 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-06-2007 22:42 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | Bohater naszych czasów. | Kto jest, albo kto powinien być bohaterem naszych czasów?
Jakie winien mieć cechy, wyróżniające go spośród innych?
Kto winien go wykreować?
Na koniec: kto jest bohaterem naszych czasów, czy słusznie - i kto go wykreował? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| G.K. (1679 punktów) | >Kto jest, albo kto powinien być bohaterem naszych czasów? Ja.
>Jakie winien mieć cechy, wyróżniające go spośród innych? Tzn. mam siebie opisać ?
>Kto winien go wykreować? Wolę pozostać w cieniu, w końcu jestem skromny...
>Na koniec: kto jest bohaterem naszych czasów, czy >słusznie - i kto go wykreował?
J.W.
|
|
| J.Szulc (5723 punktów) | Czuję w tym podstęp... czy słusznie?
Pozdrawiam.
---
|
|
 | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | Podstęp od postępu różnią się tak, jak seks i ziben.
|
|
|  | | J.Szulc (5723 punktów) |
Dobre! W takim razie zostawiam komentarz dla siebie. 
---
|
|
| nieobecny | >Kto jest, albo kto powinien być bohaterem naszych czasów? Przywódca "moralnej rewolucji".
>Jakie winien mieć cechy, wyróżniające go spośród innych? Kompromisowość w dążeniu do realizacji celów (zmiennych), najwyższy stopień hipokryzji połączony z wiarą w totalną głupotę i brak pamięci tych, którym dożywotnio chce przewodzić.
>Kto winien go wykreować? Ojciec Tadeusz Rydzyk - TW wywiadu STASI/KGB.
>Na koniec: kto jest bohaterem naszych czasów, czy słusznie - i kto go wykreował? Jarosław Kaczyński! Kto go wykreował? No przecie napisałem kto.
|
|
 | Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów) (zablokowany) |
> Ojciec Tadeusz Rydzyk - TW wywiadu STASI/KGB.<Ciekawe. Masz jakies dowody, czy tylko tak sobie wyjesz do księżyca ? (a raczej na księdza)
|
|
| michiko (596 punktów) | > Kto jest, albo kto powinien być bohaterem naszych >czasów? Myślę, że mógłby nim zostać prof. Bartoszewski. Za kojącą normalność wypowiadanych poglądów. Za odwagę w stwierdzeniu, że "życie za wszelką cenę, to hańba". Nie ma presji na bycie kimkolwiek, byle zaistnieć w rządzie, w mediach itp., nie musi być uzależniony od jakiegokolwiek układu. Ogólnie, za swoją działalność.
|
|
| Uzumaki (78 punktów) | Za wikipedią: > Bohater - osoba, która odznaczyła się niezwykłymi czynami, męstwem i ofiarnością dla innych ludzi,[...] > [...]Istniejący w zachowanych w kulturze dziełach czy opowieściach bohaterowie są zazwyczaj osobami, które działają zgodnie z przyjętymi imperatywami kulturowymi i są wzorcami moralnymi dla społeczności. Pełnią także często funkcję wychowawczą w socjalizacji jednostki.
Tak więc znana, powszechnie szanowana osoba wcale nie musi być bohaterem. Nie chcę narzucać kandydatur, powiem tylko, kto, moim zdaniem, bohaterem NIE jest, mianowicie Panowie w garniturach uśmiechający się do nas z telewizorów ( nieważne jakiej narodowości, wyznania, poglądów - szerzenie swoich idei poprzez najbardziej ogłupiające i propagandowe medium nie znajduje u mnie poparcia )
|
|
 | | michiko (596 punktów) |  A ja pozostanę przy swoim zdaniu, nawet jeśli prof.Bartoszewski założy trzcinową spódniczkę i zacznie komunikować się systemem znaków dymnych.
|
|
|  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | A nie wydaje wam się, że "bohaterem naszych czasów" jest zwykły szpaner, ćwierćinteligent z forsą i najnowszym BMW, który nie odróżnia kawki od Kafki, dla kobiet widzi tylko jedną funkcję w życiu, dla którego wszyscy frajerzy są wyłącznie po to, by posłusznie spełniać jego wolę?
