 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-02-2004 09:12 | Marek Matusiak | Pytanie o bioetykę | W Nowym Państwie zamieszczono artykuł Tomasza Terlikowskiego "Mengele współczesnej bioetyki".Pozwolę sobie go wkleić,i jednocześnie proszę o ustosunkowanie się Czytelników Forum do jego treści. "W świecie bioetycznym nadal funkcjonują badacze dowodzący, że niektóre jednostki ludzkie nie mają prawa do życia, a zatem dla dobra społeczeństwa powinny zostać wyeliminowane. Najbardziej znanym z nich jest Australijczyk profesor Peter Singer.
Singer jest zwolennikiem "prawa wyboru", które w jego ujęciu powinno obejmować: prawo kobiet do zabijania swoich dzieci (nie tylko poczętych, ale również tych narodzonych, co najmniej do pierwszego roku życia), prawo lekarzy do zabijania pacjentów pozbawionych świadomości czy wreszcie prawa pacjentów do decydowania o własnej śmierci i korzystania przy samobójstwie z pomocy wykwalifikowanych lekarzy.
Nieostre granice człowieczeństwa
Peter Singer, wykładowca uniwersytetu Princeton, guru postępowych bioetyków, były przewodniczący International Association of Bioethics, sam siebie określa przede wszystkim jako radykalnego obrońcę praw zwierząt. Jego poglądy w tej materii opierają się na prostym przekonaniu, wyrażonym w Filozoficznym autoportrecie, że "gatunek jest sam w sobie oderwany od statusu moralnego, tak jak rasa czy płeć. Wskutek tego jesteśmy zobowiązani do równego [...] traktowania wszystkich bytów: to znaczy, że nie powinniśmy przypisywać interesom innych gatunków mniejszej wagi, niż to czynimy w odniesieniu do interesów naszego gatunku". Nierówne traktowanie różnych gatunków jest więc, zdaniem Singera, spieciesismem ("gatunkowizmem"). Termin ten ma oznaczać dyskryminację lub wyzysk pewnych gatunków zwierzęcych, oparty na przekonaniu o wyższości gatunku ludzkiego. - Pojęcie owo sugeruje, że nasz stosunek do zwierząt jest analogiczny do postawy rasistowskiej wobec ludzi uważanych za rasę niższą. W obydwu wypadkach jakaś grupa uzasadnia eksploatację innej grupy istnieniem pewnej różnicy, która w rzeczywistości nie ma znaczenia moralnego - precyzuje swoje poglądy Singer.
Odrzuca on zatem wspólne całej tradycji zachodniej przekonanie o szczególnej, eksponowanej pozycji człowieka. Jego zdaniem, różnice genetyczne między, na przykład, człowiekiem a szympansem są zbyt małe, by na ich podstawie wnioskować o przepaści dzielącej te dwa gatunki. Nie ma również podstaw, by za różnicę gatunkową uznać posługiwanie się narzędziami, językiem czy myśleniem, bowiem - zdaniem Singera - wszystkie te umiejętności ma nie tylko człowiek, ale mają je również w pewnym stopniu małpy człekokształtne (na przykład szympansy potrafią używać języka migowego). To zaś oznacza, że zarówno małpę, jak i człowieka, ale też kota, psa lub świnię, można uznać na równi za "osoby" i przyznać im pełną ochronę prawną.
Ograniczenie człowieczeństwa wyłącznie do sfery genetyczno-biologicznej ma u Singera również inny wymiar; służy nie tylko zatarciu granicy między człowiekiem a zwierzętami czy roślinami oraz zrównaniu ich praw, ale zatarciu jej między dobrem a złem. "Jeżeli odrzucimy założenie, że trzeba być człowiekiem, aby mieć jakieś prawo do życia, zaczniemy dociekać, jakie cechy i zdolności musi mieć zwierzę, aby posiąść to prawo. Jeśli nasze kryteria wymagać będą czegoś więcej niż tylko nagiej świadomości własnego ja, nie unikniemy wniosku, że pewne istoty ludzkie nie są w stanie ich spełnić. Bardzo trudno będzie im przyznać prawo do życia..." - podsumowuje Singer.
Zabij swoje dziecko
Pierwszym obiektem ostrej selekcji gatunkowej australijskiego bioetyka są wszystkie lub niemal wszystkie dzieci do 28 dnia życia (tak poczęte, jak i już narodzone). Aborcja nie stanowi dla Singera najmniejszego problemu etycznego. Jego zdaniem, wręcz większym problemem jest łowienie czy jedzenie ryb niż zabicie dziecka w łonie matki, i to niezależnie od stopnia jego rozwoju. "Argumenty za niejedzeniem ryb są o wiele silniejsze od argumentów przeciwko aborcji" - stwierdza Singer.
Profesor uznaje wprawdzie, że nie ma podstaw, by nie uważać embrionu za istotę ludzką, ale, jego zdaniem, nie oznacza to jeszcze, iż ma on prawo do życia. W innym miejscu Singer dodaje, że aby poprawnie rozstrzygnąć spór wokół tak zwanego "prawa kobiet do aborcji", należy przyjąć, iż pozbawienie życia niewinnej istoty ludzkiej nie jest niczym złym. "W końcu cóż jest tak szczególnego w fakcie bycia człowiekiem" - kończy rozważania na temat usuwania ciąży.
Prawo do życia otrzymuje, zdaniem tego bioetyka, dopiero osoba, czyli istota (niekoniecznie człowiek, również na przykład pies, kot czy szczur) mająca pewne podstawowe zdolności umysłowe oraz świadomość. Istota, która wnosi swój wkład w sumę ogólnego szczęścia wszechświata. Dopiero ona może być podmiotem moralnym, a zatem dopiero jej zabicie jest złem. Koncepcja ta ma jednak zasadnicze wady - zwracają na nie uwagę nawet etycy w wielu innych sprawach przyznający Singerowi rację. Zdaniem Mary Ann Warren, amerykańskiej bioetyk, każda teoria odmawiająca równego statusu moralnego ludziom musi zostać odrzucona. Według niej, za odrzuceniem usprawiedliwienia aborcji w wydaniu Singera przemawia również fakt, że jeśli przyjmiemy, iż dzieci poczęte nie zasługują na miano osoby, to należy uznać, że na takie miano (a zatem również na ochronę prawną) nie zasługują także te upośledzone oraz chorzy umysłowo, którzy nie mają typowych dla ludzi zdrowych zdolności społecznych. - Historia dowodzi, że grupy panujące bez problemu uzasadniają stosowany przez siebie ucisk, przekonują bowiem, iż ze względu na umysłowe lub moralne niedostatki uciskane przez nie osoby w ogóle nie są osobami - zauważa Warren. A zatem przyjęcie koncepcji Singera może z łatwością prowadzić do wykluczania ze wspólnego prawa do życia kolejnych grup społecznych, które radykalny utylitaryzm mógłby uznać za zbędne, na przykład emerytów, rencistów czy bezrobotnych.
