Racjonalista - Strona głównaDo treści
Grinpisowcy, oddajcie mój kożuch!!!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
21-04-2009 15:26Adamiak (36436 punktów)Grinpisowcy, oddajcie mój kożuch!!!
Ocena 8 na 8
   Ogłaszam koniec Globalnego Ocieplenia!
14.pl/slonce_gasnie

   Jutro składam pozew przeciwko Greenpeace'owi o zwrot kożucha, który po ich... piekielnie-ukropnych proroctwach zamieniłem na trzy materace dmuchane "szybkiego reagowania klasy VIP-comfort-familia deLuxe*****, przeciw wodzie ze stopionych lodowców", zresztą łącznie z gotówką uzyskaną za, jakoby już niepotrzebny , piec centralnego ogrzewania!
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

lotrek (14275 punktów)
>   Ogłaszam koniec Globalnego Ocieplenia!
Z ponownym zakupem kożucha jednak się wstrzymaj, gdyż...
www.dzienn(*)iaga_globalne_ochlodzenie.html
Cytat:

Jednak i tak, jak twierdzą naukowcy, większość lat po 2009 roku może mieć średnie temperatury wyższe niż te zanotowane w roku 1998, który był najgorętszym w XX wieku. A w 2014 roku średnia temperatura na świecie wzrośnie o ok. ćwierć stopnia Celsjusza w stosunku do odnotowanej dekadę wcześniej.

....gdyż pomimo ochłodzenia, będzie cieplej. Cieplej, niż w okresie Globalnego Ocieplenia


Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
21-04-2009 18:31 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>>   Ogłaszam koniec Globalnego Ocieplenia!
>Z ponownym zakupem kożucha jednak się wstrzymaj, gdyż...
>www.dzienn(*)iaga_globalne_ochlodzenie.html
>....gdyż pomimo ochłodzenia, będzie cieplej. Cieplej, niż w okresie Globalnego Ocieplenia

   Alle zmanipulowałeś...

   Po pierwsze: liczyli to Anglicy, więc chodzi im na pewno tylko o Londyn, najwyżej o Lądek Zdrój.
   Po drugie: nie uwzględnili "mojego", stuletniego odkrycia.
   Po trzecie wreszcie: przez następnych kilka lat ma być zimniej wg wszystkich prognoz, więc moje żądanie pozostaje aktualne: oddajcie mi kożuch!!!

   Chyba, że koniecznie chcecie płacić mi dożywotnio "katarowe".
21-04-2009 20:51 
 Ocena 2 na 2
lotrek (14275 punktów)
>Chyba, że koniecznie chcecie płacić mi dożywotnio "katarowe".

Nie zapomnij wyegzekwować jakiegoś zapasiku chusteczek higienicznych i beczułki z mocnym, marynarskim rumem....do inhalacji górnych dróg oddechowych.

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
21-04-2009 21:07 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>>Chyba, że koniecznie chcecie płacić mi dożywotnio "katarowe".
>Nie zapomnij wyegzekwować jakiegoś zapasiku chusteczek higienicznych i beczułki z mocnym, marynarskim rumem....do inhalacji górnych dróg oddechowych.

   Jasne, możemy się podzielić: mnie wystarczą chusteczki i toast za moje zdrowie.
21-04-2009 21:17 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>oddajcie mi kożuch!!!

   Wkrótce możemy się spodziewać sporego transportu kożuchowych darów z Kalifornii[, to może coś sobie wybierzesz.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
21-04-2009 23:18 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>>oddajcie mi kożuch!!!
>   Wkrótce możemy się spodziewać sporego transportu kożuchowych darów z Kalifornii[, to może coś sobie wybierzesz.

   Onet jest tak samo "wiarygodny" jak Fronda, więc spokojnie dzielę te 40°C na pół i na amerykańskie kożuchy nie liczę.

>   Pozdrawiam
Fizyk (17637 punktów)
> Ogłaszam koniec Globalnego Ocieplenia!

Czyżby?

22-04-2009 10:57 
 Ocena 2 na 2
Robert Zawecki (4718 punktów)
>Czyżby?
A wiesz może dlaczego jakiś baran wyspę pokrytą prawie całkowicie lodowcem nazwał Greenland, czyli Zielona Wyspa?

