 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Świat
| Napisano | Autor | Tytuł | | 19-09-2013 20:59 | Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | Znowu apokalipsa
9 na 9 | Dawkins na FB śmieje się z Amerykanów, którzy w 30% wierzą, że konflikt w Syrii rozpoczyna biblijne "Dni Ostateczne", a interwencja ich armii rozpocznie Armageddon. www.patheo(*)n-crisis-is-part-of-end-times/Pocieszyłem się, że Polacy chociaż w tym względzie nie są tacy naiwni i niedouczeni, ale nie na długo. Po Wrocławiu jeździ samochód z megafonem, z którego słychać ostrzeżenie przed rychłym końcem świata, straszną katastrofą i wojną atomową. W dodatku świadek, który nakręcił film przytakuje i wygląda na to, że jest przekonany co do słuszności ostrzeżenia. wiadomosci(*)-apokalipsy-we-wroclawiu/4dlk8Podczas swojego życia przeżyłem już wiele końców świata i zapewne wiele jeszcze przeżyję. Czy takie straszenie ludzi nie jest przypadkiem zabronione prawem? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | Yavari (5 punktów) | Mnie zawsze przypomina się jeden cytat w takich sytuacjach: "innego końca świata nie będzie". Czy warto się przejmować tym czym straszą nas inni? Cóż, ja wolę świętować każdy kolejny przeżyty koniec świata
|
|
4 na 4 | Marcin Łoziński (385 punktów) | > Dawkins na FB śmieje się z Amerykanów, którzy w 30% wierzą, że konflikt w Syrii rozpoczyna biblijne> "Dni Ostateczne", a interwencja ich armii rozpocznie Armageddon.Znowu? > Pocieszyłem się, że Polacy chociaż w tym względzie nie są tacy naiwni i niedouczeni, ale nie na długo.Ale za to w USA (według różnych badań) procent ateistów/agnostyków/niewierzących jest dwukrotnie wyższy niż w Polsce. Więc co lepsze? > Po Wrocławiu jeździ samochód z megafonem, z którego słychać ostrzeżenie przed rychłym końcem świata,> straszną katastrofą i wojną atomową. W dodatku świadek, który nakręcił film przytakuje i wygląda na> to, że jest przekonany co do słuszności ostrzeżenia.Ja tam prędzej uwierzę, że polska drużyna piłkarska wejdzie do fazy grupowej Ligi Mistrzów, niż nastąpi koniec świata  > Czy takie straszenie ludzi nie jest przypadkiem zabronione prawem?Chciałem napisać, że zapewne jest, ale przecież zdecydowana większość religii na całym świecie straszy apokalipsą. W sumie to nie przychodzi mi do głowy żadna religia, która mówiłaby: "musisz wierzyć w to co mówimy, ale jak tego nie zrobisz to w sumie nic takiego się nie stanie." Nic, tylko ogień, cierpienie, Justin Bieber i wieczne potępienie.
|
|
 | 1 na 1 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Ale za to w USA (według różnych badań) procent ateistów/agnostyków/niewierzących jest dwukrotnie wyższy niż w Polsce. Więc co lepsze?
Jest tam też dwukrotnie więcej kreacjonistów, a prawo w kilku stanach zabrania ateistom zajmować stanowiska publiczne.
> W sumie to nie przychodzi mi do głowy żadna religia, która mówiłaby: "musisz wierzyć w to co mówimy, ale jak tego nie zrobisz to w sumie nic takiego się nie stanie." Nic, tylko ogień, cierpienie, Justin Bieber i wieczne potępienie.