Selekcja społeczna
Pierwszą grupą, która nie podpada pod takie kryteria uznawania za osobę ludzką, według Singera, są dzieci już urodzone. - Dzieci ludzkie nie rodzą się ani samośw |
| Marek Matusiak | Dzieci ludzkie nie rodzą się ani samoświadome, ani zdolne do uchwycenia swego istnienia w czasie. Nie są osobami. Ich życie zatem zdaje się nie zasługiwać na większą ochronę niż życie płodów - zauważa australijski bioetyk. Rodzice powinni mieć prawo do zlikwidowania swojego dziecka, jeśli z powodu poważnej choroby lub nieodpowiednich genów przyszłość jego (lub ich) wydaje się im szczególnie posępna i trudna. Gdy zachodzi taka sytuacja, zdaniem Singera, rodzice powinni mieć prawo do pomocy lekarzy w uśmierceniu ich dziecka. Wyrok może być wykonywany na przykład poprzez zagłodzenie noworodka. W taki sposób zginęło Baby Doe, dziecko z zespołem Downa i niedrożnym przełykiem; lekarze wraz z rodzicami postanowili, że lepiej dla całej rodziny będzie, aby ono nie żyło, dlatego nie przeprowadzono operacji otwarcia przełyku, tylko zdecydowano się na podawanie środków przeciwbólowych i zagłodzenie malca. Jeśli dziecko jest fizycznie zdrowe, można je podtruwać. W ten sposób lekarz Leonard Arthur w 1981 roku zabił Johna Pearsona. Urodził się on z zespołem Downa. Matka tuż po porodzie, gdy się o tym dowiedziała, powiedziała do męża: "Nie chcę tego dziecka". Wypowiedziane w szoku poporodowym słowa lekarz potraktował poważnie. Zakazał karmienia noworodka i polecił, by podawano mu środek przeciwbólowy. Po kilku godzinach dziecko poszarzało, a po dwóch dniach zmarło. Lekarz został uniewinniony, a poważni brytyjscy lekarze na jego procesie zeznawali, między innymi, że z etycznego punktu widzenia dziecko z zespołem Downa nie powinno przeżyć.
Jednak etyczne usprawiedliwienie zabicia małego człowieka stanowi nie tylko choroba czy defekt genetyczny. Matka czy oboje rodzice powinni mieć, zdaniem Singera, prawo do zabicia swojego potomka, jeśli im po prostu nie odpowiada. Argumentem za przyjęciem takiego rozstrzygnięcia jest fakt, że w wielu pierwotnych kulturach matkom zezwala się na zabijanie swoich dzieci. Japonki przez wiele wieków tuż po urodzeniu dziecka były pytane, czy je chcą. Jeśli nie chciały, zabijano je. Kobiety z ludu Kung, dodaje Singer, własnoręcznie dusiły swoje dzieci w buszu, jeśli przyszły one na świat, zanim ich starsze rodzeństwo nauczyło się chodzić. "Kultura zachodnia w swoich oficjalnych reakcjach uznała te praktyki za wstrząsające przykłady barbarzyńskich wzorców niechrześcijańskiej moralności. Nie zgadzam się z tą opinią [...]. Jeśli chodzi o dzieciobójstwo, nasza kultura powinna uczyć się od innych, szczególnie teraz, gdy [...] musimy ograniczać liczebność rodziny" - podkreśla bioetyk.
Ostatecznie więc Singer uznaje, że prawo do życia mają tylko te dzieci, które zostały zaakceptowane przez swoich rodziców (czy - szerzej - przez społeczność). Człowiek staje się osobą dopiero po zaakceptowaniu przez innych. Singerowi zupełnie nie przeszkadza, że takie kryterium człowieczeństwa czy osobowej godności można zawężać w nieskończoność.
Bezwartościowi chorzy i ich wartościowe narządy
Kolejną grupą, której Singer odmawia prawa do życia, są ludzie nieuleczalnie chorzy, mniej lub bardziej zależni w swoim życiu od sztucznych środków podtrzymujących ich życie. Lekarz, jego zdaniem, może zaprzestać pomocy choremu, gdy ten na trwałe utraci świadomość. Co więcej, w takiej sytuacji, nawet jeśli chory samodzielnie oddycha, lekarz ma prawo położyć go na stół i wyciąć z niego potrzebne innym chorym narządy. I wcale nie chodzi tu Singerowi o próbę nowego zdefiniowania momentu śmierci (na przykład uznanie, że ustanie wyższych czynności mózgu odpowiedzialnych za świadomość jest już faktycznie śmiercią), ale raczej o przyznanie lekarzom prawa do legalnego pobierania od żywych, lecz trwale pozbawionych świadomości pacjentów potrzebnych narządów (wiąże się to, oczywiście, z pozbawieniem ich życia, ale - zdaniem bioetyka - i tak jest ono już bez wartości).
Singer uważa także, że nie ma potrzeby stosować jakiejkolwiek uporczywej terapii (chodzi tu głównie o osoby podtrzymywane przy życiu przez aparaturę medyczną). Inaczej jednak niż etycy chrześcijańscy, nawet nie próbuje odróżniać czynnej eutanazji (polegającej na skróceniu życia pacjenta za pomocą różnorodnych środków), która jest moralnie niedopuszczalna, od zaprzestania terapii, co w pewnych sytuacjach może być usprawiedliwione. Jego zdaniem, takie rozróżnienia są czystą scholastyką, którą nie powinien się przejmować ani etyk, ani tym bardziej lekarz.
Argumentem za takim postępowaniem jest u Singera wygoda lekarzy i rodziny ciężko chorego, a także zbyt kosztowne działania medyczne podtrzymujące życie i stwierdzające śmierć. - Wtedy [kiedy wprowadzono by lepsze rozgraniczenie między życiem i śmiercią zamiast proponowanego przez Singera wycinania narządów z żywych jeszcze ludzi] życie pacjenta musiałoby być podtrzymywane za pomocą respiratora, co pociągałoby za sobą znaczne koszty finansowe i cierpienia rodziny - zauważa Singer. - Nadto w tym czasie stan jego narządów uległby pogorszeniu, przez co mogłyby się one stać niezdatne do transplantacji. Żadne korzyści nie zrekompensują takich niedogodności - podsumowuje. Dla australijskiego bioetyka argumentem przeciw takiej formie eutanazji (czy - dokładniej - poćwiartowania ciała chorego na części) nie jest nawet to, że wprowadzenie podobnych zasad do szpitali czy klinik mogłoby doprowadzić do całkowitego braku zaufania chorych do lekarzy, którzy jawiliby się jako mechanicy wymontowujący z "zepsutego" człowieka potrzebne im "części zamienne".
Wobec takich poglądów nie zaskakuje u Singera to, że popiera on eutanazję na życzenie, nawet na życzenie domniemane. I nie chodzi tu tylko o niewyobrażalne cierpienie chorego z powodu bólu, ale i o to, że - jak w wypadku chorych na Alzheimera - cierpi przede wszystkim rodzina. Tu jednak, mimo konsekwencji myślowej, Singer nie zachowuje odpowiedniej dla badacza i etyka konsekwencji życiowej. Gdy bowiem na tę chorobę zachorowała jego matka - Cora Singer - zdecydował się ją leczyć i utrzymywać przy życiu, mimo iż - jak sam przyznaje w jednym z wywiadów - "są lepsze sposoby na wydawanie pieni
|
|
| Marek Matusiak | "(...)wydawanie pieniędzy".
Ta niekonsekwencja w życiowych wyborach bierze się z resztek przywiązania do Dekalogu. Dlatego postuluje on radykalne odrzucenie tego ostatniego i budowanie nowego kodeksu etycznego.