PS: Czy Bazgroły to odpowiednie miejsce do dyskusji o tzw. globalnym ociepleniu?
22-04-2009 11:23 
 Ocena 1 na 1
Fizyk (17637 punktów)
> A wiesz może dlaczego jakiś baran wyspę pokrytą prawie całkowicie lodowcem nazwał Greenland, czyli Zielona Wyspa?

To był cwaniak, Czerwony Eryk, który tak nazwał tę wyspę aby zwabić osadników.
22-04-2009 11:51 
 Ocena 4 na 4
Robert Zawecki (4718 punktów)
>To był cwaniak, Czerwony Eryk, który tak nazwał tę wyspę aby zwabić osadników.
Wojciech Świdziniewski:
Na althingu (zgromadzeniu wszystkich wolnych na Islandii) ponownie został skazany na banicję. Eryk, słysząc pogłoski o lądzie (obecnej Grenlandii) na zachodzie, wybrał ten kierunek jako cel swojej banicji. Dotarł do Grenlandii, gdzie spędził trzy lata na odkrywaniu jej brzegów (Normanie nie wiedzieli, że Grenlandia jest wyspą - była dla nich lądem, w skład którego wchodziła również Ziemia Baffina i wybrzeże Labradoru). Następnie powrócił na Islandię (jego banicja kończyła się po trzech latach) i obwieścił o odkryciu żyznego lądu, który nazwał Grenlandią. Mamy tu przykład świetnego marketingu Eryka, który twierdził, że dobra nazwa to połowa sukcesu. Inną sprawą jest to, że tysiąc lat temu mieliśmy do czynienia z tzw. optimum klimatycznym, czyli czasowym wzroście średnich rocznych temperatur o kilka stopni (może się to wydawać mało znaczącą zmianą klimatu, jednak podniesienie się, nawet nieznaczne, temperatury pozwalało na mini uprawy zbóż w południowej Grenlandii). Do wyprawy Eryka zgłosiło się dwadzieścia osiem okrętów, część z nich zatonęła, trafiając na wir morski. Reszta zasiedliła Ostri Bygdh, Osiedle Wschodnie, identyfikowane dzisiaj z najbardziej wysuniętą na południe częścią Grenlandii. Dziesięć lat później najstarszy syn Eryka, Leif zwany Szczęściarzem, odkrył Amerykę, a dokładnie Nową Fundlandię, zwaną z racji występowania tam winogron Winlandią. Po Leifie wielu Normanów podejmowało podróże do Winlandii. Jednym z nich był drugi syn Eryka, Thorstein zwany Pechowcem. Jednak jego wyprawa nie przyniosła sukcesu, przez co zdobył sobie taki, a nie inny przydomek.

   A powiedz, jak to możliwe, że 1000 lat temu, kiedy ludzi była garstka i nie było przemysłu, i nie było gospodarczej emisji CO2, na Grenlandii było wystarczająco ciepło by uprawiać zboża, a teraz kiedy nie jest wystarczająco ciepło na Grenlandii, tyle jest ostrzeżeń o globalnym ociepleniu powstałym z winy człowieka i mogącym unicestwić życie?
22-04-2009 12:30 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>   A powiedz, jak to możliwe, że 1000 lat temu, kiedy ludzi była garstka i nie było przemysłu, i nie było gospodarczej emisji CO2, na Grenlandii było wystarczająco ciepło by uprawiać zboża, a teraz kiedy nie jest wystarczająco ciepło na Grenlandii, tyle jest ostrzeżeń o globalnym ociepleniu powstałym z winy człowieka i mogącym unicestwić życie?

   Robercie... tak trudnych pytań nie uchodzi zadawać nieprofesjonalistom.
   Skąd przeciętny człowiek może wiedzieć, że tysiąc lat temu nie było w sprzedaży materaców dmuchanych "szybkiego reagowania klasy VIP-comfort-familia deLuxe*****, przeciw wodzie ze stopionych lodowców"...?
Fizyk (17637 punktów)
> A powiedz, jak to możliwe, że 1000 lat temu, kiedy ludzi była garstka i nie było przemysłu, i nie było gospodarczej emisji CO2, na Grenlandii było wystarczająco ciepło by uprawiać zboża, a teraz kiedy nie jest wystarczająco ciepło na Grenlandii, tyle jest ostrzeżeń o globalnym ociepleniu powstałym z winy człowieka i mogącym unicestwić życie?

