Racjonalista - Strona głównaDo treści
Skończoność i ograniczenie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
03-03-2007 16:31$kRz@tEi$tK@ (5585 punktów)Skończoność i ograniczenie
Ziemia nie ma końca, ale jest ograniczona.
Słyszałam opinię, że Wszechświat jest nieskończony, ale ograniczony, czyli tak jak Ziemia?
Z drugiej strony jest to dla mnie tak nierealne, że prędzej wyobraże sobie to niż ograniczony Wszechświat, za którym nic nie ma, bo przecież Ziemie otacza dużo ciał niebieskich, jadnak gdyby tak było ze Wszechświatem to byłoby to ( przynajmniej w moim przypadku) nielogiczne. O co tak naprawde chodzi?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

movax (630 punktów)
>Ziemia nie ma końca, ale jest ograniczona.
>Słyszałam opinię, że Wszechświat jest nieskończony, ale
>ograniczony, czyli tak jak Ziemia?
Tak, analogia jest bardzo dobra. Podobnie można sobie próbować wyobrazić zakrzywienie przestrzeni.

>Z drugiej strony jest to dla mnie tak nierealne, że prędzej
>wyobraże sobie to niż ograniczony Wszechświat, za którym nic
>nie ma, bo przecież Ziemie otacza dużo ciał niebieskich,
>jadnak gdyby tak było ze Wszechświatem to byłoby to (
>przynajmniej w moim przypadku) nielogiczne. O co tak
>naprawde chodzi?

Ostatecznych dowdów nie ma. Prawda jest wręcz taka, że to co jest za granicą obserwowalnego Wszechświata jest nieoberwowalne w żaden sposób (tak jak w przypadku Ziemi nie potrafili patrzeć za horyzont, ani wzleciec w powietrze), jak również z to że cokolwiek tam jest (o ile jest) nie ma wpływu na nas (obecnie). Tak więc naocznych dowodów nie ma. Jednak obecne modele kosmologiczne dobrze się sprawdzają w przypadku właśnie ograniczonego Wszechświata. Podobna sprawa ma się do jego ograniczoności/nieskończoności w wymiarze czasowy, obie możliwości są wyobrażalne i są badane.

Przemawia za nim przede wszystkim zasada kosmologiczna: "Wszechświat w każdym punkcie wygląda mniej więcej tak samo". [Tak samo jak powierzchnia Ziemi wygląda mniej więcej tak samo (bo nie ma brzegu tej powierzchni)]. Również z tej zasady wynika prawo Hubbla o rozszerzaniu galaktyk, a stąd prosta droga do modelu wielkiego wybuchu.

Dokładna sprawa kształtu sprowadza się do badania krzywizny statycznego Wszechświata oraz jego topologi. Jeśli chodzi o krzywizne (to zgodnie z równaniami OTW, oraz pomiarami średniej gęstości Wszechświata, oraz eksperymentalne sprawdzenie prawa Pitagorasa (albo dodawania kątów)) to jest ona prawie idalnie płaska (tak jak Ziemia w bardzo małym obszarze). Nota bene jest to bardzo zadziwiające bo taka idealna płaskość wymaga niesłychanej precyzji w dostrojeniu prametrów wielkiego wybuchu (błąd rzędu 0.0001, przełożył się po inflacji na krzywiznę różną od obecnej o kilkanaście(?) rzędów wielkości). Oczywiście wiele osób uważa to za argument teleologicznym w zasadzie antropicznej.

Co do topologii, czy Wszechświata jest sferą wielowymiarową, czy torusem, czy czymś innym (np. w jednym kierunku jest nieograniczony, a w innym jest ograniczony i ma brzeg, a w innym jeszcze jest zawinięty, albo są jeszcze zawinięte wymiary) nie wiadomo. Nie wiadomo nawet czy Wszechświat jest jednospójny (czy nie ma dziur w przestrzeni). Np. jeśli jest wielospójny i jego wymiar jest większy niż horyzont cząstek to zapewne nigdy nam się nie uda tego dowieść.

Dyskusje trwają, i jedynym kluczowym elementem przemzwiającym obecnie za jednym czy drugim jest upraszczanie modeli matematycznych, i ich weryfikacja. A to jest łatwiejsze raczej w jednospójnym Wszchświecie typu toroidalnego, czy innego regularnego kształtu.

Pozdrawiam
stormrider (206 punktów)
>Ziemia nie ma końca, ale jest ograniczona.
>Słyszałam opinię, że Wszechświat jest nieskończony, ale
>ograniczony, czyli tak jak Ziemia?
>Z drugiej strony jest to dla mnie tak nierealne, że prędzej
>wyobraże sobie to niż ograniczony Wszechświat, za którym nic
>nie ma, bo przecież Ziemie otacza dużo ciał niebieskich,
>jadnak gdyby tak było ze Wszechświatem to byłoby to (
>przynajmniej w moim przypadku) nielogiczne. O co tak
>naprawde chodzi?
>
Einstein twierdził, że gdybyśmy mieli "nieskończenie" dobry wzrok, i wystarczająco długo patrzyli przed siebie to w końcu dostrzeglibyśmy własne plecy. Fakt, że nasze spostrzenia przeczą "zdrowemu rozsądkowi", są "nielogiczne" niekoniecznie mówią coś o obiekcie przez nas postrzeganym, za to mogą wiele powiedzieć o nas samych i naszym "zdrowym rozsądku".
   Lubię ulegać uczuciu zdziwienia gdy zobaczę, lub uświadomię sobie coś "dziwnego"( ). I często, choć to może zabrzmi jak bluźnierstwo na łamach "racjonalisty", wolę pozostać zdziwiony, niż poznać obiekt mojego zadziwienia i tym samym sprawić, by przestał być zadziwiający. Nie chodzi o to, że nie chcę wiedzieć, tylko o to, że umysł nie jest w stanie pójść dalej i pozostaje tylko domysł, a tego mogę, owszem posłuchać ( Fajnie gada ), ale nie wezmę go za przewodnika. Na szczęście jest wiele spraw, o których prawdy, mimo naszych usilnych starań, nigdy nie poznamy.

Pozdrawiam


Jest ogromna różnica między tym który wie, że wierzy a tym który wierzy, że wie
W.Stoczkowski
medal233
Siemka!!!CZy wszechświat jest nieskończony?Nie wiem!Myślę,że jako pojęcie 'nieskończoność' ma swoje odnośniki w matematyce i religiach.Wszechświat też można określić takim terminem,ale myślę raczej,że jest powtarzalny.
Myślę,że istnieje ogromna ilość "nieskończona" równoległych wymiarów w których również istniejemy tylko z taką różnicą,że odbywa się to w innych okolicznościach i odmiennym czasie.
Z rzeczy najbardziej nieskończonych najmniej trwała jest miłość

Pozdrawiam medal

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365