Racjonalista - Strona głównaDo treści
Figielki - tylko z Irracjonalistą

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
09-08-2004 18:51Anastazja P.Figielki - tylko z Irracjonalistą
Temat kieruję przede wszystkim do kobiet zafascynowanych racjonalizmem i racjonalistami.
Z mojego punktu widzenia wygląda to tak: choć inteligentne dyskusje i popisy krasomócze racjonalistów z pewnością umilają i urozmaicają damsko - męskie wieczory jednak potyczki w alkowie nie są ich najmocniejszą stroną. W przeciwieństwie do uduchowionych irracjonalistów oferują oni zazwyczaj stechnicyzowany seks (kochają przepisy , regułki i instrukcje) , takie pozbawione duchowości cielesne zapasy. Kochane Kobiety, nie mówię , że nie będziecie miały orgazmu, ale w porównaniu z pełnym niezmierzonych, niewyjaśnialnych i magicznych głębi irracjonalistą, taki rzeczowy facet po prostu Wam się znudzi. Wypróbowałam obydwie te grupy i radzę Wam - omijajcie ich szerokim łukiem, oni nie tylko nie są męscy, ale ta ich wyprana z duchowości osobowość nie ma nic wspólnego z człowiekiem - przez duże C.
Wasz Cioteczka Anastazja

webmaster
To dlaczego, w takim razie, moja dziewczyna jest innego zdania? rotfl
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Cóż ty za pobożne głupstewka opowiadasz Cioteczko...
Twoja próba nie jest reprezentatywna więc nie próbuj tutaj swoich spaczonych doświadczeń uogólniać w jakieś prawa ogólne (a nawet gdybyś była "taka dobra", że twoja próba byłaby "imponująca", to możesz sobie tłumaczyć to faktem, iż najlepsi racjonaliści [skupieni of coz w serwisie racjonalista.pl] mniej gustują w kobietach powszechnego użytku niż nie tak wymagający irracjonaliści).
To jest bzdura, Cioteczko, bo temperament w łóżku czy w związku nie jest wcale skorelowany z mentalnością racjonalisty! To jest stereotyp, zabobon, który racjonalistę kojarzy sobie z jakimś kontemplowaniem czystego rozumu i abstrakcji filozoficznych. A to nieprawda, racjonalista jest związany z życiem, to że potrafi oddzielać uczucia i rozum w procesie rozumowania i poznawania nie znaczy, że musi być nieuczuciowy w związku, mniej namiętny.
Dalej: racjonalista idzie do łóżka z regułkami? To jest zupełny nonsens czystej wody. Już prędzej spodziewałbym się, że to irracjonalista opętany papieskimi encyklikami, tresowany kleszymi kazaniami zacznie coś kręcić nosem: a to nie po bożemu, a to nie po papiesku ble ble ble. Tymczasem racjonalista może być bardziej wyrafinowany, bo niewciśnięty w religijno-duchowe kazamaty traktuje seks jako coś naturalnego. Jest więc taki jaka jest jego natura.
A jeśli przyciągasz samych niewyrafinowanych racjonalistów to może przemyśl co w tobie jest nie tak, zamiast od razu wywlekać tu swoje 'och' i 'ach'. Może być taki problem, że ty jako osoba, która nie potrafi rozmawiać wystarczająco błyskotliwie i głęboko, przyciągasz jedynie racjonalistyczny margines, zaś jak irracjonaliście powiesz coś nieszczególnie sensownego, to i tak się tym nie zrazi jako osoba "uduchowiona", a więc oswojona z tego rodzaju bezsensowną gadką.
Walcz ze stereotypowym myśleniem Ciociu...
Pozdrawiam
Mariusz Agnosiewicz
Anastazja P.
Podejrzewam,że po przyjściu do domu ściągasz przyciężkawą zbroję Racjonalisty, przebierasz się w seksowne bokserki i zapominasz o całym świecie.
Panowie, rozmawiałam na ten temat z dziesiątkami Kobiet i - wszystkie marzymy o tym samym - stańcie się choś trochę irracjonalni...bo uschniemy marząc....
Cioteczka A.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Ciągle cię nie rozumiem. Masz jakieś traumatyczne doświadczenia z facetami i sobie ubzdurałaś, że to dlatego, bo to rzekomo racjonaliści. A na dodatek obracasz się wśród równie sfrustrowanych kobiet.
Ale dlaczego narzekasz, pisałaś przecież, że irracjonaliści zaspokajają twoje pragnienia, więc skoro tak uważasz to po prostu pozostań przy nich i będziesz szczęśliwą kobietą. Przed końcem każdej kolejnej randki pytaj się swego lowelasa czy jest dostatecznie nawiedzony, czy wierzy w czternastą inkarnację Kriszny lub chociaż w przemienienie pańskie. A jak nie wydobędziesz od kandydata żadnej rękojmi irracjonalności to poproś go aby ocenił serwis racjonalista.pl i jak przypadnie on mu do gustu to kończ randkę przed czasem - szkoda czasu i atłasu.
Abyś nie szukała człowieka w swoim mniemaniu przez duże C, jak pewien filozof ze świecą krążąc po mieście, nie zawracaj sobie głowy tą nudziarską witryną, bo z tego co piszesz, to najwięcej dzikiej rozkoszy znajdziesz eksplorując fora katolik.pl, radiomaryja.pl czy wszechpolacy.pl, bo przecież tam są zaiste prawdziwi faceci! Może być ciekawie, jak wezmą swoje gadżety do utęsknionych przez ciebie figielków, np. przywiązywanie do łóżka różańcem i takie tam.
Pozdrawiam
Mariusz Agnosiewicz
Baltar

>Panowie, rozmawiałam na ten temat z dziesiątkami Kobiet i - wszystkie marzymy o tym samym - stańcie się choś trochę irracjonalni...bo uschniemy marząc....
>Cioteczka A.