Na pytanie to odpowiedziałem już wcześniej, zresztą we wątku tego samego autora co teraz.
23-04-2009 07:58 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>Na pytanie to odpowiedziałem już wcześniej, zresztą we wątku tego samego autora co teraz.

   Coś ci się, Fizyku, porypało - link odsyła do wątku "baryckiego".

P.S. Poprawniej byłoby napisać "w wątku".
Fizyk (17637 punktów)
> Poprawniej byłoby napisać "w wątku".

Przyznaję, że "we wątku" nie wygląda dobrze, ale spróbowałem sobie powiedzieć "w wątku" i zacząłem się jąkać , więc napisałem "we wątku". Na pewno źle?
Adamiak (36436 punktów)
>> Poprawniej byłoby napisać "w wątku".
>Przyznaję, że "we wątku" nie wygląda dobrze, ale spróbowałem sobie powiedzieć "w wątku" i zacząłem się jąkać , więc napisałem "we wątku". Na pewno źle?

   Nie tylko w wątku się zająknąłeś -
- jeśli ci się wydaje, że masz dowody na moją tożsamość z "baryckim"... żądam przedstawienia takowych.
Fizyk (17637 punktów)
> jeśli ci się wydaje, że masz dowody na moją tożsamość z "baryckim"... żądam przedstawienia takowych.

Masz podobny styl i zacząłeś pisać podobnie dużo zaraz na następny dzień gdy barycki został zablokowany. Przypadek?
Adamiak (36436 punktów)
>> jeśli ci się wydaje, że masz dowody na moją tożsamość z "baryckim"... żądam przedstawienia takowych.
>Masz podobny styl i zacząłeś pisać podobnie dużo zaraz na następny dzień gdy barycki został zablokowany. Przypadek?

   Nie jestem zainteresowany twoimi pytaniami, to nie ja będę udowadniał, że nie jestem wielbłądem, więc powtarzam:
jeśli ci się wydaje, że masz dowody na moją tożsamość z "baryckim"... żądam przedstawienia takowych.

Fizyk (17637 punktów)
>>> jeśli ci się wydaje, że masz dowody na moją tożsamość z "baryckim"... żądam przedstawienia takowych.

>> Masz podobny styl i zacząłeś pisać podobnie dużo zaraz na następny dzień gdy barycki został zablokowany. Przypadek?

> Nie jestem zainteresowany twoimi pytaniami, to nie ja będę udowadniał, że nie jestem wielbłądem [...]

No tak, zgadza się, styl pasuje jak ulał.
27-04-2009 07:52 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>> Masz podobny styl i zacząłeś pisać podobnie dużo zaraz na następny dzień gdy barycki został zablokowany. Przypadek?
>> Nie jestem zainteresowany twoimi pytaniami, to nie ja będę udowadniał, że nie jestem wielbłądem [...]
>No tak, zgadza się, styl pasuje jak ulał.

   Jeśli całość twojego myślenia ma podobny przebieg, jak ta "argumentacja", to mogę tylko poudawać, że ci współczuję.

   www.racjonalista.pl/forum.php/s,201499

   www.racjonalista.pl/forum.php/s,201510
23-04-2009 09:53 
 Ocena 1 na 1
Robert Zawecki (4718 punktów)
>Na pytanie to odpowiedziałem już wcześniej
   Jeśli wzrok mnie nie zawiódł, a przeglądarka nie oszukała, to przeczytałem właśnie WSZYSTKIE Twoje wypowiedzi w tamtym wątku i jakoś odpowiedzi na moje pytanie tam nie znalazłem, zatem je powtarzam.

   A powiedz, jak to możliwe, że 1000 lat temu, kiedy ludzi była garstka i nie było przemysłu, i nie było gospodarczej emisji CO2, na Grenlandii było wystarczająco ciepło by uprawiać zboża, a teraz kiedy nie jest wystarczająco ciepło na Grenlandii, tyle jest ostrzeżeń o globalnym ociepleniu powstałym z winy człowieka i mogącym unicestwić życie?


