Racjonalista - Strona głównaDo treści
Andrzej Duda podpisał cztery ustawy. Polska wypowie umowy międzynarodo

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
23-05-2018 06:01Wenancjusz (16441 punktów)Andrzej Duda podpisał cztery ustawy. Polska wypowie umowy międzynarodo
Oto co dowiedziałem się z WP.PL. "Andrzej Duda podpisał cztery ustawy. Polska wypowie umowy międzynarodowe"
wiadomosci(*)edzynarodowe-6254659865392769a
Nie byłoby to nic dziwnego bo to było łatwe, .......gdyby ością nie stanęła "szemrane porozumienie/umowa". Chodzi o technikę przeforsowania z Watykanem, Konkordatu przez byłą Suchocką do spółki z Kwaśniewskim..

Duda podpisze/podpisał umowy na żądanie UE bezproblemowo.

Dlaczego więc są takie opory z rozwiązaniem (ale tam rozwiązaniem, wypowiedzeniem przesyłką pocztową nawet gołębiem) umowy międzynarodowej z Watykanem unieważniającej tą pomyłkę prawną ze strony polskiej(?), i tak nieważnej umowy ze względu na małe quorum w Sejmie przy jej przegłosowaniu? Liczba posłów była zbyt mała dla głosowania o porozumieniu międzynarodowym. Podpisał bezmyślnie prezydent ówczesny, bo nie chciało mu się sprawdzić tej procedury w TK?.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Maldoror XXIII (2480 punktów)Odp: Andrzej Duda podpisał cztery ustawy. Polska wypowie umowy międzyn

>Dlaczego więc są takie opory z rozwiązaniem (ale tam rozwiązaniem, wypowiedzeniem przesyłką pocztową
>nawet gołębiem) umowy międzynarodowej z Watykanem unieważniającej tą pomyłkę prawną ze strony
>polskiej(?), i tak nieważnej umowy ze względu na małe quorum w Sejmie przy jej przegłosowaniu?
>Liczba posłów była zbyt mała dla głosowania o porozumieniu międzynarodowym. Podpisał bezmyślnie
>prezydent ówczesny, bo nie chciało mu się sprawdzić tej procedury w TK?.

Głupio się pytasz. Przecież nawet ojciec Rydzyk dobitnie oświadczył, że jego "jako katolika, prawo nie obowiązuje". Skoro polskie prawo nie obowiązuje skromnego mnicha, to absurdem by było, gdyby obowiązywało całą Stolicę Apostolską. Są prawa ludzkie i prawa boskie. Te drugie są oczywiście ważniejsze, bo Sejm to co cztery lata się wymienia, a Chrystus został królem Polski na wieki wieków, amen. Jest nawet taka zasada prawna: "lex specialis derogat legis generalis", że przepisy specjalne uchylają ustawy powszechne. Dlatego też m.in. nie da się pociągać kleru do odpowiedzialności z Kodeksu karnego, bo ten jest w stosunku do niego w Polsce całkowicie zderogowany.

br
23-05-2018 17:28 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Dlaczego więc są takie opory z rozwiązaniem (ale tam rozwiązaniem, wypowiedzeniem przesyłką pocztową
>>nawet gołębiem) umowy międzynarodowej z Watykanem unieważniającej tą pomyłkę prawną ze strony
>>polskiej(?), i tak nieważnej umowy ze względu na małe quorum w Sejmie przy jej przegłosowaniu?
>>Liczba posłów była zbyt mała dla głosowania o porozumieniu międzynarodowym. Podpisał bezmyślnie
>>prezydent ówczesny, bo nie chciało mu się sprawdzić tej procedury w TK?.

>Głupio się pytasz. Przecież nawet ojciec Rydzyk dobitnie oświadczył, że jego "jako katolika, prawo nie obowiązuje".