"Nowy wspaniały" dekalog
- Przyszedł czas na nową rewolucję kopernikańską. I tym razem będzie to rewolucja przeciwko ideom otrzymanym w spadku po epoce, w której świat myśli określała perspektywa religijna [...]. Tradycyjny pogląd o świętości i nietykalności ludzkiego życia nie może się już bowiem uporać z wieloma rysującymi się przed nami problemami - tak Singer opisuje założenia swojej nowej etyki. Jego zdaniem, może się ona opierać na pięciu podstawowych przykazaniach, które są zaprzeczeniem przykazań etyki chrześcijańskiej.
Pierwsze z nich, brzmiące: "uznaj, że wartość ludzkiego życia się zmienia", jest zaprzeczeniem twierdzenia: "traktuj wszelkie życie jako mające tę samą wartość". To nowe przykazanie pozwala - zdaniem Singera - traktować życie bez świadomości jako pozbawione praktycznej wartości; można je zlikwidować. Przeszkodą mogą być uczucia społeczne: "na przykład istnienie krewnych, którzy będą opłakiwać śmierć". Jednak najważniejszym argumentem za przyjęciem nowego przykazania jest to, że trwanie przy starym zobowiązałoby lekarzy do ratowania życia za wszelką cenę, bez liczenia się z kosztami. - System publicznej opieki zdrowotnej nie może ignorować faktu, że zasoby lecznic są ograniczone, ani też lekceważyć potrzeb innych ludzi, których życie mogłaby uratować transplantacja narządów - wyjaśnia bioetyk.
Drugie nowe przykazanie: "nigdy rozmyślnie nie pozbawiaj życia niewinnej istoty ludzkiej", jest w istocie zgodą na to, by lekarze w majestacie prawa zabijali swoich pacjentów. Jedynym ograniczeniem jest tu konieczność "wzięcia odpowiedzialności za własne decyzje". Jednak, zdaniem Singera, ta odpowiedzialność powinna być czysto moralna; jakiekolwiek mieszanie w to prawa jest niedopuszczalne.
"Szanuj pragnienie śmierci lub życia innej osoby" - tak formułuje trzecie przykazanie Singer. Według niego, jest ono przeciwieństwem przekonania, że nie wolno odbierać innym życia i należy przeszkadzać im w samobójstwie. Z nowego przykazania wynika zgoda nie tylko na eutanazję lub wspomagane samobójstwo, ale również przyzwolenie na aborcję i wspomniane wcześniej dzieciobójstwo.
Do aborcji odnosi się również czwarte przykazanie, brzmiące: "sprowadzaj na świat dzieci tylko wtedy, gdy są chciane". Oznacza to, że etyka daje nam prawo do zabicia własnego dziecka, jeśli z jakichś powodów nie chcemy go mieć.
Wreszcie ostatnie nowe przykazanie przypomina, że człowiek nie jest w niczym lepszy od innych zwierząt, a zatem nie przysługują mu lepsze prawa. (...)"
|
|
 | | aleatory | > "To zaś oznacza, że zarówno małpę, jak i człowieka, ale też kota, psa lub świnię, można uznać na równi za "osoby" i przyznać im pełną ochronę prawną."pół serio: Taaaa... i prawa wyborcze - może to by poprawiło jakość rządów. poważnie: Człowiek należy do społeczności LUDZKIEJ, w której zasady moralne będą zawsze w pozycji PODRZĘDNEJ do zasad zdrowego rozsądku. Ale ten pan chyba sądzi, że jest odwrotnie... > "Argumenty za niejedzeniem ryb są o wiele silniejsze od argumentów przeciwko aborcji" - stwierdza Singer."pół serio: Ciekaw jestem jakimi to "przyprawami" musi ubogacać pan Singer smak rybek na swoim półmisku, aby ich spożycie pozwalało mu wygłaszać taki bełkot. poważnie: Zaspokojenie głodu to zaspokojenie potrzeby organizmu. Zaspokojenie życzenia aborcji dotyczy zupełnie innej płaszczyzny wartościowania. > "W końcu cóż jest tak szczególnego w fakcie bycia człowiekiem"pół serio: ...skoro równie fajnie jest być małpą czy prosiakiem  poważnie: Cóż innego niż bycie człowiekiem może dac uprawnienia do oceny moralnej czynów LUDZKICH? > "Kobiety z ludu Kung, dodaje Singer, własnoręcznie dusiły swoje dzieci w buszu, jeśli przyszły one na świat, zanim ich starsze rodzeństwo nauczyło się chodzić. "Kultura zachodnia w swoich oficjalnych reakcjach uznała te praktyki za wstrząsające przykłady barbarzyńskich wzorców niechrześcijańskiej moralności. Nie zgadzam się z tą opinią [...]. Jeśli chodzi o dzieciobójstwo, nasza kultura powinna uczyć się od innych, szczególnie teraz, gdy [...] musimy ograniczać liczebność rodziny" - podkreśla bioetyk."pół serio: To naprawdę inspirujące dla naszej kultury. Może przejmiemy też zwyczaje innych plemion i zaczniemy chodzic na golasa  poważnie: Warto sie zapytać: jakie problemy rozwiązało by zabicie swego dziecka przez matkę pana Singera? Szczerze mówiąc nie chce mi się przytaczać dalszej części tego artykułu. Owszem, potrzebujemy rozwiązań prawnych dla wielu problemów pozostających tematem jałowych jak na razie sporów etycznych, ale postulowanie takich zasad moralnych jest prostą drogą do anarchii. Wprowadzenie w życie przepisów zrównujących ludzi ze zwierzętami to nie najlepsza droga do rozwiązania dylematów, które w swojej specyfice dotykają tylko istot ludzkich.
|
|
 | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | Cóż, ludzi propagujących ludobójstwo w imię "wyższych celów" nigdy nie brakowało i nie brakuje. Kiedyś mordowano "heretyków", dziś też to się praktykuje. Kiedyś mordowano "podludzi", dziś się proponuje mordowanie "nieludzi". Robienie reklamy takiemu pomysłodawcy przynosi więcej zła niż dobra, bo generuje jego popleczników a nie przeciwników.
