Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nic i wyobraźnia

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
21-01-2007 16:42hiyoshiro (278 punktów)Nic i wyobraźnia
Witam, to znowu ja, znów zakładam pewien wątek, mam nadzieje, że to nikogo nie drażni, ale wciąż pojawiają się u mnie w głowie nowe pytania, wraz z tym jak coraz częściej zaczynam poddawać się namysłowi. Myślę, że pytania te są ciekawe i warto się nimi podzielić. Otóż wczoraj, zastanawiając się nad istotoą świata, doszedłem do wniosku że granice ludzkiego poznania w jakiś sposób są ograniczone przez wyobraźnię. Myśl, która jest współtwórcą naszego umysłu musi jakoś przed-stawiać to o czym myślimy, by mogło to zostać pomyślane. To przedstawianie nazwę wyobraźnią. Myślałem nad czasem, ale nie mogłem wyobraźić sobie życia bez czasu. Jest on niejako swojego rodzaju absolutem, rzeczą, która jest i nic nie ma wpływu na to, że jest. Ale nie to było najtrudniejsze. Próbowałem również wyobraźić sobie powstanie Wszechświata. Albo przed coś było, zanim powstał Wszechświat, albo nie było niczego (materialnego). Załóżmy, że nie istniała żadna materia. (nieważne jest czy istniał czas, czy Duch, nie było żadnej materii). Nie jestem sobie w stanie wyobraźić takiej nicości. Nie mogę sobie przedstawić "niczego" czyli stanu rzeczy jaki mógł mieć miejsce według naszej hipotezy, zanim powstał Wszechświat. Potraficie sobie wyobraźić takie absolutne nic? Ja, próbując to zrobić wyobrażałem sobie wielką białą przestrzeń, albo wielką czarną przestrzeń, ale to "nic" które usiłowałem sobie przedstawić wciąż nie było niczym, było kolorem. Moje przedstawianie jest oparte na zbiorze pewnych pojęć, które coś oznaczają. Nie ma pojęcia które oznacza "nic" dosłownie, pewnie dlatego, myśląć pojęciowo i obrazowo nie moge sobie wyobraźić owego nic.
A wy to potraficie? Ktoś mógłby zapytać czemu albo po co. Nie wiem po co, ale uważam że każda próba podjęcia namysłu nad czymś, rozwija. Nie wiem czy ta dyskusja ma sens, jjeśli nie to minus, ale może dałoby rade coś z tego ukulać.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

IQ955 (2355 punktów)
Drogi Hyioshiro,

Trochę jest bałaganu w Twojej wypowiedzi, zaś zdanie o tym, że zastanawiasz się na istotą świata, może być nawet powodem do złośliwostek - ja jednak odpowiem Ci bardzo poważnie, bo mnie (i chyba nie tylko) także takie rzeczy czasem dość dojmująco gnębią.

I wcale tu nie trzeba się zastanawiać nad istotą świata; wystarczą znacznie prostsze rzeczy. Spróbuj sobie wyobrazić punkt, prostą, upakowanie kul w przestrzeni wielowymiarowej, elektron (ten sam!) znajdujący się równocześnie w różnych miejscach.

Ja tego nie potrafię - to jedyna uczciwa odpowiedź.

Owszem, mogę obliczyć odległość punktów w przestrzeni czterowymiarowej, bo jest na to wzorek. Mam pewnie jakieś tam swoje wyobrażenie w głowie, które pozwala mi tym jakoś operować, ale to tylko jakaś moja osobista myśl. Im więcej się w czymś ćwiczę, tym moje wyobrażenia pozwalają mi sprawniej w danej dziedzinie działać, ale łatwo trafiam na bariery, poza którymi moja wyobraźnia jest BEZRADNA.

Jeśli chcesz znać moje zdanie - musimy z tym żyć, robiąc ile się da. Pocieszające jest to, że pewne bardzo małe sukcesy udało mi się w tej pracy jednak osiągnąć.

Myślę, że Twój ból jest bólem wszystkich, którzy choćby raz pomyśleli o matematyce lub fizyce trochę wiecej niż im kazano w szkole.

>Nie wiem czy ta dyskusja ma sens,
Myślę, że i tak i nie. Możesz sie czegoś dowiedzieć o kulturystyce od innych, ale własne mięśnie musisz w końcu wyćwiczyć własnym wysiłkiem.

