Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dusza komusza

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
20-08-2011 22:17Koraszewski (82900 punktów)Dusza komusza
Ocena 8 na 16
Skąd się wzięła? Badacze twierdzą, że jest dziecięciem zrodzonym w związku partnerskim Homo sovieticusa z Homo catholicusem. Tak czy inaczej dusza komusza nie jest bytem pozornym, istnieje całkiem realnie, czasem wyje po nocach do władzy, czasem głowę moherowym beretem nakryje, albo brnie w półmroku z odkrytą głową i krzyżem w garści.
Dusza komusza uważa, że państwo powinno zadbać i dać, niczego nie odbierając. Państwo będzie mogło zadbać i dać jak dusza komusza będzie je mieć, więc ma za złe, że nie ma i wyraża w związku z tym uzasadnioną krytykę.
Dusza komusza uważa, iż jest niepokalanie poczęta i jest w urojonym stanie błogosławionym. Posiada również wiarę głęboką i niewzruszoną. Z tego powodu z duszą komuszą dialog jest raczej trudny, można powiedzieć, że zgoła niemożliwy, gdyż dusza komusza, zawsze intelektualna dziewica, słyszy tylko zwiastowane. Z aniołami obcuje dniami i nocami, bo tego jej nigdy nie dość. Z tego związku Homo soveticusa z Homo catholicusem musi być homogeniczna, a zarazem, jakby to powiedzieć, ojczyźniana taka.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

zupełna (2507 punktów)
> dusza komusza
Zabawne, a jednak kęs szarlotki sam zamarł mi na łyżeczce.
pozdrawiam
serdecznie
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
> Z tego związku Homo soveticusa z Homo catholicusem musi być homogeniczna, a zarazem, jakby to powiedzieć,>ojczyźniana taka.
-Otóż to, kwintesencja "polactwa". Czyżby zapowiedź koalicji SLD PiS?


"Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd" - Albert Einstein
Selanos (12869 punktów)
Przecież to inna nazwa polskiej mentalności, zwanej czasem polactwem, polaczkowatością.

Jednym z ciekawszych gatunków ludzi z "duszą komuszą" są ci którzy kiedyś dumnie nosili legitymacje partyjną i na trybunach jako pierwsi krzyczeli "niech żyje towarzysz..." a dzisiaj posypali głowy popiołem, zamiast krasnali w ogródkach stawiają kapliczki i papieża ogrodowego, słuchają radia maryja i widzą wszędzie okradającego ich żyda i masona, a po nocach śnią im się wspaniałe czasy, kiedy to z racji swojej partyjnej przynależności pierwsi dostawali talon na dużego fiata albo malucha.

Inny gatunek to bardziej standardowy słuchacz radia maryja, od pierwszego różni się tym, że z reguły nie był/a członkiem partii. Zazwyczaj bez wykształcenia, jest gotów uwierzyć, że ziemia jest płaska, jeżeli tak powie ojciec dyrektor. Cały czas rozpacza nad tym czemu państwo nie daje, cały dzień spędza przed kochanym radyjkiem bądź telewizorem, obrasta przy tym w tłuszcz, a stawy takiej persony zapominają jakie jest ich przeznaczenie. Potem choroby powstałe z tego siedze... braku chrystusa króla na tronie polski leczy w publicznym szpitalu rozpaczając, jaka to opieka zła, jedzenie złe, kolejki długie, lekarz nie miły, do kaplicy trzeba zejść po schodach...
Renty 1500, na ojca dyrektora 700, zaległości w płaceniu czynszu 10000...

Tak można rozpisać się o większości polskiego społeczeństwa.
21-08-2011 11:48 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
W Rosji mamy związek komunizmu z prawosławiem, na Węgrzech zaś z protestantyzmem - też fajnie
20-08-2011 23:11
 Ocena 6 na 12
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Ciekawe skąd się biorą te dusze komusze?
Czyżby wyłącznie na złość "profesorowi" Balcerowiczowi postanowiły nie czerpać garściami z dobrodziejstw tzw. wolnego rynku?
Może z głupoty odrzucają możliwość wygrzewania starych kości w słońcu egzotycznych plaż za kasę, którą proponuje im państwo w formie emerytury?

Bo chyba przecież nie ma miejsca sytuacja, że dusza komusza nie rozumie jakim szczęściem dla niej jest możliwość wyboru czy zapłacić czynsz za mieszkanie, na które składała 20, 30 lat, czy kupić sobie lekarstwa, aby przedłużyć sobie życie w dobrobycie.

Nie przejmuj się, jeszcze tylko kilka lat i wszystkie dusze komusze wymrą, przestaniesz mieć z nimi problem.
Chyba że sam zejdziesz wcześniej.

fiedorek.t (5805 punktów)
>Skąd się wzięła?

Mam duszę komuszą. Za młodym na homo sovieticus i niezagłupim na homo catholicus. Idee lewicowe bardziej przemawiają do mnie niż wolnorynkowy pęd za zarobkiem. Bynajmniej nie jestem leniem, pracuję fizycznie całe swe dorosłe życie i wiem, że nie ma nic za darmo. Wiara w utopię, w równość i braterskość nie jeden naród już doświadczyła. Jednak, czy to nie ludzie spieprzyli idee? Miało być pięknie, a wyszło gorzej niż zwykle. Nie mi osądzać historię, ale myślę, że nie można winić ludzi, którzy dali się ponieść nadziei. Którzy naprawdę wierzyli, że to co robią, robią dla wspólnego dobra. Jasne, zwykle to szuje miały największe wpływy, ale czy teraz osądzając nie mieszamy ich wszystkich w jednym i tym samym tyglu? A czy teraz, nie mamy do czynienia z podobnymi indywiduami? Stawiają dobro partii lub swoje ponad potrzeby nasze. Nasze w sensie państwa. Czy tych także należy określić jako nawiedzonych duchem komuszym? Oczywiście pokutuje w nas, Polakach główna teza tamtych czasów: czy się stoi, czy się leży 1000 złotych się należy. Ale to bardzo szybko się zmienia, nowe pokolenia, wychowane w wyścigu szczurów doskonale rozumieją, że trzeba być pracowitym, oddanym firmie, mobilnym i kosztem swego zdrowia, nawet tego psychicznego spełniają wymogi coraz to zachłanniejszych właścicieli korporacji. Dokąd to doprowadzi?
21-08-2011 02:18 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
>Jednak, czy to nie ludzie spieprzyli idee? Miało być pięknie, a wyszło gorzej niż zwykle. Nie mi osądzać historię, ale myślę, że nie można winić ludzi, którzy dali się ponieść nadziei. Którzy naprawdę wierzyli, że to co robią, robią dla wspólnego dobra. Jasne, zwykle to szuje miały największe wpływy, ale czy teraz osądzając nie mieszamy ich wszystkich w jednym i tym samym tyglu?

