 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 16-09-2004 00:42 | Marian Ziemniak | Radiodatowanie | C 14 Radiowęglowa metoda węgla 14 C, polega na pomiarze koncentracji radioaktywnego izotopu węgla 14 C w obumarłych szczątkach organicznych, co pozwala ustalić wiek badanego przedmiotu. Miałem wiele wątpliwości dotyczących tej metody, zbadałem, więc jej powstanie u źródeł. Już na samym wstępie zauważyłem, że moje wątpliwości są słuszne. Twórca tej metody W.F. Libby pracował nad nią zaledwie dziesięć lat, a więc nie był w stanie precyzyjnie zbadać i zmierzyć ilości zanikłego węgla 14 C w próbce, którą poddał badaniu. Przyjmując wynik Libby połowicznego rozpadu węgla 14C na ok. 5650 lat łatwo obliczyć, że rocznie z badanej próbki zanikła 1 z 11300 część węgla 14 C. Należy wiedzieć, że do obliczenia połowicznego rozkładu trzeba wykonać przynajmniej trzy próby w równych odstępach czasowych. Pierwsza na początku badań w celu ustalenia zawartości węgla 14 C w próbce poddanej badaniom. Druga próba powinna nastąpić w połowie czasu przeznaczonego na badania, trzecia na zakończenie. Różnica, jaka powinna wystąpić między drugim, a trzecim badaniem jest podstawą do obliczenia połowicznego rozpadu. Przyjmując, że Libby pracował nad swoją metodą 10 lat to do obliczeń musiał przyjąć wyniki, jakie otrzymał po 5 latach badań i dziesięciu, oczywiste jest, że musiał takich prób przeprowadzić więcej. Wynik badań po 5 latach wskazał, że w badanej próbce ubyło 5 z 11300 części węgla 14 C. Trzeci wynik, który otrzymał po 10 latach badań musiał wykazać, że w próbce przez ostatnie 5 lat ubyło 5 z 11295 części pozostałego węgla14 C. Mając powyższe wyniki można zdecydowanie stwierdzić, że w okresie dziesięciu lat doświadczeń nad omawianą metodą dzisiejsze laboratoria tak znakomicie wyposażone nie są w stanie określić precyzyjnie, połowicznego rozkładu węgla 14C. Trzeba również pamiętać o tym, że dzisiejsze próby określenia wieku są podawane z dokładnością +/- 25 lat. Libby doskonale wiedział, że wyników jego badań nikt nie będzie w stanie podważyć, gdyż na dokładne określenie połowicznego rozkładu trzeba 500 lat badań. Mając 100% pewność, że nikt jego wyników nie podważy uprościł sobie prace. Zbadał próbki, których wieku był pewien-ustalił w nich zawartość węgla 14C i łatwo obliczył zanik 14C, jaki następuje po stuleciach. Miał do dyspozycji próbki nawet z Egipskich piramid ponoć do sprawdzenia swojej metody, ale posłużyły mu do opracowania swojej metody. Kiedy do badań otrzymał próbki, których wiek archeologicznie ustalono na 30-40 tyś? lat zawierały one jeszcze 14 C w takiej ilości ,że wiek tych próbek wskazywał na 10 tyś. lat. Znając doskonale świat naukowy wiedział, że coś takiego nie zostanie zaakceptowane, żeby, więc nie wykpiwano jego metody wymyślił połowiczny rozkład węgla 14 C nikt doświadczalnie tego nie sprawdzi, a Nobel się przyda. W ten oto sposób świat nauki otrzymał to, co chciał, a za to dał Libbyemu Nobla. Praktycznie nie jest możliwe ustalenie tego czy węgiel 14 C rozpada się połowicznie, ponieważ na doświadczenia trzeba by poświęcić 500 lat. W tej sytuacji należy stwierdzić, że całkowity rozkład węgla 14 C trwa od 11 do 12 tyś. lat, a więc próbki które zawierają w sobie śladowe ilości 14 C nie mogą być starsze niż 12 tyś. lat. www.opiramidach.republika.pl |