|
|
 | | Ania | >"(...)wydawanie pieniędzy". > >Ta niekonsekwencja w życiowych wyborach bierze się z resztek przywiązania do Dekalogu. Dlatego postuluje on radykalne odrzucenie tego ostatniego i budowanie nowego kodeksu etycznego. > >"Nowy wspaniały" dekalog > >- Przyszedł czas na nową rewolucję kopernikańską. I tym razem będzie to rewolucja przeciwko ideom otrzymanym w spadku po epoce, w której świat myśli określała perspektywa religijna [...]. Tradycyjny pogląd o świętości i nietykalności ludzkiego życia nie może się już bowiem uporać z wieloma rysującymi się przed nami problemami - tak Singer opisuje założenia swojej nowej etyki. Jego zdaniem, może się ona opierać na pięciu podstawowych przykazaniach, które są zaprzeczeniem przykazań etyki chrześcijańskiej. > >Pierwsze z nich, brzmiące: "uznaj, że wartość ludzkiego życia się zmienia", jest zaprzeczeniem twierdzenia: "traktuj wszelkie życie jako mające tę samą wartość". To nowe przykazanie pozwala - zdaniem Singera - traktować życie bez świadomości jako pozbawione praktycznej wartości; można je zlikwidować. Przeszkodą mogą być uczucia społeczne: "na przykład istnienie krewnych, którzy będą opłakiwać śmierć". Jednak najważniejszym argumentem za przyjęciem nowego przykazania jest to, że trwanie przy starym zobowiązałoby lekarzy do ratowania życia za wszelką cenę, bez liczenia się z kosztami. - System publicznej opieki zdrowotnej nie może ignorować faktu, że zasoby lecznic są ograniczone, ani też lekceważyć potrzeb innych ludzi, których życie mogłaby uratować transplantacja narządów - wyjaśnia bioetyk. > >Drugie nowe przykazanie: "nigdy rozmyślnie nie pozbawiaj życia niewinnej istoty ludzkiej", jest w istocie zgodą na to, by lekarze w majestacie prawa zabijali swoich pacjentów. Jedynym ograniczeniem jest tu konieczność "wzięcia odpowiedzialności za własne decyzje". Jednak, zdaniem Singera, ta odpowiedzialność powinna być czysto moralna; jakiekolwiek mieszanie w to prawa jest niedopuszczalne. > >"Szanuj pragnienie śmierci lub życia innej osoby" - tak formułuje trzecie przykazanie Singer. Według niego, jest ono przeciwieństwem przekonania, że nie wolno odbierać innym życia i należy przeszkadzać im w samobójstwie. Z nowego przykazania wynika zgoda nie tylko na eutanazję lub wspomagane samobójstwo, ale również przyzwolenie na aborcję i wspomniane wcześniej dzieciobójstwo. > >Do aborcji odnosi się również czwarte przykazanie, brzmiące: "sprowadzaj na świat dzieci tylko wtedy, gdy są chciane". Oznacza to, że etyka daje nam prawo do zabicia własnego dziecka, jeśli z jakichś powodów nie chcemy go mieć. > >Wreszcie ostatnie nowe przykazanie przypomina, że człowiek nie jest w niczym lepszy od innych zwierząt, a zatem nie przysługują mu lepsze prawa. (...)"
|
|
|  | | Ania | przepraszam, nerwowo działam i niechcący mi się wstawiło... mam nadzieje, że zostanie mi to wybaczone
Oczywiście słowa Petera Singera są kontrowersyjne, ale pamiętajmy, że tutaj zostały tylko wykorzystane przez autora artykułu aby wykazać niekonsekwencję Singera, żeby lepiej zrozumieć i upewnić się co mówi Singer trzeba by przeczytać jego własne wypowiedzi. a mnie się wydaje, że Singer zauważył pewne schematy i je przedstawia. Przecież matki - nawet w Polsce - mordują swoje niechciane dzieci, prawda? Lub wyrzucają je na śmietnik, prawda? Jest to sprzeczne z normami społecznymi, ale skoro tak się dzieje to może takie są prawa natury? I nie chodzi mi tu o to, że ja coś takiego popieram, wiec prosze bez osobistych wycieczek... Po prostu często piętnując pewne zachowania lub fakty nie dajemy - jako społeczeństwo - ludziom wyboru. Popieram natomiast prawo człowieka do korzystania z eutanazji na własne życzenie i akurat z tego prawa chciałabym w przyszłości skorzystać. A wszystkim nierozróżniającym prawa od obowiązku przypominam: prawo do aborcji nie jest zmuszaniem do jej wykonywania, w przypadku eutanazji też możesz mieć to prawo i nigdy z niego nie skorzystać...
|
|
| |  | | aleatory | > Jest to sprzeczne z normami społecznymi, ale skoro tak się dzieje to może takie są prawa natury?Być może natura znudziła się już gatunkiem ludzkim i w swym prawodawstwie uchwaliła poprawkę popierającą samoeliminację tej drobnej mniejszości jaką stanowimy na planecie Ziemia. Oczywiście stało się to dzięki silnemu lobby innych gatunków.  > Po prostu często piętnując pewne zachowania lub fakty nie dajemy - jako społeczeństwo - ludziom wyboru.Oczywiście. Trzeba zaprzestać haniebnego i uwsteczniającego piętnowania tzw. nienormalnych zachowań np.: morderstw,traktowania innych jako "nie-ludzi", kradzieży, gwałtów, itd... Dajmy ludziom wybór! Precz z normami!  Niech się zlikwidują nawzajem - oczywiście dla ich dobra... A my, siostry mrówki, zwyciężymy!  > A wszystkim nierozróżniającym prawa od obowiązku przypominam:prawo do aborcji nie jest zmuszaniem do jej wykonywania, w przypadku eutanazji też możesz mieć to prawo i nigdy z niego nie skorzystać... Dobrze, ślicznie, bjuty mjut  ... Ale problemik tkwi w tym, droga dzierlatko, jak sformułować przepisy, aby nie prowadziły do nadinterpretacji i nadużyć. > Oczywiście słowa Petera Singera są kontrowersyjnePan Pietrek Singer nie jest kontrowersyjny. Dla ludzi kierujących się zdrowym rozsądkiem jest on po prostu GŁUPI!
|
|
| | |  | | Sauovsky | Ja bym go nazwał mało inteligentnym [w pełnym tego słowa znaczeniu] bądź szukającym pieniędzy w popularności i w zacofaniu mas. To pierwsze wydaje się być bardziej prawdopodobne. Na drugie nie ma mowy bo za popularny to on nie jest skoro większość ludzi których znam nic o nim nie wie... nic więcej się nie staje niż stać się musi
|
|
| | |  | | Ania | Oczywiście nie chodzi mi o zaprzestanie piętnowania niewłaściwych zachowań. Ale uważam, że przede wszystkim trzeba edukować społeczeństwo od najwcześniejszych lat. Wanda Nowicka powiedziała, że jeśli chcemy aby aborcji było mniej, musimy wprowadzić prawdziwą edukację seksualną do szkół oraz upowszechnić tanie a dobre środki antykoncepcyjne. Oczywiście zaraz podniosą się głosy, że to zachęci młodzież do wcześniejszego współżycia. Nie sądze, a nawet powiem że to kompletna bzdura - mając tylko swoje doświadczenia na uwadze. Myśle, że dopiero gdy damy ludziom wiedzę, będziemy mogli egzekwować jej stosowanie. Stanowczo za mało jest mówić że aborcja jest złem, czy pokazywać reportaże znad kanałów, gdzie wyłowiono kolejne zwłoki noworodka, trzeba przede wszystkim powiedzieć, jak niechcianej ciąży uniknąć. Podobnie jak Singer jestem zdania, że rodzić powinny się tylko chciane dzieci - ale odmiennie od niego uważam, że wyłacznie za sprawą niedopuszczenia do zapłodnienia. I nie jest dla mnie argumentem, że wśród tych niechcianych było mnóstwo Wielkich, było też wielu zwyrodnialców. A jeśli chodzi o problem pobierania narządów, to czytałam zdanie Singera, z którego wynikało, że doświadcza on dylematów moralnych z tym związanych. Myśle,że on stawia przede wszystkim pytania, dając odpowiedzi, które zmuszą nas do myślenia. A że znalazł w tym sposób na zarabianie pieniędzy... wszyscy jakoś je zarabiamy i czepianie się tego może świadczyć o zawiści lub co najmniej braku dojrzałości, którą to mnie się zarzuca
|
|
| | | |  | | aleatory | >Myśle, że dopiero gdy damy ludziom wiedzę, będziemy mogli egzekwować jej stosowanie. To jest utopia. >jestem zdania, że rodzić powinny się tylko chciane dzieci A jak to "chcenie" obiektywnie zbadać? >Myśle,że on stawia przede wszystkim pytania, dając odpowiedzi, które zmuszą nas do myślenia. Tak. Mnie osobiście zmusiły do smutnej refleksji o malutkości jego rozumku. >wszyscy jakoś je zarabiamy i czepianie się tego może świadczyć o zawiści lub co najmniej braku dojrzałości Nie czepiajmy się. Niech głupcy płacą głupcom. Kupiłabyś jego książkę?
