 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-04-2005 11:09 | Krzysztof Stankiewicz (246 punktów) | O końcu świata... | Siedząc tak sobie w pracy i rozmyślając o doniesieniach na temat tego co się dzieje na świecie po śmierci papieża, zmęczony mesjanistycznym tonem wybijającym się z mediów, powtarzanym powoli przez ludzi z mojego otoczenia lekko się zafrapowałem. Miejsce rozumu zajął mistycyzm. Już nawet, o zgrozo, o końcu świata usłyszałem. Tedy to siedząc na twardym siedzisku, tekst krótkim stworzył co by się lękiem nikt mi nie trwożył Słów kilka na zakończenie! I cóż to ma być? Ten koniec świata? Bóg litościwy Wężową Bestię w otchłań nicości zrzuci, butem swym świętym przydepcze do ziemi człowieczka marnego. Ogień i męki dla swoich dziatków On stworzył, co do kościółka co rano nie drepcą i rączek w błagalnym przepraszam nie klecą. Gdzież Jego jest miłosierdzie? Zabijać, mordować stworzonka swoje, jak lalki, kukiełki, niedorozwoje? Czy nie lepiej by było zostawić nas samych, tym samym w zgodzie ze sobą pozostać... W swym miłosierdziu, nieskończoności zapomniałby Bóg o swojej moralności? Takiego Boga ja nie chcę dla siebie. Jeśli nas stworzył, dał rozum, wybór, pióro i język niech on i dla nas świat pozostawi, byśmy go mogli w swojej marności rozumem tworzyć... Błędów się przy tym nie ustrzeżemy. Lecz naszym prawem i nasza wolnością, Rozum nasz stawiać ponad nicością.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Ocykan | O końcu świata... | Czy Ty jesteś ateistą, czy wierzącym? Czy wierzysz (lub wiesz), że Bóg nie istnieje, czy też sądzisz, że istnieje ale go nie lubisz bo niedobry? Na pewno jednak nie jesteś racjonalistą. Niezależnie bowiem od Twojego światopoglądu publikowanie wierszyków krytykujących Pana Boga jest irracjonalne. Brak sensu takich działań w przypadku ateisty jest oczywisty. Nie można przecież krytykować kogoś, kto nie istnieje. Jeżeli jednak jesteś osobistym wrogiem Pana Boga, to też nie ma to sensu. No bo co chcesz osiągnąć? Zitytować Go? Skompromitować w oczach wiernych? Co Ci to da? Negacja jest zawsze jałowa. Zajmij się lepiej działaniami pozytywnymi, na przykład krzewieniem ateizmu, racjonalizmu, wolnomyślicielstwa bądź wolnomularstwa. Albo tego wszystkiego naraz. Będziesz miał przynajmniej możliwość pozyskać dla racjonalizmu kogoś, do tej pory błądzącegow ciemnościach. Zaś publikując podobne wierszyki możesz liczyć co najwyżej na rechot sobie podobnych.
|
|
 | | Krzysztof Stankiewicz (246 punktów) | Odp: O końcu świata... | Odpowiem krótko, czasu mam mało. Odpowiedź, uważam, jest wymagana, Z szacunku wielkiego jaki dzierżę do adwersarza. Czoła chylę przed wiedzą Twoja, co mi rozjaśnia drogę moją, olśnienia doznałem gdym się dowiedział, że racjonalizm nie w tym kierunku wiedzie, com sobie obrał z moją gawiedzią. Na wszystko dać ci słowa nie mogę, za dużo spraw poruszyłeś mój Panie jeno ci powiem, a słuchaj uważnie: > Czy Ty jesteś ateistą, czy wierzącym? Czy wierzysz (lub wiesz), że Bóg nie istnieje, czy też sądzisz, że istnieje ale go nie lubisz bo niedobry? Na pewno jednak nie jesteś racjonalistą.- ani jedno ani drugie, agnostykiem jam jest zwany. Tako ci odpowiadam, na pytania Twoje, na które sam sobie zresztą odpowiadasz, i za co czoła przed Tobą chylę. Sensu w nich jednak nie ma żadnego, boć nie wynika z nich żem ja nie jest racjonalistą. Na temat Boga powiem ci jeno, podobno D.Hume blisko 300 lat temu biskupowi wezwanemu do jego łoża śmierci powiedział: otóż, gdy ten go zapytał, czy wierzy w Boga, teraz gdy umiera, i chce się z nim pogodzić, ten mu odrzekł - widzi ojciec ten kamień węgielny co na stole leży? Być może się zaraz zapali. Takem i ja zatem wątpię, a jeno empirii dowierzam.> Negacja jest zawsze jałowa. Zajmij się lepiej działaniami pozytywnymi, na przykład krzewieniem ateizmu, racjonalizmu, wolnomyślicielstwa bądź wolnomularstwa. Albo tego wszystkiego naraz. Będziesz miał przynajmniej możliwość pozyskać dla racjonalizmu kogoś, do tej pory błądzącegow ciemnościach. Zaś publikując podobne wierszyki możesz liczyć co najwyżej na rechot sobie podobnych.Tu to już słów mi szkoda, ale odpowiem, biorąc do serca swojego rady Twoje, co bym miał zrobić coś konstruktywnego. Na negacji cała nasza naukowa metoda się zasadza, a zwie się ona falsyfikacjąprzeto odsyłam do pism uczonych i rozumu Twego co byś mógł sobie posłuchać jego. A zatem Mężu Szlachetny coś emocjami podszyty, słuchaj tedy, negacja wiedzy nie jest jałowa. Kto ma uszy niech słucha. Tako rzecze Zaratustra, i oby sala nie była pusta...