Ty głupio odpowiadasz. Oprzyj to Twoje pisanie na jakichś konkretach. Pomogę. Rydzyk jest obywatelem polskim urodzonym w Polsce? Jest. Mieszka w tym kraju i uznaje poszczególne rządy? Tak. Czy wobec tego podlega stanowionemu prawu obowiązującego w Polsce, jak każdy obywatel tego kraju? Musi. Kim jest Rydzyk, że ma śmiałość publicznie oświadczać, że prawu polskiemu nie podlega? Nowym ustawodawcą? Na jakich prawach? Czy katolicyzm stanowi jakieś szczególne prawa w tym kraju, wyłączone spod jurysdykcji państwa? Nie. Musiałby być zapis o tym w Konstytucji/Ustawie zasadniczej państwa. Zapisu takiego nie ma. Więc jak określić pysznowato-durnowate jego wypowiedzi? Ano tylko, że publicznie namawia do anarchii, więc i rozwalanki istoty państwa. Dlaczego nie jest więc ścigany z urzędu? Czyżby państwo polskie było tak naprawdę tak słabe że nie potrafi zrobić porządku z takim egzemplarzem? Spróbuj mnie przekonać, że głupio zapytałem.

>Skoro polskie prawo nie obowiązuje skromnego mnicha, to absurdem by było, gdyby obowiązywało całą Stolicę Apostolską.

Ależ naprawdę nie rozumiesz istoty sprawy. Czy ja zmierzałem do tego by polskie prawo obowiązywało Watykan? Przede wszystkim Konkordat/umowa międzynarodowa został wprowadzony ze złamaniem zasad obecności 75% stanu osobowego Sejmu. Kwaśniewski tego nie sprawdził korzystając ze swoich uprawnień w TK. Wyszło by wtedy złamanie procedury legislacyjnej przez Suchocką. I to jest sens mojej wypowiedzi.

>Są prawa ludzkie i prawa boskie.

Nie kręć teraz makaronów. Co to są prawa boskie? Czytałeś je? Słyszałeś? Jeśli słyszałeś to od kogo? Przedstawicieli instytucji zdemoralizowanej do cna? Można takim ufać? Ja nie ufam, bo to zbiorowisko kłamców.

>Te drugie są oczywiście ważniejsze, bo Sejm to co cztery lata się wymienia, a Chrystus został królem Polski na wieki wieków, amen.

Kiedy odbyła koronacja niejakiego Chrystusa? W jaki celebrancki sposób się to odbyło, kiedy pół co najmniej Polaków o tym nic nie wie?
Jak traktujesz koronację jego matki na królową Polski, a jak Chrystusa obecnie na króla? Poważnie to traktujesz? Czy w Polsce jest przez to lepiej? Jest silniejsza i zauważalna w świecie? Rośnie w jakieś mocarstwo? Posiada siłę powalającą wszystkich?

>Jest nawet taka zasada prawna: "lex specialis derogat legis generalis", że przepisy specjalne uchylają ustawy powszechne. Dlatego też m.in. nie da się pociągać kleru do odpowiedzialności z Kodeksu karnego, bo ten jest w stosunku do niego w Polsce całkowicie zderogowany.
>
br


No to tylko Tobie powiem. Długo możesz pleść te androny? Co to są przepisy specjalne? Czy Polska podpisała się pod tymi przepisami i gdzie są ogłoszone? Obowiązują wszystkie narody świata, czy tylko Polskę? Usprawiedliwiasz kogoś teraz? Zasada jest tylko taka: "Dura lex set lex".. Zapominasz, że nie ma zastosowania ta zasada stąd, że Polska nie jest ponoć wasalem Mocarstwa Watykańskiego, więc spokojnie może mieć to w ......wiesz gdzie. Zwłaszcza jako Konstytucyjnie państwo bezstronne religijnie. I nie ma się co powoływać na Konstytucję i jej zapisy. Została raz złamana przez Suchocką i Kwaśniewski winien się zreflektować, czego nie zrobił, czy w moich oczach obsrał tym samym własny słupek popularności.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Maldoror XXIII (2480 punktów)
>Ty głupio odpowiadasz. Oprzyj to Twoje pisanie na jakichś konkretach. Pomogę. Rydzyk jest obywatelem polskim urodzonym w Polsce? Jest. Mieszka w tym kraju i uznaje poszczególne rządy? Tak. Czy wobec tego podlega stanowionemu prawu obowiązującego w Polsce, jak każdy obywatel tego kraju? Musi. Kim jest Rydzyk, że ma śmiałość publicznie oświadczać, że prawu polskiemu nie podlega?

