 |
"Jak?...", czyli know how Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 08-09-2009 13:34 | Leon Cabbage (1821 punktów) | "Jak?...", czyli know how
3 na 3 | Jesień jest piękna, tylko jak ja przeżyć? Piękna jest zwłaszcza jesień bohaterska! A nawet gdy jest zimna, mokra i ciemna, to z odrobina czerwonego wina, jazzu i kawy (z czekoladą) zapewnia tak przyjemne doznania, jakich nie są w stanie dać najdorodniejsze kształty lata. A co to znaczy "jesień bohaterska"? Jesienią dojrzewają sfinksy i wzmaga się ich aktywność w zakresie ewokacji egzystencjonalnych znaków zapytania, a co za tym idzie nasza walka z tym, która przypomina zmagania Don Kichot z La Manchy ze smokami. Pół biedy jeśli pani Jesień sprowadza nad nas permanentnie czarne chmury, gdy zwalnia bieg czasu, zrzuca ciśnienie na głowę, a mgła jej tajemnic sprawia, że trudno odróżnić się od otoczenia i niepodobna określić subiektywnej odległości, bo jak napisałem wyżej- jest na to sposób. Prawdziwy dramat pojawia się wraz z zaimkiem "jak". Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi? Jak rozwijać relacje międzyludzkie? Jak zostać boginią seksu? Jak rozpalić mężczyznę na 208 sposobów? Jak rozpalić kobietę na 177 sposobów? Jak zachować zdrowie żyjąc niezdrowo? Jak skutecznie rzucić palenie? Jak się wypromować w każdej sytuacji? Jak odzyskać nadzieję i odnaleźć szczęście? Albo jak wyhodować palmę, ewentualnie jak masz na imię? Jeśli chcecie poznać odpowiedzi na te i inne pytania czym prędzej do marketu się wybierajcie kupić pana Randy'ego Pausch'a "Ostatni wykład " (on powie wam jak żyć). A chcecie poznać pewien "Sekret"? Tylko 33,99 PLN. Jeśli masz tylko dyszkę, bo na przykład jesteś pucybutem, zainwestuj w "Moc pozytywnego myślenia", którą to książkę zaproponował wydawca pewnego opiniotwórczego tygodnika jako dodatek do swej gazety. A będzie jeszcze lepiej jeśli w czeluściach antykwariatu na ul. Brackiej wygrzebiesz "Największy sekret świata" niejakiego Oga Mandino. Jest to światowy bestseller dziś wart tyle co papier na którym został on wydrukowany plus marża dla antykwariusza (około 1 PLN). Og pisze tak: Cytat: A teraz, zanim zaczniesz czytać dalej, powróć do początku tego pergaminu i przeczytaj jeszcze raz. Zawiera on jedno najważniejsze zdanie, które chciałbym, abyś podkreślił: Gdy codziennie powtarzam te same słowa, stają się one szybko nieodłączną częścią mojej aktywnej pamięci, ale, co ważniejsze, przedostają się również do innej pamięci: do tej tajemniczej jej warstwy, która nigdy nie zasypia, która tworzy moje sny i często każe mi postępować w sposób niezrozumiały dla mnie samego. W nowoczesnej terminologii zdanie to oznacza, że rozpoczął się proces wzmacniania i wpisywania nowych treści do twej podświadomości, tej "skrzynki kontrolnej", która w tajemniczy sposób steruje naszymi działaniami i ambicjami. Nie ma w tym nic dziwnego ani niezrozumiałego. Wiele wspaniałych sukcesów w naszym kraju osiągnięto dzięki stałemu "programowaniu się" i instynktownemu reagowaniu na rozmaite sytuacje w sposób zapewniający możliwie największe korzyści. W. Clement Stone, Prezes Zjednoczonego Towarzystwa Ubezpieczeniowego Ameryki, a jednocześnie znakomity ekspert w dziedzinie technik motywacji, zastosował ją, by zdobyć fortunę o wartości ponad 400 milionów dolarów*. Autorowi chodzi zdaje się o to, by ludzi przemienić w psy Pawłowa, ucząc ich techniki życia. Moim zdaniem owy sukces, to nic innego jak próba obrony przed lękiem polegająca na zdobyciu władzy. Chodzi tu o pozytywne wzmocnienie poczucia bezpieczeństwa przez osiągniecie