|
|
| | | | |  | | Ania | >To jest utopia. własnie dlatego, że większość tak myśli i każdy z nich czuje się tym własnie usprawiedliwiony, łatwiej jest oskarżać po faktach ostatecznych (śmierc), trudniej im zapobiegać, wymaga to więcej wysiłku (również intelektualnego) i wyostrzonego zmysłu obserwacji >A jak to "chcenie" obiektywnie zbadać? chodziło mi o świadomą decyzję, żeby była świadoma, trzeba wcześniej znać możliwe konsekwencje >Tak. Mnie osobiście zmusiły do smutnej refleksji o malutkości jego rozumku. a poznałeś jego myśli z jakiegoś innego źródła niż tylko ten artykuł? >Nie czepiajmy się. Niech głupcy płacą głupcom. Kupiłabyś jego książkę? tak, przy najbliższej okazji, nawet jeśli po lekturze okaże się ze była to strata pieniędzy, nie jedną ksiązke kupiłam w oczekiwaniu czegoś wielkiego i zawiodłam się, teraz też zaryzykuje, nawet jeśli naraże się tym na epitet "głupia", już dawno zauważyłam, że aby mieć własne zdanie trzeba też poznać zdanie innych. Obiecuję Ci, że jeśli dotre do jego ksiązki, to szczerze opowiem Ci o moich wnioskach. nie wykluczam, że przyznam Ci rację. teraz jeszcze nie moge
|
|
| | | | | |  | | aleatory | Utopią jest czekanie aż całe społeczeństwo wyedukuje się w stopniu wystarczającym do obiektywnego oceniania problemów etycznych, których nie potrafią rozwiązać jednostki wybitne. Wiedza jest dostępna juz dzisiaj, ale jest to wiedza "podzielona" na poglądy. Który z nich chcesz dać "masom" jako "jedyny słuszny"? Ludziom nie wystarczą suche, przyrodnicze fakty. Kierujemy się emocjami, niezależnie od tego jak bardzo chcilibyśmy temu zaprzeczyć.
Dlatego twierdzę że JUŻ TERAZ potrzebujemy rozwiązań PRAWNYCH, ale nie tych proponowanych przez Petera Singera bo są to propozycje skażone skrajnymi poglądami. Na bok odsunąwszy jego literacki dorobek i autorytet profesorski, wystarczy przyjrzeć się w jakim stopniu nieprzydatne i utopijne są jego teorie, aby nazwać go głupcem.
"Wysiłku intelektualnego" wymaga szukanie rozwązań dla całego społeczeństwa, a nie jedynie dla garstki "rewolucjonistów" i kilku przytakujących im we własnym interesie egocentrykom.
"Wyostrzenia zmysłu obserwacji" wymaga potrzeba spojrzenia na konsekwencje jakie miało by upowszechnienie takich zasad etycznych i wynikającego z nich prawodawstwa. Aborcja nie powinna być karalna. Powinna być jednak regulowana przez prawo ustanawiające kryteria jej stosowania aby nie dopuścić do jej utylitaryzacji. To samo dotyczy eutanazji.
Do jakiej relatywizacji wartości życia doprowadziło by zabijanie dla zaspokojenia potrzeb estetycznych? Czy społeczeństwo, które w większości nie składa sie przecież z filozofów, nie zaczeło by "ewoluować" w kierunku anarchistycznych plemion wzajemnie mordujących się w imię wolności gustu?
Poznałem pana Singera i jego poglądy kilka lat temu. W sieci można bardzo wiele przeczytać zarówno jego własnych artykułów, jak i polemik z nim prowadzonych. Jest też sporo wywiadów. Radzę poszukać i poczytać w oryginale.
|
|
| | | | | | |  | | Ania | Czyli: po co edukowac, skoro na efekty trzeba zbyt długo czekać? nie zgadzam się, edukacja nie zaczyna się i nie kończy w szkolnej ławce
Owszem, wszyscy poddajemy się emocjom, niestety tym intensywniejszym im mniejsza jest nasza wiedza i im bardziej osamotnieni jesteśmy z naszymi problemami.
Zgadzam sie, ze potrzebujemy rozwiązań prawnych, tylko powiedz mi, kto czyta te wszystkie ustawy? wiekszość niektóre ich zapisy zna wyłacznie z komentarzy telewizyjnych i na tym ta wiedza się kończy. Nie dziwie się, bo nie są one pisane dla zwykłego śmiertelnika. więc tu znowu kłania się edukacja... ktoś musi o nich opowiedziec
aborcja nie powinna być zakazana, zgadzam się nie doprowadzić do utylizacji aborcji, owszem ale chyba widać, że prawo jest bezsilne, wiec jednak nie rozwiązania prawne (przynajmniej nie takie jak u nas - chociaż podobno nasza "ustawa" jest b.dobra, tyle tylko, że stosowana wybiórczo), a wpływanie na świadomość tych "mas" o których mówisz, ale nie przez mówienie ze seks jest "be" tylko - jak uniknąc ciąży, jeśli seks ma miejsce, wtedy znajomość treści ustawy nie będzie konieczna. A tak ogólnie: podobno znajomośc kary wcale nie powstrzymuje od popełniania przestępstw, więzienia i tak są przepełnione
zabijanie dla zaspokojenia potrzeb estetycznych? oczywiście, że nie, gdy umierała moja babcia - nie przyszło mi do głowy, zeby ją uśmiercić, jedynie - ze nie chce takiej śmierci dla siebie. ale nie wiem czy miałabym tyle siły co moja koleżanka, aby wychowywać niepełnosprawne ruchowo i umysłowo dziecko. ona wie też ze gdyby oddała je do ośrodka opiekuńczego jego życie pozbawione byłoby wszelkiej godności i raczej skończyłoby się szybko. Nie przespała ani jednej nocy od 4 lat, czy będziemy mogli oceniać jej postępowianie, jeśli zdecyduje się na ośrodek?
z rady skorzystam
|
|
| | | | | | | |  | | Ania | utylitaryzacji, przepraszam
a relatywizm wartości życia? życie człowieka jest niestety tylko (albo aż) tyle warte ile ten człowiek mu wartości nada. wartość życia dziecka zależy od jego rodziców (opiekunów). Zycie mojego syna jest dla mnie wartością najwyższą, takiego szczęscia nie miał ten ostanio zakatowany malec
|
|
| | | | | | | | |  | | aleatory | Sama edukacja (szczególnie seksualna) nie jest oczywiście bezsensowna. Miałem na myśli fakt, że samo edukowanie nie daje pewności co do wyborów jakich dokonają edukowani. Oczywiście masz rację mówiąc że poziom wiedzy wpływa na to w jakim stopniu kierujemy się emocjami, ale to nie znaczy że im wyższe wykształcenie tym bardziej automatyczne wybory. Dlatego postuluję rozwiązania prawne.