Rydzyk ma rację, że nie podlega prawu polskiemu. Słyszałeś o "cegiełkach" na Stocznię Gdańską? Odwal taki numer jak Rydzyk i żebyś się nie zdziwił. Oczywiście nie tylko Rydzyk nie podlega normalnemu prawu. Słyszałeś o rejestrze przestępców seksualnych, który jest jawny? Ale to nie dotyczy oczywiście kleru. Słyszałeś o Komisji Wspólnej Episkopatu i Rządu? W prawie powszechnie obowiązuje zasada "nemo iudex in causa sua" - nikt nie może być sędzią we własnej sprawie. No chyba, że to jest kler to może sam być swoim sędzią.

>Ależ naprawdę nie rozumiesz istoty sprawy. Czy ja zmierzałem do tego by polskie prawo obowiązywało Watykan? Przede wszystkim Konkordat/umowa międzynarodowa został wprowadzony ze złamaniem zasad obecności 75% stanu osobowego Sejmu. Kwaśniewski tego nie sprawdził korzystając ze swoich uprawnień w TK. Wyszło by wtedy złamanie procedury legislacyjnej przez Suchocką. I to jest sens mojej wypowiedzi.

Rozumiem sens Twojej wypowiedzi. Masz absolutną rację, że złamano procedurę legislacyjną ale to jest tylko część problemu. Gdy w grę wchodzą interesy kościoła to nie liczą się ani przepisy materialne, ani proceduralne, ani ustrojowe i to jest cały problem.

>Nie kręć teraz makaronów. Co to są prawa boskie? Czytałeś je? Słyszałeś? Jeśli słyszałeś to od kogo? Przedstawicieli instytucji zdemoralizowanej do cna? Można takim ufać? Ja nie ufam, bo to zbiorowisko kłamców.

Tak. Prawa boskie to są te wygłaszane z ambon.

>>Te drugie są oczywiście ważniejsze, bo Sejm to co cztery lata się wymienia, a Chrystus został królem Polski na wieki wieków, amen.
>Kiedy odbyła koronacja niejakiego Chrystusa? W jaki celebrancki sposób się to odbyło, kiedy pół co najmniej Polaków o tym nic nie wie?

wiadomosci(*)a-polski-uroczystosc-trwa.html

>Jak traktujesz koronację jego matki na królową Polski, a jak Chrystusa obecnie na króla? Poważnie to traktujesz? Czy w Polsce jest przez to lepiej? Jest silniejsza i zauważalna w świecie? Rośnie w jakieś mocarstwo? Posiada siłę powalającą wszystkich?

Mamy kazirodczą monarchię z Maryją królową Polski i jej synem Jezusem Chrystusem jako królem. Nasza pozycja w świecie niebotycznie urosła, bo jesteśmy zarządzani przez samego Boga i jego mamę za pośrednictwem kapłanów. Egiptem też rządzili kapłani i wówczas był światową potęgą.

>No to tylko Tobie powiem. Długo możesz pleść te androny? Co to są przepisy specjalne? Czy Polska podpisała się pod tymi przepisami i gdzie są ogłoszone? Obowiązują wszystkie narody świata, czy tylko Polskę? Usprawiedliwiasz kogoś teraz? Zasada jest tylko taka: "Dura lex set lex".. Zapominasz, że nie ma zastosowania ta zasada stąd, że Polska nie jest ponoć wasalem Mocarstwa Watykańskiego, więc spokojnie może mieć to w ......wiesz gdzie. Zwłaszcza jako Konstytucyjnie państwo bezstronne religijnie. I nie ma się co powoływać na Konstytucję i jej zapisy.

