 rano następnego dnia wróciłem do Polski.

Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
webmaster (moderator)
Jaki z tego morał? Ubieraj się w pociągu a z dworców uciekaj jak tutejszy
10-04-2009 11:02 
 Ocena 1 na 1
szperacz (2861 punktów)
>Czyżbyś był od niedawna w Paryżu?

W Paryżu byłem wielokrotnie, ale takie zjawiska wcześniej mi umknęły. W czasie spacerów mam przy sobie trochę drobnych, paszport i kamerę. Wszystkie ważniejsze rzeczy zostawiam w domu, gdzie śpię.
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
Polecam program 'Prawdziwe przekręty' na kanale BBC Entertaiment.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365