Kisiel: Biednym nic z tego nie przyjdzie, że bogaci też zbiednieją.
25-04-2009 21:27 
 Ocena 1 na 1
Fizyk (17637 punktów)
> Jeśli wzrok mnie nie zawiódł, a przeglądarka nie oszukała, to przeczytałem właśnie WSZYSTKIE Twoje wypowiedzi w tamtym wątku i jakoś odpowiedzi na moje pytanie tam nie znalazłem [...]

Chodzi o ten wykres:

Widać z niego, że obecne ocieplenie jest dużo większe i dużo szybsze niż w średniowieczu.

> A powiedz, jak to możliwe, że 1000 lat temu, kiedy ludzi była garstka i nie było przemysłu, i nie było gospodarczej emisji CO2, na Grenlandii było wystarczająco ciepło by uprawiać zboża, a teraz kiedy nie jest wystarczająco ciepło na Grenlandii, tyle jest ostrzeżeń o globalnym ociepleniu powstałym z winy człowieka i mogącym unicestwić życie?

Przede wszystkim: globalne ocieplenie nie unicestwi życia. Nie wiem czemu piszesz takie bzdury. Czyżbyś naczytał się zbyt wielu brukowców?

Ponadto, chyba zdajesz sobie sprawę z tego, że jest wiele czynników wpływających na zmianę klimatu takich jak aktywność Słońca, zmiany w orbicie Ziemi, nachylenie osi ziemskiej, wybuchy wulkanów, a także stężenie gazów cieplarnianych w atmosferze.

Głównym czynnikiem decydującym o zlodowaceniach (glacjałach i interglacjałach) są cykliczne zmiany orbity i nachylenia osi ziemskiej (cykle Milankovicia). Są to zmiany w skali setek tysięcy lat.

Głównym czynnikiem wpływającym na zmiany klimatu w ostatnich kilku tysiącach lat były zmiany aktywności Słońca. Obniżenie się aktywności Słońca pod koniec średniowiecza (minimum Maundra) było jedną z przyczyn interesującego Cię zaniechania kolonizacji Grenlandii. Dodatkową przyczyną obniżenia się temperatur na początku XIX były wybuchy wulkanów. Na te globalne czynniki nałożyło się lokalne zmniejszenie się cyrkulacji termohalinowej na Atlantyku (Prąd Zatokowy).

Głównym czynnikiem powodującym zwiększenie się globalnych temperatur w ostatnich dziesięcioleciach jest antropogeniczna emisja dwutlenku węgla. Oczywiście, obecne opóźnienie następnego cyklu aktywności słonecznej niewątpliwie spowolni wzrost tych temperatur, ale będzie to wpływ stosunkowo niewielki. Nie ma obawy: popyt na kożuchy nie wzrośnie.

Wracając do Grenlandii, od początku jej kolonizacji uprawa ziemi była na skraju możliwości klimatycznej. Oczywiście, tak jak i teraz, środek wyspy był pokryty lodowcem i tylko niewielkie skrawki południowego nadbrzeża nadawały się do zamieszkania. Choć stosunkowo niewielkie ochłodzenie mogło przesądzić tu los osadników, to jednak opinia historyków wskazuje bardziej na wyjałowienie zdatniej do uprawy ziemi i konflikty z tubylcami. Tak czy owak, obraz żyznej niegdyś Grenlandii należy zaliczyć do legend.
25-04-2009 22:18 
 Ocena 1 na 1
Robert Zawecki (4718 punktów)
>Chodzi o ten wykres:
>Widać z niego, że obecne ocieplenie jest dużo większe i dużo szybsze niż w średniowieczu.
   Dopiero stosunkowo niedawno rozpoczęto pomiary dokładnymi urządzeniami. Określanie temperatury sprzed 1000 lat, z dokładnością do 0.1 stopnia jest swego rodzaju zadufaniem. Margines błędu takich pomiarów, a właściwie wyliczeń, jest większy.
   Nie zmienia to jednak faktu, że ostatnie stulecie było okresem szybkiego ocieplania. W tym zakresie pełna zgoda.

