Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kilka słów o mojej życiowej filozofii - czytli teoria uczuciocen

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
19-03-2004 10:46Nolens VolensKilka słów o mojej życiowej filozofii - czytli teoria uczuciocen
Każdy myślący człowiek (no, powiedzmy, że każdy inteligentny myślący człowiek) zastanawia się czasem nad sensem istnienia. Myśląc o tym dłużej stwierdza, że to wszystko nie ma żadnego sensu. Tak, człowiek jest zwierzęciem, żyjącym schematycznie: rodzi się, dojrzewa, najczęściej zakłada rodzinę, a potem umiera. Ażeby móc tę swoją rodzinę utrzymać, pracuje. Staje się zwykłym zjadaczem chleba, a jego życie nie wnosi nic ciekawego do historii tego świata. Można się kłócić, że przecież życie każdego człowieka (a nawet każdej istoty) jest na swój sposób ciekawe, bo każdy ma swoje problemy i trochę inaczej je postrzega - jest to jednak tylko małe odchylenie od powszechnego schematu. Bywają ludzie, którzy za wszelką cenę chcą odbiec od schematu. Czy robią dobrze? Są tylko ludźmi, więc ten schemat (przynajmniej w części) prędzej czy później ich dopadnie. Poza tym, skoro człowiek żyje według schematu, to chyba 'musi być w tym coś dobrego'. Więc jaki jest sens w życiu poza schematem? Schemat sprowadza ludzkie istnienie do poziomu zwierzęcia, które ma określone zadania do wykonania, a potem umiera. Ale jest jedna luka, którą ja powzięłam sobie jako dewizę: co podczas życia zobaczy (przeżyje) - TO JEGO.
Żyjemy w XXI wieku, więc trudno nie wziąć za porównanie maszynie, dzięki której współczesny człowiek obejść się już nie może - komputera.
A więc: skoro przyszłam na ten świat, to chyba powinnam spróbować wszystkiego, zużyć to nędzne życie. To tak jakby się dostało komputer i chciało się maksymalnie wykorzystać jego parametry, włączyć wszystkie programy, zainstalować najciekawsze gry i zapisać cały twardy dysk, a przy obsługiwaniu programów wykorzystywać cały RAM. Trzeba dążyć do poprawiania sprzętu, dzięki któremu będziemy mieli więcej możliwości. Im większy twardziel, tym więcej zapisanych informacji; im więcej RAM'u, tym więcej operacji wykonywanych jednocześnie; im lepsza karta graficzna, tym lepsza jakość obrazu itp., itd. A kiedy się zużyje, tzn. zepsuje tak, że nie będzie można go już naprawić - wyrzuci się go, tak jak miliony innych komputerów. Niektóre sprawne jeszcze cześci można będzie dopasować do innych pecetów i w ten sposób przedłużyć im stan używalności. Komputer jako alegoria bytu ludzkiego.
Chcę poczuć wszystko, co się tylko da. Tak samo ważne są te złe, jak i dobre chwile - dzięki takiemu myśleniu już nie załamuję się zupełnie. Oczywiście, często mam depresję - ba, moje życie jest jedną wielką depresją. Ale potrafię to docenić, mimo wszystko. Nigdy nie wolno się poddawać - tzn. wolno, ale nie warto. Przed nami tyle możliwości. Jeśli coś dostaliśmy ('życie'), to wykorzystajmy je. Wiadomo, że to może prowadzić do skrajności, ale... NIECH PROWADZI! Dla mnie nawet morderca jest człowiekiem wartościowym. Jest zły, najpewniej obłąkany - ale ileż uczuć może doświadczyć! Uczucie to największy skarb, jaki można zdobyć, dzięki życiu. Pieniądze powinny być (według mnie, oczywiście) wykorzystane tylko w celu zdobywania doświadczeń. Tak się jednak nie da - pieniądze przede wszystkim są podstawą bytu w kapitalistycznym świecie - nie masz kasy, nie żyjesz. Smutne. Nie jestem anarchistką ani komunistką. Według mnie nic lepszego niż kapitalizm jeszcze człowiek nie wymyślił - chociaż tak naprawdę jest to tylko cofnięcie się do prehistorii - kiedy człowiek musiał polować, żeby przeżyć. Ale nie to nie o tym.
Gdyby nie istniał Strach, zycie byłoby o wiele piękniejsze. Strach nas ogranicza. Jeśli jednak przyjąć za prawdziwe to, że człowiek tak naprawdę jest bezwartościowy, a liczą się tylko jego uczucia - to gdzież jest miejsce na Strach? Wtedy nie powinno go wcale być. Rzecz w tym, że nawet ja nie mam 100% pewności, że moje myślenie jest słuszne. Z każdym dniem tej pewności mam coraz więcej, ale wciąż jest jakaś tam niewiadoma. I tej czarnej plamy się właśnie boję.
P.S. Pewnie ktoś zamieści w odpowiedzi: Kobieto, przecież to już dawno jakiś N.N. wymyślił! Swoją drogą, to pewnie wszystko, co się dało powiedzieć już zostało przez kogoś powiedziane - my to tylko (świadomie lub nie) powtarzamy.

Laforge
Chyba kazdy z " nas " staje przed tym ciekawym problemem egzystencjalnym a dokad on nas zaprowadzi to juz zupelnie inna historia.Nie da sie ukryc iz jestesmy nie tym czym myslimy ze jestesmy .Slowa nadaja znaczenie i sa przydatne w sensie spolecznym ,lecz sa jedynie cieniem doswiadczenia (sa martwe) w zyciu (tym subiektywnym) powinnismy kierowac sie zupelnie innymi zasadami a przedewszystkim nie brac tego PROCESU zbyt powaznie.Jestesmy przedmiotem rzuconym w ciag zdarzen ,zreszta jak wszystko co mozemy zaobserwowac .To co sie wydarza jest zywe , i tylko slowa ( umysl ) niszczy w nas ta zdrowa spontanicznosc , radosc bycia i chec dzialania .
jeyes (2281 punktów)
Poprzednio też pisałaś o swojej chęci doświadczania wszystkich uczuć, wyraziłaś nawet pragnienie popełnienia morderstwa, żeby "zaobaczyć jak to jest". Czy już zrealizowałaś to swoje pragnienie? Bo jeśli tak, to miałabyś sznasę doznać doznać kolejnych uczuć - tym razem uczuć człowieka(?) ściganego przez prawo, wyrzuconego poza nawias społeczeństwa, a później przeżywającego proces sądowy i odsiadkę w więzieniu. Och, jakie cudowne perspektywy poznawania nowych uczuć!

Moim zdaniem masz kompletnie rozchwiany system wartości, właściwie to nie masz żadnego. Dla ciebie kwintesencją życia jest zdolność do przeżywania różnych uczuć, a szczytem człowieczeństwa dążenie do doświadczenia ich wszystkich. Bez żadnych watpliwości można stwierdzić, że potrzebna jest ci pomoc, na początek proponuję zwrócenie się do psychologa.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365