Racjonalista - Strona głównaDo treści
Aborcja

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
16-06-2007 23:34Konrado5 (353 punktów)Aborcja
Co sądzicie o aborcji? Myślę, że w żadnej sytuacji jest niedopuszczalna. Najrozsądniej jest uznać za początek życia moment poczęcia, a nie np. moment urodzenia. Dziecko właśnie urodzone niewiele się różni od dziecka, które było 2 dni wcześniej. Poza tym nawet jak dziecko miałoby się urodzić kaleką, to nie należy go przekreślać, że będzie nieszczęśliwe. Poza tym nie wiadomo czy czegoś ważnego nie odkryje. Nawet, jeżeli płód ma pozbawić życia matkę, to przecież nie można mieć pewności, że ten płód pozbawi życia matki, a więc nie powinno się wtedy dokonywać aborcji. Poza tym matka, która poświęci swoje życie dla życia dziecka może zostać uznana za święta.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

google
Nie należy zabraniać przechodzenia na czerwonym świetle, bo nie wiadomo czy się nie uda. Poza tym zostając kaleką można coś ważnego odkryć.
Patty Matheson (2087 punktów)
+
Zawsze warto spróbować przebiec jezdnię przed nadjeżdżającym pojazdem - a nuż się uda.
Raz spróbowałam. Nie wyszło. Dlatego też wobec aborcji ustosunkuję się odpowiednio.

Zdrowie dojrzałej, ukształtowanej istoty ludzkiej, jaką jest ciężarna kobieta, przedkładam nad życie nienarodzonego, jeżeli jest taka konieczność. Decyzję zostawiam kobiecie, jeśli jest ona uświadomiona co do jej sytuacji i konsekwencji. Część na pewno będzie chciała oddać życie za dziecko, ale nie można pogardzać tymi, które tak nie zrobią, nie skuszone dodatkowo wizją zostania "świętą".
Kornowski (835 punktów)
Napiszę krótko, bo sprawa jest oczywista:

1) Aborcja "medyczna"
Nikt prócz zainteresowanych kobiet nie ma prawa decydować o ich losach. Jakie prawo moralne mają zwolennicy zakazu aborcji, aby mówić komu wolno żyć a komu już nie?

2) Aborcja "z wpadek"
Jest takie magiczne słowo: profilaktyka. Tylko wiedza z zakresu seksualności i antykoncepcji jest w stanie ograniczyć liczbę niechcianych ciąż. Z kolei liczba niechcianych ciąż przekłada się na liczbę aborcji.

PODSUMOWANIE

Zakaz przeprowadzania aborcji powoduje śmierć większej liczby osób, niż brak tego zakazu. Te kobiety, które są gotowe na coś takiego zrobią to i tak, tylko że nielegalnie, z dużo większym ryzykiem dla siebie.

>Co sądzicie o aborcji? Myślę, że w żadnej sytuacji jest niedopuszczalna.

Znaczy się powinna być dopuszczalna w każdej sytuacji?
Konrado5 (353 punktów)
>Znaczy się powinna być dopuszczalna w każdej sytuacji?
To była literówka. Chodziło o to, że w każdej sytuacji powinna być niedopuszczalna.
mefta (480 punktów)
Ta odpowiedź zasłużyła na mega plusa

Niezgłębione są pokłady ludzkiej niekumacji...
M. Satanisław (499 punktów)

>Nikt prócz zainteresowanych kobiet nie ma prawa decydować o ich losach.<

Przy takim założeniu musisz też konsekwentnie przyklasnąć takiemu zdaniu:

"Nikt prócz zainteresowanych płodów nie ma prawa decydować o ich losach"

>Jakie prawo moralne mają zwolennicy zakazu aborcji, aby mówić komu wolno żyć a komu już nie?<

A dla odmiany jakie "prawo moralne" mają zwolennicy aborcji, aby mówić jakiemu płodowi wolno żyć a jakiemu już nie?
Poza tym bądź łaskaw objaśnić ten dziwoląg pojęciowy "prawo moralne".
Prawo może byc stanowione. Może być zwyczajowe dla danej populacji. Ale "moralne"? To taka sama bzdura jak "prawo naturalne".

>Zakaz przeprowadzania aborcji powoduje śmierć większej liczby osób, niż brak tego zakazu. Te kobiety, które są gotowe na coś takiego zrobią to i tak, tylko że nielegalnie, z dużo większym ryzykiem dla siebie.<

Błędne twierdzenie nie poparte empirią. Ilość "skrobanek" gdy były one legalne za komuny była większa niż teraz, gdy dostęp do nich jest mocno ograniczony. A każda skrobanka to śmierć płodu.
Może jeszcze będziesz twierdził, że zostawianie otwartych drzwi zmniejszy ilość kradzieży w mieszkaniach?
estetka (708 punktów)
Poza tym nie wiadomo czy czegoś ważnego nie
>odkryje. Nawet, jeżeli płód ma pozbawić życia matkę,

aby zachecic do dyskusji na tak drazliwy temat jakim jest aboracja mozna by troche sie do takiej dyskusji przygotowxac.. bo inaczej to faktycznie - jak to juz moje przedmowczynie odpowiednio zareagowaly - zachecasz do zartu... mam nadzieje, ze rozumiesz, ze zart tyczyl sie twoich argumentow a nie problemu...
M. Satanisław (499 punktów)
>Co sądzicie o aborcji? Myślę, że w żadnej sytuacji jest niedopuszczalna.<

To tylko i wyłącznie kwestia prawna.

>Najrozsądniej jest uznać za początek życia moment poczęcia<

Początek życia miał miejsce ok. 4 miliardy lat temu. Od tego czasu nie było innego początku, życie jest ciągłością.
AstralStorm (558 punktów)
>Co sądzicie o aborcji? Myślę, że w żadnej sytuacji jest
>niedopuszczalna.

Z wyjątkiem sytuacji w której jest dopuszczalna. Temat wysoce oklepany na tym forum.

>Najrozsądniej jest uznać za początek życia
>moment poczęcia, a nie np. moment urodzenia.

Ja tam wolę za początek życia uznawać pewne zdarzenie kilka mld lat temu.

>Dziecko właśnie
>urodzone niewiele się różni od dziecka, które było 2 dni
>wcześniej.

A natomiast zarodek bardzo różni się od 7 i 14-dniowego płodu, nie mówiąc już o końcowym efekcie w postaci dziecka.

>Poza tym nawet jak dziecko miałoby się urodzić
>kaleką, to nie należy go przekreślać, że będzie
>nieszczęśliwe.

Dlatego powinieneś sobie uciąć nogę i sprawdzić, czy będziesz nieszczęśliwy.
Ew. dokonać eksperymentu i wyprodukować x kalekich dzieci, porównać poziom zadowolenia tej grupy z kontrolną po y latach.

>Poza tym nie wiadomo czy czegoś ważnego nie
>odkryje.

Potencjalnie może ciebie nie być, bo właśnie się zastrzeliłeś. Odkryłeś, że nic już nie odkryjesz.

>Nawet, jeżeli płód ma pozbawić życia matkę, to
>przecież nie można mieć pewności, że ten płód pozbawi życia
>matki,

Pewności nie masz nawet na to, czy jutro będziesz żył. Istnieje tylko spore prawdopodobieństwo.

>a więc nie powinno się wtedy dokonywać aborcji.

Tak, i w 80% przypadków zabić matkę razem z dzieckiem. Gratuluję.

>Poza tym matka, która poświęci swoje życie dla życia dziecka
>może zostać uznana za święta.

Tak, każda matka by chciała się w ten sposób zabić. Oczywiście, o ile ma tendencje samobójcze.

A już w szczególności, jak utrzymuje dwójkę dzieci.