|
|
|  | | Ocykan | Pan poeta, pan poeta...
|
|
|  | | Ocykan | > Takem i ja zatem wątpię, a jeno empirii dowierzam.Czy to empiria mówi Ci, że kpiny z Pana Boga są w stanie Go wkurzyć lub że ujmą mu chwały u Jego wyznawców? Brakuje Ci logiki, no ale poecie to jakoś ujdzie. > Na negacji cała nasza naukowa metoda się zasadza, a zwie się ona falsyfikacjąNie używaj słów, których znaczenia nie znasz. Falsyfikacja to nie jałowa negacja, czyli gołosłowne twierdzenie że jakieś zjawisko nie ma miejsca. Falsyfikacja (odwrotność weryfikacji) to metoda, polegająca na obaleniu hipotezy poprzez wykazanie, że w danym przypadku ona nie zachodzi. A ty nawet nie starałeś się czegokolwiek wykazać. Popisywałeś się tylko wątpliwej jakości poczuciem humoru i umiejętnością tworzenia ad hoc rymów częstochowskich. A to akurat żadna sztuka. Ja też tak potrafię. Dedykuję Ci zatem mój limeryk: Był sobie pewien poeta Lecz głowa była nie ta. Choć starał się niesłychanie Jego rymy były tanie - - Niewarte nawet peta.
|
|
| |  | | Krzysztof Stankiewicz (246 punktów) | Skoro przeszkadza Panu mój poetycki język użyję innego (oszczędzę sobie wątpliwej przyjemności czytania Pańskich limeryków  ) Ale widzę, że w uprawianiu sofistyki jest Pan nie zgorszy. Po pierwsze proszę mi nie wkładać w usta czegoś czego nie powiedziałem. Nigdzie nie twierdziłem, że chcę zirytować Boga (gdzież ja malutki  ) Po drugie, wyraziłem wątpliwość co do Pańskich zastrzeżeń, bo nie przepadam za sofistyką. Ciekawa to metoda, swoją drogą, odnosić logikę do wiersza. Ale tu oczywiście, nie wiem o jakiej logice Pan pisze. Jeśli o logice jako o nauce, to strzał w płot (bo ta do analizy wiersza się nie nadaje), jeśli o logice w rozumieniu potocznym to o tej nie dyskutuję. > Nie używaj słów, których znaczenia nie znasz. Falsyfikacja to nie jałowa negacja, czyli gołosłowne twierdzenie że jakieś zjawisko nie ma miejsca. Falsyfikacja (odwrotność weryfikacji) to metoda, polegająca na obaleniu hipotezy poprzez wykazanie, że w danym przypadku ona nie zachodzi. A ty nawet nie starałeś się czegokolwiek wykazać. Popisywałeś się tylko wątpliwej jakości poczuciem humoru i umiejętnością tworzenia ad hoc rymów częstochowskich.Proszę mi nie przepisywać jałowych definicji. A tym bardziej komentować, jeśli się ich do końca nie rozumie. Nie ma tu za dużo miejsca na wyjaśnienia. W tej materii odsyłam chociażby do Popera. Dodam tylko, że żeby sfalsyfikować zdanie trzeba je najpierw zanegować (odsyłam do jakiejkolwiek teorii procesów myślowych, logiki, kognitywistyki). Jeśli zaś chodzi o "jałową negację", to gdzież ma negacja się znajduje? Wierszydło moje z całą pewnością niczego nie neguje. Nie daję dowodów ani na istnienie Boga ani na jego nie istnienie (Pan jak widzę chybaż takowe posiada  )
|
|
| | |  | | Ocykan | >agnostykiem jam jest zwany
Jaki tam z Ciebie agnostyk? Agnostykowi Bóg jest całkowicie obojętny. W Twojej "twórczości" natomiast tego Boga sporo.