Nie chodzi o to aby przeciętny obywatel rozczytywał się namiętnie w dziennikach ustaw. Prawo powinno mu powiedzieć CO mu wolno a edukacja (wychowanie) dopowiedzieć DLACZEGO. Jeśli jednak z braku edukacji nie potrafi on sobie odpowiedzieć na to drugie pytanie to istnienie sankcji prawnych i procedur wykonawczych powino go odpowiednio umotywować.
Truizmem jest stwierdzenie: prawo nie musi być "twarde",ale musi być skutecznie egzekwowane. Jeśli by jednak spełnić powyższy postulat to nie było by mowy o tym, że istnienie kary nie "odstrasza". Rola systemu penitencjarnego to temat rzeka. Problem kulawego prawa i braku kompetencji ciał ustawodawczych w Polsce także.
Ludzie muszą jednak wiedzieć kiedy "zaczyna" się człowiek. I kiedy się "kończy" aby wiedzieć dlaczego można i dlaczego nie można dokonać aborcji, eutanazji czy eksperymentów medycznych. A na to jest zbyt wiele poglądów, a zbyt mało ustaleń wiążących prawnie. Oczywiste jest tutaj unikanie skrajności jako pochodnych emocjonalnego stosunku do sprawy.
Oczywiste jest także danie wyboru kobiecie: usunąć czy nie usunąć, ale trzeba ustalić kiedy można i dlaczego nie można. Oczywisty jest także fakt, że o nieprzydatności (bezwartościowości) jakiegokolwiek istnienia nie można się wypowiadać nie mając obiektywnych kryteriów wartościowania.
Społeczeństwa są skłonne potępiać odmienne od powszechnych normy i przesłanki jakimi kierują się dokonujące wyborów jednostki. Tego nie da się zmienić. Dlatego potrzeba rozwiązań dla całych społeczeństw, a nie dla jednostek. Dlatego prawo powinno być wolne od jakiejkolwiek ideologii i wywaadzących się z niej skrajności. Zwłaszcza od ideologii religijnej, ale i od ideologii przesadnych obrońców praw zwierząt czyli m.in. Petera Singera.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Ania | >Dlatego postuluję rozwiązania prawne. masz jakieś konkretne pomysły? >Prawo powinno mu powiedzieć CO mu wolno a edukacja (wychowanie) dopowiedzieć DLACZEGO. Jeśli jednak z braku edukacji nie potrafi on sobie odpowiedzieć na to drugie pytanie to istnienie sankcji prawnych i procedur wykonawczych powino go odpowiednio umotywować. ale tego nie robi, a wielu wystarcza edukacja i wychowanie >Ludzie muszą jednak wiedzieć kiedy "zaczyna" się człowiek. I kiedy się "kończy" aby wiedzieć dlaczego można i dlaczego nie można dokonać aborcji, eutanazji czy eksperymentów medycznych. cały czas początek i koniec człowieka jest płynny, nie określony, nie ma uniwersalnych definicji, zależą od polityki >Oczywiste jest także danie wyboru kobiecie: usunąć czy nie usunąć, ale trzeba ustalić kiedy można i dlaczego nie można. pewnie, a jak termin przekroczy o jeden dzien, to już nie? szczególnie dezorientujące, że początek ciązy to termin ostatniej miesiączki, można przyjmować inne znaczniki - np. badania USG, ale żadne nie są wystarczająco obiektywne >Oczywisty jest także fakt, że o nieprzydatności (bezwartościowości) jakiegokolwiek istnienia nie można się wypowiadać nie mając obiektywnych kryteriów wartościowania. ustalenia takich obiektywnych kryteriów raczej się spodziewaj >Petera Singera. Ty mu tych zwierząt nie darujesz? sami jesteśmy zwierzętami i to najbardziej agresywnymi, niedbającymi o nasze otoczenie, ludzkość jako jedyny gatunek może zniszczyć Ziemie - siedzibę wszystkich zwierząt i roślin, trzeba to środowisko naturalne bronić przed nami, samo sobie nie da rady. Spójrz na Singera jak na kogoś kto wskazuje na pewne problemy, wywołane przez samych ludzi i ich drapieżność. te problemy etyczne, które porusza nie istniałyby bez ludzi
|
|
| | | | | | | | | | |  | | aleatory | > masz jakieś konkretne pomysły?A zafundujesz mi kampanię wyborczą?  > ale tego nie robiTo są odosobnione przypadki > wielu wystarcza edukacja i wychowanieŻeby przestrzegać prawa. > cały czas początek i koniec człowieka jest płynny, nie określony,Ejże...Zaówno kościół jak i broniony przez Ciebie Peter Singer dokonał już tego określenia. Ale nie przejmuj się. Są też mniej skrajne definicje. > nie ma uniwersalnych definicji, zależą od politykiDlatego prawo musi być wolne od ideologii. > pewnie, a jak termin przekroczy o jeden dzien, to już nie?MUSI być ścisła granica bo w innym wypadku będzie ją można rozciągać. A to prowadzi do nadużyć. > szczególnie dezorientujące, że początek ciązy to termin ostatniej miesiączki, można przyjmować inne znaczniki - np. badania USG, ale żadne nie są wystarczająco obiektywnekryterium nie musi być data, ale np. fakt wykształcenia się jakiegoś narządu. > ustalenia takich obiektywnych kryteriów raczej się spodziewajJeżeli ma to być prawo dla wszystkich to musi zostać uzasadnione argumentem, który mogą uznać wszyscy. To nie jest utopia. Oczywiste jest że nie wszyscy BĘDĄ się zgadzać z tym argumentem, ale nie znaczy to, że NIE MOGĄ się z nim zgodzić. Po prostu nie będą chcieli ze względu na jakies osobiste korzyści. Tak jak złodzieje, mordercy, oszuści itd. > trzeba to środowisko naturalne bronić przed nami, samo sobie nie da radyAleż da sobie radę. Wyeliminuje nas z grona gatunków żyjących na tej planecie. Środowisko nie potrzebuje obrońców. Obrońców potrzebuje człowiek. My nie dbamy o zwierzęta ze względów estetycznych, ale dlatego, że to jest w interesie równowagi ekosystemu. A ta równowaga jest gwarantem istnienia naszego gatunku. Odkrycie tej zależności przez naukę dało nam motywację do wprowadzenia odpowiednich regulacji prawnych. Jeszcze 150 lat temu ludzie żyli poglądem, że człowiek jest "panem stworzenia". Gdybyś wtedy żyła to z optymizmem patrzałabyś na "postęp cywilizacji" wcale nie myśląc, że parowóz emituje CO2. Ekologia Singera zrównująca nas ze zwierzętami to przykład groteskowej skrajności, która nie może być konstruktywna inaczej niż groteskowo. > Spójrz na Singera jak na kogoś kto wskazuje na pewne problemy, wywołane przez samych ludzi i ich drapieżność.Wolę inne, bardziej obiektywne źródła informacji o tych problemach. > te problemy etyczne, które porusza nie istniałyby bez ludziA jakie on ma problemy etyczne? Przecież zapytanie go a większość z nich kwituje: "no problem". Bez ludzi nie istniały by żadne problemy. I co? Mamy się dematerializować?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Ania | > A zafundujesz mi kampanię wyborczą?  