Przecież to jest po prostu opis człowieka. Ludzie są różni, egoistów jest więcej niż altruistów, większość patrzy przede wszystkim na dobro swoje i swoich najbliższych, a socjalizm to ustrój który sprzyjał temu, żeby coś dla siebie wykroić. Ja tego ustroju nie pamiętam, ale cóż, z opowieści mojej babci, działaczki partyjnej która wierzyła w ten ustrój i była pierwsza do wszelakiej maści czynów społecznych, oraz mojego dziadka, działacza partyjnego, który wierzył w to, że będąc działaczem partyjnym nie będzie miał problemu ze zdobyciem samochodu, telewizora i coca-coli z peweksu i się nie pomylił, wydaję mi się, że mam rację.

>A czy teraz, nie mamy do czynienia z podobnymi indywiduami? Stawiają dobro partii lub swoje ponad potrzeby nasze. Nasze w sensie państwa. Czy tych także należy określić jako nawiedzonych duchem komuszym? Oczywiście pokutuje w nas, Polakach główna teza tamtych czasów: czy się stoi, czy się leży 1000 złotych się należy. Ale to bardzo szybko się zmienia, nowe pokolenia, wychowane w wyścigu szczurów doskonale rozumieją, że trzeba być pracowitym, oddanym firmie, mobilnym i kosztem swego zdrowia, nawet tego psychicznego spełniają wymogi coraz to zachłanniejszych właścicieli korporacji.

Ludzie młodzi, zdolni a przede wszystkim sprytni, dzielą się na tych, którzy rzeczywiście ciężko pracują i osiągają sukcesy, oraz na tych, którzy mają rentę, dorabiają na czarno, w ramach rozrywki uprawiają judo, a powodem przyznania tej renty jest ciężka choroba kręgosłupa...

Ja nie wierzę w to, że świat w jakikolwiek sposób jest sprawiedliwi, a wszyscy ludzie kochani i uczciwi. A przede wszystkim, nie wierzę w sprawiedliwi, uczciwy system. Utopia to przeżytek.

>Dokąd to doprowadzi?

Moja prababcia przeżyła dość spory kawałek swojego życia, w niesprawiedliwych czasach, kiedy ubezpieczenia, emerytury, renty i inne tego typu wynalazki to była nowość która do nas przychodziła bardzo małymi kroczkami. Jakoś przeżyła te czasy, dalej żyje i ma się dobrze. Ludzie żyli z tym wyścigiem szczurów, niesprawiedliwości itd. przez większość swojej historii, nie martwiłbym się o to "dokąd to prowadzi". W najgorszym wypadku znowu ktoś wprowadzi kolejny utopijny system.
fiedorek.t (5805 punktów)
>Ja nie wierzę w to, że świat w jakikolwiek sposób jest sprawiedliwi, a wszyscy ludzie kochani i uczciwi. A przede wszystkim, nie wierzę w sprawiedliwi, uczciwy system. Utopia to przeżytek.

Ok, nie stwierdziłeś niczego nowego. Świat jest niesprawiedliwy, pełen obłudnych ludzi, którzy tylko czekają aż powinie ci się noga. Powiedz, czy utopijne myślenie nie daje choć namiastki, że mogłoby być całkiem przyzwoicie na tym łez padole? Bez chciwych kapitalistów, bez ucisku nad biedotą, z ogólnie dostępnymi świadczeniami lekarskimi? Ba, toż to byłby cud prawie. Rzeczywistość jest już inna. Ale czy możemy teraz oskarżać ludzi, którzy w to uwierzyli?
Selanos (12869 punktów)
>Ale czy możemy teraz oskarżać ludzi, którzy w to uwierzyli?

Cóż, jeśli ich wiara doprowadziła do czegoś złego, to tak. Jeśli nie doprowadziła, to nie.
21-08-2011 02:49 
 Ocena 2 na 2
fiedorek.t (5805 punktów)

>Cóż, jeśli ich wiara doprowadziła do czegoś złego, to tak. Jeśli nie doprowadziła, to nie.
Hm, łatwo powiedzieć. To teraz wytłumacz mi, dlaczego wszyscy są w jednym garnku. Ci co zrobili dobrze i ci co zrobili zle. Jedni mieli ideowe hasła na ustach, inni swój własny interes. Teraz są wszyscy razem tym samym g...nem obsypani.
21-08-2011 03:01 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
> Hm, łatwo powiedzieć. To teraz wytłumacz mi, dlaczego wszyscy są w jednym garnku. Ci co zrobili dobrze i ci co zrobili zle. Jedni mieli ideowe hasła na ustach, inni swój własny interes. Teraz są wszyscy razem tym samym g...nem obsypani.

Cóż, to nie moja wina. Czy moja babcia, działaczka partyjna, która angażowała siebie i swoich uczniów (była nauczycielką w podstawówce) we wszelakie czyny społeczne jest złą osobą? Sadzenie drzewek w spalonym lesie, zakładanie pierwszych spółdzielni mieszkaniowych, odśnieżanie miasta, oraz konkursy na nazwy osiedli to nie jest nic złego. A jej dzisiejsze poglądy? Jest gotowa uwierzyć każdemu populiście, byleby głosił hasła zbliżone do jej ukochanego PZPR, co jest dla mnie niezrozumiałe, bo babcia jest osobą oczytaną i inteligentną. To zasługuje na potępienie.
To moja opinia, każdy może mieć inną, nikt się nie będzie obrażał.

Przepraszam, że wyskakuje z takimi rodzinnymi przykładami, ale takie znam najlepiej :>

No dobrze, no a teraz generał Jaruzelski. Pomińmy stan wojenny. Jak na tamte czasy liberał, podobno popierał Gorbaczowa i pierestrojkę. Podobno człowiek miły, dżentelmen, abstynent. Jednocześnie bał się, że ktoś go otruje, jego współpracownicy próbowali jedzenie dostarczane Jaruzelskiemu. Tak przynajmniej czytałem w gazecie. Z drugiej strony Jaruzelski jako symbol upadającego systemu, którego długo bronił i broni do dzisiaj na wszelkie możliwe sposoby.
Zasługuje na potępienie?

Pisanie o zjawisku jakim jest "dusza komusza" to jedno, różni ludzie, opinie i charaktery to co innego.
21-08-2011 03:20 
 Ocena 5 na 5
fiedorek.t (5805 punktów)
>Zasługuje na potępienie.
A dlaczegóż to generał zasługuje na potępienie? Czy za to, że wygrał wojnę będąc w teraz nie popularnych Kościuszkowcach, zamiast w wojskach Andersa? Czy za to, że wierzył w Polskę Ludową, czy może nasłuchałeś się opowieści jak to krwawy generał wprowadził stan wojenny? Swoją drogą miałem okazję rozmawiać z byłymi oficerami wojsk radzieckich obwodu kalingradzkiego i żołnierzy stojących wtedy na granicy polsko-radzieckiej, zgadnij o czym mówili? Z drugiej strony byli "pepiki", którzy czekali na zemstę za "interwencję" polską. No ale ciągać tego wroga narodu po sądach to rzecz konieczna aby rozprawić się z przeszłością . Zresztą co tu dużo mówić, zamiast w przyszłośc to wstecz spoglądamy.
21-08-2011 03:35 
 Ocena 5 na 5
Selanos (12869 punktów)
>>Zasługuje na potępienie.
> A dlaczegóż to generał zasługuje na potępienie? Czy za to, że wygrał wojnę będąc w teraz nie popularnych Kościuszkowcach, zamiast w wojskach Andersa?