| Marcin Klapczyński | Rozumiem, że spiskowa teoria dziejów jest bardzo fascynująca, tylko najczęściej jest po prostu stekiem bzdur. Jedną z bardziej zabawnych jest potajemny pakt pomiędzy geologami i biologami, którzy umówili się na miliardy lat, aby ewolucja mogła być prawdopodobna. Znajduje się ona u mnie na jednym z wyższych miejsc na liście bzdurnych idiotyzmów, zaraz obok "czynnika umykania" J.W.G Johnsona (im szybciej zwierzę umyka, tym w wyższych warstwach osadowych się znalazło  ), polu morfogenetycznym Ruperta Szeldraka, czy teorii Penrose'a o mikrotubulach jako siedlisku duszy.  Czy opiera Pan swoje wywody na podstawie oryginalnych artykułów Libby'ego, czy użył pan po prostu pseudonaukowych argumentów z obcojęzycznych serwisów kreacjonistycznych? A może doszedł Pan do wszystkich wniosków w ten sam sposób, w jaki "udowodnił" Pan potop i profesjonalnie datował wiek Ziemi podczas spaceru w wyrąbanym lesie? (Artykul "Na swiadectwo Boga" na tej samej stronie) A może doszedł Pan do swoich wniosków tak samo jak tu: > Wiedzę, jaką dzisiejsza nauka może nam dostarczyć na temat genetyki, jest >wystarczająca żeby zaprzeczyć ewolucji. Kto się interesuje tym tematem wie, że >ostatnio naukowcy badając DNA stwierdzili, że nie ma żadnego powiązania człowieka z >małpą.Wiedzy na temat genetyki to Pan najwyraźniej nie posiada żadnej. Wracając do metod datowania. Do badania tylko samych szczątków człowieka, oprócz metody izotopowej, używa się również: metody akceleratorowej, termoluminescencyjnej, wymuszonej fotoluminescencji, rezonansu spinowego, magnetycznej, astro-klimatycznej. Odsyłam do książek, najlepiej unikać słów "konspiracja, zmowa, tajemnice, etc." w tytule.
|
|
 | | Marian Ziemniak | Na stronie, którą opublikowałem, nie użyłem ani jednego słowa takiego jak: tajemnica, konspiracja, zmowa- można sprawdzić. Znane są mi wszystkie metody datowania, ale w publikacji "Radiodatowanie" podważyłem metodę węgla C 14. Z treści Pana odpowiedzi wynika, że nie zgadza się Pan zemną - ma pan do tego prawo, ale nie podaje Pan żadnych argumentów i dowodów na to, że nie mam racji. Jest Pan wykształconym człowiekiem, więc sprawdzenie tego nie powinno przysporzyć Panu problemów. Skrytykował Pan prawie wszystko, co opublikowałem na stronie internetowej, za wyjątkiem tego, że prędkość obiegowa Ziemi, którą ja podaję jest inna od tej oficjalnie uznawanej. Chyba obawiał się Pan, że mogę mieć rację, bo to się da sprawdzić w przeciwieństwie do innych teorii. Szczerze zachęcam do przeprowadzenia tych obliczeń myślę, że nie przerosną Pana. Kiedy już przekona się Pan, że mam rację, to morze dojdzie Pan do wniosku, że czytuje mądrzejsze książki niż Pan i w przeciwieństwie do Pana potrafię z nabytej wiedzy korzystać.