Przecież Polska należy do Kościoła świętego od czasu Dagome Iudex. Należy dodać, patrząc na historię, że nasz kraj jest wierną córką Kościoła, nie to co te tchórzliwe Żabojady. Zatem bezpodstawane jest powoływanie się na Konstytucję, której nawet Adrian nie traktuje poważnie.


br
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Ty głupio odpowiadasz. Oprzyj to Twoje pisanie na jakichś konkretach. Pomogę. Rydzyk jest obywatelem polskim urodzonym w Polsce? Jest. Mieszka w tym kraju i uznaje poszczególne rządy? Tak. Czy wobec tego podlega stanowionemu prawu obowiązującego w Polsce, jak każdy obywatel tego kraju? Musi. Kim jest Rydzyk, że ma śmiałość publicznie oświadczać, że prawu polskiemu nie podlega?
>Rydzyk ma rację, że nie podlega prawu polskiemu. Słyszałeś o "cegiełkach" na Stocznię Gdańską? Odwal taki numer jak Rydzyk i żebyś się nie zdziwił. Oczywiście nie tylko Rydzyk nie podlega normalnemu prawu. Słyszałeś o rejestrze przestępców seksualnych, który jest jawny? Ale to nie dotyczy oczywiście kleru. Słyszałeś o Komisji Wspólnej Episkopatu i Rządu? W prawie powszechnie obowiązuje zasada "nemo iudex in causa sua" - nikt nie może być sędzią we własnej sprawie. No chyba, że to jest kler to może sam być swoim sędzią.

Rydzyk świadomie i celowo dokonał wyłudzeń, co jednak winno być ścigane z urzędu tym bardziej, że jest osobą publiczną. A czy to "odwaga" głoszenie publiczne, że nie podlega prawu polskiemu, jest jeszcze jednym wytykiem słabości państwa. Po prostu śmieje się w nos z prawa polskiego. (Ostatnio się wyśmiał US gdy mu bezdomny ofiarował dwa samochody). To są kpiny z państwa polskiego. Tak czuję jako
Polak. A Ty?

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Wenancjusz (16441 punktów)
>Rozumiem sens Twojej wypowiedzi. Masz absolutną rację, że złamano procedurę legislacyjną ale to jest tylko część problemu. Gdy w grę wchodzą interesy kościoła to nie liczą się ani przepisy materialne, ani proceduralne, ani ustrojowe i to jest cały problem.

To po co jest ta Konstytucja? Założenia teoretyczne takiego aktu podstawowego każdego państwa znam.

>Tak. Prawa boskie to są te wygłaszane z ambon.

Na czym są spisane? Na tablicach kamiennych, których do dziś nie można znaleźć?
A ci głoszący te prawa boskie, czasem są zdrowi no wiesz.....na czym, czy to raczej oszuści? Są podstawy by im ufać?

>>>Te drugie są oczywiście ważniejsze, bo Sejm to co cztery lata się wymienia, a Chrystus został królem Polski na wieki wieków, amen.
>>Kiedy odbyła koronacja niejakiego Chrystusa? W jaki celebrancki sposób się to odbyło, kiedy pół co najmniej Polaków o tym nic nie wie?
>wiadomosci(*)a-polski-uroczystosc-trwa.html

Obliczanie tłumów można robić różnie i różnie to pokazywać. Przykłady manifestacji antyaborcyjnych, "czarnej procesji". Ja już zatraciłem zaufanie do uczciwości i wierności przekazów w publicznych mediach.

>>Jak traktujesz koronację jego matki na królową Polski, a jak Chrystusa obecnie na króla? Poważnie to traktujesz? Czy w Polsce jest przez to lepiej? Jest silniejsza i zauważalna w świecie? Rośnie w jakieś mocarstwo? Posiada siłę powalającą wszystkich?
>Mamy kazirodczą monarchię z Maryją królową Polski i jej synem Jezusem Chrystusem jako królem. Nasza pozycja w świecie niebotycznie urosła, bo jesteśmy zarządzani przez samego Boga i jego mamę za pośrednictwem kapłanów.

No przynajmniej sensownie wytłumaczyłeś dlaczego w Polsce mimo takiej wspaniałej opieki jest tak źle.

>Egiptem też rządzili kapłani i wówczas był światową potęgą.

Przeginasz ale materiał jeszcze odporny. Jaki ten cały świat był wtedy wielki? Czy taki wielki jak pisano później w Biblii? Czy słyszeli o potędze Egiptu Indianie amerykańscy albo aborygeni australijscy lub też Chińczycy dynastii Ming? Wszyscy pobledli ze stachu?