>Przede wszystkim: globalne ocieplenie nie unicestwi życia
   I całe szczęście. Cieszę się, że wskazałeś jak dużo różnych czynników wpływa na klimat na naszej planecie. Nawet wspomniałeś o moim ulubionym Milankoviciu. Wszystkich czynników jednak nie zdołaliśmy jeszcze poznać. Zatem zrzucanie całej winy na ludzką emisję CO2 jest propagandowym nadużyciem.

Zauważ, że wzrost stężenia CO2 przynosi również ochłodzenie.
1. Niedawno czytałem, że pas przemysłowych zanieczyszczeń ciągnący się od Indii do Korei/Japonii spowodował obniżenie temperatury o wiele większe niż wzrosty przy efekcie cieplarnianym (kiedyś muszę poszukać ten artykuł).
2. Ocieplenie powoduje też, że pas temperatur optymalnych dla wydajności fotosyntezy przesuwa się z terenów wyjałowionych idiotyczną wycinką lasów, w kierunku pasa zieleni na półkuli północnej. Przyroda w sposób naturalny przeciwdziała procesom nadmiernej koncentracji CO2.

   A najważniejsze jest to, że ludzkie wytwarzanie energii pozostaje w śmiesznej proporcji do obfitości energii uzyskiwanej z innych źródeł - kiedyś widziałem bardzo sugestywny wykres. O swoje środowisko trzeba jak najbardziej dbać, bo to decyduje o naszym zdrowiu i jakości życia. Jednak nie ma co podskakiwać jak mrówka na słoniu w nadziei, że skłoni to słonia do marszu.
Fizyk (17637 punktów)
> Określanie temperatury sprzed 1000 lat, z dokładnością do 0.1 stopnia jest swego rodzaju zadufaniem. Margines błędu takich pomiarów, a właściwie wyliczeń, jest większy.

Nie wiem kto tu jest zadufany. Błędy są zaznaczone szarym pasmem na omawianym wykresie i wynoszą ±0.3 ºC.

> Wszystkich czynników jednak nie zdołaliśmy jeszcze poznać.

Wszystkie czynniki zostały zidentyfikowane. Pozostaje kwestia ich ilościowego wpływu. Właściwie jedynym znacząco niepewnym czynnikiem jest pośredni efekt od aerozoli:



Składają się na to zarówno braki w danych o koncentracji aerozoli w przed-przemysłowej atmosferze jak i słabe zrozumienie ich oddziaływania z innymi składnikami atmosfery.

> Zatem zrzucanie całej winy na ludzką emisję CO2 jest propagandowym nadużyciem.

Nie jest nadużyciem. Naukowcy dostarczają rzetelnych informacji. A że szukający sensacji dziennikarze je zniekształcają, to inna sprawa. Popatrz na ten wykres:

Górna część pokazuje obserwowane i modelowane zmiany temperatury przy uwzględnieniu wszystkich czynników z poprzedniego wykresu. Błędy modelu są zaznaczone szarymi pasmami dla jednego (ciemniejsze) i dwóch (jaśniejsze) standardowych odchyleń. Choć zgodność modelu ze stanem faktycznym nie jest idealna, to jest na tyle dobra, że pozwala zanalizować przyczyny tych zmian.

Dolna część wykresu pokazuje to samo modelowanie przeprowadzone z każdym z głównych czynników z osobna. Wnioski każdy może sobie wyciągnąć sam.

> Niedawno czytałem, że pas przemysłowych zanieczyszczeń ciągnący się od Indii do Korei/Japonii spowodował obniżenie temperatury o wiele większe niż wzrosty przy efekcie cieplarnianym (kiedyś muszę poszukać ten artykuł).

Jeżeli będziemy spalać zasiarczony węgiel, to jest to możliwe (patrz różowa krzywa dla siarczynów). Ale kwaśny deszcz jest raczej niemiły.

> Ocieplenie powoduje też, że pas temperatur optymalnych dla wydajności fotosyntezy przesuwa się z terenów wyjałowionych idiotyczną wycinką lasów, w kierunku pasa zieleni na półkuli północnej. Przyroda w sposób naturalny przeciwdziała procesom nadmiernej koncentracji CO2.