Wydaje mi się, że każdy facet, gdy spotyka piękną i intrygującą kobietą postępuje irracjonalnie .. nie wiem skąd więc taki dziwny problem ..
Anastazja P.
Moi Kochani Panowie Racjonaliści. Podobnie jak rzeczywistość chcecie zamknąć seks w definicjach i sposobach, podczas gdy ta chyba najważniejsza - irracjonalna strona seksu znowu Wam umyka. Moi racjonalni kochankowie byli bardzo inteligentni, błyskotliwi, a pod względem temperamentu, namiętności czy wyrafinowania najczęściej przewyższali irracjonalistów o głowę. Nie mieli jednak w sobie tego "czegoś", co płynie w stu procentach z wewnątrz, czego nie umiem określić słowami , a co sprawia że posiadający owo coś mężczyzna , choćby kochał się najprościej staje się dla kobiety kimś niezpomnianym...Seks z racjonalista chocby i super wyrafinowany i zakonczony wielokrotnymi orgazmami jest jakis taki powierzchowny , zracjonalizowany , pozbawiony glebi i sprawia ze mimo nasycenia fizycznego kobieta w dlaszym ciagu intuicyjnie czuje ze to jeszcze nie to. W przeciwienstwie do tego seks z irracjonalista nasyca kobiete w pelni i nawet nie pomysli ona o innych mezczyznach bo czuje ze nie ma juz nic wiecej co moglaby dostac. Myslac o irracjonalistach, nie mam na mysli katolikow, ale mezczyzn o niestlumionym pierwiastku duchowym.
Podobnie sprawa ma sie z seksem tantrycznym, naiwni sadza ze to jakas nowa technika ktora beda mogli opanowac, a jest to cos tak nieuchwytnego i irracjonalnego cos co w 100% plynie z wnetrza, czego nie mozna sie nauczyc i co wymaga jedynie odblokowania stlumionych w sobie irracjonalnych aspektow. I pewnie dlatego jest takie piękne...
Na tym Waszym racjonalizmie tracimy wszyscy - i my i Wy - nie emocjonujcie sie wiec tylko spokojnie to przemyslcie...
Wasza Cioteczka Anastazja
Anastazja P.
Jeszcze jedno - nie wiem kto , kiedy i jak (moze byl to sam Lucypher) wmowil Wam mezczyznom ze meski znaczy twardy, logiczny, rzeczowy i racjonalny. To najwieksza bzdura jaka slyszalam , zbierajaca zreszta piekne zniwo - rosnacy wskaznik rozwodow i coraz wiecej sfrustrowanych w zwiazkach kobiet. Gdybyscie Panowie wiedzieli o czym one marza, pozegnalibyscie sie z tym racjonalizmem szybciej niz myslicie....I nie ludzcie siee ze taki swiatopoglad nie ma wplywu na inne pozornie niezwiazane z tym sfery zycia....
Calusy
Anastazja P.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Nie mieli jednak w sobie tego "czegoś", co płynie w stu procentach z wewnątrz, czego nie umiem określić słowami , a co sprawia że posiadający owo coś mężczyzna , choćby kochał się najprościej staje się dla kobiety kimś niezpomnianym...

Ja nie twierdzę, że czegoś co w takich słowach opisujesz nie ma, że to jest technika, wyuczenie itd. Przynajmniej, że tylko to. Jednak te freonalno-chemiczne interakcje damsko-męskie (brrr.. wiem, jak okropne musi takie sformułowanie dla kogoś ktoś kto operuje tutaj na tantryczno-mistycznym słowniku...) - nie mają wiele wspólnego z racjonalistyczną kondycją intelektualną osoby. O to mi chodzi, bo to jest jakiś niemądry stereotyp, który w sobie budujesz. Może ty na poziomie freonalnym masz zakodowaną awersję do racjonalistów a tymczasem jakaś inna pani będzie przeżywać to z wzgardzonym przez ciebie wyrafinowanym, acz niemającym według ciebie "tego czegoś" racjonalistą, ucztę namiętności - którą ty możesz przeżyć z jakimś "niewykwalifikowanym" erotycznie adeptem irracjonalistycznego światopoglądu... Oczywiście nie dlatego, że np. nie jest on racjonalistą, lecz bez głębszej przyczyny.

Przyznam jednak, że irytuje i nudzi mnie taka rozmowa na poziomie ogólnym, ty tak łatwo wszystko generalizujesz, jakby twoje doświadczenie i paru koleżanek było jakimś dowodem na prawa, które sobie wysnułaś. Ja zresztą, też na podstawie swoich doświadczeń, mógłbym powiedzieć, że to faceci częściej stykają się z oziębłością kobiety i że to oni narzekają częściej na niedość namiętności. Wstrzymuję się jednak z takim sądem, bo generalizacje mogą być nad wyraz niebezpieczne. A ty proszę: "seks z racjonalistą ... jest powierzchowny, zracjonalizowany". nie chciałbym przemawiać w imieniu racjonalistów, ale nie mam wcale przekonania, że racjonalista pewne zasady swej epistemologii przenosi do łóżka.

A poza tym: że życie zaczyna się w łóżku nie znaczy zarazem że i na nim się kończy. Jest parę innych rzeczy dla których równie warto żyć, a ty sprawiasz wrażenie jakby w twoim świecie wszystko kręcił o się wokół łóżka:
Porzućcie racjonalizm, skorzystają na tym nasze orgazmy!!

>Gdybyscie Panowie wiedzieli o czym one marza, pozegnalibyscie sie z tym racjonalizmem szybciej niz myslicie....

Ale to jest problem ogólny damsko-męski a nie problem racjonalno-irracjonalny. Zbudowałaś sobie fałszywą teoryjkę zaczadzona tantrycznymi opowieściami.

>Podobnie sprawa ma sie z seksem tantrycznym, naiwni sadza ze to jakas nowa technika ktora beda mogli opanowac, a jest to cos tak nieuchwytnego i irracjonalnego cos co w 100% plynie z wnetrza, czego nie mozna sie nauczyc i co wymaga jedynie odblokowania stlumionych w sobie irracjonalnych aspektow. I pewnie dlatego jest takie piękne...

Nie wiem naprawdę dlaczego jakoś łączysz to z irracjonalistyczny światopoglądem. Za tym tęskni niejeden facet i nie jeden racjonalista. Oto jedna taka tęsknotka u stuprocentowego racjonalisty:

'Nagość radosna i bezgrzeszna w stopniu jakiego nie osiągną rekordzistki wśród ladacznic. Słodycz pozbawiona gry teatralnej, fałszywej mimiki czy wystudiowanego gestu. Przyjemność robienia mężczyźnie kolacji tylko w fartuszku i w pantoflach. Bezwstyd dziecka nie uwikłanego w sieć lęków mistyczno-religijnych, drgających pod skórą, pod wyemancypowaną pozą i papuzią inteligencją. Spontaniczność zwierzęco naturalna, wolna od psychiatrycznej, żydowsko-chrześcijańskiej gmatwaniny gdzieś w ukrytych płatach mózgu, gdzie podświadoma jaźń czyni wszystko obwarowanym i potrzebuje brawurowych uśmiechów lub cynicznych słów, by to maskować. Erotyzm, który jest szczęściem, a nie gorączkowym łaknieniem szczęścia, zbyt silnym, by uczynić kobietę szczęśliwą. Seks, w którym nie ma miejsca dla czasu i nie ma żadnych obaw o pierwszeństwo na mecie, żadnych mód czy paragrafów techniki, ani potrzeby udowadniania, że jest się dobrym kochankiem lub kochanką - jest to triumf dwóch ciał pędzących jak pociąg, który prowadzi pijany maszynista-wesołek, czasem przyspieszając, a czasami zwalniając na wibrujących szynach, i gwiżdżąc dla draki, i zamykając oczy lub otwierając, bądź mrużąc, gdy słońce razi z kulomiotu przez okienko pacnięciami światła, opryskuje barwami i westchnieniami, niczym boski malarz pędzlem nagie ciało, które modelka ukazała tylko jemu. Z nią nie można było zagadać zbliżeń. Nie należała do tych, które paplają bez końca, miałem z nią wiele wspólnej ciszy. To było najpiękniejsze. Najbardziej mnie zachwycała nic nie mówiąc - we śnie, w ptasim trzepotaniu miłosnego zbliżenia i w słodyczy płaczu. W każdej z tych rzeczy znika kobieca pospolitość, hałaśliwość lub spryt, próżność lub banalna zręczność, a objawia się boskość, przed którą trzeba klęczeć. Dlatego lubiłem patrzeć jak śpi, w półmroku, w którym ginie pamięć o słowach, a zostają tylko zapachy pieszczot, łez i roześmianych spojrzeń. Najmądrzejsze są kobiece oczy, bez znaczenia, czy je otworzą, czy zamkną. A potem budziła się i dotykała opuszkami palców mojej twarzy. Tym sprawiała mi większą przyjemność niż całym swoim ciałem.' (Statek, Waldemar Łysiak)
Pozdrawiam
Mariusz Agnosiewicz
webmaster (moderator)
>Myslac o irracjonalistach, nie mam na mysli katolikow, ale mezczyzn o niestlumionym pierwiastku duchowym.
A może ty po prostu nie trafiłaś na fajnego faceta? Co ma ten 'pierwiastek duchowy' wspólnego z racjonalizmem? Jedno drugiemu nie przeszkadza, a z racjonalistą na pewno łatwiej się żyje, niż z 'irracjonalnym samcem'
mohawk (2936 punktów)
Panowie, proponuję zachować więcej dystansu i nie próbować udowadniać Szanownej Cioteczce, że jednak się myli i nie z wielbłądami ma do czynienia. To zakrawa na poczucie zagrożenia we własnej męskości i niejaką drażliwość w tej kwestii. Biorąc pod uwagę pseudo jakie sobie Ciotunia wybrała, nie sądzę, iżby należało brać ją stuprocentowo poważnie.

BTW. Czy Ciocia zamierza wydać nt. życia seksualnego racjonalistów jakiś sequel "Erotycznych immunitetów"?

Asmoeth_Beta
Hm... tego jeszcze nie było...
Anastazja P.
Moi Kochani,
szkoda że wśród wypowiedzi nie ma żadnej dłuższej od kobiety...zresztą podejrzewam, że większość z nich nie doszła jeszcze do podobnych wniosków jak ja i nie mają pojęcia dlaczego seks z racjonalnym do szpiku kości mężczyzną (takich jest najwięcej ) zaczyna ją nużyć. Od czego jednak mamy bolące głowy i wydłużające się okresy...
Czy wszystko kręci się wokół łóżka? No niestety tak...jeśli tutaj wszystko gra, można na wiele rzeczy przymknąć oczy, jeśli zaś pozostawia to wiele do życzenia również inne rzeczy zaczynają coraz bardziej irytować.Chcecie być męscy drodzy Racjonaliści a stajecie się sztywni, schematyczni, zablokowani i podkreślam jeszcze raz nie chodzi tutaj o brak NAMIĘTNOŚCI CZY UCZUCIOWOCI czy WYRAFINOWANIA, ale o brak tego "czegoś" co sprawia że akt płciowy przestaje być tylko polem cielesnych rozkoszy, ale staje się autentycznie przeżyciem zmysłowo - duchowym. Jeśli kobieta posmakuje takiego seksu, będzie juz zawsze szukala czegos takiego...
Nie ma sie co ludzic, ze majac racjonalny swiatopoglad, nagle w lozku zrobi sie pstryk i wlaczy to co tlumilo sie caly dzien, nie ma takiej mozliwosci i niestety mezczyzna wytrenowany w uzywaniu wylacznie rozumu i tlumieniu irracjonalnych impulsow jest taki sam w lozku...
Szkoda Panowie, wielka szkoda, ale gdy pewnego dnia dowiecie się ze Wasza kobieta wylądowałą w ramionach obdartego malarza lub uduchowionego poety i zapomniała o Waszej racjonalnej inteligencji i błyskotliwości, przypomnijcie sobie moje listy...Moze nie będzie jeszcze za późno...
Panowie, apeluje jeszcze taz, wlaczcie troche irracjonalizmu do swoich glow, gdyz czysto racjonalistyczny swiatopoglad sprawia ze jestescie sztywni cybernetyczni i ani troche bardziej mescy...
AP.
Jedrek
>Od czego jednak mamy bolące głowy i wydłużające się okresy...
A gdyby tak popatrzeć na to z drugiej strony ? To oczywiascie żart.
Pozwolę sobie tylko wspomnieć zdanie wybitnego irracjonalisty ks. Malinskiego,
który twierdził, że dwoje partnerów musi być jak dwie połówki tej samej pomarańczy. I tylko to dopasowanie gwarantuje tu powodzenie. Tu raczej nie obowiazują żadne normy. Każdy lubi coś innego. To tak jak z jedzeniem. Jeden lubi łagodnie, a drugi jak sobie nie dosoli i nie dopieprzy, to mu nie smakuje.
No i o czym tu jeszcze gadać ?
Tak swoją drogą, to nieźle udało Ci się rozkręcić to towarzystwo. Moje gratulacje.%-)

Totalnych tantrycznych orgazmów Ci życzę. Niech wąż kundalini pnie się do Twojego najwyższego czakramu i napełnia Twoje boskie ciało nieśmiertelną kosmiczną energią. Amen.