Witamy na forum Racjonalisty, trollu.

Posługując się rozumem, wpływamy na prawdopodobieństwa zdarzeń.
M. Satanisław (499 punktów)

>A natomiast zarodek bardzo różni się od 7 i 14-dniowego płodu, nie mówiąc już o końcowym efekcie w postaci dziecka.<

Tylko morfologicznie - genetycznie te stadia rozwoju tego samego osobnika ludzkiego niczym się nie różnią.

Cała ta durna niekończąca się debata o aborcji bierze się stąd, że aborcjoniści nie stawiają sprawy uczciwie, tylko stosują kłamliwe, sofistyczne wykręty.
Uczciwe postawienie sprawy to:

1. Tak, zarodek i płód jest człowiekiem
2. Tak, chcemy zabijać takich małych ludzi, bo... (tu wyliczanka powodów).
Chardin (168 punktów)
>Uczciwe postawienie sprawy to:
>1. Tak, zarodek i płód jest człowiekiem
>2. Tak, chcemy zabijać takich małych ludzi, bo... (tu wyliczanka powodów).

Miliony razy powielane nieporozumienie.

Nauka nazywa zarodek i płód człowiekiem. Ta nazwa ma jednak dla niej inne znaczenie niż dla moralistów: tutaj człowiek = istota, która jest podmiotem, obejmuje ją prawo moralne. Nauka nazywając płód człowiekiem ma na myśli coś całkiem innego. Tak sobie definiuje, dla wygody i nie można tego stosować jako argumentu w dyskusjach światopoglądowych.
M. Satanisław (499 punktów)
>Nauka nazywając płód człowiekiem ma na myśli coś całkiem innego. Tak sobie definiuje, dla wygody i nie można tego stosować jako argumentu w dyskusjach światopoglądowych.<

Kto jak kto, ale RACJONALISTA powinien stosować naukowe argumenty.
Tzw. "światopogląd" oparty na pitoleniu "a mnie tak sie wydaje" zostawiam półgłówkom oraz hipokrytom.

Ergo - nauka uznaje, że zarodek i płód to są LUDZIE.
Czyli - to są LUDZIE.
Jak ktoś chce abortować - musi uczciwie przyznać, że chce zabijać LUDZI.
No to czemu aborcjoniści tak się przed nazwaniem zabójstwa CZŁOWIEKA zabójstwem CZŁOWIEKA wzdragają?

Ludzie zabijali innych ludzi "od zawsze" i zabijać będą. Toż to dla naszego gatunku normalka. Raz się zabija dla zysku, raz dla wygody, raz dla obrony, raz z zazdrości, raz dla przyjemności zabijania. A to się zabija sąsiada, a to innowiercę, a to "niearyjczyka", a to płód, a to napastnika, a to kogoś, kto posiada pożądane przez zabijającego przedmioty.
Można było puszczać przez komin Żydów, można i zabortowane płody.

Tylko nie nalezy kłamać. Nie pieprzyć, że morduje się Żydów z powodu ich "podczłowieczeństwa". tylko by wyeliminować konkurentów. Nie pieprzyć, że morduje się płody z powodu ich "nieczłowieczeństwa" lecz dla wygody, lub niedopuszczenia do rozrodu z gwałcicielem, lub dla zdrowia dorosłej kobiety, lub by nie marnować sił biologicznych na utrzymywanie przy życiu potomka z wadą.

Drodzy kandydaci na zabójców - bądźcie zabójcami przez wielkie "Zet", mordującymi jak Tamerlan czy Atylla z dumnie otwartą przyłbicą, a nie jakimiś pętakami, wstydzącymi się swoich czynów.
Chardin (168 punktów)
>Kto jak kto, ale RACJONALISTA powinien stosować naukowe argumenty.
>Tzw. "światopogląd" oparty na pitoleniu "a mnie tak sie wydaje" zostawiam półgłówkom oraz hipokrytom.
>Ergo - nauka uznaje, że zarodek i płód to są LUDZIE.
>Czyli - to są LUDZIE.
>Jak ktoś chce abortować - musi uczciwie przyznać, że chce zabijać LUDZI.

Ja bardzo przepraszam, ale napisałem jasno co napisałem. Powtarzał się nie będę. Przykro mi to stwierdzić, ale rozmawiam z analfabetą funkcjonalnym, co każdy czytelnik zauważy.
M. Satanisław (499 punktów)
>rozmawiam z analfabetą funkcjonalnym, co każdy czytelnik zauważy<

Rozmawiasz z samym sobą?
Chardin (168 punktów)
>Rozmawiasz z samym sobą?

Rozmawiam (a raczej rozmawiałem) z niejakim M. Satanisławem, który mimo że mu się napisze:

> Nauka nazywa zarodek i płód człowiekiem. Ta nazwa ma jednak dla niej inne znaczenie niż dla moralistów: tutaj człowiek = istota, która jest podmiotem, obejmuje ją prawo moralne. Nauka nazywając płód człowiekiem ma na myśli coś całkiem innego. Tak sobie definiuje, dla wygody i nie można tego stosować jako argumentu w dyskusjach światopoglądowych.

Potrafi w następnym poście "grzmieć":

> Kto jak kto, ale RACJONALISTA powinien stosować naukowe argumenty.
>Tzw. "światopogląd" oparty na pitoleniu "a mnie tak sie wydaje" zostawiam półgłówkom oraz hipokrytom.
> Ergo - nauka uznaje, że zarodek i płód to są LUDZIE.
>Czyli - to są LUDZIE.
>Jak ktoś chce abortować - musi uczciwie przyznać, że chce zabijać LUDZI.
>No to czemu aborcjoniści tak się przed nazwaniem zabójstwa CZŁOWIEKA zabójstwem CZŁOWIEKA wzdragają?

Reprezentujesz analfabetyzm funkcjonalny pierwszego gatunku.

EOT.
M. Satanisław (499 punktów)
Przytoczenie dwóch wypowiedzi bez zrozumienia właśnie jest funkcjonalnym analfabetyzmem.

Nie byłeś w stanie zrozumieć, że wyssana z palucha definicja "moralistów" przy spójnej definicji naukowej jest jak wypowiedź buraka "prund to takie cóś w gniazdku co kopie" przy definicji człowieka światłego "prąd elektryczny to jest każdy uporządkowany ruch ładunków elektrycznych".

Nie cenię buraków od "prundu" na równi z "moralistami" i analfabetami funkcjonalnymi.
Kornowski (835 punktów)
>"prąd elektryczny to jest każdy uporządkowany ruch ładunków elektrycznych".

cha cha

a "masło to jest każda bryłka w kostce masła"

toś się waszmość popisał nie ma co...
M. Satanisław (499 punktów)
Kornowski (835 punktów)
>pl.wikipedia.org/wiki/Prąd_elektryczny

Twoim problemem jest to, iż napisałeś zdanie wyrwane z kontekstu, przez co choć jest ono prawdziwe i tak nie ma sensu.

Wiesz nie sztuka wrzucić cytat z jakiegoś mądrego źródła, sztuką jest go zrozumieć - stąd też był mój śmiech.
M. Satanisław (499 punktów)
Zamilcz waść, wstydu sobie oszczędź.
Kornowski (835 punktów)
>2. Tak, chcemy zabijać takich małych ludzi, bo... (tu wyliczanka powodów).

Analogicznie: tak chcemy zabijać dorosłych ludzi bo...

Tak obrazowo: widząc dziecko wbiegające pod pędzącą ciężarówkę masz prawo wskoczyć pod jej koła poświęcając własne życie aby je uratować. Ale jakie masz prawo moralne wepchnąć pod ciężarówkę kogoś innego?