|
|
|  | | Marcin Klapczyński | Hmm, przedmowca wyreczyl mnie w sprawie radiodatowania i obliczen - widze, ze nie musze siegac do zrodel. > Na stronie, którą opublikowałem, nie użyłem ani jednego słowa takiego jak: tajemnica, >konspiracja, zmowa- można sprawdzić.Nic takiego nie sugerowalem, prosze czytac uwazniej posty. > Znane są mi wszystkie metody datowania, ale w publikacji "Radiodatowanie" >podważyłem metodę węgla C 14.A reszte Pan przemilczal, aby pasowala do Panskiego datowania Ziemi. > Z treści Pana odpowiedzi wynika, że nie zgadza się Pan zemną - ma pan do tego >prawo, ale nie podaje Pan żadnych argumentów i dowodów na to, że nie mam racji.Na szczescie juz kolega powyzej mnie wyreczyl > Skrytykował Pan prawie wszystko, co opublikowałem na stronie internetowej, za >wyjątkiem tego, że prędkość obiegowa Ziemi, którą ja podaję jest inna od tej oficjalnie >uznawanej. Chyba obawiał się Pan, że mogę mieć rację, bo to się da sprawdzić w >przeciwieństwie do innych teorii.Nie zwrocilem uwagi na te dane... Przyznam szczerze, ze po tym jak przeczytalem sposob w jaki Pan szacuje wiek Ziemi przygladajac sie wyrabanemu lasowi, dalem sobie spokoj z reszta. To nie jest naukowa analiza, a ja traktuje powaznie jedynie naukowe artykuly. > Szczerze zachęcam do przeprowadzenia tych obliczeń myślę, że nie przerosną Pana.Nie przeroslyby, ale juz nie ma takiej potrzeby. Poza tym to nie moja dzialka - jestem biologiem molekularnym i specjalizuje sie w tej dziedzinie. Zanim wklei Pan cos nowego o powstaniu zycia na swoja strone radze przeczytac te artykuly i jesli Pan sie odwazy, zachecam do polemiki: Jak powstalo zycie: www.racjonalista.pl/kk.php/s,3065Pierwszy system biochemiczy: www.racjonalista.pl/kk.php/s,3150Pierwsze blony komorkowe: www.racjonalista.pl/kk.php/s,3272> Kiedy już przekona się Pan, że mam rację, to morze dojdzie Pan do wniosku, że czytuje >mądrzejsze książki niż Pan i w przeciwieństwie do Pana potrafię z nabytej wiedzy >korzystać.Madrzejsze ksiazki? "Zakazana archeologia"? "Morze" poczytalby Pan lepiej Dawkinsa i przestal pisac bzdury? Od dluzszego czasu czytam regularnie najbardziej eksluzywne magazyny naukowe - amerykanski "Science" i brytyjski "Nature" i z nabytej tam wiedzy potrafie korzystac. Dlatego zanim Pan zacznie pisac, ze "obecnie naukowcy sadza" radze najpierw tam zajrzec.
|
|
| |  | | Marcin Klapczyński | Piszac o przedmowcy mialem na mysli Ravko.
|
|
| |  | | Marian Ziemniak | Ponieważ zgadza się Pan z obliczeniami kolegi, odpowiem obydwu panom jednocześnie. Po pierwsze określenia "część" użyłem, dlatego, że zawsze pamiętam, do kogo kieruję swoją wypowiedź- w tym przypadku nie była to praca magisterska. Pamiętam też o tym, że Internet odwiedzają ludzie o różnym stopniu wykształcenia i kierunku, staram się, więc być zrozumianym przez jak największe grono. Określenie "część" jest jak najbardziej określeniem prawidłowym, a to, dlatego, że mol to gramocząsteczka, jednostka ilości. Przy pomiarze zawartości węgla 14C próbkę trzeba zwarzyć, a nie liczyć atomy, a to, dlatego, że w zależności od ilości-czyli od wagi zależna jest liczba atomów w danej próbce. Określenie, że z próbki zanika 5 z 11300 części jest prawidłowym stwierdzeniem, bo to jest 5 części całości, a ile jedna część zawiera atomów, to zależy od wagi próbki. O ile nie zgadzam się z obliczeniami RavKo to mimo wszystko potwierdził on tymi obliczeniami moje stanowisko, że w węglu 14 C nie zachodzi połowiczny zanik. Stwierdził, że 5 z 11300 części 14 C to niecałe 7 atomów i ten sam wynik uzyskał przy 5 z 11295 części 14 C. Zakładając, że RavKo swoje obliczenia wykonał prawidłowo można stwierdzić, że w ciągu 10 lat badań zanik 14 C jest stały, a to oznacza, że nie występuje połowiczny zanik 14 C. Każdy wie, że 5 z 11295 jest mniejsze niż 5 z 11300 i ta właśnie różnica powinna potwierdzić czy występuje połowiczny zanik 14 C, a jest to 0.006 jednej części z 11300 w ciągu roku.. Żeby, więc bezwzględnie stwierdzić, że w 14 C występuje połowiczny zanik należy udowodnić laboratoryjnie, a nie matematycznie, co roczny zanik mniejszy o 0,006 części od próbki z poprzedniego roku. Przyjmując, że światowe laboratoria same podają, że są w stanie określić wiek próbki do 2000 lat z dokładnością +/- 25 lat tj.25 z 11300 części, można z pewnością stwierdzić, że nie jest możliwe potwierdzenie 0,006 ubytku z jednej części 14 C rocznie. Pozdrawiam.
