 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-01-2004 13:44 | Bogdan Motyl | KLER I MAMONA | Niedawno jakiś księżulo uskarżał się publicznie, że złodzieje obrobili go ze skromnych "oszczędności" w wysokości ok. 100 tys. Ksiądz dobrodziej zamiast swoją krwawicę oddać w depozyt firmowego (katolickiego) banku o nazwie "SKOK" (na kasę!?), pod wezwaniem św. Jana Kantego, trzymał swoje dochody na plebani. Niech ksiądz teraz nie udaje, iż nie słyszał ostrzeżenia Jezusa: Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się i kradną." (Mt. 6:19) Ten przypadek ma odniesienie do innego jeszcze zapisu w ewangelii Mateusza. Zbawiciel doskonale wiedział, że kler, pod jego imieniem będzie miał doskonały biznes: "Albowiem, ktokolwiek ma, będzie mu dane, i obfitować będzie; a kto nie ma, i co ma, będzie wzięte od niego." (13: 12) Kościół w ten sposób interpretuje te niewytłumaczalne słowa: "Obfitować będzie. To samo zjawisko powtarza się w świecie nadprzyrodzonym. Kto posiada łaskę Bożą i z nią współpracuje, ten dochodzi do wielkich bogactw duchowych; kto jednak tę łaskę Bożą, której Duch św., nikomu nie odmawia, zaniedbuje i z nią nie współdziała, ten traci nawet to, co z początku posiadał." Oskubany z gotówki ksiądz, najwyraźniej "nie współdziałał z Duchem św.", i go "zaniedbał", przez co stracił to, "co z początku posiadał."
|
| renta | > Niedawno jakiś księżulo uskarżał się publicznie, że> złodzieje obrobili go ze skromnych "oszczędności" w> wysokości ok. 100 tys. Ksiądz dobrodziej zamiast swoją> krwawicę oddać w depozyt firmowego (katolickiego) banku o> nazwie "SKOK" (na kasę!?), pod wezwaniem św. Jana Kantego,> trzymał swoje dochody na plebani.> Niech ksiądz teraz nie udaje, iż nie słyszał ostrzeżenia> Jezusa: Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie> mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się i> kradną." (Mt. 6:19)> Ten przypadek ma odniesienie do innego jeszcze zapisu w> ewangelii Mateusza.> Zbawiciel doskonale wiedział, że kler, pod jego imieniem> będzie miał doskonały biznes: "Albowiem, ktokolwiek ma,> będzie mu dane, i obfitować będzie; a kto nie ma, i co ma,> będzie wzięte od niego." (13: 12)> Kościół w ten sposób interpretuje te niewytłumaczalne> słowa:> "Obfitować będzie. To samo zjawisko powtarza się w> świecie nadprzyrodzonym. Kto posiada łaskę Bożą i z nią> współpracuje, ten dochodzi do wielkich bogactw duchowych;> kto jednak tę łaskę Bożą, której Duch św., nikomu nie> odmawia, zaniedbuje i z nią nie współdziała, ten traci> nawet to, co z początku posiadał."> Oskubany z gotówki ksiądz, najwyraźniej "nie> współdziałał z Duchem św.", i go "zaniedbał",> przez co stracił to, "co z początku posiadał."Panie Bogdanie? Stracił?  Stracili parafianie, teraz będzie pewnie wzmożona akcja zbierania na tacę, no, bo jak tu wielebnemu, okradzionemu nie pomóc? Tylko parafianom żaden Duch św. w garnki nie zagląda, bo po co? Łaska jest tylko "pańska", proszę pana
|
|
 | | avenarius | >Stracili parafianie, teraz będzie pewnie wzmożona akcja zbierania na tacę, no, bo jak tu wielebnemu, okradzionemu nie pomóc? Tylko parafianom żaden Duch św. w garnki nie zagląda, bo po co?
Zaglądają jedynie Racjonaliści.
Po co?
|
|
|  | | renta | >>Stracili parafianie, teraz będzie pewnie wzmożona akcja zbierania na tacę, no, bo jak tu wielebnemu, okradzionemu nie pomóc? Tylko parafianom żaden Duch św. w garnki nie zagląda, bo po co? > >Zaglądają jedynie Racjonaliści. > >Po co?
Prosze mi pkazac głodnego księdza? Wtedy pańską złośliwość uznam za usprawiedliwioną. Ja widuję głodne, proszące o chleb dzieci, ludzi szukających po smietnikach....większość z nich, na pewno, nalezy do jakiejs parafii! Racjonalistą nie jestem, jeszcze nie, ale może kiedyś?
|
|
| |  | | avenarius | >Prosze mi pkazac głodnego księdza?