EDIT
Dlaczego tego wpisu żaden "obrońca moralności" (kosztem cudzego życia) nie skomentował? To przecież tylko zobrazowanie słów "jakie macie prawo decydować kto ma żyć a kto nie"!
M. Satanisław (499 punktów)

>Dlaczego tego wpisu żaden "obrońca moralności" (kosztem cudzego życia) nie skomentował?<

Widocznie "obrońców lewackiej aborcyjnej moralności" zatkało.

>To przecież tylko zobrazowanie słów "jakie macie prawo decydować kto ma żyć a kto nie"!<

Pięknie zobrazowałeś... decydowanie jaki płód ma żyć, a jaki nie...
estetka (708 punktów)

>Cała ta durna niekończąca się debata o aborcji bierze się stąd, że aborcjoniści nie stawiają sprawy uczciwie, tylko stosują kłamliwe, sofistyczne wykręty.
>Uczciwe postawienie sprawy to:
>1. Tak, zarodek i płód jest człowiekiem
>2. Tak, chcemy zabijać takich małych ludzi, bo... (tu wyliczanka powodów).

uczciwie? hmmm....
Prawo do aborcji to prawo kobiet usuniecia plodu z organizmu bez tlumaczenia swojej decyzji.
Prawo do aborcji to ostatnia decyzja jaka moglaby kobieta podjac.
Prawo do aborcji jest wielkim postepem w swiadomosci ludzi. I nie kazdy jest w stanie pojac ten czy inny postep.
Aborcja jest dramatem kobiet, nie ma mowy o aborcji w przypadku kobiety ( tak, to o nich tylko i wylacznie mowa) , ktora jest pelnoletnia, uswiadomiona, czy zamezna. O aborcji mowi sie wtedy, gdy kobieta jest mlodociana lub kobieta jest wrecz dzieckiem, mowimy o kobietach zgwalconych lub narazonych na smierc poprzez ciaze gdy kobeita posiada juz dzieci, o plodach znieksztalconych...

Mowimy zawsze o przypadkach trudnych lub bardzo trudnych.
Zanim zaczniesz dyskutowac nad aborcja wyobraz sobie, ze Twoja siostra lub Twoja corka, majaca 12 lat zachodzi w ciaze po zgwalceniu jej przez chorego psychicznie mezczyzne. Od kogo wymagasz aby nowo narodzone dziecko bylo kochane? Tatus jak wyjdzie z wiezienia sie nim zajmie a do tego czasu to Ty bedziesz je kochal? A moze Twoja siostra lub corka powinna kochac to dziecko, dzieci sa pzreciez takie sliczne, na pewno to zrozumie jak urodzi? Jestes pewny?
Dokladnie takie wlasnie sa przypadki, w ktorych rozmawia sie o aboracjach...
ech..mezczyzni...
moze faktycznie nie rozmawiajmy na ten temat...
(a swoja droga intrersuje mnie jakie jest oficjalne stanowisko PSR..jezeli je ma....)
aenigma (455 punktów)
Zgadzam się całkowicie.

Poza tym, jeżeli nawet jakaś kobieta nie będzie chciała urodzić dziecka, to i tak się go pozbędzie. Albo wyrzuci dziecko w reklamówce na śmietnik, albo pójdzie do jakiegoś rzeźnika, czym wesprze podziemie aborcyjne, a ponadto może zostać okaleczona. Może to dziwnie zabrzmi, ale czy nie będzie lepiej zapewnić tej kobiecie (która i tak już wiele przecierpiała:
>O aborcji mowi sie wtedy, gdy kobieta jest mlodociana lub kobieta jest wrecz dzieckiem, mowimy o kobietach zgwalconych lub narazonych na smierc poprzez ciaze gdy kobeita posiada juz dzieci, o plodach znieksztalconych...

>Mowimy zawsze o przypadkach trudnych lub bardzo trudnych.
) choć trochę humanitarne warunki, zamiast wspierać działalność przestępczą lub skazywać ją na jeszcze większe cierpienie czy ryzyko śmierci?


Jeśli chcesz wychować zagorzałego ateistę, musisz mu udzielać surowych lekcji religii.
Kornowski (835 punktów)
Piszesz za dużo i... chyba zbyt mądrze.

Obawiam się, że twój wpis to zbyt wiele dla statystycznego "obrońcy moralności" gotowego za swoje przekonania oddać cudze życie.

dobranoc
M. Satanisław (499 punktów)
zbyt mądrze????
Emocjonalnie i zakłamany sposób.

>Obawiam się, że twój wpis to zbyt wiele dla statystycznego "obrońcy moralności" gotowego za swoje przekonania oddać cudze życie.<

Cudze życie - czyli życie płodu?
Nie wiedziałem, że aborcjonistów nazywasz "obrońcami moralności"
Kornowski (835 punktów)
>Nie wiedziałem, że aborcjonistów nazywasz "obrońcami moralności"

Popatrz ja też nie wiedziałem...

myślałem, że po prostu popieram osobę, która miała odwagę skrytykować hipokryzję "obrońców moralności".

Kobiety są niemal zawsze dużo bardziej emocjonalnie związane ze swoimi dziećmi, niż mężczyźni. Zwłaszcza ci zupełnie obcy.

A teraz wyobraź sobie, taką scenę: pali się dom przyjeżdża straż pożarna i... wrzuca w ogień członka rodziny, żeby ratował osobę której nie udało się uciec z płomieni. To właśnie robią niektórzy lekarze pod płaszczykiem fałszywie pojętej obrony życia nienarodzonych.
M. Satanisław (499 punktów)

>myślałem, że po prostu popieram osobę, która miała odwagę skrytykować hipokryzję "obrońców moralności".<

Czyżbyś mnie popierał?
Bo jedyną osobą krytykujacą hipokryzję w tym wątku ja jestem...

>Kobiety są niemal zawsze dużo bardziej emocjonalnie związane ze swoimi dziećmi, niż mężczyźni. Zwłaszcza ci zupełnie obcy.<

Nie rozumiem tej dygresji.

>A teraz wyobraź sobie, taką scenę: pali się dom przyjeżdża straż pożarna i... wrzuca w ogień członka rodziny, żeby ratował osobę której nie udało się uciec z płomieni. To właśnie robią niektórzy lekarze pod płaszczykiem fałszywie pojętej obrony życia nienarodzonych.<

Przykład jest dobry tylko wtedy, gdy założy wcześniejszy zapładniający stosunek płciowy w wykonaniu tego "niektórego lekarza".

Właściwy przykład jest inny:
Przyjeżdża straż pożarna i zapowiada członkowi rodziny, że go uratuje dopiero wtedy, gdy on samodzielnie wyciągnie inną osobę której nie udało się uciec z płomieni.
Kornowski (835 punktów)
>Właściwy przykład:
>Przyjeżdża straż pożarna i mówi komuś, że jej nie obchodzi, czy spłonie on żywcem czy nie, bo powinien uratować swojego członka rodziny.

PS 1
Czekam na komentarz przykładu z ciężarówką.

PS2
W ciekawy sposób podchodzisz , o tekstu pisanego: nie dostrzegając tego co Ci nie pasuje. Wyrywasz za to z kontekstu coś na oślep i dopowiadasz sobie resztę.

Trochę jak w podczas przytaczania definicji prądu elektrycznego. Napisałeś prawdę: prąd elektryczny to faktycznie prąd elektryczny ale sformułowanie, które przytoczyłeś ma na celu zasygnalizowanie dwóch pojęć: ładunek elektryczny i ośrodek, które oczywiście pominąłeś.