|
|
| | |  | | Koszałkowski (5 punktów) | > Ponieważ zgadza się Pan z obliczeniami kolegi, odpowiem obydwu panom jednocześnie.> Po pierwsze określenia "część" użyłem, dlatego, że zawsze pamiętam, do kogo kieruję swoją> wypowiedź- w tym przypadku nie była to praca magisterska.O atomach i molach ja się uczyłem w szkole podstawowej. Jeżeli bierzemy się za naukę to należy używać języka naukowego (co nie znaczy, że skomplikowanego). W innym wypadku powstają niejednoznaczności umożliwiające interpretowanie tekstu, ale to nie jest przecież poezja. > Pamiętam też o tym, że Internet odwiedzają ludzie o różnym stopniu wykształcenia i kierunku, staram się, więc być zrozumianym przez jak największe grono.Jeżeli uważa pan, że znaczna część ludzi nie zrozumie sformułowań w tekście to powinien pan podać linki, bądź samemu je wyjaśnić. > Określenie "część" jest jak najbardziej określeniem prawidłowym, a to, dlatego, że mol to gramocząsteczka, jednostka ilości.Spróbuje pan to ocenić nie na płaszczyżnie prawidłowy-nieprawidłowy, a na płaszczyżnie jednoznaczny-niejednoznaczny. Obydwa kryteria powinny się znaleźć przy doborze określeń. > Przy pomiarze zawartości węgla 14C próbkę trzeba zwarzyć, a nie liczyć atomy, a to, dlatego, że w zależności od ilości-czyli od wagi zależna jest liczba atomów w danej próbce.Hmmm? Zależy od wagi, objętości, składu itp. itd. Mi się zawsze wydawało, że należy użyć spektometru. Tym sobie między innymi tłumaczyłem to, że nie stosowano tej metody od razu po znalezieniu właściwości cząsteczek radioaktywnych. Ale skoro pan sądzi, że kilka wieków temu nie mieli wag... > Określenie, że z próbki zanika 5 z 11300 części jest prawidłowym stwierdzeniem, bo to jest 5 części całości, a ile jedna część zawiera atomów, to zależy od wagi próbki.Ale nie zaniknie 5 tylko 7 > O ile nie zgadzam się z obliczeniami RavKo to mimoNie zgadza się pan? Jak się można nie zgadzać z obliczeniami? Są one prawidłowe bądź nie. > wszystko potwierdził on tymi obliczeniami moje stanowisko, że w węglu 14 C nie zachodzi połowiczny zanik.Ja? > Stwierdził, że 5 z 11300 części 14 C to niecałe 7 atomów i ten sam wynik uzyskał przy 5 z 11295 części 14 C.Nie, stwierdziłem, że zaniknie ok. 7 z 11300 atomów. Albo 7 z 11300 części. Zakłdając, że części są równe. Dlatego przyczepiłem się do tych sformułowań, bo ich pan nie zdefiniował, a same w sobie są tak nieprecyzyjne, że w sumie nic nie znaczą. > Zakładając, że RavKo swoje obliczenia wykonał prawidłowo można stwierdzić, że w ciągu 10 lat badań