Przepraszam za brak znaku zapytania po tym potępieniu, za późno poprawiłem.

No, no, z tym wygraniem wojny to bym nie przesadzał. Od pewnego pułkownika słyszałem, że gen. Jaruzelski był świetnym logistykiem, pisał dobre raporty i ogólnie rzecz biorąc był dobry w kwestiach organizacyjnych, za to jako dowódca na polu bitwy jakoś specjalnie się nie wyróżniał. Zresztą chyba nie walczył "w pierwszej linii" nie wiem, jakoś Jaruzelskim nigdy się za bardzo nie interesowałem.

>Czy za to, że wierzył w Polskę Ludową, czy może nasłuchałeś się opowieści jak to krwawy generał wprowadził stan wojenny?

Nasłuchałem, ale uważam stan wojenny za mniejsze zło.

Ja nikogo nie osądzam, a nawet jeśli, to jest to tylko i wyłącznie moja opinia. Nienawidzę oklepanych prawd jakie zawsze serwują nam media, politycy albo nauczyciele w szkole. Stuprocentową prawdę i jedną opinię to można mieć na lekcji matematyki, nie historii. Zero dyskusji, jest tak i koniec. Takie myślenie jest obrzydliwe. Nie chodzi tu tylko o naszą bogoojczyźnianą historię. Równie obrzydliwe jest bezkrytyczne podejście niektórych środowisk lewicowych do np. marszałka Piłsudskiego, oraz jeszcze gorsze podejście do tego samego marszałka środowisk kościelnych, które chcą zrobić z niego "swojego człowieka".
21-08-2011 03:54 
 Ocena 2 na 2
fiedorek.t (5805 punktów)
> oraz jeszcze gorsze podejście do tego samego marszałka środowisk kościelnych, które chcą zrobić z niego "swojego człowieka".

Oj tam, oj tam oni tak mają od dawna. Jak nie da rady zlikwidować to chociaż przerobić na swój użytek.

Mało to w Polsce ludu co to dwudziestolecie międzywojenne uważają za piękny okres? Ciekawym co na to lud pracujący, ale jak proboszcz z ambony nada to i oni zachwyceni będą.
Nie wspomnę o jegomościach, którzy w sukmany i pachołków się odziewają. Toć Rzplita od morza do morza była. A

i teraz "turczyna" bić okazja się nadarza. Spotykają się takowi i rozprawiają jakby tu znowuś pospolitą ślachecką ustanowić. Ha, spróbuj im rzec o zdradach jakich się imć panowie dopuścili to cię szabelką potraktują jak ten pan Kmicic wystawę ze zdjęciami swymi.
21-08-2011 04:04 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
> i teraz "turczyna" bić okazja się nadarza. Spotykają się takowi i rozprawiają jakby tu znowuś pospolitą ślachecką ustanowić. Ha, spróbuj im rzec o zdradach jakich się imć panowie dopuścili to cię szabelką potraktują jak ten pan Kmicic wystawę ze zdjąciami swymi.

A może nam brakuje ludzi którzy gotowi są wyskoczyć z szabelką i rąbnąć kogoś w głowę? Dobrze czasem pomarzyć sobie o Polsce od morza do morza, a nawet niech będzie po ural.

A dwudziestolecie to nie był piękny okres? Co prawda biurokracji i urzędników tyle co i dzisiaj, kościół się we wszystko wpie... wtrącał tak jak dzisiaj, ale wtedy przynajmniej mieliśmy ludzi którym się chciało, wojsko które potrafiło walczyć, no i przede wszystkim, coś się działo.

A teraz? Co następne pokolenie to słabsze, bardziej tchórzliwe i siakieś takie rozmemłane. Nareszcie Polska dogania kraje zachodnie: Włochy, kraj trzydziestoletnich maminsynków, oraz Francję, kraj w którym żołnierz tak boi się porysować piękny, nowy i błyszczący karabin, że poddaje się, zanim zobaczy wroga.

Błeech
Dobranoc, jest już rano
21-08-2011 04:28 
 Ocena 2 na 2
fiedorek.t (5805 punktów)
>A dwudziestolecie to nie był piękny okres? Co prawda biurokracji i urzędników tyle co i dzisiaj, kościół się we wszystko wpie... wtrącał tak jak dzisiaj, ale wtedy przynajmniej mieliśmy ludzi którym się chciało, wojsko które potrafiło walczyć, no i przede wszystkim, coś się działo.

Ach,co za piękny okres... kryzysu. Gospodarczego i politycznego. Za twoje ochy i achy lud pracujący nie tylko miasta Warszawy mógłby cię nawet ukrzyżować. Wojsko, hm chluba narodu, pełni wzniosłych haseł; Bóg, Honor, Ojczyzna i koniki struchtane w wielkiej wojnie z bolszewizmem. A na przeciw czołgi i piechota zmotoryzowana, ale cóż tam hajda na odwiecznego wroga.Ze szabelką i lancą.

>A teraz? Co następne pokolenie to słabsze, bardziej tchórzliwe i siakieś takie rozmemłane. Nareszcie Polska dogania kraje zachodnie: Włochy, kraj trzydziestoletnich maminsynków, oraz Francję, kraj w którym żołnierz tak boi się porysować piękny, nowy i błyszczący karabin, że poddaje się, zanim zobaczy wroga.
>Błeech
Włoscy mamisynkowie potrafili przynajmniej podbić Etiopię i nadal uwodzą wiele polskich kobiet, bo są w tym mistrzami. Nie to co wąsate, grubawe gbury z patriarchalnym nastawieniem do życia. A Francuzi? Hm, let me think, czy to nie oni podbili prawie całą Europę za czasów Napoleona Bonaparte?

Dobranoc.
perun (8610 punktów)

> Wojsko, hm chluba narodu, pełni wzniosłych haseł; Bóg, Honor, Ojczyzna i koniki struchtane w wielkiej wojnie z bolszewizmem. A na przeciw czołgi i piechota zmotoryzowana, ale cóż tam hajda na odwiecznego wroga.Ze szabelką i lancą.
Nie przesadzaj fiedorek W WP II RP hasło na sztandarach brzmiało Honor i Ojczyzna . Boga dodano w GB w ,43 r . Lanc w kawalerii w .39 nie używano ..z wyjątkiem parad . A , że nie stać było II RP na wojska zmotoryzowane? Coż ... dzisiaj III RP też nie stać na to
21-08-2011 14:01 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
>Nie przesadzaj fiedorek W WP II RP hasło na sztandarach brzmiało Honor i Ojczyzna . Boga dodano w GB w ,43 r . Lanc w kawalerii w .39 nie używano ..z wyjątkiem parad . A , że nie stać było II RP na wojska zmotoryzowane? Coż ... dzisiaj III RP też nie stać na to

Wtedy mieliśmy przynajmniej nowoczesne bombowce, a dzisiaj?