A może bezwzględny cwaniak i kombinator bez określonych poglądów, ale zawsze gromko głoszący aktualne, zawsze płynący w głównym nurcie?
|
|
| |  | | michiko (596 punktów) | No... Ale jednocześnie powiało horrorem. Więc lepiej nazwać to indywiduum antybohaterem i zastanowić się, kto go wykreował? Obawiam się, że dla osobników tego pokroju zawsze jest odpowiedni czas, aby zaistnieć.
|
|
| Yaoming (7480 punktów) | > Kto jest, albo kto powinien być bohaterem naszych> czasów?Bardzo ciężko jest znaleźć taką osobę, kierując się obiektywizmem. Moim zdaniem jest to bardzo osobisty wybór. Troszeczkę trywializując dla kibiców piłki nożnej bohaterem może być Zinedine Zidane, dla polskich ultrakatolików Tadeusz Rydzyk, stoczniowcy bohaterskie zachowania mogą znaleść u Lecha Wałęsy, a forumowicze Racjonalisty u Zbysława Śmigielskiego(polała się wazelina z mojej klawiatury). Jak wiemy punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, tak samo jest z bohaterami. Mamy takich bohaterów na jakich zasłużyliśmy. > Jakie winien mieć cechy, wyróżniające go spośród innych?Pozornie to bardzo cięzkie pytanie. Czasami tą cechą wyróżniającą mogą być pieniądze, które z człowieka materialnie bogatego potrafią niestety uczynić bohatera. Każdy człowiek zna takie cechy które mają pozytywny oddźwiek, które świadczą o bahaterstwie i charakteryzują jego bohatera. > Kto winien go wykreować?W dzisiejszych czasach głównie media kreują bohaterów, wypaczyły trochę to pojęcie. Jak wiemy zazwyczaj środki masowego przekazu nie są obiektywne, czasami potrafią z nijakiego pospolitego człeka zrobić bohatera opiewanego przez cały naród, innym razem z patrioty(który całe życie poświęcił walce o dobro ojczyzny) lub wybitnej jednostki mogą zrobić zdrajcę albo półgłówka. > Na koniec: kto jest bohaterem naszych czasów, czy> słusznie - i kto go wykreował?Bohaterów jest wielu, nie zawsze słusznie cenionych. Osobiście mam duży problem ze wsazaniem mego bohatera, za młodu był nim Jan Pawł 2, tak naprawdę nie wiem dlaczego, mogę tylko gdybać. Jakimi ludźmi jesteśmy takich mamy bohaterów.
|
|
 | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | Widzę, że powinienem nieco uściślić, jak widzę postawiony przez siebie problem.
Otóż, nie wymagam, by wskazać bohatera naszych czasów personalnie. Miałem na myśli raczej zespół cech, które winny takiego bohatera wyróżniać. Zdaję sobie sprawę, że nasze czasy nieszczególnie sprzyjają bohaterom z krwi i kości. Odchodzimy od konkretnych bohaterów, choć chyba wciąż istnieją w naszej wyobraźni.
Bardzo mnie ciekawi (jako pisarza, więc kreatora) odpowiedź na pytanie, jaka jest ta wyobraźnia.
Możliwe, że takiego bohatera jakoś tam opiszę.
|
|
|  | | mefta (480 punktów) | > Otóż, nie wymagam, by wskazać bohatera naszych czasów personalnie. Miałem na myśli raczej zespół cech, które winny takiego bohatera wyróżniać.Może Tobie chodziło o wzór do naśladowania? Na dotychczas wskazanych przez społeczeństwo bohaterów się pluje a wzorem godnym do naśladowania staje się ten, który potrafi kombinować, lać w mordę, nagrywać tasmy, i ogólnie cechuje go "zaradność życiowa". Myślę, że nie ma co tragizować, bo mądrzy ludzie nie muszą nikogo naśladować ani nie potrzebują bohaterów, szanują tych, którym szacunek się należy. pozdrawiam 
Niezgłębione są pokłady ludzkiej niekumacji...
|
|
|  | | Konowal (6291 punktów) | nie ma co szukać na siłę, wzorce określono juz nie raz, a główne moim zdaniem są dwa: romantyczny i pozytywistyczny. Romantyczny czyli charakteryzujący sie czynami ponadprzeciętnymi, lecz przeważnie jednorazowymi, pozytywistyczny czynami przeciętnymi ale konsekwentnie czynionymi. Inne cechy bohaterów są wypadkowymi dwóch tych postaw.