zanik 14 C jest stały, a to oznacza, że nie występuje połowiczny zanik 14 C.Tak, zawsze tak można. Proszę tylko napisać z jakim błędem. Jeżeli się nie napisze z jakim to jednak nie można. Tam było jeszcze takie słowo około. A jeśli pan się domaga dokładnych obliczeń to proszę: Po 5 latach zaniknie przeciętnie 6.929346 atomów. Po następnych 5 latach zaniknie przeciętnie 6.925097 atamów. Oczywiście przy początkowych 11300 atomów. Różnica jest tak mała bo okres 10 lat jest bardzo mały przy 5650 latach. > Każdy wie, że 5 z 11295 jest mniejsze niż 5 z 11300 i ta właśnie różnica powinna potwierdzić czy występuje połowiczny zanik 14 C, a jest to 0.006 jednej części z 11300 w ciągu roku..Ale właśnie obydwa stosunki w moich obliczeniach są identyczne.( w tym poście bo w tamtym były przybliżenia) > Żeby, więc bezwzględnie stwierdzić, że w 14 C występuje połowiczny zanik należy udowodnić laboratoryjnie, a nie matematycznie, co roczny zanik mniejszy o 0,006 części od próbki z poprzedniego roku.Ale ja nie probowałem udowodnić tego matematycznie. Pokazałem tylko, że pańskie obliczenia są błędne i wykazałem kompletny brak znajomości tematu. A tak na marginesie w fizyce niczego się nie dowodzi. Wykazuje się zgodność teorii z rzeczywistością. > Przyjmując, że światowe laboratoria same podają, że są w stanie określić wiek próbki do 2000 lat z dokładnością +/- 25 lat tj.25 z 11300 części, można z pewnością stwierdzić, że nie jest możliwe potwierdzenie 0,006 ubytku z jednej części 14 C rocznie.Znowu hmmm. Mógłby pan to rozwinąć? Bo z jednego faktu nie wynika bezpośrednio drugi. A wcześniej użyłl pan wyrazu "części" zamiast "atomy" żeby każdy mógł zrozumieć. A tu taki przeskok myślowy. Będę się jednak posługiwał swoimi obliczeniami. Nie jest możliwe stwierdzenie zaniku 1.4 atomu z 11300 w ciągu roku. To się by zgadzało z pańskim wywodem. Ale już 14 z 113000 jak najbardziej się da. Czyli rozdzielczość pomiaru jest stała. Ale błąd wynikający z tej rozdzielczość przy liczbie atomów dążących do nieskończoności dąży do zera. > Pozdrawiam.A ja życzę panu więcej pokory w stosunku do naukowców(ja nim nie jestem  ), którzy się zajmują tym na codzień. A jeżeli pan nim jest to poprosiłbym o linki do pańskich prac w renomonowanych czasopismach naukowych.
|
|
| |  | | Koszałkowski (5 punktów) | >Madrzejsze ksiazki? "Zakazana archeologia"? >"Morze" poczytalby Pan lepiej Dawkinsa i przestal pisac bzdury? Ja bym radził na początek zacząć od podręcznika fizyki do 4 kl. liceum ogólnokształcącego.
