Racjonalista - Strona głównaDo treści
Netflixowy Wiedźmin - wysokie noty

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kultura
NapisanoAutorTytuł
25-12-2019 22:35Mariusz Agnosiewicz (moderator)Netflixowy Wiedźmin - wysokie noty
Ocena 3 na 3
Wylew lamentów na Netflixowego Wiedźmina utwierdził mnie w przekonaniu, że narzekanie to nasz główny sport narodowy. Owo narzekactwo płynie zarówno od prawaków, jak i lewaków. Tym pierwszym nie podoba się to, że serial miast promować naszą słowiańską kulturę kłania się politycznej poprawności. Naturalnie, produkcje Hollywoodu wywołują coraz więcej mdłości swoją groteskową i obsesyjną indoktrynacją modnymi wierzeniami politycznej poprawności, niemniej Wiedźmin zachowuje w tej materii pewien umiar. Co do słowiańskości: Wiedźmin stworzony został przez Słowianina i czerpie ze słowiańskiej kultury, ale nie przesadzajmy: Geralt z Rivii - nazwy te niezbyt są słowiańskie. Dlatego też nie należy zbytnio przejmować się tymi nieomal rytualnymi fochami i przyjąć ocenę zobiektywizowaną - głosy dziesiątków tysięcy widzów na łamach największego serwisu filmowego, którzy uznali, że Wiedźmin nie jest po prostu dobry, lecz zapowiada się na jeden z najlepszych seriali. Od sezonu 2 należy oczekiwać więcej niż od pierwszego.


Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Kulmin (4007 punktów)
Podejście tej fanatycznej części fanbase-u sagi do serialu jest, co tu dużo mówić, infantylne i irytujące.
Trzeba mieć mocno pokrzywiony sufit by robić problem z tego, że w serialu zagrało paru czarnych, podczas gdy w książce byli tylko biali. Co z tego? Jakie to ma znaczenie? Ja racjonalnej odpowiedzi nie znajduję.

Nawet nie chce mi się rozważać z czego wynika takie podejście.

Sagę przeczytałem ze dwa-trzy razy i jak dla mnie to im serial bardziej urozmaicony i im silniej odbiega od powieści to tym lepiej dla niego. Ani czarni, ani żółci, ani czerwoni, ani geje, ani lesbijki, ani kosmici, ani dinozaury wplecione w obsadę, a nawet w fabułę, nie byłyby powodem do tego by krytykować produkcję za sam fakt.
hanging_bishop (1112 punktów)
Serial średni. Tanie efekty, CGI na słabym poziomie, kostiumy pozostawiają wiele do życzenia (groteskowe, tekturowe zbroje Nilfgardu xD). Niezrozumiałe prowadzenie fabuły (nawet jeżeli ktoś czytał książki, to ciężko się połapać o co chodzi). Wszystko wydawało się trochę sztywne i nawet duet "Shrek i Osioł" tego nie uratował Do "Gry o Tron" serial się nawet nie umywa. Nie oceniam zgodności z książkami. Ocena: 6/10. Nie będę zawyżał oceny, bo "łooo Wiedźmin, wreszcie!"...

Chciałbym zobaczyć minę Sapkowskiego w czasie seansu. Choć, jeżeli kasa się zgadza, to nie będzie narzekał

Słowiańskich eposów bohaterskich nie znam, więc nie wiem skąd miałby autor czerpać. Trzeba je dopiero stworzyć. Nawet Kirgizi mają "Manasa", a My? O tych dwóch co...
26-12-2019 00:50 
 Ocena 1 na 1
Kulmin (4007 punktów)
>Tanie efekty, CGI na słabym poziomie, kostiumy pozostawiają wiele do życzenia (groteskowe, tekturowe zbroje Nilfgardu xD).

Zgadzam się, wyraźnie budżet nie był za wysoki. Ale to pewnie się zmieni w drugim sezonie.

>Niezrozumiałe prowadzenie fabuły (nawet jeżeli ktoś czytał książki, to ciężko się połapać o co chodzi).

To dość powszechny zabieg w kinematografii, że prowadzi się naraz trzy wątki, nawet achronologicznie, choć owszem może być to powód trudności w uchwyceniu całości.

>Wszystko wydawało się trochę sztywne i nawet duet "Shrek i Osioł" tego nie uratował Do "Gry o Tron" serial się nawet nie umywa. Nie oceniam zgodności z książkami. Ocena: 6/10. Nie będę zawyżał oceny, bo "łooo Wiedźmin, wreszcie!"...

Też się zgadzam - poza scenami walk solowych których choreografia i realizm były na mistrzowskim poziomie, to ewidentnie autorzy zdjęć wprowadzili zbyt sztywny rygor ujęć i prezentacji świata. Tak jakby tworzyli serial na jakiś "konkurs najpoprawniej nagranego filmu".

Z tym, że ja bym dał 7, bo aktorzy trochę ratowali produkcje udanymi wcieleniami - głównie Geralt, Jaskier i Ciri.

>Chciałbym zobaczyć minę Sapkowskiego w czasie seansu. Choć, jeżeli kasa się zgadza, to nie będzie narzekał

Po sytuacji z CD Projektem, to Sapek zgodziłby się pewnie na wplecenie wątku zmiany płci, homoseksualnej miłości i zaangażowania do gry dzieci z zespołem Downa, byle tylko dostać procent od zysków.
26-12-2019 07:21 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

>Zgadzam się, wyraźnie budżet nie był za wysoki. Ale to pewnie się zmieni w drugim sezonie.