Dobranoc
M. Satanisław (499 punktów)

>Przyjeżdża straż pożarna i mówi komuś, że jej nie obchodzi, czy spłonie on żywcem czy nie, bo powinien uratować swojego członka rodziny.<

Przykład zły -straż pozarna mówi, że ją obchodzi ktos w płomieniach i pomocy z narażeniem życia strażaków oczywiście tej osobie udzieli, ale dopiero wtedy, gdy ten ktos najpierw wyciągnie z płomieni członka swojej rodziny, któremu może uratować życie tylko ta osoba, bo sam strazak nie ma takiej możliwości.

>Czekam na komentarz przykładu z ciężarówką.<

Też marny, przypomnę coś nagryzmolił:

"widząc dziecko wbiegające pod pędzącą ciężarówkę masz prawo wskoczyć pod jej koła poświęcając własne życie aby je uratować. Ale jakie masz prawo moralne wepchnąć pod ciężarówkę kogoś innego?

Co ma parafrazować to "wpychanie pod ciężarówkę?"
Wepchnięcie pod ciężarówkę jest działaniem czynnym - sprowadzeniem ukierunkowanym działaniem na kogoś niebezpieczeństwa.
Ten twój przykład byłby tylko wtedy dobry, gdyby jakiś porąbany antyaborcjonista przemocą wszczepił kobiecie płód, przy okazji wiedząc, że ten płód na pewno będzie zagrażać jej życiu.

Najwłaściwszy przykład jest taki:

Zabranianie aborcji jest podobne do zakazu opuszczania tonącego statku przez kapitana przed pasażerami. "Kapitan schodzi ostatni" nie tylko z d... portowej dziwki, ale przede wszystkim z tonącego statku. A dlaczego? Bo podejmując się funkcji kapitana zobowiązał się do chronienia życia pasażerów (tak samo, jak kobieta zachodząc w ciążę zobowiazała się do ochrony życia płodu). Kapitan swoje życie może chronić dopiero wtedy, gdy ostatni żywy pasażer wsiądzie na szalupę ratunkową.
Tak samo kobieta swoje życie może chronić dopiero wtedy, gdy żywy, ochroniony przez nią płód opuści jej ciało.
Jak dla kapitana zabraknie miejsc na szalupach przepełnionych pasażerami - cóż, idzie on na dno.
Analogicznie z ciężarną kobietą.

Jak jakiś marynarz tego nie akceptuje - niech nie zostaje kapitanem. Jak jakaś kobieta tego nie akceptuje - nie musi zachodzić w ciążę.
Lecz aborcjoniści chcą, by kobieta zachowywała się jak kapitan - morderca; który nie tylko olewa bezbronnych pasażerów, lecz zabija ich siekierą, by dzięki temu samemu zająć ostatnie wolne miejsce na szalupie ratunkowej.

A z prądem już się dalej nie kompromituj. Ośrodek nie ma znaczenia - prąd może popłynąć nawet w próżni.
Brzozowski (115 punktów)

>Zabranianie aborcji jest podobne do zakazu opuszczania tonącego statku przez kapitana przed pasażerami. "Kapitan schodzi ostatni" nie tylko z d... portowej dziwki, ale przede wszystkim z tonącego statku. A dlaczego? Bo podejmując się funkcji kapitana zobowiązał się do chronienia życia pasażerów (tak samo, jak kobieta zachodząc w ciążę zobowiazała się do ochrony życia płodu).
A zgwalcona ? Prosze pomyslec zanim androny sie napisze.
M. Satanisław (499 punktów)

>A zgwalcona ? Prosze pomyslec zanim androny sie napisze.<

Zadne androny.
Gwałt jest jedynym wyjątkiem - a ja odnoszę się do żądań aborcjonistów, chcących dopuścić zabijanie nie tylko płodów powstałych w wyniku gwałtu.
M. Satanisław (499 punktów)

>Prawo do aborcji to prawo kobiet usuniecia plodu z organizmu bez tlumaczenia swojej decyzji.<

Analogia: Prawo do holokaustu to prawo nazistów do usunięcia Żydów z III Rzeszy bez tlumaczenia swojej decyzji

>Prawo do aborcji jest wielkim postepem w swiadomosci ludzi. I nie kazdy jest w stanie pojac ten czy inny postep.<

Prawo do eksterminacji Żydów było wielkim postepem w świadomosci ludzi. I nie kazdy jest w stanie pojac ten czy inny postep

>Aborcja jest dramatem kobiet, nie ma mowy o aborcji w przypadku kobiety ( tak, to o nich tylko i wylacznie mowa) , ktora jest pelnoletnia, uswiadomiona, czy zamezna. O aborcji mowi sie wtedy, gdy kobieta jest mlodociana lub kobieta jest wrecz dzieckiem, mowimy o kobietach zgwalconych lub narazonych na smierc poprzez ciaze gdy kobeita posiada juz dzieci, o plodach znieksztalconych...<

Co się tak gęsto tłumaczysz?
Mnie chodzi o to, byś uczciwie przyznała się do tego, że namawiasz do zabijania ludzi.
Dopiero wtedy, gdy przyznasz się do namawiania do zabójstwa, pogadamy kogo i dlaczego chcesz zabijać.

>Zanim zaczniesz dyskutowac nad aborcja wyobraz sobie, ze Twoja siostra lub Twoja corka<

A ty zanim zaczniesz dyskutować naucz się, że odnoszenie się do osobistych uczuć jest narzędziem nie bezstronnej dyskusji, lecz manipulacji.

>ech..mezczyzni...<

ech... kobiety...
Chardin (168 punktów)
>>Prawo do aborcji to prawo kobiet usuniecia plodu z organizmu bez tlumaczenia swojej decyzji.<
>Analogia: Prawo do holokaustu to prawo nazistów do usunięcia Żydów z III Rzeszy bez tlumaczenia swojej decyzji

Analogia całkowicie chybiona. Żydzi byli obywatelami Niemiec na równi z nazistami (przynajmniej do czasu objęcia władzy przez Hitlera, później w ustawodastwie się to zmieniło). To tak jakby osoba mieszkająca w pokoju wyrzuciła swego współlokatora.

Zarodek/płód, dla odmiany, jest całkowicie zależny od matki, nic nie wskazuje na to żeby był osobą, jest częścią jej organizmu.

>Mnie chodzi o to, byś uczciwie przyznała się do tego, że namawiasz do zabijania ludzi.

Ależ z tym nie ma problemu. Nauka nazywa człowiekiem zarodek? W porządku. Aborcja zabija człowieka. Tobie się wydaje, że przyznanie tego faktu to porażka "aborcjonisty", bo przecież "zabijanie ludzi" jest zawsze i wszędzie moralnie naganne. A tu figa. Zabijanie "istot ludzkich od poczęcia" nie jest zdaniem wszystkich, zawsze i wszędzie zbrodnią. Już David Hume mówił, żeby nie przechodzić od zdań normatywnych do opisowych. Próbowałem ci to (bezskutecznie) wytłumaczyć w równoległym wątku. Jeśli pociągniesz tutaj temat - nie licz na odpowiedź.
M. Satanisław (499 punktów)

>Analogia całkowicie chybiona. Żydzi byli obywatelami Niemiec na równi z nazistami (przynajmniej do czasu objęcia władzy przez Hitlera, później w ustawodastwie się to zmieniło).<

Analogia w pełni uprawniona. Przed dopuszczeniem aborcji przez prawo płody też były chronione.

>Zarodek/płód, dla odmiany, jest całkowicie zależny od matki, nic nie wskazuje na to żeby był osobą, jest częścią jej organizmu.<

Płód częścią organizmu matczynego?
Spałeś na lekcjach biologii, czy opowiadasz dowcipy??
Czekam na dalsze twe rewelacje - np. że częścią organizmu ludzkiej matki jest żyjący w jej jelicie cienkim tasiemiec, paciorkowiec w jamie ustnej, Candida albicans w pochwie, przywra w wątrobie, E. coli w odbytnicy, Trichophyton na paznokciach, bąblowiec w mózgu i wesz we włosach.

