mówienie o tym [Okrągłym Stole] w samych superlatywach nie może być akceptowane To akurat nie jest pomysł Romana. To jedna z mantr Kaczyńskich, którzy zasiadali przy Okrągłym Stole, ale pewnie wyłącznie po to, żeby na przyszłość notować co który "zdrajca Polski" mówił.
Giertych, pełniący obowiązki ministra edukacji, najwyraźniej nie może zapomnieć, że kiedyś to on i jego partyjka były pupilkami Ojca Dyktatora i usiłuje drugi raz wejść do tej samej rzeki.
|