wybacz, ale nie, wole inaczej wydawać pienądze  > To są odosobnione przypadkiktóre terroryzują społeczeństwo... bardzo uciążliwe > Żeby przestrzegać prawa.którego nie znam, a tak szczerze to tylko przypadkiem nie jestem morderczynią... szczęśliwy splot okoliczności > Ejże...Zaówno kościół jak i broniony przez Ciebie Peter Singer dokonał już tego określenia. Ale nie przejmuj się. Są też mniej skrajne definicje.to tylko dowód płynności, braku jednoznacznośći > Dlatego prawo musi być wolne od ideologii.utopia, przynajmniej w tej chwili > MUSI być ścisła granica bo w innym wypadku będzie ją można rozciągać. A to prowadzi do nadużyć.życze powodzenia w jej ustalaniu > kryterium nie musi być data, ale np. fakt wykształcenia się jakiegoś narządu.ciekawe jak określić tę dojrzałośc w macicy, musisz znaleźć coś prostszego, mając na uwadze ze na wyniki pewnych badań się czeka też jakiś czas, co jest wykorzystywane obecnie przez lekarzy żeby tej aborcji nie wykonać. Widziałam dzieci, które całkiem zdrowe - miały szklisty niewidzący wzrok jeszcze w wieku 4 miesięcy, a widziałam takie, które świadomie obserwowały cienie na scianie już w wieku 2 tygodni, to ostanie zdanie aby Ci uświadomić, że każde dziecko (również jako płód) rozwija się inaczej w swoim własnym tempie i dlatego ustalenie ostrych granic jest niemożliwe > Tak jak złodzieje, mordercy, oszuści itd.mysle że ci ludzie znają prawo lepiej ode mnie, oraz kary za jego nieprzestrzeganie, a zawiodła edukacja i wychowanie, chociaż edukację to oni mieli, tylko niewłaściwą > Ależ da sobie radę. Wyeliminuje nas z grona gatunków żyjących na tej planecie.masz rację, ale chyba nie o to nam chodzi > A ta równowaga jest gwarantem istnienia naszego gatunku.nie wszyscy mają tego świadomość > CO2.ten związek, to raczej najmniejszy problem ekologiczny, z tym rośliny sobie poradzą z wieloma natura sobie poradzi prędzej czy później, ale my dokładamy jej coraz nowszych problemów do rozwiązania > Wolę inne, bardziej obiektywne źródła informacji o tych problemach.ich obiektywność będzie można ocenić po jakimś czasie, dla mnie słowa Singera to impuls (nie jedyny) do przemyśleń. nie twierdze ze wszystko co mówi mi się podoba. pokazuje prawde o człowieku, a to jest bolesne. niby tak cenimy życie, ale je niszczymy naszym zobojętnieniem na jego potrzeby, niby kiwamy głową nad tragediami, ale nie zastanawiamy się nad ich przyczynami, potępiamy matki topiące swoje dzieci, ale nie widzieliśmy ich wcześniejszej walki o godne życie tych dzieci > A jakie on ma problemy etyczne? Przecież zapytanie go a większość z nich kwituje: "no problem".jakoś ciągle nie dotarłam do "no problem" > Bez ludzi nie istniały by żadne problemy. I co? Mamy się dematerializować?  a potrafisz?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | aleatory | Dobrze Aniu. Wyraziliśmy oboje swoje "pobożne życzenia". Teraz zastanówmy się jak sprawić, aby się zrealizowały. Ja chciałbym zmian w prawie i lepszej świadomości przyczyn jego istnienia. Ty chcesz (jak rozumiem) skutecznej edukacji i polepszenia sytuacji kobiet. Zostawmy narazie Singera (aborcja w każdym wieku płodu - no problem, eutanazja na życzenie lekarzy - no problem, zabijanie dzieci na życzenie rozczarowanych nimi rodziców - no problem itd... nas to nie dotyczy bo: już żyjemy, jeszcze chcemy żyć, podobają się nam nasze dzieci) i CO2 (obecnie jedno z największych i najtrudniejszych do zwalczenia zagrożenie ekologiczne - efekt cieplarniany - też nas nie dotyczy bo to dopiero za parędziesiąt lat stanie się tragiczne w skutkach...) Niech ta dyskusja stanie się konstruktywna. Co proponujesz? Konkretnie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Ania | >Niech ta dyskusja stanie się konstruktywna. Co proponujesz? Konkretnie. ja takie pytanie juz zadałam, zaproponowałeś mi sponsorowanie Twojej kampanii wyborczej, nie pamiętasz? Teraz ja mam zapytać o Twój wkład w moją kampanię?
zabijanie narodzonych odbywa się na co dzień (piątkowe aktualności z Katowic, pewnie nie miałes czasu obejrzeć, a szkoda), prawo przecież nie zezwala na takie czyny, myslisz, że te kobiety, które zabijają swoje dzieci nie maja tego świadomości? uważasz, że kara za dzieciobójstwo jest za mała? Ty mi powiedz jakie rozwiązania prawne proponujesz - konkretnie, chyba tylko prawnie zmusić do edukacji i karać nauczycieli (lub rodziców) za każdą ciążę nastolatki, a tatusiów, gdy dorosła kobieta powie, że zabiła, bo nie chciała "mu" robić kłopotu, chyba że chcesz nas przymusowo sterylizować. przecież prawo zezwala zostawić dziecko w szpitalu bez konsekwencji, bardzo chciałabym wiedzieć dlaczego kobieta woli urodzić w tajemnicy i pozbyć się dziecka. Wiesz może? A może to jest tak, że czuje się ona zaszczuta przez otoczenie, które umoralnia ją na każdym kroku, w szpitalu też pielęgniarka i lekarz dopowiedzą swoje, facet się wypnie - to nie jego problem, a przedtem gdy prosiła lekarza o receptę na pigułki, patrzył na nią jakby już w tej chwili popełniała przestępstwo. obawiam się, że nic sie w tym zakresie nie zmieni dopóki kosciól będzie rządził w tym kraju i rozpowszechniał swoją zakłamaną moralność nieuwzględniającą potrzeb i możliwości ludzi, a nie odsuniesz kościoła od władzy dopóki ludzie nie uświadomią sobie, że kształt ich życia zależy od nich samych a nie od ilości wyklepanych zdrowasiek i głebokości ukłonów składanych sukienkowym. A nie uświadomią sobie tego dopóki nie zdobędą wystarczająco wszechstronnej wiedzy pozwalającej im na rozważanie wielu różnorodnych argumentów przy podejmowaniu decyzji życiowych >CO2 napisałam, że musimy obronić środowisko naturalne przed nami samymi, Ty napisałeś, że ono obroni się samo, teraz piszesz o efekcie cieplarnianym, zacznij sadzić drzewa, one chetnie "zjedzą" to CO2 i "wypiją" wodę z topniejących lodowców, jeśli nie będziemy im przeszkadzać (trując je czymś innym) - przy okazji uporasz się z erozja gleby i lawinami błotnymi.
dyskusja nie jest konstruktywna i raczej nie zanosi się aby się taka stała, zakończmy ją wiec
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | aleatory | >zabijanie narodzonych odbywa się na co dzień Tak jak i gwałty, morderstwa, rabunki i inne "ciekawe" rzeczy do obejrzenia w TV. Co nie zmienia faktu, że są to przypadki odosobnione a nie np. modny sposób spędzania wolnego czasu. Nie dramatyzuj.