Przykłady: ostatnio obudził się facet ze śpiączki po 19 latach- jego żona się nim opiekowała cały czas i to jest bohaterstwo pozytywistyczne, zaś np. wuj rzucił się do płonącego domu i uratował bratanka a sam zginą - no to jest romantyczne bohaterstwo.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
|
|
1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | > Kto jest, albo kto powinien być bohaterem naszych >czasów?...
odpowiedzi można dać różne, ale mnie interesują założenia tego pytania. zakładasz, że istnieje ktoś, w kogo wcielił się "duch naszych czasów", ktoś, kto stanowiłby wyraz jego istoty, esencji. dziwią mnie takie założenia, rodem z antyczno-średniowiecznego świata istot, bezkrytycznej filozofii, lichej publicystyki. w sensie (np.) współczesnej biologii każde indywiduum traktowane jest jako jedyne w swoim rodzaju, a statystyczna wartość średnia traktowana jest jako abstrakcja. również twój bohater byłby tylko jakimś abstrakcyjnym "składakiem". z tego co piszę wynika ,że każdy może być bohaterem naszych czasów, a szukanie kogoś specjalnego, wybranego, to pomyłka. przy odrobinie wyobraźni może być nim np. mój znajomy żyjący na wysypisku śmieci, którego los inspiruje mnie (akurat) bardziej niż los kogoś innego. wszystko zależy od tego, jak go pokażesz, w jakie relacje go uwikłasz itd. od pewnego czasu frapują mnie np. nie tyle ludzie, ale pozostawione przez nich miejsca: opuszczone, zmielone, zresetowane w proch. może pustka po nas jest (lub będzie) bohaterem naszych czasów?
|
|
| APawłowski (1150 punktów) | O bohaterów to łatwiej na wojnie. W czasach mojej młodości bohaterem można było również w pracy socjalistycznej zostać. Kto teraz by chciał się bohatersko urobić? Może i słusznie, cóż jest bohaterstwa w pracy która męczy przecież człowieka. Mam wrażenie że bohaterem naszych czasów, może zostać okrzyknięty ktoś kto z sukcesem podążał będzie pod prąd trendom i modom wszelakim, ktoś dla kogoś będzie najważniejsza prawda w każdej dziedzinie. Ja mam jedno wielki marzenie o którym może kiedyś tu wspominałem, solennie chciałbym przegrać z kretesem w wyścigu szczurów.
|
|
| muzawik (2279 punktów) | > Kto jest, albo kto powinien być bohaterem naszych >czasów? > Jakie winien mieć cechy, wyróżniające go spośród innych?
Podoba mi się wypowiedź pana Pawłowskiego, który stwierdził, że postawa bohaterska powininna charakteryzować się prawdomównością oraz dążeniem do odkrycia prawdy w każdej materii. Zastanawiam się czy bohaterem nie mogłaby zostać okrzyknięta osoba, która organizuje opozycję wobec zjawisk patologicznych, coś w rodzaju "ruchu oporu", reakcji czy też rewolucji sprzeciwiającej się "groźnemu". Jest to jeden z pomysłów, które jak sądzę, można wziąć pod rozwagę, przy czym ważne jest, aby postawy kontestatora nie pomylić z postawą buntowniczą, nonsensowną i nihilistyczną. Bywają przecież niebezpieczne odmiany sprzeciwu, które dążąc do zagłady i zniszczenia, nie wnoszą oraz nie budują nic wartościowego.
Rozmyślając o cieszącym się u nas dobrą sławą artykule Daniela Zbytka przychodzi mi do głowy taki pomysł, że każdy, naprawdę odważny pisarz naznaczony być musi piętnem heroizmu. Demaskatorzy i kontestatorzy są narażeni na podwójne ryzyko. Z jednej strony muszą liczyć się z krecią robotą przeciwników, dla których - po ujawnieniu nazwiska - stają się celem transparentnym. Z drugiej strony absorpcja ich nauk może okazać się mizerna, innymi słowy: akcja może nie odnieść oczekiwanego skutku. Z tych powodów wielu wybiera łatwiejszą drogę i zamiast patrzeć potworności prosto w oczy, szukają uników i zwodów, które mogłyby ich z kłopotu wyprowadzić. Ryzykanci nazywani bywają tricksterami, czyli tymi, którzy dostrzegają cień społeczeństwa lub też cień określonej grupy społecznej. Jung poetycznie stwierdził, że spotkanie z cieniem to doświadczenie, które odmienia całe życie, bowiem w istocie jest to "spotkanie ze złem absolutnym". Tego typu wyzwanie wymaga żelaznych nerwów i podejrzewam, że nieliczni tylko są w stanie wytrzymać jego uroki. Pytanie zasadnicze brzmi: czy trickster imponuje odwagą czy też raczej głupotą? Sprawa jest sporna, warto jednak zauważyć, że heroiczność wymaga czynów, które przekraczają granicę przeciętności, a że nadmierna odwaga to już brawura, jest w tej kategorii kwestią drugorzędną.