Pozdro, Jędrek
Anastazja P.
Wasze odpowiedzi kochani panowie Racjonaliści tylko potwierdzają moją tezę. Sprowadzacie seks do cielesnej zabawy, ktorej jedynym celem jest orgazm. Prawda wyglada nieco inaczej. Gdyby tak bylo, mezczyzni byliby niepotrzebni, rownie przyjemny a moze i o wiele bardziej intensywny orgazm osiaga sie na skutek masturbacji. Akt z partnerem ma jednak pewien wymiar ktory racjonalisci neguja, a ktory dopuszczony do glosu, satysfakcjonuje w sposob nieporownywalny z najintensywniejszym orgazmem.
Wspolczesni mezczyzni w zle pojetej meskosci koncentruja sie na czysto racjonalnych aspektach seksu. Niestety w kazdym zwiazku predzej czy pozniej tak definiowana namietnosc musi sie wypalic i jesli nie zastapi jej intymnosc emocjonalno - duchowa nastepuje skok w bok lub spakowanie walizek. Niestety z człowiekiem negujacym irracjonalizm i duchowosc osiagniecie tego typu bliskosci jest wykluczone. Mozecie nazywac to jak chcecie - waz kundalini, orgazmy tantryczne itp ja podchodze do tego pragmatycznie - albo mezczyzna zaspokaja wszystkie moje potrzeby albo nie a jaka etykietke nadaje mu reszta nie ma zadnego znaczenia
Uwazacie ze nie ma o czym gadac? Albo jestescie bardzo mlodzi albo nie przezyliscie smaku pakowania walizek lub skoku w bok. I mozecie ubierac kostium tumiwisizmu, ale przyznajcie sami przed soba, czy wpatrzone w was oczy zachwyconej kobiety, ktora zapomniala przy was o calym swiecie, ktora postawila was na piedestale i dla ktorej nie ma juz nic wiecej czego moglaby pragnac myslac o plci przeciwnej, nie sa tym o czym w skrytosci marzycie.
Jesli pozostaniecie przy twardych, wypranych z duchowosci racjonalistycznych pogladach gwarantuje wam ze te oczy nie beda tak na was patrzyly albo beda patrzyly tylko przez jakis czas.I nie ludzcie sie ze inne kobiety roznia sie zasadniczo w pogladach ode mnie. To tylko kwestia wieku i doswiadczen....
Wasz Cioteczka Anastazja
Jędrek
>rownie przyjemny a moze i o wiele bardziej intensywny orgazm osiaga sie na skutek masturbacji
Bzdet komplet cioteczko. I jest to zdanie nie moje a innych kobiet.
>Akt z partnerem ma jednak pewien wymiar ...nieporownywalny z najintensywniejszym orgazmem.
I tu sie zgadzamy. To nie to samo co zwykły samogwałt ( brrr, co za określenie ! ).
>Wspolczesni mezczyzni w zle pojetej meskosci koncentruja sie na czysto racjonalnych aspektach seksu.
Nie bardzo wiem, co to są te racjonalne aspekty seksu, ale chyba wiem o co Ci chodzi, więc odpowiadam.
Tacy już jesteśmy, że wiecej myślimy, czy koncentrujemy się na doraźnych wrażeniach, a wy więcej czujecie, bierzecie życie bardziej intuicyjnie. Nic odkrywczego, powie ci to każdy psycholog czy seksuolog. Czy to źle ? Nie wiem. Kijem rzeki nie zawrócę, wiec z tym żyję. Mam żonę, której czasem nie rozumiem, ale wiem że ona mnie czasem też. Was nie sposób zrozumieć, ale nie wystarczy kochać i szanować ? To mało ?
>Mozecie nazywac to jak chcecie - waz kundalini, orgazmy tantryczne itp
Chciałbym nieśmiało zauważyć, że to Ty zaczęłaś, a teraz się dąsasz
>podchodze do tego pragmatycznie - albo mezczyzna zaspokaja wszystkie moje potrzeby albo nie a jaka etykietke nadaje mu reszta nie ma zadnego znaczenia
chyba przestałem Cię lubieć. Tak może napisać tylko zwykła egoistka. Czy to nie jest czasem tak, że wytykasz komuś wady, którymi sama jesteś obciążona i gdzieś w głębi sama ich nie tolerujesz.
Piszesz o pakowaniu walizek i skokach w bok gdzy tymczasem sama robisz wrażenie latwca, konesera racjonalnych i irracjonalnych penisów i jakichś tam orgazmów, albo tylko przybierasz taką pozę. Prawie macho w sukience.
>Albo jestescie bardzo mlodzi
czwarty krzyżyk, a Ty co ? Może rycząca czterdziestka ? To by pasowało.
>gwarantuje wam ze te oczy nie beda tak na was patrzyly albo beda patrzyly tylko przez jakis czas
Myśle, popełniesz duży błąd odmierzając wszystkich wg. swojej miary.
Tak jak różne są kobiety tak i różni są faceci. Jeżeli faktycznie nacięłaś się na jakimś draniu, to wcale nie znaczy, że jeszcze nie ułozysz sobie życia. Tylko nie pchaj się z deszczu pod rynnę, bo na razie wyglada na to, że próbujesz. W ogóle robisz wrażenie osoby mocno niespójnej, niekonsekwaentnej i chaotycznej. I weź też pod uwagę, że w takich życiowych katastrofach, kilka ich widziałem z dosyć bliska, naiwnością lub wręcz głupotą było by orzekanie oczywistej winie jednej ze stron.

Czuję, że Twoje poirytowanie zaczyna mi się pomału udzielać, dlatego bez odbioru,
Jędrek
( już nawet żartować mi się nie chce )
leo_z (58 punktów)
>Szkoda Panowie, wielka szkoda, ale gdy pewnego dnia dowiecie się ze Wasza kobieta wylądowałą w ramionach obdartego malarza lub uduchowionego poety i zapomniała o Waszej racjonalnej inteligencji i błyskotliwości, przypomnijcie sobie moje listy...Moze nie będzie jeszcze za późno...
>Panowie, apeluje jeszcze taz, wlaczcie troche irracjonalizmu do swoich glow, gdyz czysto racjonalistyczny swiatopoglad sprawia ze jestescie sztywni cybernetyczni i ani troche bardziej mescy...
>AP.
a jak pogodzić irracjonalizm z antykoncepcją. Jeżeli ja się zapomnę, ciekawe kto do kogo będzie miał pretensje. Droga A.P. a może tak wybrać złoty środek
@)-`-,--
Jędrek
>Droga A.P. a może tak wybrać złoty środek

Hmmmmm...

Jeżeli za bardzo napniesz strunę, pęknie
Jeżeli za słabo, nie wyda dźwięku...