>>No to tylko Tobie powiem. Długo możesz pleść te androny? Co to są przepisy specjalne? Czy Polska podpisała się pod tymi przepisami i gdzie są ogłoszone? Obowiązują wszystkie narody świata, czy tylko Polskę? Usprawiedliwiasz kogoś teraz? Zasada jest tylko taka: "Dura lex set lex".. Zapominasz, że nie ma zastosowania ta zasada stąd, że Polska nie jest ponoć wasalem Mocarstwa Watykańskiego, więc spokojnie może mieć to w ......wiesz gdzie. Zwłaszcza jako Konstytucyjnie państwo bezstronne religijnie. I nie ma się co powoływać na Konstytucję i jej zapisy.

>Przecież Polska należy do Kościoła świętego od czasu Dagome Iudex. Należy dodać, patrząc na historię, że nasz kraj jest wierną córką Kościoła, nie to co te tchórzliwe Żabojady.

W czym tchórzliwe? Ja raczej widziałem u tych Żabojadów zdeterminowaną odwagę, bo sprawa konfliktu z Rzymem (ówczesnym Watykanem) zaczynała się już za króla Franków Karolem I zwanym Młotem (XI w.). A Anglicy na czele z Henrykiem V? A teraz Hiszpania? Kula ziemska pękła?

>Zatem bezpodstawane jest powoływanie się na Konstytucję, której nawet Adrian nie traktuje poważnie.

No wiec skoro aktu Ustawy zasadniczej państwa nie mam traktować poważnie, to jakżeż mogę traktować poważnie prezydenta-strażnika Konstytucji i rozmodlonych posłów? To po co w Polsce taki akt prawny?
>
br



Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Duda podpisze/podpisał umowy na żądanie UE bezproblemowo.
>Dlaczego więc są takie opory z rozwiązaniem [...] umowy międzynarodowej z Watykanem
A na inicjatywę którego prezydenta liczyłeś?

Cza być oszczędnym.
23-05-2018 17:33 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Duda podpisze/podpisał umowy na żądanie UE bezproblemowo.
>>Dlaczego więc są takie opory z rozwiązaniem [...] umowy międzynarodowej z Watykanem
>A na inicjatywę którego prezydenta liczyłeś?
>
Cza być oszczędnym.


Nie rób z siebie dziwaczki. A ilu prezydentów mamy jednocześnie?


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
24-05-2018 08:33 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Duda podpisze/podpisał umowy na żądanie UE bezproblemowo.
>>>Dlaczego więc są takie opory z rozwiązaniem [...] umowy międzynarodowej z Watykanem
>>A na inicjatywę którego prezydenta liczyłeś?
>Nie rób z siebie dziwaczki. A ilu prezydentów mamy jednocześnie?
A gdzie któreś z nas pisze o jednoczesności?

Cza być oszczędnym.
uxbridge (5980 punktów)
>Dlaczego więc są takie opory z rozwiązaniem (ale tam rozwiązaniem, wypowiedzeniem przesyłką pocztową
>nawet gołębiem) umowy międzynarodowej z Watykanem unieważniającej tą pomyłkę prawną ze strony
>polskiej(?)

Dlaczego są opory to wiadomo.
Ważniejsze jest, że nawet gdyby jakiś polski rząd lub Sejm chciały Konkordat wypowiedzieć, to nie mogą. Bowiem jest wpisany do Konstytucji: (...) stosunki między Rzecząpospolitą Polską a Kościołem katolickim określają umowa międzynarodowa zawarta ze Stolicą Apostolską (...)
Samo wypowiedzenie konkordatu bez zawarcia innej umowy z Watykanem stwarzałoby sytuację niekonstytucjyjną. I mogłoby być łatwo podważone w TK.
Abstrahuję tu od faktu, że instytucja TK i jej autorytet zostały zszargane przez podłą zmianę.


Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Dlaczego więc są takie opory z rozwiązaniem (ale tam rozwiązaniem, wypowiedzeniem przesyłką pocztową
>>nawet gołębiem) umowy międzynarodowej z Watykanem unieważniającej tą pomyłkę prawną ze strony
>>polskiej(?)
>Dlaczego są opory to wiadomo.
>Ważniejsze jest, że nawet gdyby jakiś polski rząd lub Sejm chciały Konkordat wypowiedzieć, to nie mogą. Bowiem jest wpisany do Konstytucji: (...) stosunki między Rzecząpospolitą Polską a Kościołem katolickim określają umowa międzynarodowa zawarta ze Stolicą Apostolską (...)Samo wypowiedzenie konkordatu bez zawarcia innej umowy z Watykanem stwarzałoby sytuację niekonstytucjyjną. I mogłoby być łatwo podważone w TK.

T E R A Z!? Czy w ogóle są nam jako państwu, potrzebne jakieś porozumienia i specjalne umowy międzypaństwowe z Watykanem? Jeśli się przyjrzysz Konkordatowi (masz dostęp do takowego?), to rychło zauważysz, że ta "umowa" spisana jest bez zachowania zasad bilateralnych/równoprawnych (oczywiście to robota Suchockiej, paradoksalnie dr. prawa). Państwo przejmuje moc obowiązków wobec Watykanu (zaznaczam, że zgodnie z prawem międzynarodowym, traktowanego jako państwo bo ma swój hymn, swoją flagę, swoją działalność gospodarczą czyli bankowość, swoje siły zbrojne, i reprezentację narodową w postaci papieża).), a wzajemność korzyści z tego porozumienia dla Polski prawie żadna, właściwie żadna. Watykan do niczego się zobowiązuje! Przytoczę Twój cytat:
Cytat:
Samo wypowiedzenie konkordatu bez zawarcia innej umowy z Watykanem stwarzałoby sytuację niekonstytucjyjną

SYTUACJĘ NIEKONSTYTUCYJNĄ? Gdzieś Ty to wynalazł w Konstytucji?
Bezczelnie zapytam: A to dlaczego? Świat runie? Dlaczego? Dam przykład ultrakatolickiej Hiszpanii. I co? Państwowość Hiszpanii się rozpada? Przestań powielać niesprawdzone bzdury.

>Abstrahuję tu od faktu, że instytucja TK i jej autorytet zostały zszargane przez podłą zmianę.

Z biegiem czasu sytuacja staje się coraz bardziej trudna. Syn pani Szydło musiałby zwijać karierę jako społecznie zbyteczny/niepotrzebny.

Nie wzdychaj za Quetzakoatlem, bo on nie nadawał się na to forum. Był bardziej radykalny jak ja.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
uxbridge (5980 punktów)
>Nie wzdychaj za Quetzakoatlem, bo on nie nadawał się na to forum. Był bardziej radykalny jak ja.

Nie chodzi o niego i tylko o niego. To takie moje małe epitafium na cześć tych, których stąd "zniknięto" bo śmieli skrytykować wielkiego brata. Zresztą nie mam złudzeń że do nich dołączę, dobrowolnie bądź nie.


Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Dlaczego więc są takie opory z rozwiązaniem (ale tam rozwiązaniem, wypowiedzeniem przesyłką pocztową
>>nawet gołębiem) umowy międzynarodowej z Watykanem unieważniającej tą pomyłkę prawną ze strony
>>polskiej(?)
>Dlaczego są opory to wiadomo.
>Ważniejsze jest, że nawet gdyby jakiś polski rząd lub Sejm chciały Konkordat wypowiedzieć, to nie mogą. Bowiem jest wpisany do Konstytucji: (...) stosunki między Rzecząpospolitą Polską a Kościołem katolickim określają umowa międzynarodowa zawarta ze Stolicą Apostolską (...)

Tak, bo to jest odsyłacz do przepisów szczegółowych/wykonawczych.
nie ma ani krzty sugestii, że takie porozumienie musi być. Rozumiesz czy nie?

>Samo wypowiedzenie konkordatu bez zawarcia innej umowy z Watykanem stwarzałoby sytuację niekonstytucjyjną. I mogłoby być łatwo podważone w TK.
>Abstrahuję tu od faktu, że instytucja TK i jej autorytet zostały zszargane przez podłą zmianę.
>
Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...



Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
uxbridge (5980 punktów)
Przestań się pieklić, bo nie przystoi. Czemu do jasnej zakładasz, że mi się Konkordat podoba!?
Ani Ty, ani ja nie jesteśmy prawnikami konstytucjonalistami. Ja opieram się na zdaniu fachowców.
(...)określa umowa zawarta(...)
To znaczy, że Konstytucja zakłada istnienie tejże i nie przewiduje sytuacji, w której takiej umowy nie ma. Brak umowy jest niekonstytucyjny, czy nam się to podoba, czy nie. Mi się bardzo nie podoba, ale rozmawiamy o faktach. Jeśli aktualna umowa (konkordat) przestanie obowiązywać, musi zostać zastąpiona inną. A umowy mają to do siebie, że są dwustronne. Bez zgody Watykanu, nie można zawrzeć sobie nowej.
Jednostronne wypowiedzenie umowy międzynarodowej, w dodatku zabezpieczonej konstytucyjnie byłoby poza tym aktem bardzo źle odebranym za granicą. Takich rzeczy cywilizowane państwo nie robi. Watykan to nie Korea Pn. Słusznie czy nie, jest postrzegane jako pełnoprawny członek międzynarodowej wspólnoty.
Zresztą to nie Watykan jest problemem a polski Kościół. Jeśli będzie przyzwolenie społeczne, to da się uczynić państwo świeckim bez potrzeby wypowiadania konkordatu.
Na razie, Polacy w większości dobrze się czują w katolickim zaścianku. Mogą psioczyć na księży, ale na śluby, pogrzeby, chrzciny, komunie zap..lają bez problemu. I dają kasę. Koniec kropka.
I jeśli myślisz, że jakakolwiek partia zdobyłaby poważne punkty na postulacie wypowiedzenia konkordatu, to się ale mylisz.

Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
24-05-2018 16:25 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>Przestań się pieklić, bo nie przystoi. Czemu do jasnej zakładasz, że mi się Konkordat podoba!?

Absolutnie nie.

>Ani Ty, ani ja nie jesteśmy prawnikami konstytucjonalistami. Ja opieram się na zdaniu fachowców.
> (...)określa umowa zawarta(...)To znaczy, że Konstytucja zakłada istnienie tejże i nie przewiduje sytuacji, w której takiej umowy nie ma. Brak umowy jest niekonstytucyjny, czy nam się to podoba, czy nie. Mi się bardzo nie podoba, ale rozmawiamy o faktach.

Fakt jest taki, że Konstytucja powstała, kiedy jeszcze nikt nawet nie myślał o Konkordacie.

>Jeśli aktualna umowa (konkordat) przestanie obowiązywać, musi zostać zastąpiona inną.

To wtedy Duda, strażnik Konstytucji, te cztery umowy musi zastąpić innymi wg Ciebie.

>A umowy mają to do siebie, że są dwustronne. Bez zgody Watykanu, nie można zawrzeć sobie nowej.

I tu jesteś w błędzie. Każda umowa bilateralna musi zawierać opis sposobu jej rozwiązywania i rezygnowania przez dowolną stronę. (Widać, że nie miałeś do czynienia z umowami nawet cywilno-prawnymi). Zasady pisania umów musza zawierać niezbywalnie przynajmniej siedem podstawowych kwestii. KAŻDEJ UMOWY. W przeciwnym wypadku umowy tych kwestii nie zawierające są prawnie nieważne lub zawsze KRZYWDZĄCE jedną ze stron i nie są bilateralnymi umowami. Jeśli wyrazisz zainteresowanie, to Tobie napiszę na adres mailowy co to za kwestie.