sukcesu w myśl zasady, że "jeśli sięgnę po władzę, powiększę swój stan posiadania, wywyższę się nad innymi intelektualnie, będę podziwiany, to nikt nie będzie mógł mnie skrzywdzić". Oczywiście uczucie jakie nam towarzyszy po osiągnięciu sukcesu, czy też towarzyszy sprawowaniu władzy, może dostarczyć zadowolenia zupełnie niezależnie od korzyści, jaką jest uwolnienie od lęku, ale ten jak i miliony innych poradników kierowane są przede wszystkim do zlęknionych neurotyków. Nie wiem jak wy, ale ja od dobrych rad mistrza Oga wolę nieśmiertelne Aforyzmy o mądrości życia pana Shopenchauera i Essais Monteaigne'a, (a czasem sięgam też do myśli Seneki) chociaż ambitniejsi propsycheiści, troszczący się niezmiernie o sprawy duchowe, zapewne zaproponują mi będący obecnie na topie "Podręcznik wojownika światła". A Ty czytasz poradniki typu "Jak myśleć racjonalnie i nie zwariować"? Jeśli masz właśnie przerwę w samorealizacji i organic pączek popijasz energy drinkiem, to wystukaj proszę kilka sensownych słów na klawiaturze dla tych, co nie wiedza jak żyć, jak stworzyć "Nowy wspaniały świat".
* A Tołstoj na to: "Ceną zadowolenia bogatych są łzy biednych", oraz; "Naprawdę złodziejem jest nie ten, kto kradł potrzebna mu rzecz, lecz ten, który posiada rzeczy zbędne dla niego, a konieczne innym. Tak czynią bogaci". | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | Madman (7811 punktów) | > Jak rozpalić mężczyznę na 208 sposobów?> Jak rozpalić kobietę na 177 sposobów?To się nazywa seksizm!
|
|
 | | Degre (752 punktów) | > >Jak rozpalić kobietę na 177 sposobów?ta wiedza bardzo by mi się przydała
|
|
|  | 5 na 7 | Wojtek (3465 punktów) | Przyswój najpierw pierwszych 69...  Pozdrawiam
ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
|
|
|  | 5 na 5 | Gosia (9452 punktów) | > >>Jak rozpalić kobietę na 177 sposobów?> ta wiedza bardzo by mi się przydała  Oto jeden ze sposobów .
|
|
| |  | 2 na 2 | Wojtek (3465 punktów) | Cytat:Zwykle czarownica zbudowana jest w sposób dla medycyny niepojęty: przód jej staje się tyłem, górne partie ciała stają się dolnymi, plecy jej rosną na brzuchu itp. Dzięki temu poznałem genezę pewnego dowcipu: Chłopak z dziewczyną w miłosnym uścisku. Chłopak gładzi ją po plecach, gładzi, gładzi... Ta w końcu nie wytrzymuje - Czemu mnie tak głaszczesz ciągle po plecach? - Piersi szukam - Ale one są z przodu! - Eeee, nie. Tam już szukałem... Pozdrawiam seksistowsko, choć z przymrużeniem oka
ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
|
|
3 na 3 | Dawidus (85 punktów) | Prawdziwy >dramat pojawia się wraz z zaimkiem "jak". >Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi? >Jak rozwijać relacje międzyludzkie? >Jak zostać boginią seksu? >Jak rozpalić mężczyznę na 208 sposobów? >Jak rozpalić kobietę na 177 sposobów? >Jak zachować zdrowie żyjąc niezdrowo? >Jak skutecznie rzucić palenie? >Jak się wypromować w każdej sytuacji? >Jak odzyskać nadzieję i odnaleźć szczęście? >Albo jak wyhodować palmę, ewentualnie jak masz na imię?
Kraków, '07
Oniryczny świat człowieka. Druga rzeczywistość? Jak zrozumieć osobę, która stojąc na rozdrożach torów, pośrodku północy i południa, łączy się, oddaje, pozwala na chwilę szczęścia. Jak zrozumieć tego, który leżąc na dnie zmarzłego morza kocha się z falami, zaślubia gwiazdy. Jak go zrozumieć gdy idąc krańcami plaż obmywa się piaskiem, zatapia w nim ręce - nic nie chcąc więcej. Jak pojąć tego, który łyka powietrze - nie czeka na słońce. Jak pojąć jego szczęście? Dawidus
|
|
1 na 1 | Kowalska (14008 punktów) | > Jesień jest piękna, tylko jak ja przeżyć?