Nie znam również głodnych notariuszy, ani sędziów. Podobnie jak wszyscy życzyłbym sobie, żeby ci, kórzy mówią o miłosierdziu, sami je czynili, ale to nie zmienia zasady, że przyganiać można konkretnemu człowiekowi, kiedy się okazał nieludzki i to tylko w sytuacji, w której samemu sę takim było.
>Wtedy pańską złośliwość uznam za usprawiedliwioną. To nie ja potrzebuję tutaj usprawiedliwienia. Pełne szyderczej radości uwagi nad człowiekiem, który został okradziny jest po prostu osłabiające i zdradza iście knajacką mentalność, w której wszytkie rozważania moralne rozpoczyna się od pytania: "Zaraz, zaraz, ale czy to okradli "naszego", czy jednego z "nich"?"
|
|
| | |  | | Bogdan Motyl | Odpowiedź iście w katolickim stylu! Podaję konkretny przykład, który mocuję w zapisach Pisma św., a ten odpowiada: "A u was murzynów biją!" Czy są głodni sędziowie, notariusze...? Z pewnością nie, ale ewangelia nie jest dla nich źródłem moralności w przeciwieństwie do kleru, żyjącego ponad stan i wbrew naukom Mistrza. I tylko "tyle" różni sędziów oraz notariuszy od szafarzy łask bożych.
|
|
| | | |  | | avenarius | >Odpowiedź iście w katolickim stylu! A w jakim stylu było czepianie się księdza, że "nie oddał pieniędzy do katolickiego banku o nazwie SKOK?" Co Cię to w ogóle obchodzi?? W porównaniu z takimi tekstami pospólstwo gapiące się na czyjś tyłek pod prysznicem w reality show to wzór dyskrecji. >Podaję konkretny przykład, który mocuję w zapisach Pisma św., a ten odpowiada: "A u was murzynów biją!" Jeśli chcesz być obłudny, to rób to chociaż z głową. Chcesz powiedzieć, że martwisz się o zachowywanie Słowa Bożego? To nie pisz w następnej linijce: Zbawiciel doskonale wiedział, że kler, pod jego imieniem będzie miał doskonały biznes: "Albowiem, ktokolwiek ma, będzie mu dane, i obfitować będzie; a kto nie ma, i co ma, będzie wzięte od niego." (13: 12) Nienawidzisz tego, co chrześcijańskie. Twoja wola, Agnosiewicz też nie przepada, ale on przynajmniej nie obniża poziomu tego forum.
>Czy są głodni sędziowie, notariusze...? Z pewnością nie, ale ewangelia nie jest dla nich źródłem moralności w przeciwieństwie do kleru, żyjącego ponad stan i wbrew naukom Mistrza. Publiczne zacieranie rąk nad okradzionym księdzem trąci czymś paskudnym wg każdej wyobrażalnej moralności zasługującej na ta nazwę.
>I tylko "tyle" różni sędziów oraz notariuszy od szafarzy łask bożych. Jeszcze raz. Nie ma w Ewangelii żadnych specjalnych wskazań dla prezbiterów w kwestii moralności, które nie dotyczyłyby po prostu innych chrześcijan. Musisz więc się zdecydować z jakich pozycji prowadzisz krytykę. Jeśli z chrześcijańskich, to prowadź ją po chrześcijańsku wg wskazań Ewangelii. Jeśli z pozachrześcijańskich, to powraca to samo pytanie co na początku: A co Tobie do tego?
|
|
| | | | |  | | Bogdan Motyl | O, jakże jesteś nieszczęśliwy! Krytykuję obłudę twoich "wartości", a ty czepiasz się, że pytam, dlaczego nie oddał pieniędzy do "firmowego" banku o nazwie "SKOK", chociaż było to retoryczne pytanie). Krytykuję realizację twoich "wartości" w oparciu o twoje Pismo święte, które obala twoje" argumenty, a ty majaczysz zupełnie o czymś innym. Musisz być klechą, bo w przeciwnym wypadku, każdy ucziwy człowiek, tym bardziej katolik, byłby zadumał się nad tym szczególnym przypadkiem. Głoś te banały z ambony, na pewno owce do nich przekonasz. Wściekasz się pobożny misiu, że tak zwany "bezbożnik", a może nawet "mason", zna cokolwiek twój wzorzec moralności?! "Poczet głupców jest nieprzeliczony" - powiada Pismo św. Amen...