To jest już kwestia czy warto zapobiegać globalnemu ociepleniu. Moim zdaniem nie warto i polityka ta jest skazana na klęskę. Ale głupotą jest z powodów politycznych zaprzeczać globalnemu ociepleniu lub jego ludzkich przyczyn (patrz wypowiedź gonzo).
26-04-2009 11:59 
 Ocena 1 na 1
Robert Zawecki (4718 punktów)
>Wszystkie czynniki zostały zidentyfikowane
Trudno mi podzielić Twoje zdanie.
Cytat:
Występowanie plam na Słońcu nie podąża za żadnym z teoretycznych modeli ich pojawiania się i wygląda na to, że słoneczne dynamo ucisza się... ucisza się bardzo niepokojąco. wiedzomani(*)co-sie-dzieje-z-nasza-gwiazda/

>Nie jest nadużyciem. Naukowcy dostarczają rzetelnych informacji. A że szukający sensacji dziennikarze je zniekształcają, to inna sprawa
Faktem jest, że w ostatnich kilkudziesięciu latach klimat się zmienia i następuje ocieplenie. Faktem jest, że istnieje spora korelacja między stężeniem CO2 a wzrostem temperatury. Do tego miejsca jest zgoda. Nie jest do końca wiadome w jakiej części wzrost stężenia CO2 jest przyczyną, a w jakiej skutkiem. No i nasza ludzka emisja CO2 nie jest dominująca w "zasobach" ziemskiego CO2. Warto ją ograniczać, ale nie popadajmy w histerię.

>To jest już kwestia czy warto zapobiegać globalnemu ociepleniu. Moim zdaniem nie warto i polityka ta jest skazana na klęskę
Globalne ocieplenie jest zagadnieniem globalnym i tylko globalne działania mogą dać skutek. Jeżeli za emisję CO2 w Europie będziemy płacić horrendalne opłaty, to cała produkcja przeniesie się do Azji, gdzie trują bez opamiętania bez żadnych opłat! W efekcie globalne zanieczyszczenie nie tylko się nie zmniejszy, ale wręcz zwiększy, a kraje takie jak Polska znacząco zubożeją, choć w zakresie regresu emisji CO2 mają duże sukcesy. Dlatego uważam tę unijną politykę opłatową za bzdurną i dla nas szkodliwą.
26-04-2009 14:24 
 Ocena 2 na 2
Fizyk (17637 punktów)
> Występowanie plam na Słońcu nie podąża za żadnym z teoretycznych modeli [...]

Modele nie mają tu znaczenia. Natężenie promieniowania słonecznego jest teraz bardzo dokładnie mierzone przez satelity i łatwo możemy wyodrębnić jego wpływ - patrz czerwona linia na wykresie w poprzedniej mojej wypowiedzi. Wbrew temu co dziennikarze wypisują, nie należy się spodziewać, że Słońce nam znacząco przygaśnie.

> Jeżeli za emisję CO2 w Europie będziemy płacić horrendalne opłaty, to cała produkcja przeniesie się do Azji, gdzie trują bez opamiętania bez żadnych opłat! W efekcie globalne zanieczyszczenie nie tylko się nie zmniejszy, ale wręcz zwiększy, a kraje takie jak Polska znacząco zubożeją, choć w zakresie regresu emisji CO2 mają duże sukcesy. Dlatego uważam tę unijną politykę opłatową za bzdurną i dla nas szkodliwą.

A z tym się zgadzam w zupełności. Już lepiej zacząć budowę wałów przeciwpowodziowych. Ponadto nie lubię wiatraków bo mi przeszkadzają w lataniu na paralotni.
22-04-2009 12:23 
 Ocena 6 na 6
Adamiak (36436 punktów)
>PS: Czy Bazgroły to odpowiednie miejsce do dyskusji o tzw. globalnym ociepleniu?

   Uważam, Robercie, że Glociepliści, jak większość ideologów, po prostu dopasowują fakty do swoich emocjonalnie proprzyrodniczych obsesji, i tak, jak kiedyś w sprawie elektrowni atomowej Żarnowiec, tak teraz w sprawie CO2 wpieprzą polskie (i nie tylko) społeczeństwo w koszty, by później skwitować "efekty" z infantylnie rozbrajającym uśmiechem: nooo, chcieliśmy dobrze... i zabrać się za następny, szkodliwy wpływ różowych kart kredytowych używanych przez Kaszubki, na trawienie sardynek po bawarsku przez myszoskoczki w Zatoce Meksykańskiej.

