Autor komentarza: gevara Dodano: 09-09-2004 > Ale - śmieszniejszy jest tekst, który jest na początku:> "Co to jest energia? Energia, obojętnie z jakim przymiotnikiem, jest >tylko jedna. Po prostu energia. "> No pięknie - na pytanie "co to jest energia" najpierw pada >odpowiedź "jest tylko jedna", a potem "po prostu energia". Idem >per idem - że tak się fachowo wyrażę. Cała reszta artykułu jest >naładowanym emocjonalnie logicznym bełkotem - którego >kwintesencją jest ta 'definicja' energii. Drogi autorze tego artykułu - >myśleć się naucz, a potem pisz cokolwiek.Autor tekstu: Marceli Kołodziejski; Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,2723> >Sprecyzujmy dokładnie, o czym mówimy. Co to jest energia? >>Energia, obojętnie z jakim przymiotnikiem, jest tylko jedna. Po >>prostu energia. Przymiotnik, jaki dodajemy, tylko precyzuje jej >>wtórne pochodzenie i nie ma on innego znaczenia. Energia to po >>prostu zdolność do wykonania pracyTego ostatniego już, drogi gevaro, nie raczyłeś zacytować. Chociaż nie dziwię ci się, bo wtedy sam bys sobie zaprzeczył. To raz. Dwa: energia ki istnieje i działa, bioenergoterapia działa, akupunktura działa, homeopatia działa, spluwanie przez lewe ramię działa, nic nie robienie TEŻ działa. Tylko dlaczego ma to za każdym razem inną nazwę, inne gadżety i inny cennik, skoro wszystko ma wymalowane na czole wielki napis PLACEBO. I dlaczego, do licha ciężkiego, tyle to kosztuje. |