22-08-2011 07:47 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)
>A na przeciw czołgi i piechota zmotoryzowana, ale cóż tam hajda na odwiecznego wroga.Ze szabelką i lancą.
E tam. Peerelowskich filmów się naoglądałeś...

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
RX500 (1813 punktów)
(zablokowany)
>>Zasługuje na potępienie.
> A dlaczegóż to generał zasługuje na potępienie? Czy za to, że wygrał wojnę będąc w teraz nie popularnych Kościuszkowcach, zamiast w wojskach Andersa?
-Wygrał wojnę? Zabawne. Sowieci wygrali wojnę przy pomocy USA i innych aliantów. Jaruzelski był tylko nędznym narzędziem w ich łapach, a żołnierze mięsem armatnim. Nie wolno krytykować żołnierzy, że trafili pod takie, a nie inne dowództwo, ale nawet gdy w to wierzyli to i tak nie walczyli o wolną Polskę tylko o lenno radzieckie, to było już przesądzone. Potem generał był wiernym sługą gównianego systemu i bronił go zawsze i wszędzie
> Czy za to, że wierzył w Polskę Ludową, czy może nasłuchałeś się opowieści jak to krwawy generał wprowadził stan wojenny?
-A może nie wprowadził? To nie opowieści, pamiętam to, żyłem już wtedy. Tępy sługus Moskwy bał się że straci władzę i nawet nie próbował się dogadać.

>Swoją drogą miałem okazję rozmawiać z byłymi oficerami wojsk radzieckich obwodu kalingradzkiego i żołnierzy stojących wtedy na granicy polsko-radzieckiej, zgadnij o czym mówili?
-Pewnie, że jak ich piesek Jaruzelski nie da sobie rady to przyjdą mu z pomocą. Cóż w tym nadzwyczajnego?
22-08-2011 10:40 
 Ocena 2 na 2
Alicja Duda (25557 punktów)

>> Czy za to, że wierzył w Polskę Ludową, czy może nasłuchałeś się opowieści jak to krwawy generał wprowadził stan wojenny?
>-A może nie wprowadził? To nie opowieści, pamiętam to, żyłem już wtedy. Tępy sługus Moskwy bał się że straci władzę i nawet nie próbował się dogadać.
Próbował, próbował ale jak podpisał porozumienie z jednym ogniskiem "solidarności" to inne nie uznawało tego porozumienia i chciało swoje. "Solidarność" nie miała jednego przywództwa i już wtedy walczyli między sobą. Stan wojenny wbrew pozorom pomógł "Solidarności" w konsolidacji i w wyłonieniu przywództwa i dzięki temu możliwe było wyłonienie przywódców i tym samym "okrągły stół"


Zmień politykę, głosuj na kobiety.
RX500 (1813 punktów)
(zablokowany)
>>-A może nie wprowadził? To nie opowieści, pamiętam to, żyłem już wtedy. Tępy sługus Moskwy bał się że straci władzę i nawet nie próbował się dogadać.
>Próbował, próbował ale jak podpisał porozumienie z jednym ogniskiem "solidarności" to inne nie uznawało tego porozumienia i chciało swoje. "Solidarność" nie miała jednego przywództwa i już wtedy walczyli między sobą. Stan wojenny wbrew pozorom pomógł "Solidarności" w konsolidacji i w wyłonieniu przywództwa i dzięki temu możliwe było wyłonienie przywódców i tym samym "okrągły stół"
-Może jeszcze powiesz, że zrobił to celowo abo skonsolidować Solidarność i doprowadzić do "okrągłego stołu"? Cóż za mąż opatrznościowy. Nawet okiem bydlak nie mrugnął, że jest jakaś wyższa potrzeba obrony kraju, bo niby przed kim, przed jego kumplami z Moskwy? Chciał się przed nimi popisać, że sam zrobi porządek, że obroni socjalizm. Nic go nie obchodziło kogo skrzywdzi, kogo zabiją nieznani sprawcy, bezpieka mogła sobie poszaleć, a poza tym fajny gość.
22-08-2011 14:22 
 Ocena 2 na 6
Alicja Duda (25557 punktów)
>-Może jeszcze powiesz, że zrobił to celowo abo skonsolidować Solidarność i doprowadzić do "okrągłego stołu"? Cóż za mąż opatrznościowy. Nawet okiem bydlak nie mrugnął, że jest jakaś wyższa potrzeba obrony kraju, bo niby przed kim, przed jego kumplami z Moskwy? Chciał się przed nimi popisać, że sam zrobi porządek, że obroni socjalizm. Nic go nie obchodziło kogo skrzywdzi, kogo zabiją nieznani sprawcy, bezpieka mogła sobie poszaleć, a poza tym fajny gość.
"Stan wojenny" był przykry ale jak patrzę z perspektywy lat był jedynym możliwym rozwiązaniem który zatrzymał dalszą degrengoladę gospodarki. Rozmawiać nie miał z kim. "Sojusznicy" przebierali nogami by wkroczyć a garnizony rosyjskie były równo rozmieszczone w całej Polsce.
Teraz można dywagować "czy by weszli, czy by nie weszli" ale groźba była realna.
Na to by wkroczyć do Czechosłowacji wystarczyło 48 godzin od decyzji do wykonania.
Zrobił wszystko co tylko możliwe by obyło się bez trupów. Nie wszędzie się udało ale jak na ówczesną sytuację nic więcej zrobić nie mógł.
Bezpieka nie szalała a opozycja znalazła się w większości w ośrodku wczasowym.
Często się Jaruzelskiemu zarzuca "stan wojenny" ale nie spotkałam się z żadnym rozsądnym rozwiązaniem, które mogło dać pozytywny efekt a "zastąpić stan wojenny".
Tej zimy mogło dużo ludzi nie przeżyć z braku opału i żywności - to była realna groźba.
I podejrzewam, że zginęłoby więcej niż z powodu "stanu wojennego".

Zmień politykę, głosuj na kobiety.
22-08-2011 17:34 
 Ocena 1 na 1
RX500 (1813 punktów)
(zablokowany)
>"Stan wojenny" był przykry ale jak patrzę z perspektywy lat był jedynym możliwym rozwiązaniem który zatrzymał dalszą degrengoladę gospodarki. Rozmawiać nie miał z kim. "Sojusznicy" przebierali nogami by wkroczyć a garnizony rosyjskie były równo rozmieszczone w całej Polsce.
-Nie było większej degrengolady w gospodarce niż za czasów Jaruzelskiego. Tak źle jeszcze nie było, kartki na wszystko.

>Teraz można dywagować "czy by weszli, czy by nie weszli" ale groźba była realna.
>Na to by wkroczyć do Czechosłowacji wystarczyło 48 godzin od decyzji do wykonania.
-No właśnie co było gdyby weszli, wielkie nic. Z kim by walczyli? Partyzantów nie było. Z kim by walczyli?