>Tobie się wydaje, że przyznanie tego faktu to porażka "aborcjonisty", bo przecież "zabijanie ludzi" jest zawsze i wszędzie moralnie naganne. A tu figa. Zabijanie "istot ludzkich od poczęcia" nie jest zdaniem wszystkich, zawsze i wszędzie zbrodnią<

Nic mi się nie wydaje - to tylko twoje spekulacje. Ja jedynie wyrażam zdziwienie, że ci sami, którzy zbrodnią nazywają zabijanie Żydów w III Rzeszy nie nazywają zbrodnią zabijania płodów. Gdy jedno i drugie opiera się na identycznej toczka w toczkę zasadzie - wykluczenia danej zdefiniowanej grupy ludzi spod opieki prawnej dla bezkarnego ich zabijania.

Nie deklaruję się jako zwolennik lub przeciwnik aborcji - tylko wyśmiewam głupotę lub obłudę i hipokryzję aborcjonistów.
Czyli: dopuszczamy aborcję - dopuszczamy też holokaust.
Nie dopuszczamy aborcji - nie dopuszczamy holokaustu.
Każda inna konfiguracja jest niekonsekwentna.
Chardin (168 punktów)
>Analogia w pełni uprawniona. Przed dopuszczeniem aborcji przez prawo płody też były chronione.

To był tylko wstęp do mojego uzasadnienia, jeśli chcesz coś obalać to dalszą część, która jest niżej.

>>Zarodek/płód, dla odmiany, jest całkowicie zależny od matki, nic nie wskazuje na to żeby był osobą, jest częścią jej organizmu.<
>Płód częścią organizmu matczynego?
>Spałeś na lekcjach biologii, czy opowiadasz dowcipy??

Oh, niedporecyzowanie. Lepsze rzeczy pisałeś .

> Ja jedynie wyrażam zdziwienie, że ci sami, którzy zbrodnią nazywają zabijanie Żydów w III Rzeszy nie nazywają zbrodnią zabijania płodów. Gdy jedno i drugie opiera się na identycznej toczka w toczkę zasadzie - wykluczenia danej zdefiniowanej grupy ludzi spod opieki prawnej dla bezkarnego ich zabijania.

Nieskomplikowany ten twój świat. Jedna cecha wspólna i już mamy to samo zjawisko!

Głównym argumentem "aborcjonistów" za aborcją jest to, że zarodek i płód do pewnego etapu nie jest osobą, bo nie ma układu nerwowego, co przyjmuje się (a nie, jak byś chciał, przynależność do zdefiniowanej przez naukę kategorię "ludzi") za wystarczające do rozważania "wykluczeniadanej zdefiniowanej grupy ludzi spod opieki prawnej dla bezkarnego ich zabijania". Kto powiedział że to "bycie człowiekiem" jest kluczowe? Sam to sobie wymyśliłeś.

>Nie deklaruję się jako zwolennik lub przeciwnik aborcji - tylko wyśmiewam głupotę lub obłudę i hipokryzję aborcjonistów.

Ja podobnie, wyśmiewam dla odmiany czepianie się pojęcia "człowiek" i robienie z nim to, co ci zarzucałem.

>Czyli: dopuszczamy aborcję - dopuszczamy też holokaust.
>Nie dopuszczamy aborcji - nie dopuszczamy holokaustu.
>Każda inna konfiguracja jest niekonsekwentna.

Ależ oczywiście, że nie. Kluczowa może być obecnośc układu nerwowego, dla mnie to rozsądniejsze.
M. Satanisław (499 punktów)

>Nieskomplikowany ten twój świat. Jedna cecha wspólna i już mamy to samo zjawisko!<

Świat jest wystarczająco skomplikowany, by go samemu komplikować dodatkowo.

>Głównym argumentem "aborcjonistów" za aborcją jest to, że zarodek i płód do pewnego etapu nie jest osobą, bo nie ma układu nerwowego, co przyjmuje się (a nie, jak byś chciał, przynależność do zdefiniowanej przez naukę kategorię "ludzi") za wystarczające do rozważania "wykluczeniadanej zdefiniowanej grupy ludzi spod opieki prawnej dla bezkarnego ich zabijania".<

Dokładnie na tej samej zasadzie "głównym argumentem nazistów za holokaustem jest to, że Zyd nie jest osobą, bo nie ma pochodzenia aryjskiego, co przyjmuje się (a nie, jak byś chciał, przynależność do zdefiniowanej przez naukę kategorię "ludzi") za wystarczające do rozważania "wykluczeniadanej zdefiniowanej grupy ludzi spod opieki prawnej dla bezkarnego ich zabijania".

>Kto powiedział że to "bycie człowiekiem" jest kluczowe? Sam to sobie wymyśliłeś.<

Nie ja - również ci, którzy zabijanie Żydów uznają za niedopuszczalne.

>Ależ oczywiście, że nie. Kluczowa może być obecnośc układu nerwowego, dla mnie to rozsądniejsze.<

Co jest rozsądnego w faworyzownaiu tylko jednej tkanki żywego organizmu?
Zresztą i tu aborcjoniści są bardzo podobni do nazistów - przypomnę, że nazisci metodycznie mordowali nie tylko Żydów, ale i osoby chore psychicznie. Też stosowali "kryterium mózgowe" dla uzasadnienia mordowania.
No to czemu lewaccy aborcjoniści tak nie lubią swego kolegi Adolfa Hitlera, też zresztą socjalisty? Nieładnie tak się wypierać kolegi.
placownik (17853 punktów)
Cytat:
przypomnę, że nazisci metodycznie mordowali nie tylko Żydów, ale i osoby chore psychicznie. Też stosowali "kryterium mózgowe" dla uzasadnienia mordowania.

   Dodaj jeszcze, że mordowali bezbronnych i niewinnych to się rozpłaczę i obiecam Ci, że już zawsze będę twierdził, że jajo to kura, szyszka to sosna, kijanka to żaba, a ludzka zygota to człowiek.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
M. Satanisław (499 punktów)

Wolę jak ludzie nie płaczą, lecz myślą i uczą się.
Zatem ja się nauczysz - odpowiedz, do jakiego gatunku istot żywych nauka zalicza kijankę żaby trawnej?
A jak pomyślisz - to zastanowisz się co jest bardziej podobne do ludzkiej zygoty a co do ludzkiego dziecka - zapłodniony skrzek żaby trawnej czy kijanka?
nieobecny
Do czego bardziej jest podobny ludzki zarodek? Do żaby czy do ryby?
M. Satanisław (499 punktów)
>Do czego bardziej jest podobny ludzki zarodek? Do żaby czy do ryby?<

Twój był podobny do jaja głuptaka
spray (5875 punktów)
>>Do czego bardziej jest podobny ludzki zarodek? Do żaby czy do ryby?<
>Twój był podobny do jaja głuptaka
Panie Michale...Do jaja gluptaka na pewno nie, ale do zarodka gluptaka na pewno tak. Jak i Twoj. I moj. I zaby kazdej, niekoniecznie trawnej.
M. Satanisław (499 punktów)
Ojej, przecież tylko żartowałem...
Ten "nieobecny" wprawia mnie w złośliwy humor.
placownik (17853 punktów)

>Wolę jak ludzie nie płaczą

   Przyznam, że nie do końca Ci wierzę. Podejrzewam raczej, że nie chce Ci przejść przez gardło, że byli niewinni i bezbronni.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
M. Satanisław (499 punktów)
>Podejrzewam raczej<

Strasznie jesteś podejrzliwy.
Nie pomyślałeś o karierze w służbach wywiadowczych?
SB już nie ma, ABW pewnie się brzydzisz, ale Komitiet Gosudarstwiennoj Biezopasnosti potrzebuje agentów nie tylko w swoim kraju

P.S. Nie możliwości by użytkownik wyłączył mozliwość oglądania wypowiedzi wybranej osoby? Mister "nieobecny" tak często defekuje w tym miejscu publicznym, że przydałby się jakiś parawan
placownik (17853 punktów)
>>Podejrzewam raczej<
>Strasznie jesteś podejrzliwy.
>Nie pomyślałeś o karierze w służbach wywiadowczych?
>SB już nie ma, ABW pewnie się brzydzisz, ale Komitiet Gosudarstwiennoj Biezopasnosti potrzebuje agentów nie tylko w swoim kraju.