   Bo teraz serial to taka tania reklama dla gry.
   Gra lepiej się sprzedaje, jeżeli są w niej możliwe do odegrania sceny porno.
   Znalazłeś w serialu jakieś wciskanie produktu?


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Nie czytałem, nie grałem, nie widziałem filmu, nie mam n-xa.
   Dla mnie to jest rozbańczony rynek po krachu.

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Miru (124 punktów)
Wypowiem się z perspektywy wielkiego fana postaci Wiedźmina, wielokrotnego czytelnika sagi i opowiadań (nawet obecnie wróciłem), gracza wszystkich części gier, znaczy się coś tam wiem na ten temat.
Czytałem te "lamenty" na Filmwebie i kilka innych recenzji na zagranicznych forach, ja powiem bardzo się cieszę, że nasza rodzima powieść zainteresowała tak poważnego gracza jak Netflix i znalazła się na to kasa. Wiadomo, że są niedociągnięcia i w fabule i relacjach między aktorami, są skróty i spłaszczenia, przeinaczenia opowiadań ale trzeba pamiętać że przełożenie choćby jednego opowiadania ze wszystkimi wątkami, kontekstem, retrospekcjami bohaterów zajęłoby 2 może 3 odcinki. I ciągnęłoby się to niemiłosiernie. Pewnie dałoby się to zrobić zgrabniej i bardziej klarownie, może w kolejnych sezonach się poprawi. Gra o Tron której nie czytałem była dla mnie bardzo zagmatwana na początku, i też były lamenty czytelników że źle że nie tak itd.
Natomiast strona wizualna i dźwiękowa dla mnie coś pięknego, naprawdę można się zachwycić. W głównym motywie muzycznym pobrzmiewają też akcenty z gry za co kolejny duuuży plus.
Czytając książkę lata temu marzyłem i wyobrażałem sobie jak byłoby pięknie gdyby ktoś zrobił porządny film na tej podstawie albo porządną grę. Rzeczywistość przekroczyła marzenia, a że nie jest idealnie to tak jak w życiu - weźmy np. małżeństwo
Nie jest źle a będzie tylko lepiej miejmy nadzieję.

P.S. Póki co odc 3 jest dla mnie najlepszy, walka ze strzygą jest dokładnie taka jak sobie wyobrażałem, groza tej sytuacji pokazana jak trzeba!
26-12-2019 11:48 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Inwestycje w n-xowy serial nie zawsze się zwracają. Jest dużo filmów i seriali skrachowanych. Przynajmniej producenci zarobili, gorzej z inwestorami. Jeżeli z tego mają być pieniądze, to musi być część bardziej zintegrowanego biznesu. Jako reklama stargetowana taki tani serial jeszcze się opłaci. Można przy okazji próbować coś zarobić na reklamie wtórnej i zwrotnej na platformie. Może ktoś zapłaci za udział w tym filmie w ramach torowania siebie i autopromocji?


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
27-12-2019 02:08 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)

> Wiadomo, że są niedociągnięcia i w fabule i relacjach między aktorami, są skróty i spłaszczenia, przeinaczenia opowiadań ale trzeba pamiętać że przełożenie choćby jednego opowiadania ze wszystkimi wątkami, kontekstem, retrospekcjami bohaterów zajęłoby 2 może 3 odcinki. I ciągnęłoby się to niemiłosiernie. Pewnie dałoby się to zrobić zgrabniej i bardziej klarownie, może w kolejnych sezonach się poprawi.

Właśnie. Nie poprawi się. Oby się nie poprawiło...
Film, serial to nie książka. Kto chce jak w książce, niech czyta książkę po raz kolejny. Po cholerę mu film do tego, zastanawiam się.

Gra spodobała mi się dlatego, że zachowuje klimat ale praktycznie opowiada całkiem nową historię. Fajnie gdyby z serialem też tak było, bo jakoś mi nudno gdy wiem, co będzie dalej..

Cieszę się z rozwinięcia historii Yennefer. Nie wiem czy było to dość słowiańskie ale spodobało mi się

lp.2o@1daj
27-12-2019 08:59 
 Ocena 2 na 2
Miru (124 punktów)
>Właśnie. Nie poprawi się. Oby się nie poprawiło...
>Film, serial to nie książka. Kto chce jak w książce, niech czyta książkę po raz kolejny. Po cholerę mu film do tego, zastanawiam się.
>Gra spodobała mi się dlatego, że zachowuje klimat ale praktycznie opowiada całkiem nową historię. Fajnie gdyby z serialem też tak było, bo jakoś mi nudno gdy wiem, co będzie dalej..

Też prawda, tylko historia jest dlatego ciekawa ponieważ wymyślił ją i napisał w takiej a nie innej formie Andrzeju-nie-denerwuj-się. Scenarzyści zawsze będą mieli inną mniej bogatą i błyskotliwą wizję "nowych przygód" Geralta. Ale też się zgodzę, że oglądanie kropka w kropkę tego co jest w książce będzie nudne bo wiadomo co się za chwilę wydarzy, a tego nie mogą przeboleć ultra fani że nie tak było, źle, inaczej itd itp.

>Cieszę się z rozwinięcia historii Yennefer. Nie wiem czy było to dość słowiańskie ale spodobało mi się

I to jest droga moim zdaniem, scenariusz powinien rozwijać wspomniane tylko wątki w książce przy okazji obserwując co się dzieje w głównej historii.

Wróć do listy wątków działu Kultura
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365