To też chyba jedna z tych irracjonalnych mądrości wschodu. Mam nadzieje, że Nastusia będzie zachwycona tym pomysłem

Pozdrawiam, Jędruś, albo lepiej Jądruś - to takie moje nowe artystyczno-erotyczne pseudo
Asmoeth_Beta
No cóż, ja jestem w tutejszym kółku racjonalistycznym jednym z najmłodszych "robotów" i moja wiedza o potrzebach i pragnieniach kobiet jest nieomal zerowa. Chciałbym tylko zwrócić uwagę na niepotrzebne i nieuzasadnione mieszanie racjonalizmu w myśleniu i działaniu. A tak się niestety składa, że racjonaliści stanowią mniejszość w społeczeństwie. Tak tak, Droga Anastazjo, ludzi myślących jest mało i nie trzeba geniuszu, by dostrzec bezmiar głupoty, w jakim tonie ten świat. Nie widzę żadnego powodu, żeby łączyć mechanistyczne tendencje i brak kreatywności z racjonalizmem rozumianym jako sposób myślenia. Nie wspomnę już nawet, że świat nie kręci się wokół penisa...
webmaster (moderator)
>Nie wspomnę już nawet, że świat nie kręci się wokół penisa...
tzn. chcielibyśmy w to wierzyć..
Asmoeth_Beta
>>Nie wspomnę już nawet, że świat nie kręci się wokół penisa...
>tzn. chcielibyśmy w to wierzyć..

Powiadają, że chcieć, to móc...
jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
>szkoda że wśród wypowiedzi nie ma żadnej dłuższej od kobiety...zresztą podejrzewam, że większość z nich nie doszła jeszcze do podobnych wniosków jak ja i nie mają pojęcia dlaczego seks z racjonalnym do szpiku kości mężczyzną (takich jest najwięcej ) zaczyna ją nużyć.
Innymi słowy szkoda, że wszystkie kobiety nie myślą identycznie jak Cioteczka
>Czy wszystko kręci się wokół łóżka? No niestety tak...jeśli tutaj wszystko gra, można na wiele rzeczy przymknąć oczy, jeśli zaś pozostawia to wiele do życzenia również inne rzeczy zaczynają coraz bardziej irytować.
Z powyższym zgadzam się w 100%. Jeśli Cioteczka jest rzeczywiście kobietą, to wyjatkową pod względem zrozumienia tej jakże prostej prawdy. W każdym razie ja spotkałem niewiele kobiet, które posiadły tę mądrośc. Trzymając się stylu Cioteczki należałoby powiedziec, że większośc kobiet to nie są racjonalistki, niestety
>[...] nie chodzi tutaj o brak NAMIĘTNOŚCI CZY UCZUCIOWOCI czy WYRAFINOWANIA, ale o brak tego "czegoś"
Przydałoby się choc powierzchowne zefiniowanie "tego czegoś"...

>co sprawia że akt płciowy przestaje być tylko polem cielesnych rozkoszy, ale staje się autentycznie przeżyciem zmysłowo - duchowym.
Zwykło się uważac, że "tym czymś" jest po prostu miłośc, bez której seks jest wyłącznie przyjemnością fizyczną.

>Jeśli kobieta posmakuje takiego seksu, będzie juz zawsze szukala czegos takiego...
Chciałbym zwrócic uwagę na istotny mym zdaniem fragment: "będzie już zawsze szukała...". Istotny, bo zgadza się z opinią zarówno psychologów, jak i mądrych kobiet, z którymi na ten temat rozmawiałem. Otóż w naturze kobiety leży podobno ciągłe dążenie do czegoś, ciągłe poszukiwanie czegoś - problem w tym, że kobiety same nie wiedzą co to mogłoby byc. Innymi słowy - nawet najbardziej w swoim mniemaniu spełniona kobieta zawsze jest gotowa do spróbowania czegoś nowego - stąd podobno bierze się 99% przypadków zdrad ze strony kobiet.

>Nie ma sie co ludzic, ze majac racjonalny swiatopoglad, nagle w lozku zrobi sie pstryk i wlaczy to co tlumilo sie caly dzien, nie ma takiej mozliwosci i niestety mezczyzna wytrenowany w uzywaniu wylacznie rozumu i tlumieniu irracjonalnych impulsow jest taki sam w lozku...
Nie bardzo wiadomo dlaczego racjonalnośc miałaby oznaczac tłumienie w sobie czegokolwiek?

>Panowie, apeluje jeszcze taz, wlaczcie troche irracjonalizmu do swoich glow, gdyz czysto racjonalistyczny swiatopoglad sprawia ze jestescie sztywni cybernetyczni i ani troche bardziej mescy...
Ja bym był gotów włączyc coś sobiew głowie, gdybym tylko wiedział co
waldmarc
Czytając post Cioteczki Anastazji człowieka ogarnia nostalgia za nie tak dawnymi jeszcze czasami, kiedy to ulubionym zajęciem kobiet w łóżku był osławiony ból głowy. :*) A teraz. Jak nie zapewnisz takiej 10 orgazmów za jednym podejściem, to w ogóle nie startuj.
leo_z (58 punktów)
>Czytając post Cioteczki Anastazji człowieka ogarnia nostalgia za nie tak dawnymi jeszcze czasami, kiedy to ulubionym zajęciem kobiet w łóżku był osławiony ból głowy. :*) A teraz. Jak nie zapewnisz takiej 10 orgazmów za jednym podejściem, to w ogóle nie startuj.

Kierując się swoiście skrzywioną logiką, to jeżeli cioteczka Anastazja przyjęła swój nik jako Anastazja P. to za irracjonalistów należy uważać kochanych naszych posłów. Oczami wyobraźni widzę jak z pokoju wychodzi Endriu L. i szepcze ... Zdzichu, Zdzichu... jak to się robi...

Jądrek
Nasuwają się słowa poety nurtu Disco Polo

Cztery razy po dwa razy,
Osiem razy raz po raz
O północy ze dwa razy
I nad ranem jeszcze raz ;-P

Ech...samo życie

To byłem ja, Jądruś
teraz to już bez znaczenia
I jeszcze raz ja:

"Anastazja Potocka, Anastazja
Pół na pół wódka i małmazja
Tyś liryka, deliryka, trans
Anastazja Potocka
Ja praszu Was
Ja praszu Was...
Para kanczit' ramans"

Nie wiem jak wy koledzy, ale czytając posty A.P. chwilami miałem nieodparte uczucie jakby schizofrenii. Nawet podpis pod jednym z postów
>Wasz Cioteczka Anastazja
daje coś niecoś do myślenia. Przynajmniej mi jako Jędrkowi nikt nie zarzuci, że pokpiłem temat, zlekceważyłem człowieka, a jako Jądrkowi, że nie dał się sprowokować oszustowi. Tak wyglądają po krótce korzyści płynące z rozdwojenia jaźni na codzień. Klawo jak cholera, no nie ?