|
|
| | |  | | Marian Ziemniak | Na pewno na temat, radiodatowania metodą 14 C wiem niewiele, ale na pewno moja wiedza w tym temacie znacznie przewyższa Pańską. Wydaje się Panu, że jeżeli będzie mnie pan ośmieszał i chwalił się tym, że jest naukowcem, to przekona czytelników, że ma rację. Nie zgadza się pan ze mną, chociaż nadal pana obliczenia i słowa potwierdzają słuszność moich zarzutów, co do metody14 C i nadal się Pan pieni. Widzę, że bardzo ciężko panu zrozumieć to zagadnienie, więc wyjaśnię to Panu najdokładniej jak potrafię. Żeby stwierdzić ile ma lat nieznany nam przedmiot np.: z drewna, należy pobrać z niego próbkę. Próbkę bezwzględnie, powtarzam bezwzględnie trzeba zważyć, a to, dlatego że 2 g drewna zawiera więcej węgla, niż zawiera go 1g drewna. Zważoną próbkę trzeba poddać wstępnej preparatyce chemicznej, następnie trzeba wytworzyć, CO 2- w przypadku drewna należy je spalić. Trzeci krok to grafityzacja i w ten sposób otrzymujemy katodę, którą umieszczamy w spektrometrze masowym, a on oblicza ilość jonów. Jony, atomy lub grupy atomów ( cząsteczki),obdarzone dodatnim lub ujemnym ładunkiem elektrycznym, powstają na skutek utracenia lub połączenia elektronów. Wiedząc ile otrzymaliśmy jonów, nie wiedząc, z jakiej ilości drewna nie możemy określić wieku przedmiotu poddanego badaniom. Jeżeli np. z 2g drewna otrzymamy tyle samo jonów, co z 1g innego drewna, wiek ich będzie różny, dlatego ważenie próbki jest podstawową czynnością prze przystąpieniem do oceny wieku. Do badania możemy użyć różnej wielkości próbek, czym większa tym pomiar będzie dokładniejszy, ale zawsze musimy pamiętać, jaką wagę miała próbka poddana przez nas badaniu. Znając wagę próbki i ilość jonów z niej otrzymanych korzystamy z tabeli i poznajemy wiek badanego przez nas przedmiotu z różną dokładnością, a ta zależy od wieku badanego przedmiotu. Czym młodszy przedmiot badamy, tym dokładność będzie większa. C.D.N. w Niedzielę Przepraszam, ale muszę kończyć. Pozdrawiam
|
|
| | | |  | | RavKo | >Na pewno na temat, radiodatowania metodą 14 C wiem niewiele, ale na pewno moja wiedza w tym temacie znacznie przewyższa Pańską. Bardzo możliwe, że przekracza. Z tym, że wykazuje się Pan kompletnym niezrozumieniem tematu. >Wydaje się Panu, że jeżeli będzie mnie pan ośmieszał i Ja pana ośmieszam? Może jestem złośliwy, ale sam pan mi daje powody. > chwalił się tym, że jest naukowcem, to przekona czytelników, że ma rację. Ja się chwaliłem? Proszę przeczytać jeszcze raz mój ostatni post (najlepiej ze zrozumieniem). >Nie zgadza się pan ze mną, chociaż nadal pana obliczenia i słowa potwierdzają słuszność moich zarzutów, co do metody14 C i nadal się Pan pieni. Moje obliczenia? Nie, po prostu pan ich nie rozumie. Ja się nie pienię. Jestem bardzo spokojnym człowiekiem. >Widzę, że bardzo ciężko panu zrozumieć to zagadnienie, więc wyjaśnię to Panu najdokładniej jak potrafię. Wie pan jest mi trudno, bardzo trudno. Jednocześnie jest bardzo trudno zrozumieć to zagadnienie naukowcom, wykładowcom, nauczycielom itd. itp. Tylko Pan je zrozumiał. Podczas najbliższej ceremoni rozdania nagród Nobla, na pewno będę za Pana trzymał kciuki. >Żeby stwierdzić ile ma lat nieznany nam przedmiot np.: z drewna, należy pobrać z niego próbkę. Próbkę bezwzględnie, powtarzam bezwzględnie trzeba zważyć, a to, dlatego że 2 g drewna zawiera więcej węgla, niż zawiera go 1g drewna. Na prawdę? Myślę, że byłbym w stanie tak dobrać rodzaje drewna,że 1g 1-szego rodzaju zawierałoby więcej węgla niż 2g 2-giego rodzaju. > Zważoną ... [cut] Tu nie ma problemu z procesem pomiarowym. Tu jest problem ze zrozumieniem procesu fizycznego, jaki się wykorzystuje do radiodatowania. >C.D.N. w Niedzielę >Przepraszam, ale muszę kończyć. Przepraszam, ale z mojej strony to jest EOT. Ta dyskusja nie ma sensu. >Pozdrawiam Jakoż i ja.