To świetnie określa bilans każdej religii - wierzący będzie potępiony na wieczność, a jak będzie posłuszny i poświęci czas lub pieniądze, to będzie miał tylko tortury.
|
|
 | 14 na 14 | Meretseger (61860 punktów) | > Nic, tylko (...) Justin Bieber (...).Osobiście nie miałam przyjemności, ale słyszałam, że jest gorszy niż Armageddon  A tak poważnie - no cóż, niestety, nie jest to zabronione prawem. W naszym państwie panuje nieco tylko ograniczona wolność słowa, co oznacza, że można głosić dowolne bzdury z wyjątkiem przewidzianych art. 255, 256, 257 (słusznie) i 196 (bez sensu) Kodeksu Karnego oraz różnych rzeczy, za które można wylądować w sądzie z powództwa cywilnego. Głoszenie końca świata karalne nie jest, chyba że powód udowodni w sprawie cywilnej, że przekazywana treść spowodowała np. uszczerbek na zdrowiu psychicznym czy inne stany lękowe, wymagające terapii. Ton głosu i artykulacja osoby przy megafonie nasuwają mi skojarzenie z księżymi kazaniami. Wcale bym się nie zdziwiła, gdyby się okazało, że proboszcz pobliskiej parafii wydelegował wikarego, by nawoływał duszyczki do nawrócenia.
|
|
|  | 2 na 2 | Grzegorz (5685 punktów) | > Wcale bym się nie zdziwiła, gdyby się okazało, że proboszcz pobliskiej parafii wydelegował wikarego, by nawoływał duszyczki do nawrócenia.Akurat tym razem wygląda to na inicjatywę całkowicie oddolną www.gazeta(*)dzie-katastrofa-film,id,t.htmlA co do ewentualnego uszczerbku to pewnie dałoby się coś wykombinować - w końcu odbiorcami (niepytanymi o zgodę i nie do końca świadomymi) są również dzieci które tego typu teksty biorą często na poważnie.
|
|
 | 5 na 5 | Frank Holman (5897 punktów) | Najbardziej kuriozalne jest i człowiek się za głowę łapie, jak sobie pomyśli, że dwie najpopularniejsze religie to: 1. chrześcijaństwo, które może i jest religią miłości, ale powinno dawno zniknąć po kompromitacji, jaką się okazał brak zapowiadanej przez proroka/boga rychłej apokalipsy 2. muzułmanizm - wymysły zwykłego bandyty napadającego na karawany, celem uświęcenia najpierw swoich zbrodni, potem władzy i dalszych zbrodni oraz chorych starczych popędów seksualnych, w tym o charakterze pedofilskim.
|
|
2 na 2 | Vytautas (4394 punktów) | >Podczas swojego życia przeżyłem już wiele końców świata i zapewne wiele jeszcze przeżyję. Koniec świata będzie w roku 2150, kiedy punkt równonocy wiosennej na skutek precesji osi Ziemi przejdzie z domu Ryb do domu Wodnika. Są jednak też tacy, którzy twierdzą, że to nie będzie koniec świata, lecz koniec ery chrześcijańskiej, co daj Boże. Tego końca nie przeżyjesz.
|
|
1 na 1 | Beata.D (83 punktów) | Może niekoniecznie wierzę, że to początek końca świata i zapowiedź powtórnego przyjścia Chrystusa, jednak odczuwam pewien niepokój z tym związany. Czasem mam wrażenie, że za sprawą USA może na prawdę dość do wojny światowej. Stany ciągle wynajdują kolejne miejsca na Ziemi, gdzie koniecznie trzeba posłać ich wojska, by na świecie mogły zapanować szczęście, miłość i dostatek. Zaraz kraje Europy Zachodniej w ramach solidarności zaczną posyłać też własnych żołnierzy. I w pewnym momencie rozpocznie się prawdziwa wojna, która wciągnie pół świata.