A po co żyć? Poumieramy wszyscy i tyle z tego całego zamieszania. Bez sensu to wszystko.
|
|
 | 3 na 3 | Dawidus (85 punktów) | >> Jesień jest piękna, tylko jak ja przeżyć? > A po co żyć? Poumieramy wszyscy i tyle z tego całego zamieszania. >Bez sensu to wszystko.
Wszystko ma sens, pod warunkiem, że sami temu życiu sens nadamy. To od nas zleży jak przejdziemy przez życie, jak je przeżywamy, co w nie wnosimy a co mu odbieramy. Wszystko jest konsekwencją naszych wyborów. Człowiek sam musi nadać bieg swojemu życiu, musimy przystanąć i zastanowić się dokąd chcę podążać; inaczej pozostaniemy w próżni, pustce, która nas negatywnie zdezintegruje. Polecam Ci pracę Kazimierza Dąbrowskiego i jego "Higienę psychiczną". Głowa do góry! Każdy z nas, wartościowy i wrażliwy człowiek przechodził przez ostrze takiego "swojego" (Twojego) pytania. Pozdrawiam
|
|
|  | 3 na 3 | Kowalska (14008 punktów) | > Wszystko ma sens, pod warunkiem, że sami temu życiu sens nadamy. To od nas zleży jak przejdziemy przez życie, jak je przeżywamy, co w nie wnosimy a co mu odbieramy. Wszystko jest konsekwencją naszych wyborów. Ładnie napisane. Chwytliwie rzekłabym. Ale co zrobić jak moje wybory zawsze są złe? O konsekwencjach nawet nie wspominam. > Człowiek sam musi nadać bieg swojemu życiu, musimy przystanąć i zastanowić się dokąd chcę podążać; inaczej pozostaniemy w próżni, pustce, która nas negatywnie zdezintegruje. Co chwila przystaję. Patrzę i się zastanawiam. I coraz częściej dochodzę do wniosku, że więcej mam kłopotów z tego zastanawiania i przystawania, niż dobrego. > Polecam Ci pracę Kazimierza Dąbrowskiego i jego "Higienę psychiczną". Znajdę i poczytam. Higiena psychiczna to ważna rzecz. > Głowa do góry! Każdy z nas, wartościowy i wrażliwy człowiek przechodził przez ostrze takiego "swojego" (Twojego) pytania. Ciężko trochę z kilkutonowym ciężarkiem na karku trzymać uniesioną głowę. > PozdrawiamJa Ciebie też  I dziękuję Ci za ten post.
|
|
| |  | | Dawidus | Ale co zrobić jak moje wybory zawsze są złe? O konsekwencjach nawet nie wspominam. Nie wierzę Ci, że są "zawsze" złe  . A nawet jeśli, to starasz się, podejmujesz samodzielne decyzje, na których konsekwencji się uczysz nabierając doświadczenia. Bądź dla siebie bardziej łaskawa, pozwól sobie zrozumieć czego tak naprawdę od siebie wymagasz. Musisz się wyciszyć żeby to zrozumieć, żeby usłyszeć własne myśli; wartościuj opinie ale pamiętaj o celu, miej do siebie szacunek; jeżeli Ty nie będziesz się szanować to nikt Cię nie doceni. Czasem wydaje mi się, że tylko my sami możemy siebie obdarzyć szacunkiem, a przynajmniej od siebie trzeba zacząć. Tego jestem pewien. Stwórz własną filozofię świata, tą lepszą, ale nie popadaj w nazbyt idylliczną wizję. Widziałaś kiedyś jesień nad morzem...? Nie / tak? Nie w tym rzecz. Ja nie widziałem, ale często sobie ją wyobrażam; piękną złotą, ze sztormem na morzu, z przemoczoną kurtką i wirem barwnych liści, które uciekają w przestwór widnokręgu. Ty wiesz co czujesz, ale nie skupiaj się na bólu. Trauma, nawet rozpacz, jeżeli popatrzysz na te emocje z lekka innej perspektywy to zrozumiesz, że to uczucia, które Cię budują, wzmacniają nawet ulepszją - Dąbrowski to wytłumaczy  . Opowiem krótką anegdotkę (tym razem nie o seksizmie i kotach  ). Jakiś dłuższy czas temu, kiedy wynająłem małe mieszkanie w obcym miejscu i zapoznałem się z sąsiadami, w niedługim czasie zaprosili