|
|
| | | | | |  | | avenarius | >Krytykuję realizację twoich "wartości" w oparciu o twoje Pismo święte, które obala twoje" argumenty, a ty majaczysz zupełnie o czymś innym. Skoro wszystko w tym interesie jest "moje", to co tam robisz TY? Po drugie, jak głosił nieodżałowany premier Pawlak, kura najpierw jajko znisie, a potem gdacze. Innymi słowy, opiewaj swoje zwycięstwo na argumenty, dopiero, gdy je odniesiesz. Na razie bowiem nie padł z twoje strony cień argumentów. >Wściekasz się pobożny misiu, że tak zwany "bezbożnik", a może nawet "mason", zna cokolwiek twój wzorzec moralności?! Nie sądzę, żebyś znał Pismo Święte inaczej niż tylko pobieżnie i "po łebkach", to po pierwsze. Po drugie, czy byłbyś łaskaw wskazać fragment, z którego wynikałaby prawdziwość tezy o moim rzekomym "wściekaniu się" na znajomość Biblii? Zdenerwowałem się jedynie na wścibskie chamstwo.
|
|
| | | | | | |  | | Bogdan Motyl | Ave "coś tam". (Tak się naprawdę nazwywasz, czy to twoja klasztorna ksywa? A może ta przygoda tobie się przytrafiła i przez to się wściekasz? Spoko, szybko to sobie odrobisz. Oczywiście, że Pismo św. znam tylko "po łebkach", ale tak się składa, że akurat ten fragmencik, który przytoczyłem. Przy czasie przeczytam resztę... Ave! Czuwaj!
|
|
| | | | | | | |  | | avenarius | >Ave "coś tam". (Tak się naprawdę nazwywasz, czy to twoja klasztorna ksywa? >A może ta przygoda tobie się przytrafiła i przez to się wściekasz?
No i kto się wścieka?
Nie jestm mnichem, ani się tak nie nazywam. Mój nick, to nazwisko niemieckiego filozofa, Richarda Avenariusa, współtwórcy empiriokrytycyzmu (i raczej quasi-fenomenalistycznego materialisty - jeśli Cię to interesuje). Ponieważ jest to nazwisko, to ja "piszę się" z małej litery. Zmyliły Cię pobożne litery "Ave"? Szybkie kojarzenie jest oznaką inteligencji - pod warunkiem, że jest to poprawne kojarzenie.
|
|
| | | | | | | | |  | | Bogdan Motyl | > Zmyliły Cię pobożne litery "Ave"? Ave, czy jak tam się w tym tygodniu nazywasz! Pochlebia ci tytułować się czyimś nazwiskiem, jakkolwiek zważywszy na twoją argumentację, jak i jej styl, nie mówię już o namiastce logiki, to trafiłerś jak kulą w płot. >Szybkie kojarzenie jest oznaką inteligencji - pod warunkiem, że jest to poprawne kojarzenie. Masz rację!!! Właśnie, z tą inteligencją i szybkim kojarzeniem coś jest u ciebie nie tak! Nawet nie potrafisz (sklasyfikować) odróznić wyrazu od liter.
|
|
| | | | | | |  | | Bogdan Motyl | >Zdenerwowałem się jedynie na wścibskie chamstwo. Ave, zabolało cię "wścibskie chamstwo"!. Jasne, obrobiony klecha nie powinien był gadać do kamery, że został okradziony. Przecież wasze "cudownie" wzrastające fortuny, przepraszam, "oszczędności", powinny być ściśle strzeżoną tajemnicą pod pieczęcia boga!
|
|
| | | | | | | |  | | Asmoeth_Beta | Panie Bogdanie! W związku z Pańskimi wypowiedziami mam do Pana takie małe pytanko, które jednakowoż nie ma charakteru merytorycznego i związku z tematem dyskusji (zresztą cała dyskusja poszła sobie jakiś czas temu w... krzaki  , a jest li tylko uwagą dotyczącą stylu Pańskiego pisarstwa. Niech Pan tylko nie krzyczy. Czy potrafi Pan sformułować wypowiedź tak, aby nie było w niej wykrzykników i czy każdy nieantyklerykał to w Pańskim rozumieniu "klecha"? Pozdrawiam.
|
|
| Pawel | Trafila kosa na kamien chcialoby sie rzec ,ksiezulo grabil naiwnych i jego w koncu zlupili ale niestety i tak pewnie odkuje to sobie na parafianach brts
|
|
| Jacek Wyrzykowski | Myślę, że niepotrzebnie piszesz o funkcjonariuszach KK per "księżulo". Niech argumenty przeważają, a nie inwektywy, zwłaszcza, że bardzo łatwo przenieść dyskusję na poziom wzajemnych złośliwości - a wtedy to już pyskówka.
zmyślę, więc jestem ???
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|