Pozdrawiam, Jądruś
Anastazja P.
Kochani Racjonaliści,
poddaję się...łąpiecie mnie za słowa, zarzucacie oszustwo i schizofrenię, a ja jedynie chciałam (może w nieco prowokujący a właściwie żartobliwy sposób) zwrócić Waszą uwagę na coś do czego jestem głęboko przekonana. Nie jestem latawcem ani macho w spodnicy, nie zostalam rowniez wykorzystana przez zadnego drania, jestem jednak pewna ze swiatpoglad racjonalistyczny, ktory prezentujecie w swoim serwisie (szczegolnie mam na mysli osmieszanie aspektow duchowych, uczuciowych i ogolnie calej irracjonalnosci w swiecie zewnetrznym i w samym czlowieku) wplywa fatalnie na mozliwosc budowania autentycznie glebokich wiezi i w jednoznaczny sposob przeklada sie na zubozenie doznan seksualnych a co za tym idzie pelnej satysfakcji partnerow.

Podazajcie szczesliwie swoja droga, z pewnoscia sa rowniez kobiety racjonalistki dla ktorych pozbawiona duchowosci cielesna gimnastyka i czysto racjonalne tematy rozmow wystarcza w pelni do szczescia. Nie naleze do grona tych szczesciarek, nie pozostaje mi wiec nic innego jak spakowac walizke i ruszac w droge. Adieu, moi Kochani, moze wysle do Was kartke z podrozy.
Pa caluski
Anastazja
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Anastazjo, rozejdźmy się w pokoju, bo chyba nie za wiele wyniknie z tej rozmowy. Popełniasz trzy zasadnicze błędy, moim zdaniem:
- generalizujesz opinie o mężczyznach
- generalizujesz opinie o potrzebach i preferencjach kobiet,
- nie rozumiesz światopoglądu racjonalistycznego
Trafnie wskazał Asmoeth: naprawdę niewielka część ludzi podziela ten światopogląd, ogromna większość jest w jakimś ta sensie irracjonalna. Jeśli więc jest ten problem o którym piszesz, to nie może on wynikać z światopoglądy racjonalistycznego przyjmowanego przez mężczyzn.
Być może wiele kobiet ma podobne oczekiwania seksualne jak ty, ale niewątpliwie wiele ma znacznie inne. Tutaj ludzie są ogromnie zróżnicowani, aby generalizować.
Jeden z naszych racjonalistów wkrótce rozpoczyna badanie naukowe nt. fantazji seksualnych. Jak będzie po wszystkim to przypuszczam, że czytelnicy dowiedzą się czegoś więcej na ten temat.
Wreszcie podstawa: nie kapujesz światopoglądu racjonalistycznego.
Piszesz np.:
>swiatpoglad racjonalistyczny, ktory prezentujecie w swoim serwisie (szczegolnie mam na mysli osmieszanie aspektow duchowych, uczuciowych i ogolnie calej irracjonalnosci w swiecie zewnetrznym i w samym czlowieku

Mylisz pojęcie duchowości z irracjonalnością. Światopogląd racjonalistyczny nie oznacza ośmieszania aspektów duchowych czy uczuciowych człowieka. Ja ten przesąd i stereotyp piętnowałem w jednym ze swoich tekstów:

Dygresja o emocjach
Znów dotykamy kolejnego aspektu zagadnienia: stosunku racjonalisty do emocji, uczuć. Powszechnie panuje błędne mniemanie, że racjonalizm oznacza wzgardzenie sferą emocjonalną. Jest to nieporozumienie. Mądry racjonalizm bynajmniej nie wyrzeka się immanentnej części człowieczeństwa jaką stanowi sfera emocjonalna, a jedynie układa właściwe relacje między obiema tymi sferami, zmącone u jednostek irracjonalnych. Na przykład, emocje nie mogą wpływać na to, że przesądzamy istnienie jakichś faktów bądź zjawisk, nie mogą ingerować w królestwo rozumu, musimy redukować emocjonalne zmącenia naszych procesów poznawczych. Emocje mogą natomiast nadawać barwę takiego a nie innego postrzegania przez nas określonych faktów, stosunku do nich. Sfera naszej aksjologii, wartościowania, nie jest już wyłączną domeną rozumu. Racjonalizm oznacza więc porządkowanie obu sfer, bo w tej dziedzinie u wielu ludzi, którym obca jest mentalność racjonalistyczna, panuje wielki bezład, na ogół zresztą z przewartościowaniem sfery emocjonalnej, z deprecjonowaniem sfery intelektualnej.
(...)
paradygmat biologiczny nie musi oznaczać degradacji określonych aspektów człowieczeństwa, a z pewnością przyczyniać się może do lepszego ich zrozumienia. Uniemożliwia on na przykład osobie racjonalnej degradowanie emocji do poziomu ludzkiej słabości. Jak wyjaśnia Edward O. Wilson:
"Bez pomocy bodźców emocjonalnych nadających kierunek myśleniu racjonalna myśl ulega spowolnieniu i dezintegracji. Racjonalny umysł nie jest jakimś autonomicznym tworem niezależnych od irracjonalnych funkcji umysłu; nie może uwolnić się od emocji i wejść w krainę czystego rozumu. W matematyce występują czysto abstrakcyjne twierdzenia, ale myśl, która prowadziła do ich odkrycia, nie była wcale jakąś 'czystą', bezcielesną myślą. W niektórych teoriach neurobiologicznych i opowiadaniach science fiction spotykamy wprawdzie obraz zanurzonego w odżywczym płynie i uwolnionego od wszelkich ograniczeń związanych z ciałem mózgu-w-probówce, który może oddawać się swobodnej eksploracji wewnętrznego uniwersum umysłu. Jednak w rzeczywistości rzecz miałaby się zgoła inaczej. Cała nasza dotychczasowa wiedza na temat mózgu wskazuje, że byłby to raczej proces powolnego obumierania, piekło świadomości ożywionego trupa, w której świat pamiętany i wyobrażany stopniowo się rozpada, aż po zupełny chaos niosący łaskę utraty świadomości."
Irracjonalność czystego rozumu znajduje się na drugim biegunie w stosunku do ułomności biorącej się z nadmiaru emocji, i przybiera postać oderwanych od życia abstrakcji, filozoficznego idealizmu, transcendowania człowieczeństwa na metafizyczne obłoki. Taki racjonalizm jest mi obcy. Bliskie są mi natomiast słowa Edgara Morina i Anne B. Kern:
"Prawdziwa racjonalność jest otwarta na dialog ze stawiającą opór rzeczywistością. Ruchem wahadłowym funkcjonuje ona nieustannie między logiką a doświadczeniem empirycznym; jest owocem uargumentowanej debaty, a nie właściwością systemu idei. Rozum ignorujący istnienia, subiektywność uczuciowość, życie - jest irracjonalny. Trzeba zdawać sobie sprawę z wagi mitu, uczucia, miłości skruchy, które powinno się traktować racjonalnie."
Więcej: www.racjonalista.pl/kk.php/s,3203

Widzisz Anastazji, niewykluczone, że istnieje poważny problem niezrozumienia przez mężczyzn potrzeb kobiet, to prawie pewne, i ty to wiesz, ale na zasadzie: WIESZ, ŻE GDZIEŚ DZWONI, ALE NIE WIESZ W KTÓRYM KOŚCIELE. Zbudowałaś sobie bzdurną teoryjkę na ten temat, która nie jest jednak właściwą odpowiedzią na ten problem.