|
|
 | 3 na 3 | Frank Holman (5897 punktów) | >Może niekoniecznie wierzę, że to początek końca świata i zapowiedź powtórnego przyjścia Chrystusa, jednak odczuwam pewien niepokój z tym związany. Czasem mam wrażenie, że za sprawą USA może na prawdę dość do wojny światowej. Stany ciągle wynajdują kolejne miejsca na Ziemi, gdzie koniecznie trzeba posłać ich wojska, by na świecie mogły zapanować szczęście, miłość i dostatek. Zaraz kraje Europy Zachodniej w ramach solidarności zaczną posyłać też własnych żołnierzy. I w pewnym momencie rozpocznie się prawdziwa wojna, która wciągnie pół świata. > Dziwne podejście do przyszłości, oparte chyba bardziej na zwykłej niewiedzy ze strachu, niż na racjonalnych przesłankach. Liczba wojen i przemocy na Planecie Ziemia cały czas maleje, a nawet i "przejmowanie" większości tych konfliktów przez bądź co bądź jedną z najbardziej cywilizowanych armii świata też można ocenić raczej na pozytyw. Wolałabyś dopuszczać aby dzikusy się milionami mordowały maczetami, czy bronią chemiczną, a może brudną tanią atomową...?
|
|
|  | | Beata.D (83 punktów) | >a może brudną tanią atomową...?< Czym się różni brudna, tania bomba atomowa od czystej, drogiej?
>Wolałabyś dopuszczać aby dzikusy się milionami mordowały maczetami< Wolałabym, żeby dzikusy mordowały się w obrębie swojego kraju, niż żeby dzikusy mordowały się z nie-dzikusami.
|
|
| |  | 1 na 1 | Frank Holman (5897 punktów) | > >a może brudną tanią atomową...?<> Czym się różni brudna, tania bomba atomowa od czystej, drogiej?pl.wikipedia.org/wiki/Brudna_bomba (ps. nie chodziło mi o to, że jedna z nich jest mniej/bardziej szkodliwa, lepsza/gorsza, tylko że tzw. brudna jest już w zasięgu dzikich pastuchów, a prawdziwa atomowa wymaga ciągle "wyższej cywilizacji wiedzy") > >Wolałabyś dopuszczać aby dzikusy się milionami mordowały maczetami<> Wolałabym, żeby dzikusy mordowały się w obrębie swojego kraju, niż żeby dzikusy mordowały się z nie-dzikusami.Nie ma już takiego świata, każdy konflikt szybko i naturalnie się rozlewa*, więc moim zdaniem dobrze, że my (bardziej cywilizowani) staramy się nad tym zapanować. Tak na prawdę jedyny problem, że się to nam nie udaje, leży w tym, że każda interwencja/wojna kosztuje, a my nie chcemy za takie rzeczy już płacić - my już wolimy zarabiać na pokoju. A dzicy ciągle na wojnie = to jest prawdziwa obecnie sprzeczność. * Poza tym, jeśli dzicy się ciągle gdzieś mordują, to znaczy, że na Planecie ogólnie dalej jest syf, nie ma ogólnoświatowego pokoju. A chodzi o to, żeby się wszyscy bez wyjątku w końcu ucywilizowali i uspokoili.
|
|
| | |  | | Beata.D (83 punktów) | >* Poza tym, jeśli dzicy się ciągle gdzieś mordują, to znaczy, że na Planecie ogólnie dalej jest syf, nie ma ogólnoświatowego pokoju. A chodzi o to, żeby się wszyscy bez wyjątku w końcu ucywilizowali i uspokoili.< A najlepszą metodą na wprowadzenie pokoju jest wojna. Dlatego trzeba wysłać do takiej np. Syrii wojska Zachodu.
|
|
| | | |  | | Frank Holman (5897 punktów) | >A najlepszą metodą na wprowadzenie pokoju jest wojna. Dlatego trzeba wysłać do takiej np. Syrii wojska Zachodu. > I znów stawiasz tezę, na którą już odpisywałem. PS. Nie było planów wysyłania wojsk do Syrii; plany dotyczą selektywnych ataków rakietowych.
|
|
| |  | 3 na 3 | maciejo (3492 punktów) | >>a może brudną tanią atomową...?< >Czym się różni brudna, tania bomba atomowa od czystej, drogiej? >>Wolałabyś dopuszczać aby dzikusy się milionami mordowały maczetami< >Wolałabym, żeby dzikusy mordowały się w obrębie swojego kraju, niż żeby dzikusy mordowały się z nie-dzikusami.