   Wiele było podobnych tematycznie wątków w "poważniejszych" działach, ale teraz podszedłem do sprawy jeszcze poważniej: znalazłszy wiadomość o prawdopodobnie cyklicznym, 100 letnim "ochłodzeniu" słoneczka, naturalnym było skojarzenie tego z faktem, że kożuch zrobił się na mnie (nie widzieć dlaczego?) za ciasny...
22-04-2009 13:29 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)
Z powyższego wykresu wynika:
a. Maksimum temperatury mamy za sobą. Wchodzimy w chłodniejszą fazę interglacjału;
b. Gwałtowny spadek objętości lodu też mamy za sobą i chociaż lód się jeszcze z rozpędu topi, to coraz wolniej;
c. Zlodowacenie dopadnie nas za kilka-kilkanaście tysięcy lat (mniej więcej);
d. Wykres przypomina zębatą piłę, co tylko dowodzi, że w obrębie tak glacjałów, jak interglacjałów co i rusz zdarzały się, i to całkiem spore, wahnięcia temperatury. Dlatego wykres Fizyka wcale mną nie wstrząsnął. To już było wiele razy i jeszcze wiele razy będzie.
Istnieje całkiem sensowna teoria o tym, że ostatnie zlodowacenie plejstoceńskie przyspieszyło ewolucję człowieka. Przypomnijcie mi kiedyś, to rozwinę ten wątek, jak będę mieć czas i warunki po temu, żeby się skupić.
22-04-2009 13:45 
 Ocena 1 na 1
Robert Zawecki (4718 punktów)
   Przypominam Ci, abyś założyła nowy wątek w dziale ... np. pod tytułem: Globalne ocieplenie - mity i rzeczywistość


Kisiel: Biednym nic z tego nie przyjdzie, że bogaci też zbiednieją.
Meretseger (61860 punktów)
>   Przypominam Ci, abyś założyła nowy wątek w dziale ... np. pod tytułem: Globalne ocieplenie - mity i rzeczywistość
Dzięki, ale przypomnij mi jeszcze raz w niedzielę wieczorem Do tego czasu z pewnością zapomnę
25-04-2009 10:11 
 Ocena 3 na 3
gonzo. (228 punktów)
>Z powyższego wykresu wynika:
>a. Maksimum temperatury mamy za sobą. Wchodzimy w chłodniejszą fazę interglacjału;
>b. Gwałtowny spadek objętości lodu też mamy za sobą i chociaż lód się jeszcze z rozpędu topi, to coraz wolniej;
>c. Zlodowacenie dopadnie nas za kilka-kilkanaście tysięcy lat (mniej więcej);
>d. Wykres przypomina zębatą piłę, co tylko dowodzi, że w obrębie tak glacjałów, jak interglacjałów co i rusz zdarzały się, i to całkiem spore, wahnięcia temperatury. Dlatego wykres Fizyka wcale mną nie wstrząsnął. To już było wiele razy i jeszcze wiele razy będzie.

Dokładnie. Ten wykres jest zresztą skopiowany z wikipedii, gdzie hasło o globalnym ociepleniu zredagowali sami ekomaniacy. Zajrzyjmy tymczasem do najnowszych bardziej obiektywnych badań, oto pewien cytat:

"Klimatolog Joe D'Aleo z organizacji International Climate and Environmental Change Assessment Project, mówi, że nowe dane wskazują, że od 50-70 lat, globalna temperatura obniżyła się pomimo wzrostu emisji dwutlenku węgla. - Dane sugerują, że w przyszłości Ziemię czeka globalne ochłodzenie, a nie ocieplenie - dodaje.

Według Roya Spencera, klimatologa pracującego wcześniej dla NASA, który przeanalizował dane z ostatnich pięciu lat, globalny poziom temperatur spada.

Ziemia weszła w nową fazę globalnego ochłodzenia - mówi Don Easterbrook profesor geologii z Uniwersytetu Zachodniego Waszyngtonu.