   Teraz jestem już pewny.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
nieobecny
>Prawo do aborcji to prawo kobiet usuniecia plodu z organizmu bez tlumaczenia swojej decyzji.
Znam co najmniej dwa przypadki, gdy kobieta skorzystała z tak zdefiniowanego prawa i dokonała aborcji bez konsultacji z ojcem dziecka. W jednym przypadku ojciec nigdy się o niczym nie dowiedział, w drugim niedoszła mama poinformowała go o dokonaniu aborcji.
Czy uważasz, że "mój brzuch, moja sprawa"? Czy "sprawca brzucha" nie powinien mieć nic do powiedzenia?
spray (5875 punktów)
>Znam co najmniej dwa przypadki, gdy kobieta skorzystała z tak zdefiniowanego prawa i dokonała aborcji bez konsultacji z ojcem dziecka. W jednym przypadku ojciec nigdy się o niczym nie dowiedział, w drugim niedoszła mama poinformowała go o dokonaniu aborcji.
>Czy uważasz, że "mój brzuch, moja sprawa"? Czy "sprawca brzucha" nie powinien mieć nic do powiedzenia?
Nie mnie pytales, ale chyba moge?
Jako posiadaczka brzucha, ktory moze wydac na swiat czlowieka, uwazam ze wlasnie tak: moj brzuch, moja sprawa.
"Sprawca (polowiczny) brzucha" moze miec cos do powiedzenia, o ile jego sprawczosc byla swiadoma, z wlascicielka brzucha uzgodniona i wspolnie podjeta decyzja rozwiazywala wszelkie dajace sie przewidziec problemy zwiazane z wychowaniem potomstwa.
Dalej jednak jest to brzuch (polowicznej) sprawczyni. I juz ona sama ponosi dalsze koszty biologiczne. A czasem i sama ponosi koszty ekonomiczne. Nawet, gdy wczesniejsze ustalenia na to nie wskazywaly. Czyli - ponosi wszystkie konsekwencje bycia matka.
Jesli jakis facet w trosce o przetrwanie wlasnej progenitury wymaga od kobiety, zeby byla dla tej progenitury inkubatorem , to raczej nie spotka sie z odmowa, gdy zostana spelnione wszystkie trzy poczatkowe warunki.
W kazdym innym przypadku - won od brzucha i jego wlascicielki!
M. Satanisław (499 punktów)

>Jako posiadaczka brzucha, ktory moze wydac na swiat czlowieka, uwazam ze wlasnie tak: moj brzuch, moja sprawa.<

Przepraszam, bo nie rozumiem - o co ci chodzi?
O twoje jelita, trzustkę, wątrobę, żołądek, przeponę, krezkę, aortę brzuszną, macicę, sieć, dwunastnicę, jajowody itp??
A wyrżnij sobie to wszystko w ramach sepuku, nikt ci bronił nie będzie. To tylko i wyłącznie elementy twojego brzucha, twoja wyłączna sprawa.

Problem pojawia się wtedy, gdy w twoim brzuchu pojawia się lokator. Wtedy nie jest to tylko twój brzuch - lokator też ma swoje prawa.

Nie przestaje mnie śmieszyć hipokryzja lewactwa - gdy chodzi o mieszkanie w kamienicy, to drą pasożytnicze pyski o "prawach lokatora", ale jak chodzi o lokum w babskim brzuchu - to nie tylko zapominają o "prawach lokatora", lecz uważają, że właścicielka tego specyficznego "mieszkania" (brzucha) może lokatora zarżnąć przy pomocy ostrego narzędzia, gdy tylko właścicielce "mieszkania" to się spodoba.
Hipokryci - albo durnie.
spray (5875 punktów)
>Przepraszam, bo nie rozumiem - o co ci chodzi?
>O twoje jelita, trzustkę, wątrobę, żołądek, przeponę, krezkę, aortę brzuszną, macicę, sieć, dwunastnicę, jajowody itp??
O macice.
>A wyrżnij sobie to wszystko w ramach sepuku, nikt ci bronił nie będzie. To tylko i wyłącznie elementy twojego brzucha, twoja wyłączna sprawa.
Dziekuje, nie skorzystam. Wyzynac bede sobie wedle upodobania, a akurat upodobania w tej chwili nie mam. Seppuku tutaj skad i dlaczego, oraz a propos czego? Argumentow nie masz? To nie klap dziobem tylko po to, zeby bylo na przekor.
>Problem pojawia się wtedy, gdy w twoim brzuchu pojawia się lokator. Wtedy nie jest to tylko twój brzuch - lokator też ma swoje prawa.
Nie. To jest ciagle moj brzuch. A lokator dopiero powstaje - moim kosztem. Ja tez mam swoje prawa.
>Nie przestaje mnie śmieszyć hipokryzja lewactwa - gdy chodzi o mieszkanie w kamienicy, to drą pasożytnicze pyski o "prawach lokatora", ale jak chodzi o lokum w babskim brzuchu - to nie tylko zapominają o "prawach lokatora", lecz uważają, że właścicielka tego specyficznego "mieszkania" (brzucha) może lokatora zarżnąć przy pomocy ostrego narzędzia, gdy tylko właścicielce "mieszkania" to się spodoba.
No, to: jak wyzej.
>Hipokryci - albo durnie.
Kto w tej sytuacji jest pasozytem, kto durniem?
M. Satanisław (499 punktów)

>O macice.<

Ot, babska niekonsekwencja i nieścisłość - najpierw mówi o całym brzuchu, a potem się okazuje, że chodzi jej tylko o jeden niewielki narząd w tym brzuchu.

>Argumentow nie masz?<

Mam. Są napisane. Trzeba tylko umiec nie tylko czytać, ale jeszcze słowo pisane rozumieć.

>A lokator dopiero powstaje - moim kosztem.<

Lokatora (poza przypadkiem gwałtu) sama zaprosiłaś. A ściślej - jest w połowie twoim potomkiem, w połowie go zaprosiłaś.
I on już jest gdy chcesz go zabijać, a nie powstaje.

>Ja tez mam swoje prawa.<

Chodzi ci o prawo do zabijania lokatorów w twoim mieszkaniu, gdy przyjdzie ci na to ochota?