>prawo przecież nie zezwala na takie czyny, myslisz, że te kobiety, które zabijają swoje dzieci nie maja tego świadomości? Nie Nie mają. Działają pod wpływem chwilowych emocji. A te emocje są wywołane poddawaniem się dziewięciomiesięcznej eskalacji frustracji i lęków zamiast spróbowania zdobycia pomocy czy informacji. Nie stawiaj sprawy "na głowie" przedstawiając te kobiety jako ofiary braku edukacji itp.
> A może to jest tak, że czuje się ona zaszczuta przez otoczenie, które umoralnia ją na każdym kroku, w szpitalu też pielęgniarka i lekarz dopowiedzą swoje, facet się wypnie - to nie jego problem, a przedtem gdy prosiła lekarza o receptę na pigułki, patrzył na nią jakby już w tej chwili popełniała przestępstwo. Oj dramatyzujesz strasznie. Jasne, że takie rzeczy się zdarzają, ale Ty piszesz o tym jak by to była reguła. Lekarza można zmienić. Otoczenie też. Ponownie próbujesz przedstawić "tragiczny los zaszczutej kobiety" nie biorąc pod uwagę, że ona coś może w swoim życiu zmienić.
> A nie uświadomią sobie tego dopóki nie zdobędą wystarczająco wszechstronnej wiedzy pozwalającej im na rozważanie wielu różnorodnych argumentów przy podejmowaniu decyzji życiowych Czyżby teraz ktoś usilnie zakrywał tą wszechstronną wiedzę i w związku z tym zmuszał te biedne zaszczute kobiety do dokonywania wyborów sprzecznych z prawem? W takim np.empiku każdy może poczytać ze 100 książek o ciąży, prawie i etyce za darmo. Trzeba tylko chcieć. Znowu dramatyzujesz jakbyś żyła w średniowieczu.
>dyskusja nie jest konstruktywna i raczej nie zanosi się aby się taka stała, zakończmy ją wiec Twoje emocjonalne podejście każe mi podejrzewać, że nie miałaś najprzyjemniejszych doświadczeń w tej sprawie. Dlatego rozumiem Twój brak obiektywizmu. Moja córka spędziła pierwsze 3 tygodnie swojego życia w klinice z "modną" dziś sepsą "dzięki" durnowatemu lekarzynie, który nie rozpoznał sączenia się wód płodowych i nie skierował jej w porę do szpitala. Gdyby moja żona nie poszła do innego lekarza aby zweryfikować "diagnozę" zakażenie wewnątrzmaciczne byłoby jeszcze większe a skutek wiadomy do przewidzenia. Jednak nawet takie przykre doświadczenie nie upoważnia mnie do pesymistycznych uogólnień w Twoim stylu.
Dyskusja nie może być konstruktywna jeżeli będzie polegac tylko na moim studzeniu Twoich zacietrzewień.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Sylwester Głowacki (85 punktów) | A ja bym chciał zauważyć pewien aspekt który pomijacie w dyskusji. Singer nazywa się racjonalnym etykiem pragnącym stworzyć taką moralność która była by dobra dla wszystkich. Ale etyka nie jest racjonalna! Bzdurą jest sądzić, że istnieją logiczne podstawy moralności. Od Darwina znamy jej pochodzenie, jej ewolucyjne korzenie. Singer stwierdza brak racjonalnego uzasadnienia dla speciesizmu. Ma rację, takich podstaw brak, lecz to niczego nie zmienia, możemy najwyżej starać się być lepsi dla zwierząt, ale nigdy nie będą one dla nas równie ważne jak ludzie. Aborcji nie można zakazywać bo płód nie myśli i w tym sensie nie jest człowiekiem, jeśli ciąży kobiecie to nie może ona pozbyć się tego problemu inaczej jak go usuwając. Inaczej jest z dzieckiem po urodzeniu- jak jej nie odpowiada to niech go odda a nie zabija.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Ania | Dobrze, zostawmy moje zacietrzewienie i jego podstawy, moje życie, które obecnie prowadzę nie usprawiedliwia go w żaden sposób, co nie znaczy, że mam być ślepa na tragedię innych. Miałam może nieciekawe dzieciństwo, które teraz rzutuje na ton moich wypowiedzi, ale z tego co widzę patrząc na świat jako osoba dorosła twierdze że mogło być dużo gorzej. Myśle nawet, że każdemu przydaje się pewna dawka cierpienia. Nie będę Ci także wypominać fragmentów Twoich wypowiedzi, w których ja zauważyłam Twoje zacietrzewienie. Interpretacja może być dla każdego odmienna. Wróćmy do Singera. Podjęłam się jego obrony na podstawie kilku przeczytanych wywiadów, to mało, ale i tak nie usprawiedliwiało nazywania go głupcem a jego filozofii, filozofią dla głupców. Natomiast to co wiem teraz nasuwa mi przypuszczenie, że Twoja, aleatory, wiedza o jego filozofii jest oparta wyłącznie na artykułach jak ten zacytowany powyżej, który jest w dużym stopniu tłumaczeniem tego co ja znalazłam w internecie. Zadałam sobie trud (przyjemność) przeczytania jego Etyki praktycznej. Można oczywiście powiedzieć, że nie ma ona wartości praktycznej, bo wcale nie wskazuje jak należy postępować, a jedynie, co należałoby rozważyć przy podejmowaniu decyzji. Jego wywód jest jasny. Jego etyka ma nieco inną konstrukcję niż to może wynikać z powyższego artykułu, która moim zdaniem polega raczej na wyciąganiu wniosków z przyjmowanych założeń. On wcale nie mówi - możemy zabijać, dokonywać aborcji w nieograniczonym stopniu. Mówi raczej: jeśli przyjmiesz takie, a nie inne założenie, to dlaczego nie posuniesz się nieco dalej i wykazuje, że wynika to z tego przyjętego założenia. Jeżeli Singer nazywa siebie racjonalnym etykiem, to tylko dlatego, że stara się rozważać jak najwięcej argumentów. Jest w jego książce rozdział poświęcony temu, dlaczego należy postępować etycznie, można z niego wywnioskować, że racjonalność postępowania ma dla każdego inny wymiar. W innym mówi on nie tylko o braku racjonalnych podstaw dyskryminacji zwierząt, ale wszelkiej dyskryminacji. Zajmuje się wieloma problemami, które nas dotyczą, nie tylko zwierzętami, aborcją, czy eutanazją - ograniczanie jego filozofii do tych zagadnień jest zbyt daleko idącym uproszczeniem. Tym którzy książki nie czytali, radzę ją przeczytać. Będziemy mogli wtedy podyskutować o jej zawartości, może nawet konstruktywnie. A jeśli chodzi o jego zarabianie na głupcach, to dochód ze sprzedaży tej książki przeznaczony jest na cele charytatywne.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|