mnie na herbatę. Herbatę podano mi w pięknych porcelanowych filiżankach z ubiegłego stulecia, z jeszcze ładniejszym samowarem. byłem zachwycony, bo oprawa sprawiła, że poczułem się wyróżniony - miły gest - pomyślałem. Zaczęliśmy rozmawiać o różnych aspektach trwania, życia, jego różności. Spojrzałem na swoją filiżankę i powiedziałem "Dlaczego skupiamy się tylko na tej części, którą widzimy, znamy; dlaczego tak rzadko ludzie wysilają się na to aby choć zrozumieć, że istnieje również druga strona...". I właśnie wtedy odwróciłem tę filiżankę i wszyscy zobaczyliśmy, że z drugiej strony jest pęknięta... Interpretacji tej, może prozaicznej, historyjki jest wiele; wniosek jest też bardzo prosty ale rzadko w niego wierzymy - przewartościuj swoje negatywne emocje na te, które są zaraz po drugiej stronie "filiżanki". Wiele spraw sami sobie utrudniamy, otwórz umysł, pozwól sobie na wolne myśli, nie zadręczaj się nimi, znajdź pozytywny punkt zwrotny. I obiecaj sobie, że w tą jesień wyjedziesz, poświęć jeden dzień, byle gdzie, nie musi to być daleko; znajdziesz miejsce które zobaczysz, że jest piękne, zobaczysz jesień... I to będzie Twoje miejsce, tylko Twoje miejsce, bo sobą nadasz mu sens - widzisz, już będzie miało coś sens! A jesień można tak de facto zobaczyć tylko we wrześniu, pogodą się nie przejmuj; przecież ona jest poza Tobą. Większość rzeczy jest kwestią naszego myślenia. > Co chwila przystaję. Patrzę i się zastanawiam. I coraz częściej dochodzę do wniosku, że więcej mam kłopotów z tego zastanawiania i przystawania, niż dobrego. Ktoś mądry kiedyś powiedział, że gdyby człowiek przestał myśleć - przestałby istnieć. Nie przestawaj istnieć. > Ciężko trochę z kilkutonowym ciężarkiem na karku trzymać uniesioną głowę. Każdy z nas nosi ciężary, nie obliczaj ich wagi.
|
|
| | |  | | Kowalska (14008 punktów) | > Ktoś mądry kiedyś powiedział, że gdyby człowiek przestał myśleć - przestałby istnieć. > Nie przestawaj istnieć.
Nie przestaję. I nie dam się nawrócić. Choć ładnie piszesz. Naprawdę.
|
|
| | | |  | | Dawidus (85 punktów) |
> I nie dam się nawrócić. Do czego? Jestem agnostykiem  . Dziękuję, spokojnej nocy.
|
|
| | | |  | | Leon Cabbage (1821 punktów) | >> Ktoś mądry kiedyś powiedział, że gdyby człowiek przestał myśleć - przestałby istnieć. >> Nie przestawaj istnieć. > Nie przestaję. I nie dam się nawrócić. Choć ładnie piszesz. Naprawdę. Ładnie, ładnie i tylko ładnie. Przyjmując taki wzór postępowania jaki proponuje Dawidus mogę zaproponować ci ze 40 tytułów książek które mogą ci pomóc, zaproponować sto filmów, 600 wiersz, napisać coś ładnego i krzepiącego stylem Paula Coelho, Erica-Emmanuela Schmitta albo Phila Bosmansa, ale cóż ci po tym?
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Kowalska (14008 punktów) | > Ładnie, ładnie i tylko ładnie. Przyjmując taki wzór postępowania jaki proponuje Dawidus mogę zaproponować ci ze 40 tytułów książek które mogą ci pomóc, zaproponować sto filmów, 600 wiersz, napisać coś ładnego i krzepiącego stylem Paula Coelho, Erica-Emmanuela Schmitta albo Phila Bosmansa, ale cóż ci po tym?
Dokładnie. Nic mi po tym. Wszyscy i tak lada chwila poumieramy.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Michał 'matragon' Worgacz (2557 punktów) |
> Dokładnie. Nic mi po tym. Wszyscy i tak lada chwila poumieramy >
Ale przedtem możemy choć przez chwilę pochodzić sobie w kółko ... i krzyżyk.