>No, to: jak wyzej.<

Co "jak wyżej"? Zatkało?
spray (5875 punktów)
>>O macice.<
>Ot, babska niekonsekwencja i nieścisłość - najpierw mówi o całym brzuchu, a potem się okazuje, że chodzi jej tylko o jeden niewielki narząd w tym brzuchu.
Kochaniue ty moje
Kpisz w tak niewybredby sposob? A czemu zas i znowu?
>>Argumentow nie masz?<
>Mam. Są napisane. Trzeba tylko umiec nie tylko czytać, ale jeszcze słowo pisane rozumieć.
Otoz to!
>>A lokator dopiero powstaje - moim kosztem.<
>Lokatora (poza przypadkiem gwałtu) sama zaprosiłaś. A ściślej - jest w połowie twoim potomkiem, w połowie go zaprosiłaś.
>I on już jest gdy chcesz go zabijać, a nie powstaje.
I tak nie jest to lokator. Toz mowilam. Lokator dopiero powastaje moim kosztem. ja z mojego zycia i ciala go buduje. Ja. Kosztem biologicznym. Jak nie wiesz, co to znaczy, odsylam do lektury.
>>Ja tez mam swoje prawa.<
>Chodzi ci o prawo do zabijania lokatorów w twoim mieszkaniu, gdy przyjdzie ci na to ochota?
Ty cos zrozumiales? Czy zupelnie nic?
Od poczatku:
lokatora nie ma. Lokator powstaje moim kosztem. Ja decyduje, czy ten koszt mi sie oplaca. W kazdym sensie. Glownie biologicznym. Samolubne geny maja swoje zdanie, ale ja jestem od nich JUZ troche uniezalezniona. Bo rozumiem, ze ostatecznie i samolubne geny i ja - przegramy, gdy bedziemy uprawiac dotychczasowa polityke.
Ponial, czy jeszcze nie????!

>>No, to: jak wyzej.<
>Co "jak wyżej"? Zatkało?
Kogo ?
LM50 (153 punktów)
>Co sądzicie o aborcji?

1. Proponuję zacząć od definicji życia i śmierci.
Jako śmierć przyjmuje się zanik aktywności mózgu. Specjaliści określą dokładniej. Człowiek nie wykazujący aktywności mózgu uznawany jest za martwego, choć jego organy żyją dalej. Paznokcie i włosy rosną jeszcze wiele lat po pogrzebie...
O ile pamiętam, aktywność mózgu u embriona pojawia się pod koniec 3 miesiąca ciąży. Wg naszej definicji do tego czasu embrion jest martwy.

2. Najwięcej krwi nienarodzonych na rękach mają ci, którzy nie dopuszczają do szerzenia oświaty seksualnej. Ich argumentem za usunięciem wiedzy o seksuologii ze szkół jest m. in. to, że od tego są rodzice. Cóż, najczęściej rodzice sami tej wiedzy nie mają. Efekt - brak profilaktyki - i aborcyjne podziemie lub zabieg za granicą. Gardłując przeciw aborcji, sami do niej doprowadzają.
estetka (708 punktów)
>>Co sądzicie o aborcji?
>1. Proponuję zacząć od definicji życia i śmierci.

Ja z kolei proponuje zaczac dyskusje od zrozumienia specyficznosci aspektu omawianego problemu. Zazwyczaj gdy mamy do przeanalizowania problem odrzucamy wszystkie wyjatki aby wyrazniej widziec meritum sprawy. wszelkie wyjatki zaslaniaja obraz i czynia go niezrozumialym. Cale zycie uczono nas, ze taka postaw jest jedynym RACJONALNYM widzeniem problemu.
W przypadku aborcji z kolei rozmawiamy wylacznie o wyjatkach, o sytuacjach tragicznych, indywidualnych, o dzieciach rodzacych dzieci o zbiorowych gwaltach o przypadku kiedy ojcem dziecka mialby byc takze ojciec kobiety w ciazy, o przypadku kiedy z medycznego punktu widzenia dziecko nie ma szans przezyc po urodzeniu sie... o dziewczynie, ktorej nikt nie powiedzial, ze jak chlopak chcial dowod milosci i gdy ona mu go dala to z tego rodza sie dzieci... Kazda kobieta decydujaca sie na przeprowadzenie aborcji jest ofiara.

Czy wyobrazacie sobie dyskusje na temat sadownictwa jezeli ktos sie nagle pyta a co zrobic jezeli oskarzony dopuszcza sie czynu karalnego w stanie lunatycznym.... przepraszam, ale to jest niemal smieszne... chyba nie tylko dla mnie...ile jest przypadkow lunatykow dopuszczajacuch sie przestepstwa podczas stanu lunatycznego? Moze nawet zadnego. Rece opadaja jezeli ktos zechce na ten temat dyskutowac czyniac ten przyklad problemem glownym i podstawowym ilustrujacym stan sadownictwa.

Dlatego tak trudno osobom dyskutujacym o aborcji przestawic sie nagle na zupelnie inny niemal irracjonalny sposob myslenia, gdyz w przypadku aborcji mowimy wylacznie o przypadkach wyjatkowych. WYJATKOWOSC SYTUACJI JEST REGULA.
Aborcja nie zastepuje antykoncepcji... ajesli tak - to jest takze wyjatkowa. Aborcja to same "przypadki" i jak sobie z tym poradzic? Wlasnie... wydaje mi sie, ze jest to glowny i podstawowy problem . Zmiany toku myslenia.

Tak samo jak kobieta ma prawo do zgody na aborcje ma takze prawo do jej nie przeprowadzania.

Moze warto takze zaczac od nazwania po imieniu takze i statusu tych kobiet zmieniajac czesto uzywanego okreslenia "sprawcy" na "ofiare" ?
LM50 (153 punktów)
>>>Co sądzicie o aborcji?
>>1. Proponuję zacząć od definicji życia i śmierci.
>Ja z kolei proponuje zaczac dyskusje od zrozumienia specyficznosci aspektu omawianego problemu.
Oczywiście że problem jest specyficzny. Mamy bowiem do czynienia z czymś co potencjalnie może stać się dzieckiem. Żywym.
Jednak jeśli przyjmiemy że każdy przypadek jest wyjątkiem - doprowadzimy co najwyżej do tego, że w każdym przypadku o dopuszczalności aborcji będzie decydował sąd.
Takie rozwiązanie - samo w sobie - to jeszcze nie problem.
Problemem jest dopiero niemożność legalnego wykonania zabiegu nawet, gdy spełnione są prawne, ustawowe kryderia jego dopuszczalności . A z takimi przypadkami co i rusz mamy do czynienia. Albo nikt nie chce się podjąć zabiegu, by nie mieć do czynienia z mocherami, albo kobieta jest odsyłana od jednego lekarza do drugiego, aż na zabieg jest za późno. Bo każdy uważa jej przypadek za wyjątek, za rozwiązanie którego odpowiedzialność może wziąć kto inny.
Dlaczego? Bo przyjmuje się że zapłodnone jajo to już żywy czlowiek, czujący i myślący, a w szczególności - posiadający duszę (wg krk). Tego, że w zaświatach znakomitą większość stanowiłyby dusze które nigdy nie przyszły na świat - krk ani mochery nie zauważają.

>W przypadku aborcji z kolei rozmawiamy wylacznie o wyjatkach, o sytuacjach tragicznych, indywidualnych, (...)
Rozmawiając o każdym ciężko/śmiertelnie chorym rozmawiamy o wyjątku, o sytuacji tragicznej, indywidualnej.

>... o dziewczynie, ktorej nikt nie powiedzial, ze jak chlopak chcial dowod milosci i gdy ona mu go dala to z tego rodza sie dzieci...
Kłania się brak oświaty seksualnej w szkołach. Brak, do którego przyczynili się właśnie zagorzali przeciwnicy aborcji.

>Czy wyobrazacie sobie dyskusje na temat sadownictwa jezeli ktos sie nagle pyta a co zrobic jezeli oskarzony dopuszcza sie czynu karalnego w stanie lunatycznym.... (...)
Dlaczego? świetny przykład na sprawdzenie elastyczności przepisów prawnych i ich przystosowanie do zmieniających się realiów naszego życia. Analogią byłoby przestępstwo popełnione przez chorego psychicznie.