>Jeśli zaś chodzi o "jałową negację", to gdzież ma negacja się znajduje?
Jaki zapominalski...
>Gdzież Jego jest miłosierdzie? >Zabijać, mordować stworzonka swoje, >jak lalki, kukiełki, niedorozwoje? >Czy nie lepiej by było zostawić nas samych, >tym samym w zgodzie ze sobą pozostać... >W swym miłosierdziu, nieskończoności >zapomniałby Bóg o swojej moralności? >Takiego Boga ja nie chcę dla siebie.
|
|
| | | |  | | Krzysztof Stankiewicz (246 punktów) | >Jaki tam z Ciebie agnostyk? Agnostykowi Bóg jest całkowicie obojętny. W Twojej "twórczości" natomiast tego Boga sporo.
Kto ci to, chłopcze ty płowy, takich oto głupot nakład do głowy? Proponuję się najpierw udać na jakieś wykłady z propedeutyki filozofii. Nigdy nie zaszkodzi, a przynajmniej bzdur nie będzie się pisało.
>>Jeśli zaś chodzi o "jałową negację", to gdzież ma negacja się znajduje? >Jaki zapominalski... >>Gdzież Jego jest miłosierdzie? >>Zabijać, mordować stworzonka swoje, >>jak lalki, kukiełki, niedorozwoje? >>Czy nie lepiej by było zostawić nas samych, >>tym samym w zgodzie ze sobą pozostać... >>W swym miłosierdziu, nieskończoności >>zapomniałby Bóg o swojej moralności? >>Takiego Boga ja nie chcę dla siebie. To mój Panie drogi co najwyżej krytyką nazwać można, choć tak naprawdę to tylko rozważania, ujete w formie nieco literackiej.
|
|
| | | | |  | | Ocykan | >Proponuję się najpierw udać na jakieś wykłady z propedeutyki filozofii. Nigdy nie zaszkodzi, a przynajmniej bzdur nie będzie się pisało. [...] >>>Gdzież Jego jest miłosierdzie? >>>Zabijać, mordować stworzonka swoje, >>>jak lalki, kukiełki, niedorozwoje? >>>Czy nie lepiej by było zostawić nas samych, >>>tym samym w zgodzie ze sobą pozostać... >>>W swym miłosierdziu, nieskończoności >>>zapomniałby Bóg o swojej moralności? >>>Takiego Boga ja nie chcę dla siebie. >To mój Panie drogi co najwyżej krytyką nazwać można, choć tak naprawdę to tylko rozważania, ujete w formie nieco literackiej.
Krytyką kogo? Kogoś, kto nie istnieje? Bez sensu. Kogoś, kto istnieje tylko nie jest taki, jakim chciałbyś żeby był? Też bez sensu, Twoja krytyka nie zmieni raczej jego postępowania. Przecież on (jeżeli istnieje) jest znacznie mądrzejszy od Ciebie i wie co robi.
A jeżeli to rozważania, to co jest ich przedmiotem? Że gdyby Bóg istniał i postępował tak, że rezultaty byłyby takie jakie każdy widzi to Ty nie chciałbyś takiego Boga? Daruj, ale to już albo czysta sofistyka albo chęć popisania się.
Proponuję się udać na jakieś wykłady z logiki. Nigdy nie zaszkodzi, a przynajmniej bzdur nie będzie się pisało.
|
|
| gooa (746 punktów) | O końcu świata... |
>Czy nie lepiej by było zostawić nas samych, >tym samym w zgodzie ze sobą pozostać...
Pozostawil..
>Jeśli nas stworzył, dał rozum, wybór, pióro i język >niech on i dla nas świat pozostawi, >byśmy go mogli w swojej marności rozumem tworzyć...