|
|
| | | | |  | | Marian Ziemniak | Najpierw odsyła mnie Pan do podręczników z 4 klasy liceum, teraz twierdzi, że nie rozumie, a rzeczywistość jest taka, że została urażona Pana duma naukowca. Wyjaśnię jednak Panu do końca to zagadnienie, bo trzeba pamiętać, że piszemy na forum i może podobnie jak Pan, ktoś tego nie rozumieć. Choć jest to trudne zagadnienie, ale ja je rozumiem i wiem, w czym tkwi błąd, ale dzięki Panu i Pańskiemu koledze wiem, że niezbyt jasno to opisałem, naprawiam, więc swój błąd. W.F. Libby nad opracowaniem metody pracował zaledwie 10 lat i w tym czasie musiał stwierdzić, że w węglu 14 C występuje połowiczny zanik. Jest to po prostu niemożliwe, z tego względu, że urządzenie, którym się posługiwał mierzyło zawartość węgla 14 C z dokładnością jak sam Libby stwierdził +/- 25 lat i to jest cały problem w tej metodzie. Spektrometr masowy jest swego rodzaju wagą i dla lepszego zrozumienia problemu posłużę się przykładem wag. Wagi ważą z różną dokładnością i tak np. samochodowe +/- 25 kg, czy ktoś zdecydowałby się na takiej wadze odważyć 1 kg cukru? Czy ktoś, chcąc sprzedać złoty pierścionek zgodzi się by go zwarzyć na wadze uchylnej sklepowej? Dzisiejsze spektrometry ze względu na ich dokładność należy przyrównać do wagi uchylnej sklepowej, a do stwierdzenia tego czy w węglu 14 C występuje połowiczny zanik należałoby posiadać spektrometr porównywalny z wagą laboratoryjną, a takowych jeszcze nie skonstruowano. Śmiało mogę, więc stwierdzić, że metoda 14 C to oszustwo naukowe. Obliczeń nie będę powtarzał, bo są w poprzednich postach, Pana, choć błędne, ale wykazują jak niewielkie różnice trzeba wykazać przy pomiarze. Tak niewielkie różnice można obliczyć matematycznie, ale przy dzisiejszym sprzęcie nie zrobi się tego laboratoryjnie. Pozdrawiam
|
|
| RavKo | >Twórca tej metody W.F. Libby pracował nad nią zaledwie >dziesięć lat, a więc nie był w stanie precyzyjnie zbadać i >zmierzyć ilości zanikłego węgla 14 C w próbce, którą poddał >badaniu. >Przyjmując wynik Libby połowicznego rozpadu węgla 14C na >ok. 5650 lat łatwo obliczyć, że rocznie z badanej próbki >zanikła 1 z 11300 część węgla 14 C. Nie prawda. Z 11300 atomów izotopu węgla C14 zaniknie niecałe 1.4 atomu (oczywiście przeciętnie). Mała, ale w tym przypadku bardzo znacząca różnica. >Należy wiedzieć, że do obliczenia połowicznego rozkładu >trzeba wykonać przynajmniej trzy próby w równych odstępach >czasowych. Pierwsza na początku badań w celu ustalenia >zawartości węgla 14 C w próbce poddanej badaniom. Druga >próba powinna nastąpić w połowie czasu przeznaczonego na >badania, trzecia na zakończenie. >Różnica, jaka powinna wystąpić między drugim, a trzecim >badaniem jest podstawą do obliczenia połowicznego rozpadu. A dlaczego akurat trzy? Połowiczny rozpad jest wartością statystyczną (będzie prawdziwa gdy liczba atomów, bądź próbek jak pan to nazywa będzie nieskończona, przy pomiarze małej ilości atomów węgla czas może nam wyjść 1 dzień, bądź wiele miliardów lat) >Przyjmując, że Libby pracował nad swoją metodą 10 lat to do >obliczeń musiał przyjąć wyniki, jakie otrzymał po 5 latach >badań i dziesięciu, oczywiste jest, że musiał takich prób >przeprowadzić więcej. >Wynik badań po 5 latach wskazał, że w badanej próbce ubyło >5 z 11300 części węgla 14 C. Nieprawda. Ubędzie