Osobiście wolałbym, aby współczesny bohater brylował umiarem, taktem i umiejętnością zawierania konsensusów. Proszę zwrócić uwagę, że takie zalety świetnie sprawdzają się w parlamencie, w pracy i na stadionie piłkarskim. W czasie randki również, o czym wiedzą Ci, którzy mają powodzenie u kobiet. W naszym życiu społecznym zauważam wiele objawów nieumiarkowania, które z konieczności prowadzą do upadku standardów współżycia społecznego. Jest to jakaś dziwna przypadłość, która godzi w moje poczucie smaku oraz godności osobistej. Być może bohaterzy, którzy trwaliby w cnocie umiaru, nie byliby aż tak efektowni jak herosi imponujący tężyzną i brawurą, mieliby jednak w sobie "coś", czego każdego roku ubywa w naszym pięknym, zalesionym kraju. Nazwę ich cichymi herosami, bowiem, nie przechodzą oni do historii z wielką pompą(choć czasem się to zdarza), a ich praca pozostaje przez większość niedocenionia.
|
|
 | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | Cytat: "Bohaterstwo: panika, skierowana we właściwą stronę".
|
|
 | | APawłowski (1150 punktów) | O bohaterze zwykło sie mówić w sensie odczuć zbiorowych poprzez jego oddziaływanie na zbiorowość jakąś. Ja osobiście mam wątpliwości czy takie traktowanie bohatera nie jest poddaniem się już na wstępie jego "niewątpliwym" przymiotom i osiągnięciom. Ileż to razy z piedestałów w niesławie bohaterowie spadali. Moim zdaniem bohaterstwo jest większe, bardziej bohaterskie, jeśli moje własne jedynie, nie na użytek publiczny, ale dla mnie jednego jedynego. Rewolucja i jej przywódcy kojarzą mi sie jednak trochę z ofiarami, jakie muszą być pokłosiem rewolucji. A to jednak stanowi rysę na nieskazitelności potencjalnego bohatera. Dzisiaj bohaterstwem jest mieć własne, niekoniecznie zgodne z powszechnie znanymi prawdami, poglądy i umieć ich bronić skutecznie, nie przyjąć lub odrzucić indoktrynację i iść własną drogą nie szkodząc przy tym innym.
|
|
|  | | muzawik (2279 punktów) | > Dzisiaj bohaterstwem jest mieć własne, niekoniecznie zgodne z powszechnie znanymi prawdami, poglądy i umieć ich bronić skutecznie, nie przyjąć lub odrzucić indoktrynację i iść własną drogą nie szkodząc przy tym innym.Za to plusik. Pozdrawiam.
|
|
| |  | | Uzumaki (78 punktów) | >Dzisiaj bohaterstwem jest mieć własne, niekoniecznie zgodne z powszechnie znanymi prawdami, poglądy i umieć ich bronić skutecznie, nie przyjąć lub odrzucić indoktrynację i iść własną drogą nie szkodząc przy tym innym.
Czy znany jest komuś bohater tego pokroju, czy jest to postać ( w dzisiejszych czasach ) całkowicie nierealna? Wydaje mi się, że większość ludzi, spotykając takiego "bohatera", powiedziałaby o nim dziwak/wariat/dzikus/etc. Dlaczego tak się dzieje? Czy wynika to może z rozdmuchanego w dzisiejszych czasach indywidualizmu za wszelką cenę? Czy też może chodzi raczej o syndrom "jednodniowych bohaterów" , wytwór mediów?
|
|
| | |  | | J.Szulc (5723 punktów) | Bohaterów spotykamy często nie zdając sobie nawet sprawy z tego, że są bohaterami. Zresztą, oni sami też chyba tego nie wiedzą. Ciężko zostać bohaterem za życia, bo tak, jak już zostało napisane, wzięlibyśmy taką osobę raczej za dziwaka. No jak można aż tak wyróżniać się z tłumu? Bohater naszych czasów, to nie jednostka medialna. To raczej człowiek cichy, szczery, dobry... O tych cechach zapominamy goniąc codziennie za dobrami materialnymi, które uważamy za nasz cel. A ten bohater, jak szara mysz, przemyka koło nas niezauważany, gdy podaje rękę niepełnosprawnemu, gdy pomaga doprowadzić do użytku rozbity rower czyjegoś dziecka na placu zabaw, gdy bezinteresownie pomaga starszemu człowiekowi... Nie ma już zrywów, stania na barykadach, jednostkowych szarż. Jest codzienność - ciężka, nudna, pospolita... w niej mijamy na ulicach wielu bohaterów, może i my czasem bywamy bohaterami?
Pozdrawiam.
---
|
|
| | | |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | J.Szulc.
Już wiem. Dziękuję.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|