A coz innego robimy ?
|
|
 | | Krzysztof Stankiewicz | Odp: O końcu świata... | Przepraszam wielce, odpowiadam nie w kolejności, Przecie tekst mój drugi wymaga więcej racjonalności. > Czy nie lepiej by było zostawić nas samych,> tym samym w zgodzie ze sobą pozostać...> Pozostawil..Czy mogłabyś mi, o Niewiasto Wielka, Dać sygnał o tem, skąd u cię ta wiedza nielicha, że nas on zostawił, boć jeśliś tego pewna, oznaczać to musi że masz li ty dowody na istnienie Onego w świecie naszym Pozostawić bo nas może ten tylko Kto istnieniem swem nas stworzył... > Jeśli nas stworzył, dał rozum, wybór, pióro i język> niech on i dla nas świat pozostawi,> byśmy go mogli w swojej marności rozumem tworzyć...> A coz innego robimy ?Jeśli chcesz mi powiedzieć o Pani, że świat nasz na racjonalnych opiera się założeniach, rozumnie jest budowany toć wyjaśnij mi krótko skąd się ubóstwo wzięło, bieda, głód wszelki, środowiska zniszczenia, biurokracja marnotrawiąca oraz władza szydząca...  Pewnie pokłony bić na trzeba będzie, gdy Leper na tronie zasiędzie? W imię rozumu człowieka, oczywiście.Praca nasza tem i skończona, racjonalność panuje nieskończona.
|
|
|  | | gooa (746 punktów) |
> Czy mogłabyś mi, o Niewiasto Wielka,> Dać sygnał o tem, skąd u cię ta wiedza nielicha,> że nas on zostawił, boć jeśliś tego pewna, oznaczać to musi> że masz li ty dowody na istnienie Onego w świecie naszymWiedze te mam z ciebie Medrcu Doskonaly Wszakze o Nim prawisz gdzie nadzieje twe skonaly My tworzymy, my pozostawiamy ? Jakze to jesli nie na wzor wspanialy. > Jeśli chcesz mi powiedzieć o Pani,> że świat nasz na racjonalnych opiera się założeniach, rozumnie jest budowany> toć wyjaśnij mi krótko skąd się ubóstwo wzięło, bieda, głód wszelki,> środowiska zniszczenia, biurokracja marnotrawiąca oraz władza szydząca... Rozumne gadanie na nic sie tu nie zda Jedni go nie maja inni mysla za nich Patrzec mozna tylko jak sie nie zatracic i w doskonalosci swej miekkiego ladowania szukac Kiedy przyjdzie za te trony placic.
|
|
| |  | | Krzysztof Stankiewicz (246 punktów) | >Wiedze te mam z ciebie Medrcu Doskonaly >Wszakze o Nim prawisz >gdzie nadzieje twe skonaly >My tworzymy, my pozostawiamy ? >Jakze to jesli nie na wzor wspanialy.
>Rozumne gadanie na nic sie tu nie zda >Jedni go nie maja inni mysla za nich >Patrzec mozna tylko >jak sie nie zatracic >i w doskonalosci swej miekkiego ladowania szukac >Kiedy przyjdzie za te trony placic.
Mnie to się wydaje, Pani ma Wysoka, żem ja żadnem zdaniem o tem czy Bóg jest czy go nie ma się nie wypowiadał.
Wszakże z prawienia o kim jeszcze nie wynika, że się ten ktoś z nami spotyka, My tworzymy, my pozostawiamy, Jednak nie na jego wzór wspaniały.
Rozumne gadanie to jest prawo nasze, z rozumnych myśli ono powstaje. A podziw mnie olbrzymi bierze, że przekonanie ma Pani, iż my są doskonali.
|
|
| | |  | | gooa (746 punktów) |
Zatem rzekne cala biada zem sie troche pokusila widzac zacne madre wiersze uwierzyla w czleka serce
Czlowiek biedny w swej miernocie ciagle czegos szuka w cnocie ona zas rozumu dzieckiem bladzi, bladzi - to sierocie.
|
|
| | | |  | | Krzysztof Stankiewicz (246 punktów) | Przyjemność to dla mnie wielka, móc pobawić się z Panią w berka,
Nie masz u mnie przyjemności większej, niż z roztropnemi ludźmi rozprawiać o różności, Żarty stroić, figle płatać, by się z nimi dobrze swatać.
Przeto pięknie Ci dziękuję.
I z radością w przyszłość patrzę, licząc skrycie w duchu mojem, że nie będzie to ostatnia dyskusyja nasz bratnia.
|
|
| | | | |  | | agnus dei | istny nowy NOSTRADAMUS !
wg starego porzekadla: co rok prorok, co dwa lata koniec swiata!
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|