Jeśli chodzi o wcześniejsze niepokojące dane dotyczące topnienia lodu w Arktyce, to okazało się, że procentowo pokrywa lodowa zwiększyła się znacząco po raz pierwszy od 1979 roku"

Za worldnetdaily.com/

Co więcej niektórzy klimatolodzy zaczynają zauważać, że średnia z ostatnich lat jest wręcz odwrotna, statystycznie średnio wychodzi wręcz na to, że klimat zaczyna się oziębiać. Średnia temperatura w styczniu tego roku (mimo tego, że akurat w Polsce zima była wyjątkowo łagodna) była o 0,75C niższa niż rok temu. Prof. Józef Lityński, Prezes Polskiego Instytutu Naukowego (PIASC) w Kanadzie, w referacie "Atmosferyczny dwutlenek węgla i jego rola w zmianach klimatu" dowodzi, że w już w przyszłym stuleciu średnia temperatura Ziemi spadnie o 1,2C. Dwóch znanych rosyjskich klimatologów stawia na to, że klimat Ziemi oziębi się w sposób widoczny już w 2018

wiadomosci(*)iadomosci/1,80269,2887903.html

Również "Badania prowadzone przez naukowców Instytutu Oceanologii Polskiej Akademii Nauk w Sopocie wykazują, że klimat na kontynencie europejskim oziębia się" (www.foruma(*)y/15-bn-klimat_sie_oziebia.htm ).

Jeszcze inni wskazują, że średnio statystycznie kilka lat w latach 90-tych pod względem temperatur porównywanych z poprzednią dekadą wykazywało, iż trend stał się ochładzający.

Między X a XIII wiekiem mieliśmy dużo większe ocieplenie klimatu (temperatura skoczyła wtedy o kilka stopni w krótszym okresie) a potem nagłe oziębienie (tzw. mała epoka lodowcowa, na Bałtyku stawiano nawet karczmy i spacerowano do Szwecji na piechotę) i nie było to nic nadzwyczajnego. Nie towarzyszyła też temu żadna działalność przemysłowa człowieka. Pomiędzy X a XIII wiekiem, gdzie nie było żadnej przemysłowej emisji CO2 a było tak ciepło, że Wikingowie zakładali osady na Grenlandii a Anglicy i gdańszczanie hodowali winnice (dziś nie do pomyślenia w tych rejonach klimatycznych, trzeba jechać dopiero do Francji, Włoch lub Hiszpanii).

Prof. Mastalerz*: "Średniowiecze z kolei przyniosło tak duże ocieplenie, że Wikingowie mogli założyć całoroczne osiedla na wybrzeżach Grenlandii" (www.chemia.org/id25.html).

O ociepleniu w średniowieczu między X a XIII wiekiem mówi też prof. Halina Lorenc

www.polity(*)d=7037&fpage=Threads&page=text

Historia Ziemi to cykliczny ciąg ociepleń i oziębień klimatu, pewien ciekawy kronikarski zbiór historycznych przykładów już od starożytności można znaleźć tutaj:

www.makbet.pl/artykul/299/klamstwa-ekologow

www.chemia.org/id25.html (jest tam też cały akapit o efekcie cieplarnianym).

PS Przydatne linki do rozwinięcia tematu:

ekotest.re(*)i dyskusja strona 1.html

ekotest.re(*)i dyskusja strona 2.html

Była też na temat szersza dyskusja na jednym z forów

www.sfinia(*)-jakiekolwiek-dowody,3801.html
25-04-2009 22:38 
 Ocena 1 na 1
Liss (2003 punktów)

>Dokładnie. Ten wykres jest zresztą skopiowany z wikipedii, gdzie hasło o globalnym ociepleniu zredagowali sami ekomaniacy. Zajrzyjmy tymczasem do najnowszych bardziej obiektywnych badań, oto pewien cytat:
>"Klimatolog Joe D'Aleo z organizacji International Climate and Environmental Change Assessment Project, mówi, że nowe dane wskazują, że od 50-70 lat, globalna temperatura obniżyła się pomimo wzrostu emisji dwutlenku węgla. - Dane sugerują, że w przyszłości Ziemię czeka globalne ochłodzenie, a nie ocieplenie - dodaje.
To bardzo żle, -ja tak lubie ciepło .....


Wróć do listy wątków działu Bazgroły

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365