"Nie ma królewskiej drogi do geometrii!" powiedział (podobno) Euklides królowi, któremu wykładał geometrię, a ten narzekał, że jest taka trudna.

P.S.1. Zerknij sobie do założonego przeze mnie wątku pod tytułem "Interpretacja geometryczna". Pisaliśmy tam o podobnych rzeczach
P.S.2. Może zechcesz także zajrzeć pod adres www.marekczeszek.com. Tam XIV numerze "AdRem" jest artykuł pod tytułem "Dziwolągi matematyczne".


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
hiyoshiro (278 punktów)
dzieki Iq, juz sie biore za czytanie.Edit: Tylko jest taki problem - ten adres mi nie działa. Próbuje wpisać z palca www.marekczeszek.com ale nie działa.Otwiera się pusta strona, w head jest napis "test". Robię coś źle? W poprzednich wątkach też ktoś miał problem z otwarciem tego adresu. Proszę o instrukcje jak otworzyć tą stronę lub o przesłanie mi artykułu na mail : lp.2o@orihsoyih
Dzięki! Pozdrawiam

Neurosis
IQ955 (2355 punktów)
Niestety nie wiem dlaczego, ale niektóre osoby w Polsce nie mogą dotrzeć do tej mojej strony; u innych działa za to bez zarzutu. Spróbuję w tym jeszcze podłubać w najbliższych dniach. Na razie wysyłam artykuł pocztą.

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
Zygo
Po co tak długi tekst?
movax (630 punktów)
Witam.
Jak już ktos wspomniał, problemy z intuicją można mieć z prostszymi obiektami niż "nic". Jakoś sobie radzę z czterowymiarowa czasoprzestrzenią, a do wyborażenia "nic" widocznie trzeba dorosnąć i dużo ćwiczyć A tak naprawdę, formalizm który to opisuje nigdy nas nie zawiedzie, więc najlepiej mu ufać niż nasz intuicji. Podobnie z światem mechaniki kwantowej, nie potrafię sobie go wyobrazić, no może jakoś częściowo nieudalnie, ale jedynie nowy sposób patrzenia, nie przez oczy tylko różne relacje formalne, daje mi pełen wgląd i po latach poruszam się w tym świecie całkiem naturalnie.

Wyobraźnia zwykle oznacza "zobaczenie", oczywiście zobaczyć nic sie nie da.

Dajmy na to przykład: zbiory ciastek, wyobraź sobie 3 ciastka. Dla prostoty niech będa na stole (albo niech te ciastka to będą jedyne obiekty we wszechświecie), no i teraz wyobraź sobie 2 ciastka, zostanie ci jedno ciastko, i teraz wyobraź sobie brak ciastek. Proste, to nie? Wystarczy zjadać ciastka

Jeśli chodzi o wyobrażenie nic, jest też inny problem z mózgiem. Mózg po prostu nie potrafi myśleć o niczym, ciągle jest czymś zajęty i plączą się w nim różne myśli. Gdyby Ci się udało pomyśleć o niczym naprawde mocno to zapewne oznaczało by że nie zyjesz. Radzę więc uważać

pozdrawiam
sceptymucha
Cze. A moglbys sobie wyobrazic pokoj, w ktorym siedze piszac teraz na kompie? Ok. A teraz powiedz mi, na ile zgadza sie to wyobrazenie z rzeczywistoscia. Musialbys miec informacje zwrotna ode mnie, by to sprawdzic.
Z nicoscia jest taki problem, ze informacji zwrotnej nie sposob uzyskac. Jesli ktos siedzialby w nicosci, to nie bylaby juz nicosc. Mozesz wiec tylko obserwowac brzegi jestestwa i stad czerpac informacje.
Pozdrawiam
maja (474 punktów)
>Otóż wczoraj,zastanawiając się nad istotoą świata, doszedłem do wnioskuże granice ludzkiego poznania w jakiś sposób są ograniczoneprzez wyobraźnię.
>Myślałem nad czasem, ale nie mogłem wyobraźić sobie życia
>bez czasu.

Już Kant twierdził że nie możemy niczego zobaczyć, pomyśleć poza czasem i przestrzenią( aprioryczne formy zmysłowości). I to odnosi się również do nicości, która ze swej istoty musi być poza czasem i przestrzenią, więc nigdy jej człowiek nie pojmie...
Darek (20 punktów)
A moze po prostu nie ma niczego (nic nie istnieje) wszystko ma swoje limesy, tylko my zle miary przykladamy?

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365