>Zrobił wszystko co tylko możliwe by obyło się bez trupów. Nie wszędzie się udało ale jak na ówczesną sytuację nic więcej zrobić nie mógł.
-I na pewno jeszcze cierpiał w głębi duszy, że musi być taki surowy, że musi do więzień ludzi posyłać.

>Tej zimy mogło dużo ludzi nie przeżyć z braku opału i żywności - to była realna groźba.I podejrzewam, że zginęłoby więcej niż z powodu "stanu wojennego".
-Tego to jeszcze nie podawali. A tak w ogóle to nie chodzi tylko stan wojenny. Każdy namiestnik okupanta od początku PRL-u zasługuje na potępienie. Żaden nie został wybrany. Każdy przyczyniał się do umacniania najgłupszego w historii ludzkości ustroju, a Jaruzelski służył temu systemowi całe życie.
22-08-2011 18:10 
 Ocena 2 na 6
Alicja Duda (25557 punktów)

>-Nie było większej degrengolady w gospodarce niż za czasów Jaruzelskiego. Tak źle jeszcze nie było, kartki na wszystko.
Tak kartki były i gwarantowały zakup żywności w ilościach większych niż spożywasz obecnie.
>-No właśnie co było gdyby weszli, wielkie nic. Z kim by walczyli? Partyzantów nie było. Z kim by walczyli?
Duch w narodzie nie zginął. Gdyby weszli to walczyli by nie tylko z partyzanką ale i z Wojskiem Polskim.

>-I na pewno jeszcze cierpiał w głębi duszy, że musi być taki surowy, że musi do więzień ludzi posyłać.
W tamtym czasie w więzieniach było mniej ludzi niż obecnie. To obecnie mamy największą ilość w Europie ludzi w więzieniach.Najwięcej podsłuchów i inwigilacji. Dużo, dużo więcej niż w czasie "stanu wojennego".
> A tak w ogóle to nie chodzi tylko stan wojenny. Każdy namiestnik okupanta od początku PRL-u zasługuje na potępienie.
To nie Jaruzelski był decydentem w Jałcie. Służył swojej ojczyźnie najlepiej jak potrafił w konkretnych nie od niego zależnych warunkach.
Na jego miejscu mógł być jakiś Czauczesku czy Honecker. Poczytaj o nich trochę to Jaruzelski okaże się aniołem.

Zmień politykę, głosuj na kobiety.
22-08-2011 19:33 
 0 na 2
RX500 (1813 punktów)
(zablokowany)
>Tak kartki były i gwarantowały zakup żywności w ilościach większych niż spożywasz obecnie.
-Gwarantowały stanie w kolejce. Fajnie jak jakiś biurokrata wyznacza ci porcje żywności, ile czego możesz zjeść. No, ale jak to w obozie.

>Duch w narodzie nie zginął. Gdyby weszli to walczyli by nie tylko z partyzanką ale i z Wojskiem Polskim.
-Z jakim woskiem? Było jakieś polskie? Tylko sojusznicze ludowe. Kto niby wydałby rozkaz walki z Sowietami, Jaruzelski?

>W tamtym czasie w więzieniach było mniej ludzi niż obecnie. To obecnie mamy największą ilość w Europie ludzi w więzieniach.Najwięcej podsłuchów i inwigilacji. Dużo, dużo więcej niż w czasie "stanu wojennego".
-Zaczynamy bredzić, niedobrze. Ilość, a jakość, rozróżniamy? Za co wtedy siedzieli, a za co dzisiaj. Wtedy ja też bym siedział za to co mówię i piszę, a nigdy nic nie ukradłem.

>To nie Jaruzelski był decydentem w Jałcie. Służył swojej ojczyźnie najlepiej jak potrafił w konkretnych nie od niego zależnych warunkach.
-Służył komunie i Sowietom, a nie ojczyźnie i robił wszystko aby komuna trwała jak najdłużej.
>Na jego miejscu mógł być jakiś Czauczesku czy Honecker. Poczytaj o nich trochę to Jaruzelski okaże się aniołem.
-Powinien skończyć jak Ceausescu. Znam bydlaka, już nie muszę o nim czytać. Wszyscy byli tego samego sortu. Wszyscy zasługują na potępienie.
21-08-2011 13:54 
 Ocena 1 na 1
Jan Rylew (3965 punktów)
>a socjalizm to ustrój który sprzyjał temu, żeby coś dla siebie wykroić.
W przeciwieństwie do dzisiejszego jedynie słusznego ustroju gdzie nic "wykroić" się nie daje

>Ja tego ustroju nie pamiętam,
Tak właśnie myślałem

>ale cóż, z opowieści mojej babci, działaczki partyjnej która wierzyła w ten ustrój >i była pierwsza do wszelakiej maści czynów społecznych,
Za to dzisiejsza potencjalna babcia nie garnie się do czynów społecznych, bo "państwo ma niech pąństwo da" (albo Unia Europejska ), więc już nie wiem, ale to całkiem inne dusze, a mnie się dusza Twojej babci bardziej podoba.

>oraz mojego dziadka, działacza partyjnego, który wierzył w to, że będąc działaczem partyjnym nie będzie miał problemu ze zdobyciem samochodu, telewizora i coca-coli z peweksu i się nie pomylił, wydaję mi się, że mam rację.
Zwrot "wydaje mi się" jest OK .

>Ja nie wierzę w to, że świat w jakikolwiek sposób jest sprawiedliwi, a wszyscy ludzie kochani i uczciwi. A przede wszystkim, nie wierzę w sprawiedliwi, uczciwy system.
Więc co Ci pozostaje ? Zaakceptować niesprawiedliwość i nieuczciwość, i nie tylko, bo jak będziesz chciał "coś wykroić dla siebie" musisz być być bardziej niesprawiedliwym i nieuczciwym od innych".
I tutaj także wolę duszę Twojego dziadka z jego talonami

>Utopia to przeżytek.
Raczej drogowskaz.

>Ludzie żyli z tym wyścigiem szczurów, niesprawiedliwości itd. przez większość swojej historii, nie martwiłbym się o to "dokąd to prowadzi".
Typowa mentalność konserwatysty - "spowrotem w przyszłość" .

>W najgorszym wypadku znowu ktoś wprowadzi kolejny utopijny system.
Na to nie licz, to już nie ta "dusza komusza" Teraz zapanował duch homo pecuniaulus,
więc albo Ty innych, albo inni Ciebie.
I raczej to drugie
Selanos (12869 punktów)
>>a socjalizm to ustrój który sprzyjał temu, żeby coś dla siebie wykroić.
>W przeciwieństwie do dzisiejszego jedynie słusznego ustroju gdzie nic "wykroić" się nie daje

Da się, ale przynajmniej bez mówienia, że robi się coś innego. Nikt nie raczy innych mrzonkami o równości. Nie licząc niektórych środowisk politycznych i KrK.

>Za to dzisiejsza potencjalna babcia nie garnie się do czynów społecznych, bo "państwo ma niech pąństwo da" (albo Unia Europejska ), więc już nie wiem, ale to całkiem inne dusze, a mnie się dusza Twojej babci bardziej podoba.