niecałe siedem atomów ( bądź moli, nie próbek bo co to za jednostka fizyczna??) >Trzeci wynik, który otrzymał po 10 latach badań musiał >wykazać, że w próbce przez ostatnie 5 lat ubyło 5 z 11295 >części pozostałego węgla14 C. Znowu nieprawda niecałe 7 atomów. >Mając powyższe wyniki można zdecydowanie stwierdzić, że w >okresie dziesięciu lat doświadczeń nad omawianą metodą >dzisiejsze laboratoria tak znakomicie wyposażone nie są w >stanie określić precyzyjnie, połowicznego rozkładu węgla >14C. Biorąc większą liczbę moli (atomów) węgla można ten czas określić o wiele dokładniej. I obliczyć błąd z jakim ten czas określono. Więcej atomów mniejszy błąd (przy tym samym okresie badania). Czyli można badać przez rok bądź miesiąc w zależności od liczby atomów biorących udział w badaniu i wiek ten określić z takim samym błędem. >Trzeba również pamiętać o tym, że dzisiejsze próby >określenia wieku są podawane z dokładnością +/- 25 lat. >Libby doskonale wiedział, że wyników jego badań nikt nie >będzie w stanie podważyć, gdyż na dokładne określenie >połowicznego rozkładu trzeba 500 lat badań. Nie prawda. Patrz wyżej.
>Praktycznie nie jest możliwe ustalenie tego czy węgiel 14 C >rozpada się połowicznie, ponieważ na doświadczenia trzeba >by poświęcić 500 lat. W tej sytuacji należy stwierdzić, że >całkowity rozkład węgla 14 C trwa od 11 do 12 tyś. lat, a >więc próbki które zawierają w sobie śladowe ilości 14 C nie >mogą być starsze niż 12 tyś. lat. Bzdury. Całkowity rozpad nastąpi przeciętnie po 28250 latach. To nie jest funkcja liniowa tylko ekspotencjalna. Radziłbym trochę poczytać zanim się wpowiadamy na jakiś temat. Po 12 tyś. lat bedzię połowa z połowy liczby atomów węgla, czyli 2825 atomów. Całkowity zanik to kiedy ta liczba spadnie do 1/32 (oczywiście wartość umowna)stanu wyjściowego. P.S. Przy wszystkich liczbach tutaj kluczowe znaczenie ma słowo statystycznie, bądź przecietnie. Jeśli weźmiemy 2 atomy węgla C14 to jeden zostanie nam kiedy? Wiemy tylko, że za 5650 lat szansa na to że będzie jeden wynosi 50%, a że będą 2 też 50%. Pozdro
|
|
 | | Terion | Dzięki za wnikliwą analizę Ravik. Jestem pod wrażeniem  Precz z pseudonauką!
|
|
 | | BronislaW. | Gwoli ścisłości: > To nie jest funkcja liniowa tylko ekspotencjalna.Eksponent -> funkcja eksponecjalna. Ekspotetnt? -> funkcja ekspotencjalna
|
|
|  | | Koszałkowski (5 punktów) | > Gwoli ścisłości:> > >To nie jest funkcja liniowa tylko ekspotencjalna.> > Eksponent -> funkcja eksponecjalna.> Ekspotetnt? -> funkcja ekspotencjalna  Wiem  , po prostu odpisywałem na szybko i się pomyliłem. Zresztą nie tylko tam. Na końcu powinno być: jeśli mamy 1 atom węgla C14 to po 5650 latach mamy 50% sznas na to że to będzie węgiel C14, a 50% że nie. Pozdrawiam
|
|
| zbyszek | Mam krótką uwage do oponentów autora notki. Dlaczego krytykuja Panowie odważne i rzeczowe podejście, które w sposób bardzo konkretny argumentuje watpliwości dotyczące datowania metodą węgla C14. Poza kontr-argumentami typu "morze", "espotencjalny" i wysyłanie do IV klasy nie odpowiedzieli Panowie nic konkretnego. Ja popieram odwazne i niepokorne podejście autora wobec "betonu" naukowego, i tych którzy ślepo przyklaskują ogółowi wierząc w jego nieomylność .
Proszę o fakty...
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|