Brawo! Wszyscy poza Europą to dzikusy? Poczytaj trochę historii. Wystarczy z podręczników do liceum. Jeszcze do niedawna w Europie mordowano się tak samo jak gdzie indziej. To, że gdzieś na bliskim wschodzie czy w północnej Afryce są wojny, to nie dlatego, że żyją tam dzikusy lecz dzięki "wzorowo" przeprowadzonej dekolonizacji. Porównaj granicę państw w tamtym regionie z granicami krajów Europy. Nie przypadkiem te u nas są poszarpane i nieregularne, a tam pocięte od linijki. Gdy mocarstwa nakreślały nowy ład nikt nie przejmował się sytuacją etniczną, religijną tamtych rejonów. Powstawały twory zlepione z odległych sobie do niedawna narodów, bądź narody dzielono. Stąd teraz mamy zamieszki, wojny, głód, niemożność istnienia trwałych rządów. Zanim się kogoś nazwie dzikusem warto wpierw spojrzeć na nas cywilizowanych bardziej krytycznym okiem.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Frank Holman (5897 punktów) |
>Brawo! Wszyscy poza Europą to dzikusy? Poczytaj trochę historii. ....Zanim się kogoś nazwie dzikusem warto wpierw spojrzeć na nas cywilizowanych bardziej krytycznym okiem. > Nigdy nie stawiałem tezy, że nie byliśmy dawniej dzikusami. Co więcej, chyba nawet z kontekstu nie może wyniknąć teza, że wszyscy poza Europą to dzikusy. O ile sam siebie czytam, to jedyną tezą było, że cywilizowani to ci co chcą zarabiać na pokoju zamiast na wojnie, a dzicy - ci co ciągle chcą zarabiać na wojnie.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | maciejo (3492 punktów) | >>Brawo! Wszyscy poza Europą to dzikusy? Poczytaj trochę historii. ....Zanim się kogoś nazwie dzikusem warto wpierw spojrzeć na nas cywilizowanych bardziej krytycznym okiem. >> >Nigdy nie stawiałem tezy, że nie byliśmy dawniej dzikusami. >Co więcej, chyba nawet z kontekstu nie może wyniknąć teza, że wszyscy poza Europą to dzikusy.
Wiem, to teza nie Twoja lecz interlokutorki.
>O ile sam siebie czytam, to jedyną tezą było, że cywilizowani to ci co chcą zarabiać na pokoju zamiast na wojnie, a dzicy - ci co ciągle chcą zarabiać na wojnie. > Zgadzam się z Tobą. Zwłaszcza dostarczanie broni wbrew międzynarodowym konwencjom do krajów takich jak Syria gdzie toczą się wojny domowe to szczególne zdziczenie.
|
|
3 na 3 | szarley (54911 punktów) | Cytat:W 1939 umierający mistrz (który nie lubi jak mu bakcyle szmyrglają, więc zawsze chodzi w masce pszczelarza) przekazuje swoim uczniom proroctwo. Będą trzy znaki. Żeby ludzie się opamiętali i przebudowali "od środka". Pierwszy z nich to wielka wojna. Drugi: czerwona zaraza, która zabije ludzkie dusze. Trzeci: wielki grzyb na niebie. "I dupnie promień z Saturna". I będzie koniec świata. Przecież wiecie co było dalej, prawda? Wielka wojna. Czerwona zaraza. Grzyb eksplozji atomowej na niebie. Nie mam racji? Chopy z Janowa też to widzieli i w tajemnych księgach znaleźli sposób jak uratować świat. Potrzeba tylko poświęcenia przeczystego młodzieńca, który przyjmie na siebie zabójczy promień. www.youtub(*)er_embedded&v=wPb5mrR9HqU#t=31Na niepoważny temat, poważnie polecam
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|