Pozdrawiam
Mariusz Agnosiewicz
Anastazja P.
Jeszcze na koniec...
Opinii o mężczyznach nie generalizuję, łza mi się tylko w oku kręci jak za pomocą jakiegoś diabelskiego światopoglądu można tak okaleczyć osobowość mężczyzny, że nie ma szans żeby był kimś najbliższym...
Kobiety, które znam (myślę tutaj o mężatkach z mniejszym lub większym stażem nie jest to byc moze probka statystycznie poprawna ale dosyc duza)) dzielą się na dwie zasadnicze grupy: pogodzone z tym, że i tak będą niezrozumiane oraz rozczarowane tym, że są niezrozumiane. Niewielki wyjątek stanowią kobiety racjonalistki zadowolone z modelu życia który opisałam w pożegnalnym liście oraz kobiety związane z mężczyznami o wyrównanej proporcji racjonalizmu i irracjonalizmu w swojej głowie.
Na ich tle pozostała grupa super męskich i ani krzty irracjonalnych panów pełni po pewnym czasie rolę zaspokajacza popędu seksualnego partnerki, dostarczyciela kapitału i ojca potomstwa. Marzenia o bliskości uleciały z tykaniem zegara - racjonalny Pan nie da się naciągnąć na cokolwiek (rozmowy, przezycia)mającego chociażby posmak irracjonalnych fanaberii, nie mówiąc o tym że w łozku skupia sie jedynie na doskonaleniu techniki i ani mu w glowie ze jest cos wiecej....
Ciezko mi wyjasnic te roznice, dla mnie jest ona oczywista....Wezmy jeden z najbardziej moim zdaniem uduchowionych narodow jakim sa Indianie. Irracjonalizm byl zasadnicza czescia ich swiatopogladu. Czy Ci mezczyzni sa niemescy?...naprawde trudno wyobrazic mi sobie bardziej meskiego mezczyzne, a jednak byli oni na wskros irracjonalni z tym swoim postrzeganiem przyrody, braci - orlow siostry - rzeki z calym szamanizmem i uczuciowoscia. I Choc członek Partii Zielonych moze rowniez kochac przyrode, nie bedzie to jednak to samo prawda?
Bede sie wiec upierac ze racjonalistyczny swiatopoglad (a szczegolnie taki jaki prezentujecie tutaj - nie pamietam gdzie ale z pewnoscia czytalam artyluly osmieszajace duchowosc) wykoslawia osobowosc mezczyzny i przyczynia sie do problemow w zwiazku i sypialni. Trudno mi mowic o preferencjach wszystkich kobiet , te ktore znam maja podobne marzenia - bliskosc emocjonalna z mezczyzna, pelne zrozumienie autentyczna cielesno - duchowa wiez, ktora sprawia ze walizki spokojnie stoja za szafa a skok w bok kojarzy sie z gra w klasy.
Mozecie argumentowac i cytowac wielkich tego swiata, ja nie znam ani jednego racjonalisty ktory bylby uduchowiony i przy ktorym kobieta moglaby sie w 100% otworzyc bez obawy o ironiczny usmieszek lub w najlepszym przypadku posadzenie o schizofrenie.
Mimo wszystko jestem za wypaleniem fajki pokoju. Pozdrawiam Panow serdecznie
Ciocia A.
leo_z (58 punktów)
>Mozecie argumentowac i cytowac wielkich tego swiata, ja nie znam ani jednego racjonalisty ktory bylby uduchowiony i przy ktorym kobieta moglaby sie w 100% otworzyc bez obawy o ironiczny usmieszek lub w najlepszym przypadku posadzenie o schizofrenie.

Droga ciociu P.
Na Twój dylemat jest proste lekarstwo. Przestań czytać Harleguin'a i wyjdź na ulicę (bez dwuznaczności ) usmiechnij się do niektórych z nas, może coś z tego będzie.
Kowszewicz Czesław (38 punktów)
Cioteczko Anastazjo ruszyła ciotunia męskość naszą (,a moją napewno ) i naraża na szwank dobre imię racjonalisty. Jeżeli tylko z irracjonalistą to chyba ciocia nie ma na myśli takich od celi..(i)..batu bo to chyba też podobno sie zalicza do irra..., a nie do ra..
Może po wypraniu z tej powierzchownej duchowości jesteśmy bardziej czyści i jednocześnie bardziej w niej pogrążeni, a to dowodzi rzeczywistości nieco odmiennej w czasie igraszek doświadczanych niż przedstawianych przez Cioteczkę.
Jeżeli to Cioci nie przekonuje to może następny argument, że mimo wszystko z racjonalistami bezpiecznej bo racjonalnie i bez wyrzutów sumienia użyją wyrobu Unimilu, bo uważamy co zakładamy i z nami bezpieczniej, pewniej i swobodniej.
Ciekawi mnie co myślą o tym inne kobiety i nie koniecznie ciotunie bo to dla każdego racjonalisty jakowymś kazirodztwem zajeżdża. 8-0
Serdecznie pozdrawiam i Ciociu bez urazy z góry przepraszam.
cele
Kowszewicz Czesław (38 punktów)