>Tak samo jak kobieta ma prawo do zgody na aborcje ma takze prawo do jej nie przeprowadzania.
Nie spotkałem się z przypadkiem prawnego zmuszenia kobiety do aborcji. Nawet w PRL-u aborcja była dopuszczalna, a nie obowiązkowa.
Chardin (168 punktów)
> Tego, że w zaświatach znakomitą większość stanowiłyby dusze które nigdy nie przyszły na świat - krk ani mochery nie zauważają.

Dokładnie.

I jeszcze jedno pytanie mi się rodzi: dlaczego Bóg nie obdarza człowieka duszą w momencie porodu (jak to się przyjmuje w niektórych religiach na Wschodzie), lecz w chwili poczęcia? Przecież Mu wszystko jedno, prawdaż? A ileż kłopotu i cierpienia by nam oszczędzono.

>Nie spotkałem się z przypadkiem prawnego zmuszenia kobiety do aborcji. Nawet w PRL-u aborcja była dopuszczalna, a nie obowiązkowa.

Nie wszędzie jest to oczywiste. W ChRL rokrocznie zmusza się do aborcji miliony kobiet.
M. Satanisław (499 punktów)
>dlaczego Bóg nie obdarza człowieka duszą w momencie porodu (jak to się przyjmuje w niektórych religiach na Wschodzie), lecz w chwili poczęcia? Przecież Mu wszystko jedno, prawdaż? A ileż kłopotu i cierpienia by nam oszczędzono.<

No to wymyśl religię, w której Bóg obdarza duszą człowieka w chwili śmierci. "Przecież Mu wszystko jedno, prawdaż? A ileż kłopotu i cierpienia by nam oszczędzono" - wszystkie dusze idą do nieba, bo na Ziemi nie nagrzeszą.
Czemu po religii spodziewasz się logiki i racjonalności?
Chardin (168 punktów)
>No to wymyśl religię, w której Bóg obdarza duszą człowieka w chwili śmierci. "Przecież Mu wszystko jedno, prawdaż? A ileż kłopotu i cierpienia by nam oszczędzono" - wszystkie dusze idą do nieba, bo na Ziemi nie nagrzeszą.
>Czemu po religii spodziewasz się logiki i racjonalności?

Otóż to. Religie są nielogiczne i nieracjonalne, co tym pytaniem retorycznym chciałem pokazać. Tak sobie napisałem, po prostu.
mohawk (2936 punktów)
>Poza tym matka, która poświęci swoje życie dla życia dziecka może zostać uznana za święta.

Genialne. Potężny ROTFL. Już nie raz międliliśmy to (tzn. temat aborcji) - i to z bardziej dorzecznymi interlokutorami.
Chardin (168 punktów)
>Genialne. Potężny ROTFL. Już nie raz międliliśmy to (tzn. temat aborcji) - i to z bardziej dorzecznymi interlokutorami.

Ja mam jednak przeczucie, że to była prowokacja
spray (5875 punktów)
>>Genialne. Potężny ROTFL. Już nie raz międliliśmy to (tzn. temat aborcji) - i to z bardziej dorzecznymi interlokutorami.
>Ja mam jednak przeczucie, że to była prowokacja
Ja tez mam takie wrazenie, ale niektorzy pisza powaznie. To mozna pogadac powaznie.
Totus (1201 punktów)
>Co sądzicie o aborcji?
Z tego co piszesz dalej nie wiem czy chodzi Ci o aborcję czy o cesarkę?
Masz coś przeciwko w ingerowanie lekarza w poród naturalny?
Leszek (260 punktów)
Po przeczytaniu takich opinii jestem jak najbardziej za aborcją...
no chyba, że prowokujesz do dyskusji...ale też jestem za...
Graba (138 punktów)
Nie chce mi sie Was wszystkich czytac, powiem tylko moje osobiste zdanie:

Aborcja TAK, ale tylko do pewnego miesiaca. Później juz NIE.

"To się będę śmiał, gdy nie zdążą ze zniszczeniem świata przed jego końcem..."
Petite Violette (273 punktów)
Kto lepiej niz kobieta lub para moga przeanalizowac czy im stac na dziecko, czy sa w stanie dac mu wszystko to co potrzebne, miedzy innymi milosc, czy beda mogli to dziecko w dobrych warunkach wychowac, dac mu godna przyszloc itd...
Ta decyzia jest bardzo trudna i jest czesto dramatem dla kazdej kobiety/pary ktora to przezywa ale uwazam ze doroslym ludziom trzeba dac wybor (do np 3 miesiaca ciazy).
Uwazam tez ze ludzie w takej sytuacji powinni miec wolny dostep do psychologa i doradcy socjalnego, aby ci ludzie dali wszelkie informacje i wszelkie alternatywy (zasilki, adopcja...)
Wiec jestem za, do pewnego miesiaca i z pewnymi kryteriami.


Z racji dwujęzyczności, moja polszczyzna może nie być doskonała.
M. Satanisław (499 punktów)
>Kto lepiej niz kobieta lub para moga przeanalizowac czy im stac na dziecko, czy sa w stanie dac mu wszystko to co potrzebne, miedzy innymi milosc, czy beda mogli to dziecko w dobrych warunkach wychowac, dac mu godna przyszloc itd...<

Według twojego toku rozumowania:
Do piątego roku życia dziecka było ją (ich) na dziecko stać. Potem nie mogli już "dac mu wszystko to co potrzebne, miedzy innymi milosci, nie mogli to dziecko w dobrych warunkach wychowac, dac mu godna przyszloc itd"...
No to pierdut zbędnego bachora przez łeb siekierą, potem do zamrażarki, na koniec do beczki.

>Ta decyzia jest bardzo trudna i jest czesto dramatem dla kazdej kobiety/pary ktora to przezywa ale uwazam ze doroslym ludziom trzeba dac wybor (do np 3 miesiaca ciazy).<

Małoś postępowa. Ja bym dał do pełnoletnosci bachora.

>Uwazam tez ze ludzie w takej sytuacji powinni miec wolny dostep do psychologa i doradcy socialnego<

A co, nie mają?
Bierze taki książkę telefoniczną, szuka odresów prywatnych praktyk, umawia się, korzysta z usługi i płaci. Nikt tego nie zabrania.

>Wiec jestem za, do pewnego miesiaca i z pewnymi kryteriami.<

Ja też jestem za, do pewnego roku i bez kryteriów.
Niech żyje prawo rodziców do swobodnego uśmiercania swoich dzieci aż do czasu ich pełnoletności!!!
Każdy rodzic postępowy ucina swym bachorom głowy!
placownik (17853 punktów)

   Należy bezwzględnie wycofać z użytkowania wszystkie modele inkubatorów wyprodukowane przed 1 stycznia 1967 r.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
M. Satanisław (499 punktów)
Nie zrozumiałem dowcipu.
placownik (17853 punktów)
>Nie zrozumiałem dowcipu.

   Może znajdzie się jakaś pani chętna do podjęcia się roli tłumacza? Jeśli się nie znajdzie, znaczyć to będzie, że dowcip był kiepski.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
nieobecny
>Nie zrozumiałem dowcipu.
Może J.Szulc załapała? Eeee... niestety nie.
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Każdy rodzic postępowy ucina swym bachorom głowy!

Jaka szkoda, że Twoi Rodzice do tych postępowych akurat nie należeli...

fides ex necessitate esse non debet
Osnowa
>Co sądzicie o aborcji?

1. M. Satanisław ma rację: aborcja to zabójstwo.
2. Religia nie ma tu nic do rzeczy.
3. Z uwagi na doniosłość macierzyństwa za zgwałcenie powinna być kara jak za zabójstwo.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365