Jakoś nie chcę ludzi do których pasuje określenie "babcia" zaganiać do czynów społecznych. Cóż, może moja babcia należała do tej altruistycznej mniejszości, a może to kwestia wychowania, wierzyła, że w ten sposób buduje nową Polskę zniszczoną przez hitlerowców?

>Więc co Ci pozostaje ? Zaakceptować niesprawiedliwość i nieuczciwość, i nie tylko, bo jak będziesz chciał "coś wykroić dla siebie" musisz być być bardziej niesprawiedliwym i nieuczciwym od innych".

Tak jak kilka linijek wyżej, przynajmniej wiadomo na czym świat stoi, każdy chce kawałek dla siebie i się z tym nie kryje

>I tutaj także wolę duszę Twojego dziadka z jego talonami

Dzisiaj jego dusza jest bardzo radiomaryjna, to taka dziwna ewolucja, od ormowca po wierzącego.

>>Utopia to przeżytek.
>Raczej drogowskaz.

To już wole "idźcie i rozmnażajcie się". Znacznie krótsze, łatwiejsze do zapamiętania i osiągnięcia. No i przyjemniejsze. Więcej takich drogowskazów.

>Typowa mentalność konserwatysty - "spowrotem w przyszłość" .

A owszem. Bądźmy szczerzy, nasza cywilizacja europejska stoi w miejscu. Powoli ustępujemy miejsca Azji. Nawet w Rosji jest ciekawiej niż w Europie. Pod koniec świetności Cesarstwa Rzymskiego, dzieci bawiły się maszynami parowymi, a technika w ogóle się nie rozwijała.

>>W najgorszym wypadku znowu ktoś wprowadzi kolejny utopijny system.
>Na to nie licz, to już nie ta "dusza komusza" Teraz zapanował duch homo pecuniaulus,
>więc albo Ty innych, albo inni Ciebie.
>I raczej to drugie

Zawsze można się trzymać tylnego rzędu, a jak ci z przodu się biją, to łapać co lepsze kąski:P
22-08-2011 09:50 
 Ocena 2 na 2
RX500 (1813 punktów)
(zablokowany)
>>Skąd się wzięła?
>Mam duszę komuszą. Za młodym na homo sovieticus i niezagłupim na homo catholicus. Idee lewicowe bardziej przemawiają do mnie niż wolnorynkowy pęd za zarobkiem.
-Wolny rynek to to nie musi być pęd i zawsze lepsze to niż odgórne regulacje przez biurokratów.
> Wiara w utopię, w równość i braterskość nie jeden naród już doświadczyła. Jednak, czy to nie ludzie spieprzyli idee? Miało być pięknie, a wyszło gorzej niż zwykle. Nie mi osądzać historię, ale myślę, że nie można winić ludzi, którzy dali się ponieść nadziei. Którzy naprawdę wierzyli, że to co robią, robią dla wspólnego dobra.
-Jeśli wierzysz w takie banialuki to naprawdę musisz być bardzo mocno wierzący. Prześcigasz tu nawet katolików z Radia Maryja. Wbrew faktom, wielokrotnym eksperymentom. Wszędzie nędza, zacofanie, niesprawiedliwość, prześladowania, grabież własności, więźniowie polityczni, strzeżone granice, niedobór wszystkiego poza kretyńską propagandą i cała masa zbrodni. Ustrój dla debili, narzucany siłą, najczęściej z Moskwy, a nie w wyniku wyborów.
-Czy to ma coś wspólnego z racjonalnym myśleniem? Gdy widzisz, że coś jest bez sensu, ale wierzysz bo ci pasuje? To już religia. Pewnie jeszcze raz byś próbował i męczył tym gównem następne pokolenia.
Jan Rylew (3965 punktów)
>Skąd się wzięła? Badacze twierdzą, że jest dziecięciem zrodzonym w związku partnerskim Homo >sovieticusa z Homo catholicusem. Tak czy inaczej dusza komusza nie >jest bytem pozornym,

Warto jednak, dostrzegając wymierające gatunki, zwrócić uwagę na rozwijający się główny szczep ludzkiego gatunku naszych czasów "Homo pecuniaulus" , który został już wstępnie opisany, ale jego bogactwo charakterologiczne pozostawia jeszcze spore pole działania dla badaczy. Ci ostatni jednak, ufni naukom prof. Tischnera (" Rozdrobniony na tysięczne odmiany indywidualne [homo sovieticus] był stałym towarzyszem chrześcijanina."), dziwnym trafem, pozostają w swoich dociekaniach wierni tematowi który schodzi. Myślę, że i ta tendencja jest warta przemyślenia, bo jest bardzo interesująca.
Koraszewski (82900 punktów)
Ja, Homo sapiens (sapiens), dzięki ewolucji głownie Homo ludens, co pozwoliło mi znosić los Homo faber; nie ma we mnie homofobii, Homo sovieticus i Homo catholicus byli dla mnie obiektami wdzięcznej kpiny, wiem, że ten Homo oeconomicus jest tak samo irracjonalny jak Homo politicus.. Dusza komusza mnie bawi, chociaż, nie bardziej niż inne. Tak czy inaczej, Homo Dei to nie ja.
Jan Rylew (3965 punktów)
>Dusza komusza mnie bawi, chociaż, nie bardziej niż inne.
Wyjaśnienie wygląda na logiczne dla tego przypadku, jednak ogólna tendencja którą wspomniałem jest nadal interesująca.
Johann_Maximillian (11 punktów)
(zablokowany)
To o czem Pan pisał to jest fałsz. Komunisci to ateisci,walczywali z katolikami i walcza. p.s przepraszam mój polski,moja mama Polka,moje tato jest z Niemcow.
22-08-2011 10:32 
 Ocena 2 na 2
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>To o czem Pan pisał to jest fałsz. Komunisci to ateisci,walczywali z katolikami i walcza. p.s przepraszam mój polski,moja mama Polka,moje tato jest z Niemcow.

-Bajasz chłopie. Jestem ateistą i ostatnim na ziemi, który mógłby zostać komunistą. Z nikim nie walczę, bronię się jak mogę przed katolami i ich krzyżówkami z homo sovieticus.

"Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd" - Albert Einstein
22-08-2011 12:29 
 Ocena 1 na 1
Johann_Maximillian (11 punktów)
(zablokowany)
>-Bajasz chłopie. Jestem ateistą i ostatnim na ziemi, który mógłby zostać komunistą. Z nikim nie walczę, bronię się >jak mogę przed katolami i ich krzyżówkami z homo sovieticus.

Nie wszystkie ateisci to komunisci. Ale komunisci to stricte.ateisci. To jest Pan nie tolerancyjny.
22-08-2011 13:36 
 Ocena 1 na 1
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Nie wszystkie ateisci to komunisci. Ale komunisci to stricte.ateisci. To jest Pan nie tolerancyjny.
-A tolerancja po co tu wpleciona, do czego ona tu potrzebna? Czego nie toleruję, bo nie załapałem?
-I zaprawdę powiadam Ci znam osobiście wiele "dusz komuszych" mocno wierzących. Jeden czci Matkę boską i Gierka jednocześnie, drugi regularnie chodzi do kościoła, a na ścianie gabinetu dyrektora szkoły miał trzech "świętych" Marksa, Engelsa i Lenina. Jest ci u nas dostatek takich "duszyczek" godzących "wartości" religijne i ideologii komunistycznej.

"Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd" - Albert Einstein
22-08-2011 11:07 
 Ocena 2 na 2
Rafaela (2059 punktów)
>To o czem Pan pisał to jest fałsz. Komunisci to ateisci,walczywali z katolikami i walcza. p.s przepraszam mój polski,moja mama Polka,moje tato jest z Niemców.
Jesteś dla mnie przykładem osoby, na wychowanie której miał wpływ komunizm, w którym wychował się jeden z rodziców lub/i przebywanie w środowisku, które myśli dawnymi stereotypami. Te czasy są odległe i nie mają przebicia w dzisiejszym życiu. Jeśli ktoś żyje tu i teraz, i potrafi zachować obiektywizm to nie ma mowy, by myślał tak jak Ty. Ja jestem ateistą i z nikim nie walczę, bo nie interesuje mnie czyjś światopogląd. Raczej ludzie z podobnym światopoglądem do mojego są obiektem krytyki/atakowania przez środowisko katolickie, a więc jest zupełnie odwrotnie niż Ci się wydaje. Katolicy stanowią, wg statystyk kościelnych, ponad 95% ludności w naszym kraju i garstka ateistów, tj. ludzi racjonalnie myślących doskonale zdaje sobie sprawę z tego, iż nie ma możliwości dzisiaj stanąć do równej 'walki'.

*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
22-08-2011 12:39 
 0 na 2
Johann_Maximillian (11 punktów)
(zablokowany)
>Jesteś dla mnie przykładem osoby, na wychowanie której miał wpływ komunizm,

Ja nie znam komunizm.Mieszka w Bremen od 1960,od 1997 dom w Danzig. To nie stereotyp.Katolik to nie komunista,komunista to ateista. Ateizm to fundament komunizmu.Jak klasowa walka.
22-08-2011 12:44 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)
>Ateizm to fundament komunizmu.
Ale rozumiesz zdanie: Nie każdy ateista jest komunistą?

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
22-08-2011 14:02 
 Ocena 2 na 2
Johann_Maximillian (11 punktów)
(zablokowany)
>Ale rozumiesz zdanie: Nie każdy ateista jest komunistą?

Rozumiem. Ja nie pisalem ze kazdy ateista to komunista tylko kazdy komunista to ateista. Nie katolik. Komunizm walczy z katolicyzmem i kazda religia.
22-08-2011 18:48 
 Ocena 4 na 4
Rafaela (2059 punktów)

>Ja nie znam komunizm.Mieszka w Bremen od 1960,od 1997 dom w Danzig. To nie stereotyp.Katolik to nie komunista,komunista to ateista. Ateizm to fundament komunizmu.Jak klasowa walka.
Proponuje cytowanie bez wyrywania z kontekstu, napisałam:
Cytat:
Jesteś dla mnie przykładem osoby, na wychowanie której miał wpływ komunizm, w którym wychował się jeden z rodziców

Nie wspomniałam, że Ty wychowałaś się w komunizmie.
Jeśli uważasz, że ateiści to komuniści, czyli za komunistę uważasz także mnie, która z komunizmem w Polsce walczyła, to znaczy, że nic nie rozumiesz i nie chcesz zrozumieć. Po prostu obrażasz takich jak ja.

*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
AdamGr (3037 punktów)
>Badacze twierdzą, że jest dziecięciem zrodzonym w związku partnerskim Homo sovieticusa z Homo catholicusem.

A ja w ogóle z takim twierdzeniem badaczowskim się nie zgodzę.
Dusza komusza jest bytem zaszczepionym, a nie wylęgłym z krzyżowania.
Nie wylęgły z krzyżowania ponieważ nie było z czym krzyżować.
Klasyczny przykład kiedy małpa brzytwę dostanie w jedną kończynę ,a w druga okowitę.
Z biegiem lat i uspokojeniem ogólnym w kraju to szalone zwierze przeobraziło sie w permanentnego kombinatora-handlowca.
Znaczy się kiedy stal się uhartowała we krwi burżuazyjnej to wyszedł z tego łom do kłódek, miast szabli marszałkowskiej z kutasikami.

Homo catolicus to zupełnie oddzielny gatunek, podobny wprawdzie, ale nie tożsamy czy też krewny.
Ten gatunek ma korzenie głębsze, sięgające daleko w historię.
22-08-2011 19:06 
 Ocena 2 na 2
Koraszewski (82900 punktów)
>>Badacze twierdzą, że jest dziecięciem zrodzonym w związku partnerskim Homo sovieticusa z Homo catholicusem.
A ja w ogóle z takim twierdzeniem badaczowskim się nie zgodzę.<<

Socjalizm wschodnioeuropejski wymarzony był przez inteligencję pochodzenia szlacheckiego (oraz zarażonych romantyzmem wschodnioeurpejskim inteligentów pochodzenia żydowskiego) i był próbą budowania społeczeństwa przemysłowego opartego na pańszczyźnie. Katolicyzm był ideologiczną nadbudową feudalizmu i obiecywał ludowi opiekę Kościoła na ziemi i rozkosze w niebie. Pojęcie obywatela jest duszy komuszej obce, bo nie ma ono korzeni w wywodzącym się z feudalizmu feudalizmie. A idea poddaństwa przeniesiona została przez ideologów socjalizmu w nowy wspaniały świat. Dusza komusza próbuje sobie jakoś poradzić w demokracji, ale mentalnie nie jest do tego przystosowana bo z katolickiej i socjalistycznej pańszczyzny wyrosła i niczego poza pańszczyzną nie zna (gorzej bo wydaje się, że nie chce znać i marzy tylko o dobrym panu).
Na zachodzie marksizm władzy się nie dorobił, a socjaliści zmienili się stopniowo w sojaldemokratów, uznających wyższość kapitalistycznego sposobu produkcji i wykorzystujących parlamentaryzm dla poprawy położenia warstwy chłopskiej i robotniczej (z ogromnym zyskiem dla klasy posiadaczy, bo wreszcie ma masowego klienta).
22-08-2011 21:36 
 Ocena 2 na 2
AdamGr (3037 punktów)
Z tego co widzę to mieszasz okresy tworząc jakąś ciągłość której nie było.
Kto tam marzył o jakimś socjalizmie ? Ilu ? Judymy i Żeromskie ?
A potem 21 lat względnego spokoju i odbudowy i sru 80% inteligencji wraz z dorobkiem do piachu.
Ta dusza komusza została zaimplementowana przez Ruskich, fakt wykorzystali stare wzorce feudalne ale to nie miało nic wspólnego z naszym dorobkiem obojętnie dobrym czy złym.
A oprócz tego istniał KK.
Więc jaka krzyżówka...?