> Serdecznie pozdrawiam i Ciociu bez urazy z góry przepraszam.
Oj chybas nie ma za co przepraszać: cyt
Bede sie wiec upierac ze racjonalistyczny swiatopoglad (a szczegolnie taki jaki prezentujecie tutaj - nie pamietam gdzie ale z pewnoscia czytalam artyluly osmieszajace duchowosc) wykoslawia osobowosc mezczyzny i przyczynia sie do problemow w zwiazku i sypialni. k.cyt.
Zastanawia mnie dlaczego znasz w większości mężatki?
One być może częściej chodzą do spowiedzi? Jakoś nie pasuje mi tu rodzaj żeński ciotuni. Myśl jak najbardziej racjonalna, a w dużej mierze opierająca sie na irra
Idąc za twoim tokiem myślenia to tylko racjonalistyczny światopogląd Cię najbardziej irytuje bądź dokucza wnętrzu twemu. Są dwie możliwości: pierwsza to - taki ra.. od razu kapnie sie żeś była u sąsiada
irra.. mimo to buja w obłokach i nie kuma
druga to - stosowanie zasady, że mżczyżni albo o czymś tam..., albo o nierządzie to niech sobie o seksie miast sakramentach lepiej podyskutują i na manowce serwis sprowadzasz
%-)
Czela
cele
slider (8 punktów)
A może tak:
Cioteczko, jeśli chodzi o mnie masz absolutną rację. Zgadzam się niemalże w 100%.
1. Nie jestem romzntyczny. To nudne i sztampowe.
2. Nie jestem spontaniczny! Albowiem nie mam na to siły, a i czestokroć warunków i środków (tak, tak - są to obiektywne warunki stwarzane mi przez rzeczywistość).
3. W żaden sposób nie mogę odnieść się do wyobrażeń kobiet (prawie wszystkich) co do wizji ślubu z ceremoniałem trąbkami, puzonami, małymi berbeciami pizgającymi w lewo i prawo to kwieciem, to ryżem. - chcesz oryginalności - wejźmy ślub na golasa (jeśli tak strasznie sięprzy ślubie upierasz).
4. Uwierz mi syndrom wypalenia i przemęczenie oraz stres powoduje, że alkowę zaczynam traktować jako swoisty obowiązek. Straszne ale prawdziwe.
5. Nie chce mi sięromansować ani wręcz kokietować bo nie mamy wspólnych tematów. Uwierz na prawdęnie interesujęsię sportem ani motoryzacją. Nie mam się czym pochwalić, ani "zaimponić", bo po co? Nie mam dresu, ani kapitalnej fury, w której piskacz piszczy, a dźwieki jakie wydaje sprzęt muzyczny wskazuja na jego gruntowne uszkodzenie.
6. Za każdym razem, kiedy zaplanuję coś, cokolwiek, zawsze wypadnie mi zrobienie czegoś innego w ramach obowiązków słuzbowych. Super - wiem, to moja wina, a z pewnoscia wskazuje na to, że mam kogoś na boku - super.
7. Nie każde kwiaty są ładne. Jeśli masz na kwiaty "ochotę" to kup je sobie sama. Uwierz kwiaty cięte to poniękąt zbrodnia ... (niech zgadne kto później te suszki będzie na śmietnik wynosił)
8. To, że poświęcam dużo czasu dla akwarium nie znaczy, że Cię zaniedbuję. To, że w tym samym czasie ty masz ochotę na coś, na cokolwiek, na przytulenie się, na spacer - to jużnie moja wina.
9. NIE JESTEM WRÓŻKĄ, CZARODZIEJKĄ, CZAROWNICĄ, WRÓŻEM, HIROMANTĄ - na prawdęnie wiem na co masz w tej chwili ochotę. Kiedy dziecko nie płącze matka na prawdę nie wie czego jej potrzeba.
10. Nie czytam poezji, bo mnie nudzi. Mnie osobiście. Jeśli chcę coś powiedzieć to przynajniej staram się powiedzieć to jednoznacznie i zrozumiale.
11. Przynajmniej staram się nie generalizować.

Z powyższego wynika, że Cioteczka ma rację, 100% rację, ale jedynie w stosunku do mojej osoby. Pozwólcie więc Panie i Panowie, że wszystkie jej zarzuty wezmę na siebię.

Pozdrawiam

PS
Nigdy nie byłem w Rzeszowie
Marfik
Nigdy nie przyszło mi do głowy wiązać atrakcyjności mężczyzny z jego racjonalizmem..
Może zbyt rzadko boli mnie głowa
Dodam do tak interesujących wywodów jedno: poznałam inteligentnego, przystojnego racjonalistę, któremu wszyscy irracjonaliści jakich znam do pięt nie dorastaja..
No cóż.. nie każda kobieta ma tyle szczęścia co ja..
Nie trać nadziei Anastazjo
Anastazja P.
>Nigdy nie przyszło mi do głowy wiązać atrakcyjności mężczyzny z jego racjonalizmem..
Atrakcyjność nie ma tu nic do rzeczy, oni są bardzo atrakcyjni, ale mnie ich atrakcyjnośc nie nasyca, a nawet jesli w poczatkowej fazie milosne gody sa ok (chyba milosc odbiera im rozum bo calkiem irracjonalistycznie patrza w gwiazdy i rozprawiaja o zakamarkach duszy to po pewnym czasie przywoluja sie do porzadku i Pan Rozumek wypelnia cale ich wnetrze i sladu nie ma po milosnych wzlotach. Nie mowie ze polityka , sport , motoryzacja i nowe technologie sa gorszymi tematami ale tym zajmuję sie caly dzien w pracy z kolegami i mam dość...Dlatego nawołuję - w domu wynocha z racjonalizmem , chyba ze mierzymy ile metrow plytek trzeba kupic do wc...
Może zbyt rzadko boli mnie głowa
>Dodam do tak interesujących wywodów jedno: poznałam inteligentnego, przystojnego racjonalistę, któremu wszyscy irracjonaliści jakich znam do pięt nie dorastaja..
>No cóż.. nie każda kobieta ma tyle szczęścia co ja..
>Nie trać nadziei Anastazjo
No nie tracę , nie tracę, ale nie mam już siły pakować tych walizek i wysłuchiwać że Religa to przy mnie pestka bo on to przynajmniej zszywa serca
Milo ze napisalas pozdrawiam...
Marfik
..
>Atrakcyjność nie ma tu nic do rzeczy, oni są bardzo atrakcyjni, ale mnie ich atrakcyjnośc nie nasyca, a nawet jesli w poczatkowej fazie milosne gody sa ok (chyba milosc odbiera im rozum bo calkiem irracjonalistycznie patrza w gwiazdy i rozprawiaja o zakamarkach duszy to po pewnym czasie przywoluja sie do porzadku i Pan Rozumek wypelnia cale ich wnetrze i sladu nie ma po milosnych wzlotach.

hm.. pewnie mam mniej doświadczenia w tych sprawach..
Mój racjonalista przy świecach opowiadał o swoich algorytmach
i wcale mu to nie przeszkadzało we wzlotach, ale może to kwestia klimatu, w jakim się wychował


>No nie tracę , nie tracę, ale nie mam już siły pakować tych walizek i wysłuchiwać że Religa to przy mnie pestka bo on to przynajmniej zszywa serca

Na tej pestce niejeden sobie ząbki połamał, że nie wspomnę już o rozdartym serduszku

Pozdrawiam wszystkich ( irracjonalistów też )
twin
Co za konie...
Rosinska (54 punktów)
Ja to slyszalam tylko o jednym spotkaniu kobiety z Irracjonalista...i z tego poetm powstala wielka religia...hi hi hi

Wróć do listy wątków działu Nauka

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365