Jest tylu samych konstytucjonalistów ilu interpretatorów zapisów konstytucyjnych. Jak się domyślasz, wszystko zależy czyją stronę trzymają. Jest to, dawne, często używane określenie, falandyzacji prawa. (Jeśli nie wiesz lub nie pamiętasz to prof. Falandysz po ekscesie syna Wałęsy Sławomira, kiedy rozwalił ludzi na przystanku uprawiając po pijanemu piracką jazdę samochodem, jedna z poszkodowanych do dziś jeździć musi na wózku, nazwał stan upojenia/zamroczenia alkoholowego Sławomira "pomrocznością jasną".) Wynika stąd, że zależy w jakich stosunkach jesteś aktualną władzą, możesz nie być karany za żadne czyny przestępcze, bo możesz się odwołać do prawa, wyjaśniając swoje czyny "pomrocznością jasną". Takie dziwne interpretacje nauczyły mnie bardzo szybko, że prawo Polskie jest bardzo słabe i nierówne dla każdego, skoro można je dowolnie interpretować. Obecnie takie dowody daje już bez żadnej żenady partia rządząca.

>Jednostronne wypowiedzenie umowy międzynarodowej, w dodatku zabezpieczonej konstytucyjnie byłoby poza tym aktem bardzo źle odebranym za granicą.

Konstytucja zabezpiecza umowy tak samo wszystkie równo. Nie ma żadnych wyróżnień. Jeśli Duda może cztery na raz od razu zniwelować porozumienia międzynarodowe, to tak samo może i Konkordat.

>Takich rzeczy cywilizowane państwo nie robi. Watykan to nie Korea Pn. Słusznie czy nie, jest postrzegane jako pełnoprawny członek międzynarodowej wspólnoty.

Co temu nie zaprzeczam, bo Ty mi to teraz chyba próbujesz wcisnąć jak dzieciaka w brzuch w "biały" dzień.
Nie rozumiem tej "cywilizacji". To państwo "cywilizowane" ta Polska, czy tylko lennicze, wiernopoddańcze, bo taka ma być poprawność? To Watykan nalegał na ten Konkordat, by stać się krajem "cywilizowanym, czy sami się znów komuś miedzy pośladki wepchnęliśmy? Nie mam zamiaru od początku, już ze szczegółami, tłumaczyć jeszcze raz tego co napisałem. Spróbuj jeszcze raz przeczytać. Zadałem kilka pytań, których pod uwagę nie bierzesz. Z tego wszystkiego zapytam ponownie: Czy umowa-porozumienie w sprawie Konkordatu została spisana/zatwierdzona uwzględnia zasady bilateralności? Czy państwo Polskie ma jakieś widoczne korzyści płynące, widoczne, dotykalne, z tego porozumienia, czy tylko powinności? (Korzyści kulturowe, gospodarcze, militarne, polityczne, naukowe itd.)

>Zresztą to nie Watykan jest problemem a polski Kościół.

A kogo Kościół prezentuje jak nie swoje władze zwierzchnie w Watykanie? Coś mi się wydaje, że kler ma cichą akceptację ze strony Watykanu. Zresztą moralizuje papież, bo to jego ludzie. Widzisz jakieś efekty? Widzę, że drobisz sprawę.

>Jeśli będzie przyzwolenie społeczne, to da się uczynić państwo świeckim bez potrzeby wypowiadania konkordatu.

Otóż chyba nie. Wyjątkowa słabość państwa dopuściła Kościół do sfer swojej polityki wewnętrznej i zewnętrznej, dając/zgadzając się na wyraźne wtrącanie się elementu tzw. "wiary", która w końcowym efekcie wiarą nie jest (np. dziwny twór Wspólna Komisja Rządu i Episkopatu). W ten to sposób dała możliwości zdobycia przyczółków, których kler/Episkopat nie odda. To właśnie on teraz będzie pilnował, żeby takiego przyzwolenia społecznego nie było. Jak? Widzisz co się dzieje z edukacją społeczną, zaczynającą się już nawet od przedszkola, czy nie widzisz?

>Na razie, Polacy w większości dobrze się czują w katolickim zaścianku. Mogą psioczyć na księży, ale na śluby, pogrzeby, chrzciny, komunie zap..lają bez problemu. I dają kasę. Koniec kropka.

Ludzi wybór, ich sprawa. To jest właśnie efekt tego co napisałem powyżej.

>I jeśli myślisz, że jakakolwiek partia zdobyłaby poważne punkty na postulacie wypowiedzenia konkordatu, to się ale mylisz.

No więc przyznam, że nie mam na to siły na co ludzie mają głosować i co wybierać. Na efekty nie trzeba czekać długo (PiS).


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365