Dusza komusza to w rzeczywistości prosta mentalność chlopo-robotnika, wypchanego strachem , polanego obietnicami z prostymi potrzebami materialnymi, a tyłek smagany batem.
Tu nie ma żadnego "sacrum" i filozofii wielkiej.
Tak samo jak nie było z mentalnością wyniesioną z zaborów, ta sama sytuacja - z podobnymi metodami.
Jak się żyje dziesiątki lat w jednym klimacie z przeraźliwie konserwatywnym KK u boku to siłą rzeczy przesiąkniesz.
I czyja to wina, duszy komuszej ?
Taki nam pozostał spadek i potrzeba zmiany pokoleń - dokładnie tak samo jak w zaborach.
Utyskiwanie nie ma kompletnie sensu.
Nie radzą sobie i sobie nie poradzą, ponieważ są kompletnie zagubieni w tej nowej sytuacji.
A jeszcze KK ciągnie w swoją stronę i odprawia jasełka.
23-08-2011 16:19 
 Ocena 1 na 3
Koraszewski (82900 punktów)
@ Adam GR - Bardzo trudno rozmawiać z człowiekiem, który nie wie, albo zapomniał o Mickiewiczu, Norwidzie, Traugutcie, który najwyraźniej nigdy nie czytał "Genealogii inteligencji polskiej" Chałasińskiego, ale ma ochotę wygłosić swoje ostateczne zdanie. Cóż mój Panie, mój dziadek był właśnie z tych szlacheckich socjalistów co to obiecywali chłopom, że robotnikom będzie lepiej, zapłacił za to prawie 10 latami na Syberii (1906-1915). W Rosji szeregi socjalistów również składały się z inteligencji wywodzącej się ze zubożałej szlachty i wyrosłych w tym samym grajdole inteligentów żydowskich, przywożących z Paryża i Londynu najnowsze recepty na zbawienie Omska. Plechanow spierał się z Kautskim o to, co naprawdę dzieje się w Niemczech i wyjaśniał Kautskiemu dlaczego statystyki tylko zamazują prawdę, bo prawda jest taka, że kapitał musi się centralizować i żadne rozdrobnienie gospodarstw w rolnictwie nie może zachodzić. Tych mędrków-smętków było wielu i nie byli straszni, póki nie dostali władzy w swoje ręce. No ale, o czym tu mówić, kiedy Pan wie lepiej.
(A malowane papugi, na plafonie jak długi, z dzioba w dziób zawołały socyalizm - to Norwid)
23-08-2011 18:21 
 Ocena 4 na 4
AdamGr (3037 punktów)
Z tego co widzę powyżej to ty nie rozmawiasz, łajasz.
A co więcej doskonale wiesz co ja wiem, taki wróżek.
Znajdziesz jak sądzę sam na to określenie.
I fakt, w tym momencie nie ma o czym gadać.
Nie sądziłem że tu chodzi o to kto wie lepiej.
23-08-2011 18:52 
 0 na 2
Koraszewski (82900 punktów)
Po pierwsze, Adamie Gr, nie piliśmy bruderszafta, po drugiem, nie ja zaczynałem wymianę zadań od nadętego stwierdzenia: "Z tego co widzę to mieszasz okresy tworząc jakąś ciągłość której nie było."
Nie bardzo wiem jak to jest, kiedy brak wychowania wywołuje potrzebę okazywania urażonej godności, kiedy odpowiada się dokładnie tym samym tonem, którym ktoś zaczynał dyskurs. Pewnie dlatego program Pospieszalskiego nazywa się "Warto rozmawiać". Oczywiście z nim nie warto, nie tylko z nim.
Jerzy Piskorczyk (291 punktów)
Lata szkoły średniej przeżyłem w tamtym ustroju, stan wojenny w armii, natomiast gro pracy zawodowej w tym czymś co obecnie nieudolnie naśladuje kapitalizm. Obserwacje, które poczyniłem, na swój własny użytek nie pokazują czegoś takie jak dusza komusza. Po prostu są różne gatunki ludzi. Ja należałem do tych co szczerze kontestowali rodzimy socjalizm o tym na wschodzie nie wspominając. Zadawałem dużo pytań na które głupkowato mi odpowiadano (szczególnie w szkole) lub wręcz ostrzegano żebym se uważał. Dlatego, może jestem ateistą a nie komunistą lub socjalistą. A powyższe obserwacje bliskiego otoczenia pokazały sporą ilość ludzi, członków jedynej partii, członków 'ORMO' lub zwykłych kapusiów tamtego ustroju, którzy obecnie są tak gorliwymi katolikami, że napawają mnie obrzydzeniem. Problem moim zdaniem polega na tym, że tych pierwszych jest w społeczeństwie chyba znacznie mniej niż drugich.
mariawol (215 punktów)
Skąd się wzięła? Badacze twierdzą, że jest dziecięciem zrodzonym w związku partnerskim Homo
>sovieticusa
z Homo catholicusem. Tak czy inaczej dusza komusza nie jest bytem pozornym,

Używa pan pojęcia "dusza komusza", wtłaczając weń jakieś prawie najgorsze cechy.
Uważam, iż nie ma pan podstaw do tego, by wyraz wywodzący się ze szlachetnej w zamyśle idei komunizmu, obciążać "takimi" cechami.
Trzeba by te cechy, o których pan pisał, nazwać inaczej. Może utworzyć nowy wyraz ?

Oceniając całą dyskusję, muszę stwierdzić, że jestem bardzo rozczarowany.
Nieliczne głosy zaliczyć mogę do w pełni racjonalnych wypowiedzi.Niektóre są pozbawione jakiejkolwiek wiedzy i historycznej i bieżącej.
Niektórzy są wręcz nieprzemakalni w swoich poglądach.

Gdzie są racjonaliści ?
julek (1527 punktów)Odp: Dusza komusza -wieści z terenu.
Moje,teraz 70-tyś miasto ,maleńkie do czasów COP ,potem mocne rozwijające się z potężną Specjalna Strefą Ekonomiczną /około 50 dużych i średnich zakładów przemysłowych - około 20;tyś pracowników z większością inwestorów zagranicznych/, to miasto w którym szaleje dusza komusza. Panuje tu przekonanie o; gigantycznym wyzysku pracowników przez pracodawców,olbrzymim zatruciu środowiska przez inwestorów i o konieczności postawienia tamy dla rozwoju Strefy. Z drugiej strony na bohaterów zaczynają wyrastać dawni dyrektorzy starego WSK /tylko patrzeć jak stanie pomnik JPII pod rękę ze sławnym tutaj Dyrektorem/,zewsząd słychać westchienia jak to było kiedyś dobrze . "Z trzeciej strony" panuje tutaj czytelna dyktatura proboszczy tak mieście jak i gminach naszej aglomeracji / w SSE pracują ludzie zamieszkali w promieniu 50 km./ .Władza chce pod dyktando Kościoł nadać tytuł patronki miasta Maryji Nieustajacej Pomocy. Nie chcę opowiadać więcej ,sądzę że macie czytelny obraz .
Pozdrawiam z terenu .Julek.
farmer (22440 punktów)
Miasto na M ?

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365