NIL CARBORUNDUM ILLEGITIMO
|
|
 | 2 na 4 | jkl; (5859 punktów) | >A po co żyć? Poumieramy wszyscy i tyle z tego całego zamieszania. >Bez sensu to wszystko.
Bez sensu, ale jakie fajne! Ludzie to wymagają od życia nie wiadomo jakiej głębi i ważności. A po co? Żyje się dla paru fajnych ludzi których się spotkało, kilku przeczytanych książek i podziwiania tego małego kawałka wieczności, który się nam trafił.
|
|
|  | 1 na 1 | Kowalska (14008 punktów) | >>A po co żyć? Poumieramy wszyscy i tyle z tego całego zamieszania. >>Bez sensu to wszystko. >Bez sensu, ale jakie fajne!
Fajny to jest Rysio z Klanu.
>Ludzie to wymagają od życia nie wiadomo jakiej głębi i ważności. A po co? >Żyje się dla paru fajnych ludzi których się spotkało, kilku przeczytanych książek i podziwiania tego małego kawałka wieczności, który się nam trafił.
Ciekawe zatem po co żyje Rysio z Klanu.
|
|
| |  | 2 na 2 | jkl; (5859 punktów) | >Ciekawe zatem po co żyje Rysio z Klanu. Nie znam Rysia ani jego Klanu, więc sama go pytaj. Na pewno ma swoje powody.
|
|
|  | | Leon Cabbage (1821 punktów) |
>Ludzie to wymagają od życia nie wiadomo jakiej głębi i ważności. A po co? Bo życie płytkie jest do dupy!
|
|
| |  | 2 na 2 | Michał 'matragon' Worgacz (2557 punktów) |
>Bo życie płytkie jest do dupy!>
A życie głębokie sięga aż do jelit.
NIL CARBORUNDUM ILLEGITIMO
|
|
| |  | 1 na 1 | jkl; (5859 punktów) | >>Ludzie to wymagają od życia nie wiadomo jakiej głębi i ważności. A po co? >Bo życie płytkie jest do dupy!
Do dupy jest życie o którym się myśli, że jest do dupy, jakkolwiek ono wygląda. A swoją drogą po dawcy minusa spodziewałabym się bardziej rozbudowanej wypowiedzi.
|
|
| | |  | | Cabbage Leon |
Jeśli chodzi o mnie, to moja wypowiedz inicjująca jest rozbudowana na tyle, byś mogła się odnieść do jej treści nie mniej rozlegle, gdyż jak mniemam jest to temat na dobrą książkę i przemyśleń nie powinno ci zabraknąć. Co zaś tyczy się pozostałych mych wypowiedzi w tym wątku... no cóż, będę szczery- jest to efekt irytacji. Napracowałem się konstruując tę wypowiedz, bliski byłem nawet decyzji o podjęciu tematu głębień i napisaniu felietonu dla wyborczej.pl, albo eseju dla wydawnictwa Znak... a tu taki bezbarwny odzew...
|
|
| | | |  | 2 na 2 | jkl; (5859 punktów) | Właściwie to odpowiedziałam nie Tobie, tylko Kowalskiej, najwyraźniej piszącej z nizin depresyjnego doła. Natomiast jeśli chodzi o Twoją "wypowiedź inicjującą" to jest całkiem interesująca, tyle że moja z natury optymistyczna dusza jest impregnowana na takie smutnawe i donikąd prowadzące pytania. Wybacz porównanie, ale było to niczym wizyta Świadka Jehowy, który w piękny, słoneczny, radosny dzień informuje mnie, że żyję w Dniach Ostatnich, bo jak zapewne sama widzę wszędzie pełno dzieł Szatana. Pzdr
|
|
| barycki | >jak żyć, jak stworzyć "Nowy wspaniały świat".
Bez katechizmu się nie da, człowiek to rzecz straszna, nijak z nim wytrzymać nie idzie, strach taki bierze, że bez instrukcji kroku zrobić nie sposób. Człowieka trza zabić, inaczej żyć się nie da, strach okrutny.
Adam Barycki
|
|
 | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
Plus. 
Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
|
|
2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Jak rozpalić mężczyznę na 208 sposobów? >Jak rozpalić kobietę na 177 sposobów?
A co z 31 przypadkami, kiedy to mężczyzna jest rozpalony, a kobieta nie?
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|